post
Jakub Olkiewicz

Opublikowane 17.04.2020 08:49 przez

Jakub Olkiewicz

W teorii miał wszystko, by stać się ulubieńcem trybun oraz bohaterem kibicowskich przyśpiewek. Zamiast garnituru – koszulka klubowa i sportowe obuwie. Zamiast wygodnej loży – miejsce z kibicami na sektorze gości albo w jednym z okolicznych pubów. Zamiast wykwintnych drinków z palemką – kultowy dla angielskich kibiców napój w kolorze złota. Na wejściu zatrudnienie klubowej legendy, niezłe wyniki sportowe, szereg gestów, które miały pokazać, że Mike Ashley jest Geordie pełną gębą, człowiekiem, pod którego wodzą twierdza Newcastle znów stanie się siedzibą angielskich mistrzów, albo chociaż pucharowiczów. 

Dziś, gdy Ashley ma oddać lejce szejkom, Henry Winter w The Times pisze o odrodzeniu duszy Newcastle.

Jak wiele błędów trzeba popełnić, by doszło do tak kuriozalnej sytuacji, że wejście szejków ma być symbolem odrodzenia duszy? Jak wiele wtop trzeba zaliczyć, by kibice chwytali się jak brzytwy każdej plotki o zainteresowaniu kupnem Newcastle? Wreszcie jak bardzo nieudolnym właścicielem trzeba być, by fani wprost stwierdzili: może teraz odzyskamy wreszcie radość z dopingowania ukochanego klubu?

Lista błędów, kuriozalnych decyzji, zachowań czy wypowiedzi w wykonaniu Ashleya jest długa, bardzo długa. “Geordie Abramowicz”, jak ochrzciły go poprzednie władze Newcastle, nawet nie próbował nawiązać walki z rosyjskim właścicielem Chelsea. To tutaj zresztą zarysowana jest oś całej debaty dotyczącej kondycji Newcastle. To tutaj właśnie ma nastąpić w pierwszej kolejności “odrodzenie duszy Newcastle”.

JAK NEWCASTLE TRACIŁO DUSZĘ?

Najkrócej rzecz ujmując – utratą duszy trzeba nazwać stopniowe przekształcanie klubu sportowego ze swoimi sportowymi marzeniami i ambicjami, w przedsiębiorstwo handlowo-usługowe, w dodatku dość kiepsko zarządzane. Zarzuty wobec Ashleya nie mają bowiem żadnego wielopoziomowego tła, nie ma tam żadnych kruczków, sztuczek i gwiazdek, chodzi o bardzo proste rzeczy: konstruowanie drużyn w oparciu o biznesplany, a nie potrzeby sportowe oraz próbę uczynienia z Newcastle montażowni dla bogatszych klubów.

Ashley mógłby się sprawdzić w miejscu, gdzie najwyższą ambicją jest utrzymanie w Premier League, czasem z roczna przerwą na banicję ligę niżej. Ale przecież Newcastle, klub, który w całej historii przed-Ashleyowej spadł z elity zaledwie cztery razy to zupełnie inny rozmiar garnituru.

Dekada od 1995 do 2005 roku to dwa wicemistrzostwa i jeden brąz, łącznie pięć sezonów w pierwszej piątce ligi, trzy razy faza grupowa Ligi Mistrzów, półfinał i ćwierćfinał Pucharu UEFA. Nie jest to może dorobek stawiający Newcastle w jednym rzędzie z Manchesterem United, Arsenalem i Liverpoolem, ale kurczę – nie jest to też potencjał łatwy do roztrwonienia. Zwłaszcza, że przecież Premier League właśnie przymierzała się do całej serii cywilizacyjnych skoków, którymi miały być rosnące w nieprawdopodobnym tempie kontrakty na sprzedaż praw telewizyjnych. Wystarczyło “jedynie” mądrze inwestować i spokojnie pomnażać majątek.

Ashley przespał jednak moment, gdy w Premier League zaczęły się liczyć wielomilionowe transfery. W naszym starym tekście punktowaliśmy: wniósł do Premier League przyzwyczajenia ze swojej handlowej działalności. Jego firma Sports Direct od zawsze stawiała na niskie marże, nie szła też na zwarcie z żadnym Burberry – wręcz przeciwnie, wykupywała marki w kryzysie, które następnie próbowała odrestaurować. Mądre i chwalebne w biznesie, mądre i chwalebne w pewnych futbolowych okolicznościach – na przykład wówczas, gdy w twojej nazwie znajduje się słowo “Ajax” albo “Benfica”. Ale Premier League to nie Eredivisie. Model biznesowy oparty na tanim kupnie i niewiele droższej sprzedaży nie sprawdza się w najbogatszych rozgrywkach świata, nie trzeba do tego żadnych szczegółowych wyliczeń.

Ujmijmy to tak: Newcastle Mike’a Ashleya dopiero 31 stycznia 2019 roku wydało powyżej 20 milionów euro na pojedynczego piłkarza – i był to ściągnięty za 24 miliony Miguel Almiron. To o tyle dziwne, że transfery tej klasy Sroki przeprowadzały już w XX wieku – gdy ściągnęły w podobnej wadze Alana Shearera, i na krótko przed Ashleyem, gdy prawie 50 baniek poszło na duet Owen-Luque. Tymczasem w epoce, gdy Carrolla sprzedano za 41 milionów, z praw telewizyjnych wyciągano rekordowe stawki, a sam właściciel bywał nazywany Abramowiczem – plaża. Jakieś frytkowe transfery na połatanie składu, ale na pewno nie na walkę o pierwszą piątkę, do której Newcastle aspirowało przez kilkanaście lat pomiędzy powrotem do Premier League a oddaniem klubu w ręce Ashleya.

