post
Melodroma

Opublikowane 26.04.2020 20:09 przez

Melodroma

Jest prawdą powszechnie znaną, że jedynym, czego utalentowany piłkarz o paskudnym charakterze potrzebuje, jest dobra kariera. Albo umierasz jako złoczyńca, albo grasz w piłkę wystarczająco długo, żeby stać się bohaterem – pisze w swoim najnowszym dziele Melodroma

Wiele lat później, stojąc na jedenastym metrze naprzeciw Edwina van der Sara, Francesco Totti przypomniał sobie to odległe popołudnie, kiedy ojciec zabrał go z sobą do obozu Cyganów, żeby pokazać mu, jak wygląda łyżka. Stanowiło to coś w rodzaju objawienia, choć El Greco nazwałby to ekstazą świętego Franciszka. Był to najważniejszy dzień w życiu Francesco – dzień, który ruszył ziemię i położył podwaliny pod całą jego piłkarską tożsamość, choć nigdy się pewnie nie zdarzył. Podobno Totti zagrywał piętą najwięcej razy w historii futbolu [1], ale przez kilka lat liczyło się tylko cucchiaio: łyżka, którą nabierał bramkarzy.

Był jak cywilizowana wersja Antonio Cassano – lobował wszystko, co nie zdołało uciec na drzewo. Ofiarą najsłynniejszego cucchiaio padł w półfinale Euro van der Sar [2], gigantyczny Holender sięgający głową niemal do poprzeczki, a przy okazji kawał bramkarza. Totti uprzedził kolegów, że będzie strzelać podcinką i wziął rozbieg zapowiadający, że kopnie z tzw. całej pizdy. Oszukany myszostwór z Voorhout rzucił się w kierunku słupka i mógł tylko obserwować, jak delikatnie uderzona piłka przelatuje obok niego na takiej wysokości, że zatrzymałby ją postawiony na środku linii bramkowej worek ziemniaków. [3]

W finale od wygranej dzieliło Włochów niewiele – gdyby wytrzymali minutę, na tarczy wróciłaby Francja. Mecz już dogorywał, a razem z nim Francuzi, gdy jednobramkowe prowadzenie zapewnione przez Marco Delvecchio zostało zniwelowane przez Sylvaina Wiltorda, który w 93. minucie pośpieszył z odpowiedzią. W dogrywce złotą bramkę zdobył Trezeguet i jedynym, co Totti zabrał do domu, był tytuł zawodnika meczu i jakiś gówno warty srebrny medal. Miał na koncie dwadzieścia trzy lata na życiowym ringu i wydawało się, że to dopiero początek wybitnej kariery. Potem się okazało, że nawet srebrny medal był dobry, bo oprócz niego zdobył jeszcze tylko dwa poważne [4]: za wygranie Serie A w następnym roku i za mistrzostwo świata w 2006, gdy udało się wziąć rewanż na Francji.

Uczucie z 2 lipca 2000 zdołał w ciągu swojej kariery poznać dość dobrze. Dziewięciokrotnie zostawał wicemistrzem Włoch – jeśli doliczyć do tego pięć przegranych finałów Coppa Italia i trzy w Superpucharze, to łącznie z Euro 2000 Totti osiemnaście razy był w czymś drugi, co pokazuje, że nazywanie akurat Fabrizio Ravanellego srebrnym lisem było pomyłką.

I to wszystko w jednym klubie.

Wyjątkowość Tottiego nie kończyła się na byciu jedną z najbardziej znanych bandier w czasach zdominowanych przez piłkarskich globtroterów. Stanowił coraz rzadszy przypadek czegoś, co we Włoszech nazywa się tifosi-giocatori: kibiców, którzy zostali piłkarzami. Żeby z rodzinnego domu dostać się do klubu swoich marzeń, musiał jedynie wsiąść na Vespę, minąć Termy Karakalli i kilkanaście minut jechać nabrzeżem Tybru. Gdy podpisywał profesjonalny kontrakt, mógł założyć tę samą koszulkę Giuseppe Gianniniego, w której
uczęszczał na Stadio Olimpico.

Podobnie było z Paolo Maldinim, choć jego lojalność jest chwalona nieco na wyrost – siedmiokrotnie został mistrzem Włoch i grał w ośmiu finałach najważniejszego europejskiego pucharu, z których pięć wygrał. [5] Z Milanu, z którym zdobył 25 trofeów, nie było już chyba za bardzo dokąd iść, bo wyżej był tylko Księżyc.

