Czy dopuszczenie pięciu zmian w meczu może być rewolucyjne dla piłki?

Opublikowane 17.05.2020 09:08 przez

Michał Kołkowski

Często bywa tak, że rozwiązania w teorii przejściowe, w praktyce okazują się tymi, które trwają najdłużej. Doskonale zna temat każdy, kto zastosował tak zwaną prowizorkę podczas remontu mieszkania. Zachodzi zatem uzasadnione przypuszczenie, że dopuszczona przez FIFA możliwość dokonywania pięciu zmian w meczu pozostanie w futbolu na stałe, a nie tylko do 31 grudnia 2020 roku. Co otworzyłoby oczywiście szereg zupełnie nowych możliwości i mogłoby wręcz zrewolucjonizować podejście trenerów do strategii meczowej, lecz niosłoby też za sobą kilka zagrożeń, choć raczej nie dla klubów z najwyższej półki.

Na początku maja 2020 roku na oficjalnej stronie Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej pojawił się komunikat o następującej treści:

Dla rozgrywek, które już się zaczęły, albo dopiero mają się zacząć i skończyć przed 31 grudnia 2020 roku, Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) zaakceptowała propozycję FIFA, by wprowadzić tymczasową zmianę przepisów, dopuszczającą przeprowadzenie maksymalnie pięciu zmian w jednej drużynie. Jednakże, żeby zapobiec zakłóceniu gry, obie drużyny będą miały tylko trzy okazje do dokonania zmian. Zmiany mogą być również dokonane w przerwie spotkania. Tymczasowa poprawka wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym i zostaje wprowadzona z uwagi na to, że mecze mogą być rozgrywane w niewielkich odstępach czasowych i w trudnych warunkach atmosferycznych, co może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie piłkarzy. Organizatorzy poszczególnych rozgrywek zadecydują o zastosowaniu tej poprawki. IFAB oraz FIFA postanowią natomiast w przyszłości, czy zmiana zostanie przedłużona (na przykład na 2021 rok).

Brzmi to wszystko całkiem logicznie i spójnie. Władze Bundesligi, która z przytupem powróciła wczoraj do gry, dość skwapliwie postanowiły skorzystać z tej furtki i pewnie tym samym tropem pójdą przedstawiciele wielu innych lig, choć raczej nie polskiej, biorąc pod uwagę negatywne nastawienie prezesa Zbigniewa Bońka, który te zmiany określił „populistycznymi”.

To jednak nie koniec.  Jako że przepisy niezmiennie dopuszczają również dokonanie dodatkowej zmiany w dogrywce, może się okazać, że w którymś ze spotkań Pucharu Niemiec dojdzie aż do sześciu zmian. Ponad połowa (!) zespołu zejdzie z boiska, praktycznie wszyscy rezerwowi pojawią się na murawie. Futbol naprawdę, nomen omen, zmieni się na naszych oczach. Czym oczywiście nie musi martwić się szczególnie, dajmy na to, Bayern Monachium. Jeżeli spojrzymy sobie na ławkę rezerwowych Bawarczyków z ich ostatniego oficjalnego spotkania (8 marca 2020 roku, zwycięstwo 2:0 nad Augsburgiem), ujrzymy tam takich piłkarzy jak Corentin Tolisso, Leon Goretzka, Lucas Hernandez, Javi Martinez czy Alvaro Odriozola. Ich łączna wartość rynkowa to pewnie około dwustu milinów euro, jeśli nie lepiej. Na jednego tylko Hernandeza oskarżani o skąpstwo działacze Bayernu wydali 80 baniek w twardej walucie.

Bayern może sobie zatem pozwolić na to, by trzymać w klubie dwie… No, może nie dwie równe jedenastki, nie przesadzajmy. Niemniej, trener Hans-Dieter Flick bez wątpienia ma do dyspozycji zmienników, którzy nawet w klubach z ligowej czołówki mogliby z powodzeniem pełnić rolę gwiazd, albo co najmniej zawodników wyjściowego składu.

Dwie dodatkowe zmiany to może być dla niego niezłe narzędzie w walce z kłopotem bogactwa.

Oczywiście piłkarzom o dużych ambicjach rola rezerwowego na dłuższą metę raczej nie odpowiada. Jest to częste zarzewie konfliktu z trenerem, powód do kwasów w szatni. Tutaj znowu dobrym przykładem jest Bayern. Arjen Robben i Franck Ribery nawet na ostatnim etapie kariery w stolicy Bawarii nie znosili rozpoczynania meczów na ławce rezerwowych, do furii potrafiło ich także doprowadzić zejście z boiska w trakcie spotkania. Wielokrotnie do mediów przeciekały doniesienia o tym, że ten czy inny piłkarz Bayernu jest niezadowolony ze swojej pozycji w zespole i kopie dołki pod szkoleniowcem albo wymusza transfer.

Ale może podejście piłkarzy do roli rezerwowego się nieco odmieni, jeśli pojawienie się na boisku z ławki będzie oznaczało nie szarpaninę z rywalem w samej końcówce spotkania, lecz regularną grę w wymiarze trzydziestu, a może nawet czterdziestu pięciu minut?

ODROBINA HISTORII

Zanim jednak do reszty popuścimy wodze wyobraźni i uciekniemy w sferę zupełnych spekulacji, skupmy się na moment na faktach.

