post Przemysław Michalak

Opublikowane 29.05.2020 10:26 przez

Przemysław Michalak

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli się z naszymi pytaniami, a ich nierzadko mocno zróżnicowane odpowiedzi najlepiej pokazują, jak wielka niewiadoma nas czeka. 

1. Czy będzie więcej kontuzji?

KAMIL KOSOWSKI: – Wydaje mi się, że nie, ponieważ piłkarze są wypoczęci. Jeżeli zaczną łapać kontuzje mięśniowe, bo w ciągu miesiąca rozegrają trochę więcej meczów, to znaczy, że są słabo przygotowani.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Nie wydaje mi się, żeby ta przerwa miała bardzo duży wpływ. Każdy z zawodników dostał rozpiskę i zadania, które rzetelnie miał wykonywać. Wbrew pozorom, jeżeli robiono to sumiennie i w przemyślany sposób, niektóre partie mięśni mogły zostać jeszcze dodatkowo wzmocnione. Jeśli więc chodzi o urazy mięśniowe, nie spodziewam się nagłego wzrostu. Pomijam tu kontuzje mechaniczne, typu skręcenia czy stłuczenia.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Będzie więcej, skoro trenerzy nie mogą przeprowadzać pięciu zmian. Czas przygotowań został skrócony, z kolei przerwa w grze była wydłużona. Nie widać pozytywnych przesłanek, by sądzić, że piłkarze są lepiej przygotowani niż wcześniej. Widzimy, co dzieje się w Bundeslidze, kontuzji od początku jest sporo. U nas zresztą jeszcze nie zaczęło się granie, a już w paru klubach zawodnicy wypadali, Legia w Legnicy musiała wystawić trzeciego bramkarza.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Obawiam się, że liczba kontuzji wzrośnie. Przerwa była wyjątkowo długa.

2. Czy poziom będzie niższy?

KAMIL KOSOWSKI: – Nie. Mało tego – sądzę, że poziom będzie wyższy, przynajmniej jeśli chodzi o intensywność gry. To końcówka sezonu, a wszyscy zaczynają od punktu wyjścia – mogli odpocząć, poluzować lub dokręcić śrubę. Wszystko kręci się wokół trenerów przygotowania fizycznego. Spodziewam się zdecydowanie bardziej intensywnej ligi.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Nie będzie niższy. Myślę, że głód piłki u zawodników jest tak duży, że będą maksymalnie skoncentrowani i zmobilizowani. Zapewne mają oni też świadomość, że teraz tym bardziej trzeba pokazywać się z dobrej strony, bo sytuacja finansowa niektórych klubów się pogorszyła, a rynek jest dość mocno nasycony. Najlepsi piłkarze zawsze się obronią, na nich będą chętni, ale już średniacy nie będą mieli tak łatwo.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Na początku poziom zapewne będzie niższy, ale z kolejki na kolejkę pewne rzeczy powinny być korygowane. Jeśli drużyny unikną kontuzji, czas będzie działał na ich korzyść. Wróci tempo gry, więcej rozwiązań taktycznych zacznie funkcjonować.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Nie spodziewam się różnicy na plus, ani na minus. Niewiele się zmieni. Dwa miesiące treningów indywidualnych na pewno umiejętności piłkarzy nie podniosły, nie liczę na boom, nie ma ku temu realnych podstaw. Liczę na solidność, którą mieliśmy, gdy przerywano ligę.

