post Damian Smyk

Opublikowane 30.04.2020 01:01 przez

Damian Smyk

Sędziowie to nie są lizaki chupa-chups, żeby każdy nas lubił. Nigdy nie miałem z kibicem scysji na ulicy. Wychodziłem raz ze stadionu przy Łazienkowskiej, spotkałem kilku kibiców, opowiedziałem im o swoim spojrzeniu na pewne sytuacje, oni o swoim. Skończyło się puentą „panie Szymonie, równy z pana gość” i tyle – mówił Szymon Marciniak w „Kanale Sportowym”. Poniżej zapis najciekawszych wypowiedzi – o Ramosie, Chiellinim, Messim, Ronaldo, ale i Centarskim czy Chrapku. Sporo o tym, jak sędziowie reagują na krytykę, czy Marciniak kibicuje Lechowi lub Legii, a także o tym, jak może wyglądać sędziowanie w przyszłości.

O bluzganiu na niego z trybun:

To jest radio, które brzęczy w tle. Dzisiaj nie chodzi tylko o Marciniaka. Oglądam wszystkie mecze i słyszę te bluzgi… To ubliżanie stało się elementem kibicowania. Rozumiem po jakiejś kontrowersyjnej decyzji – rzut karny, czerwona kartka. A tu jakiś rzut wolny na środku boiska i lecą bluzgi. Czasem to słyszysz, gdy gniazdowy rzuca coś do kolegów „i teraz panowie jedziemy…”. Ale na ogół te bluzgi lecą gdzieś w tle i nie zwracamy na to uwagi.

Mecz po którym wiedział, że dał dupy:

W życiu sędziego przed VAR-em było czasem tak, że wracałeś do szatni, zbijałeś piątki, zadowolony ze swojej roboty, a potem włączałeś telefon i miałeś 40 SMS-ów „Szymon, w tej i takiej sytuacji dramat…”. Miałem tak po meczu Legii z Lechem i golem Kaspra Hamalainena. Na boisku nie widzieliśmy nic, nikt nawet nie dał odczuć, że coś może być nie tak. Zeszliśmy do szatni, włączyliśmy telefon i pomyślałem sobie „mój Boże, masakra…”. Grobowa cisza w szatni, w samochodzie siedziałem jak zbity pies. Bo to jest tak, że przez sto minut robisz dobrą robotę, a w samej końcówce taki babol. Taki to zawód.

O piłkarzach, którzy zostają sędziami:

Mateusz Cetnarski ma zakusy, by zostać arbitrem, jesteśmy w kontakcie. Zawsze miałem z nim super kontakt, zapytał o coś na boisku, nie biegł z głupimi pretensjami, bez tej chamówki „co ty widziałeś?!”. Dzisiaj generalnie kontakt jest kulturalny i koleżeński. Zawodnicy wiedzą, że jak nie muszę, to kartki nie wyciągam, nie krzyczę na zawodników. Jako były piłkarz siłą rzeczy nie lubię karać. Dlatego wolę podpowiedzieć coś „nie rób tego, bo dostaniesz kartkę”. To świetny pomysł, by piłkarze szli w sędziowanie. Po karierze masz spokojnie piętnaście lat sędziowania. Takich ludzi potrzebujemy

O tym, czy faktycznie nie lubi korzystać z VAR:

To nie Marciniak decyduje o tym, czy idzie do VAR-u, tylko VAR go wzywa. To mylne wrażenie, że nie chcę korzystać z wideoweryfikacji, a przykleiło się to pewnie do mnie po meczu na mundialu Niemców ze Szwedami. To nie działa tak, że Marciniak narysuje sobie w powietrzu monitor i leci sprawdzić. Wtedy w trakcie tego meczu dostałem komunikat na słuchawkę „gramy dalej” i tyle. Czy bywam wściekły na VAR? Nie, jeśli bywam wściekły, to na siebie. Problem VAR-u leży w tej granicy interwencji – kiedy zmienić decyzję, a kiedy nie. VAR nie jest po to, by było idealnie, bo nigdy nie będzie idealnie. Czasami też słyszę przy zagraniach ręką „panie sędzio, ale rok temu było tak…”. Przyjacielu, od tego czasu interpretacje zmieniły się trzy razy. Dlatego rozumiem też, że zwykli kibice nie są na bieżąco z tym wszystkim.

