post Avatar

Opublikowane 29.06.2020 18:11 przez

redakcja

Postawmy z jednej strony Widzew Łódź z 16 tysiącami karnetowiczów, a z drugiej Legionovię Legionowo, na której mecze wpadają głównie rodziny młodziutkich piłkarzy. Weźmy GKS Katowice, z niedawnymi piłkarzami Ekstraklasy w składzie, a obok połóżmy kartkę ze składem Gryfa Wejherowo, szczelnie wypełnionym młodzieżowcami. Zestawmy ambicje Stali Rzeszów, która gdzieś na horyzoncie postawiła sobie krajową elitę, z Olimpią Elbląg, która po prostu pragnie przeżyć. 

Tak, II liga ma potencjał, by być najbardziej rozwarstwioną klasą rozgrywkową w Polsce. To tutaj w ramach jednych rozgrywek wymieszały się kluby dość przypadkowe, właściwie zmęczone koniecznością jeżdżenia po całej Polsce, i te z długą historią sukcesów w Ekstraklasie. To tutaj mamy bogaczy, których stać na piłkarzy z doświadczeniem w najsilniejszych klubach w kraju, oraz biedaków, dogrywających sezon juniorami. To w tym miejscu mieszają się wielkie kibicowskie firmy i sezonowe ciekawostki. Kluby z wielkich miast i malutkich miasteczek.

KARTY ROZDANE

W teorii wszystko było jasne już przed sezonem. Po ubiegłorocznej katastrofalnej serii remisów Widzew ruszył do boju z tym samym zapleczem kibicowskim, jeszcze wyższym budżetem, jeszcze nowszym zarządem i trenerem. Martyna Pajączek to fachowiec sprawdzony w boju, o uznanej opinii. Złapała nieco rozłażący się klub mocniejszą ręką, ograniczyła liczbę „ośrodków decyzyjnych”, wprowadziła istotne zmiany w pionie sportowym i ruszyła do gry w nowym sezonie, stawiając na Marcina Kaczmarka, który wydawał się idealnym kandydatem do wygrania całej ligi. W końcu jeśli w przodzie masz Robaka, w środku Możdżenia, w bramce Pawłowskiego, a na ławce trenerskiej Kaczmarka, powinieneś walczyć o awans od razu do Ekstraklasy, z pominięciem I ligi.

Podobnie sytuacja wyglądała w GKS-ie Katowice, gdzie spadek do II ligi miał być momentem orzeźwiającego oczyszczenia. Projekt sprzed roku, który zakończył się spadkiem w absolutnie kuriozalnych okolicznościach, wymagał dość mocnej przebudowy. Tu też jest nowy prezes, nowy trener, odmłodzony skład, za to te same ambicje i to samo grono fanatycznych kibiców. W dodatku GieKSa wydawała się bogatsza o cenne nauki związane z wieloletnimi rozczarowaniami przy próbach awansu do Ekstraklasy. Nikt już w GKS-ie nie krzyczy „I liga albo śmierć”, bo wie, jak się ostatecznie zakończyło podobne hasło z Ekstraklasą.

Murowani kandydaci do awansu, choć oczywiście nie jedyni. W Stali Rzeszów klub miał być budowany na bogato, razem z fundamentami, a misją długofalową miał być awans nie do I ligi, ale do Ekstraklasy. Zbroił się Górnik Łęczna, po świetnym poprzednim sezonie chrapkę na grę w czubie tabeli miała Elana Toruń.

DŻEM BEZ AMBICJI

Z drugiej strony był ligowy dżemik, niejako skazany na walkę o życie. Jeśli prezes Olimpii Elbląg zwalnia trenera, bo nie chce grać o awans (sic!), tylko o zwycięstwo w Pro Junior Systemie, to widzimy jak amatorska jest to liga. Niektórzy piłkarze normalnie tyrają na etatach, podczas gdy najbogatsi w lidze mogliby spokojnie rywalizować na portfele z drużynami z dołu Ekstraklasy.

Ale to przecież nie koniec. Pech chciał, że w tym sezonie mieliśmy do czynienia z pandemią. Jej skutki trudno oszacować na dłuższą metę, ale w krótkim okresie już widać je jak na dłoni. Przede wszystkim – PZPN zreformował PJS, teraz może go zgarnąć nawet spadkowicz, co prawda połowę kwoty, ale zawsze. W meczu Gryfa Wejherowo z Olimpią Elbląg wystąpiło łącznie dwunastu zawodników z rocznika 2000 i wyżej oraz trzech kolejnych z rocznika 1999. To żywy i namacalny dowód, że ci, którym na awansie nie zależy, próbują w post-pandemicznych warunkach ugrać jakieś mniejsze korzyści.

