post
Avatar

Opublikowane 01.05.2020 18:06 przez

Szymon Janczyk

Wonderkid. Nowy Messi. Nowy Pele. Określeń na potencjalne przyszłe gwiazdy boisk jest tyle, ile… karier, które nigdy nie dotarły tam, gdzie im wróżono. Wybraliśmy więc kilku piłkarzy, którzy mogli być na szczycie i sprawdziliśmy, dlaczego im to nie wyszło. Odpowiedzi? Różne. Od pieniędzy, które potrafiły zawrócić w głowie, po upadek klubu, który wstrzymał karierę, przez ego większe niż chęć do pracy, po… mróz i śnieg. Kogo zaliczamy do grona największych – choć nie zawsze oczywistych – niespełnionych talentów?

Julius Aghahowa

2000 rok. 17-letni Julius Aghahowa jest rezerwowym w reprezentacji Nigerii podczas Pucharu Narodów Afryki. W tej samej, w której grają Celestine Babayaro, Taribo West, Jay-Jay Okocha czy Nwankwo Kanu. Samo załapanie się na turniej było dla Juliusa wielkim sukcesem. Jeszcze większym było to, że dostał na nim szansę debiutu, którą wykorzystał strzelając gola w starciu z Marokiem. Obiecujący początek zaowocował tym, że kiedy Nigeria przegrywała w ćwierćfinale z Senegalem, to w nim pokładano nadzieję na odwrócenie losów spotkania. I Aghahowa tych nadziei nie zawiódł. Sześć minut przed końcem meczu wyrównał, potem trafił w dogrywce i Super Orły zameldowały się w półfinale. Ostatecznie Nigeryjczycy zdobędą na tym turnieju srebro, a Aghahowa zapracuje na transfer do Europy – trafi do Szachtara Donieck.

2012 rok. 29-letni Julius Aghahowa daje sobie spokój z piłką. Z reprezentacji wyleciał już dawno, oddając miejsce kolejnym obiecującym talentom. Teraz wylatuje też z Szachtara, gdzie wrócił, żeby się odbudować. Cień piłkarza sprzed lat.

Co stało się w tak zwanym międzyczasie? Możecie wierzyć, albo nie, ale był czas, kiedy Aghahowę typowano na gościa, który będzie najlepszym z najlepszych. Nie ma co się dziwić – 17-latek strzela ważne gole dla reprezentacji, przygodę z Szachtarem rozpoczyna od serii bramek, która zdaje się nie mieć końca… Co może pójść nie tak? Na przykład pogoda. – Chciałem po prostu wyjechać do Europy. Nie sądziłem, że między zachodem a wschodem są takie różnice, dlatego kiedy zgłosił się Szachtar, przyjąłem tę ofertę – tłumaczył Aghahowa w rozmowie z Jonathanem Wilsonem z „Guardiana”.

Problemy Nigeryjczyka zaczęły się, kiedy Ukrainę zdominował chłód i śnieg. Julius twierdził, że przez niskie temperatury doznaje kolejnych urazów, najbardziej cierpiały jego stopy i palce. Łatwo można wywnioskować, że napastnik najpewniej je odmrażał, a jeśli ktoś bazuje na szybkości – to jest to spory problem. Aghahowa grał słabo, a Wilson wspomina jeden z meczów, na który pofatygował się, żeby porozmawiać z afrykańską gwiazdą. Trafił akurat na występ, w którym Julius grał egoistycznie, ewidentnie nie miał ochoty w ogóle przebywać na boisku. Szachtar też nie notował wtedy najlepszej passy, dlatego kibice zaczęli swoje show. Spalili krzesełka na stadionie w Połtawie, a Nigeryjczyka potraktowali całym arsenałem rasistowskich przyśpiewek.

Do połowy 2002 roku było jeszcze nieźle. Julius znów zachwycał podczas Pucharu Narodów Afryki, tym razem kończąc go z brązem na szyi. Pojechał też na mundial, na którym Nigeria zawiodła, jednak on zdobył jedynego gola dla Super Orłów. Dzięki niemu przeszedł do historii, bo świat zapamiętał jego cieszynkę. Mówiono też, że interesowały się nim wtedy Juventus, Arsenal i Barcelona.

Ale potem było już tylko gorzej. W klubie grał mało, wystarczy spojrzeć na tabelkę występów dla Szachtara, żeby zobaczyć, że coś tu nie gra. Drobne urazy i chęć ucieczki z Ukrainy na zachód nie motywowały do pracy. W 2004 roku przypomniał się Barcelonie – jeśli ta rozpatrywała kiedyś jego kandydaturę jako realną – dubletem w Lidze Mistrzów. Valdesa pokonał w swoim stylu: sprint, zgubienie obrońców i egzekucja. Miał wtedy 21 lat i… był to jeden z jego ostatnich przebłysków. Zabawne, że nawet komentatorów łatwo zrozumieć: „coś, czego dawno nie widzieliśmy”. Podsumowanie formy Juliusa.

Szachtar opuścił w końcu w 2007 roku. Teoretycznie wciąż był młody i miał karierę przed sobą. Tak też tłumaczył przenosiny do Wigan – chciał spełnić marzenia, przebić się do wielkiej piłki. Ale zamiast tego odbił się od ściany i szybko wyleciał z Premier League, bez choćby jednego gola na koncie. Zaliczył przyzwoity sezon w Turcji, po czym wrócił na Ukrainę i w atmosferze ogromnego rozczarowania zawiesił buty na kołku. Szefowie klubu z Doniecka mówili o nim wprost: to jeden z największych zmarnowanych talentów, jakie widzieli. Szybki schyłek kariery Aghahowy tłumaczono oczywiście tak, jak w przypadku wielu innych piłkarzy z Afryki, oskarżając napastnika o „przebite blachy”.

Erick Torres w reprezentacji Meksyku. Jeden z niewielu meczów napastnika w drużynie narodowej. Typowany na gwiazdę w swoim kraju, bilans gier dla Meksyku zamknął z siedmioma meczami i golem. Fot. Newspix

Erick “El Cubo” Torres

W 2013 roku projekt Chivas USA chylił się już ku upadkowi. Klub, który miał przyciągnąć meksykańską mniejszość do MLS był tak fatalnie zarządzany, że w Los Angeles, w którym 1/3 ludności miała latynoskie korzenie, nie potrafił nawet wypełnić stadionu w połowie. Historię upadku tej drużyny opisaliśmy szerzej TUTAJ. Znajdziecie tam wzmiankę o tym, że Chivas USA zostawili po sobie kilku niezłych piłkarzy, reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Zresztą nie tylko Stanów, bo Erick Torres reprezentował kadrę narodową zza południowej granicy USA. W wieku 20 lat wszedł do MLS z przytupem, zostając jednym z nielicznych jasnych punktów, które niosła za sobą dalsza obecność Chivas w amerykańskich rozgrywkach.

