post Damian Smyk

Opublikowane 10.07.2020 17:18 przez

Damian Smyk

Wśród osób węszących teorie spiskowe często na finiszu sezonu w I lidze pojawia się teza, że „klub X przegrywa, bo nie chce awansować do Ekstraklasy”. Poszukiwacze drugiego dna twierdzą, że danego zespołu nie stać na wejście do polskiej elity, dlatego manewrując wynikami starają się wypisać z walki o awans. Tym razem podobne hasła padają pod adresem chociażby Warty Poznań. Sęk w tym, że teza „X nie chcą awansować, bo to za duże koszty” kompletnie się nie broni. Co więcej – wyjście z I ligi oznacza wskoczenie na finansową trampolinę.

Wyobraźcie sobie, że mamy do czynienia z klubem Ekstraklasy, który kręci się w okolicach środka tabeli. Zespół dobrze przepracował letnie okienko transferowe, jesienią osiągał przyzwoite wyniki, ale wraz z początkiem wiosny zaczął tracić punkty. Powoli oddala się od miejsc 1-4, spadek do dolnej ósemki raczej mu nie grozi. Czy w takich okolicznościach pojawiłby się zarzuty, że piłkarze celowo odpuszczają mecze, bo zespół nie chce awansować do pucharów?

No nie, nikt takiej tezy nie wysnuwa. No bo po pierwsze – puchary to zawsze jakiś sukces sportowy. Po drugie – to frajda dla kibiców, bo przecież zawsze lepiej mieć jakieś urozmaicenie w lipcu czy w sierpniu. A po trzecie – to jednak zastrzyk gotówki, nawet na tych wstępnych fazach. Bo dzień meczowy, bo kasa od UEFA za ewentualne przejście kolejnej fazy.

Natomiast zarzuty o tym, że ktoś celowo chce się wypisać z walki o czołowe miejsca, bardzo często padają pod adresem pierwszoligowców, którzy zaliczają spadek formy na finiszu sezonu w I lidze. Oczywiście bywały sytuacje, gdy ktoś faktycznie grał na to, by przypadkiem nie znaleźć się na miejscach premiowanych wejściem do Ekstraklasy. Dlatego postawmy warunek – całe poniższe rozważania i wyliczenia dotyczą zdrowo zarządzanych klubów, które nie podpisały z piłkarzami horrendalnych premii i podwyżek za awans. Za przykład może uchodzić chociażby Sandecja Nowy Sącz w zeszłym roku, a tamtą sprawę szeroko opisywaliśmy na Weszło.

Dobra, ale dlaczego teza o tym, że „ktoś nie chce awansować, bo go nie stać” się nie broni?

Prosta ekonomia. Jako całość kluby I ligi rocznie z tytułu przychodów komercyjnych zarabiają około 70 milionów złotych. Ekstraklasa – 280 milionów. Z praw telewizyjnych – I liga niecałe dwanaście milionów, Ekstraklasa 220 milionów (według nowej umowy). Z dnia meczowego – I liga ponad sześć milionów, Ekstraklasa ponad 80 milionów.

Przepaść jest gigantyczna. Średni budżet w I lidze oscyluje w okolicach pięciu milionów złotych na sezon. W Ekstraklasie – 33 milionów złotych. Bierzemy tu pod uwagę okres rozliczeniowy za rok 2018, więc dziś dane będą na pewno nieco inne. I oczywiście bierzemy pod uwagę fakt, że w Ekstraklasie wynik ten podkręcają konie pociągowe (przede wszystkim Legia i Lech), a w I lidze zaniżają go beniaminkowie czy kluby ledwo wiążące koniec z końcem. Ale nawet odliczają Lecha, Legię oraz Lechię (trzeci największy budżet w kraju), to i tak mówimy tu o średniej prawie 25 milionów złotych na klub w skali sezonu.

Kluby Ekstraklasy są bogatsze od I ligi – toż to truizm, każdy o tym wie. Ale skąd ta przewaga się bierze?

Przede wszystkim z różnicy w przychodach z tytułu praw telewizyjnych. Obecna umowa I ligi z Polsatem gwarantuje tort dla pierwszoligowców o wielkości niecałych dwunastu milionów złotych rocznie. Ci najlepiej kasujący mogą zgarnąć z niego po nieco ponad dwa miliony złotych, ale są też tacy, którzy łącznie z transz uzbierają dwieście tysięcy. Jak to wygląda w Ekstraklasie? W zeszłym roku Ekstraklasa podpisała nową umowę na prawa TV, która opiewa na 220 milionów złotych rocznie.

