post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 06.05.2020 15:24 przez

Jakub Olkiewicz

Zaraz miną dwa miesiące od zamrożenia polskiej piłki nożnej i mam wrażenie, że takiego szeregu zawodów nie mieliśmy nawet przy najbardziej efektownych europucharowych kompromitacjach. O ile zazwyczaj załamujemy ręce nad szeroko rozumianym zarządzaniem klubami czy piłkarską jakością zawodników, o tyle teraz to seria rozczarowań po prostu zachowaniem ludzi futbolu. 

Nie zliczę ile razy czytałem – zwłaszcza na studiach, gdzie sport przedstawiano jako drogę do rzeźbienia pięknego ciała i szlachetnej duszy – o tym, jak to nasze środowisko rozwija i uwzniośla. Wszystkie akademie jak mantrę klepią, że nie zależy im tylko na zarobieniu pieniędzy za opędzlowanie małolata do dużego klubu wyszkoleniu dobrych piłkarzy, ale na wychowaniu przyzwoitych ludzi. Każdy prezes mówi, że pociąga go w sporcie adrenalina, ale też współzawodnictwo, chęć tworzenia, te nieliczne momenty satysfakcji, gdy cały stadion eksploduje po strzeleniu gola. Piłkarze przestali już mamić kibiców, że grają dla nich, ale jednak – cały czas przekonywali o najprzyjemniejszym z zawodów, o zamianie pasji w pracę i tak dalej.

Oczywiście te wszystkie baśnie o jakichś wyjątkowych wartościach od dawna można było traktować jako przybudówkę do biznesu, ale chyba nikt nie spodziewał się jak ogromna jest w piłce dysproporcja między tymi wszystkimi społecznymi funkcjami a twardym zarabianiem szmalu bez specjalnego oglądania się na cokolwiek poza złotówkami, euro i dolarami.

Jest tyle branż, w których zapanowała choćby szczątkowa solidarność. Szefowie, którzy decydują się przez parę miesięcy dopłacać do interesu z własnych oszczędności, pracownicy, którzy sami z siebie wolą obniżyć pensję, niż doprowadzić do wywrócenia się całej firmy. Kurczę, nawet raperzy rozkręcili własną akcję charytatywną, wielu z nich wpłaca sześciocyfrowe kwoty na rzecz walki z koronawirusem.

Tylko w piłce jak w lesie. Nie wiem, czy da się odnaleźć inną branżę, w której przez zaledwie dwa miesiące zdążyli się pokłócić ze sobą literalnie wszyscy, czasem dochodząc do totalnego absurdu – jak wczoraj, gdy część kibiców na Twitterze zupełnie serio rozważała scenariusz, w którym władze Wisły Kraków celowo zarażają zawodników, żeby storpedować start ligi. Jarosław Królewski od kilkudziesięciu godzin prowadzi tam swoją wojnę, ale w sumie mu się nie dziwię – do jakiego momentu doszliśmy, że ludzie są w stanie bardzo poważnie rozpatrywać, czy właściciel klubu nie ryzykuje zdrowiem, a może i życiem swoich pracowników? To totalnie skrajny przykład i na szczęście dotyczy głównie paru rozgrzanych emocjami kibiców, ale przecież boksowanie na krawędzi absurdu trwa nie tylko na Twitterze, ale też w gabinetach.

Sposób, w jaki rozwija się konflikt Janusza Gola z Cracovią to jest wielki wyrzut sumienia. Sposób, w jaki rozwijała się dyskusja o podziale z praw telewizyjnych – i moment tej dyskusji! – to jest wielki wyrzut sumienia. Sposób w jaki konstruowano i forsowano plan wznowienia rozgrywek, ale przede wszystkim z jaką arogancją zbywano wszelkie wątpliwości i pytania to jest kolejny wielki wyrzut sumienia. Od dawna wydawało się, że ten cały futbol to jest malutki las, w którym roi się od wygłodniałych wilków, ale wydarzenia z ostatniego miesiąca to już bardziej nora z wężami.