Znajomość przepisów przez zawodników:

Książka z przepisami ma prawie 200 stron. Oczywiście, wiele zapisów jest typowo dla nas, dla sędziów, ale piłkarze powinni znać kluczowe zapisy. Zresztą wydaje mi się, że świadomość piłkarzy mocno się zmieniła. Dzisiaj zawodnicy sporo wiedzą o różnych zapisach, znają książkowe definicje, rozumieją pewne mechanizmy. I dobrze, bo czasami mogą znaleźć jakiś trik dla siebie, widzę to chociażby po spalonych. Federacje organizują też szkolenia prowadzone przez arbitrów, więc ta świadomość idzie ku lepszemu.

O meczu Tottenhamu z Juventusem:

Ten rok mógł być fantastyczny, mógł skończyć się czymś fajnym dla nas, jako zespołu sędziowskiego, a tamten wieczór… Cóż, daliśmy ciała w tak prostej sytuacji, że do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Chodzi o brak karnego dla Juventusu. Wiem, że wiele osób miało pretensje o brak karnych za zagrania ręką Chielliniego, ale tam nie ma mowy o rzutach karnych. Największy problem miałem z nadepnięciem na nogę Sona, ale komisja oceniła to jako zagranie nierozważne, czyli faktycznie bez czerwonej kartki. Ten mecz mocno leżał mi na sercu. Jasne, nie możesz tego rozpamiętywać, ale to był taki moment, gdy pozbawiliśmy się czegoś fajnego na zwieńczenie sezonu. Oprócz kontuzji to mój najtrudniejszy czas w sędziowaniu.

O swojej przychodzie z piłką:

Mieliśmy w Płocku dobry rocznik. Bartek Grzelak, Wojtek Łobodziński, Maksymilian Rogalski, Łukasz Pachelski, Wahan Geworgian. Kupa fajnych ludzi, skończyliśmy sezon na czwartym miejscu w Polsce w juniorach. Pamiętam taki mecz z Wisłą Kraków, pokopałem strasznie któregoś z braci Brożków, nie rozróżniałem wtedy który to był. Płock był wówczas dość specyficzny, bo wróżono nam kariery, ale były takie zaciągi do klubu, że przebili się tylko nieliczni. Mieliśmy fantastycznego trenera Prosowskiego, który nas fajnie poustawiał, Wahana wziął pod swoją kuratelę. Gdy przyszła propozycja sędziowania, to byłem sceptyczny, bo do tej pory kiepsko żyłem z arbitrami. Ale strasznie mnie to wciągnęło. To zaczęło działać jak narkotyk, awans za awansem, chcesz więcej. No i zostałem na kolejne lata…

O starciu Ronaldo ze Schmelzerem:

Pamiętam ten mecz doskonale. Real gra z Borussią, siódma minuta, zderzenie Cristiano Ronaldo z Marcelem Schmelzerem przy linii. Paweł Sokolnicki krzyczy do mnie „kurde, Ronaldo żółta… Albo i czerwona”. Zrobił jakiś ruch nogą, ale nie widziałem tego dokładnie, Paweł też nie. Sto myśli w głowie – wyrzucić Ronaldo w siódmej minucie na Santiago Bernabeu? Podszedłem do obu i myślę sobie – teraz trzeba zarządzać. Schmelzer mówi, że czerwona dla Ronaldo, bo go kopnął. Ronaldo, że czerwona dla Marcela, bo coś mu powiedział. Mówię do Schmelzera – „słuchaj, jeśli mam dać Ronaldo czerwoną, to i tobie bym musiał”. A on nagle „tak, tak, niech nas wyrzuci pan obu!”. Cwaniak…

O tym, czy jest pamiętliwy:

Rzadko. Staram się układać normalnie te relacje z zawodnikami. I czasami – nie ukrywam – trochę to wykorzystuję. Miałem taką sytuację z Mariuszem Pawełkiem, który zawsze był dla mnie mega kulturalny, nigdy nie oszukał, zawsze fair. Wyszedł do piłki, gonił ją Mariusz Stępiński. Mariusz rzucił się w powietrze, sytuacja strasznie dynamiczna. Pytanie – był kontakt? Ja zacząłem wskazywać na wapno, ale Pawełek podbiega i od razu „przysięgam, nie dotknąłem, zna mnie pan, nie ściemniałbym”. No i zmieniłem gest na pośredni, dałem żółtą jeszcze Stępińskiemu za symulkę. Na powtórkach nie było szans dostrzec tego czy był kontakt, czy też nie. Ja cenię szczerość. Inny przypadek – Arek Głowacki. Zawsze kultura. Mecz Legia – Wisła bez publiczności, pierwsza połowa, Arek ładuje się w achillesy Michałowi Żyro. Podbiegam, czerwona ewidentna. Arek od razu z krzykiem „ZA CO?!”, a ja na spokoju „Arek, ładunek od tyłu, prosto w achillesy, mogłeś pozbawić chłopaka miesięcy gry w piłkę”. A Arek „no tak, zgadza się”, piątka zbita i do szatni. Takie coś szanuję. Nieraz byłem w szatni i mówiłem „panowie, mój błąd, pomyliłem się tu i tu, przepraszam was”. Nasze szefostwo tego nie lubi, ale wolę załatwić takie sprawy z zawodnikami. To nie jest wstyd powiedzieć „przepraszam”.

