post Przemysław Michalak

Opublikowane 13.07.2020 18:37 przez

Przemysław Michalak

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC.

Chyba po raz pierwszy od kilku lat mistrzem została drużyna, co do której nie ma żadnych wątpliwości, że najlepiej grała w piłkę i prezentowała najlepszy styl.

Jeżeli przypomnimy sobie początki Legii, nie wyglądały one zachęcająco. Gra nie była płynna i skuteczna, a wyniki nie zadowalały. Nie udało się wejść do grupy Ligi Europy, pierwsze mecze w lidze też nie zadowalały. Nowi zawodnicy nie od razu zaczęli spełniać oczekiwania, trener się z nimi docierał, a tych zmian było naprawdę dużo. Dzisiejszy skład w porównaniu do tamtego to w połowie inna drużyna. Legia potrzebowała czasu i faktycznie, z perspektywy całego sezonu grała najrówniej i najefektowniej, do tego była najmocniejsza u siebie. Na wyjazdach wyglądało to już gorzej, tu jest co poprawiać.

Kluczowy moment dla Legii w tym sezonie, ustawiający jej kolejne tygodnie i miesiące?

Chyba ten jesienny mecz z Lechem. Odrobienie strat i zwycięstwo w tak prestiżowym starciu wytyczyło jej ścieżkę, choć wiadomo, że to nie zaczęło się nagle. Wtedy zobaczyliśmy efekt, odpalenie lontu, ale wypracowywanie tego zaczęło się znacznie wcześniej. W następnych tygodniach ktokolwiek przyjeżdżał na Łazienkowską, wiedział, że będzie miał olbrzymie problemy. Było już widać rękę Vukovicia. Oglądaliśmy Legię, która nie spekulowała, nie oglądała się na przeciwnika, tylko od pierwszego gwizdka dążyła do zwycięstwa. Wypływali kolejni zawodnicy. Maciej Rosołek wszedł i dał zwycięstwo nad Lechem, formę złapali Kante, Vesović, Gwilia, Wszołek, Karbownik czy Luquinhas na „dziesiątce”, do tego solidna obrona z Jędrzejczykiem i Lewczukiem lub Wieteską u boku oraz Majecki w bramce. To dało sukces.

Jak pan postrzegał pracę Vukovicia we wcześniejszych miesiącach? Trudno było go bronić na samym początku, gdy Legia męczyła się ze słabeuszami w pucharach, Kulenović grał kosztem Carlitosa, a odstrzeleni zostali zawodnicy mocno kojarzeni z klubem.

Jego wypowiedź pod koniec tamtego sezonu, że zostaną tylko ci, którzy będą chcieli pracować i podporządkują się pewnym rzeczom, sugerowała spore zmiany. Nieraz były to trudne decyzje. Kucharczyk, Radović czy Malarz na przestrzeni lat wiele dla Legii zrobili i niełatwo było ich pożegnać, ale czasami trzeba się decydować na takie ruchy. Trudno było nie uważać, że Carlitos to zawodnik dający dużą jakość, bo i w Wiśle Kraków pokazywał klasę, i w Legii został wcześniej najlepszym strzelcem. Czas pokazał jednak, że Vuković podejmował decyzje w oparciu o konkretną wizję, którą chciał realizować. Nie chodziło o jakieś nerwowe strzelanie na oślep, Carlitos po prostu nie pasował do koncepcji. Na efekty musieliśmy trochę poczekać, ale proszę pamiętać, że do końca sierpnia Legia praktycznie non stop grała co trzy dni. Nie miała kiedy normalnie potrenować i dopracować nowych rzeczy, dlatego ten proces trwał dłużej niż początkowo zakładano. Dziś wszystkie decyzje się obroniły, a klub przecież na Carlitosie czy Kulenoviciu sporo zarobił.

Podziela pan pogląd Vukovicia, że potrzeba teraz 5-6 zawodników na poziomie Mladenovicia, żeby drużyna mogła zrobić postęp i godnie wypadła w pucharach?

