post leszek.milewski

Opublikowane 20.08.2020 00:12 przez

leszek.milewski

Zagrałem kiedyś piętnaście minut w sparingu juniorów pewnej klubowej drużyny. Nie dostałem ani jednego podania. Raz typ mnie okiwał na skrzydle. Ale jak ktoś mnie pytał, mówiłem, że było nieźle, bo w jednej sytuacji tak się ustawiłem, że jakbym dostał podanie, to bym na pewno strzelił bramkę.

Wbrew narracji, według której jak Lewandowski nie strzeliłby dziś gola, to wyschłaby Wisła, uważam, że Lewy zagrał słaby mecz. Mam nadzieję, że jeszcze za to nie zabierają obywatelstwa. Ale takie czasy, że i w tym malkontenctwie kryje się zawoalowane docenienie. Polak rodak strzela gola w półfinale Ligi Mistrzów, wtarabania się do finału, a jest przestrzeń, żeby wybrzydzać.

Najlepszym piłkarzem Bayernu byli Neuer i Gnabry. Mecz może dla niektórych miał letnią temperaturę, bo Bayern trafił dwa razy do trzydziestej minuty, ale ciekawa rzecz:

Według map xG Michaela Caleya, ten mecz w zasadzie niczym się nie różnił od starcia Lyonu z Manchesterem City. Caley sprytnie dodał nawet, że Lyon stworzył z Bayernem lepsze okazje, niż stworzył z The Citizens.

Tam wpadły trzy, teraz nie wpadło nic.

„Football is football, you know”, jak powiedziałby Takesure Chinyama swą nieomylną frazą, którą da się wykorzystać zawsze.

Awansował zespół lepszy, ale też jakby Lyon szybko wyszedł na prowadzenie – a miał ku temu podstawy – ten mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej. Nawet chwalony Neuer zaraz na początku, gdy uciekał Depay, mógł być lobowany, ale Holender nie zaryzykował.

To mógł być mecz, w którym brakowałoby lepszej gry Lewandowskiego.

Nie mówiąc o tej sytuacji, o której teraz możemy sobie zażartować, że szalona asysta. Że tak chciał. Że coś tam. Ale gdyby to była sytuacja na ostrzu noża, o wynik, o przełamanie w meczu, a tutaj takie brownforbesowanie przed całym światem – no, do żartów byłoby mniejsze pole. Lewy zagrał lepiej po zmianie stron, w końcu strzelił bramkę pieczętującą zwycięstwo. Ale ciężar w kluczowym momencie tego meczu wzięli inni, tak jak on brał ciężar z Chelsea. Taka jest moja prawda tego meczu.

Co oczywiście nie zmienia w niczym faktu, że jak wczoraj przypomniałem sobie, że Lewandowski strzelił w tym sezonie Ligi Mistrzów czternaście bramek w ośmiu meczach, do tego dorzucając worek asyst, to złapałem się za głowę i tak się ciągle trzymam.

Tyle słabszy mecz z Lyonem odbiera mu w skali roku, jak to, że z Barceloną najjaśniejszym blaskiem świecili inni, a on zrobił „tylko” bramkę i asystę.

Jak z PSG też, w trzecim kolejnym najważniejszym meczu Ligi Mistrzów, Bayern wygra, ale to kumple będą mieli najważniejsze żętoy, również nie zmieni to za wiele. Zrobił już dość i jeszcze trochę. Gra najlepiej w karierze. I tak mu prawie każdy w tej drużynie wisi jakieś piwo na Oktoberfest.

Ale chciałbym, naprawdę chciałbym, żeby zagrał w finale wielki mecz.

Był w nim bezapelacyjnie pierwszoplanową postacią. Krupierem tego spotkania. Stoję w nieustającym rozkroku pomiędzy wspominaniem zachwytami nad tym, że Andrzej Niedzielan wyjeżdża do Nijmegen, Żurawski w Szkocji jest podpisany na plakacie „Magic”, a Saganowski trafia w Lidze Mistrzów w gównomeczu z Villarrealem przegranym 3:6. Pamiętam, że nawet kapitalna przygoda Krzynówka w Bayerze to tylko faza grupowa.

To kazałoby mi zachować pokorę.