ESA rozlicza kwoty inaczej niż I liga, ale i tutaj możemy ustalić widełki. Najlepszy klub w danym sezonie może zgarnąć nawet 29 milionów, gdy spadkowicz ma gwarantowaną wypłatę w wysokości przynajmniej 7,8 miliona.

Najlepsi w I lidze dwa miliony, najgorsi w Ekstraklasie osiem milionów

Zestawmy to jeszcze raz – rekordziści są w stanie wyciągnąć w I lidze nieco ponad dwa miliony, spadkowicze z Ekstraklasy kasują niemal osiem baniek bez zważania na to, jak ich mecze są oglądane czy ile zdobędą punktów. Weźmy pod lupę konkretny klub. Raków według raportu Deloitte w 2018 roku z tytułu praw telewizyjnych uzyskał przychód w wysokości 840 tysięcy złotych. Z kolei po udanym tegorocznym sezonie w Ekstraklasie na konto częstochowian spłynie około dziewięciu milionów. Mówimy tu o przebitce na poziomie 1000% procent w przeciągu dwóch lat.

Kolejna kwestia, która dla wielu klubów stanowi regularne i pewne źródło utrzymanie – przychody z dnia meczowego. Tu porównania średniej frekwencji między ESA a I ligą nie mają najmniejszego sensu z uwagi na różnice w wielkościach marek klubów, ale przede wszystkim przez gigantyczne różnice w pojemnościach stadionów. Natomiast nawet kluby z dołu tabeli Ekstraklasy potrafią przyciągać kibiców na swoje stare i mało funkcjonalne obiekty (vide Wisła Płock).

W roku 2018 tylko Zagłębie Sosnowiec z grona ekstraklasowiczów notował frekwencję niższą niż cztery tysiące widzów na mecz. Z kolei w I lidze tylko ŁKS i GKS Tychy przebijały granicę średniej czterech tysięcy widowni. Przyjrzyjmy się Miedzi Legnica, która w I lidze miała średnią widownie na poziomie 2 820 fanów. W sezonie po awansie nastąpił wzrost frekwencji o 80% i w Ekstraklasie legniczan oglądało średnio 4 961 osób. Przychód z dnia meczowego został bardzo dynamicznie zwiększony. O ile w 2017 roku Miedź zarobiła na swoich meczach 400 tysięcy złotych, tak rok później zanotowała już przychód na poziomie 1,1 mln.

Kwestia przychodów komercyjnych (umowy sponsorskie, dotacje samorządowe) są już indywidualną kwestią każdego klubu, zatem trudno tutaj wysnuwać szersze wnioski na podstawie porównań rok do roku. Natomiast sam ekwiwalent medialny jest nieporównywalnie większy w Ekstraklasie i oczywistym jest, że w ten sposób kluby mogą liczyć na znacznie hojniejsze wpłaty od sponsorów.

A co z rosnącymi wydatkami?

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że każdą nadwyżkę w przychodach można roztrwonić. Polskie klubu lubują się w paleniu pieniędzmi w komuniku na przepłacanych zawodników. Natomiast zarówno w Ekstraklasie, jak i w I lidze większość klubów wydaje na pensje piłkarzy około 70% swojego budżetu. Jednak inaczej wydaje się 70% z pięciu milionów, a inaczej z dwudziestu. Wielu pierwszoligowców zastrzega w umowach z piłkarzami podwyżki po awansie i – z tego co słyszymy – często mowa tu o 20-30% względem podstawowych wypłat na poziomie I ligi.

Weźmy zatem przykładowy klub X z budżetem pięciu milionów złotych, który na pensje wydaje 70% swojego przychodu. Rocznie wynagrodzenia piłkarzy pochłaniają 3,5 miliona złotych. Po awansie – znów uśredniając podwyżki o 30% – wydawałby 4,8 miliona. Jesienią do klubów spływał pierwsza transza kwoty podstawowej z praw telewizyjnych, zatem nie jest też tak, że kluby przez rok muszą żyć o chlebie i wodzie. Jeśli klub poczyni mądre i rozsądne inwestycje w piłkarzy w okienku tuż po awansie, to o ile nie żył ponad stan w I lidze, spokojnie jest sobie w stanie poradzić z przejęciem wzrostu budżetu płacowego.