Roma to wielki klub, prawdopodobnie czwarty największy we Włoszech – ale Milanowi z tamtych lat może co najwyżej potrzymać Tyskie, jak tamten będzie lać za garażem. W ostatniej dekadzie giallorossi nie zdobyli ani jednego trofeum i dopiero po przejęciu klubu przez amerykański holding zaczął się agresywny rebranding z tournée po USA i kampanią marketingową za każdym z mórz. Wcześniej klubem rządzili rodowici rzymianie: najpierw przez piętnaście lat Franco Sensi, a potem jego córka Rosella. W tamtej epoce AS Roma była rodzinnym biznesem, a Tottiego, rzymianina od siedmiu pokoleń, nazywano członkiem rodziny. Jeśli filmy nauczyły nas czegoś o strukturze włoskich rodzin, to na powitanie był pewnie całowany w oba policzki, ale w razie samobója w derbach na horyzoncie majaczyła kula w tył głowy i wieczność spędzona w podbudowie filara pod autostradą.

Nic dziwnego, że nie chciał opuszczać takich cieplarnianych warunków. Niczego nie musiał zmieniać, mógł być tym samym wyśmiewanym przez wszystkich złotym chłopcem Wiecznego Miasta, u którego wrażenie umysłowej ociężałości potęgował jeszcze sposób mówienia – nigdy nie nauczył się porządnie wysławiać po włosku, przez całą swoją karierę nie wyzbył się mocnego rzymskiego dialektu, który budził wesołość na północy kraju. Po co miałby to zmieniać? Zawsze był przede wszystkim rzymianinem – a to dla mieszkańców Wiecznego Miasta największy przywilej ze wszystkich.

Długą i dziwną drogę przebył Francesco Totti. Z chłopaka, który przeczytał tylko Małego Księcia (“książki nie są dla mnie, po pięciu stronach się nudzę”), mocno nierozgarniętego (“carpe diem? niestety nie znam angielskiego”), powoli zmieniał się w kogoś, kogo zaczęto doceniać. Został ambasadorem UNICEF-u (nie takim jak FC Barcelona, tylko prawdziwym) i mocno zaangażował się w dobroczynność: wyszydzany z powodu legendarnej wręcz głupoty zebrał dowcipy na swój temat i wydał w postaci książki, jako niechętny celebryta (do końca kariery pozostał dość nieśmiały przed kamerami) wziął ślub z telewizyjną gwiazdeczką. Zysk z obu przedsięwzięć przekazano na cele charytatywne.

Mówi się, że nikt nie jest większy od klubu. Totti był.

Już po kilku latach w drużynie było widać, że to najwybitniejszy piłkarz, jakiego kiedykolwiek mieli. Rósł i rósł tak długo, aż przyćmił wszystkich i dla wielu kibiców Roma zaczęła się od niego. Był większy od każdego z trenerów i do końca kariery usiłował robić to, na co miał ochotę. Oczywiście ciężko pracował, inaczej nie dograłby do swoich czterdziestych urodzin, ale w głębi duszy wciąż był niesfornym gówniarzem, o którym potem mówiono, że nadszedł z północy, od Porta Metronia.

Problem Tottiego polegał na tym, że nie zakończył kariery w odpowiednim momencie jak choćby Zidane, który już dawno musiał wrócić do pracy, kiedy Francesco wciąż miał swoją pierwszą. Trwał i trwał, wbrew logice, upływowi czasu i trochę wbrew przyzwoitości. Umiejętności wciąż miał ogromne, choć brakowało mu tego efekciarstwa gibkich pawianów młodego pokolenia – nawet pod koniec kariery niemal nie tracił piłki, ale biegać już mu się nie chciało. Jeśli Roma miała coś ugrać (a pod wodzą Rudiego Garcii zaliczyła rekordowe dziesięć wygranych z rzędu w pierwszych dziesięciu meczach i wydawało się, że to jest TEN sezon – oczywiście nie był), to rewelacyjny technik, który lubił tulić piłkę i posyłać te swoje zabójcze podania, musiał odejść.