Doceniać ten mecz z Lyonem, bez względu na wszystko. Nawet to jakieś zgranie głową, po którym Gnabry ewidentnie źle pobiegł. Albo to, że Lewy znalazł się w jakiejś sytuacji i skasztanił.

Ja wiem, do czegoś, co wyprawia obecnie Lewandowski, nie ma porównania. I, choć samodzielnie w dużej mierze przyczynił się do zmiany postrzegania polskich piłkarzy za granicą, wyważając następcom drzwi, tak nie zdziwię się, jak takiego fenomenu – Polaka nie wśród najlepszych na świecie, przez moment, tylko na stałe, a obecnie o jeden mecz od zostania w danym roku/sezonie najlepszym – już więcej nie zobaczę. Ludzie tak długo nie żyją.

A przecież najbardziej imponuje mi to, że poza boiskiem praktycznie samodzielnie zmienił mentalność polskich piłkarzy. Całego pokolenia. Sam jeszcze – wiem z dobrego źródła – był w szatni, w której „kto nie pije, ten kapuje”. Sam jeszcze wyjeżdżając z Polski miał kompleksy, liczył tylko na to, żeby szybko nie wrócić. Nie sądził, że może być taki dobry.

Jego następcy, na jego przykładzie, wiedzą, że mogą. Wiedzą, że może żarcie jarmużu nie jest ciekawą anegdotą przy piwku, ale jednak strzelanie bramek w Lidze Mistrzów już owszem. Lewy to nie tylko jego gra, jego gola – zasięgi ma o wiele dalsze, na całą polską piłkę.

Ale właśnie ta wyjątkowość chwili sprawia, że jestem głodny jeszcze więcej.

Tu się piszą być może mecze, które będę wspominał przy kominku. Tu swoje bardzo istotne – wieńczące w pewnym sensie? – takty rozgrywa w naszych warunkach wszechkariera. Nawet Lewy też nie jest wieczny, ma mimo tej formy bliżej niż dalej. I chciałbym, by zawodnik, który ubiega się o miano najlepszego na świecie, w najważniejszym meczu dał tego dobitny dowód. Pokazał właśnie tu, gdy cały świat patrzy, tę wielkość, którą czasem w takich momentach pokazywali Messi, Ronaldo czy inny Maradona.

To mi się marzy.

Ale znowu rozkrok: przecież jak zaczynałem interesować się piłką, jarałem się bramkami Marka Citki w przegranych meczach.

Nie marzyło mi się, że Polak wjedzie na taki poziom.

Tak właśnie apetyt rośnie w miarę jedzenia.

***

Bartosz Białek, który wyjeżdża do Wolfsburga, przypomina mi trochę Lewego. Podkreślam, TROCHĘ, już żeby tak nie nurzać się w przesadzie. Uważam, że jak Białek osiągnie ułamek tego, co osiąga Lewanowski, i tak będzie można mówić o sukcesie.

Młody jest silnym chłopiskiem, ale na pewno nie jakimś czołgiem, który trzeba trafić w głowę, żeby wpadło. Umie szukać przestrzeni na boisku i szybko podejmuje decyzje, chyba z papierami na to, by częściej podejmować te trafne. To dziś cechy poszukiwane mocno. Szczególnie w połączeniu z odwagą gry i zupełnie przyzwoitą techniką użytkową.

Buduje nawet to, że Białek w sumie w juniorach sporo grał głębiej. Wygląda na taką klasyczną dziewiątkę, a on kiedyś występował za napastnikiem, często dogrywał. Myślę, że papiery ma z każdej strony wyglądające interesująco.

Czy powinien zostać w ESA?

Pewnie specjalnie by na tym nie stracił – jeśliby się nie połamał. W Zagłębiu gwarantowane minuty, cyknąłby parę goli. I tak odszedł, tylko z większym ograniem, a także lepszą kartą przetargową. Teraz w sumie wyjeżdża jako gość, który strzelił w Ekstraklasie dziewięć trafień. W młodym wieku, ale wciąż – dziewięć trafień w lidze, która zajmuje jakieś tam 31/32 miejsce w rankingu UEFA.