Wiele łączy go z Chicharito, zwłaszcza w kwestii upodobania do szybkiej wymiany piłek. Gra na jeden, dwa kontakty, a potem błyskawicznie pojawia się w polu karnym – opisywał jego talent Goal.com, kiedy kwestią czasu było to, że Torres trafi do Europy. Wróżono nawet, że podobnie jak po Chicharito, sięgnie po niego Manchester United.

Dlaczego tak się nie stało? Erickowi zaszkodziło to, co stało się z Chivas USA. Po upadku klubu MLS wykupiło jego kartę z Chivas Guadalajara – ciężko było odpuścić kogoś, kto trafiał w średnio co drugim meczu. Transakcja była jednak mocno skomplikowana: Torres musiał na pół roku wrócić do Guadalajary, gdzie nie wiązano z nim większej przyszłości, co przełożyło się na częste przesiadywanie na ławce. Kiedy już wrócił do Stanów i trafił do Houston Dynamo, które zaoferowało mu pięcioletni gwiazdorski kontrakt, te braki były bardzo widoczne. W połączeniu z faktem, że Torres znów trafił do ligowego słabeusza, nie była to dobra wróżba na odbicie się od dna. W efekcie po 22 meczach bez gola na koncie, wrócił do Meksyku, gdzie szło mu jeszcze gorzej niż w Chivas. Od Houston dostał ostatnią szansę i… strzelił 14 goli. Torres miał wtedy jednak 24 lata i nie był już tak „chodliwym” towarem na rynku, dlatego zamiast transferu za ocean, wrócił do ojczyzny, gdzie zupełnie rozmienił się na drobne.

Wczesny transfer do Europy faktycznie mógłby sprawić, że chłopak osiągnąłby w futbolu przynajmniej tyle, co Chicharito. Jasne, Javier Hernandez nie został królem Starego Kontynentu, ale Torres grał dla Tijuany czy Houston Dynamo, a jego kumpel dla Realu i Manchesteru United. Ciekawostką jest to, że Erick nie podążył śladami Javiera przez… Sir Alexa Fergusona. No dobra, po części przez niego. Szkot po transferze Chicharito chwalił się, że dorwał wielki talent na promocji. Chivas Guadalajara nie było przesadnie zadowolone, że przylgnęła do nich łatka naiwniaków, puszczających talenty za bezcen. Meksykanie planowali wtedy uczynienie z klubu światowej marki, a z taką opinią ciężko budować coś wielkiego. Dlatego też – jak głoszą plotki – Chivas odrzucały oferty za Torresa, żeby przypadkiem znów nie wyjść na głupków. Gdyby ktoś zaoferował im spore pieniądze, wychowanka zapewne by puścili. Ale europejskie kluby były jeszcze przed manią wydawania milionów i nie chciały płacić kupy kasy za kota w worku, więc do transferu nigdy nie doszło.

Patrząc na tę historię, otrzymujemy chyba podręcznikową definicję stwierdzenia „znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie”.

Lazar Marković prawdopodobnie podsumował w ten sposób swoją karierę w Anglii. Tu już w barwach Anderlechtu. Fot. Newspix

Lazar Marković

Ile talentów w ostatnich latach wypuściły Bałkany? Mnóstwo. A ile z nich nie osiągnęło zamierzonego pułapu? Wystarczy sprawdzić kadry klubów z Ekstraklasy, żeby wiedzieć, że druga grupa jest jeszcze większa. Lazar Marković też mógł trafić do Polski. W 2019 roku, co w „Stanie Futbolu” potwierdził Piotr Obidziński, ówczesny prezes Wisły Kraków. To o tyle szokujące, że pięć lat wcześniej serbski piłkarz przechodził za 25 milionów funtów do Liverpoolu. Wypromowała go Benfica i słowa Avrama Granta. – Mogę powiedzieć, że w wieku 19 lat jest jednym z największych talentów, jakie wiedziałem od czasów Messiego i Ronaldo – twierdził były trener Chelsea.

Klasyk, porównania do wielkich, wielkie wróżby co do przyszłości i kontrakt opiewający na 50 tysięcy funtów. Z takiej mieszanki nie dało się stworzyć niczego, co nie zakończy się sukcesem. A jednak – udało się. Był to o tyle wielki szok, że Serb był naprawdę cenionym zawodnikiem. Tor-Kristian Karlsen opisywał go jako niemal idealny materiał na gwiazdę. – Jego atuty techniczne powalają. Już w wieku 17 lat miał niebywałą zdolność mijania rywali. Jest świetny w grze jeden na jednego. Nie sądzę, żeby nie wypalił w Anglii. Ma za sobą grę w derbach Belgradu czy w lidze portugalskiej, więc jest oswojony z presją i wysokim poziomem – mówił.

Co ciekawe, choć Lazar w Polsce nie gra, to w barwach Śląska oglądamy jego brata Filipa. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zdradził on, że kiedy byli młodsi „wciągnął” Lazara do Partizana Belgrad, bo ten był wówczas wyraźnie słabszy. Brat oddał mu przysługę, kiedy trafiał do Benfiki i zabrał go ze sobą. Przy transferze do Anglii tego numeru niestety nie udało się już zrobić. Ale może to i lepiej? Nazwisko Marković nie ma bowiem dobrej marki na Wyspach. W Liverpoolu Serb nie zaistniał, łapiąc tylko ogony. Potem odbił się od Hull City czy Fulham, zaliczając też kilka nieudanych epizodów zagranicznych. Gdzie się pogubił? Co nie wypaliło? Ciężko powiedzieć, bo podobno wcale nie miał dwóch koślawych nóg. – Był geniuszem na treningach, w gierkach pięciu na pięciu nie miał sobie równych – mówił o nim kolega z drużyny, Adam Bogdan.