3. Czy zniknie atut własnego boiska?

KAMIL KOSOWSKI: – Nie wiem, o kim moglibyśmy wcześniej powiedzieć, że naprawdę stworzył u siebie twierdzę. Legia, Wisła Kraków, Górnik Zabrze – nikt więcej mi nie przychodzi na myśl. Chyba tylko tym zespołom kibice pomagają tak, że można mówić o dwunastym zawodniku. W skali całej ligi rewolucji się nie spodziewam.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Całkowicie nie zniknie, ale siłą rzeczy różnica między graniem u siebie a na wyjeździe będzie się zacierała. Najwięcej stracą ci z najwyższą frekwencją, przyzwyczajeni do masowego wsparcia z trybun. Doping kibiców potrafił w krytycznych momentach wykrzesać z siebie resztki sił. Tego w najbliższym czasie zabraknie.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Na pewno zespoły gości teraz zyskają. Mówienie o kibicach jako dwunastym zawodniku naprawdę nie jest wyświechtanym frazesem. To faktycznie tak działa, a dziś ten atut odpadnie. Z drugiej strony, gospodarze będą grali na płycie, którą świetnie znają, będą się przebierać w swoich szatniach, niektóre stadiony zachowały wyjątkową specyfikę, więc delikatne elementy psychologicznej przewagi pozostaną. Bundesliga jednak pokazuje, że to w większości przypadków za mało.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Zespoły, które „żyły” z kibiców, czyli Legia, Lech, Wisła Kraków czy Górnik, sporo stracą. Zawodnicy mogli być przyzwyczajeni, że ich kibice potrafili nieco wystraszyć przeciwnika, a teraz tego atutu zabraknie. To będzie miało istotne znaczenie, zwłaszcza w pierwszych meczach. Nawet oglądając mecz BVB z Bayernem zobaczyliśmy, jaką to robi różnicę. W telewizji miałem sztuczny doping, ale piłkarze go nie słyszą, a myślę, że trybuny w końcówce poniosłyby Borussię do heroicznej walki o remis. Brakowało tego dodatkowego wiatru w żagle. Zakładam jednak, że minie parę kolejek i wszyscy się do nowej rzeczywistości przyzwyczają.

4. Czy granie przy pustych trybunach zmniejszy presję, piłkarze zaczną grać na większym luzie?

KAMIL KOSOWSKI: – Jeżeli ktoś ma problem z presją i otoczką Ekstraklasy, to nie powinien grać w piłkę. Moim zdaniem granie przy pustych trybunach mija się z celem. Mamy jednak taką a nie inną sytuację i musimy tak funkcjonować. Jeśli jednak ktoś zapyta mnie, czy te ewentualne 999 osób na stadionie zrobi różnicę, to odpowiem, że nie. Albo wpuszczajmy kibiców normalnie, albo grajmy bez nich, ale nie dziwmy się potem, że atmosfera będzie jak na sparingach.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Jeśli kogoś stresowało granie przy pełnych trybunach, profesjonalny futbol nie jest dla niego. Większego luzu w grze też nie przewiduję. Piłkarze będą wiedzieli, że wszyscy oglądają ich w telewizji. Presja to coś normalnego w sporcie, nie można szukać od niej ucieczki.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Zdecydowanie odejdzie trochę presji i może pojawić się więcej luzu. I u starszych zawodników, i u młodszych. Kibice potrafią mocno pomóc, ale też mocno zdeprymować. Niejeden zawodnik Lecha czy Legii się o tym przekonywał, gdy drużynie nie szło i niosły się z trybun okrzyki niezadowolenia. Tutaj tego nie będzie, chyba że zaraz coś się zmieni i przynajmniej tych 999 kibiców będzie mogło wejść. Wiadomo, lepiej mieć 5 czy 10 tysięcy gardeł na stadionie, ale tysiąc też może być słyszalny, zwłaszcza jeśli trafi się kilku malkontentów.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Nie spodziewam się tego. Ktoś bojący się pełnych trybun nie ma racji bytu w Ekstraklasie. Po prostu będzie inaczej. Zaczniemy słyszeć wszystkie okrzyki z ławki, piłkarze na boisku też. Nikt już nie będzie mógł powiedzieć trenerowi, że czegoś nie dosłyszał, bo kibice zagłuszali. Możemy być świadkami scenek, gdy ci bardziej ekspresyjni trenerzy nieraz okrzyczą zawodnika, a ten odpyskuje. W końcu piłka to gra na emocjach.

5. Czy będzie większy problem z wytworzeniem maksymalnej koncentracji i motywacji?

KAMIL KOSOWSKI: – Mogę mówić tylko za siebie. Ja miałbym z tym spory problem. Grałem też dla kibiców – swoich i tych wspierających przeciwnika. Ci drudzy z reguły nie byli mi przychylni, ale dzięki temu mnie mobilizowali. Chciałbym wierzyć, że piłkarze takich problemów nie będą mieli, lecz wydaje mi się, że to nieuniknione.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Myślę, że zawodnicy i trenerzy rozmawiają na ten temat, nastawiają się, że nie będzie czuć gorącej atmosfery, całej tej otoczki. Pozostaje im się do tego przyzwyczaić, nie mają wyjścia.