No ale właśnie. Spójrzmy gdzie jesteśmy. Sam się na tym często łapię, że siedzimy w naszej bańce polskiej piłki, ze szczególnym uwzględnieniem ligi, a tymczasem tu idą wielkie pieniądze do klubu z grupy spadkowej rozgrywek, które sąsiadują w rankingu UEFA z Liechtensteinem. Być może Białek większe wyzwania od jutra będzie miał na treningach. Zapłacili za Białka pięć milionów euro – nie jakiś transferowy rekord Wolfsburga, ale nie też na tyle mało, żeby dać mu zdechnąć w rezerwach.

Reguły nie ma. Na każdego Kapustkę znajdzie się Zieliński, Krychowiak, Milik.

Ja jestem zdania – idź, zobacz, spróbuj. Jak się odbijesz, młody jesteś – jeszcze zdążysz wrócić. A czasem ta winda może już nie podjechać.

Poza tym jakoś przekonania nie mam, że jakby Kapustka rok dłużej pograł w ESA, to dziś nosiłby opaskę kapitańską w Leicester. Według mnie zupełnie inne czynniki niż więcej meczów w Ekstraklasie decyduje o być albo nie być na Zachodzie.

***

Tak, wiem, że sanepid rozdaje karty w eliminacjach, nie UEFA. Prawo krajowe a nie jakaś tam europejska federacja.

Sytuacja ze Slovanem, który ma grać rezerwami (!) na Wyspach Owczych. Względnie teraz sprawa zespołu z Kosowa, który może sobie zebrać drużyny z innych klubów kosowskiej ligi (śmierdzi fejkiem, ale takie czasy, że kto wie).

Czy macie wątpliwości, że jakby trafiło na wielki klub, na ważne granie, to by też tak gładko dopuszczono do cyrku? Czy pozwolono by, żeby tak lekko szastać walkowerami?

Slovan to duża firma w naszym regionie, z wynikami z zeszłej jesieni, rozwijająca się, wysoko mierząca. Miliony idą w ruch, żeby ten klub działał, jak działa. Ale w skali Europy – jego głos nie znaczy nic. Podejrzewam, że UEFA ma gdzieś te całe eliminacje. To jest tylko przyczynek do prawdziwego grania. Na Słowacji się pooburzają, ale tam, gdzie głosy są słyszalne, to będzie informacja siódmego rzędu.

Ale w sumie, zróbmy rachunek sumienia: kto się przejął oburzeniem Drity, pozbawionej rewanżu z Linfield?

A kto pomyślał „jaka to różnica, przecież i tak za wiele nie pograją?”.

Otóż ta sama narracja za chwilę może wykończyć nas.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 20.08.2020 00:12 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 46
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
piniu
piniu

Lewandowski przebil Sterlinga

Max
Max

a ja przebiłem twoja stara

typowy zawisny smutny czlowiek

Michał_Lubuskie
Michał_Lubuskie

Swietny tekst Panie Leszku 🙂
Szczególnie fajny ten wywód o Zagłebiu ze mimo iż ekipa z druzyny spadkowej 32 ligi europy, to jednak kupuje sie tu goscia za 5 melonów.
Tylko mały bład z krzynówkiem gdyz jego Bayer w sezonie 2004/2005 odpadł w 1/8 finału z Liverpoolem a nie w fazie grupowej 🙂