Gdyby tylko powtórzył te wszystkie wyczyny w gierce 11 na 11… Cóż, typowy „treningowy gracz”. Ale Serb miał też szansę na reanimację swojej kariery. Mimo że praktycznie wszędzie zawodził, Anderlecht coś w nim dostrzegł. W Belgii uwierzono, że mogą odbudować piłkarza, a Fiołki dogadały się z The Reds w kwestii wykupu. I co? I nic, bo jak poinformował belgijski klub – ze względu na zachowanie zawodnika do transferu nie doszło. Serbowi miały nie spodobać się warunki finansowe, konkretniej ich drastyczna obniżka. Sam zainteresowany temu zaprzeczył, ale fakt faktem, w Liverpoolu nie miał już przyszłości. W „Weszło z butami” wybrałby zapewne pół roku w klubie kokosa za 50 tysięcy niż pół roku gry za 5000. Zresztą właśnie tak skończyła się jego przygoda w mieście Beatelsów – grą w rezerwach.

Lazar Marković po czasie wrócił do domu, do Partizana Belgrad, gdzie znów może czarować bez zbędnej presji i wysiłku. W świecie futbolu zapisał się na jako jedna z największych wpadek w historii skautingu, jeśli chodzi o ocenę piłkarza. Są jednak tacy, którzy uważają go za… boga. – Nie jest dobrym piłkarzem. Zarabiał niewyobrażalnie wielkie pieniądze, co tydzień udowadniając, że nie robi kompletnie nic, żeby zasłużyć na choćby cent z nich. Biorąc pod uwagę to, jak wielka różnica jest między jego jakością, a wynagrodzeniem, jest dla nas absolutnym idolem. Każdy chciałby tak żyć – pisały o nim tamtejsze media.

Juan Iturbe naśladuje to, co najczęściej robili kibice, kiedy widzieli efekt końcowy jego akcji. Fot. Newspix

Juan Iturbe

Kiedy masz niespełna 27 lat, Serie A i Premier League w CV, a jesteś na peryferiach poważnej piłki, coś musiało pójść nie tak. Juan Iturbe jest rezerwowym piłkarzem CF Pachuca, a niemal dekadę temu był uważany za jeden z największych talentów w Argentynie. To znaczy: najpierw w Paragwaju, jednak po szybkim debiucie w tamtejszej lidze do Argentyny dosłownie… zwiał. Iturbe znalazł sobie tam nowy klub, natomiast problem polegał na tym, że Cerro Porteno, jego poprzednia drużyna, nic o tym nie wiedziało. Dlatego kiedy Porto podpisało z nim kontrakt, kluby musiały się podzielić zyskiem. Po wszystkim, jak gdyby nigdy nic, wrócił do Paragwaju na wypożyczenie. W międzyczasie zmienił reprezentację, korzystając z faktu, że urodził się w Buenos Aires. Czy odezwała się w nim nutka patriotyzmu? Skąd, po prostu wiedział, że z Albicelestes osiągnie większe sukcesy. Paragwajczycy na Copa America U-20 niewiele znaczyli. Iturbe dzięki swojemu wyborowi mógł natomiast ograć Brazylię z Neymarem i innymi gwiazdami w składzie.

Na tamtym turnieju zachwycił wszystkich. Tor-Kristian Karlsen to norweski skaut, który w przeszłości był ważną postacią w siatce AS Monaco. W 2011 był jednym z tych, którzy rozpływali się nad dynamicznym skrzydłowym. Karlsen porównał jego grę jeden na jeden do umiejętności Leo Messiego, którego z Iturbe łączył wzrost. Różnica była taka, że Juan był masywniej zbudowany, co stanowiło jednak kolejny atut – już w tak młodym wieku nie miał problemów z wygraniem fizycznych starć z bardziej doświadczonymi piłkarzami. Uliczny artysta, typowy przedstawiciel przebojowych latynoskich skrzydłowych. Wszyscy chcieli go mieć, ale tak jak już wspomnieliśmy, miało go Porto.

Tyle że Argentyńczyk „uliczny artyzm” traktował zbyt dosłownie. Portugalskie media jego problem w Porto, w którym na dobrą sprawę nie otrzymał nawet szansy na zaistnienie, ujęły jako „przekonanie, że w futbol gra się tylko pod bramką rywala”. Iturbe był niereformowalny, nie szło mu narzucić żadnych ram taktycznych, nie przyjmował żadnych wskazówek. Portugalczycy zaczęli rzucać go po wypożyczeniach, nie spodziewając się, że w ogóle odpali. Ale w Argentynie poradził sobie całkiem nieźle, a potem został filarem Hellas Werona, które rozegrało kapitalny sezon w Serie A. Osiem goli i pięć asyst wystarczyło, żeby znów wszystkich nabrać. Juventus i Roma toczyły o niego zaciętą walkę. Wygrali ją Giallorossi, którzy wyłożyli za zawodnika blisko 25 milionów euro. W Turynie do dziś śmieją się, że przegrana batalia o argentyńskiego skrzydłowego to jeden z najlepszych interesów w historii klubu.

Czyli domyślacie się już, w którą stronę się to potoczyło. Iturbe nadal był niereformowalny i okazało się, że kiedy nie postawi się go w roli wolnego elektrona, jest kompletnie bezużyteczny, a nawet szkodliwy. Mimo to zaliczył w Romie trzy sezony, włączając w to półroczne wypożyczenia do Bournemouth oraz Torino. Za każdym razem kończyło się to tak samo – klapa, praktycznie zerowy udział przy bramkach i faktycznie zerowy udział w grze defensywnej zespołu. Niektórzy do dziś zastanawiają się, jakie kwity miał w poszczególnych klubach, że w ogóle wychodził na boisko.

Co ciekawe, kiedy Iturbe zawijał od portu do portu, strzelając dwa gole w dwa lata… wrócił do reprezentowania Paragwaju. Znów nie było w tym pobudek patriotycznych. Gość po prostu zobaczył, że wagon z napisem “kadra Argentyny” już mu odjechał, więc wrócił do korzeni. Nie wiemy, dlaczego w Paragwaju w ogóle przyjęto syna marnotrawnego (teczka z kwitami musi być naprawdę potężna!), ale kariery w kadrze nie zrobił. Paragwaj z nim w składzie odniósł oszałamiające jedno zwycięstwo, nie wygrywając żadnego z pozostałych 11 spotkań.

Jak rysuje się przyszłość ulicznego wojownika? Aktualnie zgarnia on ogony w Meksyku, zaliczył też zerwanie więzadeł krzyżowych, więc o żadnym powrocie do wielkiej piłki nie ma tu mowy. Nie ma co ukrywać, chodzi już tylko o to, żeby spokojnie dojechać do bazy. A że przy okazji można jeszcze wycisnąć kilka dolarów z nazwiska? Nic więcej skrzydłowemu nie pozostało.

