post Avatar

Opublikowane 10.07.2020 10:11 przez

redakcja

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym przecież zespołem narodowym (przynajmniej personalnie). Nie wyszło. Dlaczego?

Zanim o tym, warto wspomnieć, jak do wyboru Fornalika w ogóle doszło. Smuda na stanowisku naturalnie nie mógł zostać. Nawet tamten PZPN, działający – by tak rzec – dość rozrywkowo, nie pozwolił sobie na pozostawienie przegranego trenera na stołku (choć oczywiście Smuda uważa, że wygrał). Giełda trenerów była grzana wówczas w najlepsze, mówiło się o Piotrze Nowaku, Macieju Skorży, ale ostatecznie decydowano – za sprawą wyboru kapituły pod przewodnictwem Antoniego Piechniczka – między Fornalikiem właśnie, Jackiem Zielińskim (wcześniej asystent Smudy) i… Jerzym Engelem. Tak, tak, może mało kto pamięta, ale zaginiony brat Apoloniusza Tajnera kręcił się koło reprezentacji jeszcze w 2012 roku.

To o tyle ciekawe, że nie pracował w zawodzie przez sześć lat. A jednak ochotę na trenerski stołek w kadrze nawet miał. Co więcej, trzech członków zarządu oddało na niego swój głos.

No, ale przewaga była jednak spora: 11 wskazań padło na Fornalika, Zieliński nie mógł się pochwalić żadnym głosem.

CZAS

Powiecie, że to wygodna wymówka, bo czasu jest zawsze mało, nie tyczy się to tylko trenerów, ale też innych grup zawodowych, a najlepszych wyróżnia to, że z tym uciekającym czasem potrafią sobie radzić. Umówmy się jednak, że futbol to specyficzna para kaloszy i czas rzeczywiście gra tam kluczową rolę. Ponadto nie chcemy przecież Fornalika wybielać, tyle lat minęło, sam się argumentował potem w Ruchu i Piaście, natomiast warto na to zwrócić uwagę. I nie chodzi tutaj o litanię pod tytułem „dwa treningi i mecz, ojej”, a coś innego. Spójrzcie:

  • Jerzy Brzęczek – sześć meczów przed pierwszym meczem eliminacyjnym
  • Adam Nawałka – siedem spotkań przed pierwszym meczem eliminacyjnym
  • Waldemar Fornalik – tylko jedno takie spotkanie
  • Franciszek Smuda – 34 spotkania przed pierwszym meczem o punkty, ewenement, przez brak kwalifikacji

Wyraźnie więc widać, że to właśnie Fornalik z trenerów pracujących w kadrze w bieżącej dekadzie miał najmniej czasu, by swoją drużynę poznać i odpowiednio poukładać w niej klocki. Zresztą, jeśli cofnąć się dalej, to szkoleniowcy w pierwszej dekadzie XXI wieku też mieli lepiej – Engel dostał pięć sparingów, Janas mógł bez konsekwencji przegrać eliminacje do Euro 2004, bo to przecież nie on je zaczynał. Wyłamuje się jedynie Beenhakker, który też zaczynał po jednym sparingu.

Tyle że Holender był wówczas trenerem niezwykle doświadczonym. I to nie tylko na niwie klubowej, bo przecież prowadził Holandię oraz Trynidad i Tobago. Brak czasu i brak doświadczenia to były pierwsze ciosy, który musiał przyjąć Fornalik.

Zresztą spójrzcie choćby na Piasta – czy ten zespół zaczął grać tak dobrze, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Nie, Fornalik prawie z nim spadł, a nie obejmował gliwiczan w 30. kolejce sezonu 17/18, tylko w dziesiątej. Potrzebował czasu.

Zwraca na to uwagę Radek Majewski: – W kadrze nie masz za dużo czasu, wyniki potrzebujesz osiągać szybko. W klubie inaczej to wygląda. Za szybko ta reprezentacja zgasła. Trener został wybrany jako ten, który się wyróżniał w lidze. Odczuwam to, że jego zespoły grają stabilnie i grają przemyślany futbol. Trener inaczej pracuje w Ekstraklasie i być może zabrakło tego przestawienia się, tak sądzę.

