post Avatar

Opublikowane 06.05.2020 15:24 przez

Jakub Olkiewicz

Zaraz miną dwa miesiące od zamrożenia polskiej piłki nożnej i mam wrażenie, że takiego szeregu zawodów nie mieliśmy nawet przy najbardziej efektownych europucharowych kompromitacjach. O ile zazwyczaj załamujemy ręce nad szeroko rozumianym zarządzaniem klubami czy piłkarską jakością zawodników, o tyle teraz to seria rozczarowań po prostu zachowaniem ludzi futbolu. 

Nie zliczę ile razy czytałem – zwłaszcza na studiach, gdzie sport przedstawiano jako drogę do rzeźbienia pięknego ciała i szlachetnej duszy – o tym, jak to nasze środowisko rozwija i uwzniośla. Wszystkie akademie jak mantrę klepią, że nie zależy im tylko na zarobieniu pieniędzy za opędzlowanie małolata do dużego klubu wyszkoleniu dobrych piłkarzy, ale na wychowaniu przyzwoitych ludzi. Każdy prezes mówi, że pociąga go w sporcie adrenalina, ale też współzawodnictwo, chęć tworzenia, te nieliczne momenty satysfakcji, gdy cały stadion eksploduje po strzeleniu gola. Piłkarze przestali już mamić kibiców, że grają dla nich, ale jednak – cały czas przekonywali o najprzyjemniejszym z zawodów, o zamianie pasji w pracę i tak dalej.

Oczywiście te wszystkie baśnie o jakichś wyjątkowych wartościach od dawna można było traktować jako przybudówkę do biznesu, ale chyba nikt nie spodziewał się jak ogromna jest w piłce dysproporcja między tymi wszystkimi społecznymi funkcjami a twardym zarabianiem szmalu bez specjalnego oglądania się na cokolwiek poza złotówkami, euro i dolarami.

Jest tyle branż, w których zapanowała choćby szczątkowa solidarność. Szefowie, którzy decydują się przez parę miesięcy dopłacać do interesu z własnych oszczędności, pracownicy, którzy sami z siebie wolą obniżyć pensję, niż doprowadzić do wywrócenia się całej firmy. Kurczę, nawet raperzy rozkręcili własną akcję charytatywną, wielu z nich wpłaca sześciocyfrowe kwoty na rzecz walki z koronawirusem.

Tylko w piłce jak w lesie. Nie wiem, czy da się odnaleźć inną branżę, w której przez zaledwie dwa miesiące zdążyli się pokłócić ze sobą literalnie wszyscy, czasem dochodząc do totalnego absurdu – jak wczoraj, gdy część kibiców na Twitterze zupełnie serio rozważała scenariusz, w którym władze Wisły Kraków celowo zarażają zawodników, żeby storpedować start ligi. Jarosław Królewski od kilkudziesięciu godzin prowadzi tam swoją wojnę, ale w sumie mu się nie dziwię – do jakiego momentu doszliśmy, że ludzie są w stanie bardzo poważnie rozpatrywać, czy właściciel klubu nie ryzykuje zdrowiem, a może i życiem swoich pracowników? To totalnie skrajny przykład i na szczęście dotyczy głównie paru rozgrzanych emocjami kibiców, ale przecież boksowanie na krawędzi absurdu trwa nie tylko na Twitterze, ale też w gabinetach.

Sposób, w jaki rozwija się konflikt Janusza Gola z Cracovią to jest wielki wyrzut sumienia. Sposób, w jaki rozwijała się dyskusja o podziale z praw telewizyjnych – i moment tej dyskusji! – to jest wielki wyrzut sumienia. Sposób w jaki konstruowano i forsowano plan wznowienia rozgrywek, ale przede wszystkim z jaką arogancją zbywano wszelkie wątpliwości i pytania to jest kolejny wielki wyrzut sumienia. Od dawna wydawało się, że ten cały futbol to jest malutki las, w którym roi się od wygłodniałych wilków, ale wydarzenia z ostatniego miesiąca to już bardziej nora z wężami.

Dzisiaj na Weszło ujawniliśmy, że Ekstraklasa SA prowadzi negocjacje z Canal+, które mają zawierać prosty deal – wypłacacie w całości kasę za ten i przyszły sezon, w zamian przedłużamy kontrakt na obecnych warunkach. W Radzie Nadzorczej odbyło się głosowanie – Legia, Jagiellonia, Cracovia i Lechia wygrały z PZPN-em, Pogonią i Piastem 4:3. Pozostałe kluby, które nie mają swojego przedstawiciela w radzie, nie zostały nawet poproszone o opinię. To o tyle dziwne (dziadowskie), że przecież sezon ma zostać dograny, na co zresztą naciskały i naciskają przede wszystkim te bogatsze kluby. Walka o tę ostatnią transzę jest z jednej strony zrozumiała, z drugiej jednak zaczyna przypominać jakąś karczemną bitkę – już nie wystarczy przeć do grania spotkań, trzeba jeszcze na wszelki wypadek zabezpieczyć sobie wpływy na następny sezon, nawet jeśli długofalowo może to przynieść niekorzystne skutki.

