post Avatar

Opublikowane 21.07.2020 00:26 przez

redakcja

Od dłuższego czasu głównym rywalom Juventusu w wyścigu po scudetto zostają jedynie złudzenia. Złośliwi powiedzą: od paru ładnych lat. Mniej złośliwi: przynajmniej od przerwy na pandemię, bo tuż przed nią turyńczycy ograli 2:0 Inter Mediolan, chyba głównego rywala w tej walce. Natomiast niezależnie od tych granic czasowych  – złudzenia do dzisiaj były żywione nadzieją, że Lazio jest w tym sezonie naprawdę nieprzewidywalne. 

Przed dzisiejszym meczem? Juventus 77 punktów, komfortowa pozycja lidera, ale za ich plecami Inter z 72 „oczkami”, Atalanta z jednym punktem mniej, no i Lazio. 69 punktów plus okazja, by ogolić Starą Damę w bezpośrednim meczu. Gdyby rzymianie wywieźli stąd trzy punkty, gdyby ta strata między liderem a grupą pościgową utrzymała się na poziomie pięciu oczek… Gdyby, gdyby, gdyby.

Fakty są takie: dzisiaj Juventus wygrał z Lazio 2:1 i właściwie przyklepał mistrzostwo. Na cztery kolejki przed końcem turyńczycy trzymają 8 punktów przewagi nad Interem. Pozostały podpisy na dole strony, dziękujemy za uwagę, zapraszamy w przyszłym sezonie. Natomiast nie możemy się oprzeć wrażeniu, że Lazio naprawdę zrobiło bardzo wiele, by powstrzymać triumfalny marsz Juve. A już na pewno Immobile zrobił wszystko, by powstrzymać Cristiano Ronaldo w walce o tytuł najlepszego strzelca.

TRZECH MUSZKIETERÓW

Czy możemy napisać, że Wojciech Szczęsny przyklepał Juventusowi mistrzostwo? A i owszem, możemy. To jego interwencja po kapitalnie wykonanym rzucie wolnym uratowała turyńczyków od utraty drugiego gola. To był doskonały strzał, idealnie w okno, gdyby Polak od razu się rzucił, z pewnością nie doleciałby do tej piłki. On przytomnie i zwinnie wykonał dwa szybie kroki, potem pofrunął w górę i zaliczył najlepszą bramkarską interwencję meczu.

Ale czy jednocześnie możemy napisać, że mistrzostwo zaklepał Paulo Dybala? Oczywiście, to nie będzie sformułowanie na wyrost. To właśnie jego przechwyt przy totalnie zagubionym Luizie Felipe przyniósł decydującą bramkę. A gdyby Ronaldo był jeszcze minimalnie celniejszy, Argentyńczyk dołożyłby też drugą asystę, po imponującym rajdzie na lewej stronie pola karnego i doskonale zawieszonej wrzutce.

Natomiast pochwały dla Szczęsnego i Dybali nie mogą przekreślić gigantycznej pracy CR7. Dzisiaj nie tylko pewnie wykonał rzut karny, nie tylko dopchnął piłkę do pustej bramki po asyście Dybali, nie tylko obił poprzeczkę. Przede wszystkim – trzymał grę w końcówce, gdy spanikował nawet Maurizio Sarri. Trener wprowadził Ruganiego za Dybalę, z zamiarem murowania się we własnym polu karnym i faktycznie, Juventus cofnął się niemal w komplecie pod własną szesnastkę. Wyciągnął go stamtąd właśnie Ronaldo, który dawał sygnał do pressingu, przytrzymywał piłkę, łapał mądrze stałe fragmenty. Generalnie robił to, co powinien robić lider drużyny wiozącej chybotliwe prowadzenie. A przecież była jeszcze ta sytuacja, gdy rzymianie wybijali piłkę z linii. Było kilka inteligentnych przerzutów. Tak, Portugalczyk to trzeci z ojców zwycięstwa, nie ma wątpliwości.

IMMOBILE NIE REZYGNUJE

Trzeba natomiast bardzo dobitnie podkreślić: Lazio też miało swoje duże momenty. Oczywiście, gol z karnego Immobile to przede wszystkim gapowatość Bonucciego, który dał się w fatalny sposób wyprzedzić przy prostopadłym podaniu. Ale po pierwsze – karnego też trzeba umieć wykorzystać, a po drugie – Immobile był szalenie aktywny właściwie przez cały mecz. Jeszcze przed przerwą obił słupek, a w zupełnie szalony sposób fruwał w końcówce, jakby uskrzydlony tym, że swoją bramką znów zrównał się z Ronaldo w klasyfikacji strzeleckiej. Swoją drogą, tę walkę było czuć w powietrzu. Ronaldo po bramkach świętujący jakby odrobinę mocniej niż zazwyczaj. Zwłaszcza po drugiej, gdy wyprzedził Ciro o jednego gola.