Nie chciał się pogodzić ze zmniejszeniem swojej roli w drużynie, zwłaszcza w ostatnim sezonie. Ostatecznie pokłócił się ze Spallettim [6] i wypluł to w telewizji, prostolinijny jak zawsze. Podniosły się głosy, że Totti powinien skończyć karierę z godnością, nie szargać swojego dziedzictwa – ale o żadnym szarganiu nie mogło być mowy. Upływ czasu nie miał z tym nic wspólnego, Totti od zawsze miał mroczną stronę, po prostu grał tak długo, że w oczach postronnych zamienił się w półboga. Dla ludzi niezainteresowanych tracącą na popularności Serie A przez lata z powodzeniem funkcjonował obok głównego nurtu futbolu, oddalony od Ligi Mistrzów, Gazpromu i Laysów, aż pokrył się patyną i został posągiem.

A prawda była taka, że zawsze miał swoje demony. Z wiekiem trochę się utemperował, ale nie został beznamiętnym androidem w typie Iniesty, który nigdy nie kopnął nikogo, kto nie byłby mały, okrągły i pozszywany ze świńskiej skóry. Spora część pokazanych mu kartek (a tych zgromadził chyba więcej niż asyst) była za dyskusje z sędziami, ale popularny il capitano nie był wzorowym obywatelem piłkarskich boisk, jak Valerón czy Raul. Mówimy tu o pierdolonych mięśniach i człowieku, który nie wahał się ich użyć: ożenił Keowna z łokciem, kopnął Balotellego, opluł Poulsena – a pewnie i nieraz zdeptał trawnik albo zgasił peta na czyimś oku.

Łobuz kocha najmocniej, ale samego łobuza kochać już trochę trudniej. W przypadku Tottiego mówimy oczywiście o braku miłości w skali globalnej, bo Rzym nie darzył takim uczuciem nikogo od czasów Alberto Sordiego, na którego pogrzeb przyszło milion ludzi [7]. Kibice Lazio też go kochali – tylko długo o tym nie wiedzieli. Dopiero gdy zbliżał się koniec jego kariery, uhonorowali go transparentem o najlepszym wrogu [8].

W reprezentacji zdobył zaledwie 9 goli w 57 meczach, ale tam był jednym z wielu, głównie zresztą grywał za napastnikiem, od strzelania byli inni. Ze swoich zadań Totti się wywiązywał, o czym świadczą 23 asysty (a byłoby jeszcze więcej, gdyby tylko pewnego feralnego letniego wieczoru Alessandro Del Piero zjadł kolację i miał siłę kopnąć w bramkę) i po jednym medalu z dwóch największych imprez. Ciekawe, że piłkoszał, w który tak często wpadał w barwach Romy, w reprezentacji go omijał – z boiska został usunięty tylko raz, w pamiętnym meczu przeciwko Korei.

W meczach klubowych obejrzał nawet więcej czerwonych kartek niż Zidane. Było widać, że Roma to jego mała ojczyzna i w jej imię był gotów odpalić łokieć, bułę i kołowrotek [9] – do obrażania Wiecznego Miasta miał taki stosunek jak inny Franciszek. Dla Rzymu wszystko.

Pobił wszystkie możliwe rekordy i trudno wyobrazić sobie kogoś, kto go przeskoczy. W Serie A strzelał 38 różnym drużynom, łącznie wbił 250 goli – przed nim na liście wszech czasów jest tylko koleżka z czasów Garibaldiego, Silvio Piola (274 trafienia), któremu cała Italia do dziś zazdrości kopyta. W przeciwieństwie do niego Totti spędził połowę kariery na dogrywaniu innym napastnikom i zgromadził sto ligowych asyst, z czego wiele na jakichś kasztanach, z którymi przyszło mu grać. Wielokrotnie proponowano mu zmianę środowiska pracy na takie, które bardziej odpowiadałoby piłkarzowi o jego umiejętnościach, ale konsekwentnie odmawiał.

Ostatnie kuszenie Tottiego miało miejsce pod koniec sezonu 2004/2005, a jego kierunek był oczywisty. Florentino Perez chciał dać Włochowi numer 10 po Luisie Figo i uczynić go najlepiej opłacanym piłkarzem świata. Pytany o rozmaite podchody wielkich klubów powiedział, że tego jednego trochę żałuje, bo nie miał okazji zagrać z Ronaldo. Stwierdził, że gdyby przeszedł wtedy do Realu, to miałby na swoim koncie trzy Puchary Mistrzów i dwie Złote Piłki.

