post Avatar

Opublikowane 23.04.2020 13:51 przez

Damian Smyk

– Czy telewizja nam wypłaci ostatnią transzę? – pytają kluby Ekstraklasy. Zastrzyk pieniędzy z tytułu praw telewizyjnych jest dziś jednym z najgorętszych tematów w dyskursie o kryzysie spowodowanym pandemią. Ale pewnie niewiele osób pamięta, że z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia osiemnaście lat temu. Wtedy obcięcie wypłat przez Canal+ był potężną falą, która uderzyła m.in. w Widzew Łódź i GKS Katowice. Czy dziś klubom grozi podobny scenariusz?

Jest 2000 rok. Canal+ staje w szranki po wyścig o prawa telewizyjne. Wówczas Ekstraklasy, a właściwie I ligi, nie reprezentowała spółka ligowców, a Polski Związek Piłki Nożnej. Do sezonu 2000/2001 na rynku telewizyjnym trwał lekki rozgardiasz, który trudno dzisiaj wyobrazić sobie kibicowi. Nie mówimy nawet o latach przed rokiem 1995, gdy prawa TV były totalnie nieunormowane. Wyglądało to mniej więcej tak: po 1995 transmitować mecze I ligi mógł Canal+ oraz TVP, a także w mniejszym zakresie firma Go&Gol. Trzy lata od tamtej umowy francuska telewizja przejęła pałeczkę w pokazywaniu piłki nożnej w Polsce, ale nadal nie wyglądało to tak, jak dziś, że Canal+ pokazuje wszystko. Wizja Sport transmitowała domowe mecze Legii, spotkania Wisły Kraków rozgrywane u siebie pokazywano na antenie TVN.

Dopiero w 2000 roku dogadano się na ujednolicenie praw. Kluby przekazały władze nad kontraktem telewizyjnym PZPN-owi, a ten miał ugrać od stacji możliwie jak najwięcej pieniędzy do podziału. Nad sprawą miał czuwać Zbigniew Boniek, wówczas wiceprezes PZPN. Konkurencja na rynku stacji TV, nowy i atrakcyjny produkt, etos „świeżego rozdania” – to wszystko wywindowało cenę za pokazywanie ligi do rekordowych stawek. Wyścig wygrał ostatecznie Canal+, który wyłożył na stół 100 milionów dolarów za pięć lat pokazywania ligi. Przy ówczesnym kursie amerykańskiej waluty wychodziło na to, że Francuzi będą wypłacać polskim klubom co roku około 85 milionów złotych. Umowę te nazywany w mediach „kontraktem stulecia”.

Faktycznie to były spore pieniądze jak na tamte czasy. Liga i PZPN dokonały skoku finansowego. Dwa lata później jechaliśmy na mundial, mieliśmy wielu sponsorów, ci uderzali wręcz do naszych drzwi. Oczywiście zdarzały się wpadki. Mówimy o czasach, gdzie panował jeszcze taki późni dziki kapitalizm i czasami bywało tak, że nadzialiśmy się na firmę-krzak. Canal+ był jednak wiarygodny. Wierzyliśmy, że ta umowa zostanie zrealizowana. Ale później przyszły problemy samej stacji… – wspomina Michał Listkiewicz, ówczesny prezes PZPN.

Po dwóch latach Canal+ popadł bowiem w problemy finansowe. Kłopoty stacji wynikały z trudności w samej centrali, a drogi kontrakt w Polsce był wówczas dla niej kulą u nogi. Polski oddział stacji przynosił wyłącznie straty. Centrala planowała osiągnięcie rentowności w ciągu kilku lat, ale wobec kłopotów z płynnością finansową musiała gdzieś poszukać cięć. Postanowiła znaleźć je w Polsce.

Pierwsza propozycja Canal+ wyglądała tak, że powiedzieli nam „minus 60%, a jak się nie zgodzicie, to my zwijamy interes i tyle nas będziecie widzieli” – mówi nam osoba, która brała udział w tamtych rozmowach.

Mogę to potwierdzić. Canal+ czuł się bardzo mocny i dyktowali warunki – przyznaje Listkiewicz.

