post Avatar

Opublikowane 10.04.2020 13:27 przez

redakcja

Powrót futbolu w maju wydaje się być w tym momencie pomysłem z gatunku science – fiction. Okazuje się jednak, że nie dla każdego. W Niemczech kluby już od kilku dni trenują na swoich obiektach i powoli zaczynają wracać do normalności. Jednym z zawodników, którzy mogą skorzystać na tej sytuacji jest obrońca VfB Stuttgart Marcin Kamiński. 28-latek wraca po długiej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych i chce odbudować formę oraz przypomnieć się selekcjonerowi przed przyszłorocznymi mistrzostwami Europy. Zapraszamy na rozmowę!

Jak wygląda teraz sytuacja za naszą zachodnią granicą?

Życie na pewno w pewnym momencie się zatrzymało, ale dosyć długo restauracje czy centra handlowe były tutaj otwarte. Nawet jak zaczęło się robić głośno o pandemii, to wszystko toczyło się spokojnie swoim torem. Nie było takich ostrych reakcji, jak w Polsce czy innych krajach. Trochę byłem tym zdziwiony, ale później obostrzenia już się pojawiły. Widać po Niemcach, że raczej ich przestrzegają i siedzą w domach.

Obostrzenia wyglądają podobnie jak w Polsce?

Tak. Wszystko jest pozamykane poza sklepami z żywnością, aptekami czy drogeriami. Pogoda zrobiła się jednak ładniejsza i trochę więcej ludzi wychodzi na spacery. W Niemczech przy zachowaniu odpowiednich zasad ostrożności jest to jednak zalecane. Parki są pootwierane, ale są zakazy zgromadzeń. Możesz wyjść tylko w 2 osoby, chyba że sytuacja dotyczy członków rodziny.

Od kiedy trenujecie?

Od wtorku. Mieliśmy zacząć już w poniedziałek, ale były jeszcze jakieś problemy z dokumentami. Chodziło o to, aby nasz land wydał pozwolenie na pracę na boisku. Najpierw była mowa o grupach 2-osobowych, ale skończyło się na 5-osobowych.

Zaczęło się to od testów?

Nie, testów na koronawirusa nie mieliśmy. Codziennie jak przychodzimy do klubu jest nam natomiast mierzona temperatura.Wszyscy są jednak na razie zdrowi. Przez trzy tygodnie, kiedy nie było nas w klubie, byliśmy w stałym kontakcie z lekarzami. Nikt żadnych objawów nie zgłaszał.

Wychodziłeś z domu czy kompletna izolacja?

Tylko do sklepu i na bieganie. Mam 1,5-letnią córkę, dlatego też nie chcieliśmy nigdzie z żoną wychodzić, aby nie kusić losu i przy okazji spędzić trochę więcej czasu razem. Mała naprawdę jest wulkanem energii i zapewnia dużo zajęć na co dzień, więc w domu na pewno się nie nudziłem.

Jak te treningi wyglądają?

Jesteśmy podzieleni na 5-osobowe grupy. Każda grupa przychodzi na daną godzinę i spotyka się w dużej szatni, więc odległości między nami są spore. Chodzimy też po wyznaczonych ciągach komunikacyjnych. Przyjeżdżamy już przebrani do klubu, więc tylko zakładamy buty i wychodzimy na trening. Boisko jest podzielone na cztery części i na każdej z nich ćwiczymy po pół godziny. Później na poprzednią część wchodzi następna grupa, więc tylko widzimy się z daleka i machniemy sobie na powitanie. Na pierwszej stacji zaczyna się od rozgrzewki z trenerem przygotowania fizycznego polegającej głównie na rozciąganiu i pobudzeniu ciała. Później przechodzimy na drugą część, wykonujemy różnego rodzaju podania i na kolejnych stacjach następne ćwiczenia.Cały trening zamyka się mniej więcej w dwóch godzinach. Później wracam do domu i biorę prysznic. Mamy również przygotowany drugi komplet stroju, tak żeby jeden można było wyprać, a na drugi dzień przychodzisz w tym świeżym.

Piłka czasem nie odskoczy gdzieś na bok i odległości nie są już zachowane?