Co gorsza – ta niemrawość przy budowaniu drużyny była nadrabiana aktywnością przy sprzedaży kolejnych piłkarzy. Najwięcej pretensji kibice Newcastle mieli oczywiście po opchnięciu Cabaye’a – to był moment, gdy zespół wreszcie zaczął się zazębiać, gdy na murawie wreszcie zaczęły się serie zwycięstw. Sprzedaż Francuza do PSG właściwie zakończyła ten etap w życiu Newcastle, a przecież cena nie była wcale wybitnie korzystna dla sprzedającego – 25 milionów euro od paryżan szastających gotówką to właściwie jak promocja.

Generalnie Ashley regularnie dorzucał do tego piecyka nowe drewno. A to WBA przelicytowało Newcastle przy transferze Sturridge’a. A to zabrakło czasu na transfery definitywne, więc w ostatnich godzinach okienka transferowego ludzie Ashleya dopinali wypożyczenia. To wszystko jednak zarzuty na poziomie, nazwijmy to, globalnym. Do nich dochodził bowiem cały szereg maluteńkich wtop, które budowały wizerunek właściciela-nieudacznika.

Kto w 2012 roku zaoferował Alanowi Pardew szalony 8-letni kontrakt z gigantyczną karą za jego wcześniejsze zerwanie? Mike Ashley. Kto dwukrotnie tak podzielił obowiązki między dyrektorem sportowym a trenerem, że obaj byli obrażeni? Mike Ashley. Kto doprowadził do odejścia z klubu ukochanego przez kibiców trenera, Kevina Keegana? Kto doprowadził do odejścia z klubu ukochanego przez kibiców trenera, Rafy Beniteza? Kto miał problem, by dopiąć tak prostą sprawę jak renowacja treningowych boisk?

Właściwie mamy problemy ze wskazaniem jakichś dobrych stron kadencji Ashleya. Kibice z małymi przerwami kłócą się z nim od ponad dekady. Już za kadencji Keegana potrafił na przykład wepchnąć mu do składu gościa wynalezionego na YouTube. Zacytujemy tu oświadczenie, które opublikował Guardian – stało się to po zakończeniu sporu sądowego między byłym menedżerem a klubem, wygranego oczywiście przez Keegana.

„Pan Wise zadzwonił do Pana Keegana i powiedział mu, że znalazł świetnego zawodnika dla klubu, Ignacio Gonzaleza, oraz że powinien go wyszukać. Pan Keegan próbował znaleźć go w Internecie, ale nie potrafił odnaleźć żadnych informacji. Pan Wise powiedział, że był na wypożyczeniu w Monaco, ale po sprawdzeniu detali, Pan Keegan nie był zawodnikiem zachwycony i powiedział Panu Wise’owi, że nie uważa, by zawodnik był dość dobry. Pan Wise powiedział mu później, że powinien zobaczyć go na YouTube, ale okazało się, że filmy były niskiej jakości i nie dawały powodów, by ściągnąć zawodnika do klubu Premier League. Ponadto nikt w klubie nie widział go w grze. Mimo że Pan Keegan jednoznacznie stwierdził w rozmowach nie tylko z Panem Wisem, ale i Panem Ashleyem i Panem Jimenezem, że ma obiekcje co do sprowadzenia Gonzaleza, klub zatrudnił zawodnika kolejnego dnia, 31 sierpnia 2008 roku”.

Nic dziwnego, że ten cyrk dwa razy spadał do Championship, wyrabiając w kilkanaście lat połowę wyniku z wcześniejszego stulecia. Szczytem szczytów było zachowanie wobec Jonasa Gutierreza. Piłkarz Newcastle spędził w klubie 7 lat, zapracował na miano legendy, a jego problemy zdrowotne tylko umocniły sympatię, jaką żywili wobec niego kibice w koszulkach w biało-czarne pasy. Po pokonaniu raka, Gutierrez na początku 2015 roku wyszedł na boisko jako kapitan rezerw. W marcu i kwietniu przebijał się do składu, w ostatnich pięciu kolejkach zagrał komplet 450 minut, wieńcząc ten wyjątkowy dla niego sezon golem i asystą w ostatniej kolejce z West Ham United. Co stało się później? Telefoniczna informacja: nie przedłużamy kontraktu. Potem komunikat na stronie, że dziękujemy za wspólne 7 lat, powodzenia na szlaku.

Gutierrez napisał wówczas na Twitterze: Dwie rzeczy, których nauczyłem się podczas choroby: jak wiele można wsparcia dać piłkarzowi (kibice Newcastle) i jak bardzo można piłkarza zostawić bez pomocy (właściciel Newcastle). 

Rozgoryczenie odrzuconego piłkarza? Nie tylko. Gdy Gutierrez przechodził operację usunięcia jądra, klub w żaden sposób nie wspierał go finansowo, a w międzyczasie… wypożyczył do Norwich, mimo że doskonale znał jego sytuację zdrowotną. Mike Ashley, któremu angielskie tabloidy wypominają przy każdej okazji zwymiotowanie do kominka w jednym z pubów, zyskały materiały na kilkanaście czołówek. A kibice kolejny dowód na to, że tożsamość klubu znajduje się w opozycji do działań właściciela.

 Duch Newcastle nadal tu jest, jest w Strawberry Pub, jest w tweetach Alana Shearera, jest w fanach takich jak Bill Corcoran, obsadzający ban żywności przy Gallowgate, jest w trakcie przedmeczowych spotkań nad Guinnessem na piętrze Tyneside Irish Centre. Jest wszędzie – tłumaczy barwnie Henry Winter, który jednocześnie zauważa, że tego ducha totalnie nie ma w klubie, a sytuacje takie jak z Gutierrezem czy Keeganem zdają się to potwierdzać.

Dlatego gdy Winter twierdzi, że Newcastle straciło duszę, trzeba mu przyklasnąć. Sęk w tym, że nowy właściciel duszę niekoniecznie musi przywrócić.

DLACZEGO SZEJKOWIE TO NIE JEST ODZYSKANIE DUSZY?