Trudno takie deklaracje traktować poważnie, bo Królewskim po odejściu Makélélé brakowało kogoś, kto zabezpieczałby tyły, a nie kolejnego ofensywnego pomocnika. W głowie Tottiego ten odrzucony w ostatnim momencie transfer do Realu urósł pewnie do mitycznych rozmiarów, ale czy można mu się dziwić? W Madrycie grałby z Casillasem, Roberto Carlosem, Zidane’em, Ronaldo i Raulem – naraz. W jednym meczu miałby więcej graczy światowej klasy niż w ciągu dwudziestu pięciu lat w Rzymie.

Czy w Realu miałby szanse na Złotą Piłkę? Wątpię, ale w Romie nie miał na pewno, bo przez całe ćwierć wieku jego kariery La Magica zdobyła cztery trofea. Mógł sobie Totti opowiadać naokoło, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie – i może nawet nim być [10] – ale po jakimś czasie nikt go nie chciał słuchać. Takich jak on Anglicy nazywają dużą rybą w małym stawie.

Mawiają, że ryba psuje się od głowy. Tottiemu to nie groziło.

Totti – pomimo jego niezaprzeczalnej umiejętności wygrywania serenad na piłce – zawsze będzie tym boskim głupkiem, który został unieśmiertelniony w dowcipie o tym, jak na tarasie złapała go ulewa. Żona zawołała: “Chodź do środka, deszcz pada!”, na co Totti odpowiedział: “Po co, tu też pada.”

***

[1] Ciekawa statystyka swoją droga, mam nadzieję, że gdzieś tam jest jakiś analityk do zadań specjalnych, który jest oddelegowany wyłącznie do zagrań piętą.

[2] Prawdę mówiąc, to na niewłaściwym końcu najbardziej znanej – i pewnie najlepszej – podcinki Tottiego znalazł się chyba jednak Júlio César, wiecznie spuchnięty bramkarz Interu Mediolan (gość pół kariery wyglądał jakby dopiero co wyrwano mu ósemki po obu stronach), ale to był zaledwie jeden z wielu ligowych wyczynów.

[3] Na usta ciśnie się pytanie, jak Edwin van der Sar by siebie określił, skoro był nawet poniżej worka ziemniaków?


[4] Plus jeszcze jakieś dwa Puchary Włoch i dwa Superpuchary, jeśli ktoś uznaje to za poważne trofea – ja nie uznaję.


[5] Paolo Maldini wystąpił we wszystkich finałach Pucharu Mistrzów, w których Milan grał za jego czasów. W dwóch poprzednich: przegranym z Realem i wygranym z – oczywiście – Benfiką kapitanem rossonerich był jego ojciec, Cesare. Tylko jeden wymknął się rodzinie Maldinich – gdy w 1969 pokonywali Ajax, stary skończył już karierę, a młody był ultramłody, bo miał zaledwie rok.


[6] Mam nadzieję, że chociaż częściowo poszło o tę niedorzeczną bródkę, którą sprawiała wrażenie, jakby Luciano Spalletti się paskudnie opluł.


[7] Może z wdzięczności za to, że udało się odpowiedzieć na jedno z wielkich pytań ludzkości, czyli “Czy nasi bohaterowie zdołają odszukać przyjaciela zaginionego tajemniczo w Afryce?”.


[8] Strzelił im 11 razy w 44 meczach, w tym w słynnym meczu pod koniec kariery, kiedy wyciągnął Romę z 0:2 na 2:2 i zrobił sobie to głupie zdjęcie. Jezu, co za gimbus, drugi Ibra się znalazł – i to zanim pierwszy się na dobre zgubił.


[9] Podobnie miał De Rossi – miły i wyważony chłopaczyna, ale nie byłby sobą, gdyby w derbach Rzymu nie wszedł wślizgiem na wysokości głowy.


[10] Pięciokrotnie wybierano go włoskim zawodnikiem ligi, a dwa razy triumfował w głównej kategorii (2000 i 2003, czyli pokonał najpierw Zidane’a, potem Nedveda i to w roku, w którym ten dostał Złotą Piłkę), w sezonie 2006/07 został też najlepszym strzelcem Europy.

