19 października 2019 roku. Lazio podejmuje na Stadio Olimpico Atalantę i do przerwy przegrywa 0:3. Większość szykowała się już do zasypania dołu, w którym po przerwie miała wylądować ekipa Simone Inzaghiego. Biancocelesti odrobili jednak straty, wyrywając La Dei zwycięstwo w doliczonym czasie gry. 24 czerwca 2020 roku. Atalanta podejmuje rzymian na stadionie w Bergamo. Przegrywa już 0:2, jednak tuż przed przerwą zdobywa kontaktowego gola. Dzięki temu po zmianie stron gospodarzom udaje się odrobić straty. Tym razem kończy się na 3:2. I Lazio może sobie pluć w brodę, bo przegrało na własne życzenie. Albo raczej – na życzenie Thomasa Strakoshy.

Nietypowy challenge Lazio – chcą grać o mistrza, nie mają bramkarza

Bądźmy szczerzy – kiedy słyszeliśmy, że w pierwszej kolejce po restarcie (choć dla Atalanty był to drugi mecz – przyp.) zmierzą się dwie drużyny grające najładniejszą, najbardziej ofensywną piłkę we Włoszech, zacieraliśmy ręce na to spotkanie. I co? I jego główni aktorzy ani trochę nas nie zawiedli. W wielu przypadkach powroty na boisko wyglądały niemrawo. Niepewnie, asekuracyjnie – po prostu nudno. Ale wszystkie te słowa byłyby ostatnimi, jakich moglibyśmy użyć, żeby opisać starcie Atalanty z Lazio.

Pięć goli, dwanaście celnych strzałów, samobój, dwie bomby z dystansu. Calcio w najlepszym wydaniu.

Blitzkrieg od Lazio

Czy choć przez chwilę wątpiliśmy, że w Bergamo zobaczymy spektakl pierwszej klasy? W zasadzie nie mieliśmy kiedy zwątpić. Jeśli w dwóch pierwszych akcjach mamy do czynienia z dwiema zmarnowanymi „setkami”, nie ma nawet czasu, by podać w wątpliwość formę ofensywną obu stron. Niestety dla gości nie mieliśmy też czasu, żeby zastanowić się nad formą Thomasa Strakoshy. Bramkarz Lazio to elektryk pierwszej klasy – ledwo pięć minut zajęło mu doprowadzenie kibiców do zawału, gdy niemal perfekcyjnym podaniem obsłużył Duvana Zapatę z Atalanty.

Ale do golkipera rzymian jeszcze wrócimy, bo wtedy jego błąd szybko puszczono w niepamięć dzięki kolegom. Lazio wyszło z kontrą, Joaquin Correa zagrał kapitalnie do boku do Manuela Lazzariego, a jego centrę wykończył… piłkarz Atalanty, Marten de Roon. Holender załadował niczym rasowy snajper. Mocno, celnie, pewnie i było 1:0 dla gości. La Dea jak na najskuteczniejszy zespół we Włoszech przystało, szybko starała się odpowiedzieć, jednak znów się nadziała. Niedokładne podanie przejął Danilo Cataldi, kontra zawędrowała pod pole karne gospodarzy, tam o piłkę do końca powalczył Luis Alberto, a jego starania zwieńczył Sergej. I tu najprościej będzie po prostu pokazać, co zrobił Serb, bo słowa mogą tego w pełni nie oddać.

Dwóch bokserów wagi ciężkiej

Lazio było więc w wymarzonej sytuacji – prowadziło dwiema bramkami jeszcze przed upływem kwadransa. Ale czym są dwa gole straty dla ekipy, która regularnie pierze tyłki każdemu w Italii, od północy, aż po Sycylię? Ekipa Gian Piero Gasperiniego wybrała jedyne możliwe rozwiązanie. Pójście na wymianę ciosów. Jak to się skończyło? Konkretną młócką.

  • Immobile rozegrał dwójkową akcję z Luisem Alberto i huknął tuż obok słupka
  • 60 sekund później Papu Gomez założył siatkę Sergejowi, zagrał na ścianę z Freulerem i strzelił wprost w bramkarza
  • Kolejne 60 sekund – Lazzari po kontrze podaje do Ciro, ten uderza z pierwszej piłki i trafia idealnie. Z jednym ale – idealnie w butelkę ustawioną obok słupka bramki Atalanty

Okazji tyle, że obdzieliłby tym ze trzy ligowe mecze. Patrząc na dzisiejszy grad goli w Ekstraklasie – dosłownie. A przecież streściliśmy wam tylko trzy minuty gry. Co działo się potem?

