post Avatar

Opublikowane 26.02.2020 17:00 przez

Koronawirus albo już w Polsce jest, albo za moment będzie. Niestety, prawdopodobnie nie poradzimy sobie z tym nieoczekiwanym zagrożeniem lepiej niż inne państwa, więc media będą na bieżąco aktualizowały liczbę ofiar, wytyczały specjalne mapy zachorowań oraz najmocniej zagrożone epidemią regiony Polski. Daleki jestem od lekceważenia zagrożeń, ale jednocześnie przerażające jest dla mnie bardzo wybiórcze stosowanie elementu paniki. 

Na początek może dlaczego się boję i uważam, że wszyscy bać się powinniśmy. Wbrew temu, co piszą najbardziej wyluzowani spośród publicystów – to nie jest wcale „taka trochę gorsza grypa”. Jak podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wśród chorych na grypę sezonową śmierć ponosi od 0,1 do 0,5 procenta pośród wszystkich chorujących, przy czym ponad 90% to osoby starsze. Niestety, odkąd moja żona pracuje z seniorami jako psycholog, słyszę o tym z pierwszej ręki. Gdy przychodzi zima, w instytucjach takich jak Domy Pomocy Społecznej czy inne domy spokojnej starości fala wirusów jest jak wyrok. To tam sytuacja jest najcięższa, to tam te „zwykłe” choroby zbierają śmiertelne żniwo. Ale statystyki prowadzone dla ogółu populacji nie mogą się mylić – to i tak 0,5% chorujących, a właściwie: maksymalnie pół procenta.

Jeśli przyjąć za wiarygodne dane, na które powoływał się tygodnik Wprost dwa dni temu – śmiertelność wśród zarażonych koronawirusem to ponad 3%, a przecież wciąż wielu chorych, zwłaszcza w Chinach, jest w stanie ciężkim albo bardzo ciężkim. Nie da się tego zestawić w żaden sposób, również z uwagi na charakter ofiar. Z Chin co i rusz docierają wieści o śmierci osób, których w teorii nie położyłaby nawet najcięższa grypa. Tempo rozprzestrzeniania się wirusa oraz bardzo długi okres uśpienia, w którym zarażony nie zdradza objawów i nieświadomie infekuje innych również muszą budzić uzasadniony strach.

Niestety, w ostatnich tygodniach sporo czasu spędziłem w poczekalni Szpitalnego Oddziału Ratunkowego a następnie na oddziale, gdzie leczyły się dzieciaki zarażone wirusem RSV. Widziałem na własne oczy, ile personelu brakuje, ile pozostało wolnych łóżek i jak długo czeka się w ogóle na jakąkolwiek diagnozę. Nie sądzę, by można było tutaj wskazać jakiegoś konkretnego winnego – po prostu, jako państwo jesteśmy na takim etapie rozwoju, że nie we wszystkich szpitalach matka ma na czym położyć głowę czuwając obok noworodka. Zresztą, szpital i tak działał bardzo mądrze – zakazano odwiedzania chorych, przy każdym łóżku mogła się znajdować tylko jedna osoba, nawet rodzice musieli się wymieniać na warcie – wszystko z uwagi na ten wyjątkowy okres zachorowań.

Bardziej przerażało mnie zachowanie… Cóż, wszystkich, moje także. W szpitalu dosłownie wszędzie znajdują się dozowniki, dzięki którym można zdezynfekować dłonie. Prośby, ostrzeżenia i nakazy dotyczące odzieży wierzchniej, ochraniaczy na obuwie i tym podobnych rzeczy wiszą na każdej ścianie, w każdej konfiguracji – jako przystępne graficzne plakaty, groźne formalne komunikaty, nawet jako piktogramy. Nie ma żadnego problemu, by kaszlący otrzymali maseczki. A mimo to przez wszystkie pomieszczenia i korytarze przebiegają dziesiątki, jeśli nie setki lekkomyślnych, jeszcze raz powtarzam, ze mną na czele. Dawno nie odczułem takiego wstydu, jak zatrzymany przez pielęgniarkę, gdy dziarsko maszerowałem w kurtce i bez ochraniaczy na oddział z chorymi niemowlakami, bo przecież „tylko wniosę torby”. A uwierzcie, byłem relatywnie ostrożny na tle pozostałych osób przewijających się przez szpital. Na SOR było szczególnie kiepsko, ale przecież drogi na oddział wiodą przez poczekalnie poszczególnych poradni. Wyobraziłem sobie, że w tym cyrku znajduje się choćby jedna osoba z koronawirusem. Czeka 6 godzin na SOR-ze. Siedzi wśród kilkudziesięciu dzieci z rodzicami w którejś z kolejek do poradni.