LESZEK OJRZYŃSKI: – To już mocno indywidualna kwestia. Różni zawodnicy potrzebują różnych bodźców. Niektórych otoczka jak na meczach Lech – Legia może lekko deprymować i tracą kilka procent. Innych jeszcze dodatkowo nakręci. Drużynowo nie zakładałbym jednak większych problemów, choć sam jestem ciekaw, jak jedni czy drudzy będą budować swój mental na boisku. Również w tym aspekcie kluczowe będzie przygotowanie motoryczne. Jak pewnych rzeczy nie masz na odpowiednim poziomie, to nawet najlepszą mentalnością nie zrekompensujesz braków.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Trudno mi powiedzieć. Dla nas wszystkich nadchodzi nowa rzeczywistość, w której musimy się odnaleźć, tak jak aktorzy czy muzycy występujący dziś bez widowni. Podejrzewam, że faktycznie piłkarzom będzie w tym aspekcie nieco trudniej, ale czy to sprawi, że ktoś zacznie gorzej biegać i gorzeć grać? Raczej nie, jak już sędzia pierwszy raz gwizdnie, nikt nie będzie o tym myślał. Wystarczającą mobilizacją powinna być sama stawka spotkania, tak jak w sobotę przy Lech – Legia. Dla mnie to wręcz mecz sezonu. Legia wygrywając na dobre odskakuje „Kolejorzowi”, który jednak w razie wygranej może jeszcze złapać tlen i stać się jednym z najgroźniejszych rywali w walce o tytuł, złapać się na koło. Dla emocji w lidze drugi scenariusz z pewnością byłby bardziej pożądany, dla Legii oczywiście nie.

6. Pięć zmian: za czy przeciw?

KAMIL KOSOWSKI: – PZPN jest przeciw, więc moje zdanie się nie liczy.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Jestem za.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Jak najbardziej za. Moim zdaniem nawet bez pandemii powinniśmy mieć już pięć zmian. Można to oczywiście lekko usankcjonować, że tylko w trzech rzutach, że część można przeprowadzić jedynie w przerwie i tak dalej. Trenerzy zyskaliby szersze pole manewru. Piłka nożna to jedyna dyscyplina zespołowa, w której nie ma zmian powrotnych i większych rotacji. Dziś w praktyce szkoleniowiec ma zmiany w systemie 2+1, bo mało kto wprowadzi trzech nowych zawodników na długo przed końcem, ryzykując, że zabraknie ich w końcówce.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Grając z kadrą U-21 na EURO we Włoszech, mieliśmy możliwość pięciu zmian, podobnie jak wcześniej podczas towarzyskiego meczu z Anglikami. Turniej był intensywny, trzy spotkania w ciągu sześciu dni i te zmiany się przydały. Nie zawsze wykorzystywaliśmy komplet, ale z tyłu głowy mieliśmy komfort, że jak coś się stanie, ktoś wypadnie, to można jeszcze coś zrobić. Skoro jednak wiemy, że w Ekstraklasie zostaje po staremu, trzeba się na to nastawić i nie wybrzydzać.

