post Avatar

Opublikowane 07.02.2020 09:54 przez

redakcja

– Mam nadzieję, że już niedługo to miejsce opuścimy – mówi Jacek Kruszewski i wskazuje ręką na koniec długiego stołu. Na nim leżą plany nowego stadionu. Z jednej strony nietrudno zrozumieć jego gotowość do przeprowadzki, gdyż o nowoczesnym obiekcie, na którym przyjemnie będzie oglądać mecze Wisły Płock, prezes Nafciarzy mówi od dawien dawna. Z drugiej – jego słowa są odpowiedzią na… komplement. Choć gabinet sternika ósmej drużyny Ekstraklasy nie grzeszy ani nowością, ani funkcjonalnością, ma to miejsce swój niepowtarzalny urok. 

Szczególnie gdy ląduje się w nim po raz pierwszy. To tak naprawdę małe muzeum Wisły Płock, gratka dla ludzi mających fioła na punkcie nie tylko tej drużyny, ale i całej polskiej piłki. Imponująca kolekcja pucharów, szalików, zdjęć i innych pamiątek stale się rozrasta, ale od niedawna w gabinecie gości też nowy element wystroju – koszulki Arkadiusza Recy, a także zawodników, z którymi obrońca SPAL i reprezentacji Polski, wymienia się trykotami. Głównie mowa o Polakach grających – obecnie lub do niedawna – w Serie A (Piątek, Milik, Zieliński, Drągowski i wielu innych), ale jest też choćby pamiątka po pojedynkach z Juanem Cuadrado w meczu z Juventusem. Oczywiście nie jest tajemnicą, że z Recą, najdrożej sprzedanym w historii Wisły piłkarzem, wiąże Jacka Kruszewskiego też pozaboiskowa więź – jest jego teściem.

Nie wszystkie skarby widoczne są na pierwszy rzut oka. Na przykład dolna szafka z lewej strony stanowiska prezesa kryje stos płyt z archiwalnymi nagraniami dotyczącymi Wisły Płock. Nie tylko meczów. Nie tylko z ostatnich lat. Nie tylko z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wszystko wyszukane, nagrane, opisane i zilustrowane przez Kruszewskiego.

Bez dwóch zdań to miejsce świetnie definiuje prezesa Nafciarzy, do którego kompletnie nie pasuje tytuł najemnika. Od reszty kolegów po fachu, przynajmniej na poziomie PKO Bank Polski Ekstraklasy, różni się tym, że do gabinetu wkroczył z trybun, na których spędził kilkadziesiąt lat.

Gabinet definiuje go świetnie, choć równie dużo mówi nam historia, którą Kruszewski opowiada po kilku minutach rozmowy na temat liczby obejrzanych przez niego meczów płockiej drużyny. – Niekiedy dochodziło do dramatycznych wręcz sytuacji. Wspomnę o jednej. 15 sierpnia 1992 roku miałem ślub. Tego samego dnia Wisła grała z Karpatami Krosno. Ślub o 13, mecz o 11, wszystko tutaj w Płocku. Jacek… poszedł na mecz. To były czasy, w których nie mieliśmy jeszcze telefonów komórkowych, a ja po prostu zniknąłem. Nie było ze mną kontaktu do tego stopnia, że moi rodzice stwierdzili, że uciekłem! Po pierwszej połowie, gdy Karpaty prowadziły 1-0, gdzieś o godzinie 12, stwierdziłem, że chyba jednak warto iść i przyszykować się do czekającej mnie uroczystości. Opuściłem stadion, niestety niekorzystny wynik utrzymał się do samego końca. 

Do tej historii sprzed blisko 30 lat jeszcze wrócimy, bo wiąże się z nią przesłanie, które prezes Wisły ma dla wszystkich zafiksowanych na punkcie futbolu. Wcześniej warto odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd w ogóle wziął się tak bliski związek obecnego szefa z klubem.

