post Jan Mazurek

Opublikowane 27.06.2020 19:43 przez

Jan Mazurek

Barcelona remisuje z Celtą Vigo. Mistrzostwo się oddala i do tego na własne życzenie Dumy Katalonii. Wszystkiego tego by nie było, gdyby tylko Pique się nie zagapił, Umtiti nie wyszedł tak wysoko, Rakitić był bardziej precyzyjny, Griezmann lepiej stał w murze i w końcu gdyby tylko Celta nie zagrała tak dobrze przy beznadziejnej defensywie ekipy Quique Setiena. 

Bo w samej ofensywie mistrzowie Hiszpanii wyglądali dobrze. Znaczy, Messi wyglądał świetnie, a reszta niespecjalnie przeszkadzała. Argentyńczyk dwoił się i troił. Brał na siebie cały ciężar rozegrania, przerzucając futbolówkę od Alby do Semedo, a przy okazji egzekwował – diabelnie dobrze – stałe fragmenty gry. I to po nich Barcelona stwarzała największe zagrożenie. Najpierw Messi dorzucił z rożnego na głowę Pique i tylko poprzeczka uratowała Celtę, a potem…

A potem zrobił to. Co konkretnie? Ano ciężko to opisać innymi słowami niż parafrazą kultowego tekstu z „Chłopaki nie płaczą”: chcieliście wydymać Messiego, a teraz Messi wydymał was.

Starego misia na sztuczny miód…

Obczajcie w jaki sposób Celta postanowiła ustawić się przy rzucie wolnym wykonywanym przez pięciokrotnego zdobywcę Złotej Piłki. Z pozoru mądre, bo tak, wiedzieli, że gość z tej pozycji jest śmiertelnie niebezpieczny, że z tej pozycji wali bramę za bramą, że to jego dzień, to jego spektakl i zaraz może być pozamiatane, dlatego też ustawili się tak, żeby praktycznie całkowicie uniemożliwić mu oddanie strzału.

Efekt? Messi dorzucił piłkę na głowę ustawionego przy lewym słupku bramki Suareza. Czysty geniusz. Zresztą, kurczę, duet Suarez-Messi od lat specjalizuje się w coraz kreatywniejszym oszukiwaniu defensyw rywali. Piękna bramka. Majstersztyk.

Ale defensywa Barcy miała zupełnie inny plan na to spotkanie. W obronie odbywał się festiwal błędów i pomyłek. Weźmy taki przykład. Ter Stegen, grający na co dzień nogami lepiej niż pewnie 3/4 piłkarzy na świecie, jak ostatni fajtłapa wybija piłkę wprost pod nogi Smołowa. Ten nie podaje do Aspasa, Barcelonie udaje się wybronić sytuację. Za chwilę Semedo ładuje piłkę w innego piłkarza Celty tuż przed swoim polem karnym. Ten – w przeciwieństwie do Smołowa – wypuszcza Aspasa, który nie jest na spalonym, sam na sam z Ter Stegenem, bo zaspał Pique, ale cudem ofiarnie wszystko ratuje Alba.

Długo wyglądało to właśnie tak, jakby obrona Barcelony bawiła się strażaków-piromanów. Coś trzeba spieprzyć, coś trzeba zawalić, żeby potem dzielnie to ratować. Celcie trochę brakowało zaś bezczelności. Blisko szczęścia był i Mendes, i Aspas, właściwie w jednej akcji, ale zabrakło trochę szczęścia i trochę przekonania. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Tym bardziej że Barcelona straciła czujność. Messi dalej błyszczał, choć brakowało mu skuteczności, bo pudło z piętnastego metra, ze swojej kępki trawy, będąc nieatakowanym przez nikogo, było mocno nie w jego stylu.

Renesans Celty

No i właśnie, Barca przyhamowała, a w drugiej połowie do ataku ruszyła Celta. Totalnie głupia strata Rakiticia, Aspas fenomenalnie wypuszcza na wolną przestrzeń Yokuslu (zaspał Pique, za bardzo wyszedł Umtiti), który wpada w pole karne, żeby zaraz idealnie obsłużyć Smołowa. Remis.

Mecz się wyrównał. Barcelona wyglądała dziwacznie bezradnie i chaotycznie. Messi przewracał się w polu karnym, sędzia i VAR nie wskazali na wapno. Coś tam próbowali młodziutcy Fati i Puiq, ale obu brakuje jeszcze ogłady, ich gra jest za bardzo juniorska. Przy twardszym rywalu wysiadają z pociągu. I wtedy znalazł się on. Suarez. Wystarczyło mu pół sytuacji. Nie, nie pół. Ćwierć. Mniej niż ćwierć. Sytuacyjna piłka pod jego nogami w polu karnym, strzał bez przyjęcia, czubem, piłka w siatce. Ale też gość ma klasę.