Ostatnie kombinacje FIFA to naturalnie nie jest pierwszy przypadek, gdy przepis o zmianach ulega nowelizacji. Dopiero w 1958 roku po raz pierwszy oficjalnie dozwolono, by w miejsce kontuzjowanego piłkarza pojawił się na boisku rezerwowy. Wcześniej drużna, która straciła zawodnika z powodu urazu – nawet jeżeli był to bramkarz – musiała sobie po prostu radzić bez niego, poza incydentalnymi wypadkami, gdy na murawę wbiegał zmiennik. Zresztą nie we wszystkich rozgrywkach zastosowano od razu te nowe przepisy. Wystarczy wspomnieć konfrontację Górnika Zabrze z Tottenhamem Hotspur w pierwszej rundzie Pucharu Europy z 1961 roku. Zabrzanie wygrali przed własną publicznością z mistrzami Anglii 4:2. Tylko 4:2. Po 48 minutach prowadzili czterema golami i zanosiło się na pogrom.

Co stało się potem? Pisaliśmy na Weszło: „Wtedy do akcji wskoczył żołnierz do zadań specjalnych – Dave Mackay. Pierwszą ofiarą rozjuszonego Mackaya padł Jan Kowalski. Brutalnie sfaulowany zawodnik został zniesiony z boiska w siedemnastej minucie drugiej połowy i już nie zdołał powrócił na plac gry. Oznaczało to, że gospodarze muszą dokończyć mecz w dziesiątkę. Wkrótce potem Mackay wykluczył też z gry Musiałka, czyli najjaśniejszą postać całego widowiska. Osłabieniu zabrzanie spanikowali – padła organizacja gry, a Spurs zdołali wpakować Hubertowi Kostce dwie bramki, zmniejszając tym samym rozmiary porażki

– Powinniśmy byli wygrać różnicą trzech bramek. Wszyscy moi zawodnicy zasłużyli na wielkie słowa uznania za ambitną grę i zrealizowanie założeń taktycznych. Anglicy do 60 minuty grali bardzo fair, później jednak przekroczyli wszelkie ramy przyzwoitości. Moim zdaniem Mackay zasłużył na usunięcie z boiska – złościł się Augustyn Dziwisz, szkoleniowiec Górnika”.

W rewanżu polski klub został już rozbity i odpadł z rozgrywek.

Tak to wtedy wyglądało. Rzeźnik Mackay mógł swoją agresywną grą odmienić losy całego dwumeczu.

Jeżeli chodzi o finały mistrzostw świata w piłce nożnej, pierwszych zmian dokonano dopiero podczas turnieju w Meksyku w 1970 roku. Anatolij Puzacz, reprezentant Związku Radzieckiego, został premierowym zawodnikiem wprowadzonym z ławki na mundialu.

A potem to już się potoczyło. Coraz większą liczbę piłkarzy wpuszczano na ławkę rezerwowych (najpierw pięciu, później siedmiu, obecnie w niektórych ligach nawet jedenastu), no i zmian też pojawiało się coraz więcej. Wreszcie w 1995 roku po raz pierwszy oficjalnie dopuszczono dokonywanie trzech zmian podczas meczu, z których żadna nie musiała wiązać się z kontuzją uniemożliwiającą danemu piłkarzowi kontynuowanie gry. Kolejnej modyfikacji przepisu dokonano właściwie całkiem niedawno, bo przed czterema laty. Wówczas w Niemczech po raz pierwszy pozwolono trenerom na dokonanie czwartej zmiany w trakcie dogrywki. Tym samym tropem poszła UEFA, wprowadzając podobne regulacje w europejskich pucharach od sezonu 2018/19.

Młyny piłkarskich federacji zazwyczaj mielą powoli, więc trudno było się spodziewać, że tak prędko dojdzie do kolejnej zmiany w przepisach. Na razie tymczasowej, ale i tak pod wieloma względami rewolucyjnej.

NOWE PRZEPISY ZAGROŻENIEM?

Jak świat światem i jak futbol futbolem, jednym z podstawowych atutów, jakie może wypracować drużyna podczas przygotowań do sezonu jest szeroko pojęte wybieganie. Nierzadko będące najmocniejszą kartą w talii zespołów, które mają nieco mniej argumentów czysto piłkarskich i starają się nadrobić te braki właśnie ciężką harówką na całej przestrzeni boiska. Agresywnie doskakując do rywala, zakładając pressing, szukając szans do błyskawicznych kontrataków. Dobrym i oczywistym przykładem może być tutaj Atletico Madryt w wydaniu Diego Simeone. Los Colchoneros w latach swojej świętości potrafili fizycznie zdominować każdego przeciwnika, choćby i najpotężniejszego. Nagle przestawało mieć znaczenie, że w ekipie przeciwnika występuje Leo Messi. Madrytczycy skutecznie narzucali swoje warunki gry.

Atletico trochę się wraz z upływem lat zmieniło, ale wciąż potrafi na tym patencie zaskoczyć rywala. Boleśnie przekonał się o tym przecież Liverpool. A na poziomie hiszpańskiej ekstraklasy niemałe sukcesy odnosi również naśladowca Simeone, czyli Jose Bordalas, szkoleniowiec Getafe. – Na treningach nie ma zgody na dreptanie – mówi Javier Vidal, spec od przygotowania fizycznego w sztabie Getafe. – Piłkarze cały czas muszą być w ruchu, bo takie jest też nasze meczowe zapotrzebowanie. Podczas meczu nie momentów przeznaczonych na odpoczynek, zatem gracze muszą być do tego przyzwyczajeni.

Pytanie numer jeden: czy kluby takie jak Getafe wciąż będą mogły przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść poprzez wypracowanie przewagi w przygotowaniu fizycznym, jeżeli przeciwnik będzie miał do dyspozycji aż pięć zmian?

