post Avatar

Opublikowane 27.05.2020 08:59 przez

Jakub Olkiewicz

Odmrażanie sportu oficjalnie rozpoczęło się dopiero po majówce, jako pierwsze wystartowały kluby z dwóch najwyższych szczebli, które w specjalnym reżimie i niewielkich grupach zajęciowych ruszyły do przygotowań ligowych. Przedwczoraj minęły równe 3 tygodnie od wznowienia jakichkolwiek treningów, bo oczywiście zakładamy, że przed 4 maja nikt żadnych potajemnych zajęć nie prowadził, tylko Arka wpadła na delikatnym rozruchu. Jak to wygląda na ten moment? Trzy zerwane więzadła na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych plus liczne kontuzje mięśniowe. 

Legia położyła na przykład na stół karetę, informując, że wypadają z gry jednocześnie Radosław Cierzniak i Radosław Majecki, a także Arvydas Novikovas i Maciej Rosołek. Pierwsze dwa przypadki to ponoć zupełnie niegroźne kolizje, ale już Novikovas i Rosołek mogą pauzować około miesiąca – portal Legia.net informuje, że pierwszy naderwał mięsień łydki, drugi ma problemy z więzadłem w stopie. Te urazy to jednak w gruncie rzeczy drobnostka, zwłaszcza na tle najpoważniejszych kontuzji, których niestety liczba rośnie z każdym tygodniem.

Już pierwszego dnia odmrożenia gigantyczny pech dopadł Michała Górala z Zagłębia Sosnowiec, który właśnie szykował się do powrotu ligowego po wyleczeniu zerwanego więzadła krzyżowego. Wydawało się, że akurat on skorzystał na lockdownie – rehabilitacja mogła przebiegać spokojnie, nie tracił meczów czy jednostek treningowych, bo zwyczajnie ich nie było. I co? Od razu po powrocie odnowienie tej traumatycznej kontuzji, kolejne 6 miesięcy przerwy przed nim. Co ważne – nie doszło do żadnego drastycznego starcia, kolano nie wytrzymało wydawać by się mogło zupełnie zwyczajnych obciążeń treningowych.

Jako drugi na pół roku wypadł Miłosz Szczepański z Rakowa Częstochowa. Tu też nie doszło do żadnego bandyckiego ataku na kolana, ot, zwykła walka o piłkę, kolano uciekło do boku, charakterystyczny dźwięk, który wywołuje zgrzytanie zębów u tych, którzy mieli go okazję poznać na własne uszy. Ten smutny hat-trick dopełnił Igor Łasicki z Pogoni Szczecin, któremu więzadło puściło na treningu, bez żadnego kontaktu z przeciwnikiem. Trzech piłkarzy straci najbliższe sześć miesięcy, choć tak naprawdę nawet nie doszło do istotnego starcia z rywalem.

Bez wątpienia warunki są bardzo trudne – ocenia dla Weszło Krzysztof Kuliński, ortopeda z dyplomem FIFA w dziedzinie medycyny piłkarskiej. – Po pierwsze przerwa trwała bardzo długo, nie oszukujmy się, nawet świadomi, profesjonalni piłkarze nie zawsze są w stanie poprawnie zrealizować rozpiski treningowe od swoich szkoleniowców. Po to przecież są trenerzy czy fachowcy od przygotowania fizycznego, by na bieżąco korygować pewne błędy, dobierać obciążenia i rodzaj ćwiczeń. Teraz tej ewaluacji nie było, piłkarze byli zdani przede wszystkim na własną intuicję. 

Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok na antenie Weszło FM opisał to dość drastycznie – do momentu zakazu wyjścia do lasów – bieganie między drzewami. Potem, gdy już lockdown dotknął nawet terenów zielonych, został rowerek stacjonarny w domu. Nie mamy powodów, by mu nie wierzyć, zresztą nawet jeśli założymy, że niektóre kluby potajemnie trenowały, to raczej dotyczyło to drugiej połowy kwietnia – a więc i tak 4 tygodnie po zawieszeniu całej aktywności sportowej.

Trzy czy cztery tygodnie przygotowań to bardzo mało nawet przed sezonem, gdzie przecież dochodzą mecze sparingowe. Tutaj nie tylko trzeba było wypracować bazę na ten nadchodzący maraton meczowy, ale jeszcze doprowadzić piłkarzy do formy po okresie totalnego zamknięcia w czterech ścianach. Widać nawet na przykładzie Bundesligi, że kontuzje są tam właściwie co kilkanaście, kilkadziesiąt minut grania – dodaje Kuliński.

Dlaczego jako pierwsze mogą puszczać więzadła krzyżowe? Kiedyś w Weszło FM omawialiśmy to wyjątkowo dokładnie z doktorem Jakubem Jabłońskim z kliniki Return To Play – generalnie zawodzić może zwłaszcza profilaktyka, która na profesjonalnym poziomie nawet w Polsce zaczyna pełnić bardzo istotną rolę.