7. Czy podkład z kibicami w telewizji to dobry pomysł?

KAMIL KOSOWSKI: – Nie oglądałem jeszcze meczu z takim wspomaganiem, ale traktuję ten pomysł tak jak wszystkie inne w tym temacie. Każdy substytut kibica – czy to postać wycięta z kartonu na trybunach, czy dźwięk dopingu z głośnika – dla mnie jest sztuczny i mija się z celem.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Na tę chwilę sobie tego nie wyobrażam. Zobaczymy, jak się to sprawdzi w pierwszych meczach. Słyszałem, że taki pomysł przyjął się podczas transmisji Borussii Dortmund z Bayernem, więc skoro u nas też dano możliwość włączenia dopingu, może z czasem się to sprawdzi.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Dla mnie to pozytyw, zawsze przyjemniej ogląda się mecz, nie słychać pojedynczych okrzyków. Na podobnej zasadzie niektórzy lubią czasami porobić coś przy muzyce lecącej w tle, gdy nie potrzeba maksymalnego skupienia.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Jeśli technicznie jesteśmy gotowi na takie rozwiązanie, chętnie widziałbym je również w Ekstraklasie. Podczas meczu w Dortmundzie bardzo mi się podobał ten pomysł. Później oglądałem inne transmisje już bez kibicowskiego podkładu i odbiór był mniej przyjemny. Przy BVB – Bayern w wielu fragmentach mogłem odczuwać, że jest normalny mecz: mało ujęć na puste trybuny, słychać doping, fajnie jest. Ale jak później śledziłem skrót „na głucho”, czuło się, że w ostatnich minutach Borussii brakowało noszenia, które dają pełne trybuny. No i słyszeliśmy, kto „łamie” piłkę, a kto dobrze i czysto ją uderza, dźwięk się różni.

8. Moment na zainteresowanie świata polską ligą – uda się?

KAMIL KOSOWSKI: – Nie uda się, ze względu na poziom. Mam tylko nadzieję, że polscy kibice nie uciekną potem do Premier League i La Liga, pozostając wiernymi Ekstraklasie.

PAWEŁ GOLAŃSKI: – Myślę, że się uda. Wielu kibiców z zagranicy pewnie zerknie, skauci i inne osoby związane z piłką tym bardziej. Długo ten stan nie potrwa, ale dobre i dwa tygodnie zwiększonej uwagi. Oby tylko poziom okazał się na tyle dobry, że dominować będą pozytywne komentarze.

LESZEK OJRZYŃSKI: – Uda się, a jak mecze będą ciekawe, to może niektórzy nawet pozostaną przy Ekstraklasie i wykupią sobie jakieś pakiety. Pojawia się nietypowa szansa i piłkarze też są świadomi, że w kilkunastu krajach Europy mogą się pokazać nie tylko przed tamtejszymi kibicami, ale również skautami, agentami i trenerami. Być może ktoś w ten sposób zaistnieje na arenie międzynarodowej.

CZESŁAW MICHNIEWICZ: – Gdy grała tylko liga białoruska, wielu po raz pierwszy w życiu ją oglądało z braku alternatywy. Ja też się skusiłem. Niewykluczone, że wielu zdecyduje się włączyć Ekstraklasę z czystej ciekawości, dla poczucia egzotyki. Ale to może być szansa dla zawodników, żeby się pokazać. Wiadomo, że nikt, kto na co dzień ma w kraju topowe rozgrywki, nie wsiąknie w polską ligę, cudów się nie spodziewajmy. Skoro jednak teraz jeszcze prawie nikt nie gra, jest szansa na promocję – przynajmniej do drugiego tygodnia czerwca, kiedy wystartuje La Liga.

przepytał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK

Opublikowane 29.05.2020 10:26 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Jak się czyta wypowiedzi takich „ekspertów” jak Kosowski czy Golański to można ręce załamać.

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Myślę że poziom wzrośnie o 711 razy.. Ale mogę się mylić. Trzeba się Zibiego spytać on wie lepiej

xzvb
xzvb

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili ! kupon z kursem 126 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na dziś już kupon dostępny!

Jan Pan
Jan Pan

W baseballu też nie ma zmian powrotnych. Zmian zawodników w polu też nie ma więcej zwykle niż 3. Kontuzji w tej dyscyplinie jest więcej niz w futbolu. Takie zerwanie więzadeł w łokciu u basebllisty to często większa przeszkoda w kontynuowaniu gry niż zerwanie więzadeł krzyżowych u piłkarza

eskel
eskel

Jedno pytanie, pewnie głupie; skoro biega 10 to jak wytypować 5 do zejścia by nie doznali kontuzji? Rozumiem różnego rodzaju obiekcje i opinie ale argumentowanie, że 5 zmian zapobieże L4 wymaga jakiegoś uzasadnienia. Masz 10 w polu, biegają na tych swoich osłabionych organizmach (choć na zdrowy rozum siedząc w domu można wzmocnić wiele partii mięśni skoro nie ma treningów z piłką), jak trener zdecyduje czy zdjąć np 10-kę czy lepiej 4-kę bo zaraz pójdzie kolano?

Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020