Działa to w dwie strony. Służący nam za przykład Bordalas dostanie bowiem możliwość, by dostarczyć swojej drużynie potężny zastrzyk świeżej krwi, na czym Getafe bez wątpienia skorzysta, gdy podstawowi gracze wypompują się z energii w drugiej połowie. Jednak wciąż mówimy o klubie, który ma mocno ograniczone możliwości finansowe w porównaniu do największych potęg Starego Kontynentu. Dla takich ekip jak Azulones wprowadzenie czwartego czy piątego piłkarza z ławki będzie się wiązać z zauważalnym spadkiem w jakości. Choćby Zinedine Zidane z Realu Madryt nie stanie przed podobnymi dylematami. On podczas ostatniego ligowego meczu „Królewskich” (8 marca 2020 roku, 1:2 z Realem Betis) posadził w gronie rezerwowych między innymi Federico Valverde, Garetha Bale’a, Ferlanda Mendy’ego, Jamesa Rodrigueza czy Mariano Diaza.

Tutaj dochodzimy do problemu numer dwa. Już teraz średniaki z pięciu najlepszych lig Starego Kontynentu mają olbrzymie kłopoty, by utrzymać w swoich szeregach najlepszych zawodników. Jeżeli tylko któryś z europejskich super-klubów uprze się na transfer tego czy innego piłkarza, zwykle negocjacje nie trwają szczególnie długo. Spójrzmy choćby na Manchester United. „Czerwone Diabły” od paru ładnych lat nie są klubem realnie rywalizującym o triumf w Champions League, nawet na krajowym podwórku ekipa z Old Trafford ma coraz większe problemy z utrzymaniem się w ścisłej ligowej czołówce. Nie przeszkodziło to jednak działaczom Manchesteru w dopięciu transferu Harry’ego Maguire’a z Leicester City, choć przecież „Lisy” mają wszelkie argumenty, by uchodzić obecnie – sportowo, nie finansowo – za klub mocniejszy od United.

Jeśli przepis o pięciu zmianach zostanie w księdze piłkarskich reguł na stałe, zarysowany powyżej proces może się pogłębić.

Teraz piłkarze przy transferze do większego klubu nie kierują się (a przynajmniej nie zawsze) wyłącznie aspektem finansowym, ale biorą też pod uwagę inne czynniki. Pozycję w nowym zespole, prognozowany czas gry. Jednak rola rezerwowego może już nie być taka straszna, gdy trener będzie mógł dość swobodnie tasować składem nawet w przerwie spotkania.

Spójrzmy choćby na NBA, gdzie istnieje od dekad pojęcie „szóstego gracza”. Chodzi o najważniejszego spośród rezerwowych zawodników, który – choć z przyczyn taktycznych zaczyna mecze na ławce – często pełni w drużynie znacznie istotniejszą rolę niż niektórzy z etatowych koszykarzy podstawowej piątki. Od sezonu 1982/83 przyznaje się nawet nagrodę dla najlepszego Sixth Mana sezonu zasadniczego, mają ją w dorobku między innymi tacy giganci basketu jak Manu Ginobili, Kevin McHale, James Harden czy John Starks. Na razie w piłkarskiej nomenklaturze mianem „dwunastego zawodnika” zwykło się określać żywiołową publiczność, lecz w przyszłości ten tytuł może już przysługiwać zawodnikowi, który rozpoczyna spotkania na ławce tylko dlatego, by w drugiej połowie spotkania uderzyć ze zdwojoną siłą. A może nawet nie w drugiej połowie, lecz po, dajmy na to, trzydziestu minutach gry?

To piłkarska futurologia, lecz na pewno nie zabraknie szkoleniowców, którzy w nowych warunkach pokuszą się o ryzykowne, nietypowe rozwiązania. Taki Marcelo Bielsa z pewnością wykombinuje coś specjalnego, jeśli dostanie do ręki nowe narzędzia. A z drugiej strony znajdą się pewnie tacy, którzy po czwartą i piątą zmianę będą sięgać rzadko, raczej traktując to jako ostatnią deskę ratunku. Widzieliśmy to we wczorajszych meczach Bundesligi. Nie wszyscy szkoleniowcy sięgnęli po komplet zmian.

Na razie pole manewru ograniczają im również tylko trzy „okienka”, w jakich można dokonywać roszad. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Im dłużej pogramy wedle nowych reguł, tym częściej trenerzy będą się uciekać do nieszablonowych posunięć.

Tak czy owak, pozycja dwunastego, trzynastego czy czternastego zawodnika w rotacji klubu celującego w zwycięstwo w Lidze Mistrzów to znacznie bardziej łakomy kąsek niż status gwiazdy w klubie mocującym się z rywalami na poziomie Ligi Europy. Już teraz tak jest, a dopuszczenie pięciu zmian w podstawowym czasie gry i szóstej w dogrywce może ten stan rzeczy bardziej ugruntować i jeszcze mocniej skusić zawodników, by godzili się na transfer do najpotężniejszych ekip, nawet jeśli czeka ich tam tylko rola zmiennika-zadaniowca.

To niewielkie, ale jednak niebezpieczeństwo. Im większą potęgę skupią w swojej garści czołowe europejskie kluby, tym mocniej oberwie w konsekwencji po głowie sam dół futbolowej piramidy, dostarczający talenty do topowych lig. W tym rzecz jasna Polska.

NOWE ZASADY = NOWE MOŻLIWOŚCI

Skąd w ogóle stanowiące podstawę dla tych spekulacji przypuszczenie, że zmiana może zostać utrzymana na stałe?