Druga konsekwencja – mocniejsi mają prościej. Nie ma co się oszukiwać, jak na dłoni widać to w Ekstraklasie. Przy takim natężeniu meczów, spotkania wygrywa się już nie trzema najmocniejszymi piłkarzami, ale też chłopakami z numerem szesnaście czy siedemnaście. Albo inaczej: tak jest w miejscach, którymi rządzi logika. Jeśli Arka Gdynia Młyńskiego zastępuje Antonikiem, a Legia Warszawa Vesovicia Stolarskim, to różnicę widać jak na dłoni.

W II lidze też są drużyny z szerszymi, mocniejszymi kadrami. Z dominacją finansową. Z zupełnie innymi warunkami treningu, nawet w warunkach pandemicznych. Jedni rozdają rozpiski na kartce A4, drudzy sport-testery wraz ze specjalnym trenerem personalnym. Hiperbolizujemy, no ale niekiedy tak to wygląda. A potem rozbrzmiewa pierwszy gwizdek.

I wszystkie różnice się zacierają.

Od wznowienia rozgrywek po pandemii, mocarze zaczęli prawdziwy wyścig ślimaków:

  • Widzew: 2 zwycięstwa, 1 remis, 3 porażki, w tym z przedostatnią w tabeli Legionovią
  • Górnik Łęczna: 3 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki, w tym z 16. w tabeli Stalą Stalowa Wola
  • GKS Katowice: 3 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki
  • Resovia: ZERO zwycięstw, 5 remisów

Cztery najlepsze drużyny ligi po prostu stanęły w miejscu, inaczej się tego nie da nazwać. Jeśli wygrywały, to często w bólach, jak choćby Widzew z rezerwami Lecha, gdy dogonił wynik przegrywając już 0:2. Rozczarowały nie tylko wynikami, ale przede wszystkim grą, powolną, przewidywalną, pozbawioną powtarzalności. Efekt jest taki, że tabela coraz mocniej się spłaszcza, a to fatalna wiadomość zwłaszcza dla Widzewa i GKS-u Katowice. Bezpośredni awans uzyskają tylko dwie drużyny, trzecia zostanie wyłoniona w barażach. Patrząc na to, jak wykładały się na ostatniej prostej te dwa wielkie kluby w ubiegłym sezonie – ich udział w barażach trudno postrzegać jako spacer w kierunku awansu. A przecież wciąż możliwy jest scenariusz, w którym oba te kluby zmierzą się w bezpośrednim starciu.

To o tyle ciekawa sytuacja, że wobec niemocy faworytów zagęszcza się też sytuacja na dole.

Stal Stalowa Wola jest wiceliderem w tabeli formy za ostatnie 10 kolejek. Przypominamy, mowa o klubie wciąż utrzymującym się w strefie spadkowej. Forma Pogoni Siedlce czy dwa cenne zwycięstwa Znicza Pruszków sprawiły, że w strefie spadkowej zameldowała się… Stal Rzeszów. Grzegorz Goncerz na szpicy, w składzie też parę innych ciekawych nazwisk jak choćby Sylwestrzak, Szeliga czy Plewka, a tu pyk – Stal kopie się z drużynami, które ledwo wiążą koniec z końcem. Punkt przewagi nad strefą spadkową ma Elana Toruń. Dwa punkty rezerwy Lecha Poznań.

Na ten moment wydaje się, że to przejściowe trudności. Zostało sześć kolejek, Stal Rzeszów powinna spokojnie odbić się od dna, Widzew i GKS wrócić na dwa pierwsze miejsca, no ewentualnie zamieszać się na podium z Górnikiem Łęczna. Ale tutaj miał być zwycięski marsz, miała być manifestacja siły przed sezonem I ligi, w końcowych kolejkach już przegląd kadr przed kolejnymi rozgrywkami. A jak jest?

  1. Widzew 54
  2. Górnik 52
  3. GKS Katowice 51
  4. Resovia 46

Piąta Olimpia Elbląg, ta sama Olimpia Elbląg, która mówi wprost, że nie zależy jej na awansie, traci do Resovii 2 punkty. II liga i logika? Nie w rzeczywistości post-pandemicznej.

