post Szymon Podstufka

Opublikowane 18.05.2020 08:56 przez

Szymon Podstufka

— U nas obroty spadły względem 2019 roku o 90 procent. My właściwie nie mamy żadnych przychodów. Zachowujemy bardzo dobre relacje ze sponsorami, tylko to nie jest czas, w którym byłyby wielkie przychody ze sponsoringu. Zaczyna się okres, kiedy normalnie sprzedawalibyśmy karnety na przyszły sezon, ale widzimy, jaka jest sytuacja. Nie sprzedajemy, nie mamy przychodów z niczego — mówi Łukaszowi Olkowiczowi z „Przeglądu Sportowego” prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski.

GAZETA WYBORCZA

City Football Group się rozrasta (ostatnio przejęło belgijskie Lommel), co Rafał Stec nazywa ekspansją piłkarskiego Disneylandu.

Za transakcją stoi kolekcjonujący bratnie kluby holding City Football Group. Te, którym zazwyczaj zmienia barwy na błękitne i dodaje do nazwy słowo „City”, mają propagować markę i zarabiać – to Manchester City, New York City, Melbourne City, Mumbai City oraz Montevideo City Torque. Ale są też chińskie Shichuan Jiuniu oraz japońskie Yokohama F. Marinos.

Zostają wreszcie Lommel oraz nabyta wcześniej hiszpańska Girona, które służą raczej wychowywaniu młodzieży – współwłaścicielem tej ostatniej jest Pere Guardiola, brat i agent trenera Manchesteru City.

Przedsięwzięcie jest najbardziej zaawansowanym przejawem XXI-wiecznego, ultrakomercyjnego trendu, którą nie uznaje tradycyjnej definicji klubu piłkarskiego – jako inicjatywy lokalnej, zrośniętej z sąsiedztwem i pełniącej nade wszystko funkcję społeczną. Stojący za Manchesterem City zagraniczni biznesmeni stale rozszerzają strefę wpływów, a opowiadają o nim językiem finansjery. Chcą „być na każdym rynku”, każdy kolejny klub staje się „częścią ich portfolio”. Za następny cel obrali sobie Afrykę, czyli ostatni nietknięty kontynent, przeczesują też Malezję, Francję i Portugalię. Rozbudowują futbolowy Disneyland.

Nowy piłkarski świat na przykładzie Bundesligi. W „GW” podsumowanie odczuć po powrocie ligi niemieckiej.

To kraina kibiców, z największą w Europie średnią widownią – prawie 44 tys. ludzi na mecz. Aż 45 milionów Niemców deklaruje zainteresowanie piłką. Stąd pomysły o ludzikach z kartonu na trybunach, o nagranych odgłosach trybun puszczanych w telewizji dla kibiców, których głowa boli od nienormalnej ciszy. Największe organizacje kibicowskie – Fanszenen Deutschlands i Unsere Kurve – pisały protesty: „Jak tak ma wyglądać nasz futbol, to bez nas!”. W Augsburgu – choć na stadiony dopuszczono zaledwie 300 osób z obu drużyn, piłkarzy, sędziów, obsługi, dziennikarzy, operatorów kamer – znalazł się ktoś, kto wywiesił banner: „Futbol przeżyje, to wasz biznes jest chory”. Nowa normalność czy też nowa nienormalność, będzie sprawdzianem ich „Echte Liebe”, prawdziwej miłości.

Cieszynki? Po golu Erlinga Haalanda dla Borussii, pierwszego w Bundeslidze po 66 dniach przerwy, piłkarze zebrali się w narożniku boiska, ale pierwszy raz ich w karierze było tam cicho jak makiem zasiał. A i oni sami cieszyli się z gola Norwega, stojąc w odstępach. Gdy w Berlinie Vevad Ibišević wskoczył na plecy Matheusa Cunhy, a Dedryck Boyata całował z radości Marko Grujicia, Hertha przepraszała za złamanie zasad.

RZECZPOSPOLITA

Jaka ekstraklasa wróci z końcem maja? Na to pytania stara się odpowiedzieć w obszernej rozmowie z „RP” Kamil Kosowski.

Koronawirus zweryfikuje, jak kluby były zarządzane?

— Takie analizy i porównania byłyby wymierne, gdyby wszystkie kluby były wspierane przez miasta albo gdyby wszystkie miały prywatnych właścicieli. Sam mam znajomego, który jest kibicem Wisły i w pewnym momencie chciał się mocno zaangażować w pomoc klubowi. Rozmowa była jednak krótka: „Kamil, dam 50 mln, to w Zabrzu ktoś da 100, a w Lubinie – 200. Piłkarza skusi trzy razy większą pensją, bo nie finansowaną z prywatnych pieniędzy, tylko z budżetu miasta czy spółki Skarbu Państwa. Jak mam z takimi ludźmi rywalizować?”. To temat rzeka. Każdy z klubów, niezależnie od źródła finansowania, powinien mieć określoną strategię i konkretne cele: piąte miejsce, trzecie, gra w europejskich pucharach. A u nas większość mówi, że interesuje ją utrzymanie.

Piłkarze muszą zejść na ziemię i się przyzwyczaić, że kluby nie będą im już tak hojnie płacić?

— Ciężko mi o tym mówić, bo sam grałem w piłkę. Nie lubię zaglądać nikomu do portfela. Nie chciałbym opowiadać, że zawodnicy są przepłacani. Jeżeli ktoś jest w stanie spełnić ich oczekiwania, to podpisują umowę. Nasze kluby – zaczynając od Legii, a kończąc na ŁKS – płacą bardzo dużo w porównaniu z innymi europejskimi ligami na podobnym poziomie. Nie wiem, co by było, gdyby zawodnikom zaproponowano nagle niższe kontrakty i oni nie zgodziliby się ich zaakceptować. Jestem ciekawy, gdzie znaleźliby pracę. Za granicą musieliby się natrudzić, by kogoś przekonać, że zasługują na zarobki na poziomie 100 czy 200 tys. euro.