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niby tak, tylko czy te 5 melonów będzie miało jakikolwiek wpływ na ewentualny rozwój sportowy klubu czy naszej piłki klubowej w jakimkolwiek aspekcie? Śmiem wątpić.
Chociaż z drugiej strony, gdzie jak gdzie to w Lubinie młodych szkolić potrafią, jak mało gdzie u nas.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Lewandowski zagrał dobre spotkanie, Bayern wygrał 3:0 a Lewy miał asystę i strzelił gola, do tego był cały czas w grze, w odróżnieniu np. od Muellera. Po co drążyć temat i szukać dziury w całym.
Co chodzi o Białka, jestem za tym aby tacy zawodnicy odchodzili jak najszybciej, trafi do lepszej ligi, klub zarobi bardzo dobre pieniądze, zawodnik trafi do innego świata i innej kultury gry w piłkę. Wyglada na takiego który sobie poradzi, jest szansa trzeba z niej korzystać.
Bo może być jak kiedyś z Citko, lub przypadek Lecha i Gumnego który miał być rekordem transferowym.
Nie przekonują mnie komentarze, aby przytrzymać zawodnika z rok i pójdzie za 3 mln € więcej.
Bo zdobędzie doświadczenie 😉 i okrzepnie 😉
Szybciej nabawi się kontuzji i przywyknie do ligowej rąbanki, cena spadnie i klub zamiast zysku, zanotuje stratę.
Jest oferta i szansa na dobry zarobek, to nie czekasz, tylko kasujesz 5 mln €, jak masz wyrzuty sumienia, to mln € przeznaczysz na nowego zawodnika a czwórka zostaje.
Covid i piłka, zawsze byli równi i równiejsi.
Od biednego wymaga się przestrzegania wszystkich przepisów i nie ma ratunku w razie pomyłki. Bogaty nawet jak narozrabia, to się wykupi i wszystko idzie w zapomnienie.
Ciekawe co zrobią z Neymarem ?
Powinien nie grać w finale bo złamał przepisy UEFA, ale kto bogatemu zabroni.

tkx
tkx

1. Przypisywanie Lewemu asysty w tej sytuacji to jakiś skrajny brak obiektywizmu albo zwykłej głupoty. A skoro już przy głupocie jesteśmy, to
2. skąd się ostatnio ludziom wzięło to „co chodzi o…”? Hajty się nasłuchaliście za dużo? Czy może tak się mówi na jakiejś tzw. głębokiej wsi? Bo z poprawną polszczyzną ma to niewiele wspólnego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Może coś mnie ominęło w zmianie przepisów gry w piłkę, ale takie coś jak przy golu na 2-0 to nie jest asysta.
Asystą od biedy można by uznać gdyby Lewy trafił w obramowanie bramki a Gnabry dobił, albo gdyby lekko kiksnął i kolega strzelił właściwie, a nie po obronie bramkarza.

Co do wpisu Wszechmistrza – i tak i nie. Co do Covidu i wybiórczego stosowania przepisów – pełna zgoda.
Białek – moim zdaniem wyjeżdża o rok za wcześnie (zresztą Karbownik podobnie). Ale takie czasy – że za młodego niezweryfikowanego jeszcze specjalnie gracza, podpisuje się każdy papier który został położony na stole.
Lewandowski zagrał wczoraj bardzo przeciętnie. Generalnie niestety jest coraz starszy i ginie w meczach o dużą stawkę gdy kryją go poważniejsi obrońcy, a nie jakieś kasztany albo chłopy jadące już z 10 sezonów na nazwisku.
Na jego plus są liczby – zawsze coś tam strzeli, jak nie dobije z metra to trafi z karniaka. I te gole przykrywają jego czysto piłkarskie braki – jak kiedyś w przypadku np takiego Pippo Inzahiego. W finale będzie miał cieżko by błyszczeć na tle doświadczonego Silvy i szybkiego Kimpembe, ale powodzenia.
Dla Bayernu w finale kluczem będzie dyspozycja 3 ludzi – Muellera, Gnabry’ego i Neuera. Zwłaszcza że pierwszych dwóch w największym stopniu ciągnie ostatnio do przodu ten Bawarski walec.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

@ Fc Bazuka
Też mnie śmieszy ta asysta, ale ma ją zapisaną, i jednak w tą stronę powinna iść piłka, jeden zawodnik strzela z 30 metrów, bramkarz stracą piłkę a inny zawodnik dobija do pustaka, to powinno być liczone jako asysta.
Gnabi i Lewy zostali wczoraj najlepszymi piłkarzami meczu, a gol Lewego to był majstersztyk, nie jakieś dobicie do pustaka 😉
Jest najlepszym piłkarzem Bayernu i szybko to się nie zmieni.
Tak jak pisałem, w tym meczu Mullera nie było.

seven
seven

nie „co chodzi o Białka” tylko „jeśli chodzi o Białka” buraczku z Azji

Rich
Rich

Wreszcie ktoś zauważył to nieuctwo! Na Weszło mają problemy z gramatyką i stylistyką naszego pięknego języka…