MIOTANIE SIĘ ZE SKŁADEM

Chcąc, nie chcąc, „Maja” będzie grał dużą rolę w tym podpunkcie, bo był jedną z postaci, na którą zwrócił uwagę Fornalik, a później zupełnie olał. Zwróćcie uwagę, że Nawałka potrafił sobie zbudować na przykład Milika czy lepiej według pozycji do porównania – Mączyńskiego. Obaj panowie przecież też nie błyszczeli na początku kadencji Nawałki, tyle że otrzymali kredyt zaufania, który potem spłacali.

A taki Majewski? Przyjechał na jedno zgrupowanie, zagrał jeden mecz i potem już nigdy nie wrócił.

Radek opowiada: – Ja byłem w naprawdę dobrej formie. W tygodniu strzeliłem pięć bramek, trener przyjechał, oglądał mój mecz. Nie wiem, czy to media mnie powołały, ty jesteś z mediów, będziesz wiedział, ale trener dawał sygnały, że jest zainteresowany i przyjedzie. Graliśmy z Charltonem, strzeliłem gola, zamieniliśmy parę słów i czułem szansę na powołanie. Ono przyszło. Czułem też, że trener potrzebuje takiego zawodnika jak, ofensywnego. Widział, że jestem w formie i mówił, że chciałby to docenić. Później jak byliśmy na zgrupowaniu, zawołał mnie, powiedział, że na mnie postawi w meczu z Ukrainą, ale tak szybko jak wskoczyłem, tak szybko wyskoczyłem.

– Czy czułem się kozłem ofiarnym? Z tego wynika, że trochę nim byłem. Ale jak przyjeżdżasz na kadrę po przerwie, to powinieneś być impulsem. Ja nim nie byłem. Parę razy wrzuciłem i na tym się skończyło. Zagrałem 70-parę minut. Jeżeli ktoś mnie nie widzi, to nie chodzę i nie rozpowiadam o tym, tylko opieram się na faktach. A fakt był taki, że po kilkunastu minutach przegrywaliśmy już 0:2.

Majewski to jedno, natomiast drugim naczelnym przykładem jest Lewandowski i oczywiście nie Robert, tylko Mariusz. Gdy tliła się jeszcze nadzieja, mała, bo mała, ale jednak, że na mundial pojedziemy, Fornalik wyciągnął z kapelusza właśnie pomocnika Sewastopolu. „Cycuś” nie grał wtedy w kadrze od czterech lat, jego ostatnim spotkaniem było to koszmarne starcie ze Słowacją na śniegu. A tu proszę – przyjeżdża i wychodzi w pierwszym składzie na Ukrainę. Może był przejazdem? Nie, nie, bo potem z Anglią też grał.

Co najśmieszniejsze – miesiąc później odszedł z Sewastopolu, czym de facto skończył karierę.

Inna sprawa. W meczu z Anglikami u siebie zagraliśmy całkiem nieźle, jak zwykle nie wygraliśmy, ale 1:1 można było traktować jako fundamenty pod budowę czegoś solidnego. Inaczej uznawał jednak Fornalik, bo ze składu, który zremisował z Synami Albionu, niewiele zostało.

  • Tytoń – Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak – Grosicki, Krychowiak, Obraniak, Polański, Wszołek – Lewandowski
  • Boruc – Piszczek, Wasilewski, Glik, Boenisch – Krychowiak, Łukasik – Błaszczykowski, Majewski, Rybus – Lewandowski

Pięć zmian. Jakże egzotycznie wygląda tutaj Łukasik, który znów: potem zagrał tylko 11 minut w sparingu z Liechtensteinem i tyle go widziano. Dziwi też pojawienie się Boenischa (Wawrzyniak był na ławce), skoro chłopak nie nadawał się do grania na Euro, ani nigdy potem. Przywiązywali się do niego z dziwnych powodów polscy selekcjonerzy, choć tak naprawdę trudno wskazać jego jeden dobry mecz z orłem na piersi. Za to zabawne (z perspektywy czasu) kompilacje. A jakże.