Kluby oraz PZPN stanęły pod ścianą. Rozmowy toczyły się późną wiosną, gdy sezon już powoli się kończył. Negocjacje trwały aż do lata. – To był trudny czas. Działaliśmy pod presją czasu, bo nowy sezon zbliżał się wielkimi krokami i jeśli nie dogadalibyśmy się z Canal+, to zostalibyśmy na lodzie. Wyobraża pan sobie, że nagle wszystkie kluby zostają bez tych 80 milionów złotych? Musieliśmy to jakoś ratować. Ponadto istniało ryzyko, że liga nie będzie pokazywana nigdzie. Po prostu nigdzie. Bo nie było na rynku żadnej stacji, która byłaby w stanie zapłacić tyle, co Francuzi – wspomina były prezes PZPN.

Obie strony zasiadły zatem do stołu. Z jednej strony Aurnaud de Villeneuve, dyrektor generalny Canal+ na Polskę, z drugiej Listkiewicz, Zbigniew Koźmiński (wówczas prezes Polskiej Ligi Piłkarskiej, protoplasty Ekstraklasa SA) czy Eugeniusz Kolator (wiceprezes PZPN). Rozpoczęły się rozmowy, które dla niektórych klubów stanowiły o „być albo nie być” na poziomie I ligi. Stanowisko Francuzów było jasne: obcinamy o 60% obecny kontrakt, z 85 milionów płacimy koło 35 milionów. PZPN próbował wytargować obniżkę dużo niższą – na poziomie 20% cięć.

Nie mogliśmy powiedzieć „słuchajcie, nie obcinamy w ogóle, jest ważna umowa, więc ją respektujcie”. Znaliśmy ich stanowisko i oni mówili wprost, że jeśli nie pójdziemy na żadne cięcia, to zostaniemy z niczym – tłumaczy Listkiewicz.

Ostatecznie obie strony dogadały się w połowie swoich propozycji i wypłaty Canal+ przez kolejne trzy lata (do końca umowy w 2005 roku) były obniżone o 40% względem początkowej kwoty. – Z perspektywy czasu pewnie mogliśmy ugrać nieco więcej – słyszymy z obozu polskiego. Francuzi rok i dwa lata później próbowali zresztą obcinać wypłaty jeszcze raz. Najpierw po tym, jak pewnie poczuli się po pierwszych negocjacjach. A później w obliczu zwiększonego podatku VAT na radiowo-telewizyjne. Wtedy jednak PZPN walczył właściwie ramię w ramię z Canal+, by tego podatku nie podwyższać z 7% do 22%. – Podwyższenie podatku sprawi, że będziemy zmuszeni podwyższyć cenę abonamentów. A to spowoduje, że 40% naszych odbiorców odda dekodery, tak wykazują nasze badania. W ten sposób spadną wpływy stacji, a więc trzeba będzie obniżyć koszty. Czyli zmniejszyć wydatki na sport i filmy. Jeśli 22-procentowy VAT wejdzie w życie, najbardziej prawdopodobne byłoby zmniejszenie wydatków na polską ligę piłkarską – mówił na łamach „Gazety Wyborczej” Dominique Lesage, dyrektor Canal+ ds. instytucjonalnych i europejskich.

Wróćmy jednak do konsekwencji redukcji legendarnego „kontraktu stulecia” z 2002 roku. Nominalnie wychodziło na to, że kluby dostały około 50 zamiast 85 milionów złotych. Przy szesnastozespołowej lidze nie powinno to być problemem, natomiast jak pisała „Piłka Nożna” – wiele klubów zapisywało sobie pieniądze z Canal+ w budżecie, a te były zdecydowanie niższe niż obecnie. – Pamiętam takie spotkanie klubów I ligi. Byliśmy tam całym gronem. Jeden z prezesów, nie pamiętam już który, powiedział, że on nie widzi tych cięć, bo za te dwa miliony z przyszłego sezonu miał opłacić zaległości z sezonu poprzedniego. To pokazuje, o jakich czasach mówimy – słyszymy.

Krach na rynku praw telewizyjnych wiązał się jednak z tym, że niektóre kluby musiały zacisnąć pasa. Kontrakty bieżące nie były renegocjowane, ale prezesi pięć razy oglądali każdą złotówkę przed jej wydaniem. Od człowieka pracującego wówczas w Komisji Ligi dowiadujemy się, że mniejsze wpływy z Canal+ były jedną ze składowych, przez które w kłopoty popadł Widzew Łódź czy GKS Katowice.

Dla mnie to było niezrozumiałe. Myślę, że w każdym biznesie trzeba działać tak, by zdywersyfikować przychody. Jeśli kluby polegały wyłącznie na tym, że telewizja zapłaci, a zaniedbywano inne sposoby finansowania budżetu, to przyznam szczerze, że trochę ręce mi opadały. To jest po prostu ryzykowne – mówi Listkiewicz.