Bartek
Bartek

Lewy rozegrał całkiem dobre spotkanie znacznie lepsze niż z Barceloną, aktywny w wielu strefach boiska, ciężko pracujący również w grze obronnej i pisanie że słaby mecz to pieprzenie głupot w tym momencie. Zaprzepaścił sytuacje, od takiego napastnika musi się wymagać więcej, ale słaby mecz to zagrał w Bayernie Perisic… Zachwycano się Thiago a facet zanotował kilka całkiem głupich i groźnych strat, średni mecz w jego wykonaniu. Przeciętnie Mueller, który też zaprzepaścił sytuacje, a poza tym mniej aktywny w przeciągu całego meczu. Linia defensywy też na początku nie ustrzegła się poważnych błędów, które mogły i powinny skończyć się golami Lyonu co musi rzutować na ich ocenę. Davies po genialnym meczu z Barceloną grał nieźle, ale bez konkretów, z kilkoma głupimi decyzjami. Więc kto do cholery, poza Gnabrym, Neurem i może Kimmichem był lepszy na boisku? Bo jeśli podjąć taką głupia narrację to można pisać że Bayern zagrał bardzo słaby mecz i cudem awansował do finału co nie miało miejsca.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Po prostu Polacy odnoszą bardzo mało sukcesów w sporcie, przez co jak trafi się jakiś rodzynek, to kibice oczekują, że będzie za każdym razem rozwalał system, a jak trafi się słabszy mecz, to jest pierdolenie, że się skończył i że przereklamowany. Lewy gra na pozycji, która najbardziej zależy od gry kolegów z drużyny. Dopóki nie szło, to nie było z czego strzelić. Dopiero jak błysnął Gnabry i Lyon stracił werwę, to pojawiła się okazja.

3maj
3maj

Owszem szoł należało do Neuera i Gnabry’ego, ale pisać, że Lewandowski zagrał słaby mecz to wygłupy w stylu Kowala. Po bramce na 2-0 Bayern grał w trybie oszczędzającym siły. Za granicą po bramce Lewego sporo ochów i zapytań kto powstrzyma go, bo w każdym meczu strzela gola. I Tuchel bedzie miał ten sam problem. Wzmocni krycie Lewandowskiego to otwiera się droga dla innych. Jak odpuści to Polak coś ustrzeli.

Stefan
Stefan

Więcej takich rozsądnych komentarzy. Zgadzam sie w 100%

qdlaty81
qdlaty81

otóż to 🙂

Piotr
Piotr

Fakt Lewy słabo zagrał, fajnie że strzelił ale mam wrażenie, że jak nagle przychodzi duża presja i oczekiwania względem niego – to jego gra jest połowę gorsza.
Tak było na Euro 2016, MS 2018 wcześniej w fazach ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, dopiero w tym roku pozytywnie zaskoczył, choć widać, że brakuje mu luzu – ta druga bramka z Lyonem – moim zdaniem w Budeslidze strzeliłby to z zamkniętymi oczami.
Z drugiej strony jesteśmy narodem Januszy i wiecznie niezadowolonych ludzi. Dziś mamy gwiazdę światowego topu, a kiedys podniecalismy się że Saganowski i Kosowski zagrali w grupie LM 20 minut, grając w ekipie z Cypru.

Piotr
Piotr

miało być Żewłakow, a nie Sagan 🙂

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Masz absolutną rację. Też to zauważyłem, że się pali w takich meczach. Albo w takich gdy kryje go silny szybki obrońca potrafiący dobrze się ustawiać a nie jakiś kasztan. Lewego jednak w wielkim stopniu ratują statystyki, bo te koniec końców wytrącają argumenty jego wszelkim krytykom. Bo weźmy np takiego Benzemę – w ważnych kluczowych meczach wypada dużo lepiej, ale już ogólnie liczbowo to Lewandowski go zjada.

michael
michael

Leszek klasyka, retro w tekście musi być ; p ale nie przeszkadza mi to, bo jestem w podobnym wieku.

Poczekamy na kolejnego Lewandowskiego, to pewne, jednak nie zmienia to faktu, że na szczeblu półfinału LM, błysnął tylko raz i to 7 lat temu.
Nie jest dalekie od prawdy stwierdzić, że w najważniejszych meczach, po prostu gra tak sobie, dzisiaj był najsłabszy na boisku.