Zobaczcie, co on robi w meczu z Czarnogórą. Przecież to jest jakaś wielopoziomowa kompromitacja. Dlaczego grał? Wystarczy tylko rzut oka na skrót meczu z Ukrainą (1:3) i widać, że bramka Jarmołenki pada jego flanką, kiedy Boenisch robi DOKŁADNIE to samo, a więc pozoruje pressing.

Nie trafiał więc Fornalik ze składem, jak trafił wyjątkowo, to mieszał, jak mieszał, to było tylko gorzej.

NIE TRZYMAŁ NERWÓW NA WODZY

My mamy przez kilka dni problem, w jakim składzie będziemy grali. To też nie pomaga. No to też nie pomaga! To tak, jakbyście współpracowali z reprezentacją Ukrainy, chcąc im pokazać kilka dni wcześniej, w jakim będziemy grali ustawieniu – mówił Fornalik do dziennikarzy na konferencji prasowej, narzekając, że ci wykonują swoją pracę.

Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że cała Europa wie, jak gra Messi, i też nie potrafi mu przeszkodzić – odrzucał Fornalik zarzuty, że wspomniany Boenisch zachowywał się tak, jakby nie znał dobrej lewej nogi Jarmołenki. Słuchajcie, Ukrainiec to naprawdę fajny piłkarz, ale jednak porównywać Jarmołenkę do Messiego… Trzeba znać umiar.

Mamy mocarstwowe ambicje, stawiamy się na równi z Anglią czy Niemcami, a nimi nie jesteśmy – to już zdanie wypowiedziane po remisie z Mołdawią.

Z MOŁDAWIĄ.

Fornalik nie bardzo potrafił powiedzieć, kto ma mocarstwowe ambicje, po prostu wymyślił sobie niewidzialnego wroga i obwinił go za niepowodzenie w starciu z przesłabym rywalem. W tamtych eliminacjach Mołdawianie dostali w dwumeczu 0:9 od Anglików, a my męczyliśmy z nimi bułę w jednym i drugim spotkaniu. W pierwszym udało się jeszcze wygrać, w drugim padł wstydliwy remis 1:1. Można zauważyć, że to mocarstwo zremisowało też z Ukrainą u siebie, ale cóż, Ukraina jednak weszła do baraży. Poza tym, rany boskie… Oni nas straszyli Suvorovem na skrzydle.

Brak pewnego dystansu i chłodnej głowy objawiał się u Fornalika również w kontakcie z piłkarzami. Artur Sobiech i Arkadiusz Milik, którzy byli kontuzjowani, zostali powołani jedynie po to, by sprawdzić, czy rzeczywiście mają te urazy. Oj, gubił się selekcjoner.

PECH

Ale tak, miał też pecha! Pecha w postaci tego, że Robert Lewandowski nie był tym piłkarzem w reprezentacji, którego znaliśmy potem z kadry Adama Nawałki. Można mówić – no tak, ale Fornalik nie znalazł na niego sposobu, uczynił to dopiero Nawałka i dlatego zaczęło żreć. Może i tak, ale na pewno Lewandowski nie powinien kończyć tych eliminacji z tylko jedną bramką strzeloną przeciwko poważniejszemu rywalowi. Wystarczy odkopać stary filmik, by dowieść, jak proste okazje marnował wówczas Robert.

To naprawdę nie jest już wielka filozofia, czy Lewandowski miał obok siebie kogoś w typie późniejszego Milika, czy nie miał. Kilka patelni, które trzeba strzelić, a przecież był już wówczas Polak blisko topu, przecież to właśnie wiosną 2013 roku walnął cztery bramki Realowi. Nie mówimy, że jego lepsza forma odmieniłaby tę kadencję, zdecydowanie nie, ale pewnie liczylibyśmy się w eliminacjach dłużej, ba, może pojechalibyśmy na ten mundial przez baraże. I oczywiście tam wyłapali już w trąbę, ale wówczas Fornalik nie byłby stawiany tak nisko w rankingu selekcjonerów.