Jednocześnie były prezes PZPN jest daleki od porównywania tamtej sytuacji sprzed osiemnastu lat do tej, z którą mamy do czynienia obecnie. – Podobieństwo jest takie, że w obu przypadkach możliwe było obcięcie pewnej części finansowania z telewizji. Ale wtedy piłka grała, były organizowane mecze, kibic płacił za bilet i za kiełbaskę na stadionie. Dzisiaj sytuacja klubów jest zdecydowanie trudniejsza.

Kluby z Ekstraklasy nadal jednak nie dostały klarownego komunikatu ze strony Canal+. Ostatnia transza nie jest wypłacona i nie wiadomo, czy w przypadku niewznowienia rozgrywek zostanie uregulowana. Póki co Francuzi wydali jedynie komunikat wobec Ligue 1 – rodzima liga nie dostanie od telewizji złamanego euro, jeśli liga nie zostanie dokończona. Czy w związku z tym można się domyślać, że w Polsce będzie podobnie? Cóż, nie do końca. Canal+ wobec swojej krajowej ligi ma teraz inne podejście, bo wraz z końcem sezonu wygasa ich wieloletni kontrakt z francuską ekstraklasą. Tymczasem umowa stacji z Ekstraklasą będzie obowiązywała jeszcze w sezonie 2020/21, a niewykluczone, że do kolejnych rozmów też francuski gigant usiądzie, bo liga polska jest najlepiej oglądaną ligą na ich antenie.

W akcję zabezpieczania ostatniej transzy włączyli się nawet politycy, a poseł Zbigniew Giżyński złożył interpelację do minister sportu o projekt zobowiązujący stacje telewizyjne do wypłaty pieniędzy klubom i federacjom. Dziś oczywiście wszystko zmierza ku temu, byśmy faktycznie ligę dograli, ale cały czas pojawia się pytanie „a co z kasą, jeśli dograć się nie uda?”. Oraz „co z kontraktem na przyszły sezon?”.

Skoro telewizja już raz mogła usiąść do stołu i renegocjować z federacją obowiązującą umowę, to dlaczego miałaby nie chcieć zrobić tego po raz kolejny?

fot. FotoPyk

Opublikowane 23.04.2020 13:51 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek
Bartek

Hmmm to nie zabezpieczyli się w żaden sposób za złamanie kontraktu? Żadnego zapisu że w razie zerwania muszą zapłacić np 100 milionów kary? To wygląda w takim przypadku wyjątkowo amatorsko, szczerze pamiętam że coś takiego się działo ale nie zgłębiałem tego aż tak wtedy , teraz mnie z kolei zastanawia jak można podpisać kontrakt i nie zabezpieczyc się przed zerwaniem, kontrakt obowiązuje obie strony, równie dobrze jak liga dostałaby lepsza ofertę od Canalu w trakcie kontraktu też by mogła powiedzieć, albo dajecie nam 60% więcej albo spadajcie

trzyprocent
trzyprocent

Tu można mnożyć teorie spiskowe, np. ktoś dostał w łapę aby podpisać kontrakt bez tej klauzuli, C+ wiedziało, że zapłaci mniej. Chcieli tylko wykosić konkurencję. W ogóle dziwne, ze nikt inny nie dał więcej niz te 35 mln na klub…

Andrzej
Andrzej

Te kluby nie są warte 35 PLN a nie 35 mln.
A za co im mają płacić? Gwiazdy z koziej dupy zarabiają miliony za badziewie. Ukraińcy pojechali do domu to mogą się na budowie zatrudnić do noszenia pustaków bo pewnie nic innego nie ogarną

Maros
Maros

To trochę inna sytuacja. Trudno płacić za coś czego nie ma. Kupili prawa do transmitowania spotkań. A spotkań nie ma i nie wiadomo czy będą.