Na początku przypomnijmy fragment tekstu Nicholasa McGeehana z Medium, który pisał tak…

Mam pomysł na otwierającą scenę filmu dokumentalnego o Manchesterze City w sezonie 2017/18. Rozpoczyna się od ponurego ostrzeżenia od reportera US TV z 2009 roku: „Przypominamy, że sceny, które za chwilę państwo zobaczą są wyjątkowo brutalne i krwawe”. Potem pojawia się złowieszcza pauza, po której następuje pełna grozy muzyka towarzysząca scenie, w której Szejk Issa bin Zayed Al Nahyan używa poganiacza do bydła na swoim byłym partnerze biznesowym, sprzedawcy zboża, który jest przytrzymywany przez oficera policji gdzieś na pustyni niedaleko Abu Dhabi. Groźna muzyka ustępuje dźwiękowi z trybun Manchesteru City, gdzie kibice pozdrawiają właściciela klubu, Szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana – brata szejka Issy – do melodii kumbaya. „Sheikh Mansour m’lord, Sheikh Mansour” – wrzeszczy tłum, a my obserwujemy jak Issa bije człowieka deską z gwoździem, posypuje jego rany solą, razi go prądem i podpala. Na tym etapie producenci muszą oprzeć się pokusie pokazania jakiejś eleganckiej akcji napędzanej przed Kevina de Bruyne i Davida Silvę. Zamiast tego kamera podąża za szejkiem Issą, który przejeżdża kilkakrotnie po swojej ofierze we własnym Mercedesie SUV, podczas gdy kibice City nadal wychwalają królewską rodzinę Abu Zabi, której pieniądze przyczyniły się do ich sukcesów i miejsca wśród drużyn ze szczytu europejskiego futbolu. 

Dla weteranów walki z bliskowschodnimi fortunami w europejskim futbolu ten upiorny film to niemal kultowy punkt odniesienia w dyskusji: czy na pewno powinienem się cieszyć z tego, że moim klubem rządzą szejkowie. Oczywiście, szejk szejkowi nierówny, to nawet nie jest to samo państwo, jednak już dziś jest jasne, że nowi właściciele Newcastle United to raczej nie będzie kółko różańcowe – i to nie tylko dlatego, że akurat w ich wierze nie ma instytucji modlitwy różańcowej.

Dusza klubu przywrócona? Poprzez wykupienie przez fundusz człowieka z krwią na rękach? – dopytuje Wintera inny ceniony angielski autor, James Montague. I ciągnie na Twitterze. – Przez ostatnią dekadę zajmowałem się naruszeniami praw człowieka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich a także związkami tych ludzi z Manchesterem City. To jest małe piwo w porównaniu z moralnymi wątpliwościami wokół potencjalnych nabywców Newcastle.

O co chodzi? Generalnie Arabia Saudyjska nie ma najlepszej prasy w Europie, więc listę grzechów całego państwa moglibyśmy wymieniać dość długo. Skupmy się jednak na samych inwestorach, bo dość obszernie napisał o nich między innymi Financial Times. Za kupnem ma stać Publiczny Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej, sterowany osobiście przez księcia koronnego Muhammada ibn Salmana, byłego ministra obrony, obecnie faktycznie osoby numer jeden w państwie. O tym jaka jest jego rzeczywista rola w państwie, niech świadczą gratulacje od Donalda Trumpa w dniu jego “awansu” na pierwszego wicepremiera i następcę tronu. Fundusz ma zapewnić 80% środków w transakcji wartej około 300 milionów funtów – resztę ma dopłacić grupa osób, na czele której stoi Amanda Staveley – która kupno Newcastle negocjowała z Ashleyem już dwa lata temu. Wówczas sam Ashley określił spotkania jako “stratę czasu”, ale teraz trzeba przyznać – pani Staveley wraca dużo silniejsza.

Według Financial Times nowym prezesem miałby zostać Yasir Al-Rumayyan, zarządca Funduszu, bliski współpracownik ibn Salmana oraz – ciekawostka – członek rady dyrektorów i dyrektor zarządzający w dość popularnej firmie Uber.

Na ten moment wszystko brzmi dość niewinnie, gorzej gdy zaczynamy się zagłębiać w kwestię postrzegania praw człowieka i przestrzegania zasad, które w naszej części świata wydają się oczywiste. Po pierwsze – zabójstwo Dżamala Chaszukdżiego. Jak zwykle bywa w tego typu sprawach – w pełni niewyjaśnione aż do dzisiaj, więc polegać możemy co najwyżej na ustaleniach dziennikarzy czy wzajemnych oskarżeniach skłóconych ze sobą państw. Z całej palety źródeł w tej sprawie, najbardziej wiarygodne wydają się Washington Post oraz agencja Reutera, zwłaszcza, że ich ustalenia się pokrywają. Według amerykańskich dziennikarzy, CIA przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie i uznała, że dziennikarz Dżamal Chaszukdżi nie tylko został zamordowany przez saudyjskie służby, ale że stało się to za sprawą osobistego polecenia ibn Salmana.

Według Washington Post brat ibn Salmana miał zwabić dziennikarza do ambasady w Stambule, w której Chaszukdżi został uduszony. Jako pierwszy winą “najwyższe szczeble władzy w Arabii Saudyjskiej” obarczał inny znany przyjemniaczek, Recep Erdogan, który mocno zaangażował się w wyjaśnianie sprawy jako “gospodarz”, na którego terenie dokonano zbrodni. Wątpliwości potęgowało zachowanie Arabii Saudyjskiej, która najpierw zaprzeczała, że Chaszukdżi mógł być w ambasadzie, a co dopiero zostać w niej zamordowany. Dopiero później Rijad najpierw przyznał, że doszło do zabójstwa, a potem wytropił 5 winowajców, dla których saudyjska prokuratura zażądała kary śmierci – wyrok w sprawie tej piątki zapadł w grudniu ubiegłego roku, oczywiście sąd przychylił się do wniosku prokuratury.