Engel miał Olisadebe, Janas Żurawskiego i Frankowskiego, Beenhakker Smolarka, Nawałka Lewandowskiego. Odejmijcie bramki najlepszych i nigdzie nie jedziemy. No a za Fornalika napastnik rzeczywiście marnował proste jak na siebie sytuacje.

EFEKT TEGO WSZYSTKIEGO: KATASTROFALNE ELIMINACJE

Zajęliśmy czwarte miejsce w grupie, ustępując Czarnogórze, Ukrainie i Anglii, wyprzedzając tylko o dwa punkty Mołdawię, no i standardowo San Marino (pomocne od czasu eliminacji do RPA). Fornalik przeżył dwóch prezesów PZPN-u, bo w międzyczasie Boniek zmienił Latę i można się było zastanawiać, czy obecny prezes nie podziękuje mu szybciej. Tak się nie stało, owszem, było wezwanie na dywanik, ale Fornalik pracował dalej – pewnie też Boniek nie chciał nowemu selekcjonerowi wręczać w prezencie raczej już przegranych eliminacji.

Jakiś czas po swojej kadencji Fornalik musiał wygłosić zdania, które muszą paść najwyraźniej z ust każdego selekcjonera, bo jeśli nie, oni potem źle śpią i mają koszmary.

Mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że czas mojej pracy nie był czasem straconym dla polskiej reprezentacji. Dokonaliśmy gruntownej selekcji w trakcie eliminacji mistrzostw świata, przy jednoczesnej walce o awans. Ta praca na pewno zaprocentuje w rozpoczynających się eliminacjach – stwierdził Fornalik.

No to sprawdźmy.

Ostatni mecz za Fornalika:

  • Szczęsny – Celeban, Jędrzejczyk, Glik, Wojtkowiak – Krychowiak, Lewandowski – Błaszczykowski, Mierzejewski, Sobota – Lewandowski

Pierwszy mecz o punkty za Nawałki:

  • Szczęsny – Olkowski, Szukała, Glik, Wawrzyniak – Klich, Krychowiak – Grosicki, Rybus – Milik, Lewandowski

Nie mówimy, że te składy powinny się pokrywać w stu procentach, natomiast zmian jest sporo. Zresztą jak wspomnieć ekipę, która dała nam dużo radości na Euro 2016, to jednak Nawałka kształtował ją w dużej mierze sam. Wynalazł wspomnianego Mączyńskiego, dorzucił Pazdana, użytecznego piłkarza w roli zmiennika znalazł w Jodłowcu.

Co warto zapisać Fornalikowi na plus, to debiut Milika w kadrze, chyba mało kto pamięta, że napastnik debiutował właśnie pod jego wodzą.

Podsumowując: był to związek nieudany, ale obie strony znalazły w przyszłości swoją drogę. Reprezentacja jeździ na wszystkie turnieje, Fornalik robił wyniki z Ruchem, następnie naturalnie z Piastem. Czy powinien jeszcze kiedyś dostać swoją szansę? Nie popełniłby już pewnie takich błędów, ale wciąż nie trudno odnieść wrażenia, że to trener klubowy, który musi mieć swój zespół na co dzień, by podnosić jego jakość.

Tak to już jest, że czasem nawet najlepsze wydawałoby się elementy, do siebie nie pasują.

PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk/Newspix

Opublikowane 10.07.2020 10:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 17
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SmyQ
SmyQ

Bo grał w środku pola Klichem. Gdy go nie ma – gra się klei, gdy jest w 11 – zawsze gramy piach. To nie może być przypadek.

SmyQ
SmyQ

Ciężkie to były eliminacje.

1111.PNG
lold
lold

wczoraj dziwnym trafem oglądałem urywki na YT 🙂

kol. Zenon
kol. Zenon

Poza tym Fornalik nie miał chyba autorytetu wśród kadrowiczów, z natury cichy przeciwienstwo Smudy, po drugie w zasadzie bez reprezentacyjnej kariery, więc niejeden myslał, że co mu ten Fornalik bedzie pierd..ił, jak gwiazda przyjechała na kadre. kolejna sprawa, że może taktycznie naprawde Fornalik nie umiał tego poukładać, i kolejna sprawa : ci nasi obecnie nawet nieźli piłkarze (Lewy wybitny) wtedy byli po postu za młodzi, oni dopiero dojrzewali… suma sumarum wyszła kicha, z czego winy treneiro bym widział max 30%