Bartek
Bartek

Do teraz się nie odnoszę, to artykuł o przeszłości a nie typowo tym co teraz więc po co łączysz ten wątek? A swoją drogą skoro nie chca płacić klubom to w drugą stronę niech nie pobierają abonamentu albo dadzą możliwość rezygnacji z umowy jeśli chcą być tacy szczegółowi, na ten moment canal nic nie traci bo ciągle pobiera kasę.

egzekutor_77
egzekutor_77

Kuźwa, ale na niewypłacenie/renegocjację umowy za mecze Canal+ argument ma zacny – nie ma granka, nie ma sianka.. w drugą stronę nie jest to już takie oczywiste – na nc+ masz kurła 70 różnych kanałów i weź im udowodnij, że dekoder wziąłeś tylko dla piłki nożnej/Ekstraklasy 😛 A jak jeszcze by tam ktoś pomyślał i np. wydaliby oświadczenie: „wszyscy nasi abonenci w ramach rekompensaty za brak wydarzeń sportowych, czy oglądają sport czy nie, otrzymają rabat 5 ziła za 3 ostatnie/nadchodzące miesiące…”, to już w ogóle by pozamiatali i argumentów przeciwko nim nie byłoby żadnych 😛 Te -5zł od łba w tych ciężkich czasach jakoś by przeboleli, a +10 do wizerunku by mieli 😛

Bartek
Bartek

Dokładnie, ale właśnie to jest urok ich urok… Mieliby fajny poldarmowy PRowy sukces, natomiast jeśli będą brać kasę jak biorą, bez wypłat klubom to sporo osób też pierdzielnie ich platforma dla zasady – koledze się umowa kończy i stwierdził że ma ich gdzieś skoro nie mogą obniżyć abonamentu a tv i tak nie ogląda (sorry teraz jest jednak doba treści streamingowych, tv powoli odchodzi w niebyt) to on za chwilę nie będzie im płacić niczego i daruje sobie ligę poza meczem swojego klubu (o ile będzie jeszcze grał bo gość jest z Gdańska) na stadionie. Myślę że wkurzonych kibiców jest sporo w tej sytuacji, a C+ nie robi niczego by zyskać wizerunkowo , pieprzeniem o innych kanałach które k tak często są jakby wymuszone (bo sporo osób brałaby tylko pakiet kanałów sportowych ale sie tak nie da 😉 ) nie jest za dobrym usprawiedliwieniem dla nich

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

To jest towarzystwo wzajemnej adoracji od lat nastawione na czysty zysk i chłodną kalkulację a nie na dobro klienta. Nieprzypadkowo od wielu lat mają zdecydowanie najdroższą ofertę spośród wszystkich telewizji satelitarnych.
Ja na pewno im nie zapomnę sytuacji sprzed kilku lat, gdy stracili kosztem rozpychającego się łokciami i kolanami na naszym rynku Eleven – ligę włoską, hiszpańską, francuską i niemiecką (choć tą bardziej Eurosport) a w zamian w tej samej cenie dali kibicom …. golf i żeglarstwo 😀

Wawrzyn
Wawrzyn

Kryminal to jest nie to czy zaplaca, tylko to co z tymi pieniedzmi dzialo sie do tej pory. Tyle kasy z telewizji co polskie kluby przepalily, to tu liga mistrzow co rok powinna byc. Takie BATE czy kluby czeskie mialy duzo mniej, a osiagnely znacznie wiecej.

Coraz czesciej zastanawiam sie, czy te pieniadze nie powinny byc przekazywane na cele rozwojowe. Stadiony juz mamy, ale nie mamy gdzie trenowac, nie mowiac o akademiach. To tez paradoks.

Bez radykalnych zmian nadal bedziemy zadupiem. A szkoda bo potencjal jest duzy. Obecnie jestesmy 8 liga pod wzgledem wplywow tv w Europie. Przeciez to wcale nie koreluje z poziomem sportowym.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

To tylko pokazuje jak duży jest u nas rynek zbytu (duża liczebność mieszkańców kraju; piłka jako zakorzeniony sport nr 1; wpojony honor i tradycja za wszelką cenę, które nie pozwalają i często zamazują realny poziom) na te wątpliwej jakości boiskowe pokazy.
Gdyby nie on to to już dawno by było zaorane, lub odbywało się na zupełnie innych zasadach jak obecnie.

Weszło
02.07.2020

Cracovio, bądź poważna!

Uwaga, jeśli macie w planach czytać dzisiejszy Przegląd Sportowy w autobusie lub tramwaju, lepiej usiądźcie, żeby się nie przewrócić z wrażenia. U nas taka właśnie reakcja nastąpiła po przeczytaniu doskonałej propozycji Cracovii, którą ujawnił Antoni Bugajski. Klub z Krakowa negocjuje z rzecznikiem dyscyplinarnym PZPN-u, Adamem Gilarskim, wysokość kary za korupcję sprzed kilkunastu lat. Co zaproponowały […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

W przyszłym sezonie – 30 kolejek i ponad 40 milionów mniej dla klubów?