Nie było to szczególnie przyjemne.

Tyle dowodów anegdotycznych, więcej mówią te oparte na badaniach czy sondażach. TNS OBOP na zlecenie Rossmana stworzył raport, który nie zostawia złudzeń. Najlepsze smaczki (ha, jak to brzmi w tym miejscu!):

13% respondentów nie myje rąk po wyjściu z toalety
– 20% nie myje przed jedzeniem
– 27% przy powrocie do domu
– 31% przed rozpoczęciem przygotowywania jedzenia

Czyli mniej więcej co czwarty Polak przychodzi do domu, chwytając po drodze za klamki w bloku, poręcze w komunikacji miejskiej i dłonie napotkanych znajomych, po czym zabiera się za przygotowanie kolacji. Co piąty spałaszuje ją bez umycia rąk. Tu nie chodzi o koronawirusa, tu chodzi o zdrowie nas wszystkich. W szpitalu, w którym spędziliśmy ostatnie dni najwięcej pacjentów to młodsze rodzeństwo dzieciaków z przedszkola. Co u przedszkolaka jest katarkiem i kaszelkiem, dla noworodka staje się przyczyną hospitalizacji. A w przedszkolu, z którego wieści mam na bieżąco, jedna z nauczycielek stwierdziła, że w całej swojej karierze nie widziała tak skromnej frekwencji. Następnego dnia sama zachorowała.

Dlatego tak, boję się koronawirusa, ale też widzę skalę pozostałych zagrożeń. Według ostatniego meldunku epidemiologicznego tylko między 16 a 22 lutego dla dziewięciu osób śmiertelna okazała się grypa. Ale idźmy dalej. W ferie, czyli od 10 stycznia do 23 lutego, 291 osób zginęło na drogach, a ponad 10,5 tysiąca kierowców zostało przyłapanych na prowadzeniu pod wpływem alkoholu. Jak podaje portal Polityka Zdrowotna, 24 tysiące ludzi rokrocznie umiera na raka płuc. Jego główną przyczyną jest palenie tytoniu, dla mnie to jest wręcz niewyobrażalne.

Zanim zabije nas koronawirus, albo grypa, prędzej przejedzie nas pijany kierowca, albo dojadą choroby związane ze smogiem, fajkami czy ogólnie niezdrowym stylem życia.

Chciałbym, by panika związana z koronawirusem przyniosła nam jakieś szersze przemyślenia na temat wartości życia i zdrowia. Na temat profilaktyki, na temat tak diabelnie podstawowych rzeczy, jak rezygnacja z tytoniu, chlania przed wsiadaniem za kółko czy pochłaniania posiłków bez umycia rąk. Chciałbym, żeby zamiast siedemnastu artykułów o tym, że jest już koronawirus w Polsce (i trzydziestu czterech dementi, że jednak nie), powstawały zestawienia uświadamiające nam skalę prawdziwych polskich problemów.

Alkohol, fajki, smog, depresja, higiena, niechęć do jakichkolwiek badań profilaktycznych, brawura na drodze, rany, nawet bójki pod klubem – ostatnio w jednej zginął poznański zapaśnik. Mamy tyle do zrobienia, by ochronić swoje zdrowie, a w dalszej perspektywie życie, że śledzenie krzywej zachorowań w Chinach wydaje się naprawdę ponurym żartem.

Opublikowane 26.02.2020 17:00 przez

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie ufam politykom, to oni podzielili Polskę

– Nie idę na drugą turę, bo nie ma mojego kandydata. W takiej sytuacji mogę zacytować powiedzenie, że to jak wybór między dżumą a cholerą. A ja nie chcę chorować, chcę być zdrowy. A nawet gdybym się wybrał, bo tak wypada, bo frekwencja i tak dalej, to przekreślę obu kandydatów – mówi Wojciech Kowalczyk w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020