Mattia
Mattia

Moim zdaniem Fornalik miał po prostu bardzo dużo pecha w eliminacjach, co rzutuje na ocenę jego kadencji. Mecze z Ukrainą (1-3), Mołdawią (1-1) i Czarnogórą (1-1) były dużo lepsze niż wyniki, bo w każdym tym meczu mieliśmy po kilka patelni. Dodatkowo w całych tych eliminacjach bardzo nieskuteczny był RL9, który strzelił 3 gole (w tym 2 z karnych San Marino), a powinien z 7-8. Potem już na koniec eliminacji Fornalik faktycznie zaczął kombinować z dziwnymi powołaniami, m.in. Mariusza Lewandowskiego i końcówka była już słaba. Jedyne dwie rzeczy, które można mu zarzucić, to że nie podkreślił pozycji Lewego, tak jak później Nawałka i że cały czas majstrował ze środkiem obrony zamiast ustawić tam Glika i np. Szukałę i nimi grać (tak jak to później zrobił Nawałka). Uważam jednak, że Fornalik awansowałby na Euro 2016 i zdobył w tych eliminacjach co najmniej tyle punktów co Nawałka. Nie można też zapominać, że Nawałka miał rok na testowanie Kosznika i Ćwielonga przed eliminacjami Euro 2016 i miał w nich dużo szczęścia (2-0 z Niemcami i remis w Szkocji to był megafart), a Fornalik wszedł z marszu po klęsce na Euro 2012. Szkoda, że tak się skończyła jego kadencja, bo moim zdaniem to trener, który teoretycznie ciągle mógłby dać dużo dobrego kadrze jako selekcjoner.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Poza meczem z Ukrainą u siebie, gdzie wytarli nami podłogę Koseckim bez spodenek, to jestem w stanie się zgodzić że mecze z Mołdawią i Czarnogórą (obydwa) były jak najbardziej do wygrania.

Jatu
Jatu

Ukraina u nas wytarła nami podłogę, ale za to już w Kijowie mieliśmy dużo pecha. Stworzyliśmy kilka sytuacji, a Ukraina chyba jedną po obcince Wojtkowiaka.

Paweł
Paweł

Do dziś mam na dysku przenośnym mecz Polska – Ukraina, ten przegrany 1:3. Pamiętam że sędzią był Czech a plik ten nazwałem „Porażka z Ukrainą i czeskim sędzia.mpeg” (albo inne rozszerzenie pliku mogłoby być. I nie mogę się zgodzić że aż tak wytarli podłogę, owszem wyglądali lepiej i wykorzystali co mieli, ale nie zapomnę jak Stiepanienko powinien wcześnie w pierwszej połowie dostać bezpośrednią czerwoną kartkę za atak w powietrzu butem na klatkę piersiową Polaka. Taras Stiepanienko to boiskowy bandyta, bez którego Ukraina dogrywałaby 3/4 tego meczu w dziesiątkę. Ten gościu wyjątkowo często myli dyscyplinę sportu z jakąś krav magą albo innym czymś co pozwala jednym ciosem zadać śmierć rywalowi.

Co więcej, KAŻDĄ JEDNĄ sporną sytuację Czech gwizdał na korzyść Ukrainy, fauli na naszych nie widział, jeśli już musiał gwizdnąć to zapominał o kartkach, a w drugą stronę jak najbardziej, nam gwizdał faule których Polacy się nie dopuścili.

Muszę zuploadować któregoś dnia zapis z tej farsy.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

3 wydarzenia które zapamiętałem z tamtego trenerskiego pontyfikatu , to:
– basen na Narodowym przed meczem z Anglikami,
– dupa Koseckiego w przegranym meczu z Ukrainą,
– rzucanie petardami w Tytonia w Podgoricy.
Dość wymowne że nie ma tutaj żadnego wydarzenia typowo piłkarskiego, odnoszącego się w jakikolwiek sposób do naszej gry, która jak widać była słaba i nijaka. A mówimy tu o czasach gdy nasza trójka z Borussii omal nie ograła w finale LM, będącego wówczas na niebotycznym poziomie Bayernu Monachium, bramkarze solidnie bronili w europejskich klubach a Krychowiak zaczynał brylować w Ligue1 w barwach Reims. Czyli to nie tak, że kompletnie nie było z czego tworzyć.