Wiadomo, że tak, ale staramy się wszystkiego przestrzegać. Są momenty, że jesteś obok kogoś, ale to ułamek sekundy. Nie jest tak, że zatrzymujemy się blisko siebie i rozmawiamy. Pamiętajmy, że na naszych treningach też są fotoreporterzy i robią różne zdjęcia. Nikt nie chce mieć żadnych nieprzyjemności, a w Niemczech już była taka sytuacja. Na jednym z treningów w Wolfsburgu zauważono, że nie przestrzegali tych wszystkich zaleceń i zrobiła się delikatna afera.

Dominuje u was w zespole radość z powrotu do treningów czy jest trochę obaw? Ktoś mógłby pomyśleć, że to może być za szybko.

Zdecydowanie radość. Każdy chroni siebie i swoich bliskich, ale trzeba jakoś starać się w miarę normalnie żyć. Gdy pójdziesz do sklepu po bułki,też nie unikniesz przecież zupełnie kontaktu z drugą osobą. Czas treningów indywidualnych był oczekiwaniem na to, co stało się we wtorek. Co tydzień, gdy dostawaliśmy rozpiski, każdy miał nadzieję, że może już teraz uda się wrócić. Osobiście poczułem ulgę, że mogę zająć się tym, co kocham. Jesteśmy przecież w takiej fazie sezonu, gdy są mecze. Można wykonywać trening biegowy i to jest normalne, ale tęsknota była ogromna.

W klubie nastawiają się na to, że odległości między wami będą się zmniejszać? Im bliżej ligi, tym trudniej jest zaplanować treningi w grupach, bo przecież w ten sposób nie da się zrobić odprawy taktycznej czy ćwiczyć schematów rozegrania.

Jasne, że tak. W tej chwili trenujemy w taki sposób, na jaki pozwala nam prawo. Prawdopodobnie z tygodnia na tydzień będzie się to zmieniało. Może po niedzieli czekają nas już treningi w większych grupach. Na pewno finalnym momentem będzie powrót do zajęć z całym zespołem. Do tego potrzebne jest jednak zniesienie ograniczeń odnośnie do kontaktu czy zbliżania się. Sami czekamy na informację i musimy być przygotowani na każdą ewentualność.

Kiedy liga może wrócić?

W ostatnim tygodniu głośno zaczęło się mówić o tym, że władze chcą, abyśmy w maju wrócili do grania. Pojawiają się różne terminy – na przykład drugi albo trzeci weekend tego miesiąca. Wszyscy spoglądają w tym kierunku i na to się nastawiają. Patrząc też na to, jak wcześnie wróciliśmy do treningów, to rzeczywiście wydaje się, że mamy czas na przygotowanie.

Skąd takie szybkie działanie u Niemców?

 Może chodzi o ten słynny niemiecki porządek. To taki naród, który lubi mieć wszystko poukładane. Nikt chyba od początku nie myślał na poważnie o jakimkolwiek anulowaniu czy przedwczesnym zakończeniu rozgrywek. Patrząc też na sytuację finansową, to głośno mówiło się nawet o kilkunastu klubach w Bundeslidze i 2. Bundeslidze, które mogą mieć poważne problemy.

Wspomniałeś o finansach. Podjęto w klubie decyzje odnośnie do cięcia zarobków piłkarzy?

Tak. Będziemy mieli obniżone wynagrodzenie przez najbliższe trzy miesiące, czyli w kwietniu, maju i czerwcu. Władze nie postawiły nas pod ścianą i było jasno powiedziane, że nie każdy musi się na to zgodzić. Na każdy mecz przychodziło jednak około 50 000 kibiców, więc z tego tytułu też ponosimy przecież ogromne straty. Wszyscy rozumiemy sytuację, nikt się nie wyłamał i chcemy wspierać klub. Tym bardziej, że ludzie z zarządu też zachowali się fair. Otrzymaliśmy informację o dokładnych stratach, które klub może ponieść w zależności od różnych scenariuszy wznowienia bądź anulowania ligi. Porozmawialiśmy i szybko udało wypracować się wspólny model działania.