Valeri Bojinov w czasach, kiedy jeszcze interesowała go gra w piłkę. Fot. Newspix

Valeri Bojinov

Czy kogoś, kto zagrał ponad 150 spotkań w Serie A można nazwać niespełnionym talentem? Niektórzy mogliby się sprzeczać. Do czasu, kiedy usłyszeliby to nazwisko: Valeri Bojinov. Bułgarzy mieli już nowego idola, herosa. Był Stoiczkow, był Berbatov, jest Bojinov. Nietypowy naród, który co kilka lat wypuszczał na świat rasowego snajpera. Bułgar już jako 15-latek debiutował w Lecce, które było dumne ze swojej perły. Nie miał nawet 20 lat, kiedy uzbierał 13 goli w pojedynczym sezonie ligi włoskiej, w dodatku trafiając największych: dwa gole z Interem, raz Milan, po bramce wbitej klubom z Rzymu. – Nie wiem, czy Stoiczkow obserwuje mnie tylko z uwagi na reprezentację Bułgarii, czy może też dla Barcelony. Wiem tylko, że chcę powtórzyć jego karierę – zapowiadał pewny siebie młodzian, kiedy sieci na niego zarzucały najbogatsze kluby świata.

Jak dobry był Bojinov? Na Twitterze można trafić na grafikę, z której dowiemy się, że przed 20 urodzinami miał na koncie więcej bramek w topowych ligach świata niż Leo Messi, Cristiano Ronaldo, Fernando Torres czy Mario Goetze. Jak słaby stał się później? Po odejściu z Lecce zwiedził 18 klubów. Grał w Serie B, lidze chorwackiej, szwajcarskiej, drugiej lidze w Chinach czy też w Serbii. Ale co ciekawe grał też w Manchesterze City oraz Juventusie, co tylko pokazuje, jak daleko można zajechać na nazwisku. Prawdę mówiąc brakuje w tym CV tylko – gdzieś pomiędzy tym City a Juve – jakiegoś półrocznego epizodu w Kolejarzu Stróże.

Ale niestety, jedyny kontakt Bojinova z polskim futbolem, to gra z Iljanem Micanskim w reprezentacji kraju. Były napastnik Zagłębia Lubin opowiadał zresztą o nim na oficjalnej stronie „Miedziowych”. – Przede wszystkim imponował tym, że świetnie grał na linii spalonego i miał niesamowity start do piłki. W dodatku to zawodnik z bardzo dobrze ułożoną lewą nogą. Uchodził za duży talent.

A dlaczego w zasadzie ten talent nie wypalił? Cóż, w przypadku Bojinova nie ma mowy o jakimś ogromnym pechu. Tak, zerwał więzadła krzyżowe, potem znów poważnie się uszkodził, przez co stracił praktycznie dwa pełne sezony, ale było to już w czasach gry tzn. terminowania w Anglii, więc po nieudanej przygodzie w zdegradowanym do Serie B Juventusie. Bojinov miał pomóc Starej Damie w awansie do elity, a strzelił pięć goli i zawinął mandżur z powrotem do Florencji, gdzie jednak nie chciał zostać. Wcześniej pokłócił się z klubem o to, że dostaje za mało szans, więc nie widział swojej przyszłości w fioletowych barwach.

Mówi się, że najpoważniejszym powodem niepowodzenia Bułgara była głowa. Jest to chyba słuszna diagnoza, skoro niedawno w Pescarze zdążył wyłapać czerwoną kartkę zanim w ogóle… zadebiutował w drużynie. Kuriozum – gość nie wstał nawet z ławki i miał na koncie więcej kierów niż celnych podań. Za co? Za zwyzywanie sędziego. Włoska prasa śmiała się, że nie tak wyobrażano sobie wielki powrót Bojinova.

Głowa Bojinova nie dojeżdżała wielokrotnie. Zamiast myśleć o tym, jak reanimować karierę, kierował się pieniędzmi. Podpisał świetny kontrakt ze Sportingiem i w Lizbonie może zarobiłby sporo, gdyby nie fakt, że niedługo potem klub… zakazał mu wstępu na stadion i boiska treningowe. Jaki był powód tego surowego bana? Obejrzyjcie filmik poniżej. Doliczony czas gry, Sporting ma rzut karny, który może dać mu wygraną. Bojinov idzie na pewniaka, odpycha etatowego wykonawcę jedenastek, Matiasa Fernandeza i… nie trafia. Jak mawia klasyk – pomylił odwagę z odważnikiem. W Lizbonie nie chcieli go więcej widzieć.

Kolejna walizka z pieniędzmi przeleciała napastnikowi koło nosa, gdy trafił do Chin, skąd wrócił przed końcem kontraktu. – Poszedłem tam, żeby zarobić pieniądze. Poziom był jednak bardzo niski, rywale nie zachęcali do wysiłku. Dla mnie ważne, żebym miał z kim pogadać i pośmiać się w szatni, a tam do rozmów musiałem używać translatora. Miałem kontrakt na 10 miesięcy, po 5 wiedziałem, że dłużej tego nie zniosę – tłumaczył w jednym z wywiadów.

Bojinov skupił się na podróżowaniu po klubach i zarabianiu. Ożenił się z modelką Playboya, potem rzucił ją dla celebrytki. Piłkarsko? Taktyka na udo, albo się udo, albo się nie udo. Udało się w Serbii, gdzie zaliczył 18 goli i 8 asyst dla Partizana. Nie udało… Praktycznie wszędzie indziej. – Byłem trudnym chłopakiem, bardzo wybuchowym – oceniał swoją karierę w „La Gazzeccie dello Sport”. – Ale z moim talentem powinienem grać dla Realu Madryt.

Jak widać jedno się nie zmieniło – pewność siebie wciąż ta sama, co blisko dwie dekady temu. Choć pamięć już chyba nie ta, skoro w swojej głowie Bułgar tym razem stanął po drugiej stronie boiska w El Clasico.

***

Kto przychodzi wam do głowy, kiedy myślicie o niespełnionym talencie? W większości rankingów dominuje element latynoski. Alexandre Pato, Adriano, Keirrison – to historie dobrze znane. Być może jednak jest ktoś jeszcze, komu warto się przyjrzeć? Czekamy na wasze opinie i podpowiedzi w komentarzach.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Szymon Janczyk

Serie A śledzi tak długo, że pamięta jeszcze czasy, gdy Juventus nie zdobywał mistrzostwa. Woli mecz Puszczy z Wigrami niż Wisły z Lechią. Zwolennik zasady, że dobry pomocnik jest ważniejszy od dobrego napastnika. Dlatego: Pirlo, Kaka, Garguła. In that order.