Ale przede wszystkim, gdy Immobile ustawiał piłkę do rzutu karnego. Portugalczyk udał się ze specjalną delegacją do Wojciecha Szczęsnego, by mu coś przetłumaczyć. Czy w swej obsesji perfekcji śledził jedenastki głównego konkurenta do tytułu króla strzelców i w tej kwestii udzielał porad Polakowi? Może po prostu podkreślił, że to bardzo ważny moment? Jakkolwiek to potraktujemy – coś nam podpowiada, że gdyby strzelał Milinković-Savić, Ronaldo nie byłby aż tak zaangażowany.

Aktualny wynik zmagań obu panów? Ronaldo 30 goli, Immobile 30 goli. Zła wiadomość również dla Lewandowskiego, którego obaj panowie ścigają w walce o nagrodę Złotego Buta.

JUVENTUS MISTRZEM, TERAZ CZAS NA RESZTĘ PODIUM

Chyba zostało nam jaranie się wyłącznie tą klasyfikacją strzelców. Juventus już dogonić się nie da, natomiast i walka o wicemistrzostwo trochę przygasa. Inter chyba złapał swój rytm po delikatnej zadyszce, Lazio z kolei nadal dołuje – przegrało czwarty z pięciu lipcowych meczów. Jest jeszcze Atalanta, ale zdaje się, że w samej końcówce sezonu mogą mieć znaczenie ludzie z dalszych miejsc na ławkach rezerwowych. Pod tym względem Inter ma o wiele większy komfort. I to właśnie mediolańczycy są dziś chyba faworytem do drugiego miejsca.

Co może cieszyć? Aktualnie na miejscach medalowych pozostają dwie drużyny z Lombardii, a trzecia zaraz może wywalczyć niespodziewany awans do europejskich pucharów. Biorąc pod uwagę, co przeżył ostatnio ten region – przynajmniej finisz sezonu ma całkiem przyjemny.

Juventus – Lazio 2:1 (0:0)

Ronaldo 51′, 54′ – Immobile 83′

Fot. Newspix

Opublikowane 21.07.2020 00:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hubert
Hubert

Tytuł powinien brzmieć:
„Mistrzostwo Juventusu, nabicie ręki w polu karnym przeciwnika to już tylko formalność. „

kiciorro
kiciorro

hau hau piesku a karawana jedzie dalej

Karol
Karol

Zgadzam się te osyatnie mecze szczególnie żałosne w wykonaniu Juve są. Tw karne z Atalanta i dzisiaj to karne nabite, nie pododążające wvświatło bramki. Hellas ostatnio w meczu z Romą nie dostał takiego karnego, nawet z dalszej odległośći!!! Sędzuowanie i nabite ręki w Seriea A to skandal. Dla Lazio też się mylyli. Jak np. w meczu z Fiorentiną, gdzie Caicedo rzucił się na Drągowskiego, zachaczając o nogę polaka i to był karny. Dramat. Coraz mniej mecze Juve chce mi się oglądać.

trzyprocent
trzyprocent

Gdybyś oglądał to byś wiedział, że przeciwko Juve też takie karne są gwizdane.

Karol
Karol

Ale ja mówię ogólnie o Serie A. Takie karne zabijają piękno piłki. Wystarczy nabić z najbliższej odległości gościa piłką w rękę i jest karny. Paranoja. To samo z karnymi po lekkim kontakcie z przeciwnikiem, mówię o sytuacjach w meczach Lazio z Fiorentiną i Romy z Hellasem. W Bundeslidze obrońcy mogą walić Lewego konkretnie po nogach czy po twarzy i to spoko, karnych nie ma twarda gra. Przykład mecz Borussia Bayern w Serie A byłyby 2 karne, a w BL nie było żadnego. Śmieszne jest teraz porównywanie bramek Lewego i Ronaldo jak w jednej lidze karne są za najmniejsze przewinienia, a w innej nie. Bez karnych Lewy ma 29 bramek, a panowie z Serie A 18.

Paweł
Paweł

Pełna zgoda. Gdyby stosować te same zasady przyznawania karnych w BL to Lewy miałby dzisiaj 44 gole bo doatkowe 10 strzeliłby z karnych, taka prawda. Jednak prześmiewcy nazywający Ronaldo – Penaldo mają troche racji.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Co ma w ogóle fakt czy piłka leci w światło bramki do słuszności podyktowania karnego? Jak ktoś blokuje strzał mając ręce rozłożone jak pajacyk to jest 100% karny bez żadnych dyskusji.