SPORT

Coraz mniej realne wznowienie Premier League 12 czerwca. Nowa prawdopodobna data? 26.06.

W Premier League wszystko odbywa się ze znacznym opóźnieniem w stosunku do Bundesligi. Rozgrywki przerwano dokładnie w tym samym momencie. Niemcom do gry udało się wrócić już teraz. Tymczasem aktualna, realna data powrotu do rywalizacji w angielskiej ekstraklasie to 12 czerwca. Przesunięcie wynosi zatem niespełna miesiąc, a może się zwiększyć. Mówi o tym, w rozmowie z „The Telegraph” Steve Bruce, były znakomity obrońca Manchesteru United, a obecnie menedżer Newcastle. – Potrzebujemy około sześciu tygodni, aby przygotować zespoły – powiedział szkoleniowiec „Srok”. Przypomnijmy, że od dziś zespoły Premier League mają zgodę na wspólne treningi.

Z wypowiedzi tej wynika, że powrót rywalizacji od 12 czerwca staje się coraz mniej realny, a na horyzoncie pojawiła się kolejna data – 26 czerwca. Brzmi to zdecydowanie bardziej realistycznie, a eksperci podkreślają, że potrzeba więcej czasu, aby przygotować piłkarzy do rozgrywek.

W krajach Beneluksu kolejne odwołania do sądu po decyzjach o zakończeniu sezonu, awansach i spadkach. W Belgii na wokandę ma trafić sprawa Beveren.

Liga już nie zagra, natomiast ma odbyć się finał Pucharu Belgii pomiędzy Club Brugge i Antwerpią. Planowany był w kwietniu, nowa data zostanie ustalona. Club Brugge postulował, żeby nikt z ligi nie spadł, a dołączono do niej dwa najlepsze zespoły z II ligi. Jednak powiększenie ekstraklasy nie zyskało aprobaty i przesądzono o degradacji Waasland-Beveren. W 30. kolejce, która miała zakończyć rundę zasadniczą, w przypadku zwycięstwa mógł przeskoczyć w tabeli Oostende. Tak się nie stanie i w Beveren są bardzo tym rozczarowani. – To cios w twarz, w rezultacie tracimy dużo dochodów i musimy obawiać się o swoją przyszłość. Druga liga to cmentarz dla belgijskich drużyn, pierwszy krok w kierunku bankructwa – oświadczył prezes klubu Dirk Huyck. Nie wiadomo która z trzech drużyn Beerschot, OH Leeuven i Westerlo zajmie miejsce Waasland-Beveren.

Profesor Uniwersytetu Opolskiego dr hab. Rafał Adamus twierdzi, że w związku z pandemią koronawirusa limit wynagrodzeń to już konieczność.

Szaleńczy wzrost wynagrodzeń piłkarzy może prowadzić do niebezpiecznego hazardu: wejście do elity albo śmierć. Kluby – niezależnie od wymogów licencyjnych – niekiedy kontraktują piłkarzy na więcej niż mogą wydać z posiadanych zasobów, licząc na przyszłe wpływy za wynik sportowy, który w piłce nigdy nie jest pewny. W popularnych ligach za ciągle rosnące koszty działalności klubów płacą też kibice: rosną koszty płatnych transmisji, koszty wejściówek meczowych. Np. liga angielska doświadczała zjawiska turystyki sportowej, elityzacji publiczności sportowej. Oczywiście nie wymieniono tu wszystkich negatywnych skutków hiperwyścigu na budżety sportowe.

(…)

Należy odrzucić argument, że wprowadzenie limitów wynagrodzeń piłkarzy czy limitów transferowych byłoby sprzeczne z prawem. Federacje piłkarskie mogą wprowadzić taką reglamentację gdyż dla zapewnienia jej skuteczności operują sankcją prywatną (np. niedopuszczenie do rozgrywek, punkty karne, itp.). Oczywiście regulacja limitów powinna być zrównoważona i proporcjonalna. Nie przemawia przeciwko postulatowi argument, że trzeba być może i dekady, aby dostrzec zmiany. Nikt przecież nie zatrzyma płynącego tankowca w miejscu. Kapitan musi włączyć „full stop” na wiele mil przed portem. Problem w tym aby w ogóle uruchomić procedurę hamowania.

„Sport” rozpisuje koszty wynagrodzeń w stosunku do budżetu klubu w ekstraklasie według raportu Deloitte. Wisła Płock w sezonie 2018/19 wydawała na płace 129% budżetu na sezon, blisko 100% była Miedź Legnica i Legia Warszawa.

Według raportu firmy Deloite za poprzedni sezon, najgorsza sytuacja była w Wiśle Płock, gdzie koszty wynagrodzeń piłkarzy w procentach wynosiły aż 129 procent klubowego budżetu! Te były też solidnie obciążone płacami graczy w Legii (90 proc.) czy w Koronie (86 proc.). Mocno przeinwestowały też ekipy beniaminków w sezonie 2018/19, czyli Miedzi Legnica oraz Zagłębia Sosnwiec. Tam koszty wynagrodzeń i obciążenia budżetów stanowiły odpowiednio aż 96 proc. w przypadku legniczan i 85 proc. klubu z Sosnowca. Zimowy zaciąg Zagłębia szarpnął budżet, ale nie przełożyło się to na wyniki. Taki zły scenariusz przerabiali już kiedyś w Odrze Wodzisław i Górniku Zabrze. W przypadku klubu spod czeskiej granicy skończyło się sportową katastrofą, z kolei za- brzanie swoje zobowiązania sprzed ponad dekady spłacają do dzisiaj i gdyby nie pomoc magistratu, to skończyłoby się pewnie jak w Wodzisławiu.

Trudny start Podbeskidzia po wznowieniu. Wszystko przez harmonogram transmisji Fortuna 1. Ligi.