O faworyzowaniu lub przeszkadzaniu Legii:

Legia ma dobry zespół, siłą rzeczy kreuje sytuacje podbramkowe i to sprawia, że tych starć jest sporo. To powoduje, że jeśli zawodnik czwarty raz wchodzi w pole karne, obrońca wybija mu piłkę czystko, a ten się wykłada, to kibice myślą sobie „cholera, czwarty raz się wywraca i bez karnego, łysy znów mataczy”. Myślę, że to problem czołowych drużyn w całej Europie, bo rozmawiam z kolegami z innych krajów i oni mają to samo u siebie. Albo ludzie mówią, że sędzia jest prolegijny, bo gwizdnie im dwa słuszne karne. I poza Warszawą nagle jestem kibicem Legii, a Artur Jędrzejczyk mi mówi, że Legia jest ciągle przez sędziów poszkodowana.

O bluzgach z trybun za błahe sytuacje:

Mnie to nie rusza po prawie 300 meczach w lidze. Przyzwyczajasz się. Widzę jakiś faul w środku boiska, nikt z zawodników nie ma pretensji, a z trybun „sędzia, co, ty kur…”. To żaden mobbing, trudno żeby mnie to ruszało. Kiedyś ktoś ci raz ryknął z trybun w stykowej sytuacji i czułeś presję, że coś jest nie tak, że może coś zawaliłeś. A dzisiaj leci przyśpiewka o sznurze po jakiejś odbijance przy sytuacji typu albo rzut rożny, albo gra od bramki… Pamiętam, że kiedyś Kuba Rzeźniczak, gdy kibice Legii zaczęli coś o mnie śpiewać, podszedł i mówił „Szymon, ale nie bierz tego do siebie”. No co ja mogę, czasami nawet tego nie słyszę, więc odpowiedziałem tylko „luzik, Kubuś, po prostu luzik”.

O łatce sędziego, który gwiżdże przeciwko Lechowi:

Nie wiem, skąd to się ubzdurało, że nie lubię Lecha. Mam wielu przyjaciół w Poznaniu. Zdarzyło się, że popełniłem duży błąd w meczu Legii z Lechem i ta łatka się przykleiła. Gdyby to nie był mecz z Legią, to ludzie by zapomnieli. Ręka Kostewycza w meczu z Legią? Słuszna według wytycznych, UEFA potwierdziła nam, że to była dobra decyzja.

O wychodzeniu sędziów do ludzi:

Widzimy, że jest zapotrzebowanie na kolejne materiały typu „sędzia na podsłuchu”. Jako środowisko nie mamy nic do ukrycia, chętnie dzielimy się tym, jak wygląda nasza praca. Do tej pory było takie przeświadczenie, że sędzia to robot bez osobowości – tu biegnie, tam gwizdnie i koniec. A często wiele dają nam zdrowe relacje z zawodnikami. Tu opieprzysz, tam rozładujesz atmosferę, czasem trzeba być ostrzejszym, czasem dać grać po piłkarsku. Idziemy coraz dalej w komunikacji. Na telebimach pokazujemy co sprawdzamy konkretnie na VAR, być może IFAB zmieni regulacje i będzie tam pokazywana też ostatnia powtórka na wideoweryfikacji.