Opublikowane 01.05.2020 18:06 przez

Szymon Janczyk

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Felietony i blogi
23.06.2021

Wyrastanie ze złudzeń (13)

Niewiele jest w życiu przyjemniejszych rzeczy, niż złudzenia. Są dostępne za darmo. Są dostępne dla każdego, w dowolnym momencie. Złudzenia zawsze są na wyciągnięcie ręki. Złudzenia przychodzą bez wysiłku. To przeróżne warianty: gdybym tylko miał więcej czasu, o, to bym zrobił. Gdyby mi się naprawdę chciało, o, to bym pokazał. Gdybym z nią spędził więcej […]
23.06.2021
Felietony i blogi
23.06.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ (13)

Nieprawdopodobnie mnie irytuje polski piłkarski imposybilizm. On jest obecny na wszystkich poziomach, od sali gimnastycznej, na której nie da się grać w piłkę, bo mamy tylko jeden, a nie dwa materace, po stadion mistrza Polski, gdzie transferów nie można było zrobić wcześniej, gdyż się nie dało. Niektórzy uważają, że polska piłka nożna jest zamknięta przede […]
23.06.2021
Weszło
23.06.2021

Czy Paulo Sousa powinien niezależnie od wyniku pracować dalej? || Roki wyjaśnia #17

Dziś wieczorem dowiemy się, czy występ reprezentacji Polski na Euro zakończy się klapą, czy może jednak niekoniecznie. Po meczu ze Szwecją – w zależności od wyniku – zapanuje euforia lub histeria, więc być może nie najgorszym pomysłem jest zajęcie się przyszłością Paulo Sousy już przed nim. Czy Portugalczyk powinien kontynuować swoją pracą niezależnie od wyniku? […]
23.06.2021
Brama dnia
23.06.2021

Deyna czy Kroos? Pora na “Bramę dnia”!

We wczorajszym głosowaniu niespodzianki nie było. Legendarne trafienie Diego Maradony zostało przez was wybrane “Bramą dnia”. A jak będzie dzisiaj? W szranki stają Kazimierz Deyna i Toni Kroos. Zapraszamy do wspólnej zabawy wraz z naszymi partnerami z firmy Gatigo. KAZIMIERZ DEYNA VS WŁOCHY (1974) Po dwóch meczach mistrzostw świata w 1974 roku reprezentacja Polski miała […]
23.06.2021
Prasówka
23.06.2021

PRASA. “Mamy duże postaci, ale trzeba je dobrze wykorzystać”

Przedmeczowa prasa, czyli jak zwykle mnóstwo treści. O czym dziś przeczytamy? O tym, że do składu wraca Grzegorz Krychowiak, że Szwedzi nam nie leżą i trzeba sforsować ich niepokonaną defensywę. Czyli będzie łatwizna. O ile Paulo Sousa będzie wiedział, jak dobrać skład, bo według Bogusława Kaczmarka ma z tym problem. – W naszej drużynie są duże […]
23.06.2021
Weszło
22.06.2021

Euro 2020 – najlepszy jak do tej pory turniej XXI wieku? (12)

Wczoraj futbol pokazał swoją siłę. Czytam przez cały turniej, że oglądalność Euro, w porównaniu do minionych lat, wyraźnie spadła. Więcej wykręca chodzenie po magazynach Milwaukee, gdzie w kupionych za sto dolarów boksach odnajdują się dzieła van Gogha. Nawet w krajach takich jak Włochy, gdzie przecież Euro powinno się oglądać tak, jak transmisję z najlepszych chwil […]
22.06.2021
Weszło
21.06.2021

Gergel, Pirulo, Cichocki i reszta. Jedenastka sezonu 2020/2021 w 1. lidze

Sezon pierwszej ligi już oficjalnie zakończony – łącznie z barażami – więc czas najwyższy na podsumowania. Na start proponujemy wam najlepszą jedenastkę sezonu 2020/2021, czyli zestaw absolutnych kozaków, których z przyjemnością oglądaliśmy przez minione miesiące. Nie będzie zaskoczeniem, że dominują w niej piłkarze z czołowych zespołów, jednak znalazło się i miejsce dla wyróżniającej się postaci […]
21.06.2021
Na zapleczu
13.06.2021

Jak Radomiak, Bruk-Bet i GKS Tychy w Ekstraklasie grały

Siedem sezonów. To doświadczenie w Ekstraklasie kandydatów do awansu z 1. ligi. Wszystkich trzech, łącznie, więc mówimy o sytuacji absolutnie wyjątkowej. To duża zmiana po latach, w których do najwyższej ligi wracały zespoły, które mogły się pochwalić mistrzowskimi trofeami w gablocie, albo miejscem w TOP 25 historycznego rankingu tych rozgrywek. Powiew świeżości? Jak najbardziej. Ale […]
13.06.2021
Niezły numer
09.06.2021

Polska na EURO strzeliła mniej goli niż Islandia, Walia i Rumunia. Czas na poprawę?

Reprezentacja Polski na EURO? Nie jest to historia długa i porywająca, aczkolwiek po ostatnim turnieju możemy powiedzieć, że są w niej pozytywne momenty. Niemniej jednak biało-czerwoni we wszelkiego rodzaju statystykach wciąż stoją dość nisko. Zwłaszcza że nasz sukces związany był stricte z postawą w defensywie, a dziś weźmiemy na tapet raczej działania ofensywne. Skoro o […]
09.06.2021
Na zapleczu
08.06.2021

Pierwszoligowi weterani. Kto w XXI grał i strzelał najwięcej w 1. lidze?