Trzeba przyznać, że szczegółowy terminarz pierwszych dwóch kolejek po restarcie rozgrywek nie jest dla lidera I ligi zbyt fortunny. Mecz z Olimpią skończy się bowiem bardzo późnym wieczorem i należy liczyć się z tym, że w długą – niemal 500-kilometrową drogę powrotną do Bielska-Białej – ekipa wyruszy około północy. Pod Klimczokiem zamelduje się zatem w czwartkowy poranek, a dalszą część tego dnia poświęcona zostanie na regenerację i odpoczynek. Czasu na przygotowanie do kolejnego meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza będzie mało, bo odbędzie się on w sobotę. W dodatku jego początek wyznaczono na godz. 12.40. Wychodzi zatem na to, że dzień poprzedzający spotkanie, czyli piątek 5 czerwca, będzie jedynym pełnym do dyspozycji trenera Krzysztofa Bredego. Wszystkie powyższe daty i godziny podyktowane są transmisjami telewizyjnym.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Trudna sytuacja Piątka, Gikiewicz polecany do Schalke. Rozmowa z Arturem Wichniarkiem.

Piątek gra zbyt statycznie?

— Raczej chodzi o to, jakie walory ma Ibišević, a jakich nie ma Krzysiek. Bośniak potrafi utrzymać się przy piłce, będąc tyłem do bramki. To ważne, gdy zespół się cofa, chce grać z kontry. Wtedy z przodu potrzebny jest zawodnik, który absorbuje obrońców, a kiedy dostanie piłkę, umie ją przetrzymać. Widocznie Ibišević lepiej się z tego wywiązuje. Ale nie możemy wyciągać daleko idących wniosków. Wszystko zależy od umiejętności i od głowy Krzyśka. Sytuacja jest trudna, ale musi przez to przejść.

Naprawdę polecał pan FC Schalke 04 Rafała Gikiewicza?

— Jest w tym trochę prawdy. Odpisali mi, że mają tę pozycję zabezpieczoną, bo z wypożyczenia do Norwich wraca Ralf Fährmann. Jednak patrząc na to, jak gra Markus Schubert, to na miejscu szefów Schalke i tak ściągnąłbym Gikiewicza, który latem jest do wzięcia za darmo. Na pewno byłby zdecydowanie lepszym bramkarzem niż Schubert, który w sobotę pokazał, że nie jest golkiperem na Bundesligę.

Cierzniak i Majecki kontuzjowani, otwiera się szansa przed Wojciechem Muzykiem?

Podstawowy, czyli Radosław Majecki, doznał urazu pod- czas piątkowych zajęć na obozie w Warce. Zderzył się z Williamem Remym, ma problem z mięśniem prostym uda. Trzy dni wcześniej z treningu zszedł natomiast drugi bramkarz Radosław Cierzniak, którego wyeliminował ból pleców. Sytuacja zupełnie niespodziewana, trzeba było wprowadzić plan awaryjny. W sobotnim wewnętrznym sparingu w jednym zespole bronił Muzyk, a w drugim 19-letni Mateusz Kochalski, zazwyczaj trenujący w zespole rezerw. Spotkanie, w którym nie padła żadna bramka, odbyło się już przy Łazienkowskiej. Zespół wrócił w sobotę rano ze zgrupowania w hotelu Sielanka w Warce, gdzie w całkowitym odosobnieniu przygotowywał się do wznowienia rozgrywek.

Jak duże są straty Legii w sytuacji pandemii? W rozmowie z „PS” między innymi o tym mówi prezes warszawskiego klubu, Dariusz Mioduski.

Legia, gdy wypływa na europej- skie wody, z rekina w warunkach polskich zmienia się w małą rybkę.

— Na posiedzeniach zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Klubów (European Club Association – przyp. red.) rzeczywiście występuję w roli małego klubu. Ostatnio trwała dyskusja, podczas której prezydent Realu Madryt wypowiedział się, że tak naprawdę piłkarski system w Europie utrzymywany jest przez kilkanaście największych klubów. Od nich zależy rynek transferowy, rynek praw medialnych, ich atrakcyjność, Liga Mistrzów. Akcentował, żeby z pomocą skoncentrować się na tych dużych klubach po to, by cały system mógł funkcjonować.

I co pan na to?

— Uderzyły mnie te słowa, pierwszą reakcją było: „No jak to, co ty w ogóle opowiadasz?”. Natomiast gdy głębiej nad tym się zastanowiłem, uznałem, że on ma sporo racji. Może mówi w taki sposób, że brzmi to arogancko i egocentrycznie, w efekcie ludzie nie koncentrują się na sensie tych słów, tylko na tym, jak to mówi. W rzeczywistości tak jednak wygląda łańcuch pokarmowy. Jeżeli największe kluby by upadły czy mocno ograniczyły przychody i możliwość wydawania, wpłynęłoby to na całą resztę.

Jak ten czas spędzony w narodowej kwarantannie wpłynął na obroty Legii? Lechowi spadły o 82 procent, gdy marzec 2020 porównamy z marcem 2019.

— U nas to ponad 90 procent. My właściwie nie mamy żadnych przychodów. Zachowujemy bardzo dobre relacje ze sponsorami, tylko to nie jest czas, w którym byłyby wielkie przychody ze sponsoringu. Zaczyna się okres, kiedy normalnie sprzedawalibyśmy karnety na przyszły sezon, ale widzimy, jaka jest sytuacja. Nie sprzedajemy, nie mamy przychodów z niczego.

„PS” wybiera najlepszych sportowców 20-lecia XXI wieku. Na pierwszy ogień piłkarze, gdzie na swoich pozycjach wygrywają:

wśród bramkarzy Artur Boruc,
– wśród prawych obrońców Łukasz Piszczek,
– wśród stoperów Kamil Glik,
– wśród lewych obrońców Artur Jędrzejczyk,
– wśród defensywnych pomocników Grzegorz Krychowiak,
– wśród ofensywnych pomocników Piotr Zieliński,
– wśród skrzydłowych Jakub Błaszczykowski,
– wśród napastników Robert Lewandowski.

