post Michał Kołkowski

Opublikowane 01.06.2020 08:30 przez

Michał Kołkowski

Wydawało się, że w ten weekend Wisła Kraków nie doczeka się już niczego gorszego niż wczorajsze manto, jakie Białej Gwieździe spuścili zawodnicy Piasta Gliwice. Ale wczesne niedzielne popołudnie przyniosło krakowianom naprawdę fatalne wieści: Korona Kielce nie tylko wciąż wierzy w możliwość utrzymania się w lidze, ale zdaje się mieć również poważne piłkarskie argumenty na poparcie swojej wiary. Podopieczni Macieja Bartoszka rozgromili dzisiaj na wyjeździe Wisłę Płock aż 4:1, a ich gra momentami naprawdę mogła się podobać.

Już sam fakt, że Korona zdobyła cztery gole w jednym spotkaniu jest cokolwiek szokujący. W sumie po dwudziestu siedmiu ligowych kolejkach ekipa z województwa świętokrzyskiego ma ma swoim koncie 19 goli, a zatem tylko w tym jednym, dzisiejszym spotkaniu wykręciła ona całkiem sporą część swojego strzeleckiego dorobku z całych rozgrywek.

Mówimy o zespole, gdzie w ofensywie straszą takie indywidua jak Uros Djuranović. Jeżeli Korona Kielce zdobywa cztery bramki, to naprawdę jest wyraźny znak, że dzieje się w tej drużynie coś niezwykłego. Oczywiście ktoś może natychmiast przypomnieć inny przebłysk strzelecki kielczan – listopad 2019 roku, niespodziewany triumf 3:0 nad Rakowem Częstochowa, po którym nastąpiły dwie kolejne porażki. Może zatem nie ma się czym podniecać, ostatecznie gdyby na moment zapomnieć o spotkaniach z Wisłą Płock i Rakowem, to nie ma już ani jednego meczu ligowego w sezonie 2019/20, w którym Korona zdołałby strzelić więcej niż jednego gola.

Patrząc jednak na sprawę z perspektywy czasu – pobicie częstochowian ma swoją wymowę.

KORONA KIELCE PÓJDZIE ZA CIOSEM?

Fakt, że w następnej kolejce Korona sromotnie poległa w starciu z Legią, no ale powiedzmy, że to jest akurat rywal będący raczej poza zasięgiem złocisto-krwistych. Natomiast w kolejnych spotkaniach było już lepiej, poziom gry zespołu zauważalnie się podnosił, forma zwyżkowała. Najpierw wyjątkowo frajerska porażką z Arką, spowodowana przede wszystkim haniebną nieskutecznością wspomnianego Djuranovicia, a potem już z górki: cenne zwycięstwa z Cracovią i Pogonią. Pójść za ciosem nie było jednak dalej jak, ponieważ skończyła się runda. Trochę szkoda z perspektywy kielczan, bo w zespole Mirosława Smyły coś kliknęło. Po powrocie z przerwy zimowej było już znacznie gorzej, choć wciąż nie tak nędznie jak za późnego Lettierego.

W tej chwili Maciej Bartoszek ma nieco większe możliwości niż Smyła, by triumf nad Wisłą Płock wykorzystać jako trampolinę, na której Korona podskoczy w górę tabeli. Finisz sezonu będzie bardzo specyficzny, niezwykle intensywny – jeżeli ktoś złapie wiatr w żagle, to nawet seria trzech-czterech zwycięstw z rzędu może okazać się kluczowa do zrealizowania celów na sezon. I odwrotnie. Jeżeli komuś przytrafi się trwająca kilka spotkań zapaść, to na odrabianie strat może zabraknąć czasu i energii.

– Ze względu na presję, która nad nami ciąży ze względu na sytuacje w tabeli weszliśmy w ten mecz za bardzo spięci i męczyliśmy się ze sobą w pewnym momencie bardzo mocno. Bardzo ważna bramka Adnana Kovacevicia po stałym fragmencie gry, to trafienie odblokowało drużynę. Później z każdą minuta nasza gra wyglądała coraz lepiej. Gratuluję zawodnikom – komentował dzisiejsze zwycięstwo Bartoszek, cytowany przez portal Echo Dnia. Rzeczywiście początkowo wydawało się, że świadomość paskudnego położenia w tabeli nieco paraliżuje piłkarzy Korony. Udało im się jednak przewalczyć ten kryzys.

Maciej Bartoszek (Korona Kielce).

– To był dla nas mega-ważny mecz. Zdobyliśmy niesamowicie ważne punkty. Pomogą nam one uwierzyć w swojej możliwości, pomogą realizować nasze założenia. Tym bardziej cieszy to zwycięstwo. Ten ogień w zespole zaczyna być widoczny, widoczny był też po meczu w szatni. Ten zespól zaczyna budować się na nowo. Cieszy mnie to, jak wyglądaliśmy przez dłuższa część spotkania – dodał trener.