O Ekstraklasowych weteranach wiemy wszystko. W każdej chwili możemy odpalić sobie tabelki z liczbą meczów. Nawet z podziałem na kluby. Podobnie jest zresztą z najlepszymi strzelcami, czyli ekstraklasowym “Klubem 100”. Wszystko da się sprawdzić w książkach, w sieci czy w skarbach kibica. Ale w przypadku 1. ligi wygląda to już trochę gorzej. Nie wiemy kto […]
08.06.2021
Ekstraklasa
07.06.2021

Adrian Gula. Słowacki rewolucjonista

Adrian Gula został trenerem Wisły Kraków. Co to za gość? Na pewno nie nazwiemy go anonimem, skoro już parę lat temu przewijał się w kontekście ewentualnej pracy w Legii Warszawa. I mimo że do stolicy ostatecznie nie trafił, kibice w Polsce nie mogli stracić go z radarów, bo o jego sukcesach za południową granicą było […]
07.06.2021
1 liga
06.06.2021

Co za sezon 1. ligi! Nadal nie wiemy kto awansuje i jakie będą pary w barażach

Kolejka do końca rozgrywek i nadal nie znamy ani jednego beniaminka Ekstraklasy. Tak, ten sezon na pewno będziemy pamiętać latami. Zwłaszcza że za moment dogrywka w postaci baraży, a tam także spotkamy niemal same znaki zapytania. Co jeszcze może się stać na finiszu i jak wpłynie to na wspomnianą dogrywkę w walce o awans? Patrzymy w […]
06.06.2021
Liczba komentarzy: 31
Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
robi2009
robi2009 (@robi2009)
1 rok temu

Jak kojarzę Kameruńczyka, zwie się Armand Ella Ken. Kiedyś czytałem wywiad z dyrektorem La Masii, który uważał go wówczas (gry ten miał jeszcze jakieś 13-14 lat) za największy talent w akademii. A potem gość przyjeżdżał na testy do Sandecji… Obecnie gra w Uzbekistanie…

Dmn
Dmn
1 rok temu
Reply to  robi2009

Kojarzę ten wywiad, ale cały czas wydawało mi się że chodziło o Dongou 😀

Patryk
Patryk
1 rok temu

Bojan Krkic – Chłop miał wszystko , tylko nie psychikę. Ale w 2008 roku pamiętam jak wchodził na dobre do Barcy to wiązałem z nim spore nadzieję. Wyszło jak wyszło
No jeszcze według mojej opinii z Polski chociażby Kuba Kosecki – papiery na granie miał duże , za czasów Lechii imponował zwinnością i lekkością. Świetny kontakt z piłką.

viorelmoldovan
viorelmoldovan
1 rok temu
Reply to  Patryk

Akurat w przypadku Krkica kluczowa była ogromna presja (bo liczbami w młodzieżówce jako jedyny dorównywał Messiemu), facet miał ataki paniki, kontuzje, i po prostu psychika nie dała rady. Polecam świetny reportaż na ten temat https://www.theguardian.com/football/2018/may/18/bojan-krkic-interview-anxiety-attacks-football?CMP=share_btn_tw

Arjbest
Arjbest (@arjbest)
1 rok temu

Pierwszy z brzegu to Bebe. Kolejny Bojan, Federico Macheda, Santi Mina.

trzyprocent
trzyprocent
1 rok temu

Isco

Graba
Graba
1 rok temu
Reply to  trzyprocent

Ciężko się zgodzić. Jednak trochę osiągnął. 4x wygrana Champions League. Pierwszy skład przeciwko Liverpool’owi w 2018 i Juve w 2017. Przeciwko Atletico w 2016 i 2014 wchodził z ławki.

BigPoppa
BigPoppa
1 rok temu

Halilovic

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
1 rok temu

Może trochę złośliwości w tym będzie, ale jednak: “fakty są takie”, że Kapustka też miał być wonderkidem. Co wyszło, widzimy. Niby ma jeszcze chwilę żeby się odbudować, ale nie wierzę w to jakoś bardzo. Coś poszło nie tak.

justyna
justyna
1 rok temu

Leicester go przeceniło a on zamiast uciekać to wolał kasować.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Jak znasz tylko język polski…

Graba
Graba
1 rok temu

Jese Rodriguez. Fajne wejście do Realu Madryt, ale później zerwane więzadła (bodajże jakiś drwal z Schalke w LM go wyciął) i bujanie się po klubach. PSG, jakiś angielski średniak (Stoke?), Sporting Lizbona, Las Palmas…teraz PSG znów go wypycha…fajnie się zapowiadał. Oby Marco Asensio nie podzielił jego losu

Kocek
Kocek
1 rok temu

Danny Szetela.
Taki miał być kozak a wyszło jak zawsze.

ukash
ukash
1 rok temu

Julius Aghahowa byl jednym z najlepszych pilkarzy razem z jeszcze jednym Nigeryjczykiem w Szachtarze w grze FOOTBALL MANAGER 2000/2001 jak dobrze pamietam. mozna go bylo kupic za smieszne pieniadze.

Koman Rołtoń
Koman Rołtoń
1 rok temu
Reply to  ukash

Isaac Okoronkwo. Miał szybko klauzule odejścia 1,5 mln euro. Przechodził nawet do polskich klubów za tyle.

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu
Reply to  ukash

Samuel Okoronkwo DEF RLC

Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Freddy Guarin i Joel Cambell, a na polskie warunki Konrad Gołoś

Mati
Mati
1 rok temu

Ja do dzisiaj pamietam reklamy z nowym Pele – Freddy Adu

Ppp
Ppp
1 rok temu

Freddy adu m.in….

Tytus_Sz
Tytus_Sz (@tytus_sz)
1 rok temu

Bożinow, a nie Bojinov. Skoro piszecie Stoiczkow, to bądźcie konsekwentni

Szymon
Szymon
1 rok temu

Freddy Adu. Miał poprpwadzić USA do mistrzostwa świata. Zaczynałem od niego kompletowanie składu w FM 07, za małe pieniądze można go było ściągnąć z Norwegii chyba.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza
1 rok temu

Freddy Adu, tym bardziej, że ma polski epizod. Pasowalby do drugiej serii, jeśli ta powstanie. No i młody Cruyf.

KENEDI
KENEDI
1 rok temu

Adel Taarabt, Yoan Gourcuff,

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu
Reply to  KENEDI

Goyrcuff był gejem także żadna szatnia go nie chciała zaakceptować

pep pep
pep pep
1 rok temu

Wymienić można by ponad 100 bardziej wyraźnie niespełnionych talentów niż co z tekstu , w czubie zawsze będzie dwójka z przeszłością w Anderlechcie : Nii Odartey Lamptey i Celestine Babayaro.
Następcą Pelego zaś miał być najpierw Edu (Jonas Eduardo Americo) Na Wyspach Brytyjskich być może największym megatalentem był Norman Whiteside (z uwzględnieniem ze Lawtonowi karierę zmarnowała wojna , Edwardsowi katastrofa, a Owenowi trudno powiedzieć ale i tak ci trzej sporo osiągnęli)
Wszyscy powyżej to jest top 20 najlepszych piłkarzy w historii do lat 17 obok wymienianych Adu czy Krkicia .