Kwestie innej organizacji dnia meczowego czy droższych wyjazdów są w tym kontekście mało istotne. Przecież pierwszoligowcy i tak jeżdżą po całej Polsce, i tak śpią w hotelach, i tak łożą koszty na organizację imprezy masowej na własnym obiekcie. Te wydatki po awansie nie zwiększają się drastycznie.

Właściwie jedynym problemem może być dostosowanie infrastruktury, ale i tu z kolei wydatki klubowe na ogół są przerzucane na budżety miast. Poza Termalicą Bruk-Bet Niecieczą nie mamy w najwyższych klasach rozgrywkowych klubu, który wybudowały sobie stadion za pieniądze prywatne. W przygniatającej większości mówimy tu o infrastrukturze budowanej za kasę podatników. I tak jest też z modernizacją tych obiektów. Awans i potrzeba remontu na obiekcie nie rujnuje klubowych budżetów, bo najzwyczajniej w świecie kluby za to nie płacą.

To dlaczego czołówka I ligi puchnie wiosną?

Zasadne wydaje się zatem pytanie – skoro klubom opłaca się awansować (i to opłaca jak cholera), to dlaczego nagle w drugiej części sezonu czołowe zespoły gasną? Cóż, przede wszystkim dlatego, że mówimy tu o polskiej I lidze. Labilność formy na drugim poziomie rozgrywkowym jest bardzo duża i w ostatnich trzech latach jedynie Rakowowi udało się obronić pierwsze miejsce po rundzie jesiennej.

  • Sezon 2018/19. Na koniec rundy jesiennej: Raków Częstochowa liderem, Sandecja Nowy Sącz wiceliderem. Awans: Raków Częstochowa i ŁKS Łódź
  • Sezon 2017/18. Na koniec rundy jesiennej: Chojniczanka Chojnice liderem, Odra Opole wiceliderem. Awans: Zagłębie Sosnowiec i Miedź Legnica
  • Sezon 2016/17. Na koniec rundy jesiennej: Chojniczanka Chojnice liderem, GKS Katowice wiceliderem. Awans: Sandecja Nowy Sącz i Górnik Zabrze

Czy wobec tego Chojniczankę, Odrę czy GKS Katowice można posądzać o to, że nie chciały awansować? No nie. Tak samo jak kuriozalne jest dziś sugerowanie, że celowo z awansu do Ekstraklasy chce wypisać się Warta Poznań. „Zieloni” dysponują jednym ze skromniejszych budżetów jak na I ligę. Samo wejście do Ekstraklasy i skasowanie pełnej puli za prawa transmisyjne oznaczałoby podwojenie całego budżetu poznaniaków. W kwestii przebudowy stadionu Warta współpracuje z miastem, które przychylniej patrzy na klub po tym, jak w roli właściciela klubu rodzinę Pyżalskich zastąpił Bartłomiej Farjaszewski.

Wniosek jest taki, że awans do Ekstraklasy to w większej mierze szansa niż zagrożenie. Bo oczywiście duże pieniądze kuszą do tego, by zaszaleć na rynku transferowym. Ale znamy takich prezesów, którzy potrafiliby przehulać pięć milionów, ale i znamy takich, którzy ze stówy potrafią wyczarować coś ciekawego. Ekstraklasa to sportowa i finansowa szansa. I tylko głupiec mówi, że nie chce awansować, bo boi się bankructwa.

fot. FotoPyk

źródła: raporty Deloitte o finansach Ekstraklasy i I ligi

Opublikowane 10.07.2020 17:18 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 32
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Awans to kasa, ale musicie przyjąć do wiadomości, że nie dla każdego to musi być gra warta świeczki. Czy to brak ambicji, czy mierzenie sił na zamiary? Nie mnie oceniać.
Nie dziwiłbym się jednak gdyby jakaś tam sobie Kotłownia Koszalin miała możliwość awansu, ale:
-nie miała stadionu i trzeba byłoby po awansie mecze grać na wynajmowanym obiekcie poza miastem
-jednocześnie inwestować w swój obiekt, by mieć licencję
-wzmocnić skład, bo obecny z pewnością nie dałby rady i w zasadzie od nowa budować drużynę
-za większe pieniądze
-i co za tym idzie odstawić od składu tych, którzy awans wywalczyli
-a na koniec narazić się na wkurwienie kibiców, którym nie bardzo uśmiecha się cieniowanie w ESA
Mając takie perspektywy ktoś w Kotłowni może dojść do frapującego pytania: a po co mi to, jak mogę spokojnie sobie póki co grać tej lidze.
Mówiąc w skrócie może zwyczajnie obawiać się powtórzenia casusu ŁKS-u, Miedzi, czy Zagłębia Sosnowiec. Weszły, po roku spadły, ale dramatyczne próby utrzymania narobiły tyle bałaganu, że drużyna która awans wywalczyła, z tą która ostatecznie spadła ma tyle wspólnego, co picie w Szczawnicy ze szczaniem w piwnicy.
Nie twierdzę, że taka postawa mi się podoba, ale prezentuję pewien tok rozumowania, który wcale nie jest nielogiczny, czy niemożliwy. Jasne, że chciałbym by każda drużyna szła na boisku po wszystko, by kluby parły ambitnie do góry, ale trzeba to zestawić z odrobiną prawdziwego życia, a nie tylko idealistycznych wizji.