Dzisiaj na Weszło ujawniliśmy, że Ekstraklasa SA prowadzi negocjacje z Canal+, które mają zawierać prosty deal – wypłacacie w całości kasę za ten i przyszły sezon, w zamian przedłużamy kontrakt na obecnych warunkach. W Radzie Nadzorczej odbyło się głosowanie – Legia, Jagiellonia, Cracovia i Lechia wygrały z PZPN-em, Pogonią i Piastem 4:3. Pozostałe kluby, które nie mają swojego przedstawiciela w radzie, nie zostały nawet poproszone o opinię. To o tyle dziwne (dziadowskie), że przecież sezon ma zostać dograny, na co zresztą naciskały i naciskają przede wszystkim te bogatsze kluby. Walka o tę ostatnią transzę jest z jednej strony zrozumiała, z drugiej jednak zaczyna przypominać jakąś karczemną bitkę – już nie wystarczy przeć do grania spotkań, trzeba jeszcze na wszelki wypadek zabezpieczyć sobie wpływy na następny sezon, nawet jeśli długofalowo może to przynieść niekorzystne skutki.

Najgorszy jest jednak moment tych negocjacji, przedłużenia „kompromisu”, który tak naprawdę był przeforsowany wbrew woli ligowej większości. Dziś nikt o wolę ligowej większości już nawet nie pyta, negocjacje toczą się w najlepsze, jakby Ekstraklasa SA reprezentowała nie szesnaście, ale sześć spółek. O tym, że akurat jest pandemia i wypadałoby zachowywać się trochę bardziej solidarnie niż zwykle nawet nie wspominam, już się przyzwyczaiłem, że w przypadku środowiska piłkarskiego nadzwyczajna sytuacja na świecie to sygnał do wolnej amerykanki, a nie wyjątkowej empatii (choć trochę się rymuje i nawet brzmi nieco podobnie).

Już wcześniej toczyły się wojny o pieniądze, o to, kto ma płacić za testy, o to, czy nie powinniśmy inaczej podzielić ostatniej transzy, bo warunki w międzyczasie uległy drastycznej zmianie. Ale te obecne negocjacje, jeszcze wykonywane po cichu, niemalże w tajemnicy przed całym środowiskiem, to jest po prostu szczyt.

Bagno jest tak głębokie, że najchętniej wznowiłbym ligę od jutra, bo im dłużej trwa przerwa, tym większe obrzydzenie dla całego tego środowiska. Niby wiem, że tak jest wszędzie, ale jednak – gdzie indziej przynajmniej próbują się krygować. W Bundeslidze TOP 4 zrzuciło się i uzbierało 20 baniek dla reszty klubów ze szczebla centralnego, swoje gesty, choćby w postaci podzielenia się zyskami ze startu w przyszłorocznych europejskich pucharach, wysuwają Holendrzy czy Czesi. Wszędzie zdarzają się głębokie konflikty piłkarzy z prezesami, prezesów z innymi prezesami, władz ligi z władzami federacji i odwrotnie, ale mam wrażenie, że tylko u nas mają miejsce wszystkie te kłótnie jednocześnie i w dodatku są prowadzone w tak niesmaczny sposób.

Wszyscy wszystkich oszukują. Ci zaczynają trenować wcześniej, ci negocjować z piłkarzami, ci już kombinują jak poprowadzić ofensywę transferową, tamci celują w ugranie przy okazji najprzeróżniejszych interesów.

Dobrze, że orliki się odmrażają. Tam można popatrzeć na piłkę bez odruchu wymiotnego.

Opublikowane 06.05.2020 15:24 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol
Karol

Wez juz zmien te zdjecie. Wygladasz na nim malo wyjsciowo

Zbok
Zbok

Dlatego ta liga powinna zdechnąć i powstać z kolan na nowo z innym podejściem.
Niestety w Polsce jest to niemożliwe ponieważ kluby nie mają odpowiednich ludzi u sterów. Większość to złodzieje.
Nie kierują się dobrem ogółu tylko własną kieszenią i drenowania państwowych spółek.
Płacą kosmiczne pieniądze bardzo przeciętnym graczom.
Liga powinna być w połowie amatorska a wysokie kontrakty tylko dla bardzo dobrych graczy maks 3.
Chcesz zarabiać dużo, pokaz jakość. Jak nie to trenuj na wyższy kontrakt i pokazuj na boisku. Jak nie? Idź do innej pracy. Droga wolna