A dalej – najlepsze mecze reprezentacji. Pierwsze miejsce – wygrana z Niemcami w eliminacjach Euro 2016.

11.10.2014 Warszawa, EL. ME 2016
POLSKA – NIEMCY 2:0 (0:0)
Bramki: Milik 51, Mila 88. Skład Polski:Szczęsny – Piszczek, Szukała, Glik, Wawrzyniak (84 Jędrzejczyk) – Grosicki (71 Sobota), Krychowiak, Jodłowiec, Grosicki – Milik (77 Mila), Lewandowski. Trener: Nawałka
Najważniejszy mecz i najważniejsze zwycięstwo reprezentacji Polski w tym wieku. Był jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki, wszystkim pozwolił obudzić się w nowej, lepszej futbolowej rzeczywistości. Pokonanie aktualnych mistrzów świata było odtrutką na potwornego kaca z poprzednich lat – kibic nie zapomniał klęski i wstydu podczas EURO 2012 oraz katastrofalnych eliminacji do MŚ 2014, w których zespół Waldemara Fornalika zremisował nawet z Mołdawią. Zespół Adama Nawałki rodził się w bólach, piłkarze poznawali selekcjonera, on także uczył się obcowania z zupełnie innym światem oraz zawodnikami mającymi na co dzień do czynienia z innymi realiami niż ekstraklasa. Na szczęście był pojętnym uczniem. W wygraną z Niemcami wierzył od początku, w czym był dość osamotniony. Przekonywał, że ma pomysł i tak było. Miało być jak zawsze, a było jak nigdy. Październikowy wieczór na PGE Narodowym był piękny i magiczny.

Przemysław Osiak w tekście 100 lat po tym, jak urodził się Karol Wojtyła, pyta o to, co zostało po zjednoczeniu piłkarskiej Polski po jego śmierci.

Po mszy świętej na stadionie Cracovii, w której wzięło udział 25 tysięcy kibiców, ówczesny prezes PZPN Michał Listkiewicz powiedział: „Gdy widziałem rzekę ludzi, która płynęła od drugiej strony Błoń, gdzie znajduje się stadion Wisły, można było odnieść wrażenie, że jesteśmy bliscy zakończenia klubowych podziałów”. Kolejnego dnia przed warszawskim kościołem św. Anny kibice Legii i Polonii wiązali szaliki, zrobili to także liderzy drużyn – Artur Boruc, Tomasz Jarzębowski, Igor Gołaszewski i Dariusz Dźwigała. W piątek 1 kwietnia miłośnicy Lecha Poznań zaczęli opuszczać stadion, gdy rozniosła się przedwczesna informacja o śmierci papieża. Mecz z Pogonią Szczecin przerwano w 38. minucie. Zawodnicy wzięli się za ramiona, każdy przeżywał ten moment tak, jak chciał i potrafił. W całym kraju kibice uczestniczyli we wspólnych nabożeństwach, deklarowali zgodę, choć już wtedy było widać, jak trudno jest wziąć za te słowa pełną odpowiedzialność…

(…)

Były prezes PZPN Michał Listkiewicz: – Agresywne zachowania kibiców, czasami wręcz kryminalne czy bandyckie, niestety wróciły. Myślę jednak, że nawet jeśli tylko niewielka liczba uczestników tamtych wydarzeń zmieniła patrzenie na bliźniego i swoje zachowanie, to i tak stanowi to ogromną zdobycz i wartość. Zostały wspomnienia tego poczucia jedności, wielkiego wzruszenia. Myślę, że ludzie wracają do tych cudownych chwil. Tamte wydarzenia na stadionie Cracovii to jeden z najbardziej wzruszających widoków, jakie pamiętam z życia.

Dariusz Dziekanowski chciałby pięciu zmian w meczu, nie chce zaś, by sędziowie sędziowali tylko w swoich miastach.

Z jednej strony, wszyscy obserwują i sprawdzają rozwiązania niemieckie, ale zauważyłem, że w kilku kwestiach PZPN próbuje iść pod prąd. Prezes Zbigniew Boniek mówi, że chciałby znieść ograniczenia w sędziowaniu, to znaczy, żeby mecze drużyn z danego miasta mogli prowadzić arbitrzy z tych samych miast. Wy- daje mi się, że w całej logistyce związanej z organizacją gry w nowych warunkach problem podróży sędziów na mecze jest absolutnie nieproporcjonalnie mały w stosunku do kontrowersji, ja- kie może wywołać. Bo jaki kłopot może mieć Szymon Marciniak, żeby dojechać z Płocka do Warszawy czy Poznania? Akurat w przypadku sędziów można uniknąć wysyłania Pawła Gila z Lublina do Szczecina, ale wyjazd do Kielc czy Białegostoku raczej nie narazi go na jakiś uszczerbek na zdrowiu. Tak samo nie rozumiem bronienia się przed zaleceniem władz piłki i wprowadzeniem pięciu zmian w meczu. Trzeba zastosować ograniczenia, żeby przepis nie był wykorzystywany do gry na czas (przez robienie kilku zmian w ostatnich minutach), ale kiedy zaburzony został rytm sezonu i przygotowań, nie widzę powodu, aby zamykać furtkę dającą trenerom możliwość większego rotowania składem.

fot. FotoPyK

Opublikowane 18.05.2020 08:56 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz
Tomasz

11.10.2014 Warszawa, EL. ME 2016
POLSKA – NIEMCY 2:0 (0:0)
Bramki: Milik 51, Mila 88. Skład Polski:Szczęsny – Piszczek, Szukała, Glik, Wawrzyniak (84 Jędrzejczyk) – Grosicki (71 Sobota), Krychowiak, Jodłowiec, Grosicki – Milik (77 Mila), Lewandowski. Trener: Nawałka