poolpeeeet
poolpeeeet

Sprawa infrastruktury jest kluczowa. Jeśli Chojniczanka czy Bytovia wiedzą, że nie dostaną licencji na swoich stadionach i w perspektywie mają wynajmowanie starego stadionu Lechii przy Traugutta (z Chojnic do Bydgoszczy co prawda bliżej, ale relacje między kibicami Chojniczanki i Zawiszy nie należą do sympatycznych), to mimo wszystko mniejszym wstydem dla tych klubów jest sfrajerzyć się na koniec sezonu niż usłyszeć, że „może i fajnie gracie, ale do stolika dla dorosłych nie usiądziecie”.

Do tego dochodzi kwestia mniejszych budżetów miast – Chojnic czy Bytowa na nowe stadiony nie stać, a sytuacja po pandemii może być jeszcze trudniejsza.

W Chojnicach nawet zaczyna się zmieniać nastawienie do piłki, pojawia się coraz więcej głosów krytycznych odnośnie klubowych finansów (czyt. miasto partycypuje w kosztach pensji piłkarzy pierwszej drużyny, ale przychody zostają w klubie)… Chciałbym móc oglądać Chojniczankę w C+, ale chcę przede wszystkim stabilnego klubu z ładnym stadionem i lokalnym charakterem. Stabilność jest, stadionu nie ma, a charakter może kiedyś wróci.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Stadiony to miasta mogą budować jak jest szansa na chociaż minimalny zysk z inwestycji. A w Bytowie czy Chojnicach to chyba powyżej 9-10 tys nie byłoby sensu. No i czy klub stać byłoby na płacenie realnego najmu na poziomie 4-5 mln pln rocznie?

Povilas Paczulis
Povilas Paczulis

Nie zapominaj że w przyszłym roku spada tylko jedna drużyna, więc awans w tym sezonie to duża szansa na co najmniej dwa sezony w Eklasie i być może „zacementowanie się” na najwyższym szczeblu

PiS to zdrajcy narodu
PiS to zdrajcy narodu

w przyszłym roku spada tylko jeden zespół, wiec conajmniej dwaj beniaminkowie zostaną na kolejny rok. to zmienia perspektywę. nagle nie musisz być lepszym od starych wyjadaczy, tylko wystarczy pokonać taką stal mielec. jeśli awansować tó właśnie teraz – lepszej okazji nie będzie

Gibon
Gibon

Craxa dostanie – 10 pkt, więc szansa jeszcze wieksza

Jacek
Jacek

Ty też pseudo znawco najebane masz, jak twój daremny nick. Wypierdalaj już.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Poza tym Eklapa jak każda liga z gumy nie jest i nawet jak będzie 20-zespołowa to dla 4/5 profesjonalnych klubów miejsca w niej nie będzie. Włączając nawet 1.ligę to dalej ponad 2/3 profesjonalych klubów się nie załapie.
Kasa z TV? To może jeszcze jakaś kroplówka od miasta? Klubowa kasa powinna być zbilansowana, a nie w 2/3 opierać się o całkowicie zewnętrzne przychody.
Czy klub na który przychodzi 4-5 tys kibiców na mecz stać na Eklapę? Absolutnie nie! I nie powinien taki klub się pchać do ESA bo zwyczajnie ma złą strukturę finansowania jak swego czadu Groclin a obecnie Nieczyca.
W 2.Bundesliga średnio z dekady wychodzi ponad 16 tys kibiców na mecz a min. per klub ponad 8 tys (mediana za 5 klubów z najniższą frekwencją) plus 2-3 razy liczebniejsza baza kibiców i jakoś to się kręci. Kibic zostawia średnio ponad 120 pln na mecz.
W Polsce na jakiś Raków, Sosnowiec czy Nieczyce chodzi garstka osób (średnia poniżej 3 tys). Średnia z kibica to bodajże 30 pln. To skąd klub ma mieć solidną bazę finansową?