Jose Maria Brovario
Jose Maria Brovario

Wiem, że słowo „sport” w nazwie „sport zawodowy” jest dość mylące, ale dziwne, że do tej pory redaktor nie spostrzegł, że sport zawodowy to nie sport, tylko szoł biznes.
Jest masa podobnych, mylących określeń: „prawda historyczna” – to wersja wydarzeń głoszona przez zwycięzcę, nie mająca często wiele wspólnego z prawdą; „odpowiedzialność polityczna” – to przesunięcie na mniej eksponowane stanowisko, nie oznaczające żadnej kary.
Piłka nożna, dzięki której Weszło zarabia, to gałąź szoł biznesu, powiązana z ogromnymi (nieosiągalnymi dla większości ludzi) pieniędzmi, gdzie nie ma sprawiedliwości, empatii czy sympatii – jest tylko interes do zrobienia.
Piłka nożna, do której redaktor tęskni, ta z orlików, to sport uprawiany dla przyjemności i dla poprawienia zdrowia.
Jest nawet powiedzenie „robić coś dla sportu”, czyli dla siebie, dla satysfakcji, dla zdrowia, dla przyjemności, a nie dla zysku. Czy sport zawodowy jest robiony „dla sportu”? Kompletnie nie.
Dobrze byłoby, gdyby ludzie zaczęli rozróżniać te dwa zupełnie rożne światy.

AmberMozart
AmberMozart

„Bagno jest tak głębokie, że najchętniej wznowiłbym ligę od jutra, bo im dłużej trwa przerwa, tym większe obrzydzenie dla całego tego środowiska.” – a jak tylko raz kopną piłeczkę to zaraz o wszystkim zapomnisz. I Wy, na Weszło, nabijacie sie z tego czy innego, że jest głupkiem. To kim Wy w takim razie jesteście? Macie pamięć jak po amnezji, lobotomii i alzheimerze jednocześnie

floro flores
floro flores

polski piłkarski twitter to najwieksze gowno w internecie, gorsze od facebookowych stron pełnych arabskich i hinduskich ekspertów

farciarz2
farciarz2

CRACOVIA WRÓG NARODU POLSKIEGO ZA CZASÓW OKUPACJI DONOSIŁ DO BOLSZEWIKÓW NA POLSKICH PATRIOTÓW, HAŃBA ŻE TO ISTNIEJE I OKRADA RESZTĘ KLUBÓW!!!

KocurTSW
KocurTSW

No już nie rób z siebie głupka. Wszyscy przecież wiedzą że to nasza wisełka rzuciła się w ręce komunistów. Nasi byli prezesi mają krew patriotów na rękach, cóż musimy z tym żyć.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

najgorszy moment na negocjacje chyba jaki instnieje, wszystko stoi, a miodek z mandziarą cali w ekskrementach już polecieli do Canal+ (chuj ze TVP daje duzo wiecej niz powinno porównujac do puli C+) zeby zacementować ten chory podział TV, dopinguje im słynna żydówka Tabisz, a jak wiadomo od lat w Krakowie „nie rób interesów z żydówką” , no i Klimczak, ale on juz jest z Rutkiem prawie na taczkach w Poznaniu wiec tonąca lokomotywa się wszystkiego chwyta. Godność zachowała Pogoń, Piast i PZPN i pewnie pozostała 10 która by glosowała tak samo. To już jest nasz lokalny Pudel Python – Żywot Gołodupca na kredyt.
.
Gardze wami

psitas
psitas

literalnie -> dosłownie
stop anglicyzacji języka polskiego

Jarek GTS Wisła.
Jarek GTS Wisła.

Dej mię piniondze mam hory klub.