Ilu u nas tych Grosickich było 🙂

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Cały wywiad Miodka w PS jest ogólnie jak na niego z sensem. Co prawda próbuje sie wyplątać z tego co powiedział kiedyś, żeby oddawać graczy najpierw do Legii a Legia za granicę („chodziło mi o setki mniej znanych graczy, takich po 150tys euro” – AHA.) ale ogolnie z wiekszoscia tez i oceną sytuacji cieżko sie nie zgodzić. Natomiast jedna rzecz się nie zgadza – podkreśla rolę Realu czy Barcy w budowaniu rynku wewenętrznego i porównuje Legie do nich w naszej skali. Byłoby to spoko, gdyby Legia robiła takie transfery jak Slisz 2-3 w sezonie do naszych klubów 1-2mln EURO póki co, wtedy zgoda. Ale nasz rynek wewnetrzny dopiero sie budzi (co też powiedział zresztą) i jeśli on naprawde zacznie płacić tyle innym w dół, tak jak Real, Barca dają 10-20 mln euro do ligi (czasem wiecej) za wyrozniajacych sie graczy to wtedy mozemy mówić, że od bytu i stabilności duzych jak Legia czy Lech zależy cały nasz rynek. W obecnej sytuacji to tylko życzeniowe myślenie. Do roboty prezesie

Taiczo
Taiczo

Zacznijmy od tego, ze DM NIGDY nie powiedział, że słabsze kluby maja oddawać Legii zawodników jest to kłamstwo wymyślone przez weszło.
DM powiedział że słabsze kluby powinny teraz UWAŻAJ sprzedawać do Legii,lecha i ogólnie top4 aby się ograli i poszli dalej. Tak to jest w Czechach i do tego nawiązał.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Ech będę miły 🙂 KŁAMSTWOOO wymyslone przez weszło nie istnieje, zaznaczę „oddawać” w cudzysłow, może lepiej? To ja Ci grzecznie wyjaśnie problem. Nasza liga jest mocno kosmopolityczna, jest świetna otoczka medialna, Polacy grają kluczowe role w duzych klubach, infrastruktura itd. U nas skauci top5, a szczegolnie Bundes i Serie A śledzą nawet dół tabeli. U nas z Sosnowca (!) idzie chłopak za bańkę do Kazachstanu. U nas z Płocka który gra w kurniku idzie gość do Serie A za prawie 4 bańki euroszekli. U nas Piątek idzie za 4 bańki z grupy spadkowej (!) do Serie A. W Czechach nie. Tam skauci spijają śmietanę za większa kasę z topu (Slavia, Sparta, Victoria), tam nie siedzi gość z Genoi w Mladzie Boleslav bo jest ciekawy junior. Oni czekaja, az top da hajs Mladzie, i oni go za pol roku-rok biorą z topu za dobry pieniadz, czesto już po weryfikacji w pucharach. Podpowiem CI od razu: w Serbii i CHorwacji dziala to identycznie. Tak nikt po wsiach je jeździ ze skatuów poważnych klubów. U nas jest inaczej, my mamy bardzo wyrównaną ligę, zdecydowanie lepsza od słowackiej, bałkańskich jako produkt, ale przez te tendencje dużo słabsza jako top – co widać w pucharach. Dlatego u nas skauci siedzą wszędzie, a tam zbierają już rumiane jabłuszka za wieksza kase – ale zweryfikowanych. Rozumiesz różnice? I teraz Pan Dariusz chcesz skopiować ten model do nas, co dla niego byłoby korzystne oczywiście, stąd też nowy, mało uczciwy podział kasy z TV za którym głosowało 6 z 16 spółek (i nawet nie wiem czy wszystkie 6 były na tak z tego) . Tylko Pan Dariusz pomija ten etap rzeczywistości, że u nas kluby MOGĄ same opchnac goscia za kilka baniek za granicę i to robią. I trudno poki co to zmienić, zeby oni przeszli przez Legie wcześniej (przeczytaj dzisiejszy PS, sam to mówi) za 1-2mln skoro ktoś im daje 4. Twierdzi, ze oni nie chcą mu sprzedać gości za 150tys euro bo wola za granice – tego juz nie łykam do końca, że o to mu chodziło w oryginalnej wypowiedzi. Kończąc wywód: Pan Darek powoli ale sie ogarnia, niech czesciej łowi okazje z ligi za 700tys-2mln euro to zbuduje rynek wewnetrzny o ktorym tyle mowi i kluby same beda chciec w tej zabawie z nim prędzej uczestniczyc. Kupno Slisza to dobry początek, pewnie pluje sobie w brodę ze Świerczokiem ktory byl za 700tys do wyjęcia, ale nie on jedyny.

Taiczo
Taiczo

Naprodukowałeś się bzdur, ale kłamstwa nie zanegowałeś!!! Powtarzam NIGDY DM nie powiedział, o tym, że ktoś ma do Legii ODDAĆ piłkarza. Owszem kilka razy o tym aby sprzedać.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Porównujesz ligę czeska do polskiej.
Spoko, topowe kluby czeskie eksportują za fajny hajs. Tylko strukturalnie jest dokładnie jak prawi Szopen. Top spija śmietankę a reszta klepie biedę.
Miejskie kasy nie podtrzymują na kroplówkach bieda-klubów, które też dzięki temu wydają mało. Wyjmiesz Spartę i Slavię i zarobki jak w dole tabeli 1.Ligii.
Między Spartą a Pribamem czy Opavą jest przepaść (prawie 15-krotnie niższy budżet). U nas między Legią a ŁKS nie ma nawet 8-krotnej różnicy (taka ciekawostka: klubów w Eklapie jest po 16).
W Czechach i owszem top wykupuje talenty ale wcale nie za grube miliony (zazwyczaj jest to 0.5-1 mln euro) tylko za procent od sprzedaży (10%-30%). U nas kluby z 1.Ligii krzyczą 1 milion euro za gościa, który dwa razy prosto piłkę kopnie. Wyjąć kogoś z kluby Eklapy to albo kontrakt się komuś kończy albo klub w tarapatach. Inaczej bez 2 mln euro nie podchodź.