Pewnie, że dobrze by było, ale w zasadzie mówimy o połowie zespołu. Na każdej pozycji można analizować. W bramce po odejściu Majeckiego są doświadczony Cierzniak oraz młodzi Muzyk i wypożyczony do Radomiaka Miszta, który walczy tam o awans. Pytanie, czy Legia jest w stanie znaleźć kogoś, kto z miejsca będzie od nich lepszy i da wyższą jakość, czy na przykład znów zaufa młodzieżowcowi. Tak zrobiono z Majeckim i opłaciło się, wypromował się do Monaco i został sprzedany za duże pieniądze. Ale nie będę też mocno zaskoczony, gdyby sięgnięto po opcję z Kuciakiem czy innym bramkarzem o ustalonej marce w Ekstraklasie.

Na prawej obronie w obliczu kontuzji Vesovicia robi się problem. Trzeba przestawiać Karbownika, bo po Stolarskim widać, że od dawna nie grał regularnie. Wiele zależy od tego, kto ewentualnie odejdzie i pod tym kątem trzeba będzie wypełniać luki. Na pewno wzmocnień potrzebują skrzydła. Novikovas niewiele dawał, do tego ostatnio męczą go kontuzje. Luquinhas bardziej przydaje się w środkowej strefie i na dobrą sprawę zostają Wszołek z Cholewiakiem. Sporo potrwa jeszcze leczenie Kante. Nim osiągnie optymalną formę, może być połowa sezonu, a Legia potrzebuje od razu poważnego konkurenta dla Pekharta, kogoś, kto przyjdzie i będzie pierwszoplanową postacią. Kilku innych zawodników ostatnio grało z kontuzjami. Na dłuższy odpoczynek latem nie ma szans, szybko ruszą przygotowania i nie wiadomo, czy niektóre urazy nie powrócą. Mnóstwo znaków zapytania, ale na pewno Legia potrzebuje szerokiej, wyrównanej kadry, żeby móc rotować składem na kilku frontach bez utraty jakości.

Jak tak omówiliśmy sytuację na poszczególnych pozycjach, faktycznie wychodzi nam, że potrzeba 5-6 nowych piłkarzy.

Tylko czy to będą wzmocnienia? Tu nie ma reguły. Novikovas zawiódł, choć przychodził jako hit transferowy, a z kolei pozytywnie trzeba ocenić transfer Cholewiaka. Takich zawodników z charakterem też Legia potrzebuje. Czy wchodzi z ławki, czy gra od początku, prezentuje przyzwoity poziom i może obsadzić kilka pozycji. Swoją rolę wypełnia, mimo że jego przyjście nie wzbudzało entuzjazmu wśród kibiców.

Na jaki scenariusz nastawia się pan w przypadku Karbownika? Z jednej strony prezes Dariusz Mioduski mówi w „Przeglądzie Sportowym”, że chciałby go zatrzymać przynajmniej do zimy, a z drugiej przyznaje, że jeśli go latem nie sprzedadzą, nie za bardzo będzie za co kupować.

Tutaj można zapytać o sprzedaż Majeckiego, Carlitosa, Kulenovicia, Niezgody, Szymańskiego. Zbiera nam się kwota między 10 a 15 mln euro z tych transferów. Wychodzi, że te pieniądze już się gdzieś rozpłynęły i Legia kupuje tylko za to, co wcześniej zarobi na sprzedaży, zapasów nie ma. Przyszła pandemia, klub poniósł straty mimo cięć w wynagrodzeniach. Ponadto kolejny raz nie udało się pograć w pucharach jesienią, a zawsze takie przyjmowano założenia.

Ale co z tym Karbownikiem?

Nie wiemy, ile tak naprawdę Legia za niego oczekuje. Za 4-5 mln euro pewnie szybko by go sprzedała, ale czy się tym zadowoli? Może jednak warto poczekać, aż jego wartość wzrośnie. Tu chyba będzie coś za coś. Albo zarobimy od razu, tak jak oddając Szymańskiego do Rosji za jeden duży przelew, albo się wstrzymujemy – może nawet nie do zimy, tylko przynajmniej do końcówki okna transferowego, po pierwszych rundach w pucharach. Wiadomo, że okienko zostanie wydłużone, bo ligi zachodnie jeszcze grają, a z nowym sezonem wystartują w okolicach września. Przed Legią trudna decyzja. Pewne działania zakulisowo na pewno są już prowadzone w różnych tematach, dowiemy się o nich później.

