post Michał Kołkowski

Opublikowane 27.06.2020 22:36 przez

Michał Kołkowski

Górnik Zabrze przed własną publicznością jest naprawdę trudny do pokonania. Tym cenniejsze są trzy punkty, które Wisła Kraków dzisiaj z Zabrza wywozi. Trzy punkty gwarantujące utrzymanie? Jest to wielce prawdopodobne, a niemalże pewne. Gdyby nie nieskuteczność gospodarzy w pierwszej połowie, pewnie emocje wokół „walki o spadek” utrzymałyby się trochę dłużej, ale „Biała Gwiazda” najpierw przetrwała nawałnicę ataków, a potem sama wyprowadziła decydujący cios. W takiej sytuacji nawet uraz Kuby Błaszczykowskiego musi powodować u kibiców Wisły mniejsze zmartwienie niż zwykle.

Dominacja Górnika

Pierwsza połowa nie zapowiadała, że „Biała Gwiazda” dzisiaj w Zabrzu zapunktuje. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazywało na to, że goście zbiorą solidne lanie. Górnik trochę zaskoczył, bo nie pozwolił Wiśle na rozgrywanie piłki i nie nastawił się na dynamiczne kontrataki. Podopieczni Marcina Brosza narzucili własne warunki gry, siedli na przyjezdnych wysokim pressingiem i kompletnie zdominowali przebieg spotkania. Przede wszystkim mogła się podobać postawa skrzydeł Górnika. Z lewej strony dominował Erik Janża, z prawej bardzo odważnie radził sobie duet Erik Jirka – Stavros Vasilantonopoulos. Brakowało tylko gola, na którego gospodarze zdecydowanie zasługiwali. Mieli mecz pod prawie pełną kontrolą, kreowali sobie groźne sytuacje. Czy to z gry, czy to po stałych fragmentach.

Przeczytaj również:

Erik Janża: „Najlepsi lewi obrońcy w lidze? Mladenović, Karbownik i ja!”

Piszemy o prawie pełnej kontroli, bo jednak kilka razy Wisła pokusiła się o szybki wypad na połowę rywala i robiło się niebezpiecznie. Górnik tak wysoko ustawiał linię obrony, że zawodnicy Artura Skowronka przy odrobinie szczęścia potrzebowali zaledwie dwóch-trzech podań, by znaleźć się w bardzo obiecującej sytuacji.

No ale wiślacy kompletnie nie potrafili tych kontrataków wykorzystać.

Mało tego – po jednym z nich stracili Kubę Błaszczykowskiego. Cała akcja miała dość kuriozalny przebieg, ponieważ zainicjował ją niechlujny strzał Daniela Ściślaka. Było to uderzenie z gatunku tych chaotycznych kopnięć na alibi po stałym fragmencie gry, które wcale nie mają trafić do bramki, tylko zagwarantować obrońcom kilkadziesiąt sekund na powrót do strefy obronnej i odbudowanie formacji. Sęk w tym, że Ściślak kopnął tak beznadziejnie, że ustrzelił plecy przeciwnika i w ten sposób zainicjował kontratak Wiślaków. Jednak Błaszczykowski, który ruszył w kierunku bramki rywala, przegrał pojedynek biegowy z obrońcą, a upadając nabawił się urazu i opuścił boisko.

Na murawie pojawił się Rafał Boguski. Delikatnie rzecz ujmując, nie potraktowaliśmy tego jako zapowiedzi lepszej gry „Białej Gwiazdy”. I wychodzi na to, że mocno nie doceniliśmy dzisiaj weterana.

Mecz dwóch połówek

Po przerwie obejrzeliśmy zupełnie inne spotkanie. W sumie już końcówka pierwszej połowy zwiastowała tę zmianę. Zabrzanie zauważalnie spuchli, zaczęli głupio tracić piłki i przegrywać pojedynki. Jednym z głównych atutów podopiecznych Marcina Brosza po pandemicznej przerwie było wybieganie. Imponujące statystyki biegowe piłkarzy Górnika analizowaliśmy zresztą szeroko w osobnym artykule. Ale w tym meczu paliwa gospodarzom zauważalnie zabrakło. Tymczasem Wisła do przerwy zdołała utrzymać czysta konto, a po wyjściu na drugą połowę kompletnie zdominowała coraz ciężej oddychających zabrzan.