81

– Miłość do Wisły prawdopodobnie wyssałem z mlekiem matki – mówi nam Kruszewski. – Po raz pierwszy na mecz zabrał mnie mój świętej pamięci ojciec. Przyprowadzał mnie na spotkania Wisły jeszcze na początku lat 70., kiedy nie było obecnego stadionu i graliśmy na obiekcie miejskim. Nie było dopingu, nie było krzesełek, nie było ludzi na trybunach, a drużyna występowała w trzeciej lidze, ale ja zawsze kochałem klub niezależnie od poziomu rozgrywkowego. 

Zanim Kruszewski w setkach liczyć mógł wyjazdy za Wisłą Płock po całej Polsce i sporej części Europy, zanim po uszy zakochał się w atmosferze na trybunach, próbował swoich sił również jako piłkarz ulubionej drużyny. Chciał dorównać tym, których podziwiał z perspektywy widza i chłopca od podawania piłek. Kariera brutalnie przerwana przez brak talentu? To pytanie zawiera w sobie nutkę złośliwości, ale nasz rozmówca nie obraża się na takie postawienie sprawy, tylko śpieszy z wyjaśnieniami.

– Starałem się grać… Nawet nie tyle grać, co kopać piłkę w Wiśle, ale z różnych względów musiałem z tego zrezygnować. Po części przez zdrowie, po części przez naukę, bo rodzice nie zachęcali mnie, bym szedł w tym kierunku. Zawsze powtarzali, że piłka nie da mi się jeść, szczególnie ta płocka, trzecioligowa – tłumaczy prezes. I po chwili dodaje: – Nie chcę się tu przechwalać, ale były mecze na juniorskim poziomie, w których potrafiłem strzelić po kilka bramek. Jakieś umiejętności miałem i jeszcze do niedawna starałem się kopać. Dziś, ze względu na kontuzje, bo kolana mam zdruzgotane, jest to już niemożliwe.

Zostało kibicowanie. Jak pokazuje choćby historia ze ślubem – bardzo intensywne, ocierające się o fanatyzm. I przede wszystkim długotrwałe, bo choć zapewne wielu kolegów po szalu ze swojej pasji z czasem wyrastało, taka proza życia, prezes płockiego zespołu był z drużyną mimo upływających lat, zmieniającego się statusu społecznego i przede wszystkim mimo przeciwności. – Kiedyś próbowałem policzyć wszystkie wyjazdy, na których byłem. Dałem sobie spokój przy kilku setkach. 

malbork 96

zurych 05

– Mam epizod w wojsku. Przepustki starałem się układać tak, żeby móc bywać na meczach. Mimo wszystko wtedy przez służbę wojskową sporo ich opuściłem, ale i tak nazbierało się tego mnóstwo. Przez wiele lat byłem szefem Stowarzyszenia Kibiców, więc część z wyjazdów współorganizowałem, szczególnie jeśli chodzi o te zagraniczne – wspomina prezes. – Byłem bardzo aktywnym kibicem. Nie jeździłem za drużyną tylko po to, aby obejrzeć mecz. Doping i oprawa były dla mnie bardzo ważne. W czasach, w których race były bardziej popularne, zdarzało się, że i ja je odpalałem. Uważałem, że to ubarwia widowisko piłkarskie i warto takie rzeczy robić. 

Dziś wyjazdom Jacka Kruszewskiego na mecze Wisły rzecz jasna również towarzyszą emocje, ale jest w nich sporo rutyny. Wszystko wydaje się przewidywalne. Służbowy samochód. Na tylnim siedzeniu wiszą garnitur i krawat. Pełna koncentracja na pracy, bo reprezentowanie klubu to przecież jeden z obowiązków prezesa. Dlatego sternik Wisły często tęskni za dawnymi czasami i podkreśla, że chciałby jeszcze kiedyś dołączyć do reszty kibiców i przeżyć taki wyjazd, jaki zna z dawnych lat.