Pana zdaniem Karbownik jest już gotowy na zagraniczne wojaże? Trudno nie być zwolennikiem jego talentu, ale dotychczas zbierał pochwały wyłącznie w kontekście polskiej ligi.

Trzeba wierzyć w mądrość Mariusza Piekarskiego i samego zawodnika. Nie chodzi wyłącznie o to, kiedy odchodzić, ale też w jakiej roli widziałby go nowy klub. Wypłynął nam na lewej obronie, mimo że od juniora był środkowym pomocnikiem. Jego potencjał wciąż nie wydaje się w pełni określony. Ale skoro pyta pan o moje zdanie: widzę go w przyszłości w reprezentacji, jednak na tu i teraz nie polecałbym mu transferu. Mógłby jeszcze rozegrać przynajmniej jedną rundę, ugruntować swoją pozycję jako czołowego zawodnika ligi. Po pandemii Karbownik już tak nie imponuje, choć to w zasadzie dotyczy prawie każdego w Legii.

Podoba się panu polityka skupowania czołowych ligowców z innych klubów? Carlitos, Gwilia, Novikovas, Slisz, teraz Mladenović – Legia wyraźnie idzie w tym kierunku.

To nie zawsze jest wariant oszczędnościowy. Za Slisza trzeba było zapłacić 1,5 mln euro, bijąc rekord transferowy w Ekstraklasie. Ruch ten ma jednak sens. Mówimy o przyszłościowym zawodniku, który pokazał się już w młodzieżówce i kiedyś może się zwrócić z dużą nawiązką. Co do reszty, Mladenović i Gwilia byli okazjami, można ich było pozyskać bez kwoty odstępnego lub za stosunkowo niewielkie pieniądze. Serb już od dawna znajdował się na celowniku Vukovicia, teraz pojawiła się możliwość jego sprowadzenia. Uważam więc, że generalnie ta polityka ma sens, pomaga minimalizować ryzyko, ale przykład Novikovasa pokazuje, że jednak niczego nie gwarantuje. On się akurat nie sprawdził. W Legii zmierzył się z większymi wymaganiami i większą presją niż w Jagiellonii. Ostatnio mówi się o Boharze, za którego trzeba wyłożyć milion euro. Mówimy już o zawodniku 30-letnim, to byłoby ryzyko, może lepiej najpierw kogoś wypożyczyć jak Cafu i potem ewentualnie wykupić za większe pieniądze.

Martwi pana słabsza końcówka Legii, także pod kątem przygotowania fizycznego? Zajmujący się tym tematem Michał Adamczewski twierdził w „Stanie Futbolu”, że Legia jest źle przygotowana i plaga kontuzji w jej szeregach wzięła się właśnie z tego.

Na pewno coś w tym jest. Wszyscy związani z tym zagadnieniem przyznawali, że kluby po koronawirusie czeka bardzo trudny czas i poważny sprawdzian. Piłkarze mieli długą przerwę, aparat ruchowy został zaburzony i po części stąd te kontuzje Martinsa, Antolicia i Vesovicia. Przypadek Kante jest trochę inny, on wyleczył wcześniejszy uraz, ale nie od razu mógł się normalnie przygotować do powrotu i potem poszedł mu staw skokowy. Niewykluczone, że mając za sobą więcej tygodni treningów w optymalnych okolicznościach, wyszedłby z tego cało. Praktycznie w każdej drużynie zdarzały się podobne historie, zwłaszcza z więzadłami w kolanach. Uważam więc, że Legia nie uniknęła w tej kwestii błędów, ale nie odbiega tu od reszty.

Co do względów motorycznych. Słabo to wyglądało na Cracovii, ale trzy dni później Cracovia już w lidze nie istniała. Na Lechu całe nieszczęście zaczęło się od złego krycia przy stałym fragmencie i dalej już poszło, gospodarze dostali wiatru w żagle. Wcześniej nie widziałem, by Legia miała jakieś problemy z motoryką. Od razu po restarcie wygrała w Poznaniu, potem pokonała na wyjeździe Wisłę Kraków. Dopiero po jakimś czasie wyniki się pogorszyły, ale chodzi głównie o mecze poza domem, gdy już wypadli Vesović i Kante.