Co do zakupów przez obce kluby w Eklapie. 2 mln euro dla klubu z Serie A czy Ligue One to stosunkowo mały wydatek. Coś jak dla klubu Eklapowego 400 tys euro. I wcale tak dużo tych transferów spoza Legii i Lecha nie było
Buksa (4 mln), Klimala (4 mln) Valencia i Dziczek (po 2 mln) Michalak (1.5 mln)
Sezon zeszły: Piątek (4.5 mln) Jagiełło (2 mln) Walukiewicz (4 mln) Reca (3.7 mln) Zurkowski (3.7 mln) Piotrowski (2 mln) Swiderski (2 mln) Frankowski (1.5 mln) Szymański (1.5 mln)
2017: Jach (2.5 mln) Brelek (2 mln) Góralski (1.5 mln)
No szał pał normalnie 🙂

Zapominasz, że z Eklapy zasadniczo każdy normalny piłkarz lub aspirujący na piłkarza chce spierdolić. Raz, że kasa lepsza, dwa że jest ogromna przepaść między hobby players z Eklspy a profesjonalnymi piłkarzami.
Niby zarobki wysoki, ale tylko jeśli weźmiemy pod uwagę że mówimy o zawodnikach pół-profesjonalnych. W takiej Sparcie czy Slavii płacą podobnie jak w Legii. W takiej Brugii na płace wydają skromnie 4-5 razy więcej.

Tu nie o Szopena chodzi tylko o strukturalne zmiany. Surowe wymogi licencyjne, odcięcie od miejskich kroplówek (koniec dotacji, klubów miejskich, stadionów za złotówkę) i zmianę struktury wydatków (max 60% na pensje). Dodatkowo szkolenie trenerów tylko w kooperacji z Rzeszą (bo najbliżej a zarazem jeden z lepszych systemów) oraz szkolenie młodzieży też w kooperacji z Poganami.
Ja rozumiem, że będzie bolało 80% klubów, że będzie gówniany okres przejściowy kiedy poziom spadnie (tak, może być jeszcze gorzej), ale albo reformy albo pudrowanie trupa. A podstawy jednak są. Bo gdyby taki Piotrowski czy Reca pograli 2-3 sezony dłużej w zreformowanej Eklapie inaczej by to wszystko wyglądało.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

dzieki za fajny wywód, ale zauważ, że z tego co piszesz wynika, że a) liga czeska mimo super pozycji w rankingu UEFA jest całościowo słabsza i mniej profesjonalna od eklasy (to ciekawa teza, którą można nawet pobronić) bo im ranking robi mocny top, którego u nas nie ma b) piszesz ze poza Legia czy Lechem wcale nie było dużo tych transferów za granice w ost. latach. Nie zgadzam sie. Dla mnie opychanie takich Reców czy Klimali prosto do top5 za kasę, która jest dla tych klubów równoważna z 50-100% rocznych przychodów(!) to jest w tej skali fChui. I Mlada Boleslaw tego nie robi. Takze, drogi kibicu Legii, u nas to boli ze kluby obchodzą Legie i Lecha, co wiecej, zgadzam sie ze to cofa nasz futbol calosciowo (rank uefa, efekty w pucharach tid.) ale tak po prostu jest. Zreszta Szopen twierdzi teraz ze nie oczekuje ze beda mu sprzedawac tych najlepszych, ale tych rokujacych i średnich – tu sie zgadzam, że to by bylo korzsytne dla wszystkich.
Aha, jeszcze jedno, nie kojarze zeby kluby 1 ligi wołały 1 MLN EURO ja ktos kopnie 2 razy dobrze pilke. Musisz zyc w troche innej rzeczywistosci, albo pudlanej bańce 😉 Nawet gdyby raz sie cos takiego zdarzylo, to pewnie raz i na dlugo echo smiechu pobrzmiewa po dolinie.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Kolego,
Lubię dyskusje, ale minimum profesjonalizmu zachowajmy. W czasach wuja Googla i cioci Corony naprawdę wstyd pisać nieprawdę.
Mlada nie robi transferów na poziomie?
Komlichenko (3.5 mln), Skalak (2 mln) plus transfery wewnątrz ligi (po 1-1.5 mln)

Generalnie co sezon czeski top wykupuje lokalnie za 8-10 mln euro. Czyli jak Banik czy Sigma wytransferują jednego gracza za 1-1.5 mln euro (plus bonusy) to mają budżet na cały sezon. U nas to wspomniane min. 4-5 mln euro (ŁKS, Raków).

W Eklapie 60% zespołów walczy o mistrza a reszta tylko o puchary. W Czechach 60% przewiduje trudny sezon (broni się przed spadkiem). Trochę przesadzam, ale chodzi mi o podejście. Ile Cracovia przepierdoliła waluty i co z tego wynikło? 260 mln pln w 5 sezonów i goła dupa z majonezem. To tyle samo co wydało 10 najbiedniejszych klubów czeskiej Eklapy (z tego jeden grał w LM, a inny w LE).

Klimala czy Reca to pojedyncze strzały jak podane wyżej z czeskiej ligii. Natomiast w Czechach standardem wewnątrz ligii są transfery po 800 tys -1.2 mln euro, a w polskiej to ewenement.

Masz jakąś awersję do Pudla. To spójrz na osiągnięcie innych tuzów typu Koral (zastaw się a postaw się), Amikorze (żeby tabelki w Excelu się zgadzały), Śląsk (daj miasto daj) czy Cracovia (rok w rok palenie waluty). Nie ma w Eklapie jednego dobrego przykładu. Wszędzie syf. A takie Wisła, ŁKS czy Rakowy tylko ten syf potęgują.
Kogo nie stać na smoking tego nie powinno się wpuszczać. Albo faktycznie zrobić ligę 20 zespołów i po 4-5 latach powinien się jakiś top wykrystalizować.