– Wyjazd na mecz to integracja, wielogodzinne rozmowy na różne tematy, toasty wznoszone za Wisełkę… To klimat, który świetnie wspominam i chciałbym na ten kibicowski szlak jeszcze wrócić. Parę razy miałem już taki zamiar, ale za każdym razem obowiązki czy chęć bycia blisko zespołu nie pozwalały. Mam taki plan, by w końcu zrobić to teraz, w rundzie wiosennej. 

PLOCK 07.05.2018 SESJA FOTOGRAFICZNA PREZESA WISLY PLOCK --- WISLA PLOCK PRESIDENT PHOTO SESSION JACEK KRUSZEWSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

O swoim związku z Wisłą Płock Kruszewski zdecydował się nawet napisać książkę. Materiały zacząć gromadzić kilka lat temu. Pierwsza część dotyczyć ma wyłącznie czasów kibicowskich i zawierać nie tylko te dobre wspomnienia, bo jako szef Stowarzyszenia Kibiców Kruszewski z bliska obserwował również upadającą Wisłę Płock, która chwilę wcześniej grała przecież w europejskich pucharach. Tytuł? „Moja jedyna miłość”. Wymowny, choć – jak podkreśla prezes – cały czas roboczy.

Drugą część, która również ma zostać spisana, bohater tego tekstu zaczął tworzyć dziewięć lat temu. W 2011 roku został bowiem członkiem zarządu Wisły i zaczął pełnić funkcję wiceprezesa. W czerwcu 2012 roku przeskoczył kolejny szczebel w hierarchii – został prezesem, zastępując na tym stanowisku Krzysztofa Dmoszyńskiego.

– Uważam, że to, iż byłem, jestem i będę kibicem, jest moją zaletą. Na początku pracy w Wiśle Płock byłem traktowany trochę po macoszemu, z przymrużeniem oka. Niektórym chyba wydawało się, że będę tylko odcinał kupony, cieszył się swoją funkcją. Przełykałem gorzkie pigułki, którymi mnie karmiono. Musiałem obronić się swoją pracą i myślę, że po tych dziewięciu latach możemy powiedzieć, że to się udało. Miewałem dni, w trakcie których nie było po co wracać do domu, bo gdy kończyłem pracę, już świtało. Daleki jestem od tego, by powiedzieć, że to tylko moja zasługa, iż udało się stworzyć w Płocku stabilny ekstraklasowy klub, ale czuję, że w wielu przypadkach – w trakcie rozmów ze sponsorami, w negocjacjach z piłkarzami, podczas budowania zdrowych relacji z kibicami – moje serce do Wisły pomagało – zapewnia Kruszewski.

I od razu rzuca przykład trochę innej postawy – pracownika klubu, który kibicem, przynajmniej takim jak Kruszewski, nie był, i któremu zagorzali fani na trybunach przeszkadzali. – Nie chcę już wymieniać nazwiska tego działacza, bo to dziś nie ma sensu, ale nigdy nie zapomnę jednej z rozmów, które odbyłem jeszcze jako szef Stowarzyszenia Kibiców. Ten pan stwierdził, że kibice Wiśle są… niepotrzebni. Że będziemy jak Amica Wronki czy Dyskobolia Grodzisk, czyli kluby, które bez zaplecza kibicowskiego robią puchary. Trochę nas wtedy zmroziło. Takie kluby nie mają racji bytu i historia to potwierdziła. Tego działacza zresztą w piłce też już nie ma. 