Na efekt bramkowy trzeba było czekać zaledwie dwie minuty. Świetna, szybka kombinacja piłkarzy „Białej Gwiazdy” w środku pola zakończyła się golem Alona Turgemana, który nie mógł nie wykorzystać ciasteczka, jakie posłał mu świetnie dziś dysponowany Boguski.

Turgeman przed przerwą więcej zepsuł niż wykreował – zawalił co najmniej dwie bardzo obiecujące kontry, do tego spartolił jedną, jedyną okazję strzelecką, jaką Wisła sobie w pierwszej połowie wykreowała. Ale w drugiej odsłonie gry zachował się jak przystało na klasowego napastnika. To znaczy – puścił w niepamięć niepowodzenia i w decydującej sytuacji zachował zimną krew. Pokazał zresztą w paru sytuacjach, że ma ruchy i nawyki na miarę naprawdę porządnej dziewiątki. Wielce prawdopodobne, że zdobył dziś gola na wagę utrzymania „Białej Gwiazdy” w Ekstraklasie. Bo wynik się już nie zmienił. Górnik zresztą nie bardzo miał pomysł, jak odrobić straty. O ile przed przerwą ekipa Brosza atakowała z olbrzymim rozmachem, tak później nic się zabrzanom nie kleiło w ofensywie.

Klasyczny mecz dwóch połówek, świadczą o tym statystyki strzeleckie.

Pierwsza połowa:
  • 12 strzałów Górnika Zabrze / 1 strzał Wisły Kraków
  • 2 strzały celne / 1 strzał celny
Druga połowa:
  • 4 strzały Górnika Zabrze / 9 strzałów Wisły Kraków
  • 0 strzałów celnych / 2 strzały celne

Zdecydowanie rozczarowała dzisiaj najważniejsza strzelba w zabrzańskim arsenale, czyli Igor Angulo. Marny był z niego pożytek w konstruowaniu akcji, a wykończenie Hiszpana tym bardziej szwankowało. W ogóle Angulo miał zaskakujące jak na siebie kłopoty z dochodzeniem do klarownych sytuacji strzeleckich. Tu zresztą wypada pochwalić defensywę Wisły. Fakt, przed przerwą krakowianie mieli sporo trudniejszych momentów, no ale przetrwali je dość dzielnie, a już w drugiej odsłonie stłamsili gospodarzy. Taki Lukas Klemenz na prawej stronie defensywy miał kilka naprawdę kozackich interwencji.

Znamy spadkowiczów?

Osiem punktów przewagi nad Arką Gdynia ma obecnie Wisła Kraków. To jest już naprawdę okazała zaliczka, biorąc pod uwagę, że do zakończenia rozgrywek pozostały ledwie cztery spotkania. Jasne – patrząc na czystą teorię i matematykę, nie wszystko jest jeszcze wyjaśnione. Ale nam się wydaje, że na ostatniej prostej sezonu będziemy się już ekscytować wyłącznie walką o miejsca gwarantujące występ w eliminacjach do europejskich pucharów. Mistrza i spadkowiczów chyba już poznaliśmy.

Opublikowane 27.06.2020 22:36 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KwadratABG
KwadratABG

Wisła gra następny mecz z łksem to wygra pewnie na 90% a arka gra bezpośrednio z koroną jak tam będzie remis lub korona wygra i wisła wygra lub zremisuje to znamy spadkowiczów. Kuba tam nie przegrał starcia, koleś wykopał piłkę przez jego nogi trafiając wpierw w nogę postawną.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Swoją drogą. Dlaczego nic nie piszecie o Bundeslidze? Największy talent polskiej piłki nożnej, następca Lewandowskiego i jedyny z czterystu dziewięćdziesięciu sześciu zawodnik Ekstraklasy, który wytrzymał reżim treningowy Bundesligi. Wzorowy ojciec i filantrop. Najdroższy transfer w historii Fortuny Dusseldorf właśnie zleciał do drugiej ligi grzejąc ławę.