Cóż – przede wszystkim, to ewentualne przedłużenie tymczasowych przepisów na 2021 rok sugeruje sam komunikat opublikowany przez FIFA. A jeżeli w grę wchodzi rok 2021, to właściwie dlaczego nie 2022? Czy trenerzy z czołowych europejskich lig na przestrzeni ostatnich lat nie uczynili przypadkiem przemęczenia zawodników jednym z głównych punktów swoich tyrad na konferencjach prasowych, zwłaszcza po przegranych meczach w którymś z krajowych pucharów?

Pep Guardiola: – Trzeba zmniejszyć liczbę rozgrywek, niektóre po prostu zlikwidować. Grajmy mniej meczów, mniej turniejów. Więcej jakości, mniej ilości. Ludzie naprawdę poradzą sobie przez chwilę bez futbolu. Przy aktualnej liczbie rozgrywanych meczów zawodnicy pękają. Mnie to w ogóle nie zaskakuje. Żal mi Kane’a, żal mi Rashforda. Władze powinny spojrzeć na te przypadki i przemyśleć, czy nie należy wreszcie wysłuchać naszych narzekań. Wszyscy managerowie o tym mówią. Gramy co trzy dni, czasem co dwa dni. Zawodnicy cierpią. Chcą jak najlepiej dla klubu, presja jest duża, ale dają z siebie wszystko. W końcu ciało odmawia posłuszeństwa.

Jurgen Klopp: – Szanuję Puchar Narodów Afryki, naprawdę. Uwielbiam te rozgrywki. Ale jest oczywistym problemem dla mnie, jako trenera klubu, gdy mój zawodnik opuszcza zespół, żeby wziąć udział w tych rozgrywkach w samym środku sezonu. Powrót Pucharu Narodów Afryki na miesiące zimowe oznacza dla nas katastrofę. Na dodatek nie mamy żadnej mocy, by powstrzymać naszych zawodników przed wyjazdem. Oczywiście może im zabronić wylotu na turniej, ale wtedy piłkarza czeka zawieszenie. Jak to w ogóle możliwe, że klub płaci zawodnikowi, a nie może decydować  jego losie? Ale ja sobie mogę gadać, nikt tego nie słucha. Pewnie znowu o mnie napiszą „maruda z Liverpoolu”. Dopóki ktoś nie pójdzie po rozum do głowy, będę marudą. Pojawia się coraz więcej meczów do rozegrania w różnych terminach, w różnych rozgrywkach, na różnych kontynentach. Odpoczynek? Piłkarze prawie w ogóle nie mają czasu na przerwę od futbolu.

Poszerzenie limitu zmian na stałe bez wątpienia byłoby ważnym posunięciem w walce z przeciążeniami piłkarzy topowych. A jeżeli krok ten zostanie wykonany przy jednoczesnym zachowaniu obecnej liczby rozgrywanych spotkań? Cóż – i cnota zostanie, i rubelek w kieszeni.

Bo przecież terminarz wcale nie stanie się mniej napięty po wakacjach, które rzeczywiście zapowiadają się na wyjątkowo szalone. Sezon 2020/21 trzeba będzie rozegrać w równie zwariowanym tempie, żeby zdążyć przed przesuniętymi mistrzostwami Europy. Już słychać przebąkiwania o planowanym przez UEFA odwołaniu eliminacji do Champions League. A jak już uda się jakoś rozegrać to dziwaczne Euro, to na horyzoncie zamajaczą przecież natychmiast równie dziwaczne mistrzostwa świata w Katarze, które zostały przesunięte na listopad i grudzień, co tak naprawdę wysadzi w powietrze standardowy, znany od lat kalendarz europejskiej piłki. Do tego dochodzi jeszcze Liga Narodów, którą też trzeba będzie jakoś między spotkania ligowe wcisnąć. Dodatkowego rozmachu chciano też nadać Klubowym Mistrzostwom Świata, na 2021 rok zaplanowano kolejną edycję rozgrywek Copa America i Pucharu Narodów Afryki. Przed nami również rewolucja w europejskich pucharach, powstanie trzecich rozgrywek.

Totalny młyn.

W takich okolicznościach do przepisu o pięciu zmianach łatwo będzie po prostu przywyknąć.

Na krótszą metę – czyli latem tego roku – okaże się on bez wątpienia wygodny dla wszystkich. Zwłaszcza dla szkoleniowców. Abstrahując od oczywistego tematu, jakim jest oszczędzanie sił i zdrowia zawodników, trenerzy zostaną wyposażeni w nowe instrumenty taktyczne.

Na przestrzeni dwóch przerw w meczu pojawi się możliwość dokonania czterech zmian. To przecież w zupełności wystarczająca liczba, by przestawić wajchę z ofensywnego nastawienia na defensywę i odwrotnie. Drużyna murująca dostęp do własnej bramki będzie mogła dość gwałtownie przerzucić się na frontalny atak. Tak zwane „zarządzanie meczem” przez szkoleniowca stanie się jeszcze istotniejsze niż do tej pory, ewentualne błędy w przedmeczowych założeniach będzie można łatwiej skorygować. Kiepska dyspozycja tego czy tamtego piłkarza też zostanie zatuszowana szybciej niż dotychczas. Co wcale nie musi oznaczać, że gwałtowne zwroty akcji – których w ostatnich latach na najwyższym poziomie, choćby w Lidze Mistrzów, nie brakowało – staną się jeszcze powszechniejsze. Więcej świeżych zawodników w końcówkach spotkań to mniej wolnych przestrzeni, lepsza realizacja taktyki i skuteczniejsza defensywa.