Najgorszy jest jednak moment tych negocjacji, przedłużenia „kompromisu”, który tak naprawdę był przeforsowany wbrew woli ligowej większości. Dziś nikt o wolę ligowej większości już nawet nie pyta, negocjacje toczą się w najlepsze, jakby Ekstraklasa SA reprezentowała nie szesnaście, ale sześć spółek. O tym, że akurat jest pandemia i wypadałoby zachowywać się trochę bardziej solidarnie niż zwykle nawet nie wspominam, już się przyzwyczaiłem, że w przypadku środowiska piłkarskiego nadzwyczajna sytuacja na świecie to sygnał do wolnej amerykanki, a nie wyjątkowej empatii (choć trochę się rymuje i nawet brzmi nieco podobnie).

Już wcześniej toczyły się wojny o pieniądze, o to, kto ma płacić za testy, o to, czy nie powinniśmy inaczej podzielić ostatniej transzy, bo warunki w międzyczasie uległy drastycznej zmianie. Ale te obecne negocjacje, jeszcze wykonywane po cichu, niemalże w tajemnicy przed całym środowiskiem, to jest po prostu szczyt.

Bagno jest tak głębokie, że najchętniej wznowiłbym ligę od jutra, bo im dłużej trwa przerwa, tym większe obrzydzenie dla całego tego środowiska. Niby wiem, że tak jest wszędzie, ale jednak – gdzie indziej przynajmniej próbują się krygować. W Bundeslidze TOP 4 zrzuciło się i uzbierało 20 baniek dla reszty klubów ze szczebla centralnego, swoje gesty, choćby w postaci podzielenia się zyskami ze startu w przyszłorocznych europejskich pucharach, wysuwają Holendrzy czy Czesi. Wszędzie zdarzają się głębokie konflikty piłkarzy z prezesami, prezesów z innymi prezesami, władz ligi z władzami federacji i odwrotnie, ale mam wrażenie, że tylko u nas mają miejsce wszystkie te kłótnie jednocześnie i w dodatku są prowadzone w tak niesmaczny sposób.

Wszyscy wszystkich oszukują. Ci zaczynają trenować wcześniej, ci negocjować z piłkarzami, ci już kombinują jak poprowadzić ofensywę transferową, tamci celują w ugranie przy okazji najprzeróżniejszych interesów.

Dobrze, że orliki się odmrażają. Tam można popatrzeć na piłkę bez odruchu wymiotnego.

Opublikowane 06.05.2020 15:24 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol
Karol

Wez juz zmien te zdjecie. Wygladasz na nim malo wyjsciowo

Zbok
Zbok

Dlatego ta liga powinna zdechnąć i powstać z kolan na nowo z innym podejściem.
Niestety w Polsce jest to niemożliwe ponieważ kluby nie mają odpowiednich ludzi u sterów. Większość to złodzieje.
Nie kierują się dobrem ogółu tylko własną kieszenią i drenowania państwowych spółek.
Płacą kosmiczne pieniądze bardzo przeciętnym graczom.
Liga powinna być w połowie amatorska a wysokie kontrakty tylko dla bardzo dobrych graczy maks 3.
Chcesz zarabiać dużo, pokaz jakość. Jak nie to trenuj na wyższy kontrakt i pokazuj na boisku. Jak nie? Idź do innej pracy. Droga wolna

Jose Maria Brovario
Jose Maria Brovario

Wiem, że słowo „sport” w nazwie „sport zawodowy” jest dość mylące, ale dziwne, że do tej pory redaktor nie spostrzegł, że sport zawodowy to nie sport, tylko szoł biznes.
Jest masa podobnych, mylących określeń: „prawda historyczna” – to wersja wydarzeń głoszona przez zwycięzcę, nie mająca często wiele wspólnego z prawdą; „odpowiedzialność polityczna” – to przesunięcie na mniej eksponowane stanowisko, nie oznaczające żadnej kary.
Piłka nożna, dzięki której Weszło zarabia, to gałąź szoł biznesu, powiązana z ogromnymi (nieosiągalnymi dla większości ludzi) pieniędzmi, gdzie nie ma sprawiedliwości, empatii czy sympatii – jest tylko interes do zrobienia.
Piłka nożna, do której redaktor tęskni, ta z orlików, to sport uprawiany dla przyjemności i dla poprawienia zdrowia.
Jest nawet powiedzenie „robić coś dla sportu”, czyli dla siebie, dla satysfakcji, dla zdrowia, dla przyjemności, a nie dla zysku. Czy sport zawodowy jest robiony „dla sportu”? Kompletnie nie.
Dobrze byłoby, gdyby ludzie zaczęli rozróżniać te dwa zupełnie rożne światy.