Albo zagra wreszcie tak, jak tego wymaga finał, albo już tej Ligi Mistrzów może nigdy nie zdobyć. Dużo w jego nogach, pretensje będzie mógł mieć już tylko do siebie, a nie do agentów, czy innych działaczy Bayernu, którzy mu na złość nie robili transferów za 100 mln.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dokładnie, widzi to zresztą każdy który nie patrzy tylko na suche liczby, ale na całokształt tego jak to wygląda na boisku. Ratunkiem dla Lewego często jest też fakt, że ma taką armię ofensywnych graczy w formie za sobą (Gnabry, Mueller, Perisic, Coutinho itp), że jego gorsza gra nie odbija się na wynikach w żaden sposób, bo jak Robert ma gorszy mecz to kierownicę przejmuje np taki Gnabry – jak wczoraj.

gryp
gryp

Tylko zauważ że w odróżnieniu od innych Lewy nie ma takich wahań formy jak pozostali.

Kupisz
Kupisz

Ja jakoś wierzę, że będą jeszcze u nas zawodnicy na poziomie Roberta. Może jestem naiwny, ale nasza piłka idzie w dobrym kierunku. taśmowo produkujemy Milików, Piątków, Białków, Buksów i wielu, wielu innych. W końcu trafi się nowy gwiazdor. Może nie będzie to klon Lewandowskiego, ale może będzie równie dobry, może strzeli mniej a wygra coś na Wyspach czy w Italii. A to że nasz liga jest słaba? Taka pozostanie, bo ona jest od wypuszczania młodych zdolnych w świat, a nie od wygrywania europejskich pucharów.

michael
michael

Technicznie na pewno będą lepsi, tylko czy z taka samoswiadomoscia, pracowitościa, samodyscyplina i z fartem przy trafianiu na trenerów.

waldemar
waldemar

Jeśli chcemy, żeby nasza piłka dołowała to należy sprzedawać młodzież, a za kasę sprowadzać wagony szrotu z zagranicy.”Awansował zespół lepszy”. Zawsze awansuje zespól lepszy, chyba, że sędziowie zadecydują inaczej. Przegrać może drużyna ładniej grająca, ale nie lepsza bo liczy się to co w sieci.

Greghor
Greghor

Pieprzenie żałosnego, zakompleksionego polaczka. Jak się nie znasz na piłce, to najlepiej oprzeć się na statystykach. https://www.whoscored.com/Matches/1484307/Live/Europe-Champions-League-2019-2020-Lyon-Bayern-Munich
W obu dotychczasowych meczach tego turnieju Robert ma zupełnie inną rolę na boisku, niż we wcześniejszych meczach LM, czy BL. Robi dokładnie to czego oczekuje od niego trener i to właśnie świadczy o jego wielkości.

DZIERZAN
DZIERZAN

Tak tak psze Pana, trener kazał mu skiksować przy golu na 2-0

Kacperro
Kacperro

Nie no gadanie, że on pełni zupełnie inną rolę na boisku zupełnie do mnie nie przemawia. To co jak grają z ogórkami w Bundeslidze to ma błyszczeć, strzelać, być numerem jeden, a gdy przychodzą najważniejsze mecze Ligi Mistrzów w sezonie to nagle mu trener kazał się poprzepychać z obrońcami i dać pobłyszczeć innym?

qdlaty81
qdlaty81

w dwumeczu z chelsea udział przy 7 golach,
w meczu z barceloną asysta przy pierwszym golu (znakomita zresztą) i gol,
w meczu z lyonem gol i prawie asysta (Goretzka spierdolil).
A polok przyjebie się że nie trafił w jednej czy drugiej sytuacji

Ricardo Ssa Pento
Ricardo Ssa Pento

Pitolenie o Szopenie

shav0
shav0

Lewy usiadł dupą na piłce na linii bramkowej zamiast strzelić gola więc jaka asysta ? Ośmieszył się w tej sytuacji ale nie ma co się tym podniecać bo chłop i tak jest zajebisty i liczby ma kosmiczne. Prawda jest taka że w ostatnich dwóch meczach jest prze motywowany przez co gra gorzej niż zwykle. On za bardzo uwierzył że będzie czy jest najlepszy na świecie a niestety nie jest. Najlepszym napastnikiem tak, najlepszy nr 9 też tak ale nie najlepszy piłkarz.