W tej chwili dół tabeli wygląda następująco:

Powiedzmy, że dla uproszczenia dyskusji na razie wykluczymy ze spekulacji na temat walki o utrzymanie te ekipy, które nazbierały jak dotąd 36 oczek. Po pierwsze dlatego, że nie wierzymy, by Zagłębie Lubin i Górnik Zabrze miały się uwikłać w rozpaczliwy bój o uniknięcie degradacji. Wisła Płock to inna historia, ale na ten moment dorobek Nafciarzy wygląda na tyle solidnie, by nie musieli oni przesadnie panikować, choć dzisiejsza klęska to już nie sygnał ostrzegawczy dla trenera Radosława Sobolewskiego, ale prawdziwa syrena alarmowa.

Co innego Wisła Kraków. Wczorajszy blamaż w Gliwicach sam w sobie stanowił dowód na to, że powody do niepokoju są więcej niż poważne. Jeżeli dołożyć do tego dzisiejszy sukces Korony, przy Reymonta w Krakowie nerwówka musi być już spora.

KLĘSKA WISŁY SZANSĄ DLA KORONY

Wisła zaprezentowała swoją brzydką, jesienną twarz. Na starcie rundy wiosennej podopieczni Artura Skowronka robili dobre wrażenie, gromadzili punkty w imponującym tempie. Rozbicie Jagiellonii, pokonanie Cracovii w derbach, zwycięstwo nad Koroną w bezpośredniej konfrontacji. To były cenne skalpy. Jednak już w starciu z Piastem piłkarze Białej Gwiazdy byli znacznie bliżej do tego, by powtórzyć kompromitację ze starcia z Legią Warszawa, gdy przerżnęli 0:7.

Pisaliśmy o starciu Wisły z gliwiczanami: „Wytężamy pamięć, próbując sobie przypomnieć, kiedy jakiś zespół popełnił w jednym spotkaniu tyle rażących błędów indywidualnych. To chyba musiałby być występ „Białej Gwiazdy” na stadionie Legii, gdzie dostała 0:7. Możliwe, że nawet wtedy liczba „wielbłądów” nie była aż tak duża. Trudno zrozumieć, co się stało, zwłaszcza że najmocniej zawiedli ci, których dotychczas wymieniano jako mocne punkty zespoły. Gieorgij Żukow i Vullnet Bashaa. (…) Wiślacy w pewnym momencie mieli problem z absolutnie najprostszymi elementami„.

Wymowna w kwestii tego, jak Biała Gwiazda wyglądała wczoraj w ataku – bo nie tylko jej defensywa spisała się fatalnie – będzie natomiast garść prostych statystyk. Wisła sprzed zawieszenia rozgrywek oddawała wiosną średnio 11,8 strzału na mecz. Wczoraj udało się jej wypracować sześć strzałów. W tym jedno uderzenie celne. Przed lockdownem było tych celnych strzałów średnio prawie pięć.

Dwa punkty – taki dystans dzieli zatem obecnie Wisłę i Koronę. Umówmy się – to żadna strata, biorąc pod uwagę, że do końca sezonu jeszcze trzy spotkania sezonu zasadniczego i siedem kolejek grupy spadkowej. Jak wygląda terminarz obu ekip na te najbliższe mecze:

  • Korona Kielce: Piast Gliwice (5.06; dom), Zagłębie Lubin (9.06; wyjazd), Lech Poznań (14.06; dom).
  • Wisła Kraków: Legia Warszawa (7.06; dom), Raków Częstochowa (10.06; dom), Arka Gdynia (14.06; wyjazd)

Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków).

Komu będzie łatwiej o punkty? Oczywiście takie rozważania w ekstraklasowych realiach są zawsze niebezpieczne, bo tutaj sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, a drużyny potrafią na dystansie miesiąca wpaść dołek formy, wyjść z niego i z powrotem pogrążyć się w kryzysie. Na pewno bardzo ważny będzie kolejny mecz, gdzie i Korona, i Wisła ma przed sobą wielkie wyzwanie. Kielczanie podejmą na własnym stadionie pogromców Białej Gwiazdy, czyli ekipę Piasta Gliwice. Natomiast Wisła zmierzy się u siebie z Legią Warszawa.

Dla krakowian dodatkowym problemem będzie na pewno przewalczenie traumy, która pewnie pozostała w niektórych zawodnikach po jesiennym upokorzeniu, jakiego zaznali od Wojskowych. Wisła sprzed kwarantanny pewnie podjęłaby wyzwanie z otwartą przyłbicą, ale czy tak samo odważna będzie ta wczorajsza Wisła? Pogubiona, kiksująca w najprostszych sytuacjach? Ciężka sprawa. Mimo wszystko, najbliższe spotkania Białej Gwiazdy sprawiają wrażenie łatwiejszych. Raków i Arka to zespoły spoza ligowej czołówki, absolutnie w zasięgu podopiecznych Artura Skowronka. Przed ekipą Bartoszka same poważne wyzwania. Nakręcony Piast, nakręcone Zagłębie, no i Lech, wciąż mocny, pomimo porażki w ligowym szlagierze.

***

Kolejną kwestią jest też szerokość kadry meczowej.