Laponek
Laponek

I dlatego po 16 latach płacenia za canal+ w grudniu nie przedłużę umowy. Mieszkam za granicą I nie płacę w Polsce podatków więc pośrednio nie wspieram tej śmiesznej ligi.

marcinw13
marcinw13

Pandemia ma jeden, niezaprzeczalny plus. A dla mnie to wręcz gigantyczne plusisko. Jeszcze nigdy tak dobitnie nie mogłem zobaczyć jak wielkim, bezwartościowym spolecznie gównem stała się zawodowa piłka. Właśnie teraz wychodzą na wierzch te najlepsze, i te najgorsze cechy piłkarskiego środowiska. Z jednej strony mamy kibiców, którzy starają się jak mogą wspomagać własne kluby czy siebie nawzajem w tej anormalnej sytuacji. Z drugiej strony… W naszej skopanej nie ma teraz miejsca na sentymenty. Większość klubów żyje z dnia na dzień. Hajs to jest teraz dla nich być albo nie być. Więc będą walczyć o swoje ochłapy każdym dostępnym sposobem mając głęboko w dupie jakąkolwiek moralność. Tak wygląda walka o życie. Piłkarzyny zatrudnione w tych klubach również walczą o życie. Przepłacony 30-letni leszcz z jakiejś tam Serbii czy piątej ligi hiszpańskiej ma świadomość, że bardzo trudno mu teraz będzie dostać taki pieniądz gdzie indziej, więc będzie walczył o swoje 100proc wynagrodzenia jak lew. To proste i logiczne, i oczywiście tyczy się też polskich przepłaconych piłkarzyn.
Tak naprawdę nic lepszego niż koronawirus nie mogło spotkać naszej przepłaconej piłki nożnej. Teraz cała ta bańka pęknie z wielkim hukiem.
W ramach dygresji dodam, że gdzie indziej też to nie wygląda tak och, ach, pomóżmy sobie. Z wielką satysfakcją obserwuję walkę o każdego pensa w lidze angielskiej, gdzie kolejne piłkarskie prostytutki pokazują dlaczego grają w tej lidze i gdzie mają tamtejszych kibiców i kluby.
Nigdy jeszcze nie czułem aż takiego obrzydzenia do tych hajsokopaczy jak teraz, a przecież od lat mam w głębokim poważaniu ligę do robienia hajsu czyli ligę „mistrzów” i ligi top 5 będące parodią sportu.
Wyszło szydło z worka. Zlewam panów piłkarzy-biznesmenów i ich korpo-kluby. W końcu każdy wie, że czy cukier czy melasa, to najlepsza jest b-klasa, za której meczami tęsknię niczym Raheem Sterling za kolejnym przelewem na konto.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Święte słowa kolego. Niestety obawiam się że jak wszystko wróci do normy to większość ludzi i tak zapomni kto był jakim ciulem w trakcie zamrożenia rozgrywek a będzie się liczyło „tu i teraz”.
A koronawirus pokazał to co napisałeś- jakim syfem pozbawionym zasad i istoty sportu jest obecny korpo-futbol na najwyższym szczeblu.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Jakub, po co się tak denerwować, ŁKSu i tak to nie będzie dotyczyło.

Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Mówicie, że za drogie bilety? Pan Nitot ma to w dupie!

Gregoire Nitot – fajny gość? No chyba nie do końca. Miała być francuska gracja, a wyszła cebulacka gburowatość. Pan Nitot na zarzut kibiców „bilety są za drogie” odpowiada  prosto – „mam to w dupie”. Wyobraźcie sobie, że zostajecie właścicielem klubu, który jest w ruinie. Gra w lidze, która nie przystaje do firmy z taką historią. […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Bruliński (Lechia): „Zadziałaliśmy na tyle odpowiedzialnie, na ile potrafiliśmy”

– Pewnie można było to wszystko rozwiązać inaczej, ale zadajmy sobie dzisiaj pytanie, kiedy ostatnio mieliśmy robione testy? Sprawdziłem – 15 czerwca. Zawodnik, u którego stwierdzono koronawirusa nie ma nawet podwyższonej temperatury. Nie wiemy tak naprawdę, co się od 15 czerwca działo w naszym zespole – stwierdził Arkadiusz Bruliński, dyrektor Biura Komunikacji i Marketingu oraz […]
06.08.2020
Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020