 Podczas mojej pracy w Espanyolu Barcelona miałem okazję obserwować to z bliska: zawodnika się bardzo gruntownie sprawdza przed sezonem. Tam zobaczyłem w pełni, co oznaczają rzetelnie wykonane testy przedsezonowe, piłkarze są wrzucani na Biodexa, czyli maszynę mierzącą siłę mięśni, mają testy FMS, inne tego typu. Klub dysponuje badaniami porównawczymi i sprawdza, jaką pracę powinien wykonać trener przygotowania motorycznego, na jakie aspekty kłaść nacisk, gdzie uzupełniać braki, gdzie docisnąć – przekonuje Jabłoński. Jak się domyślamy – podczas kwarantanny piłkarze prędzej niż Biodex zobaczyli Pokedex na konsolach swoich dzieciaków. Pracowali na czuja, znając możliwości swoich organizmów, ale to właściwie tyle.

Przy tak ścisłej kontroli jak wtedy w Barcelonie – nie ma możliwości, by powstał dysbalans siły, czyli jedna z przyczyn wpędzania się w takie problemy jak zerwanie ACL. Zbyt słaba czwóra, zmieniamy kierunek ruchu, ciało w jedną stronę, noga w drugą i mamy trzask. Dlatego takie ważne jest kontrolowanie, czy obie grupy mięśni rozwijają się równomiernie, czy obie nogi są jednakowo mocne. Do tego treningi propioceptywne, budowanie czucia głębokiego, czyli praca na niestabilnym podłożu. Ćwiczenia na piasku, dużo stabilizacji w treningu… To się kojarzy z rehabilitacją, a powinno być używane w treningu piłkarskim. TRXy, gumy, niestabilne podłoże, balansery, piłki, półpiłki, jest cała masa rzeczy, które można użyć, by te kontuzje zdarzały się rzadziej. Moim zdaniem każdy klub sportowy powinien mieć wielką skrzynię z takim sprzętem i uczyć od dziecka: róbcie te ćwiczenia, nawet w domu – przekonywał Jabłoński. Dziś nawet jeśli takie skrzynie w klubach były, to w okresie kwarantanny głównie zbierały kurz.

A przecież nawet jeśli zrobisz wszystko dobrze, nawet jeśli doskonale obudowałeś kolano mięśniami, a przy okazji zadbałeś również o profilaktykę, może się zdarzyć tak jak w przypadku Zlatana. Doktor Jabłoński opowiadał nam, że jego przypadek był omawiany na konferencjach medycznych – czysto teoretycznie to było kolano idealne, doskonale przygotowane do największych obciążeń. A i tak wystarczyła chwila, by więzadło krzyżowe się zerwało.

Jak to będzie wyglądało teraz, gdy piłkarze nie zawsze świadomi roli profilaktyki zostają wrzuceni na taką karuzelę jak 11 meczów w dwa miesiące po iście karkołomnym okresie przygotowawczym? Zresztą, więzadła to jedna sprawa, ale ogólnie wielkim wyzwaniem będzie zachowanie organizmów piłkarzy w stanie względnej gotowości do grania:

przygotowujesz drużynę w najgorszej możliwej formie, prawdopodobnie drużynę o wiele bardziej „zardzewiałą”, niż w przerwie między sezonami, gdy piłkarze mają możliwość realizować rozpiski w dowolnych warunkach
– przygotowujesz drużynę do największego z możliwych wyzwań, bo do maratonu meczowego z graniem co trzy dni i króciutką przerwą przed kolejnym sezonem
– przygotowujesz drużynę w ekstremalnie krótkim okresie, więc nie możesz sobie pozwolić na stopniowe zwiększanie obciążeń

W lockdownie na pewno trudniej było zachować profilaktykę, rolować mięśnie, odpowiednio przeprowadzać rozgrzewkę. Teraz nagle wchodzisz na najwyższy poziom obciążeń – zaznacza doktor Kuliński. – Wystarczy przypomnieć sobie rozmowy zimą, gdy niektóre kluby przechodzą ze sztucznej murawy na naturalną. Już wtedy słychać głosy, że ta zmiana bywa trudna, zwłaszcza dla więzadeł. A co dopiero teraz, gdy przeskakujesz z płytek podłogowych i rowerka na trawę w warunkach niemalże meczowych, bo zaraz przecież start sezonu? Wiadomo, mogłeś w okresie kwarantanny umacniać pewne partie mięśniowe, ale tego całościowego ruchu, zwrotności, przyspieszeń, które przecież angażują czasem zupełnie inne partie, w warunkach domowych wykonać się właściwie nie dało. Niektóre partie nieużywane przez cały lockdown, teraz są eksploatowane nie na sto, ale na sto dwadzieścia procent, bo przecież trenerzy nie będą teraz sobie pozwalali na jakieś spokojniejsze wejście w trening, skoro przed nimi taśma meczów, pomiędzy którymi praktycznie nie będzie czasu na regenerację. 