MELODROMA

Melodroma

Opublikowane 26.04.2020 20:09 przez

Melodroma

Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
#WeszłoFuksem
13.05.2021

Krecz Hurkacza fuksem Gracza! Kolejne trafione kupony w Fuksiarz.pl

Najlepsze momenty spędzone na stronie bukmachera? Bez wątpienia każdy z was wskaże te, podczas których kolor statusu rozliczenia waszego kuponu zmienia się na zielony. Czasem to efekt umiejętności, czasem umiejętności z domieszką fuksa, a czasem… tylko fuksa. Chyba nic nie cieszy bardziej niż postawienie taśmy za dwa złote, która okazuje się zwycięska. I takie kupony […]
13.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021
Bundesliga
15.05.2021

Lewy wyrównał rekord, a mógł go nawet przebić!

ZROBIŁ TO. ROBERT LEWANDOWSKI WYRÓWNAŁ REKORD GUERDA MUELLERA. Ale tak po prawdzie – czy ktokolwiek na tym etapie sądził, że będzie inaczej? Robert to maszyna, Robert to zwycięzca, więc po prostu trudno było sobie wyobrazić, że z takiej szansy zrezygnuje. No i oczywiście nie zrezygnował. Strzelił te czterdziestą bramkę i napisalibyśmy, że wkroczył do historii […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Meczycho w Legnicy z kibicami na trybunach. GKS Tychy nadal drugi

W sobotę czeka nas jeszcze wiele spotkań, ale niewykluczone, że bardziej emocjonującego starcia niż to Miedzi Legnica z GKS-em Tychy już nie zobaczymy. To było prawdziwe meczycho, do tego już z kibicami na trybunach. Idealny przepis na przyjemne spędzenie sobotniego popołudnia.  Miedź Legnica – GKS Tychy: dreszczowiec na otwarcie dnia Tyszanie odnieśli czwarte z rzędu […]
15.05.2021
Weszło
11.05.2021

Takie Napoli i takiego Zielińskiego chce się oglądać!

Nawet trudno tutaj wybrać, kto jest najbardziej efektownym piłkarzem spotkania. Może Osimhen, ze swoją siłą, przebojowością, wykorzystywaniem warunków? Wypracował setkę dla Di Lorenzo, był kluczowy przy dwójkowej akcji z Zielińskim, miał dwie własne okazje. A może właśnie Zieliński? Gol wprawdzie do pustaka, ale i ładna, przemyślana asysta przy trafieniu Ruiza, do tego tunele, zwody, przyjęcia, […]
11.05.2021
Włochy
03.05.2021

Obsesja przerwania dominacji wreszcie się opłaciła

To była obsesja. Nie da się użyć innych słów, nie da się od tego uciekać – wśród drużyn ze szczytów ligi włoskiej detronizacja Juventusu stała się najważniejszym spośród wszystkich celów. Neapolitańscy kibice tatuowali sobie datę meczu, w którym Kalidou Koulibaly swoim golem dał Napoli nadzieję na strącenie turyńczyków z grzędy. Mediolańscy fanatycy byli gotowi wybaczyć […]
03.05.2021
Włochy
23.04.2021

Wieczny Zlatan. Jak długo grać będzie Ibra?

Zlatan Ibrahimović wczoraj przedłużył kontrakt z Milanem, co sprawia, że jego umowa wygaśnie w momencie, gdy będzie zbliżał się do 41. urodzin. Wiemy, ze w Italii są długie tradycje leciwych napastników, którzy wciąż strzelają, ale w wieku 41 lat wciąż strzelać na potęgę, wciąż stanowić o sile zespołu, który prawdopodobnie będzie grał w Lidze Mistrzów? […]
23.04.2021
Weszło
11.04.2021

Szymon Żurkowski wreszcie na fali wznoszącej

Był moment, w którym już naprawdę poważnie martwiliśmy się, co wyjdzie z włoskiej przygody Szymona Żurkowskiego. To, że nie wywalczył sobie placu w barwach Fiorentiny można było mieć wkalkulowane, co tu kryć, ale dość długo również w Serie B miał pod górkę. Ostatnie tygodnie dają jednak nadzieję, że najgorsze już za byłym pomocnikiem Górnikiem Zabrze […]
11.04.2021
Weszło
10.04.2021