Polskiej lidze jeśli idzie o budżety to bliżej do duńskiej czy austriackiej.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Dobrze kolego, nie badałem czeskich liczb dokładnie, a Mlade wpisałem z przyslowiowej dupy, wstaw w to miejsce inny mniejszy klub. Natomiast 2 cytaty przycztocze z Ciebie, lekko trącące absurdem „W Eklapie 60% zespołów walczy o mistrza a reszta tylko o puchary. W Czechach 60% przewiduje trudny sezon (broni się przed spadkiem).” To bardzo ciekawe, bo o ile ciezko mi sie odnieść do Czech, gdyz nie znam czeskiego i nie czytam ich prasy, to dokładnie przeciwnie tweirdza eksperci i komentatorzy, którzy piszą, że w eklasie kazdy walczy „o spadek” i mało kto ma i wyglasza jakiekolwiek ambicje. Nawet ostatnio Lech stwierdzil ze nic nie deklaruje tak ogolnie. A tu wg Twojej rzeczywistosci, to u nas 60% ligi gra o mistrza a reszta o puchary. To jestes pierwszy chyba, bo ja widze coroczną srakę, porzucanie startegii i misji wizji byle wiosna sciagnac wagon doswiadczonego szrotu i utrzymać ligę (i życie).
„Masz jakąś awersję do Pudla.” Ano widzisz, ja wbrew pozorom mu dobrze życzę, bo caly hejt na nasza ligę z ostanich 3 lat głównie wychodzi ze słabej Legii. Wcześniej nie bylo duzo lepiej w lidze, ale dopoki Legia ciułała punkty do rankingow to jeszcze jako tako było, a teraz jest tylko jad, hejt a przeciez sie prawie nic nie zmieniło, tylko Legia sie zrypała. A widzisz, Koral podejmowal wysokie ryzyko biznesowe ale skuteczne, zapełniał gabloty, gral w pucharach, braklo tylko mlodych Polakow za dobre hajsy do sprzedazy. Mial ambicje i dlatego tyle osob sledziło wtedy Legie i mniej lub bardziej jej kibicowało w Europie (jak kiedys wielu kibicow Legii mojej Wiśle, co wiele razy od roznych osob z wwa slyszalem w prywatnych rozmowach). I wiemy też już ze moze kasy pełnej nie zostawił Pudlowi, ale nie zostawił długów. Pudel myslal ze opowiadanie glupot w wywiwadach, ciecie kosztów i poziomu sportowego wystarczy zeby tabelki sie zgadzaly a reszta to pójdzie. Przypłacilismy to (jako polski futbol) 3 latami gnoju w Europie, ktory oby juz sie skonczyl (Legii odpada w tym roku wspolczynnik ostatni sensowny) ale Pudel wyglada na goscia ktory mozolnie ale sie uczy i ja nie mam do niego awersji, zaczyna sie ogarniac, zaczyna zatrudniac powoli wlasciwych ludzi ktorzy w temtach sportowych decyduja za niego, wydaje sie ze transfery ktore ogarniaja inni (Piekarski np.) tez ta wspolpraca wyglada OK. Ale wierz mi, 95% kibiców innych klubow chcialo by miec Korala u sterów a 10% Pudla i to jest ta różnica. Bo dla kibica najwazniejsze jest to co w gablocie na koniec i co we wspomnieniach. A nie ze korpo koszty sie zredukowały 15% r/r a merchandising wzrosl 5% sezon/sezon. To interesuje nerda z FMa, a nie kibica z krwi i kości. Zreszta kurwa podobno merch w Legii jest teraz słaby jak barszcz, jakosc materialow w dół, projekty słabe a ceny mocno w górę (info z liegijnego Twittera, ja tam nie kupuje). A ja naprawde chcialbym znow polskie druzyny w grupie czegkolwike zobaczyc i na jesieni siasc z browcem i poogladac. Bo my gramy chujowo eliminacje ale przyzwoicie w grupach z powaznymi druzynami, moze presji tam juz nie ma takiej jak w elimincjach, nie wiem skad to sie bierze. Pozdro

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Koral był u steru raptem 3 pełne sezony. Trochę trudno wyrokować co by było gdyby, faktem jest, że Legia zagrała w LM i LE oraz że narobił Koral 80 mln pln długów do 100 mln pln istniejących (głównie wibec ITI).b Stąd ten krater w finansach.

Masz rację faktycznie to bardziej po forach i gazetach krzyczą niż same kluby.

Ja akurat nie jestem zwolennikiem metody postaw a zastaw się bo to kończy się zawsze jednakowoż (vide Leeds, Borussia, Artmedia czy Palermo). A w Eklapie naprawdę takie przekładanie spłat blisko XX mln pln na za rok (Legia, Lechia, Wisła etc.) i życie z dotacji to jak wypinanie tyłka w tęczowym klubie.

Ja też chciałbym polskich klubów w Europie, ale nie na zasadzie Artmedii.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Jeszcze a propos kasy.
Otóż Leśny to był miszcz, ale swego interesu. Złotówki do Legii nie włożył a w sumie wyciągnął ponad 24 mln pln.
Wcale bogato nie było: najwyższy gotówkowy transfer to było 1.80 mln euro za Jędzę. Bezgotówkowy VOO kosztował w sumie 2.5 mln eur (prowizje dla zawodnika i agenta).
Największą kasę zgarnięto za Dudę (3 mln euro) i Nuko (2 mln euro). Spore kwoty z transferów były zarezerwowane dla samych graczy czy menago. Czasem nawet 50%. Inaczej by nie przyszli. Coś za coś.
Tylko to był taki kolos na słomianych nogach. By Legia nie weszła do LM to by nie było z czego ITI spłacić. Już widzę jak Boguś z Wandzlem wyskrobują 70 mln pln.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Hmm niby tak, a Pudel nigdzie nie wchodzi i mu się nie spina 40mln rocznie budżet, a prowizje managerow raczej też musi smarować, chyba ze dla jego pieknych wlosow teraz grajki przychodzą za darmo. Duda chyba odszedł za 4, Pirjo też odszedl za 1,5-2 (plus banka za transfer do Saudów) , Bereś chyba za darmo nie odszedl do Włoch, nie chce mi sie w to wchodzic glebiej ale Leśny byl swiadomy problemu z brakiem młodej kadry za duza kase na sprzedaż, poszli w kase z Europy i zwrot z trranfsserow na 0 mniej wiecej. Wiec summa summarum oboje zadluzali klub tylko w inny sposób, przy czym jeden zostawil esencje kibicowi a drugi wkurwienie. Takie spojrzenie z dystansu (aczkolwiek ten drugi ma jeszcze szanse zmienic percepcje w długim terminie, szczegolnie jak otworzy LTC i Legia sie zlapie do LE chociaz, na co ma ostatni raz jakas sensowną okazję w te puchary, za rok bedzie tłuczenie sie z Belgami, Grekami i Ruskimi na nowo)