Poszerzenie limitu zmian wydaje się również – a może nawet przede wszystkim – szansą dla zawodników nieopierzonych. Wystawienie ich w wyjściowej jedenastce stanie się znacznie mniej ryzykowne, jeśli w zanadrzu pozostanie aż pięć możliwości na dokonanie korekty. Nie wspominając już o tym, jak wielu chłopaków będzie można dać szansę występu przy wysokim prowadzeniu. Zwykle był to jeden szczęśliwiec, w nowym układzie może nawet dwóch czy trzech, jeśli aż tylu żółtodziobów zasiądzie akurat na ławce rezerwowych.

Na to oczywiście trudno narzekać, aczkolwiek niepokój wobec nowych przepisów – nawet biorąc pod uwagę, że na razie mówimy o rozwiązaniu tymczasowym, dostosowanym do wyjątkowej sytuacji – jest chyba dość naturalny. Trochę inaczej niż choćby w przypadku wprowadzenia VAR-u. To była wielka rewolucja w dziedzinie sędziowania, gdzie oczywiste plusy zdecydowanie przyćmiewały ewentualne minusy. Wady rozszerzenia limitu zmian do pięciu są zdecydowanie bardziej wyraźne.

MICHAŁ KOŁKOWSKI

Fot.NewsPix.pl

Weszło
16.05.2022

PRASA. Dziekanowski: Papszun więcej wycisnął z Rakowa niż Skorża z Lecha

– Wciąż trwa walka o tytuł wicemistrzowski, ale już dziś mogę napisać, że – niezależnie od wyniku – największe wrażenie, zrobiła na mnie postawa Rakowa Częstochowa. Lech pokazywał w tym sezonie dwie twarze – momentami grał tak, jak od mistrza byśmy tego oczekiwali, ale były momenty, kiedy sobie myślałem: tak mistrzowi grać nie przystoi. Na […]
16.05.2022
Weszło
15.05.2022

Jeszcze będą emocje. Wnioski po przedostatniej kolejce LaLiga

Przedostatnia kolejka LaLiga dała nam kilka odpowiedzi na najważniejsze pytania, ale całe szczęście nie na wszystkie. Wiemy już, jak będzie wyglądało podium i kto jest drugim spadkowiczem. Kilka miejsc zostało jednak jeszcze do obsadzenia. Barcelona już na wakacjach Gdyby ktoś zdecydował się wybrać najnudniejszy mecz w tym sezonie, to niedzielny pojedynek FC Barcelony z Getafe […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Dublet Adama Buksy w MLS [WIDEO]

New England Revolution zremisowało na wyjeździe 2:2 z Atlantą United. Dwa gole dla gości zdobył Adam Buksa. Spójrzcie. Gol numer jeden: 🆎 is simply unstoppable. Make that five-straight @MLS games with a goal. pic.twitter.com/FNIy3Zgi4P — New England Revolution (@NERevolution) May 15, 2022 I numer dwa: Lovely ball, lovely finish. pic.twitter.com/pAjwW2Okd3 — New England Revolution (@NERevolution) […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Ondrasek wściekły po spadku Wisły. „Nie było walki, a tak się nie da grać”

Zdenek Ondrasek w rozmowie z portalem Interia skomentował spadek Wisły Kraków z Ekstraklasy. 33-letni napastnik ostro skomentował postawę „Białej Gwiazdy”. – Wróciłem, bo chciałem. Kocham Kraków i kocham Wisłę. Chciałem jak najlepiej. Nie wiem, nie mam słów, nie wiem, co powiedzieć. Zabrakło punktów, bramek. Nie było walki, a tak się nie da grać. Niektórzy nie […]
15.05.2022
Ekstraklasa
15.05.2022

Frydrych: To najtrudniejszy moment w karierze. Dziękujemy kibicom, to nasza wina

Wisła Kraków spadła do pierwszej ligi po porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Po meczu udało nam się złapać Michala Frydrycha. Kapitan „Białej Gwiazdy” podzielił się odczuciami odnośnie spotkania i całego sezonu, który zakończył się degradacją jego drużyny. Prowadziliście 2:0, dlaczego tak szybko to straciliście? Mieliśmy bardzo dobry wynik, początek drugiej połowy dobrze nam się ułożył. […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Brutalna weryfikacja byłego selekcjonera

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy, a wraz z nią spadł z niej Jerzy Brzęczek. W tej chwili chyba prędzej przekonalibyście nas, że Jan Kliment, Zdenek Ondrasek i Felicio Brown Forbes to bardzo dobrzy napastnicy niż do tego, iż były selekcjoner to bardzo dobry trener.  A przecież między innymi o to toczyła się gra, którą z […]
15.05.2022
Weszło
08.05.2022

BVB przed rewolucją transferową z nowym sternikiem

Borussia Dortmund jest już pewna wicemistrzostwa Niemiec. W Zagłębiu Ruhry nie jest to ani rozczarowanie, ani wielki powód do dumy. Dlatego już teraz działacze BVB myślą o przyszłości i planują spore zmiany w składzie, bo liczba problemów, jakie pojawiły się w trakcie sezonu była wręcz ogromna.  Trafienie Jessica Ngankama, zawodnika ostatniego w lidze Greuther Fuerth, […]
08.05.2022
Weszło
07.05.2022

Freiburg na drodze do Ligi Mistrzów. Co łączy ten klub z Rakowem?

Podczas gdy w Polsce zachwycamy się poukładanym pod wieloma względami Rakowem Częstochowa, w Niemczech wszyscy nie mogą wyjść z podziwu dla ekipy SC Freiburg. Oba te kluby niebawem mogą osiągnąć historyczne dla siebie wyniki. Jedni zdobyć mistrzostwo Polski, drudzy zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ale mają ze sobą jeszcze więcej wspólnego.  W ostatnim […]
07.05.2022
Weszło
23.04.2022

Borussia ograna – Bayern pieczętuje mistrzostwo!