  • 30 minuta meczu – Rusłan Malinowski trzasnął po ziemi tak, że Strakosha ledwo strącił piłkę, którą już widzieliśmy w bramce
  • 32 minuta spotkania – Immobile poszedł do końca za akcję i bramkarz Atalanty na wślizgu wybijał mu piłkę spod nóg na 16 metrze. W zasadzie nawet go nabił, ale mu się poszczęściło
  • 35 minuta gry – Correa przetestował Golliniego, 60 sekund później kolejną próbę zaliczyli już goście

Aż w końcu, w 38. minucie tego starcia, stało się to, co od dłuższego czasu wisiało w powietrzu. Hans Hateboer dogrywa ze skrzydła idealnie na nos Robina Gosensa. Ten wygrywa główkę i mocnym strzałem kieruje piłkę do siatki. Najważniejsza misja Atalanty przed przerwą – złapanie kontaktu z rywalem – wykonana w sposób perfekcyjny.

Nie mieli bramkarza, k…

Po zmianie stron tempo było już nieco słabsze. Być może dało znać o sobie zmęczenie, być może też pragmatyzm, bo Lazio cofnęło się, czując, że ryzyko niekoniecznie im się opłaci. Z drugiej strony – to od początku wyglądało jak wpadnięcie wprost w pułapkę Królowej Prowincji. Bandzie Gasperiniego w to tylko grać, ona uwielbia wysoki pressing, kontrolę nad meczem i próby zadania śmiertelnego ciosu rywalowi. Nie trzeba być wielkim prorokiem, żeby przewidzieć, jakie będzie zakończenie tej historii. Ale tego, że wyrównanie przyjdzie akurat w takim stylu, nie spodziewał się nikt.

Poważnie, nikt, bo w ilu meczach zdarza się, żeby bramkę, która śmiało może stawać w szranki do konkursu na gola roku, przebiła druga, równie urodziwa? ALE. Obiecaliśmy wam wcześniej, że wrócimy do kapitalnej formy Strakoshy. Więc wracamy, bo tuż przed końcem spotkania Albańczyk przypomniał o sobie w wielkim stylu. Nie wiemy, kto uczył go bramkarskiego fachu, ale chyba robił to źle. Bo o ile puste przeloty widzieliśmy już wielokrotnie, tak bramkarza, który prostu stał i nie wyciągnął nawet rąk do zagranej w pole karne piłki – jeszcze nigdy.

Tymczasem to właśnie zrobił Strakosha – obrał rolę widza w pierwszym rzędzie. Centra, Albańczyk wychodzi z bramki, piłka go mija, on się obraca i patrzy, jak wpada do siatki. A wraz z nią wpadają do niej marzenia o Scudetto, bo o ile strata Lazialich nie jest jeszcze zbyt duża, tak ciężko myśleć o mistrzostwie, gdy gra się bez bramkarza. I niech to będzie puenta dla występu Lazio, bo choć po tej wtopie goście próbowali jeszcze coś zmienić, choćby wyrównać, to była to raczej szarża na czołg z szablami.

Atalanta Bergamo – Lazio Rzym 3:2

Gosens 38′, Malinovsky 66′, Palomino 80′ – de Roon 5′, Milinković-Savić 11′

W POZOSTAŁYCH MECZACH

Inter Mediolan – Sassuolo 3:3

Lukaku 41′, Biraghi 46′, Valero 86′ – Caputo 4′, Berardi 81′, Magnani 89′

AS Roma – Sampdoria Genua 2:1

Dzeko 64′, 85′ – Gabbiadini 11′

1 liga
29.06.2022

Michał Koj zostaje w 1. lidze. Znamy jego nowy klub

Środkowy obrońca Michał Koj zostaje w pierwszej lidze. Zawodnik, który wywalczył awans do Ekstraklasy z Koroną Kielce,  otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowej drużyny i ma już nowego pracodawcę. Jak udało nam się ustalić, nie będzie to Zagłębie Sosnowiec. To spora niespodzianka, bo 28-letni piłkarz był już bardzo blisko dołączenia do ekipy Artura Skowronka. Zawodnik obserwował nawet z trybun jeden ze sparingów sosnowieckiego klubu. Na ostatniej prostej do walki o niego włączyła […]
29.06.2022
Suche Info
29.06.2022

Mladenović: – Chcę pojechać na mundial

Filip Mladenović sezon 20/21 w barwach Legii miał znakomity, ale kolejny 21/22 już tragiczny, nawet biorąc pod uwagę to, jak wyglądała cała Legia. Serb i tak był poniżej przeciętnej. Teraz chce wrócić na lepsze tory. W rozmowie z oficjalną stroną klubu powiedział: – Czuję się naprawdę dobrze, zrobiłem cały trening. Pierwszy dzień po wakacjach jest dość ciężki, ale dobrze wyglądałem. Cieszę się, że znowu jestem z drużyną. […]
29.06.2022
Weszło
29.06.2022