AmberMozart
AmberMozart

„Bagno jest tak głębokie, że najchętniej wznowiłbym ligę od jutra, bo im dłużej trwa przerwa, tym większe obrzydzenie dla całego tego środowiska.” – a jak tylko raz kopną piłeczkę to zaraz o wszystkim zapomnisz. I Wy, na Weszło, nabijacie sie z tego czy innego, że jest głupkiem. To kim Wy w takim razie jesteście? Macie pamięć jak po amnezji, lobotomii i alzheimerze jednocześnie

floro flores
floro flores

polski piłkarski twitter to najwieksze gowno w internecie, gorsze od facebookowych stron pełnych arabskich i hinduskich ekspertów

farciarz2
farciarz2

CRACOVIA WRÓG NARODU POLSKIEGO ZA CZASÓW OKUPACJI DONOSIŁ DO BOLSZEWIKÓW NA POLSKICH PATRIOTÓW, HAŃBA ŻE TO ISTNIEJE I OKRADA RESZTĘ KLUBÓW!!!

KocurTSW
KocurTSW

No już nie rób z siebie głupka. Wszyscy przecież wiedzą że to nasza wisełka rzuciła się w ręce komunistów. Nasi byli prezesi mają krew patriotów na rękach, cóż musimy z tym żyć.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

najgorszy moment na negocjacje chyba jaki instnieje, wszystko stoi, a miodek z mandziarą cali w ekskrementach już polecieli do Canal+ (chuj ze TVP daje duzo wiecej niz powinno porównujac do puli C+) zeby zacementować ten chory podział TV, dopinguje im słynna żydówka Tabisz, a jak wiadomo od lat w Krakowie „nie rób interesów z żydówką” , no i Klimczak, ale on juz jest z Rutkiem prawie na taczkach w Poznaniu wiec tonąca lokomotywa się wszystkiego chwyta. Godność zachowała Pogoń, Piast i PZPN i pewnie pozostała 10 która by glosowała tak samo. To już jest nasz lokalny Pudel Python – Żywot Gołodupca na kredyt.
.
Gardze wami

psitas
psitas

literalnie -> dosłownie
stop anglicyzacji języka polskiego

Jarek GTS Wisła.
Jarek GTS Wisła.

Dej mię piniondze mam hory klub.

Laponek
Laponek

I dlatego po 16 latach płacenia za canal+ w grudniu nie przedłużę umowy. Mieszkam za granicą I nie płacę w Polsce podatków więc pośrednio nie wspieram tej śmiesznej ligi.

marcinw13
marcinw13

Pandemia ma jeden, niezaprzeczalny plus. A dla mnie to wręcz gigantyczne plusisko. Jeszcze nigdy tak dobitnie nie mogłem zobaczyć jak wielkim, bezwartościowym spolecznie gównem stała się zawodowa piłka. Właśnie teraz wychodzą na wierzch te najlepsze, i te najgorsze cechy piłkarskiego środowiska. Z jednej strony mamy kibiców, którzy starają się jak mogą wspomagać własne kluby czy siebie nawzajem w tej anormalnej sytuacji. Z drugiej strony… W naszej skopanej nie ma teraz miejsca na sentymenty. Większość klubów żyje z dnia na dzień. Hajs to jest teraz dla nich być albo nie być. Więc będą walczyć o swoje ochłapy każdym dostępnym sposobem mając głęboko w dupie jakąkolwiek moralność. Tak wygląda walka o życie. Piłkarzyny zatrudnione w tych klubach również walczą o życie. Przepłacony 30-letni leszcz z jakiejś tam Serbii czy piątej ligi hiszpańskiej ma świadomość, że bardzo trudno mu teraz będzie dostać taki pieniądz gdzie indziej, więc będzie walczył o swoje 100proc wynagrodzenia jak lew. To proste i logiczne, i oczywiście tyczy się też polskich przepłaconych piłkarzyn.
Tak naprawdę nic lepszego niż koronawirus nie mogło spotkać naszej przepłaconej piłki nożnej. Teraz cała ta bańka pęknie z wielkim hukiem.
W ramach dygresji dodam, że gdzie indziej też to nie wygląda tak och, ach, pomóżmy sobie. Z wielką satysfakcją obserwuję walkę o każdego pensa w lidze angielskiej, gdzie kolejne piłkarskie prostytutki pokazują dlaczego grają w tej lidze i gdzie mają tamtejszych kibiców i kluby.
Nigdy jeszcze nie czułem aż takiego obrzydzenia do tych hajsokopaczy jak teraz, a przecież od lat mam w głębokim poważaniu ligę do robienia hajsu czyli ligę „mistrzów” i ligi top 5 będące parodią sportu.
Wyszło szydło z worka. Zlewam panów piłkarzy-biznesmenów i ich korpo-kluby. W końcu każdy wie, że czy cukier czy melasa, to najlepsza jest b-klasa, za której meczami tęsknię niczym Raheem Sterling za kolejnym przelewem na konto.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Święte słowa kolego. Niestety obawiam się że jak wszystko wróci do normy to większość ludzi i tak zapomni kto był jakim ciulem w trakcie zamrożenia rozgrywek a będzie się liczyło „tu i teraz”.
A koronawirus pokazał to co napisałeś- jakim syfem pozbawionym zasad i istoty sportu jest obecny korpo-futbol na najwyższym szczeblu.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Jakub, po co się tak denerwować, ŁKSu i tak to nie będzie dotyczyło.

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020