Sam Muhammad ibn Salman wziął odpowiedzialność za morderstwo, ale nie w sposób, którego życzyliby sobie ludzie oskarżający go o zlecenie zabójstwa. – Biorę odpowiedzialność za to, co się stało, bo stało się to podczas moich rządów. Ale nie wiedziałem o tej operacji. Mamy 20 milionów ludzi, 3 miliony urzędników – tłumaczył dziennikarzom programu “Frontline”.

To nie pierwszy raz, gdy musiał się tłumaczyć. Inną bulwersującą sprawą z władzami Arabii Saudyjskiej w roli głównej były bowiem ustalenia Amnesty International w kwestii torturowanych aktywistek społecznych. Już sam powód ich zatrzymania budzi grozę – śmiały manifestować swój sprzeciw wobec zakazowi prowadzenia pojazdów przez kobiety. Ale to, co działo się z nimi później, to już zwyczajne zbrodnie – w więzieniu miały być podtapiane, rażone prądem czy karane chłostą. Zarzuty wobec Saudyjczyków były o tyle wiarygodne, że za AI poszły również protesty polityków, często ponad podziałami. Najdobitniejszy przykład to troje brytyjskich parlamentarzystów z Partii Konserwatywnej, Partii Pracy oraz Liberalnych Demokratów, którzy oficjalnie uznali za wiarygodne raporty o torturach w Arabii Saudyjskiej i obciążyli winą za te haniebne praktyki władze Rijadu.

Najgłośniejszy przypadek to zresztą Ludżajn al-Hazlul, która kilkukrotnie lądowała w areszcie – raz, gdy przejechała samochodem przez granicę, raz pod zarzutem szpiegostwa. Do dziś nie wiadomo, jaki jest właściwie jest status – od ostatniego porwania i osadzenia w więzieniu jedyne wiadomości w jej temacie to przekładane rozprawy oraz dopływające do Europy doniesienia o torturach.

Co ciekawe – Muhammad ibn Salman i tak uchodzi za człowieka wprowadzającego Arabię Saudyjską w nowy, zdecydowanie bardziej otwarty świat. Choć aktywistki były torturowane w więzieniach – zakaz prowadzenia samochodów przez kobiety ostatecznie zdjęto. Choć Izrael nadal nie został formalnie uznany, ibn Salman jako pierwszy saudyjski polityk tego szczebla uznał, że Żydzi powinni mieć własne państwo. Skonstruował plan “Wizja 2030”, według którego Arabia Saudyjska miała odchodzić od modelu państwa opartego wyłącznie na handlu ropą. Z dzisiejszej perspektywy trudno oceniać, którego jego ruchy były faktycznymi próbami zbliżenia się Rijadu do standardów zachodniego świata, a które tylko pozą na potrzeby propagandy.

Światły polityk, który pcha Arabię Saudyjską w objęcia USA czy Wielkiej Brytanii, a nadgorliwi podopieczni psują mu wizerunek zagrywkami, którymi on sam się brzydzi? A może bezlitosny złoczyńca, który jest w stanie mordować dziennikarzy oraz torturować aktywistów, mimo pompowania setek tysięcy dolarów w swój ugrzeczniony wizerunek budowany w państwach sojuszniczych? Na to pytanie nie jest w stanie odpowiedzieć nikt, ani w USA, ani w Wielkiej Brytanii, a nie bylibyśmy szczególnie zdziwieni, gdyby jedyną osobą na świecie zdolną do udzielenia prawdziwej odpowiedzi był sam Muhammad ibn Salman.

Tym gorzej jednak dla Premier League. Tak się bowiem składa, że ibn Salman będzie musiał przejść przez weryfikację dla właścicieli, która od pewnego czasu stała się wymogiem przy kupnie klubu w tej klasie. – Liga stała się bardzo wrażliwa na tym punkcie – mówi w Financial Times Kieran Maguire z Uniwersytetu w Liverpoolu. – Ale pamiętajmy, że Arabia Saudyjska to duży rynek eksportowy dla Wielkiej Brytanii, a i historycznie oba państwa łączą wieloletnie dobre relacje trwające do dziś. 

Kto wie, czy zakup Newcastle nie ma na celu podreperowania opinii, która w końcówce 2019 roku, w okresie zapadania wyroków w sprawie zamordowania Chaszukdżiego, została mocno nadszarpnięta. O tym jak cudownie można się wygrzać w blasku piłkarskich sław doskonale wiedzą sąsiedzi z Emiratów. Zawsze czujny Montague dopytuje jednak: czy teraz damy zielone światło zakupowi West Hamu przez Kim Dzong Una? Albo pozwolimy Los Zetas złożyć ofertę zakupu Norwich? Dlaczego właściwie wskrzeszenia Bury nie może się podjąć Chamenei?  

Jedno jest pewne – nawet jeśli transakcja dojdzie do skutku, trudno będzie ją nazwać odzyskaniem duszy przez Newcastle.

Z drugiej strony – na brak inwestycji na rynku transferowym, na skąpstwo w stylu Ashleya, kibice Srok już narzekać nie będą mogli. Gorzej, jeśli w ogóle nie będą już mogli na nic nigdy narzekać…

Fot.Newspix

Jakub Olkiewicz

Łodzianin, bałuciorz, kibic Łódzkiego Klubu Sportowego. Od mundialu w Brazylii bloger zapełniający środową stałą rubrykę, jeden z założycieli KTS-u Weszło. Z wykształcenia dumny nauczyciel WF-u, popierający całym sercem akcję "Stop zwolnieniom z WF-u".

Opublikowane 17.04.2020 08:49 przez

Jakub Olkiewicz

Weszło
19.04.2021

Czy Luka Zahović jest problemem Pogoni Szczecin?