O najgłupszym przepisie:

Pokazywanie żółtej kartki za celebrowanie radości. Jak grałem w piłkę, to po strzelonym golu tak mnie nosiło, że bym przeskoczył trzymetrowy płot. Dlaczego mam dawać kartkę za cieszenie się z gola i zdjęcie koszulki? Zespół pracował na to cały tydzień, dziś mają nagrodę. Jasne, jeśli to jest prowokacyjna cieszynka, to kartka jest zrozumiała. Czasami słyszę od piłkarzy czy trenerów „co by panu zrobili, gdyby nie dał tej kartki”. No cóż, zrobiliby. Ale wyobrażam sobie taką sytuację – finał Ligi Mistrzów, gość strzela gola, ściąga koszulkę, a jedną kartkę ma na koncie. Dałbym drugą? Nie wiem. Serce mogłoby podpowiedzieć coś innego niż mózg.

O Sergio Ramosie:

Pewnie wiele osób zaskoczę, ale mam z nim bardzo dobre relacje. Podobnie z Giorgio Chiellinim. Pamiętam swój debiut w Lidze Mistrzów… Stoimy w tunelu, podchodzi do mnie, zbija piątkę i pyta:

– Co, debiucik dzisiaj?

– Tak.

– Nerwy są, co?

– Nie, luzik, jestem dobry, więc czuję się pewnie.

– Daj spokój, przecież nawet piżamy nie zdjąłeś…

A my mieliśmy wtedy takie niefortunne stroje – żółta koszulka, jakieś szare spodenki, no słabo to wyglądało. Wszyscy mieli lekką bekę, ale spodobało im się to, że daję grać. I dziś mamy bardzo zdrowie relacje. Co do Ramosa – po meczu z Romą powiedział, że ten młody Polaco dobrze sędziował i życzyłby sobie takich sędziów więcej, którzy pozwalają na męskie granie. W meczu Anglii z Hiszpanią była taka sytuacja, że Hiszpanie domagali się karnego, zrobiło się zbiegowskiego, Ramos przybiegł z czterdzieści metrów do tej przepychani. Od razu dostałem na ucho cynk, że kartka. Wołam go do siebie:

– Sergio, kartka będzie.

– Co, mi dasz? Daj spokój?

– Nie no, muszę, później ci powiem za co.

– Ej, powiedz mi teraz.

– Nowe wytyczne, jak biegniesz taki dystans do przepychanki, to muszę ci dać.

– Aha, dziwne, ale okej.

O Messim i Suarezie:

Nie są łatwi w prowadzeniu. Przed wiele lat byłem ciekaw, dlaczego nie dostaję meczów Barcelony, ale Colina wiedział co robi. Wiedział jacy są oni i jaki jestem ja. Barcelona lubi sędziów, którzy się nie odzywają. Jak nie idzie, to są bardzo nieprzyjemni dla arbitra. Najpierw sędziowałem im 0:4 z PSG, później dostałem ich mecz z Juventusem. Pique podszedł już w tunelu i zagaił „ty tutaj, nie spodziewaliśmy się tu pana…” i to w takim tonie „szkoda, że tu jesteś, bo jesteś jakiś pechowy”. Suarez krzyczał coś do Tomka Listkiewicza, Neymar coś do mnie. Wyczułem niechęć. Pod względem piłkarskim – kosmos. W telewizji robi to wrażenie, ale jak staniesz między nimi i zobaczysz ich jakość, to jest coś niesamowitego. Ale kiedy im nie idzie, to są nieznośni. Ja tego nie cierpię, tego płaczu, marudzenia…

O propozycjach korupcyjnych:

W niższych ligach słyszałem czasami „panie sędzio, krata browarów czeka w szatni”. Kiedyś proponowano mi… ubitą kaczkę. Ale ze mną też było inaczej, bo ludzie mnie w Płocku i okolicach znali, pokopałem trochę w piłkę, pewnie wstydzili się do mnie podejść i coś zaproponować.

O alkoholizmie wśród sędziów:

Pamiętam, że pojechałem kiedyś na komisję szkoleniową do UEFA. Powiedzieli mi – wyglądasz na silnego faceta, ale pamiętaj, presja jest gigantyczna i uważaj, by nie odreagowywać przez alkohol”. I faktycznie, są tacy, którzy korzystają z używek, ponoć jest wielu rozwodników wśród sędziów. Tamte słowa zapadły mi w pamięć. I jak to wszystko sobie przemyślałem, to te słowa mogą być prawdziwe – presja jest niesamowita, stawka wielka, tempo wysokie. Ja oczywiście święty nie jestem, na alkohol sobie pozwolę, ale nie przesadzam. Zresztą ja dzień w dzień trenuję, jestem przygotowany perfekt. Gdybym pił na umór, to nie biegałbym tyle. Kiedyś w meczu Pogoni z Bełchatowem zrobiłem 14,2 kilometra. Bez pilnowania się taki wynik jest nie do zrobienia. Natomiast fakt, że środowisko jest narażone na problemy. Pamiętam, że rozmawiałem kiedyś o tym z Howardem Webbem. On kończył karierę jak miał 42 czy 43 lata. Mówię „stary, ty jesteś młody facet, czemu kończysz?”. A on „jak będziesz miał tyle meczów i pod taką presją, co ja, to zrozumiesz”.