Poza ścisłą ,,czołowką” można wymieniać np wysyp Brazylijczyków z lat 80- Silas, Bismarck, Geovani,Dener
Inni to m.n tacy jak Claudio Borghi,Deisler, Sinama-Pongolle, Renato Buso, Nicolas Oliveira, Walcott, Ofori-Quaye, Adiyah , Ricken, Koegl, Sahin, Tendillo, Witeczek,Olinga, J.Vonlanthen,Denilson, Roy, Wicky, Muniain, Ganso
Wielkimi talentami byli też co którzy przemknęli przez polskie kluby jak Adriano Gerlin da Silva i Nwakali
Jednymi z największych nowych klap megatalentów są Simone Scuffet i Jetro Willems

DzienDobry
DzienDobry
1 rok temu

Janczyk, Adu

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Janczyk, Dawid

pep pep
pep pep
1 rok temu

Gdyby zrobić listę najbardzioj zmarnowanych polskich talentów to czołówkę tworzyli by w nieprzypadkowej kolejności (* to częsciowe zmarnowanie)
.A.Iwan* , Pękala, M.Terlecki, Kołaczyk ,Janczyk, .S.Terlecki* , D. Marciniak , Kajrys , Hutka, Jaworski, Nawalka*, Brom, Madej ,R.Grzelak, S.Baran* , Kukielka*, Sąsiadek, Skrobowski, J. Klemenz , W.Kowalczyk*, Kuźba* , Sroka , Olszowka, Kłak , Kapka, Borysiuk* , Miloszewicz, Korzym .Kapustka, Salamon* .Strąk ,Puszkarz,Musiałek*, K.Hausner, Sykta , E. Urban, Bialkowski*, Palasz , S.Wojciechowski., Helmut Nowak , E.Kowal, Balcer, Szamotulski ,K.Buda, Szemonski, Patesko, Kuzera, M.Burkhardt, F.Burkhardt, G.Krol, Latka, Gendera ,T.Owczarek, Citko*, Wolanin ( też USA) ,Zajda, B.Lesniak, Piekarski

Dodać przy tym należy że dwa największe polskie talenty w historii (Lubański i Wilimowski) też z przyczyn pozasportowych osiągnęli duzo mniej niż mogli, podobnie jak Wodarz (top 10 polskich talentów) . Z top 25 talentów spore luki w wykorzystaniu potencjału mieli też jeszcze Okoński i Janusz Kowalik

pep pep
pep pep
1 rok temu
Reply to  pep pep

i jeszcze zgubił się Kraska przed Sroką

Jacek
Jacek
1 rok temu

Khouma Babacar, Fernando Cavenaghi, Sanli Tuncay, Freddy Gaurin, Lebohang Mokoena, Vanden Borre. To tak z głowy moje ulubione gwiazdeczki

Urbus
Urbus
1 rok temu

Moim zdaniem Cubo nigdy nie zapowiadał się na zawodnika dużego formatu. Mecze w meksykańskich młodzieżówkach bynajmniej tego nie zwiastowały. Kilka lat temu różnica poziomów między Ligą MX a MLS była bardzo znacząca. W tej drugiej Torres nigdy nie zagrał choćby ćwierci niezłego sezonu. Nie on jeden w tamtych czasach błyszczał w USA, by potem kompletnie przepaść w Meksyku. Jego “odżycie” w Houston Dynamo tylko zdaje się to potwierdzać.

Felietony i blogi
23.06.2021

Wyrastanie ze złudzeń (13)

Niewiele jest w życiu przyjemniejszych rzeczy, niż złudzenia. Są dostępne za darmo. Są dostępne dla każdego, w dowolnym momencie. Złudzenia zawsze są na wyciągnięcie ręki. Złudzenia przychodzą bez wysiłku. To przeróżne warianty: gdybym tylko miał więcej czasu, o, to bym zrobił. Gdyby mi się naprawdę chciało, o, to bym pokazał. Gdybym z nią spędził więcej […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Alba przejdzie do Interu?

Barcelona otrzymała ofertę za Jordiego Albę od Interu. Taką informację podało “Mundo Deportivo”. Co więcej, zdaniem dziennikarzy Blaugrana ma tę ofertę rozważyć. Koeman chce przebudować skład, pozbyć się niektórych piłkarzy, szczególnie tych, którzy zarabiają sporo, a Alba do tego grona należy. Z kolei Simone Inzaghi, nowy trener Interu, miałby być usługami Albo bardzo zainteresowany, bo […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Quintana na testach medycznych w Jagiellonii

Dani Quintana na testach medycznych w Jagiellonii Białystok. Informację o hitowym transferze podał Przegląd Sportowy. Hiszpan grał dla Jagi od połowy sezonu 12/13 do połowy sezonu 14/15. Dał się poznać jako świetny technik, który miał wielki wpływ na grę Jagi. W swoim najlepszym roku zanotował dla białostockiej ekipy 15 bramek i 12 asyst. No klasa, […]
23.06.2021
Felietony i blogi
23.06.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ (13)

Nieprawdopodobnie mnie irytuje polski piłkarski imposybilizm. On jest obecny na wszystkich poziomach, od sali gimnastycznej, na której nie da się grać w piłkę, bo mamy tylko jeden, a nie dwa materace, po stadion mistrza Polski, gdzie transferów nie można było zrobić wcześniej, gdyż się nie dało. Niektórzy uważają, że polska piłka nożna jest zamknięta przede […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Marek Kozioł nowym bramkarzem ŁKS-u

Po odejściu z ŁKS-u Arkadiusza Malarza, łodzianie rozejrzeli się za nowym bramkarzem. I znaleźli. Został nim Marek Kozioł. Kozioł podpisał kontrakt do czerwca 2023 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Bramkarz rozegrał 20 spotkań w ostatnim sezonie w barwach Korony Kielce, zachował osiem czystych kont. Możecie go pamiętać też z sezonu 19/20, kiedy […]
23.06.2021
Weszło
23.06.2021

Czy Paulo Sousa powinien niezależnie od wyniku pracować dalej? || Roki wyjaśnia #17

Dziś wieczorem dowiemy się, czy występ reprezentacji Polski na Euro zakończy się klapą, czy może jednak niekoniecznie. Po meczu ze Szwecją – w zależności od wyniku – zapanuje euforia lub histeria, więc być może nie najgorszym pomysłem jest zajęcie się przyszłością Paulo Sousy już przed nim. Czy Portugalczyk powinien kontynuować swoją pracą niezależnie od wyniku? […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Drągowski trafi do Atletico?