Mokry: Piłkarzy trzeba uczyć myślenia, a nie ograniczać taktyką

Grzegorz Mokry w 2021 roku po raz pierwszy w swojej karierze trenerskiej objął klub z poziomu centralnego. W pewnym momencie stwierdził, że po różnych doświadczeniach w Miedzi Legnica, Wiśle Kraków, Widzewie czy Pogoni czas pójść swoją drogą. Trafił do Wigier Suwałki, które znał z przeszłości jako asystent trenera Nowaka. Choć wykonał tam świetną robotę mimo trudności z budową konkurencyjnej kadry, nie będzie mu dane tego kontynuować. Drugoligowiec z Podlasia wycofał się […]
29.06.2022
Suche Info
29.06.2022

Egipt zerwał rozmowy z Sousą?

Mówiło się, że Paulo Sousa może zostać selekcjonerem reprezentacji Egiptu. Najwyraźniej tak się jednak nie stanie. Były reprezentant Egiptu, Mido – znany choćby z Premier League, Romy czy Marsylii – przekonuje, że rozmowy zostały zerwane. Jak powiedział w programie „Remontada”: – Są problemy w negocjacjach pomiędzy Paulo Sousą a egipskim związkiem piłkarskim. Portugalczyk zażądał rzeczy niemożliwych. Carlos Queiroz ostrzegł Sousę przed pracą w naszej drużynie narodowej. Sousa […]
29.06.2022
Suche Info
29.06.2022

Promocyjny film Bayernu i KONAMI bez Lewandowskiego

Bayern przedłużył kontrakt z KONAMI, która odpowiada za grę eFootball (patrząc na oceny produktu – słowo „odpowiada” jest właściwe). Niemniej ciekawi co innego – brak Roberta Lewandowskiego na filmie promocyjnym. Gdyby wszystko było po staremu, to znaczy Lewandowski nigdzie by się nie wybierał, byłby zapewne główną postacią takiego filmu. A tutaj próżno go szukać, są inni, ale czołowego strzelca brak. Zobaczcie sami: FC Bayern und KONAMI verlängern Partnerschaft 🤝⚽🎮 🔗 […]
29.06.2022
Suche Info
29.06.2022

OFICJALNIE: Sousa na testach medycznych w Lechu

Kibice Lecha czekali, czekali, ale w końcu to mają. Afonso Sousa rozpoczął testy medyczne w Kolejorzu. Jak czytamy na oficjalnej stronie Lecha: „Sousa po godzinie 1:00 w nocy zameldował się w stolicy Wielkopolski – wcześniej podróżował z Portugalii do Berlina samolotem i ze stolicy Niemiec przyjechał do Poznania. W środę przez cały dzień będzie przechodził testy medyczne w klinice Rehasport, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wieczorem formalnie stanie się lechitą. 22-latek […]
29.06.2022
1 liga
29.06.2022

Michał Koj zostaje w 1. lidze. Znamy jego nowy klub

Środkowy obrońca Michał Koj zostaje w pierwszej lidze. Zawodnik, który wywalczył awans do Ekstraklasy z Koroną Kielce,  otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowej drużyny i ma już nowego pracodawcę. Jak udało nam się ustalić, nie będzie to Zagłębie Sosnowiec. To spora niespodzianka, bo 28-letni piłkarz był już bardzo blisko dołączenia do ekipy Artura Skowronka. Zawodnik obserwował nawet z trybun jeden ze sparingów sosnowieckiego klubu. Na ostatniej prostej do walki o niego włączyła […]
29.06.2022
Weszło
29.06.2022

Mokry: Piłkarzy trzeba uczyć myślenia, a nie ograniczać taktyką

Grzegorz Mokry w 2021 roku po raz pierwszy w swojej karierze trenerskiej objął klub z poziomu centralnego. W pewnym momencie stwierdził, że po różnych doświadczeniach w Miedzi Legnica, Wiśle Kraków, Widzewie czy Pogoni czas pójść swoją drogą. Trafił do Wigier Suwałki, które znał z przeszłości jako asystent trenera Nowaka. Choć wykonał tam świetną robotę mimo trudności z budową konkurencyjnej kadry, nie będzie mu dane tego kontynuować. Drugoligowiec z Podlasia wycofał się […]
29.06.2022
Weszło
29.06.2022

Moulin: Gol z Realem? Każdy o tym marzy, specjalnie grałem bliżej ich bramki!