No właśnie. To kolejny ważny aspekt – długa przerwa, krótkie i intensywne przygotowania, a potem właściwie jedna wielka nawałnica spotkań. Zanim zregenerujesz się po sobocie, przyjdzie grać we środę – i tak nie przez trzy tygodnie, ale prawie dwa miesiące.

Na pewno te najbliższe tygodnie będą najtrudniejsze i nie chodzi już wyłącznie o więzadła, ale też kontuzje mięśniowe, naciągnięcia czy zerwania – przyznaje doktor Kuliński. – Najgorsza jest świadomość, że to czeka nie tylko nas, ale też całą Europę i świat.

Na ten moment mamy 3 tygodnie treningów, 3 zerwane więzadła i liczne kontuzje mięśniowe. A przecież maraton dopiero się rozpoczyna. Piłkarze mówią: damy radę. Trenerzy mówią: ogarniemy. Oby organizmy też nie zgłaszały już więcej obiekcji.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 27.05.2020 08:59 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trawa
trawa

Zwalanie wszystkiego na szybki powrot co stara sie udowodnic artykul jest troche bledne.

‚Po to przecież są trenerzy czy fachowcy od przygotowania fizycznego, by na bieżąco korygować pewne błędy, dobierać obciążenia i rodzaj ćwiczeń. Teraz tej ewaluacji nie było, piłkarze byli zdani przede wszystkim na własną intuicję. ‚

Trzy zerwane ACLe, w takim razie mam pytaine jak od powrotu sa przygotowani trenerzy ktoryzy uwielbiaja mowic o mikrocyklach, jednostkach treningowych czy innych elementach treningu ?
Nie popadajmy w paranoje, ze to wina przerwy od pilki, gdyby ktos, kto nad tym sprawuje piecze bardziej i sumienniej sie przylozyl to moze mozna by tego uniknac.

fronda
fronda

Jak widzę te pieprzenia o kontuzjach to głowa mała. Przed pandemią żyliśmy bez kontuzji? Jeszcze nie zaczęli grać i łapią tak jak zawsze lapali. Sztuczny temat o tyle.

gsw
gsw

Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego od poniedziałku będę mógł iść na wesele, gdzie w gromadzie 100/200 osób będe mógł przez 8/10 godzin tańczyć, obściskiwać się jeść, pić i robić tysiące innych miłych i nie miłych rzeczy i nikt nie będzie wymagał np. mierzenia temperatury. Nie będę zać mógł pójść na stadion by zobaczycz meczu trwający z wejściem i pobytem ze dwie 2,5 godziny. Przecież mogę byc w rekawiczkach w maseczce, mogą mi zmierzyć temperaturę nie musze się z nikim macac obściskiwac nie musze spozywac i wypijać . Bede na świerzym powietrzu na przestrzeniach nieporównywalnych do każdej sali weselnej czy balowej. To jakiś debilizm i przejaw umysłowego chaosu w głowach władzy tego kraju. Można przecięz założyć ograniczenie frekwencji do np. 30% wypełnienia, by zachowac te 4 merty kwadratowe na widza. Polska obecnie rządzi banda debili. To albo mamy tego wirusa lub nad nim panujemy lub go nie mamy. Kurcze do zamkniętego teatru czy kina będzie można pójśc a nie na mecz. To chore.

rob
rob

Wesele na 200 osob jest nielegalne, obowiazuje 50.

kkok
kkok

150 panie rob.

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Pamiętaj, że na weselu spożywasz najlepszy syrop na świecie w niemałych ilościach 🙂

Mario
Mario

Na stadionie tyle nie wypijesz co na weselu 😉

Panicz
Panicz

noosz kurła, bez kibiców – źle, z podkładem dźwiękowym kibiców – źle, że nie przestrzegają reżimu higienicznego – źle, że jeżdżą dwoma autobusami – źle, że kontuzje to źle … całe szczęście środowisko „nie płacze”, a gamoń jak nie umie napisać o czymś ciekawym to niech się zajmie wypasaniem owiec, a nie ludzi podpuszcza …

gsaggasdsaasdsaggsa
gsaggasdsaasdsaggsa

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili ! kupon z kursem 325 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na dziś już kupon dostępny!

semp99
semp99

Text dla gimbazy. Co ma wspólnego 1 kontuzja z rozpoczęciem sezonu i długą przerwą. Gość albo ża szybko zaczął albo źle się rehabilitował. I takim sposobem liczba kontuzji spadła o 33%, co juź nie wygląda tak żle…

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Selekcja naturalna, najsłabsi odpadają, proste jak jebanie.

Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020