gryp
gryp

To kto jest lepszy aktualnie na świecie?

shav0
shav0

Jeśli patrzeć tylko na statystyki to nikt ale nie o same statystyki chodzi. Lewy nigdy nie zagra na takim poziomie artyzmu i nie pokaże takiego geniuszu jak Messi, Neymar czy Cristiano. Po prostu nie. Wczoraj nawet było widać jaki jest spięty w pierwszej połowie i grał tylko poprawnie. To nie jest gość który zrobi różnicę i dzięki niemu drużyna wygra mecz którego nie powinna wygrać więc jak można o nim mówić że jest najlepszy. Wystarczy popatrzeć co ostatnio robi Neymar albo co potrafił robić Cristiano w półfinałach czy finałach LM. Rozstrzeliwał przeciwników. Lewy tego nie robi.

Stargardzka zmora Stanowskiego powraca
Stargardzka zmora Stanowskiego powraca

Niby dobrze piszesz, jednak mnie nie przekonują goście, którzy kontakt z piłką mają od czasów Citki. Krótko mówiąc: młody jesteś, w dupie byłeś, gówno widziałeś. I jeszcze pracujesz dla tej kanalii. Wszystkiego dobrego.

lolek
lolek

Że tak powiem, bardziej ufam ocenom Bilda niż Twoim.

aaaa.jpg
FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Aouar czy Lopes 5, Lewy 1. Dziękuję dobranoc.
Oceny a la „Fakt”:)

Mr Orange
Mr Orange

Nie ma sprawy, skoro wolisz zagranicznie, proszę bardzo:
Sport.de – 4
Goal.com – 2,5

To co? Komu bardziej ufasz?

Kostuch
Kostuch

Odnośnie Lewego, to Smoku ze Stanowskim powiedzieli rano że zagrał słabo i teraz wszyscy powtarzają to jak mantrę. Panie redaktorze, niech sobie jeszcze raz zobaczy to spotkanie a potem jeszcze raz. Często ocena piłkarza jest złudna, bo nie wyjdzie jedna kiwka, bo przegra jakiś pojedynek w polu karnym lub zrobi głupi faul. Lewy wczoraj zagrał dobre spotkanie nie wybitne ale dobre, zobacz sobie jakie miał krycie i jak skupiał na sobie obrońców, ile biegał i ile wygrywał pojedynków. Pomimo tego dochodził do dobrych strzeleckich sytuacji a nawet jedną zamienił na bramkę. Czy któryś z napastników zagrał lepiej wczoraj od Lewego? Czy Gnarby strzeliłby pierwszego gola gdyby mu Lewy nie odciągnął obrony? Czy wreszcie strzeliłby drugiego gdyby się Lewy nie majtnął?
Słabi to z Was dziennikarze, niestety. Piszący za swoim wierzycielem Stanowskim. Polecam włączyć replay meczu i rzetelnie ocenić sytuacje.

PS. Skoro Lewy zagrał słabo wczoraj to człapiący krasnal z Barcelony co zagrał kilka dni temu? I jaki jest poziom dziennikarstwa skoro pierwsze zdanie Stanowskiego, po blamażu Barsy było takie że chyba tylko człapaka Messiego należy zostawić.

PS II. Życzę Lewemu samych takich słabych meczy. I kolejnych słabych bramek w LM.

PSIII. „Pokazał właśnie tu, gdy cały świat patrzy, tę wielkość, którą czasem w takich momentach pokazywali Messi, Ronaldo czy inny Maradona.” … no właśnie pokazali a jakże, Ronaldo pomachał rączkami z Lyonem i niestety się nie udało. Messi poczłapał i też to huja dało, a Maradonna proszę Was, pokazuje jakim jest bogiem futbolu do dzisiaj… 120 kilo nadwagi i porobiony od 30 lat non stop.

Obukwe
Obukwe

Polska Ekstraklasa ze wszystkimi swoimi średniakami i słabiakami może bez problemu być na 8-10 miejscu w rankingu UEFA. Jak? Wystarczy dwóch multimiliarderów na przedzie, którzy zrobią 2 kluby pokroju Szachtara i Dynama. Reszta ligi? Mogą być nawet na poziomie Wysp Owczych. Zresztą nie trzeba nawet dwóch klubów bo jeden w zupełności wystarczyłby do miejsc 13-15.