Luas
Luas

Problem w tym, że za dużo karnych po przypadkowych rękach. Jakby wolnego nie mogło być? Karny to za duża kara względem przewinienia. Może by tak dawać karne w 5-6m od bramki, a reszta wolne albo karne z 16 metrów, nie wiem, ale nie podoba mi się obecny system.

pogromca zakompleksionej poznanskiej holoty
pogromca zakompleksionej poznanskiej holoty

Kolejne Calciopoli juz za rok – zapewne nie mozecie sie juz doczekac.

Weszło
25.11.2020

Dla kogo klasyk w Pucharze Polski? Legia jedzie do Łodzi po swoje

Widzew – Legia, czyli polski klasyk? Nie, Widzew – Legia, czyli małe deja vu. Już w poprzednim roku obejrzeliśmy takie starcie w ramach Pucharu Polski. Natomiast wtedy odbyło się ono w trochę lepszej, żeby nie powiedzieć należytej, otoczce. Dziś być może nie będzie kibiców, ani gorącej atmosfery, ale na boisko na pewno warto będzie rzucić […]
25.11.2020
Weszło
24.11.2020

Juventus ratuje zwycięstwo w doliczonym czasie. Ferencvarosu, byłeś dziś kozakiem!

Trudno było odpalać mecz Juventusu z Ferencvarosem z myślą o emocjach. Raczej mieliśmy prawo wypatrywać polskich i pseudopolskich wątków, skoro naszej drużyny próżno szukać w Lidze Mistrzów – a bo Szczęsny w bramce, a bo u gości Dvali czy Lovrencsics (kapitan) w składzie. Poza tym wiadomo: Polak-Węgier dwa bratanki, toteż można było włączyć, ale bez […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Neymar nie zachwycił, ale zwycięstwo dał. PSG dalej w grze

Gdyby piłkarze Paris Saint-Germain nie wygrali dzisiejszego starcia z RB Lipsk, to ich szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów spadłyby bardzo drastycznie. I widać było po podopiecznych Thomasa Tuchela, że czują na sobie tę presję. Kiedy tylko udało im się wyjść na prowadzenie, właściwie natychmiastowo zaczęli się koncentrować na przeszkadzaniu rywalom. Swoje ofensywne […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Trzeci garnitur Barcelony miał twarz Martina Braithwaite’a

Kiedy na konferencji prasowej Mircea Lucescu przekonywał, że brak Leo Messiego pozytywnie wpłynie na grę obronną Barcelony, w Hiszpanii rozgorzała dyskusja. Jedni mówili, że Rumun ma rację i Blaugranie naturalnie łatwiej będzie bronić w jedenastkę niż w dziesiątkę, ale inni kontrowali, że co z tego, skoro Argentyńczyk z nawiązką defensywną indolencję odrabia w ofensywie. Problem […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Francuz Francuzowi wilkiem. Giroud ratuje Chelsea

Jeśli nie oglądaliście meczu Chelsea z Rennes, to uspokajamy, nie straciliście czasu. Mogliście spokojnie machnąć jakąś dobrą kolację na mecz PSG z RB Lipsk czy zagrać kilka meczyków w Fifę. No, co najwyżej trzy razy rzucić okiem na monitor albo poświęcić minutkę na skrót, żeby zobaczyć trzy bramki, nic więcej. Średniawka, nie ma co się […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Zagłębie samo się wypięło, a Podbeskidzie tylko na początku się opierało

Coraz ciekawiej na dole tabeli. Dźwignął się Piast Gliwice, a teraz w jego ślady poszło Podbeskidzie, które odrabiało zaległości z Zagłębiem Lubin. Bielszczanie mieli dziś nieco ułatwione zadanie, ponieważ rywal chwilami robił wszystko, żeby gospodarze mogli świętować drugie w sezonie zwycięstwo. A skoro przyjezdni sami się wypinali, to „Górale” korzystali, choć nie od razu. Lubomir […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Happy Hours w TOTALbet! Zgarnij podwójne losy do Kasomanii

Niczego nie lubimy tak, jak drugiej sztuki gratis, wiadomo. TOTALbet przygotował więc kapitalną promocję dla wszystkich graczy. Obstawiając Ligę Mistrzów u tego legalnego bukmachera możemy zgarnąć losy do loterii Kasomiania. I to nie jeden, a dwa! Dobrze, a co w tej Kasomanii możemy wygrać? Nowiutke Porsche Cayman, czyli chyba warto. Sprawa jest prosta. W 4. […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Przybyłko i spółka zaczynają grę o tytuł. Czy Polak jest już gwiazdą MLS?