Thibault Moulin ma za sobą karierę, której wielu może mu zazdrościć. Grał w młodzieżowej reprezentacji Francji, strzelił bramkę Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Dotknął też drugiej strony: chciał kończyć z piłką, wylądował w szóstej lidze francuskiej. Teraz razem z Wieczystą Kraków awansował do trzeciej ligi i opowiedział nam o wszystkim, czego doświadczył na murawie. Jak często słyszałeś pytanie: dlaczego Wieczysta Kraków? Ha, bardzo często! W zasadzie zawsze ludzie pytają […]
29.06.2022
Weszło
29.06.2022

PRASA. Vesović: W Legii pokazali, że mnie nie szanują

– Lubiłem kibiców, ale miałem problem z ludźmi w klubie. Nie czułem, że mnie szanują. To co robili podczas mojej rehabilitacji, pokazywało, że mnie nie szanowali. Nie podobało mi się to. Moja rodzina, a nawet kibice wiedzieli, co się dzieje. Teraz jestem smutny, gdy patrzę, gdzie jest Legia – mówi Marko Vesović w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. „SPORT” Frantisek Plach na liście życzeń Slovana Bratysława. Mistrz Słowacji chce pozyskać go już teraz. W piątek Piast zremisował […]
29.06.2022
Ekstraklasa
28.06.2022

Przepisy FIFA pomogą Lechowi ściągnąć Citaiszwilego?

Heorhij Citaiszwili, który kilka tygodni temu błyszczał w Ekstraklasie w barwach Wisły Kraków, ma wrócić do Polski. Według informacji „Meczyków” zawodnik jest bliski transferu do Lecha Poznań. Jak udało nam się ustalić, taki ruch ma być możliwy dzięki przepisom FIFA. Kilka dni temu FIFA podjęła decyzję w sprawie kontraktów piłkarzy grających na co dzień w Rosji i na Ukrainie. Zawodnicy otrzymali zielone światło na kolejne czasowe zawieszenie swoich umów. […]
28.06.2022
Sporty zimowe
28.06.2022

Nie zniszczyć własnej legendy. 7 wyzwań Adama Małysza jako prezesa PZN

77 na 80 – tyle głosów poparcia otrzymał Adam Małysz w wyborach na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Okej, był jedynym kandydatem – ale to, że ostatecznie nikt inny nie zdecydował się kandydować, również świadczy o sinej pozycji jego oraz popierającego go środowiska. Ikona polskich skoków została głową polskiego narciarstwa, kładąc na szali własne nazwisko – w dużej mierze wciąż dobrze kojarzące się rzeszy kibiców. A prezesa […]
28.06.2022
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wali
Wali
2 lat temu

Przesadzacie, każdemu może sie zdarzyć błąd. Kilka razy Strakosha uratował Lazio gdy Atalanta szła z kontrami. Obronił 6 strzałów. Nie można więc mówić że zamiast bramkarza był ręcznik albo że nie było bramkarza wcale. Dwie pierwsze bramki co wpuścił to były piękne gole, więc nie czepiajcie się bo nie ma o co. Nie zapominajmy że Atalanta to najbardziej ofensywnie grająca ekipa w Europie. A trzecia bramka to również wina obrońcy (w tym przypadku napastnika – Caicedo), który nie upilnował Palomino.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
2 lat temu
Reply to  Wali

Nasłuchali się komentatorów z Eleven, którzy sobie lubią bezpodstawnie grillować piłkarzy. W Napoli np upodobali sobie jazdę po Mario Ruim.

mert
mert
2 lat temu

błąd bramkarza tylko przy trzeciej bramce, pierwsza bramka bez szans, druga bramka bramkarz był trochę zasłonięty i bomba pod poprzeczkę

Patryk
Patryk
2 lat temu

Przypominam, że według Grabary, Strakosha jest w TOP5 bramkarzy na świecie XDDDD

Fjardabyggd
Fjardabyggd
2 lat temu

Trzymam mocno kciuki za Atalantę w Lidze Mistrzów. W formule final eight mają szanse nawet na końcowy triumf!! Nie będą roztrenowani bo Serie A najpóźniej skończy sezon, są nieziemsko wybiegani i przyzwyczajeni do gry w wysokich temperaturach. Finalnie – nie boją się ryzyka na boisku co może być nieocenione w perspektywie pojedynczego meczu. To co grają to jest po prostu poezja. Zawsze lubiłem Serie A, a Atalanta Gasperiniego czy wcześniej Napoli Sarriego tylko potęgują moją sympatię. Wszyscy niezmiennie zachwycają się coraz nudniejszą i fizyczną do bólu Premier League. Kibicowanie Liverpoolowi i Manchesterowi City to nic fajnego.

Sebastian
Sebastian
2 lat temu

Już nie przesadzajcie z tym golem SMS-a, że to gol roku. Były ładniejsze zdecydowanie.