Wiadomo było, że choć odebranie w tym sezonie Bayernowi mistrzostwa Niemiec graniczy z niemożliwym i nawet dzisiejsze zwycięstwo Borussii niewiele by zmieniło, to przecież zawsze sympatyczniej przypieczętować tytuł, pokonując największego rywala. Tak też się stało – Bawarczycy ograli BVB 3:1 i po raz dziesiąty z rzędu są najlepsi w Bundeslidze. Kosmos. BAYERN MONACHIUM – BORUSSIA […]
23.04.2022
Weszło
08.02.2022

Borussia w końcu odgryzła się Bayernowi. Transfery na linii niemieckich gigantów

Znacie tę historię, gdy piłkarz występujący w Bundeslidze, najczęściej w najlepszym dla sportowca wieku, gdy najbardziej rozkwita jego forma, najczęściej też reprezentant Niemiec, odchodzi do jednego z największych rywali? Pewnie znacie, bo robili tak przecież Mario Goetze, Mats Hummels czy, spośród tych zagranicznych zawodników, chociażby Robert Lewandowski. Taki pociąg zawsze jechał jednak w jedną stronę, […]
08.02.2022
Niemcy
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Niemcy
27.10.2021

0:5! Bayern rozwalcowany przez Borussię M’gladbach

Szok. Niedowierzanie. Masakra. Nie wracajcie do domu. Gadać, kto jest w grupie bankietowej? Bardzo możliwe, że takie komentarze dominują teraz w Monachium. Bayern 27 października 2021 roku przeszedł do historii swoich występów w Pucharze Niemiec, ale w sposób wybitnie dla siebie niepożądany. Doznał bowiem najwyższej porażki w tych rozgrywkach i to porażki całkowicie zasłużonej. A […]
27.10.2021
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wafel
Wafel
1 rok temu

Rewolucyjne to by było pozwolenie na zmiany powrotne. Gramy z Lewandowskim w wyjściowym składzie, prowadzimy 2:0 = Lewy siada na ławie. Doganiają nas w 75 minucie na 2:2 Lewandowski wraca na boisko. Wypoczęty, świeżutki… I tu limit 5 zmian ( bo przy 3 to ściąganie i wpuszczanie powrotne gwiazd zdarzało by się w praktyce b.rzadko)
To by była rewolucja.

Grelliola
Grelliola(@grelliola)
1 rok temu
Reply to  Wafel

>>>>>>> Witamy na najlepszej stronie randkowej … http://Hotcoss.Com

Olek
Olek
1 rok temu

Żadna rewolucja, a zdrowe podejście do tematu. Masz na ławce 18-tu graczy. Przy założeniu, że bramkarza nie wymieniasz (chyba że kontuzja czy czerwona kartka) to możesz jako trener skorzystać z prawie całej ławy. Jeden rodzynek nie wejdzie. I pole manewru większe i możesz dać pograć przy ustalonym wyniku. Dla mnie same plusy. A zmiany nie są przecież obowiązkowe. Możesz tłuc taką samą jedenastką co kolejkę….

Bojarski89
Bojarski89
1 rok temu
Reply to  Olek

Na ławce? Co najwyżej 7

Johb
Johb
1 rok temu

Maksymalnie 4 zmiany w regulaminowym czasie gry, plus piąta w dogrywce to wydaje się sensowne. Na ławkach powinno być 11 rezerwowych a nie 7

dario armando
dario armando
1 rok temu

Przemęczenie piłkarzy .możliwość zmiany strategii gry to są najważniejsze argumenty za .mnóstwo razy widziałem ,że 3 zmiany nie wystarczały .

NiueXYZ
NiueXYZ(@niuexyz)
1 rok temu

Zmiany hokejowe, sędzia techniczny w wyznaczonym miejscu, po wcześniejszym poinformowaniu trenera o zmianie, pilnuje, aby wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, bez przerw w grze, cała 18 tka meczowa może pojawić się na boisku. To by była rewolucja, a co do 5 zmiany, to już widać jak niektórzy kombinują by wpuszczać zawodników na końcówki i ciąć czas na to by rywal nie mógł go dogonić. Jak już jest 5 zmian to 2-3 powinny być w przerwie.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
1 rok temu

Byłoby mniej maruderów wśród rezerwowych… nie jest powiedziane, że każdy trener wykorzystałby wszystkie zmiany, nawet dzisiaj są mecze, gdy trener zmienia tylko dwóch lub jednego zawodnika.
Większa szansa dla młodych na częstsze granie.
Z tego mogą być tylko korzyści.

Stargardzka zmora Stanowskiego powraca
Stargardzka zmora Stanowskiego powraca(@stargardzka-zmora-stanowskiego-powraca)
1 rok temu

Nie dosyć, że pierdolone gimbusy opanowały weszło to i we władzach światowej piłki się zalęgły. Co jeszcze: 3 rogi = karny, powiększenie bramki, zatrzymywanie czasu? A wypierdalać mi do nauki leszcze. Kurwa siatkówką się zajmijcie czy tam hodowlą jedwabników. A ty Stanowski kredyty w końcu spłać pisowski pachołku.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
1 rok temu

Ogromna szansa dla rezerwowych bramkarzy, ostatnie dwie zmiany, na 10 min przed końcem, zawodnik z pola i bramkarz.

Wirus
Wirus
1 rok temu

Gigantyczna szansa.Prowadzimy 2:0,trener wpuszcza jakiegos nie rozgrzanego leszcza na bramke.Wpuszcza dwa gole,jest skreslony.Opcja druga-prowadzimy 5:0,trener wpuszcza rezerwowego…itd.Bardzo duzo mu da te 10 minut.Chyba tylko szanse zeby wpuscic jakiegos kuriozalnego babola.