Trol
Trol

Pudel pastuchu z prowincji azjatyckiej pochwal sie ile placisz Karbownikowi?! Otoz gwiazda ligi i zespolu zadabia ledwo 12 tys.,gdy piłkarze z plaz swiata 5 sortu co kopia po czole, kolorowe odpady dostaja o wiele wiecej. Czemu on nie ma pensji Obradovica skoro na Polakach zarabiacie miliony? Polacy sa najlepsi a nie 5 sort blaznow.

Pudel
Pudel

Wracaj do nory szczurze!

gsag
gsag

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili ! wczoraj kupon z kursem 330 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na dziś już kupon dostępny!

Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Stawowy wraca do Ekstraklasy

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Okoński: chciałbym znowu mieć 18 lat i przechodzić do Lecha

Mirosław Okoński. Legenda Lecha Poznań. Bohater wybitnego Kolejorza, który na początku lat osiemdziesiątych sięgał po pierwsze dla Lecha mistrzostwa. Wybrany piłkarzem osiemdziesięciolecia Kolejorza. Późniejszy gwiazdor HSV, w którego barwach został wybrany drugim najlepszym piłkarzem Bundesligi, a także mistrz Grecji z AEK Ateny. Z panem Mirosławem wracamy do historii, ale nie unikamy też bieżących tematów. *** […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Strzelców nie widać. To może Vida?

Ostatni ŁKS ma jedenastu, przedostatnia Arka siedmiu, trzecia od końca Korona – sześciu. Piast Gliwice zaś – wicelider po 26 kolejkach – zaledwie pięciu. Żaden inny zespół w lidze nie podzielił swoich bramek pomiędzy tak małą liczbą piłkarzy, jak urzędujący mistrz Polski. Dziś, gdy w składzie z powodu kontuzji nie może się znaleźć Gerard Badia, […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Michał Karbownik, czyli róża, która wyrosła z betonu

Często wspominamy czasy, w których piłkarze wychowywali się na boisku pod blokiem, a nie w szkółkach? Zdarza nam się zatęsknić za tym, kiedy zamiast Fortnite’a wybierano kopanie piłki całymi dniami. Myślimy o tym także dlatego, że w podwórkowa piłka wychowała wielu mistrzów, którzy zapisali się na kartach polskiego futbolu. Michał Karbownik jest – być może […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Sebastian Milewski: „Koronawirusowa przerwa była mi na rękę”

Gdyby nie nagłe zawieszenie rozgrywek spowodowane koronawirusem, bardzo możliwe, że Sebastian Milewski w tym sezonie odegrałby już tylko epizodyczną rolę. Doznał bowiem poważniejszej kontuzji po starciu z napastnikiem Legii, Jose Kante i w normalnych okolicznościach ewentualne mógłby wrócić na ostatnie mecze. Ale że okoliczności od wielu tygodni nie są normalne, istnieje spore prawdopodobieństwo, że pomocnik […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wolsztyński: „Parę razy zrobiłem różnicę. Żałuję, że teraz nie pomogę kolegom”

Czy po zerwaniu więzadeł w meczu z Cracovią był bardzo załamany? Jak przebiegała jego rehabilitacja w sytuacji, kiedy salki rehabilitacyjne i siłownie były zamknięte przez sytuację związaną z wybuchem epidemii koronawirusa? Czy w ogóle nudził się podczas dwóch ostatnich miesięcy? Dlaczego nie mógł operować się u słynnego włoskiego chirurga doktora Marianiego i czy trafił pod […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Agent Onany i Traore: „W Polsce coraz odważniej stawia się na piłkarzy, jakich szukamy”

– Zauważyliśmy, że w ostatnich latach coraz więcej polskich zawodników wyjeżdża do Niemiec, Włoch czy Anglii. Dlatego pojawiliśmy się w waszym kraju. Uważam, że w Polsce jest kilka bardzo dobrych akademii i sporo utalentowanych piłkarzy. Znaczenie ma też to, że kluby ekstraklasy coraz odważniej stawiają na chłopaków w wieku 18 czy 19 lat, co pozwala […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Tomasz Salski: „Respektujmy podręcznik licencyjny, albo wyrzućmy go do kosza”

– Jeśli my sobie zapiszemy limit płac i on będzie egzekwowany, to oczywiście, możemy o tym rozmawiać. Ale jeśli już wcześniej zapisywaliśmy sobie różne postanowienia i zasady, które następnie ignorowaliśmy, to jaki jest cel we wprowadzaniu nowych reguł? Podręczniki licencyjne dla każdej z lig mają ponad 150 stron, a często te podstawowe zapisy nie są […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Śląsk – Raków. Jak wyglądał z trybun pierwszy mecz po odmrożeniu Ekstraklasy?

Ekstraklasa wraca. Chciałoby się napisać – w wielkim stylu. Ale cóż, sami widzieliście mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa, było jak było. My odwiedziliśmy trybuny wrocławskiego stadionu i opisaliśmy, jak wyglądała atmosfera powrotu ligi. *** Stadion Śląska od wielu lat kojarzy się z wszechobecną pustką, ciszą i echem. Nie sądziłem, że będzie mi dane debiutować […]
30.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020