Pogoń Szczecin problemów wewnętrznych na finiszu sezonu nie potrzebuje. Walczy o wicemistrzostwo Polski, może nawet z nadzieją, że Legia potknie się tuż przed metą. To nie jest scenariusz nieprawdopodobny. A skoro już mowa o scenariuszach, nie będzie wyciągnięta z kapelusza teoria, że Luka Zahović nie wygląda na integralną część zespołu “Portowców”. Ktoś zaraz powie, że […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Kronika zapowiedzianej śmierci. Zwolnienie Mourinho zaskakuje połowicznie

Jak ma się walić, to niech się wali cały świat. Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy, będziemy się napieprzać. Najpierw Legia remisuje z Cracovią, później ogłaszają powstanie Superligi, a teraz Tottenham zwalnia Jose Mourinho. 11 godzin po tym, jak oficjalnie został jednym z klubów założycielskich nowych rozgrywek.  Pożegnanie się z Portugalczykiem szokuje jednak połowicznie. […]
19.04.2021
Stranieri
19.04.2021

Popisy bramkarzy, Krychowiak i Kownacki z golem i asystą | STRANIERI

Od czasu kontuzji Roberta Lewandowskiego liczba bramek strzelanych przez naszych stranierich trochę spadła, ale kilku kumpli z kadry pomaga nadrabiać straty. Miniony weekend był bardzo udany dla Grzegorza Krychowiaka i Dawida Kownackiego, którzy zaliczyli bramkę i asystę. Poza tym sporo ostatnich podań w wykonaniu Polaków w Serie B i popisy bramkarzy – łapcie raport stranieri! […]
19.04.2021
Prasówka
19.04.2021

PRASA. Do końca kwietnia decyzja w sprawie Świerczoka. Piast pobije rekord?

– Do końca kwietnia Piast Gliwice musi zdecydować, czy wykupi Jakuba Świerczoka z Łudogorca Razgrad. Jeżeli chce to zrobić, musi zapłacić milion euro, czyli ustanowić efektowny transferowy rekord w historii klubu. Świerczok – najlepszy napastnik Piasta i jeden z najlepszych w całej ekstraklasie – w tym sezonie gra tylko na zasadzie wypożyczenia, co i tak […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Superliga i superhajs. Jak ma wyglądać podział pieniędzy w Superlidze?

3,5 miliarda euro mają mieć do podziału kluby założycielskie Superligi. Za sam udział w fazie grupowej przykładowa Barcelona ma zgarnąć 180 milionów euro. Czyli o około 50 milionów euro więcej niż Bayern Monachium za triumf w zeszłorocznej Lidze Mistrzów. O jakich pieniądzach mówimy w kontekście Superligi? Oczywiście na dziś to dopiero plany Superligi i przecieki, […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Superliga – jaki kształt przybiorą rozgrywki?

Na oficjalnych witrynach dwunastu klubów-założycieli pojawiły się wstępny plany rozgrywek Superligi. Jak ma wyglądać ten nowy turniej, pomyślany przez twórców jako zastępstwo dla Ligi Mistrzów? Cóż – nie ma co ukrywać, liga ma być w samym założeniu bardzo mocno zabetonowana. Jak na razie poznaliśmy dwanaście klubów, które zagwarantowały sobie stałe miejsce w Superlidze, ale z […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Kronika zapowiedzianej śmierci. Zwolnienie Mourinho zaskakuje połowicznie

Jak ma się walić, to niech się wali cały świat. Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy, będziemy się napieprzać. Najpierw Legia remisuje z Cracovią, później ogłaszają powstanie Superligi, a teraz Tottenham zwalnia Jose Mourinho. 11 godzin po tym, jak oficjalnie został jednym z klubów założycielskich nowych rozgrywek.  Pożegnanie się z Portugalczykiem szokuje jednak połowicznie. […]
19.04.2021
Anglia
17.04.2021

Tuchel wygrywa w szachy z Guardiolą

Postawmy sprawę jasno – to nie było porywające widowisko. Pierwsze 45 minut zapisało się w naszej pamięci tak trwale, jakby zaraz po gwizdku Mike’a Deana przyszedł Will Smith i błysnął pewnym długopisem. Chelsea i Manchester City grały na przeczekanie, ale da się to wytłumaczyć. Dla obu klubów był to piąty mecz w ciągu dwóch tygodni. […]
17.04.2021
Anglia
16.04.2021

Ostatni taniec Jose Mourinho

Porażka z Dinamo Zagrzeb i eliminacja z Ligi Europy. Siódme miejsce w Premier League i sześć punktów straty do czwartego West Hamu United. Perspektywa bycia wyprzedzonym przez Everton, jeśli The Toffees ograją Tottenham na Goodison Park. I tylko ten Puchar Ligi, i tylko te 30 milionów funtów odszkodowania.  Z jednej strony – sytuacja całkiem komfortowa. […]
16.04.2021
Anglia
13.04.2021

Potrzeba matką wynalazków – nowy napastnik Thomasa Tuchela?

Jeśli Thomas Tuchel miał jakiś problem w Chelsea, to była nim obsada pozycji napastnika. Tammy Abraham właściwie dla Niemca nie istniał, Olivier Giroud był w większości traktowany jako żelazny rezerwowy. Wobec tego Tuchel był “skazany” na Timo Wernera. Wygląda na to, że już nie jest. Chociaż trudno traktować starcie z Crystal Palace jako konkretną próbę […]
13.04.2021
Anglia
08.04.2021

Sezon odchodzący w zapomnienie. Arsenal zmarnował rok?

Wydawało się w pewnym momencie, że Arsenal powoli odnajduje swoje prawdziwe “ja”. Na przełomie lutego i marca wygrał z Leicester City i Tottenhamem, wyrzucił z Ligi Europy Olympiakos. Później jednak został sprowadzony na ziemię i wszystko wróciło do normy. Szarej, ponurej, nudnej, której najbliżej do ostatniego meczu z Liverpoolem. Arsenal w permanentnym kryzysie Chociaż czy […]
08.04.2021
Anglia
06.04.2021

Czy Liverpool ma kłopot z Thiago?