Łabojko: Koledzy z Brescii mówili, żeby się zbytnio nie przyzwyczajać do trenerów

Jakub Łabojko na początku tego sezonu zamienił Śląsk Wrocław na Brescię Calcio i nie przepadł. Co prawda częściej wchodzi z ławki niż zaczyna od początku, ale gra w prawie każdym meczu. Ze swoją drużyną nadal może mierzyć w awans do Serie A, a niedawno doczekał się premierowego gola na włoskiej ziemi. Rozmawiamy z nim o […]
10.04.2021
Weszło
21.03.2021

Ile trzeba do pokonania Juventusu? Jeden celny strzał

To miał być standardowy dzień w biurze Juventusu. Mecz na własnym stadionie, przeciwnik w kryzysie i wizja walki o wicemistrzostwo Włoch. To wszystko powinno było wystarczyć, żeby uderzyć na pełnej w beniaminka i po prostu pokazać wyższość piłkarską. Plan dobry, ale z luką w postaci faktu, że “Stara Dama” potrafi gubić punkty ze słabiakami. W […]
21.03.2021
Weszło
26.04.2020

Dojebańczycy #1: Capo di Totti capi

Jest prawdą powszechnie znaną, że jedynym, czego utalentowany piłkarz o paskudnym charakterze potrzebuje, jest dobra kariera. Albo umierasz jako złoczyńca, albo grasz w piłkę wystarczająco długo, żeby stać się bohaterem – pisze w swoim najnowszym dziele Melodroma.  Wiele lat później, stojąc na jedenastym metrze naprzeciw Edwina van der Sara, Francesco Totti przypomniał sobie to odległe […]
26.04.2020
Liczba komentarzy: 17
Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
stricker10
stricker10
1 rok temu

Co to za gówniany artykuł? Streszczona kariera Tottiego, którą każdy średnio ogarnięty kibic zna doskonale, okraszone jakimiś grafomańskimi opisami.

Kysewałd
Kysewałd
1 rok temu
Reply to  stricker10

Otóż to!

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
1 rok temu

MELODROMA
Powinno być MELODRAMAT z akcentem na DRAMAT !

Tytus_Sz
Tytus_Sz (@tytus_sz)
1 rok temu

ten grafoman już kiedyś popełnił jakiś tekscik tutaj

onatS
onatS
1 rok temu

Ja rozumiem, że niedziela wieczór, humor popsuty i depresyjny nastrój, ale to naprawdę nie jest powód żeby wrzucać takie gówno.

somi
somi
1 rok temu

ZŁOTO, a przypisy ZŁOTO PODWÓJNE

joseph holbrooke
joseph holbrooke
1 rok temu

spk bardzo, fajnie się czytało

sick
sick
1 rok temu

oho, autor wysrywu znowu minusuje ze łzami w oczach nieprzychylne wpisy

Dr Kra
Dr Kra
1 rok temu

Zajebisty tekst.

Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
1 rok temu

Oni specjalnie pozwalają mu pokazywać te swoje wysrywy żeby wkurwiać ludzi i żeby były komentarze. Przecież ten gość to jest dramat, podobno „pisze” już od kilku lat, a nikt go nie zna. Bo jest chujowy i szkoda czasu.

legendarnyuzytkowniktindera
legendarnyuzytkowniktindera
1 rok temu

Mam pewne przypuszczenia co do personaliów autora i obawiam się, że to powszechnie dość lubiany dziennikarz tutaj. Aż dziw że mu się chce.

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu
1 rok temu

To nie jest żaden dziennikarz, to zwykły typek który od lat próbuje się przebić że swoim gównianym pisaniem ale nikt go nie chce. Na Facebooku ma swój profil i tam produkuje to gowno co nikogo nie obchodzi.

Jose Maria Brovario
Jose Maria Brovario
1 rok temu

Pamiętam, kiedyś opublikowano tu tekst tego pana, jako pierwszy z serii. Tekst był żenująco grafomański i został zjechany doszczętnie w komentarzach. Serii nie kontynuowano, ludzkość odetchnęła z ulgą.
W porównaniu do tamtego, ten jest całkiem ok. Przyznam nieśmiało, że mi się go nawet przyjemnie czytało, za co pewnie zakopiecie ten komentarz w minusach 😉

Michal Sz
Michal Sz (@michal-sz)
1 rok temu

Ten jest faktycznie lepszy niż poprzednie, ma nawet kilka fajnych momentów. Nadal to nic wybitnego, ale postępy są.