I to właściwie był koniec meczu dla Barcelony. Serio.

Na boisku po stronie Celty wszedł duet Nolito-Rafinha. Jeden szybki, dynamiczny, atakujący bramkę, a drugi świetny technicznie, nieustannie przyspieszający grę ze środka pola. Ale to było świetne kilkanaście minut w wykonaniu Celty pod ich wodzą. A to Nolito strzelał, ale obronił Ter Stegen, a to Rafinha wpuścił w maliny Albę, a to coś, a to coś, aż Aspas ustawił wolnego w bliskiej odległości od brami niemieckiego bramkarza Dumy Katalonii.

Wydawało się, że mur jest dobrze ustawiony. Że wszystko jest okej. A tu piłka przeleciała obok muru w jakiś nieprawdopodobny sposób i zaraz Celta cieszyła się z bramki. Jak to się stało? Ano fatalnie zachował się skaczący w murze Griezmann. Niczym jakaś baletnica wyskoczył w powietrze w taki sposób, że zostawił te dodatkowe centymetry, które pozwoliły napastnikowi Celty zmieścić piłkę w bramce Barcelony. Co więcej, Francuz wszedł na boisko niewiele wcześniej. Oj, nie ma szczęścia ten gość w tym sezonie w nowych barwach.

Czy tak przegrywa się mistrzostwo?

Ale to było jeszcze mało, bo w doliczonym czasie gry Denis Suarez idealnie wystawił piłkę Nolito na prawie że pustą bramkę, ale ten z dwóch metrów trafił w Ter Stegena.

Jeśli w tej sytuacji byłby gol, to byłby kompletny dramat Barcy. Teraz jest po prostu dramat. Jeśli Real jutro wygra z Espanyolem, to ucieknie Barcelonie na dwa punkty. Na finiszu sezonu to spory kapitał. Nawet, jeśli niewykluczone jest, że Real straci jeszcze punkty. Na razie traci tylko Barcelona, która nie wygląda, jakby jakoś szczególnie miała moc do obrony tytułu mistrzowskiego.

Celta Vigo 2:2 FC Barcelona 

Smołow 50’ Aspas 88′  – Suarez 20’, 67’ 

Fot. Newspix

Opublikowane 27.06.2020 19:43 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

W pewnym domu w podwarszawskiej Lesznowoli, flaga Barcelony spuszczona do połowy kija od szczotki. Nie tak miała wyglądać ta upalna, czerwcowa sobota, nie tak…

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi

Napisane pierwszy raz śmieszyło. Napisane drugi i trzeci – również. Dziesiąty – było obojętne. Setny – irytowało. Tysięczny – wzbudza tylko uśmiech politowania.

Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Pierdolisz Zenek, to jest tradycja a tradycję trzeba kultywować.

tiago cionhek
tiago cionhek

Barca skonczyla sie na kill em all

magia
magia

Czysty geniusz. Zresztą, kurczę, Messi od lat specjalizuje się w coraz kreatywniejszym oszukiwaniu urzędów skarbowych.

Damian
Damian

Źle ustawiony mur przez Ter Stegena … Po za tym cały mur podskoczył..

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Co jest bez znaczenia, bo Aspas strzelił obok muru.

Kikkhull
Kikkhull

Messi sam nie będzie mistrzostw dobywał, bo wiek. Następne 5 lat Real ma mistrza , bo ma zespół a nie 4 gwiazdy i zgraję łamag.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

W porę odszedł Ronaldo, jeden sezon się koszmarnie pomęczyli, ale teraz wydaje się, że się ogarnęli. Nie chcę nic sugerować, bo Messi, to mega zawodnik i forma jest, ale…

Miszcz Joda
Miszcz Joda

To nie ma co sugerować. Trzeba rzeczy nazwać rzeczy po imieniu: dziękujemy, do widzenia, powodzenia. Inaczej nawet na krajowym podwórku będzie obciachowo.

nemo
nemo

Barcelona zbiera owoce swojej polityki transferowej.
A prawdopodobnie będzie gorzej ponieważ polityka transferowa nie bierze pod uwagą przyszłości, czyli tego, że obecny skład należy odmłodzić.

Weszlak
Weszlak

Z tego co mi wiadomo Messi 6-krotnie zdobył ZP, a nie 5-krotnie.

eberhard żelazo
eberhard żelazo

nawet na weszło doszli do wniosku że ta szósta z dupy

egzekutor_77
egzekutor_77

Zacny komentarz milordzie 😀

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020