Sobotnie spotkanie Liverpoolu z Arsenalem tylko z pozoru było “zwyczajnym” 3:0. Piąty raz w ciągu osiemnastu lat  Kanonierzy nie byli w stanie oddać trzech strzałów w kierunku bramki przeciwnika. To wynik nobilitujący, oczywiście z perspektywy The Reds. Nie zmienia tego nawet fakt, że aż cztery razy taka posucha spotkała Arsenal za kadencji Mikela Artety.  W […]
06.04.2021
Felietony i blogi
14.04.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

8 spośród 16 klubów Ekstraklasy wykonało już roszady na stołku trenerskim, w I lidze sytuacja jest jeszcze bardziej napięta, bo po kolejnym trzęsieniu ziemi w Widzewie już ponad połowa klubów zdecydowała się na wymianę szkoleniowca w trakcie sezonu 2020/21. Stal Mielec idzie na rekord, bo na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów ma już piątego trenera, którego […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

List ostatniej szansy? O lockdownie piłki juniorskiej i amatorskiej

Prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, Paweł Wojtala, w imieniu wszystkich prezesów wojewódzkich, ale tak naprawdę w imieniu całego środowiska piłkarskiego wysłał list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego. Naszym zdaniem – to list ostatniej szansy. O lockdownie piłki juniorskiej i amatorskiej napisaliśmy sporo, najbardziej aktualny jest tekst z weekendu. Weekendu, podczas którego piłka amatorska tak naprawdę […]
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Puchar Fuksiarza 2021, czyli redakcja Weszło ustawia Ekstraklasę!

Puchar Fuksiarza. Fuks-Cup. Copa Fuksiarzorés de Weszło. Pod różnymi nazwami znany jest nasz wielki turniej, różne przydomki zyskał przez te wszystkie lata. “Uszaty Puchar”, “drugi po PNA”, “liga śmierci”. Tak naprawdę to nie. Puchar nie jest jeszcze szczególnie znany, bo to jego pierwsza edycja, ale jesteśmy pewni, że już wkrótce o udział w tym prestiżowym […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

PowerPlay. Czy to jest TEN sezon Radomiaka?

Hit I ligi z udziałem rozpędzonego Radomiaka, ale i rzut oka na II-ligowe boiska. Wspomnienie chorwackich wakacji, ale i wizyta w mroźnej (no, uchodzącej za mroźną) Danii. W naszym cotygodniowym PowerPlayu jak zwykle szukamy okazji, szukamy ciekawostek oraz przede wszystkim – wysokich kursów na dość egzotyczne mecze. Zapraszamy! Jeśli nie założyliście jeszcze konta w Fuksiarzu, […]
09.04.2021
Felietony i blogi
07.04.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Sport amatorski i dziecięcy zamknięty “tylko na dwa tygodnie” już na pewno nie zostanie wznowiony przed 18 kwietnia. W całej gamie obostrzeń, które rozumiem, albo przynajmniej staram się zrozumieć, ten segment działań rządów nie tylko w Polsce pozostaje dla mnie totalnie niezrozumiały. To jak oddanie walkowera bez jakiejkolwiek próby podjęcia walki. Jak poddanie się bez […]
07.04.2021
Fuksiarz
05.04.2021

West Ham United? Fajny klub do kibicowania!

Moja wielka sympatia do West Hamu United narodziła się jakieś 25 lat temu, gdy zapytałem mojego najlepszego przyjaciela o to, jaki jest jego ulubiony angielski klub. Tata poza zestawem polskich ekip do uwielbiania (ŁKS, Zawisza, GKS Tychy) i nienawidzenia (no w sumie cała reszta) przekazał mi wtedy właśnie West Ham. Dlaczego? Bo tam grał Geoff […]
05.04.2021
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mostostal
mostostal
1 rok temu

Trochę pisane to pod tezę, bardzo tendencyjnie. Jestem kibicem NUFC od bardzo dawna i wiadomo, że chciałbym aby sroki znów były w czubie, grały piękną piłkę i kupowały drogo, ale zdaję też sobie sprawę, że czasy się zmieniły a Newcastle to nie Londyn czy Liverpool przez to odrobinę trudniej o pewne rzeczy. Pisanie o utracie duszy w obecnej piłce, to chyba jakiś żart ze strony redaktora. Na szybko wyłapałem 3 kwiatki:
1.Sprzedaż Cabaye – Kupiony za 5 mln, sprzedany za 25, piłkarz nie chciał wychodzić na treningi/mecze. Dodatkowo z perspektywy czasu można ocenić, że sprzedany w idealnym momencie, już nigdy później nie wniósł się na poziom jaki prezentował w NUFC.
2.8 letni kontrakt Pardew – Może wypadałoby wspomnieć czemu tak długi kontrakt został zaoferowany, hmh? Czyżby dlatego, że typowane na środek tabeli Newcastle zajęło 5 miejsce(po genialnym sezonie) i dosłownie otarło się o LM? Znów z perspektywy czasu można stwierdzić, że 8 letni kontrakt to było przegięcie, ale 5-6 letni byłby całkiem zrozumiały. (Swoją drogą ciekawe, że pisane jest to na portalu który praktycznie zawsze broni trenerów: że na krótkim kontrakcie to nie da się pracować, rozciągać wizji na kilka lat do przodu itp itd., czyżby to była ta hipokryzja?)
3.Newcastle jak na warunki w których funkcjonuje jest dobrze zarządzane zwłaszcza od strony finansowej(jeśli chodzi o wizerunek jest dużo do poprawy, to fakt), co roku klub jest w czubie jeśli chodzi o “koszt jednego punktu”, tzn ile muszą wydać aby zdobyć 1 punkt w lidze. Również kontrakty piłkarzy nie zjadają całego budżetu i są utrzymane na “zdrowym” poziomie. I tutaj dochodzimy do pytania, co autor nazywa dobrym zarządzaniem, czy wyrzucanie hajsu na potęgę bo tak trzeba ? Czy np takie City jest super? (gdzie o wałkach i nielegalnej kroplówce z emiratów dowiemy się za X lat ?) Wydaje mi się, że to właśnie takie kluby jak Soton, NUFC, Burnley czy Bournemouth, są dobrze zarządzane…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  mostostal

Odnoszę podobne wrażenie. To że reszta Anglii w większości uczestniczy w takim “wyścigu szczurów” nie znaczy, że każdy tak ma robić. Wolę kluby mające bardziej przemyślane i racjonalnie zbilansowane wydatki.