Osiem bramek, sześć asyst w trwającym sezonie MLS. W minionym piętnaście bramek, cztery ostatnie podania. Kacper Przybyłko to bez wątpienia jedna z czołowych postaci Philadelphii Union, która z pozycji mistrza sezonu zasadniczego przystępuje dziś w nocy do gry o zwycięstwo w całych rozgrywkach. 27-letni Polak miał udział przy 1/3 bramek zdobytych przez rewelację rozgrywek. Czy […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Raz na rok to i kura pierdnie, ale w przypadku Prikryla liczymy na więcej

Jakiś czas nas tu nie było, ale pora wrócić do wybierania kozaków i badziewiaków. Winni jesteśmy wam jeszcze zestawienie z dziewiątej kolejki, ale tu do rozegrania wciąż pozostały dwa mecze, dlatego najpierw lecimy z dziesiątą serią gier, którą wczoraj szczęśliwie udało się domknąć. Dlatego zanim zapytacie, gdzie do jasnej cholery Conrado, pamiętajcie, że w piątek […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Cracovia nie powinna dostać rzutu karnego za rękę Pekharta

Trudno nie pogubić się w interpretacjach zagrań ręką we własnym polu karnym. Poszczególne wytyczne do odgwizdywania rąk nachodzą na siebie, czasami wręcz wzajemnie się wykluczają i trudno czasami załapać, czy ręka na godzinie trzeciej ułożona naturalnie powiększa obrys ciała, czy jednak trzeba zwrócić uwagę na miejsce zagrania piłki. I jak co tydzień w Niewydrukowanej Tabeli […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Bezrobocie, oczekiwanie na telefon i Petr Cech. Przypadki Edouarda Mendy’ego

Złośliwe życzenia powodzenia od menadżera, który obiecywał mu znalezienie klubu w Anglii. Bezrobocie. Zapisanie się do Urzędu Pracy. Myśli o zakończeniu kariery. Tak sześć lat temu wyglądała rzeczywistość Edouarda Mendy’ego. Później też nie było kolorowo. Przegrywał rywalizację w drugiej drużynie Marsylii, przebijając się praktycznie od zera i nie licząc na nic wielkiego. Ale przebił się. […]
24.11.2020
Weszło Extra
24.11.2020

Papierosy, kobiety i szachy. Michaił Tal – pokrętne losy „Czarodzieja z Rygi”

Jeśli szukać piłkarsko-szachowych analogii, Michaił Tal był dla gry królewskiej kimś takim, jak Ronaldinho dla futbolu. Żadnego z nich nie można nazwać najwybitniejszym zawodnikiem w historii dyscypliny. Są w czołówce, jasne, lecz nie na szczycie rankingów wszech czasów. Znajdą się gracze skuteczniejsi od nich, a także bez porównania bardziej utytułowani. Posiadający więcej rekordów w swoim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Wielki bunt? Piłkarze pytają EA Sports: kto wam pozwolił na nas zarabiać?

Hasło: „Leo, why? For money” znamy chyba wszyscy i nikt specjalnie mu się nie dziwi. Wiadomo, że każdy chciałby zarabiać na wszystkim, co robi. Dlatego fakt, że Zlatan Ibrahimović upomniał się o swoje, także dziwić nie może. O co chodzi? O burzę, którą Szwed wywołał jednym wpisem w social mediach. „Ibra” zapytał EA Sports, jakim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Tworek: – Nie jesteśmy zespołem, który nic nie umie i tylko wolą walki zdobywa punkty

– Musieliśmy się dostosować. Na zapleczu graliśmy wyżej, zamykaliśmy rywali, ale tam nie ma takiej jakości, jeśli chodzi o budowanie akcji przez obrońców. Zakładając pressing, zmuszaliśmy do wybicia i zbieraliśmy te drugie piłki. Byliśmy na połowie przeciwnika i mogliśmy przejść do ataku. W Ekstraklasie obrońcy potrafią grać od tyłu i jeżeli zrobimy coś źle, to […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Podbeskidzie wreszcie ma bramkarza, szanse na utrzymanie rosną

Podbeskidzie na początku sezonu nie gra najbardziej badziewnej piłki w lidze, zdecydowanie nie. Często nawet w przegranych meczach patrzyło się na ten zespół dość przyjemnie. Być może bielski beniaminek dysponuje najsłabszymi obrońcami, choć ci ze Stali Mielec chcieliby w tym temacie podyskutować. Bez wątpienia jednak do niedawna to właśnie „Górale” mieli najgorszych bramkarzy w całej […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Rozmawialiśmy między sobą: kurde, jak to możliwe, że tych punktów nie ma?

– Graliśmy osiem meczów, mieliśmy dwa punkty. Ale czy graliśmy słabo? Nie, mieliśmy dobre spotkania, tylko nie strzelaliśmy bramek. Taka jest piłka. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego meczu w sezonie. To nie był jakiś nasz super mecz. Ale była koncentracja w defensywie, do tego byliśmy skuteczni i jest zwycięstwo. Tak to jest. Możesz grać bardzo, bardzo […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020