Kuba Buba
Kuba Buba
1 rok temu

Dawaj teraz Alexa Del Piero !

Criticball
Criticball (@criticball)
1 rok temu

Miałem kiedyś przełożonego, który mawiał – o gównianej robocie – “możesz to sobie pierdolnąć o kant betoniarki”. No i tak sobie myślę, że do tego tekstu, też by należało poszukać betoniarki…

Futbol na peryferiach
Futbol na peryferiach (@n42ierk)
1 rok temu

https://weszlo.com/2017/11/09/szpenio-mordelas-czesc-pierwsza/ – Największa kupa jaką czytałem (a raczej próbowałem czytać).
A ten tekst który jest nade mną zajmuje zaszczytne drugie miejsce.

Inne sporty
16.05.2021

Nowa era kategorii lekkiej – Charles Oliveira doczekał się pasa UFC

Było pewne, że Bruce Buffer po walce wieczoru krzyknie dziś “and new…”. Pytanie było tylko takie – nowym mistrzem wagi lekkiej UFC zostanie Charles Oliveira czy Michael Chandler? Ostatecznie pas znalazł się na biodrach Brazylijczyka. “Do Bronx” wyszedł z dużych tarapatów w pierwszej rundzie i przez techniczny nokaut pokonał byłego mistrza Bellatora. Ależ to jest […]
16.05.2021
Suche Info
15.05.2021

West Ham powoli żegna się z marzeniami, cały mecz Modera

West Ham zremisował z Brighton 1:1 i powoli musi żegnać się z marzeniami o awansie do Ligi Mistrzów.  Całe spotkanie zagrał Jakub Moder. Jak mu poszło? Przeciętnie. Liczby? 42 kontakty z piłką 82% celność podań jeden wygrany pojedynek na cztery zero wygranych pojedynków na cztery jedenaście strat Jak wygląda tabela po tym meczu? Brighton 1:1 […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Derby Rzymu dla Romy

Faworytem było Lazio, ale wygrała Roma.  Roma i Lazio nie zaliczają najlepszego sezonu, ale Derby della Capitale zawsze mają swój prestiż. Więcej ugrać mogło Lazio, które dalej może dogonić Napoli. Tylko że, niespodziewanie, Lazio skapitulowało. Najpierw Dżeko dośrodkował spod linii końcowej na piąty metr i Mkhitaryan pewnym uderzeniem z powietrza pokonał Reinę, a potem Pedro przedarł […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Media: Po sezonie Zidane odejdzie z Realu

Zinedine Zidane ma odejść z Realu Madryt po sezonie. Najpierw tę informację podał Fernando Burgos z radia Onda Cero, następnie Mario Cortegana z portalu Goal.com, potem potwierdzali to kolejni hiszpańscy dziennikarze, ale jeszcze nic pewnego. Hiszpańskie media poinformowały, że Zidane swoją decyzję miał przekazać piłkarzom przed meczem z Sevillą. Część piłkarzy już zaprzeczyła, ale temat faktycznie […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Epicka walka o mistrzostwo Turcji

Absolutna epicka była ostatnia kolejka w tureckiej Super Lidze. Do samego końca wszystko mogło się zmienić, a mistrzostwo Turcji zdobyć mogły trzy potęgi – Besiktas, Galatasaray i Fenerbahce.  Przed ostatnią kolejką Besiktas i Galatasaray zgromadziły po 81 punktów. Przy założeniu, że oba kluby wygrałyby swój mecz, o losach mistrzostwa miała decydować różnica bramek. Tu Besiktas […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Głupie żarty między Mbappe i Neymarem

Humor szatni jest, nazwijmy to, specyficzny. Niektóre żarty i kawały są śmieszne, inne absurdalne, jeszcze inne kompletnie niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz. Ale generalnie ma to swój klimat. Neymar i Kylian Mbappe, gwiazdy PSG, na przykład postanowili przekomarzać się psikusami z wodą w roli głównej.  Kawał Neymara. Level: podstawówka 1-3. Neymar 💦 Mbappe pic.twitter.com/Kxq2oRIncU — […]
15.05.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Choudhury i Fofana solidaryzują się z Palestyną