SmyQ
SmyQ

Ja zapamiętałem jeszcze uciszanie polskiej publiczności przez Lewandowskiego po pierwszej i jedynej (nie licząc 2 bramek strzelonych kelnerom z San Marino) bramce w tych eliminacjach. Miał Robercik wtedy tupet, dobrze że się ogarnął.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

Od Brzęczka niemal każdy byłby lepszy.

Joanna Zboczen
Joanna Zboczen

Fornalika od Nawałki różni tylko to że za Fornalika Lewy NIE strzelał.

Makaveli
Makaveli

Również to że zdobył więcej medali MP jako trener

Criticball
Criticball

Waldkowi Kingowi w kadrze nie wyszło, ponieważ jest to najlepszy trener ligowy (w Polsce). Ligowy!
Niestety, nie każdy trener ligowy sprawdza się w reprezentacji. To jest zupełnie inna robota, zwłaszcza obecnie, gdy nie ma czasu na długachne zgrupowania – trza wybrać graczy, zyskać ich zaufanie, dać swobodę najlepszym, zamknąć w klatce schematów słabszych, zamknąć oczy i czekać, co z tego wyszło.

Waldek King uczy grać w piłkę – w reprezentacji ma za mało godzin lekcyjnych, żeby czegoś nauczyć…

Thiago
Thiago

Ja uważam, że głosy o tym jak Fornalik zupełnie nie dał rady w kadrze są tak samo przesadzone jak te mówiące o wielkości Nawałki, który zawalił nam ostatnie mistrozstwa swiata w Rosji, a we Francji według mnie mógł bardziej pomóc drużynie.

Co do Fornalika to mnie u Niego obecnie bardzo irytuje, z całym szacunkiem dla Jego sukcesów, pragmatyczne wręcz do bólu podejscie do meczów. Mam wrazenie, ze w wielu meczach Piasta aż się prosi o jakieś bardziej ofensywne granie, wcześniejsze zmiany, większe wykorzystanie potencjału Tiago Alvesa. Gdyby nie takie podejscie to jestem rpzekonany, że Piast miałby przynajmniej kilka punktów wiecej.

Eurolomotolog
Eurolomotolog

Moim zdaniem pan Piechniczek w kategorii „działacz niszczący swoje dobre imię wypracowane w roli piłkarza/trenera” bije na głowę pana Latę:

– głupi konflikt z trenerem Beenhakerem,

– czy trener Fornalik to generalnie świetny szkoleniowiec ligowy, czy człowiek z patentem na schematyczną Ekstraklasę? Nie jestem w stanie ocenić. Byłbym bardzo ciekawy jego weryfikacji przez inną ligę, choćby i słowacką.
W każdym razie- trener Nawałka był asystentem Beenhakkera, i to była bardzo dobra droga. Obywatelstwo/pochodzenie trenera samo w sobie nie ma wielkiego znaczenia, nawet lepiej mieć swojego, ale pod jednym ogromnie ważnym warunkiem- pod względem wiedzy to MUSI być światowiec.

Foster Wills
Foster Wills

Czy masz problem z niezapłaconymi rachunkami i nie wiesz, w którą stronę iść i gdzie się zwrócić? Co powiesz na znalezienie renomowanej firmy do konsolidacji zadłużenia, która może pomóc Ci w zmniejszeniu miesięcznych rat, dzięki czemu będziesz mieć niedrogie opcje spłaty, a także będziesz mógł odetchnąć pod koniec miesiąca i rachunki trzeba zapłacić? Pan Roland Home Loans jest odpowiedzią. Zmniejsz płatności, aby zmniejszyć obciążenie miesięcznych wydatków. E-mail: [email protected]
Możesz też wysłać im SMS-a lub WhatsApp im +1 (470) 485-4938

Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020