I tak, niektóre kluby nie chcą awansować. A nawet jak awansują to mogą się zrollować jak Finishparkiet.

tss
tss

„Labilność formy na drugim poziomie rozgrywkowym jest bardzo duża” – pan Damian czytuje słowniki na porannym kiblu? 🙂

fachowiec
fachowiec

Do takich patologii prowadzą wyśrubowane wymogi licencyjne na różnych szczeblach ligowych nie w tych aspektach, w których trzeba.

Przyznanie licencji powinno zależeć głównie od aspektów finansowych, żeby nie było machlojek. Dlatego takiej Wisły Kraków, która zatrudniała piłkarzy, a potem im nie płaciła, dawno w Ekstraklasie nie powinno być. Co z tego, że porozwiązywała trochę kontraktów? Czy ktoś odebrał Wiśle punkty zdobyte przez piłkarzy, którzy nie dostawali pieniędzy?

Zamiast tego, za bardzo skupia się na rzeczach typu wielkość stadionu. Awanse i spadki powinny rozstrzygać się na boisku. Jupitery, podgrzewana murawa, jakieś tam miejsca dla gości – jasne, zrozumiałe. Ale jeżeli najlepszy w lidze był klub grający na kurniku, to awansować powinien klub grający na kurniku. To może posłużyć jedynie oczyszczająco na tzw. „wielkie marki piłkarskie” (bardzo mocno w Polsce naciągane) z większych miast, które pomimo znacznie większych możliwość nie potrafią tak się zorganizować, żeby wygrywać z klubami z wiosek – widocznie trawi je jakaś patologia. I niech się kiszą po niższych ligach, aż tę patologię zwalczą, dopóki będą faktycznie lepsi od Niecieczy, Elbląga czy innych konkurentów.

Wislak93
Wislak93

Dlatego takiej Cracovii, która kupowała mecze i nie dostała za to żadnej kary, dawno w Ekstraklasie nie powinno być – poprawiłem, bo źle napisałeś.

fachowiec
fachowiec

Nie chodziło mi o przepychanki dotyczące konkretnych klubów.
Wisła, Legia, Lech – nieważne. Kombinujesz na lewo, nie płacisz, odwalasz wałki, masz bandziorów koło zarządu – wyjazd z ligi. Na twoje miejsce może być Nieciecza albo inny Wodzisław, aż uzdrowisz swój klub.

Wislak93
Wislak93

Wałki to odwala klub z drugiej strony Błoń, ale o tym oczywiście nie wspomnisz.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Kurwa, jakie to musi być męczące życiowo – nie ogarniać słowa pisanego. Nikogo nie obchodzi czy wałki odwala klub z pierwszej, drugiej czy siódmej strony Błoń. Jeśli odwalają oba, to oba niech wypierdalają z ligi. Proste, kolego Wislak?

Gibon
Gibon

Chłopaku, kto nie kupował, niech pierwszy rzuci kamień

Braun
Braun

fachowiec Święta racja z wygórowanymi wymogami co do infrastruktury w ekstraklasie. Termalica wybudowała nowy malutki stadion który spełnia każdy jeden wymóg odnośnie liczby krzesełek czy wielkości dachu. Tylko co z tego? Czy oglądanie transmisji z ich stadionu było faktycznie tak dużo lepsze od oglądania np. Rakowa na własnym stadionie. Albo Sandecji, Floty, Warty. Radomiaka i wielu innych klubów które według komisji nie mają stadionu na ekstraklasę?

Tylko względy sportowe i stabilne finanse powinny decydować o tym kto gra w ekstraklasie. Jeżeli taka Chojniczanka dobrze kopie gałę i ma kasę to wpuśćmy ją do elity a nie każmy jej stawiać w Chojnicach Camp Nou.

Sebinio
Sebinio

po pierwsze kluby grające na kurnikach oznaczają spadek frekwencji w lidze a co za tym idzie mniej argumentów w rozmowach ze sponsorami ligi a po drugie TV- myślisz że ktoś chce oglądać mecz na obskurnym stadionie typu Stomil-Chojniczanka? bez przesady

rajo
rajo

Awans może i jest wskoczeniem na finansową trampolinę dla klubu, ale niekoniecznie dla zawodników tam, grających. Dla nich może być i bywa bolesnym upadkiem. Dla większości grający w I lidze to sufit i w razie awansu po prostu klub będzie musiał dokupić lepszych piłkarzy i dla tych słabszych po prostu zabraknie miejsca. To czysto ludzkie – po co mam wypruwać sobie żyły, nawet mając na oku premię za awans, jak za chwilę mi podziękują i znowu będę musiał się tułać po Suwałkach (nic Suwałom nie ujmując)

Criticball
Criticball

I tu pies pogrzebion, ani chybi…

Kastor
Kastor

Sytuacja Widzewa i ich kopaczy, poza kilkoma gwiazdami.