Możesz zdradzić, jak procentowo to wygląda?

Mogę powiedzieć, że nie jest to 10%.

50%?

Mniej.

To spotkajmy się w połowie drogi, podejrzewam, że pewnie koło 30%.

Możliwe (śmiech).

Jesteś w niezwykle trudnej sytuacji. Niemal cały sezon straciłeś przez kontuzję, a kiedy już wróciłeś do kadry meczowej to pojawił się nieprzyjaciel z dalekich Chin.

Rzeczywiście zdążyłem poczuć trochę tej adrenaliny, bo zupełnie inaczej przeżywa się mecz z ławki rezerwowych niż z trybun. Rozmawiałem z trenerem i wiedziałem, że nie da mi zagrać od razu przez 90 minut. To bardziej miało się odbywać stopniowo, ale cóż ja mogę poradzić. Wszystko się zatrzymało. Przynajmniej, jeśli wrócimy do grania, to nikt nie będzie już na mnie patrzył, jak na zawodnika po kontuzji. Będę normalnie brany pod uwagę do składu.

Po zerwanych więzadłach nie ma już śladu?

Zdecydowanie. Miałem już sporo stykowych sytuacji na treningach i kolano zapracowało w różnych kierunkach. Nawet jeśli była blokada psychiczna, to pojedynki na zajęciach pozwoliły mi ją zdjąć. Czasem, gdy miałem przeprost albo pełne zgięcie odczuwałem pewien dyskomfort, ale nawet kiedy nie było to do końca naturalne – wiedziałem, że wszystko jest w porządku.

Na treningach Mario Gomez daje czasami popalić?

Na pewno to jeden z najlepszych napastników, przeciwko którym grałem w karierze. Mimo swoich lat na karku nadal ma świetne wykończenie i opanowanie pod bramką. Świetnie porusza się po boisku. Najtrudniej jest przy dośrodkowaniach, bo zawsze potrafi znaleźć sobie pół metra wolnej przestrzeni i uderzyć na bramkę. Dobrze go mieć w swoim zespole, bo rok temu grałem przeciwko niemu w barwach Fortuny Dusseldorf i łatwo nie było.

Wspominałeś o problemach Stuttgartu w związku z brakiem przychodów z dnia meczowego. Trzeba się nastawić w klubie na ciężki okres?

Może gdybyśmy nie zgodzili się na obniżki pensji, sytuacja byłaby trudniejsza. Jeśli chodzi o te kluby, o których mówiło się, że mogą teraz nawet upaść, to Stuttgart na pewno się do nich nie zalicza. Nikt nie mówi, że jeśli nie wrócimy do grania w ciągu 2-3 miesięcy, to będzie katastrofa. Kluby w Niemczech żyją jednak z kasy z praw telewizyjnych czy od kibiców, dlatego trudno być zadowolonym z obecnego stanu rzeczy.

Gdy dowiedziałeś się o przełożeniu EURO na przyszły rok, pomyślałeś choć przez chwilę, że to dla ciebie szansa?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie. Na pewno zmiana tego terminu może mi pomóc. Nikt tego nie przewidział, ale nie pozostaje nic innego, jak wrócić do grania i zasuwać.

Jesteś w kontakcie z trenerem Brzęczkiem?

Rozmawiałem z nim w marcu – tydzień po meczu, gdy usiadłem na ławce. Zadzwonił do mnie i pytał o sytuację. Czuje więc, że jestem w kręgu zainteresowań.

Reprezentacja to dla ciebie trudny temat? Do tej pory nadal czekasz na pierwszy mecz o punkty z orzełkiem na piersi.

Nie. Wiadomo, że każdy ma swoje ambicje i chciałby grać, ale różne są decyzje selekcjonerów.

Brak wyjazdu na mundial w ostatniej chwili długo odchorowywałeś? Byłeś już nawet na oficjalnym zdjęciu kadry i miałeś zastąpić Kamila Glika.