Leicester pokonało 1:0 Chelsea w finale FA Cup po pięknym golu Youriego Tielemansa i Lisy mogły zacząć świętować wielki sukces. Bardzo ciekawy i symboliczny sposób celebracji obrała dwójka piłkarzy zwycięzcy FA Cup – Hamza Choudhury i Wesley Fofana. Piłkarze świętowali z flagą Palestyny.  Tu Anglik i Francuz razem. Hamza Choudhury and Wesley Fofana with the […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz odpowiada na absurdalny komentarz. „Rozpęd weź”

Augsburg z Rafałem Gikiewiczem w składzie pokonał Werder Brema i zapewnił sobie utrzymanie w Bundeslidze, a równocześnie Robert Lewandowski strzelił gola Freiburgowi i wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera. Obie historie łączą się zaś za tydzień, kiedy w ostatniej kolejce Bundesligi, Augsburg podejmie Bayern. Z tej okazji Dariusz Kukawski, internauta z Twittera, zaproponował absurdalne rozwiązanie, na […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Cavani uderza w VAR i ideę Superligi

Edinson Cavani, gwiazdor Manchesteru United, w rozmowie z Dos De Punta mocno uderzył w ideę Superligi i w sens istnienia weryfikacji VAR.  Na pierwszy front idzie Superliga, która tym wydaniu i w tej wersji upadła tak szybko i zaskakująco, jak powstała. – Kiedy pojawiał się Superliga, pomyślałem, że to coś niemożliwego, nierealnego. Jeśli zrobili to, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Dwie bramki Artura Sobiecha

Po cichu, właściwie niepostrzeżenie, Artur Sobiech zalicza bardzo przyzwoity sezon w tureckiej Super Lidze. Właśnie strzelił dwie bramki w wygranym 5:1 przez jego Fatih Karagumruk meczu z Denizlisporem i w tej kampanii ma już dziewięć bramek.  Fatih Karagumruk awansował do Super Ligi w poprzednim roku. Wtedy Sobiech przyczynił się do tego sześcioma golami na zapleczu […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz i Gumny z utrzymaniem w Bundeslidze

Rafał Gikiewicz i Robert Gumny zapewnili sobie utrzymanie w Bundeslidze.  Augsburg pokonał Werder Brema 2:0 i przed ostatnią kolejką niemieckiej ekstraklasy jest już pewny utrzymania w elicie. Rafał Gikiewicz i Robert Gumny rozegrali po dziewięćdziesiąt minut. Rzut okiem w statystyki jednego i drugiego. Rafał Gikiewicz: cztery interwencje, jedno odbicie piłki, trzy obrony strzałów z pola […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Najważniejsze osoby w Bayernie o wyczynie Lewego

Oficjalna strona Bayernu Monachium zebrała wypowiedzi najważniejszych osób w klubie na temat Roberta Lewandowskiego, który właśnie wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972 roku. Oto ich najbardziej treściwe fragmenty.  Herbert Hainer: Robert Lewandowski zasługuje na to, żeby pisać wielką historię, tak jak kiedyś zrobił to  Zasługuje na to, by pisać historię, tak jak kiedyś zrobił […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Pawłowski odchodzi z Widzewa „z winy klubu”

Wojciech Pawłowski rozwiązał kontrakt z Widzewem Łódź, o czym poinformował w enigmatycznym wpisie na Twitterze. Drodzy. Nie jestem juz zawodnikiem Widzewa. Formalnie rozwiązałem kontrakt z winy klubu. Obecnie szukam dla siebie nowego miejsca do życia, a za Widzew ściskam kciuki w walce o awans! Póki piłka w grze, jest szansa… Dzięki za wszystko! Wy, kibice, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Thomas Mueller: – Lewy, nie zatrzymuj się!

Przy ilu golach Roberta Lewdowskiego asystował Thomas Mueller? Przy naprawdę, ale to naprawdę wielu, trudno to zliczyć, teraz to też właściwie drugorzędne. Robert Lewandowski wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972, a jego kompan z ataku Bayernu w ładnych słowach postanowił mu pogratulować.  Filmiki z gratulacjami zebrała oficjalna strona Bayernu. Zaczyna się właśnie od Thomasa […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021