Bukmacherolog
Bukmacherolog
1 rok temu

Zapomnieliscie ze tam niezle lody krecili po transferach a policja przeszukiwala papiery co okienko transferowe. Na swoje wyszli

Poza tym jesli wlasciciel Nottingham czyli niejaki Marinakis przeszedl testy dla wlascicieli to nawet Lucyfer przejdzie

tolep
tolep (@tolep)
1 rok temu

To jest komercyjne przedsiębiorstwo z branzy show businessu, a nie żaden klub. Innymi słowy, sport zawodowy.

Bełkot o “duszy” i takie tam podobne jest śmieszny.

Oczywiście, w przypadku tej gałezi rozrywki, relacj brand-klienci jest specyficzna, choćby z uwagi na to że w naturalny sposób lokalna geograficznie, ale “fani Newcastle” to nic innego niż “fani Apple” albo “Marvella” co do zasady.

Ujek
Ujek
1 rok temu

Ta, weszlo to ma dusze? Pge, czy inne mostostale. Firma jak kazda inna, nastawiona na zysk. Autor tez ma dusze, ale wazniejsza wierszowka. Taki swiat. Kto kogo chce oszukac?

Suche Info
19.04.2021

FIFPRO o Superlidze. “Konieczna współpraca”

Kolejne stanowiska różnych istotnych podmiotów pojawiają się w sieci, tym razem głos zabrała FIFPRO, a więc podmiot reprezentujący piłkarzy. W oświadczeniu czytamy: “Ta decyzja zostawia piłkarzy i związki piłkarzy w poszczególnych krajach z wieloma pytaniami o wpływ tego ruchu na futbol, ale także na ich kariery. Futbol jest zbudowany na unikalnym społecznym i kulturowym dziedzictwie, […]
19.04.2021
Na zapleczu
19.04.2021

Nie tylko korupcja. Barwna historia HEKO Czermno

Promowanie miasta poprzez sport. Jeśli kiedyś w jakiejś dyskusji ktoś spróbuje was zagiąć pytaniem: “czy kluby piłkarskie mogą cokolwiek wypromować?”, odpowiedzcie: a kto słyszałby o Czermnie, gdyby nie HEKO? Chyba nikt. Bo o miejscowości, która według Wikipedii dekadę temu liczyła zaledwie 657 mieszkańców, głośniej zrobiło się tylko w ubiegłym roku, kiedy miejscowy proboszcz postanowił objawić […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Wymowny wpis Klicha. “Piłka stworzona przez biednych, skradziona przez bogatych”

Niewielu polskich piłkarzy wypowiada się na temat Superligi, bo też cóż – niewielu ona dotyczy. Ciekawiłoby nas zdanie Roberta Lewandowskiego, ale pewnie go nie usłyszymy. Musi więc na razie wystarczyć wpis Mateusza Klicha. Klichowi Superliga raczej nie grozi, natomiast w Anglii temat Superligi jest dzisiaj naprawdę tematem numer jeden. Sześć zbuntowanych klubów, reakcja Borisa Johnsona, […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Shearer: – Kluby Superligi chcą mieć ciastko i zjeść ciastko

Świat piłki bardzo mocno reaguje na decyzję o ogłoszeniu Superligi. Szczególnie w Anglii pojawia się sporo mocnych głosów ze strony byłych piłkarzy. Nie inaczej jest z legendą tamtejszego futbolu, Alanem Shearerem. Shearer, wieloletni reprezentant Anglii, superstrzelec między innymi Blackburn i Newcastle zagrzmiał: – Tych dwanaście klubów zrzuciło bombę na świat piłki nożnej. Premier League powinna […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Orban przeciwny Superlidze. “Najbogatsi nie mogą monopolizować piłki nożnej”

Viktor Orban to nie tylko prominentny polityk, ale też wielki fan futbolu. Dlatego nie dziwi, że i on zabrał głos w temacie powstającej Superligi.  Viktor Orban to o tyle istotny przykład, że dla niego węgierska piłka miała być jednym z kół zamachowych promocji Węgier. To odgórny plan, by poprzez piłkę nożną budować część dumy węgierskiej, […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Oficjalne stanowisko La Liga w temacie Superligi

La Liga wydała swoje stanowisko w temacie Superligi. Można się spodziewać krytyki pomysłu, pytanie: czy padają jakieś konkretne groźby wobec tych klubów? W oświadczeniu czytamy: “La Liga mocno sprzeciwia się propozycji europejskich rozgrywek dla elity, która atakuje pryncypia otwartej rywalizacji piłkarskiej, która sięga najgłębszych części europejskiego ekosystemu piłkarskiego”. Innymi słowy La Liga pokazuje: no tak, […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Czy Luka Zahović jest problemem Pogoni Szczecin?