Na pewno było to trudne przeżycie. Mam również na myśli to, co czuła moja rodzina. Cały czas dzwonili i pytali mnie, jaka jest sytuacja. Każdy chciał wiedzieć, a ja sam musiałem czekać. Dostałem zapewnienia od sztabu, że sprawa jest już raczej zamknięta i szykowałem się do wyjazdu na mundial. Musiałem być przygotowany. Z dnia na dzień sytuacja się jednak zmieniała i okazało się, że Kamil wyzdrowiał.

Jak możesz porównać Jerzego Brzęczka do Adama Nawałki?

Teraz przynajmniej autokar może cofać (śmiech). Trudno jest oceniać trenerów i mówić, który jest lepszy. Mogę powiedzieć, że u trenera Brzęczka skupialiśmy się bardziej na próbach rozegrania piłki od tyłu. Poświęcaliśmy dużo czasu, żeby piłka chodziła płynnie i myślę, że tutaj gra reprezentacji mocno się poprawiła. Trener Nawałka natomiast zwracał dużą uwagę na nasze ustawienie taktyczne i chciał, abyśmy potrafili się dobrze zabezpieczyć. Styl pracy był na pewno różny, ale to są kwestie bardzo indywidualne.

Rozmawiał WOJCIECH PIELA

 

Opublikowane 10.04.2020 13:27 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kikkhull
Kikkhull

Ale jest parcie na kasę

tolep
tolep

Przede wszystkim to nie było dobrego powodu by ligę przerywać.

Weszło
12.08.2020

Wisła podtrzymuje tradycję i bierze napastnika, który nie strzela goli

Cillian Sheridan, Grzegorz Kuświk, Karol Angielski, Oskar Zawada, Kamil Biliński, Mateusz Piątkowski, Mikołaj Lebedyński. To nie wyliczanka spod znaku „wymień niepasujący element”, bo tu wszystkie elementy pasują. Wspólny mianownik tych siedmiu piłkarzy? Grali w Wiśle Płock i strzelali niewiele goli. W ciągu trzech sezonów zdobyli łącznie 22 bramki. Tak, tak – siedmiu gości, trzy sezony, […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Ronaldinho, Weah, Jay-Jay Okocha. Kozacy PSG sprzed ery szejków

Napędzane kasą szejków Paris Saint-Germain nie jest najbardziej lubianą ekipą w Europie. Owszem, mają takich grajków, że potrafią zachwycić, ale choćby przy okazji dzisiejszego meczu z Atalantą wydaje nam się, że zdecydowanie więcej osób trzyma kciuki za niespodziankę, za awans dzielnej włoskiej bandy. PSG wypomina się kolejne wpadki i nazywa królami własnego podwórka. Ale przed […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Sezon prawie idealny. Na co jeszcze stać Atalantę?

– Jeśli wygramy Ligę Mistrzów, zrobię naszym kibicom pizzę. Nie jedną, a tysiąc! – zapowiedział Gian Piero Gasperini przed decydującym turniejem w Lizbonie. Ostatni włoski przedstawiciel na najważniejszej scenie na Starym Kontynencie nie cofnie się przed niczym. Atalanta Bergamo ma za sobą sezon prawie idealny – oczywiście jak na swoje możliwości. Miażdżyła kolejnych rywali. Zdobyła […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Koronawirus w Barcelonie. Mecz z Bayernem niezagrożony

Przedwczoraj dwa zarażenia w Atletico Madryt, wczoraj osoba mająca dostęp do centrum treningowego PSG, dziś piłkarz FC Barcelony. Tak, także i w „Dumie Katalonii” jeden z zawodników usłyszał, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Uspokajamy – prawdopodobnie nie będzie to miało jednak żadnego wpływu na piątkowe spotkanie z Bayernem. Mecz w tej chwili nie […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Niezgoda wygrywa turniej w izolacji

Pamiętacie pomysł Rakowa Częstochowa, który zaproponował dokończenie ligi w izolacji? Sceptycy twierdzili, że w Częstochowie upadli na głowę. Ci z nieco większą wyobraźnią myśleli: może i ciekawa idea, ale niemożliwa. Otóż możliwa. Zrealizowano ją w MLS. Z komplikacjami, ale zrealizowano. Dzięki temu Jarosław Niezgoda sięgnął po swoje pierwsze trofeum za oceanem.  Dziś w nocy Polak […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020