Stanislav Levy
Stanislav Levy

Chuj z tą Arką

Łydowski
Łydowski

Basha zdecydowany gracz meczu, jeden z najlepszych występów w barwach Wisły a u was ta sama nota co Janicki czy himeryczny kuveljic

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Niesamowicie Gornik siadł w przerwie. Druzyna znana z przebiegania ponad 120km co mecz, teraz przebiegła 108 albo 111 i tu tez pewnie sa przyczyny… byc moze Brosz poszedł w duża świeżość w pandemicznej przerwie a Skowronek w ostry reżim (co tu wiemy akurat) i wlasnie mieliśmy spotkanie przelozomowe gdzie role sie odwróciły? Ciekawy temat do analizy. W kazdym razie zeby Gornik u siebie w drugiej połowie nie zrobił jednej groźnej akcji to jeszcze nie widzialem w tym sezonie…. Dla Wisly to zwycięstwo prestiżowe, mogli spokojnie przegrać i za tydzien wygrywając w Łodzi przy wygranej Korony z Arka lub remisie sie utrzymać, a i tak jeszcze sa 3kolejki w zapasie (a w nich Korona i Arka u siebie).wiec ogromnej presji na meczu z Górnikiem dzieki piątkowym wynikom nie bylo. Ale mamy to wreszcie…. AVE WISŁA !!

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Niby masz rację ale nie sprowadzaj wszystkiego do biegania. Wiem, że w Polsce jest kult przygotowania fizycznego ale nie tutaj leżał klucz do zwycięstwa Wisły. Wisła w drugiej połowie świetnie operowała piłką. Gdyby nie to – to co najwyżej mogliby myśleć o remisie. Wisła może i ma swoje problemy ale dalej próbuje grać techniczną piłkę po ziemi i zawodników zdolnych do takiej gry próbuje zatrudniać. Z lepszym lub gorszym skutkiem ale tak działają. Parę dobrych akcji na jeden kontakt i po prostu udało się rozklepać Górnika.

Łukasz
Łukasz

Kult przygotowania fizycznego panuje w każdym poważnym europejskim klubie, bez tego nie ma grania. Faktem jest również, że ilość przebiegniętych kilometrów nie zrobi Ci automatycznie wyniku.

theark
theark

Faktem jest, że Górnik, który pierwszą połowę zagrał na dużej intensywności, w drugiej zwyczajnie zdechł.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Co do ocen powiedzmy ze ok, ale Basha zagrał prawie doskonale spotkanie jako defensywny pomocnik, przechwyty, faule dające oddech drużynie, regulowanie tempa gry niczym włoski mediano , pilki do przodu… ja sie pytam co taki gracz musi zrobic zeby za swoją prace dostac wiecej niz ocena wyjściowa drogie Weszlo? Hattricka nożycami strzelić ? O co chodzi w tym waszym ocenianiu bo rozumiem ze bez goli i asyst max ocena to 6 i koniec? Nawet jak ktos jest swietny w swoje roli? Jak potem traktować te średnie ocen?

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Basha z piłką przy nodze wygląda lepiej niż Gvilia, który nawet doczekał się peanów na weszlo. No tyle, że on strzela. Swoją drogą to byłby bardzo ciekawy środek pola, Basha + Gvilia. Z kilku powodów 🙂

magia
magia

Gornik mial motywacje i dokopal Legii, jednak biznes to biznes i przed pompowanym balonikiem trzeba bylo sie podlozyc

Mixer
Mixer

Ustawka jak byk…!

Igor
Igor

Smutno się patrzy na Błaszczykowskiego który co pół.roku wypada przez kontuzje

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Wynik można było obstawiać w ciemno. GTS potrzebował wygranej jak kania dżdżu, Górnik ze swoją mentalnością prostytutki (pamiętny mecz z Amiką) specjalnie im nie przeszkadzał. Poza tym nie ma co się Górnikowi dziwić – do Krakowa bliżej niż do Gdyni, Arka możne urosnąć pod nowym właścicielem (i być konkurencją Górnika) a GTS raczej znów będzie szorować po dnie tabeli. I ostatnia rzecz – zawsze Wisła może oddać przysługę zabrskiej prostytutce.

Wislak93
Wislak93

Od zawsze byłeś taki niedojebany, czy dopiero po tym jak cię stary zaczął ruchać w dupsko?

Mixer
Mixer

Kubuś Puchatek i wójcio Brzęczyszczykiewicz ogarniają przekręt klasę !

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020