O przyszłości sędziowania:

Słyszałem o takiej opcji, że jako sędziowie nie będziemy zrzeszeni w federacjach, tylko po prostu będziemy świadczyli usługi tam, gdzie nas wynajmą. Na przykład, że najlepsi arbitrzy będą wynajmowani przez ligi – bez zważania na na narodowość danego sędziego.

O najlepszych aktorach wśród piłkarzy:

W Ekstraklasie? Zapadł mi w pamięć Michał Chrapek, tym jak przyaktorzył w meczu Śląska z Cracovią. Naściemniał mi prosto w oczy. Nie jestem mściwy, ale wspominam mu „pamiętaj, nie oszukuj!”. Radović miał fenomenalny timing tej symulki, ale jako środowisko zaczęliśmy z tym walczyć i sam przyznawał, że to się obróciło przeciwko niemu. W Europie? Nie zapadł mi nikt w pamięć z takiej ewidentnej symulki. Luis Suarez dużo dokłada od siebie, ale wszystko robi na kontakcie, nie rzuca się bez niczego, natomiast niesamowicie wszystko wyolbrzmia. Do gwizdka umiera, jest gwizdek i nagle wstaje.

***

Cały „Hejt Park” z Szymonem Marciniakiem na „Kanale Sportowym”:

fot. FotoPyk

Opublikowane 30.04.2020 01:01 przez

Damian Smyk

Liczba komentarzy: 10
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
9 miesięcy temu

Marciniak jest jaki jest… wygląda na to, że równy z niego gość.
Lecz w meczach z jego udziałem, zawsze dzieje się coś ciekawego, coś ponad normę, No i jednak lubi trochę iść pod prąd.

Criticball
Criticball (@criticball)
9 miesięcy temu

Marciniak jest dobry, to fakt, ale w pewnym momencie jemu zabrakło pokory. Teraz odnoszę wrażenie, że to na tyle inteligentny gość, że zmusił się do do tejże pokory. Oby to nie było jedynie pozytywne wrażenie. Jeśli popadnie na nowo w samozachwyt, to nigdy nie posęziuje tego, o czym będzie mógł opowiadać wnukom, niczem Listkiewicz senior…

Gordon
Gordon
9 miesięcy temu

Pamiętam tego spalonego dla Legii. Rozumiem problem, gdy chodzi o centymetry, ale tam były dobre 2 metry. Poziom sędziowania w Polsce to chyba jeszcze większy dramat od poziomu samej piłki.

jop10
jop10
9 miesięcy temu
Reply to  Gordon

Pooglądaj La Liga.

Pawel
Pawel
9 miesięcy temu
Reply to  Gordon

Kurde jakie 2 metry gościu

PiotrekB
PiotrekB (@piotrekb)
9 miesięcy temu

To ja mam pytanie do Pana Sedziego :
Otóż czy jeśli własnie gwiazdorzy z Barcy itp płaczą , pokładają się a nagle wstają i grają to nie można im dac zółtej kartki?

Placzul
Placzul
9 miesięcy temu

Jak to jest Angulo nie może wyjść na spacer a Marciniak może jezdzić na komercjne programy do studia weszlo. Przecież Marciniak może więcej ludzi zarazić bo co kolejke ma inne dwa zespoły, a jeszcze może miec VAR. Po za tym oczywiście to pozytywny gość.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
9 miesięcy temu
Reply to  Placzul

Zaorane !

Murphy
Murphy (@murphy)
9 miesięcy temu

Dawno nie oglądałem, i fajnie że akurat na wczorajszy się zdecydowałem.

gsaggasaszbzzvxxxzbxzxzxzzxzxxzbxxzxzxvzxxzzzxz
gsaggasaszbzzvxxxzbxzxzxzzxzxxzbxxzxzxvzxxzzzxz
9 miesięcy temu

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Znowu trafili! tym razem kurs 169 i zdjęcie wczorajszego kuponu już na blogu!
Na dziś już kupon dostępny. Polecam bo sam zarobilem wczoraj z nimi.

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021