Lorendzin
Lorendzin(@lorendzin)
1 rok temu

Najlepiej jakby była nieograniczona ilość zmian, w tym powrotne. Jak w koszykówce. Wszyscy gracze mogliby zagrać, wypłynęło by paru zawodników, którzy normalnie nie mieliby szans na grę. Tylko zmiany musiałyby odbywać się bez zatrzymywania gry.

Rafal
Rafal
1 rok temu

Słowacy, Słowency, luksemburczyki itd. Itp. Skorzystaja z limitu 5 zmian i później omina ich kontuzję, zmęczenie też będzie dużo mniejsze no i w eliminacjach do eliminacji będą wyglądać lepiej niż nasze asy, a P. Boniek będzie zdziwiony że oni znów lepsi od nas ! Szybsi! Wytrzymałość na innym poziomie itd. Itp. …

Kostuch
Kostuch
1 rok temu

Tak rewolucyjne, że w drugiej połowie przez 20 min będziemy oglądać zmiany i piłkarskie szachy. Powinni mierzyć efektywny czas gry, wtedy spotkanie trwałoby pół dnia żeby dobić do 90min.

Weszło
16.05.2022

PRASA. Dziekanowski: Papszun więcej wycisnął z Rakowa niż Skorża z Lecha

– Wciąż trwa walka o tytuł wicemistrzowski, ale już dziś mogę napisać, że – niezależnie od wyniku – największe wrażenie, zrobiła na mnie postawa Rakowa Częstochowa. Lech pokazywał w tym sezonie dwie twarze – momentami grał tak, jak od mistrza byśmy tego oczekiwali, ale były momenty, kiedy sobie myślałem: tak mistrzowi grać nie przystoi. Na […]
16.05.2022
Weszło
15.05.2022

Jeszcze będą emocje. Wnioski po przedostatniej kolejce LaLiga

Przedostatnia kolejka LaLiga dała nam kilka odpowiedzi na najważniejsze pytania, ale całe szczęście nie na wszystkie. Wiemy już, jak będzie wyglądało podium i kto jest drugim spadkowiczem. Kilka miejsc zostało jednak jeszcze do obsadzenia. Barcelona już na wakacjach Gdyby ktoś zdecydował się wybrać najnudniejszy mecz w tym sezonie, to niedzielny pojedynek FC Barcelony z Getafe […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Dublet Adama Buksy w MLS [WIDEO]

New England Revolution zremisowało na wyjeździe 2:2 z Atlantą United. Dwa gole dla gości zdobył Adam Buksa. Spójrzcie. Gol numer jeden: 🆎 is simply unstoppable. Make that five-straight @MLS games with a goal. pic.twitter.com/FNIy3Zgi4P — New England Revolution (@NERevolution) May 15, 2022 I numer dwa: Lovely ball, lovely finish. pic.twitter.com/pAjwW2Okd3 — New England Revolution (@NERevolution) […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Ondrasek wściekły po spadku Wisły. „Nie było walki, a tak się nie da grać”

Zdenek Ondrasek w rozmowie z portalem Interia skomentował spadek Wisły Kraków z Ekstraklasy. 33-letni napastnik ostro skomentował postawę „Białej Gwiazdy”. – Wróciłem, bo chciałem. Kocham Kraków i kocham Wisłę. Chciałem jak najlepiej. Nie wiem, nie mam słów, nie wiem, co powiedzieć. Zabrakło punktów, bramek. Nie było walki, a tak się nie da grać. Niektórzy nie […]
15.05.2022
Ekstraklasa
15.05.2022

Frydrych: To najtrudniejszy moment w karierze. Dziękujemy kibicom, to nasza wina

Wisła Kraków spadła do pierwszej ligi po porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Po meczu udało nam się złapać Michala Frydrycha. Kapitan „Białej Gwiazdy” podzielił się odczuciami odnośnie spotkania i całego sezonu, który zakończył się degradacją jego drużyny. Prowadziliście 2:0, dlaczego tak szybko to straciliście? Mieliśmy bardzo dobry wynik, początek drugiej połowy dobrze nam się ułożył. […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Brutalna weryfikacja byłego selekcjonera

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy, a wraz z nią spadł z niej Jerzy Brzęczek. W tej chwili chyba prędzej przekonalibyście nas, że Jan Kliment, Zdenek Ondrasek i Felicio Brown Forbes to bardzo dobrzy napastnicy niż do tego, iż były selekcjoner to bardzo dobry trener.  A przecież między innymi o to toczyła się gra, którą z […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Pomocnik PSG odmówił występu z tęczowym symbolem

Idrissa Gueye nie wystąpił we wczorajszym meczu z Montpellier. Według doniesień francuskich dziennikarzy, pomocnik Paris Saint-Germain odmówił gry z tęczowymi akcentami na koszulce i został wykluczony z kadry meczowej klubu. Podczas ostatniej kolejki kluby Ligue 1 tradycyjnie uczciły Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii, Bifobii i Transfobii poprzez umieszczenie na koszulkach zawodników tęczowych akcentów. Kapitanowie drużyn wybiegli […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Milan przeszedł przez ucho igielne i otworzył bramę do raju

Milan mógł skończyć mecz z Atalantą z poczuciem dobrze wypełnionej misji. Miał cholernie trudne zadanie, miał prawo stracić punkty, ale ostatecznie wygarnął swoim rywalom dwukrotnie i zbliżył się do mistrzostwa. W tej części Mediolanu mogą przygotowywać szampany, bo wystarczy wygrać a nawet zremisować ostatnie spotkanie w lidze. Albo, co jest prawdopodobne, po prostu poczekać przed […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Jarosław Królewski: „Po prostu przepraszam”