Ma pan możliwość pozyskania do Legii jednego zawodnika o klasie Vadisa Odjidjy-Ofoe. Na którą pozycję dokonałby pan wzmocnienia?

Na „dziewiątkę”. Legia potrzebuje klasowego snajpera, który w każdych okolicznościach potrafi strzelać gole, któremu czasem wystarczy pół sytuacji, żeby trafić do siatki. W pucharach szybko zaczną się mecze z drużynami mocniejszymi i na papierze, i w praktyce. Ktoś taki byłby wtedy szczególnie przydatny.

No to podsumowując: tego lata wiąże pan większe nadzieje z Legią na międzynarodowej arenie czy doszliśmy już do takiego etapu, że lepiej niczego nie oczekiwać…

…i mile się zaskoczyć, tak? Fajnie byłoby się w ten sposób nastawić, ale trzeba wymagać, poprzeczka zostaje zawieszona wyżej. Jeżeli Legia czwarty raz z rzędu nie zagra nawet w fazie grupowej Ligi Europy, czeka ją recesja, pieniądze z tego tytułu są założone w budżecie. Kluczem będzie trafienie z transferami. Niech to będą dwa lub trzy, ale konkretne, zamiast sześciu średnich. Szczęście oczywiście też będzie potrzebne, zwłaszcza przy jednym meczu w pierwszych rundach.

Legia ma w nich rozstawienie.

To może nie mieć znaczenia. Czasami decydują najdrobniejsze rzeczy. Ktoś popełni błąd, którego wcześniej nie popełnił. Ktoś zmarnuje dwie sytuacje, które normalnie wykorzystuje, a przeciwnik odda jeden strzał po stałym fragmencie i wpadnie. Może przesadą byłoby powiedzenie, że jeden mecz to loteria, ale od początku trzeba być przygotowanym na wszystko.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK

Opublikowane 13.07.2020 18:37 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
starotyski
starotyski

a tam wszystkie. Kulaunogivic furory z Zagrzebiu tez nie zrobił. wystawianie tego asa, to chyba była jego cena za zostanie trenerem Legii, bo dalej tego nie rozumiem.

N.
N.

Legii zależało na jego odsprzedaży do Dinama- to raz. A dwa – Kante wrócił z jakiegoś turnieju kadrowego, Sanogo zerwał więzadła, Carlitos biegał spuchnięty i nic nie grał, a Niezgoda kontuzja i dochodzenie po niej ( u Sa Pinto trenował z tskimi samymi obciażeniami jak zdrowi zawodnicy, mimo że pół roku nie grał po ablacji)

Przecwe(L)ony Trol Szeliga
Przecwe(L)ony Trol Szeliga

Tak, tak redaktorku, wszystkie się obroniły. Taa w szczególności wystwianie Kulenovica w pucharach i odpadnięcie w Pucharze Polski i wpierdol od amatorów Dudelange

15 Wszechdebil 15 !
15 Wszechdebil 15 !

Zobaczymy Sokół w pucharach. Liga słaba to ją wygrali z największym budżetem

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Laurki, laurki, laurki. Skończmy sezon i merytorycznie porównajmy Legię z zeszłego sezonu do tej z obecnego. Od personaliów po grę i osiągane wyniki i trofea. Na pewno trzeba się cieszyć z odzyskanego mistrzostwa i tyle. Na oceny przyjdzie czas jak wszyscy ochłoną.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Powiem tak, postęp w porównaniu z ostatnimi 2 sezonami na pewno jest, ale jeszcze dużo pracy przed Wami. Na pewno daleko obecnej Legii do tej z lat 2013-16.
Życzę powodzenia w pucharach, bo każda najdrobniejsza wygrana naszego klubu z kimkolwiek z zagranicy powinna cieszyć w obecnych czasach.

Maciej
Maciej

Dziwię się, że nikt nie zauważa problemów Legii na środku obrony. Mają teraz Lewczuka (ma swój wiek), Jędze (kontrakt chyba do końca roku + mega zarobki) i Wieteskę, którego pasuje sprzedać póki młody bo i tak się nie rozwija. Dwóch solidnych stoperów to minimum.

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Jeden klasowy to na pewno oblig. A że powinien odejść Remy oraz Wieteska też może to prawda. Dwóch.
Natomiast na okres eliminacji jeden.

Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020