Rafał
Rafał

Wiesz kolego po co ? Bo sportowiec kocha wygrywać i nie ważne która to jest liga ale to się dostaje w genach a kasa jest na drugim miejscu mówimy o sportowcach

maciek
maciek

Micko
Micko

Panie Damianie, niech Pan sobie wyobrazi klub pierwszoligowy w ktorym prym wiedzie kilku, na przyklad czterech, doswiadczonych grajkow. Jezeli taki klub awansuje czesc z nuch albo wszyscy moga juz w ekstraklapie nie zagrac np. Z racji wieku i slabszej motoryki. Co za tym idzie nie bedzie juz premii meczowej czy innych bonusow. Nie ma granka nie ma sianka to po co awansowac jak mozna sobie spokojnie zarabiac w 1 lidze

Erich
Erich

Wypierdalaj z tym gównem nie na temat.

Czlek
Czlek

Maciek o co chodzi?boli Cię coś?

qdlaty81
qdlaty81

I tu jest sedno sprawy. Często awans powinien się łączyć ze zmianą prezesa. Ktoś kto zarządzał setkami tysięcy nie zawsze zapanuje nad milionami, a zanim się nauczy…
A teraz niech się każdy postawi w roli takiego prezesa z I ligi któremu się udało awansować. No przrcież awans to marzenie nie tylko zawodników, prezes też się chce wykazać. A że się nie zna, to słucha przecież mądrzejszych podpowiadaczy (czyt. tych ktorzy wiedza ze maja niepowtarzalną szansę wyciągnąć z klubu ile się da i póki się da). A Ci oferują „najlepszych” piłkarzy na ktorych jest mega „okazja” bo akurat się na nich jeszcze nikt nie poznał ale trzeba działać szybko, bo lada moment ktoś bogatszy weźmie. I karuzela się kręci

najmadrzejszy
najmadrzejszy

jak mozna pozwolic komu kolwiek na zabawe publicznymi pieniedzmi np.Korona i wiele innych , czy prowokowanie do kradziezy , ktora i tak zawsze nastapi na panstwowe pieniadze .niech samorzady daja wiecej na dotacje dla klubow !!!!. pajac kazdy kto tego nie widzi!!! pamietam jak szczekaliscie ze Termalika nie pasuje do extrasrasy.chwala i pomniki dla takich jak na przyklad Witkowscy

Jacek
Jacek

… ale pierdolenie od rzeczy dla pierdolenia Weszło. Stanowski – za dużo, za słabo, za zachłannie warszawiaczku. Rozjeżdża ci się biznes biznesmenie, he he.. pajac jesteś

Wojtek
Wojtek

Natchnęliście Wartę tym artykułem 🙂 A tak serio, to czy to nie Olimpia nie dalej niż miesiąc temu jasno mówiła, że właśnie nie chce awansować?
W wielu klubach, zwłaszcza w niższych ligach da się usłyszeć, że awans nie jest im do niczego potrzebny. W I lidze też kilka takich klubów by się znalazło. Np Chrobry Głogów. Czy im naprawdę ekstraklasa potrzebna? Grają sobie w tej I lidze, raz lepiej raz gorzej i myślę, że bardzo im pasuje, że są tam gdzie są.

wkolski
wkolski

Ale to mówiła Olimpia Elbląg o awansie z 2 ligi do pierwszej. A tu mowa stricte o awansie z 1 ligi do Ekstraklasy. W niższych ligach oczywiście się to zdarza, ale dlatego że zazwyczaj koszty wzrastają, a przychody pozostają niezmienne. Po czym wnioskujesz że Chrobry Głogów nie chce awansować?

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Pewnie po tym, że nie złożyli wniosku o licencję na grę w Ekstraklasie.

Luk
Luk

W 2lidze jest podobnie. Olimp Elbląg nie chcę awansować. Ktoś kto trafi na nich w barażach będzie miał łatwiej bo wiadomo że odpuszczą mecz . Takim przypadkom powinna też komisja się przyglądnąć

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020