– Najbardziej prawdopodobne jest, że kolejne rozgrywki odbędą się w systemie ESA-30 (bez siedmiu dodatkowych kolejek oraz podziału na grupy mistrzowską i spadkową). Wówczas spokojnie wystarczy terminów, ale będzie mniej meczów, co może oznaczać mniejsze wpływy z tytułu praw telewizyjnych dla całej ligi. Obecny kontrakt zakładający grę w systemie ESA37 gwarantuje klubom w sumie ok. […]
02.07.2020
Inne sporty
02.07.2020

Znamy trasę Tour de Pologne. Krócej, ale intensywnie

Cały peleton czeka na otwarcie kolarskiego sezonu. Czekają też kibice. Ci z Polski mają w tym roku ku temu wyjątkowy powód – pierwszym wyścigiem wieloetapowym w kalendarzu World Touru jest nasza rodzima impreza, co znacznie podnosi jej rangę. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, jaką trasą i na jakich zasadach pojadą kolarze. I choć Tour de Pologne […]
02.07.2020
Weszło
01.07.2020

Z cyklu niebywałe, a jednak: West Ham znów wygrywa z Chelsea!

Jesteś wklejony punktowo w strefę spadkową, przegrywasz właściwie mecz za meczem, twoim trenerem jest David Moyes, raczej niekojarzony w ostatnich latach ze zwycięstwami – a mówiąc uczciwie bardziej mem niż szkoleniowiec. No i jakby tego było mało, przyjeżdża do ciebie Chelsea, chwalona w tym sezonie, walcząca o Ligę Mistrzów, niepokonana od pięciu spotkań. Gdzie szukać […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Grają bez trenera, są w strefie barażowej. Pierwsza liga, styl życia

Osiem meczów – tyle wynosiła jeszcze niedawno passa GKS-u Tychy bez wygranej. Tyszanie byli w rozsypce, od marca prowadził ich dyrektor sportowy, który otwarcie przyznawał, że nie ma na to zajęcie ochoty. Teraz jego rolę przejęli tymczasowi szkoleniowcy, więc na dobrą sprawę GKS od czterech miesięcy nie mają pierwszego trenera. I co? I właśnie dostali […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Mladenović w Legii, czyli kontynuacja rozsądnej polityki transferowej

Stało się to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. Filip Mladenović został piłkarzem Legii Warszawa. Serb nie przedłużył kontraktu z Lechią, bo ta nie była w stanie mu płacić (albo obiecać) tyle, ile chciał piłkarz, a on sam wiedział, że chcieć może dużo. Ma za sobą świetny sezon, jest w trakcie co najmniej dobrego, […]
01.07.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE – GOŚCIEM MACIEJ SAWICKI

01.07.2020
Blogi i felietony
01.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Kluby z niemieckiej Bundesligi. Hiszpańskiej LaLiga. Włoskiej Serie A. Kluby z angielskiej Premier League oraz oczywiście niezawodne kluby węgierskie. Jeśli mielibyśmy w tym gronie wskazać niepasujący element, nie byłoby to szczególnie wielkie wyzwanie. A jednak, mimo tysięcy różnic jest coś, co łączy kluby z lig TOP 4 oraz Węgier. Jest to obecność w europejskich pucharach. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Styl wciąż nędzny, ale są punkty. Ważne zwycięstwo Miedzi Legnica

Najpierw cenny remis z Wartą Poznań, teraz ważne zwycięstwo z Puszczą Niepołomice. O stylu gry Miedzi Legnica trudno mówić w ciepłych słowach, ale solidne punktowanie po rozstaniu z Dominikiem Nowakiem może oznaczać, że zadziałał osławiony efekt nowej miotły i legniczanie pod wodzą Ireneusza Kościelniaka jednak na finiszu sezonu nie wylecą poza miejsca barażowe, zachowując tym […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Awans? A po co to komu! Olimpia stawia na PJS, trener i piłkarze odchodzą z klubu

Olimpia Elbląg właśnie pokonała Pogoń Siedlce 1:0, umacniając się na miejscach barażowych w drugiej lidze. Pokonała ją składem, w którym znalazło się miejsce dla aż sześciu młodzieżowców, w tym dla jednego 16-latka. O ile w większości przypadków powiedzielibyśmy: „wow, kapitalna sprawa, cóż za odwaga”, tak tu ciężko o taką ocenę. Dlaczego? Dlatego, że elblążanie o […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

„Branie czołowych ekstraklasowców może Legii nie wystarczyć na puchary”