Pogoń Szczecin problemów wewnętrznych na finiszu sezonu nie potrzebuje. Walczy o wicemistrzostwo Polski, może nawet z nadzieją, że Legia potknie się tuż przed metą. To nie jest scenariusz nieprawdopodobny. A skoro już mowa o scenariuszach, nie będzie wyciągnięta z kapelusza teoria, że Luka Zahović nie wygląda na integralną część zespołu “Portowców”. Ktoś zaraz powie, że […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

List do UEFA i FIFA. Superliga chce paktować

Według informacji, do jakich dotarła angielska prasa, Superliga jednak nie chce iść na zderzenie czołowe z FIFA i UEFA. Chciałby znaleźć sobie miejsce w ramach istniejących rozgrywek. Według informacji The Mirror, SuperLiga chce znaleźć płaszczyznę porozumienia z FIFA i UEFA. Czytamy o: – Koopoeracji i wsparciu dla nowych rozgrywek – Zmieszczeniu go w futbolowym ekosystemie […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Kronika zapowiedzianej śmierci. Zwolnienie Mourinho zaskakuje połowicznie

Jak ma się walić, to niech się wali cały świat. Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy, będziemy się napieprzać. Najpierw Legia remisuje z Cracovią, później ogłaszają powstanie Superligi, a teraz Tottenham zwalnia Jose Mourinho. 11 godzin po tym, jak oficjalnie został jednym z klubów założycielskich nowych rozgrywek.  Pożegnanie się z Portugalczykiem szokuje jednak połowicznie. […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Reforma Ligi Mistrzów od 2024 roku

Dzień ogłaszania gruntownych zmian. Obok powstania Superligi, Liga Mistrzów ma w środę ogłosić szczegóły tych rozgrywek po reformie. Do informacji dotarł portal Meczyki.pl i ich dziennikarz: Tomasz Włodarczyk. Najważniejsze zmiany: – Liga Mistrzów będzie liczyć sobie 36 zespołów – WSZYSTKIE RYWALIZUJĄ W JEDNEJ GRUPIE – Grają dziesięć meczów w fazie ligowej – Drużyny dzielone na […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Groźby UEFA wobec klubów Superligi bezprawne?

Jedną z armat, jakie UEFA wytoczyły w kierunku Superligi, był zakaz gry piłkarzy tych klubów w rozgrywkach UEFA i FIFA (na razie te podmioty mówią jednym głosem). To o tyle istotne, że mówimy przecież o reprezentacjach. Możemy sobie wyobrazić głosy w niektórych krajach, gdy piłkarze z Superligi nie przyjeżdżają na kadrę. To byłaby już konkretna […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Borussia Dortmund nie dołączy do Superligi

Hans-Joachim Watzke potwierdził dzisiaj oficjalnie, że Borussia Dortmund dostała zaproszenie do Superligi, ale je odrzuciła. Tak czy siak, pokazuje to konkretne, intensywne rozmowy zakulisowe, które toczą się w tym momencie. Sytuacja jest dynamiczna, bo bardzo różne pogłoski słyszało się już choćby o RB Lipsk. Wcześniej mieli dołączyć, według najnowszych doniesień – niekoniecznie. Borussia natomiast uargumentowała […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Mourinho zwolniony z Tottenhamu!

Jose Mourinho został zwolniony z Tottenhamu. To już kolejna trenerska porażka The Special One. Chyba w tym momencie wypada na dobre z grona trenerów, którzy mogą obejmować kluby marzące o ścisłym europejskim topie. Gdzieś teraz Jose będzie szukał miejsca, gdzie może się odbić. Albo, kto wie, reprezentacja? Mourinho pracował w klubie od 20 listopada 2019 […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Giełda przemówiła. Od ogłoszenia Superligi akcje Juve idą w górę

Nie miejmy złudzeń: w całym zamieszaniu wokół Superligi chodzi tylko o to, by wycisnąć z futbolu jak najwięcej pieniędzy. To pieniądze ostatecznie przeważą szalę w jedną lub drugą stronę. Czego by nie ciskano w ucieczkowiczów, to jeśli oni na tym dobrze zarobią, będą w stanie to znieść. Będą w stanie zapłacić piłkarzom więcej, będą w […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Ed Woodward opuścił UEFA i ECA

Długo myśleliśmy, że to będzie machanie szabelką, przeciąganie liny i tym podobne. Ale kolejne ruchy wokół Superligi pokazują, że jest w tym konsekwencja. Dzisiaj pokazał ją Ed Woodward. Ed Woodward jest wiceprezesem Manchesteru United, a do wczoraj miał też funkcję w UEFA i w ECA. Teraz zrezygnował z tamtych funkcji, ewidentnie chcąc skupić się na […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Superliga już z poważnym wsparciem finansowym?

Wiadomo o co chodzi w Superlidze: o finanse. Zarówno jednym, jak i drugim, tak UEFA, jak i klubom. Kto chce, niech wierzy. To jest ostateczny, najważniejszy czynnik, który może przeważyć szalę, od tego się zaczęło, na tym się skończy. W tym kontekście pojawiła się ważna, a trochę przeoczana informacja. Otóż Reuters, źródło, którego nie wypada […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Bayern też w Superlidze?! Kolejne kluby dołączają

Superliga ma sobie liczyć dwadzieścia zespołów, wśród założycieli mamy dwanaście drużyn. Nie było wśród nich drużyn francuskich i niemieckich, ale dziś, według pogłosek, to się zmienia. Pierwszy informację podał dziennikarz Nicolo Shira. Swój akces do rozgrywek zgłosiły Bayern, RB Lipsk oraz Porto. Meanwhile another three european clubs as #BayernMunich, #Leipzig and #Porto could enter into […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Byli piłkarze krytykują Superligę

Komentarze po otwarciu Superligi są bardzo różne. Wiele osób jest ciekawych, ale też jednak wśród byłych piłkarzy przede wszystkim napotykamy słowa krytyki. Do tego dołączył Bacary Sagna. Sagna, były piłkarz Arsenalu i Manchesteru City, znający doskonale futbol na szczytach, napisał na Twitterze: – OK. Myślę, że jeśli to wejdzie w życie, przestanę go oglądać. Wtedy […]
19.04.2021