Fot. Fotopyk

Opublikowane 29.06.2020 18:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łuki
Łuki

Jak nie widać różnicy to po co przepłacać? Polski działacz jak widzi kupę kasy to chyba zaczyna zabawę od rozpalenia w kominku banknotami.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

Bo kazdy jest jasnowidzem i wie zanim kogos kupi, czy on wypali czy nie wypali.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

No tak, Możdżeń na środku. Jaki z niego as to pokazał w zeszłym sezonie w Sosnowcu czy jeszcze wcześniej w Koronie. Ci co go zatrudniają to chyba ślepi.

JaToTylkoJa
JaToTylkoJa

Umie uderzyć…

Michał
Michał

Tak naprawdę różnica między kopaczami w poszczególnych ligach jest niewielka, dlatego goście z przeszłością w Ekstraklasie (zwykle tzw „solidni ligowcy”, inaczej mówiąc przeciętniacy) nie wyróżniają się w żaden szczególny sposób. Dolary przeciwko orzechom, że wielu gości z Ekstraklasy jest tam z powodu korzystnego zbiegu okoliczności – zadebiutowali z takich, a nie innych przyczyn, nabili trochę meczów i to pozwoliło zostać im na karuzeli. W mniej pozytywnym scenariuszu kopali by w takiej przykładowej Elanie i nikt nie zwróciłby na nich szczególnej uwagi. Analogicznie kilku „solidnych” grajków z II ligi przy pewnej dozie szczęścia mogłoby zostać regularnymi ekstraklasowiczami. Gdybyśmy zamienili kilku gości, pewnie nikt by nawet nie zauważył.

Tu dochodzimy do pewnego problemu, który sprawia, że nasza kopana jest tak ciężka do oglądania. Oglądając regularnie mecze Widzewa nie widzę absolutnie żadnych grajków robiących grę. Nie ma skrzydłowych, rozgrywających, którzy byli by gwarancją sytuacji bramkowych. Dotyczy to zarówno Widzewa, jak i jego przeciwników. Nie ma gości podejmujących próby dryblingu, uwalniających się przyjęciem piłki itp. Nie ma znaczenia czy gość kopał w Ekstraklasie czy na kartofliskach – wszystkim kieruje chaos i przypadek. Raz na jakiś czas pojawia się gracz, który ciągnie wózek i nagle większość się podnieca, że da się to oglądać, a wyniki też się zgadzają. A prawda jest taka, że tej czy innej drużynie trafił się grajek w formie. Nie była ona świadomie zbudowana czy wypracowana, ot tak po prostu się pojawiła. Tak było z takim Mateuszem Michalskim, czy Dario Kristo dzięki któremu w zeszłym sezonie Widzew na półmetku miał 12pkt przewagi. Forma się skończyła i wyniki padły. W ich miejsce ściagamy gości z Ex, bo myślimy, że doświadczenie itd, a potem okazuje się, że przychodzą bez formy i nie ma żadnej gry. Ten scenariusz jest i będzie dalej realizowany, a większość wciąż będzie nim zdziwiona. Myślę, że podobnie było w ŁKS – trafił im się Ramirez w formie, który mocno zafałszował obraz całej drużyny i awansowali w złym momencie.

Nie chcę sprowadzać tu całej Ekstraklasy do takiego poziomu, bo na pewno i w niej znajdują się wyróżniający zawodnicy, którzy byliby w stanie robić różnicę, ale moim zdaniem większość piłkarzy to tylko i wyłącznie „solidni ligowcy”, którzy nie są w stanie zrobić różnicy nawet 2 poziomy niżej. Podobnie jest z działaczami i sztabami szkoleniowymi. Chwalimy zarządzanie jakimś klubem, żeby kilka miesięcy później wszystko odszczekiwać (super zarządzana Miedź leci z ligi, a jej super Pani prezes już nie ma na pokładzie – a plany były wieloletnie; super dyrektor sportowy Masłowski, o którym już słuch zaginął; poukładany ŁKS w kilka miesięcy negujący 2 poprzednie lata, zatrudniający trenera parodystę i odgrywający utarty schemat ściągania szrotu z popularnych kierunków; scouting Lecha też kiedyś był pewnie chwalony). Nasza piłka ma tylko jedną niezmienną zasadę i jest to czysty przypadek. Kiedy masz więcej pieniędzy, to masz większe szanse na wylosowanie szczęśliwego numerka i tyle. Nie widzę w polskiej piłce ludzi, którzy byliby w stanie ogarnąć budżet w jakiejkolwiek skali.