Jerzy Podbrożny nie był zachwycony ruchami Aleksandara Vukovicia na początku sezonu, ale dziś przyznaje, że serbski trener się obronił. Czterokrotny mistrz Polski i dwukrotny król strzelców Ekstraklasy komentuje też sprowadzenie Filipa Mladenovicia (które nie jest jeszcze oficjalne, ale coraz bardziej prawdopodobne) i politykę transferową nastawioną na przejmowanie czołowych ligowców, szykowane odejście Michała Karbownika, szanse Legii […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

To już pewne: Wójcicki zagra w Zagłębiu. Znamy szczegóły transferu

Spekulacje o tym, że Jakub Wójcicki trafi do Zagłębia Lubin, ciągnęły się niczym odwiedziny teściowej. Ale według naszych informacji temat jest już zamknięty. Boczny obrońca faktycznie trafi do „Miedziowych”, którzy wygrali walkę o niego z dwoma – a w zasadzie nawet trzema – ligowymi rywalami. Znamy także szczegóły dotyczące tego transferu, który lubinianie ogłoszą zapewne […]
01.07.2020
Weszło Extra
01.07.2020

Ruud van Nistelrooy. Pazerny na gole aż do przesady

Wybitni piłkarze bardzo często mają ego rozdmuchane do granic możliwości. Jest to zresztą charakterystyczne dla wielu znakomitych sportowców. Kto oglądał serial „Ostatni taniec”, ten na pewno doskonale tę prawidłowość rozumie. Problem pojawia się wtedy, gdy wielkie ego jednego zawodnika zaczyna przytłaczać resztę zespołu. Gdy gwiazdor, zamiast ciągnąć kolegów za sobą do sukcesu, podtapia ich ciężarem […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Vuković 2022. Trener Legii przedłuża kontrakt

Największy wygrany tego sezonu? Bardzo możliwe, że Aleksandar Vuković. Doskonale pamiętamy, jaka atmosfera panowała wokół Serba na początku rozgrywek. Powiedzieć, że lud domagał się jego krwi, to nic nie powiedzieć. Dziś Vuković jest na przeciwległym biegunie. I właśnie przedłużył z Legią kontrakt do czerwca 2022 roku. Nic nie zapowiadało sukcesu Beznadziejny styl w eliminacjach do […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Dlaczego ŁKS nie był w stanie oszukać przeznaczenia?

Bajki w świecie literatury kończą się klasycznym „żyli długo i szczęśliwie”, zamykamy książkę, bierzemy następną. W piłce nożnej oczywiście bajki kończą się zdecydowanie bardziej brutalnie. Za każdym wielkim i niespodziewanym sukcesem Leicester City czy Piasta, idzie wielka wyprzedaż ikon tegoż sukcesu. Za każdą piękną baśnią o niespodziewanym utrzymaniu czy nadprogramowym awansie, idzie zazwyczaj drugi sezon. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Leroy Sane, czyli kozak mimo łatki lenia. Czy Bayern robi właśnie deal roku?

– Można założyć, że najlepszym słowem opisującym uczucia Leroya Sane w ciągu ostatnich 18 miesięcy jest „zirytowany” – takimi słowami „The Athletic” opatrzył tekst o tym, dlaczego Niemiec zdecydował się na transfer do Bayernu. Transfer, który wisiał w powietrzu już od roku i który dziś niewielu już zaskakuje. A jednak wciąż jest to ruch, który można określić […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Co wspólnego ma Liverpool z KTS-em Weszło?

Kibicom europejskiej piłki New Balance kojarzy się głównie z Liverpoolem, ewentualnie z FC Porto. Firma sponsoruje też jednak „nieco” mniejsze kluby, jak chociażby KTS Weszło. Nasi dzielni zawodnicy dostali od niej nowy sprzęt – buty Furon v6 i Tekela v3 – który postanowili przetestować. Zachwycony był nim jeden z liderów drużyny – Daniel Ciechański, któremu […]
01.07.2020
Bukmacherka
01.07.2020

Leicester walczy o pozostanie w top 4. Jak wypadnie w meczu z Evertonem?

Leicester City przez długi czas miał prawo czuć się bezpiecznie w strefie dającej kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Po wznowieniu rozgrywek forma „Lisów” jest jednak przeciętna i miejsce w top 4 jest już zagrożone. Dlatego wyjazd do Liverpoolu na mecz z Evertonem urasta do rangi arcyważnego. Jak Leicester poradzi sobie w starciu z ligowym średniakiem? Typujemy […]
01.07.2020