Wisła Kraków pożegnała się z Ekstraklasą po porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Katastrofę „Białej Gwiazdy” skomentował Jarosław Królewski, jeden ze współwłaścicieli krakowskiej drużyny. – Nie ma zbyt wielu pojemnych słów, które pomieszczą uczucia w tej chwili. Po prostu przepraszam wszystkich, którzy dziś muszą tego wszystkiego doświadczyć – napisał Królewski na swoim twitterowym koncie. Nie ma […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Brzęczek: „Czy zostanę w Wiśle? Będziemy o tym rozmawiać”

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy po dzisiejszej porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Klęskę „Białej Gwiazdy” podczas konferencji prasowej skomentował szkoleniowiec tego klubu, Jerzy Brzęczek. – Jeżeli w tak ważnym dla nas meczu prowadzimy 2:0 i przegrywamy 2:4, to ciężko to na gorąco wytłumaczyć. Kiedy straciliśmy pierwszą bramkę, straciliśmy kontrolę, taktykę. Brakowało kogoś, kto wziąłby odpowiedzialność. […]
15.05.2022
Inne sporty
15.05.2022

Mocne otwarcie Fajdka. Polscy lekkoatleci budzą się z „wiosennego snu”

Paweł Fajdek miał wystartować już tam, gdzie w poprzednim tygodniu Anita Włodarczyk oraz Wojciech Nowicki, czyli w Kenii. Ostatecznie jednak czterokrotny mistrz świata rozpoczął swój sezon w Suwałkach. I to w bardzo dobrej formie – bo 76.92 metrów piechotą nie chodzi. Swoje na tych samych zawodach zrobili też Konrad Bukowiecki, Malwina Kopron czy Damian Czykier. […]
15.05.2022
Ekstraklasa
15.05.2022

Angielskie wyjście Wisły Kraków z Ekstraklasy

Wisła Kraków w weekend stopniowo traciła nadzieję na utrzymanie. Najpierw po golu Zagłębia Lubin. Potem po remisie w meczu Stali Mielec ze Śląskiem Wrocław. A kiedy w Radomiu „Biała Gwiazda” prowadziła już 2:0 i wydawało się, że stypę trzeba będzie odłożyć o tydzień, zespół Jerzego Brzęczka stwierdził, że w sumie ta 1. liga nie jest […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Gol Konrada Michalaka w lidze tureckiej [WIDEO]

Konrad Michalak znów błysnął w tureckiej ekstraklasie. Polak zdobył gola i zanotował asystę w meczu z Hataysporem, prowadząc Konyaspor do ważnego zwycięstwa 3:1. Spójrzcie na trafienie Michalaka: Pan Konrad Michalak. Dziś gol i asysta, Konya kwadrans od przyklepania podium Super Lig pic.twitter.com/cnT2WO0aBV — Filip Cieśliński (@FilipCieslinski) May 15, 2022 Konyaspor jest rewelacją sezonu w tureckiej […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Rozpacz legendy Wisły Kraków po degradacji [WIDEO]

Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom i przypieczętowała w ten sposób spadek do 1. ligi. Z klęską ukochanego klubu nie potrafił się pogodzić Kazimierz Kmiecik. Legendę „Białej Gwiazdy” pocieszała Karolina Biedrzycka, rzeczniczka prasowa klubu, wnuczka Władysława Kawuli. Smutne sceny nagrał Mateusz Miga z TVP Sport. Kazimierz Kmiecik udal się do szatni jako ostatni. Tu pociesza […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

LIGA MINUS. WISŁA SPADŁA! LECH MISTRZEM!

Wszystko w Ekstraklasie jest już rozstrzygnięte. Lech Poznań został mistrzem. Spadła Wisła Kraków oraz Bruk-Bet i Górnik Łęczna. O tym wszystkim rozmawiamy w Lidze Minus. Skład: Boraciarz, Kowal, Michalak i Białek. 
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy

No i wszystko jasne – Wisła Kraków spada z Ekstraklasy. Dzisiejsza porażka 2:4 w starciu z Radomiakiem Radom definitywnie pogrążą „Białą Gwiazdę”. Zespół traci obecnie cztery punkty do piętnastego w tabeli Śląska Wrocław, a pozostała do rozegrania tylko jedna kolejka. Sam początek sezonu 2021/22 nie zwiastował katastrofy. Wisła punktowała dość przyzwoicie. Sprawy zaczęły się komplikować […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Pożegnalny gol Lorenzo Insigne dla Napoli [WIDEO]

Lorenzo Insigne po sezonie 2021/22 opuści Napoli i przeniesie się do Toronto FC. Niespełna 31-letni skrzydłowy pożegnał się z kibicami ukochanego klubu na Stadio Diego Armando Maradona w najlepszy możliwy sposób – golem oraz zwycięstwem. Neapolitańczycy pokonali Genoę 3:0. Insigne trafił do siatki z rzutu karnego. Al secondo tentativo ce l’ha fatta💙 @Lor_Insigne pic.twitter.com/7Qy9ncfmkO — […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Banaszak show, comeback zabrzan i szef Poldi

To był dziwny mecz. Tuż przed jego początkiem goście z Łęcznej dowiedzieli się, że wskutek remisu w spotkaniu Stal Mielec – Śląsk Wrocław (1:1) spadają z Ekstraklasy. Paradoksalnie wpłynęło to być może na widowiskowość gry, bo zarówno Górnik Zabrze jak i beniaminek grali o pietruszkę. Przyjezdni prowadzili już 2:0, ale zabrzanie od 66. minuty przebudzili […]
15.05.2022