Kieruje to do wszystkich tych, którzy sądzą, że ranking UEFA oddaje rzeczywisty poziom ligi w danym kraju. Ten ranking dla lig 8-50 pokazuje jedynie kto ma arabskich szejków/ oligarchów, kto ma swojego Cupiała a kto (tak jak my) nie ma nawet Leśnodorskego.

Bo nie powiecie mi przecież, że ekstraklasa która ma 14 zespołów na poziomie Wysp Owczych zasługuje na miejsce w TOP 10 rankingu. A ranking na to pozwala.

Jakoby
Jakoby

Jaki rewanż Drity z Linfield, tam miał być 1 mecz…. wiemy Leszku, że ładnie klecisz zdania, ale może warto by było sparować je z faktami.

Łukasz
Łukasz

Citko, Niedzielan, Żurawski… Pamiętam jeszcze cotygodniowe sprawozdania w „Piłce Nożnej” z Ekeren co tam ugrał Kanadyjczyk Radziński. Teksty typu „wprawdzie w naszej reprezentacji zagrać już nie może, ale fajnie że nasz rodak gra regularnie za zachodnie”

mcfly
mcfly

Nie zagrał słabo. Czy zagrał wybitnie? Nie, pewnie nawet nie bardzo dobrze, ale to był solidny mecz. Zwłaszcza patrząc na statystyki. Zaliczył więcej kontaktów z piłką i miał lepszą celność podań niż chyba cała pomoc oprócz Thiago (czyli Muller, Gnabry, Perisić, Goretzka). Gra była bardzo mocno skupiona na rozgrywaniu od tyłu, przez Alcantarę (który swoją drogą zagrał dobrze, ale miał dwie straty po których Lyon stworzył groźne sytuacje). Wiem, że statystyki nie grają, ale jednak ciągle się przytacza xG i pokazuje jak bardzo rzeczywistość od nich odbiega. Wydaje mi się, że gdyby Lewy w ogóle nie miał tych dwóch niewykorzystanych okazji to oceniany byłby wyżej. Mecz na 4 w szkolnej skali, jak na wygrany półfinał LM to dobra ocena, lizy się osiągnięty cel.

Kostuch
Kostuch

Smokowski: Słaby ten Lewy
Stanowski: Nic nie pokazał
Milewski: Ja wymagam czegoś więcej

Człowiek czyta i nie wierzy, że można takie farmazony opowiadać. Dobrze że chociaż DZIENNIKARSTWO SPORTOWE w tym kraju trzyma poziom.

nosat59716
nosat59716

Zacznij zarabiać 90 $ / godzinę, aby pracować online z domu przez kilka godzin każdego dnia … Otrzymuj regularne płatności co tydzień … Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer, łącze internetowe i trochę wolnego czasu … Przeczytaj więcej tutaj. .. http://www.netprofit10.com

Rich
Rich

A widziałeś gościu, jak strzelił gola? Patrzyłeś się wtedy w monitor, czy w coś innego? Widziałeś wyskok i uderzenie? Czy patrzyłeś się na tapetę na ścianie? Widziałeś jakie przewyższenie nad Marcelo miał Lewandowski, czy może wtedy oglądałeś skórki? AA? Cały ten artykuł, to bełkot i szukanie dziury w całym. Takie pieprzenie..tak, ten Lewy to taki słaby grajek, drewniany, nieskuteczny itp. Jesteście żałośni..

Mateusz
Mateusz

Dobra,celna puenta.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Lewy nie udziela wywiadów Weszło.
Lewy ma wyjebane na Stanowskiego.
Lewy ośmielił się skalać najświętszy sakrament Stanowskiego i Kowala, przyczynił się do zrobienia pośmiewiska z Barcelony.
Teraz co by Lewy nie zagrał, Stanowski będzie mówił, że słabo… mściwi i zakompleksieni ludzie tak mają.
Wracając do Lewego, bije rekord za rekordem, ale od zawsze dużo marnuje, w tym sezonie Bundesligi, spokojnie mógł mieć 10 goli więcej.
Ale kto nie marnuje ?

Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020