Od takiej rozmowy do transferu jeszcze droga daleka, ale przynajmniej coś się dzieje. Jak informuje Tomasz Włodarczyk, agent Bartłomieja Drągowskiego spotka się z działaczami Atletico Madryt, by omówić transfer do stolicy Hiszpanii. Drągowski ma za sobą dobry czas w Fiorentinie i nie umyka to uwadze innych klubów. Mówiło się o Interze, teraz na tapet wskoczyć […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Mbappe nie chce już grać w PSG?

Kontrakt Kyliana Mbappe wygasa w czerwcu przyszłego roku, nie słychać na razie, by miał zostać przedłużony, co podsyca tylko plotki na temat odejścia Francuza z PSG. Daniel Riolo, dziennikarz RMC Sport, twierdzi, że napastnik chce odejść. Riolo mówi: – Mbappe nie wierzy w projekt tworzony przez Leonardo. Jeśli nie odejdzie tego lata, za rok zrobi […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Damian Dąbrowski z nowym kontraktem

Damian Dąbrowski przedłużył umowę z Pogonią Szczecin. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do czerwca 2024 roku. Czy to zaskakująca decyzja? Absolutnie nie, Dąbrowski miał naprawdę dobry sezon w barwach Portowców i wydatnie przyłożył się do tego, że szczecinianie skończyli rok na trzecim miejscu w tabeli. Potrafił rządzić w środku pola, ale też wykonywać mrówczą pracę, niedocenianą […]
23.06.2021
Suche Info
23.06.2021

Marek Gołębiewski wybrał nowy klub. Poprowadzi rezerwy Legii Warszawa

Chyba nawet sam Marek Gołębiewski nie spodziewał się, że będzie jednym z najbardziej rozchwytywanych trenerów tego lata. Jak już informowaliśmy, zatrudnieniem tego szkoleniowca zainteresowane były obydwa łódzkie kluby czy też Stomil Olsztyn. Ostatecznie Gołębiewski trafi jednak do trzeciej ligi. Ale nie do pierwszego lepszego zespołu, a do rezerw Legii Warszawa. Cel postawiony przed Gołębiewskim jest […]
23.06.2021
Brama dnia
23.06.2021

Deyna czy Kroos? Pora na “Bramę dnia”!

We wczorajszym głosowaniu niespodzianki nie było. Legendarne trafienie Diego Maradony zostało przez was wybrane “Bramą dnia”. A jak będzie dzisiaj? W szranki stają Kazimierz Deyna i Toni Kroos. Zapraszamy do wspólnej zabawy wraz z naszymi partnerami z firmy Gatigo. KAZIMIERZ DEYNA VS WŁOCHY (1974) Po dwóch meczach mistrzostw świata w 1974 roku reprezentacja Polski miała […]
23.06.2021
Prasówka
23.06.2021

PRASA. “Mamy duże postaci, ale trzeba je dobrze wykorzystać”

Przedmeczowa prasa, czyli jak zwykle mnóstwo treści. O czym dziś przeczytamy? O tym, że do składu wraca Grzegorz Krychowiak, że Szwedzi nam nie leżą i trzeba sforsować ich niepokonaną defensywę. Czyli będzie łatwizna. O ile Paulo Sousa będzie wiedział, jak dobrać skład, bo według Bogusława Kaczmarka ma z tym problem. – W naszej drużynie są duże […]
23.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Adam Frączczak w Koronie Kielce

Adam Frączczak został nowym piłkarzem Korony Kielce. Przez ostatnią dekadę 33-latek występował w Pogoni Szczecin, a teraz podpisał z kielczanami roczną umowę z opcją przedłużenia jej o kolejny sezon. Frączczak jest jedną z ikon Pogoni Szczecin. Trafił do niej w 2011 roku i spędził w Szczecinie dziesięć lat. Przez ten okres rozegrał dla Portowców 288 […]
22.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Wijnaldum w meczu 1/8 finału Euro założy opaskę przeciwko dyskryminacji

Georginio Wijnaldum, kapitan reprezentacji Holandii, w meczu 1/8 finału Euro 2020 będzie występował ze specjalną opaską kapitańską. Będzie miała ona napis “OneLove” i wpleciono w nią elementy tęczy. – Wspieramy inkluzywność i wspólnotę – mówi Holender. To kolejny podobny gest po tym, jak ostatnio Manuel Neuer występował z tęczową opaską na ramieniu wspierającą osoby o […]
22.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Wisła Kraków ma nowego skrzydłowego. W Austrii imponował liczbami

Dor Hugi został nowym nabytkiem Wisły Kraków. 26-letni Izraelczyk w poprzednim sezonie austriackiej Ekstraklasy zdobył osiem bramek i zaliczył też osiem asyst. Z “Białą Gwiazdą” podpisał kontrakt do czerwca 2024 roku. Hugi to młodzieżowy reprezentant Izraela. W zespole do lat 21 rozegrał dziesięć spotkań i strzelił trzy gole, tyle samo trafień zaliczył w osiemnastu meczach […]
22.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Jagiellonia pozyskała byłego obrońcę Śląska

Israel Puerto został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. Ostatnio 28-letni piłkarz reprezentował barwy Śląska Wrocław. Po pozyskaniu Kacpra Tabisia i Michała Surzyna z Odry Opole to trzeci transfer ogłoszony dziś przez białostoczan. Puerto występował w Śląsku przez ostatnie dwa lata. Latem tego roku – konkretnie 30 czerwca – wygasa jego kontrakt z wrocławianami. Plotkowało się o […]
22.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Lech Poznań przedłużył kontrakt z utalentowanym napastnikiem

Filip Szymczak podpisał nowy kontrakt z Lechem Poznań. Umowa napastnika Lecha została przedłużona do 2025 roku. 19-latek ma już za sobą gole w rozgrywkach Pucharu Polski i w eliminacjach do Ligi Europy. Szymczak w kolejnym sezonie będzie prawdopodobnie napastnikiem numer 3 w układance Macieja Skorży. Przed nim w walce o skład są póki co Mikael […]
22.06.2021
Suche Info
22.06.2021

Finał Euro nawet z 60 tysiącami widzów na trybunach. Jest porozumienie

Rząd Wielkiej Brytanii doszedł do porozumienia z UEFĄ w sprawie zwiększenia puli osób, które będą mogły wyjść na półfinały i finały Euro 2020. Na Wembley zostanie wpuszczonych ponad 60 tysięcy widzów.  W ostatnich dniach plotkowało się o tym, że półfinały i finały mistrzostw zostaną przeniesione do Budapesztu lub Rzymu, by na trybunach mogło zasiąść możliwie […]
22.06.2021