VIS
VIS

Uważam ,że po tej kompromitacji niektóre nasze „gwiazdki” powinny odpocząć na ławce. Proponuje skład :
Pawłowski – Turzyniecki , Rudol , Tanżyna , Kordas – Mąka , Radwański , Gąsior , Gurowski -Robak , Wolsztyński.
Jak ostatnie raz Górnik Zabrze wchodził do EX , to jak zaczęły się dziwne porażki odsunął część starych wyjadaczy od składu , zagrał młodymi i weszli. U nas potrzebny jest wstrząs w drużynie. Ściągnąć też Gibasa z rezerw i niech gra za Tanżynę.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Problem jest taki, że tworzy się swoista wieża Babel i ciepły kurwidołek dla starych ligowców, którzy poza regularnym przelewem na konto nie mają już żadnych sportowych ambicji. W efekcie tego jest zbieranina zamiast drużyny i liga, którą powinni wygrać z palcem w nosie, czasem ich boleśnie weryfikuje. W tym roku raczej już się nie powtórzy sytuacja z poprzedniego (chociaż nigdy nic nie wiadomo), ale jest to nauczka na przyszłość.
I paradoksalnie takiemu Widzewowi łatwiej o dobry wynik np. z takimi Katowicami (bo się zepną na taki mecz) niż np. z Polkowicami czy Skrą Częstochowa.
Jest to też na swój sposób nauczka dla klubów typu Motor Lublin albo Wieczysta Kraków, że samym faktem że drużyna ma znane ligowe nazwiska i bogatego właściciela to żadnego meczu się jeszcze nie wygra, tylko trzeba pokazać swoją wyższość na boisku – a tego się nie zawsze jaśnie panom gwiazdorom chce.

Criticball
Criticball

Należę do grona idiotów, którzy oglądają prawie każdy mecz, który się napatoczy, czy to w TV, czy to w Internecie, czy to bezpośrednio na stadionie, jeśli tylko mam na to czas (nie tylko piłką kibic żyje, przecie 🙂 ).

Oglądając mecze pierwszej, drugiej i trzeciej ligi, czasami naprawdę trudno znaleźć różnice, jeśli chodzi o poziom. Oglądam sobie mecz pierwszoligowy w Polsacie, potem przełączam na jakiś trzecioligowy w Internecie, następnie na jakiś mecz drugoligowy (czasami w TV , czasami w Internecie), a potem tak sobie myślę: no i gdzie widziałeś mecz na najwyższym poziomie czysto piłkarskim? Spróbujcie kiedyś takie trzy mecze pod rząd obejrzeć (wiem, będą oczy bolały 😉 ) i ciekawy jestem Waszego poglądu.

Moim skromnym zdaniem, z uwagi na niewielkie różnice w poziomie gry, niekoniecznie przepłacony piłkarz z przeszłością w pierwszej lidze, musi błyszczeć w lidze trzeciej.

Natomiast widoczna dla mnie gołym okiem jest różnica pomiędzy ekstraklasą a każdą ligą niżej. I tu jest chyba przysłowiowy pies pogrzebany: ŁKS na spokoju doszedł z III ligi do awansu do ekstraklasy wykorzystując bardzo wielu piłkarzy, którzy grali od III do I ligi, ale przegapił moment, w którym należało serdecznie podziękować, a następnie wymienić większość piłkarzy, którzy przeszli z ŁKS-em drogę od ligi III do ekstraklasy. Tego momentu nie przegapił Raków i jest obecnie tu gdzie jest, a jednym problemem są dąsy niektórych piłkarzy (ostatni wywiad w Weszło z Domańskim), którzy myślą, że być dobrym na poziomie I-III liga, to to samo, co być dobrym na poziomie ekstraklasy.

Może ja nie mam racji – to jedynie obserwacje prostego kibica – ale ja bym nie liczył na prosty awans od III ligi do ekstraklasy w drodze zakupu doświadczonych ligowców – się Widzewie nie dziw, że Możdżeń, Robak, czy inny Demjan prostego awansu, nawet do „głupiej” I ligi, nie dają.

Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020