Bywały w ostatnich miesiącach takie sytuacje, gdy trenerzy Wisły Kraków mieli naprawdę olbrzymi ból głowy, kogo umieścić w wyjściowej składzie. Na ławce lądowali często przypadkowi zawodnicy, z zerowym doświadczeniem w seniorskim futbolu. Teraz to wygląda nieco inaczej, lecz wciąż bez rewelacji. Ostatnie spotkanie ligowe na ławce rezerwowych rozpoczęli Marcin Wasilewski, Paweł Brożek, Chuca, Michał Mak, Rafał Boguski, Nikola Kuveljic, Kamil Wojtkowski, Mateusz Hołownia i Mateusz Lis. No raczej nie są to goście, którzy w razie potrzeby dodadzą mnóstwo jakości wyjściowej jedenastce, ale część przynajmniej nie przyniesie wstydu. W odwodzie są także Lukas Klemenz i David Niepsuj, ostatnio kontuzjowani.

Ale po stronie Korony również nie jest kolorowo. Rezerwy w meczu z Płockiem: Grzegorz Szymusik, Milan Radin, Michal Papadopulos, Dawid Lisowski, Andres Lioi, Luka Kukic, Ivo Kaczmarski, Uros Djuranović, Bojan Cecarić. Bez wdawania się w wielkie analizy, już na pierwszy rzut oka widać, że Skowronek mimo wszystko ma ciekawsze alternatywy niż Bartoszek. Może i Korona fajnie wystartowała, może trener odbudował morale zespołu, ale ewentualna plaga kontuzji i przemęczenie mocnym finiszem może się okazać w przypadku kielczan przeszkodą niemożliwą do przeskoczenia. Nie będzie komu grać. Choć podatność wiślaków na urazy też nie wróży najlepiej.

Tak czy owak, zgodnie ze skorżowym powiedzonkiem, liga będzie ciekawsza. Przed pandemią wydawało się, że rozpędzona Wisła zapewni sobie utrzymanie w trymiga. Tymczasem wystarczył jeden mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, by rywalizacja w dolnej części tabeli ponownie nabrała rumieńców.

fot. FotoPyk

Opublikowane 01.06.2020 08:30 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sgagxzxzbxzcx
sgagxzxzbxzcx

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili! kupon z kursem 355 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na poniedziałek już kupon dostępny! Sam zarobiłem wczoraj z nimi 8 tys !

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nic nie ujmując Koronie, to szczerze mówiąc strzeliła w Płocku tak gdzieś półtorej bramki. Resztę strzelili sobie sami płocczanie. Co gol, to lepszy babol, a już bramka numer trzy, to Benny Hill.

Koug
Koug

Nie kojarzę żeby tam były jakieś samobóje ekspercie.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie kojarzysz też pojęcia „metafora”.

Belser
Belser

Korona może być bita, może upadać finansowo, może mieć w składzie szrot zagraniczny, może mieć multum kontuzji… a finalnie i tak się wybroni i utrzyma w ekstraklasie. Mam dziwne przeczucie że tak samo będzie i tym razem a 3 najbliższe ciężkie mecze wcale nie muszą być gwoździem do trumny tylko ogromną dawką motywacji do walki o punkty. Na miejscu obu Wiślaków zacząłbym się obawiać.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niby tak, ale to tylko do czasu. Odra Wodzisław swego czasu też miała nigdy nie spaść, aż przyszedł sezon 2009/10.

gsw
gsw

No jak się Bartoszek rozpędzi to jeszcz o tytuł zawalczy byle sie tylko nie poslizgnął i juz nie licza się spekulacje kim będa od 30 czerwca grali i co się będzie działo. Wygraja do końca wystarczy jeden wynik i juz chłopaki z Weszło zapomnieli co wypisywali wcześniej. Załosne. Zas jak juz do do swoich wyliczanek spokojnie możecie włączyć Pogoń Szczecin, której brakuje 6 punktów (a nawet 7 przy naszym regulaminie meczy bezpośrednich z niektórymi zespołami ) do utrzymania się w pierwszej ósemce i jak nie wygra nastepnego meczu to się im zrobi ciepło. Do zdobycia jest jeszcze 30 punktów i skreślanie Wisły Kraków teraz to sprawa śmiezna a Koronę liga szybko zweryfikuje.

Zenon
Zenon

Gdzie znikają komentarze?

baran
baran

Kocham Stanowskiego.

Vinni
Vinni

To jest typowa drużyna Bartoszka. Może i nie ma jakości czysto piłkarskiej, może i nie jest to finezyjna gra, ale goście są tak nakręceni, że nie ma przebacz. Trener Bartoszek idealnie pasuje do Ekstraklasy i typowych drużyn z dołu tabeli. Charakterem nadrobi z nimi dosłownie wszystko.

Marek
Marek

Ja tam nie widzę też jakości a tym bardziej finezji w wielu czołowych aktualnie drużynach ekstraklasy poza może Legią gdzie jest jako taka jakość no ale na taką kasę to też zbyt mało co zweryfikują eliminacje do LM ?

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020