PLOCK 18.05.2019 MECZ 37. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: WISLA PLOCK - ZAGLEBIE SOSNOWIEC 0:0 JACEK KRUSZEWSKI LESZEK OJRZYNSKI MICHAL LADA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Co ciekawe, Kruszewski mimo oddania Wiśle nie ukrywa również związków z innym mazowieckim klubem. I to takim, z którym jego klub nie pozostaje w najlepszych relacjach. Swoje związki z Legią tłumaczy w ten sposób: – W moim sercu jest Wisła Płock, ale każdy ma też kluby, które poza tym swoim lubi trochę bardziej. W latach 80., gdy zaczynaliśmy prawdziwe kibicowanie, w Płocku poziom był bardzo niski. Jeśli chciałeś zobaczyć dobrą piłkę, musiałeś gdzieś jechać. Jedni udawali się do Łodzi na Widzew, na początku lat 90. pojawiła się zresztą zgoda Wisły z tym klubem, natomiast mi zawsze bliżej było do Legii. Bywałem na jej meczach, w tym na kilku pucharowych. Pamiętam choćby taki fajny dwumecz z Interem Mediolan, który Legia przegrała dopiero po dogrywce. Nigdy nie robiłem z tego tajemnicy. Ja generalnie lubię polską piłkę, na mecze na przykład Lecha też zawsze udaję się z przyjemnością. 

Na koniec, tak jak obiecaliśmy, wracamy do sytuacji ze ślubem, na który prawie prezes się spóźnił. Po morał.

– Historia ze ślubem nie do końca jest pozytywna. Pokazała, jak ważna jest dla mnie Wisła, ale z czasem klub stał się najważniejszy. Przez to popełniłem w życiu kilka błędów. Zaniedbałem pewne sprawy w życiu prywatnym, których zaniedbać nie powinienem, bo liczyła się tylko Wisła i jej mecze. 

Mateusz Rokuszewski, Adam Zoszak 

Fot. archiwum prywatne/FotoPyK

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.04.2020

Jeśli przeżyję tę sytuację, to przeżyję już wszystko

Żylina przeszła w stan likwidacji. Większość polskich mediów opisywała to jako koniec klubu. My zwracaliśmy uwagę, że może to być dupochron, który przed tym końcem klub faktycznie uchroni. Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy Pavola Stano, który jest pierwszym trenerem w słowackim zespole. W niektórych polskich mediach panuje przekonanie, że Żylina upada. Potwierdzisz? Te kroki, które zostały […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Uchwała Ekstraklasy ma zagwarantować piłkarzom gwarancję otrzymywania pensji

– Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że kluby mogą przetrwać miesiąc, dwa, pół roku w najlepszych przypadkach, ale my naprawdę nie wiemy, jak dalej rozwijać się będzie sytuacja. Nie wiemy, jak dalej rozprzestrzeniał się będzie wirus i co zdarzy się nie tylko w niedalekiej przyszłości, ale też w tej dalszej. Koszty klubów zostały na stałym poziomie, […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

„Wisła zyskała fundament na przyszłość. Wartość naszych akcji znacznie wzrosła”

– Z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o Spółkę Akcyjną, której jestem szefem, to jest to przełomowe. Udało się pozyskać, w ramach bardzo korzystnej umowy, aktywo, które jest bezwzględnie fundamentem budowania klubu w przyszłości. Prawo do nazwy Wisła Kraków. Prawo do historycznego loga, do którego wszyscy są przywiązani. To kluczowe pod kątem budowy drużyny, budowy […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Pomysł: 19 zespołów w Ekstraklasie od nowego sezonu. To chyba miałoby sens

Niektórzy wierzą, że Ekstraklasa jednak dojedzie w jakiś sposób do końca rozgrywek, ale wiara to jedno, a przygotowania i scenariusze to drugie. Trzeba być gotowym na wszystko: i na pozytywne wieści z wirusowego placu boju, i na te negatywne. A co za tym idzie w mniej optymistycznym przypadku – na zakończenie ligi i pomyślenie, jak […]
01.04.2020
Anglia
01.04.2020

QUIZ. Wszyscy reprezentanci w XXI wieku

Zapraszamy na kolejną zabawę. Tym razem quiz nie jest naszego autorstwa, ale na platformie Sporcle znaleźliśmy bardzo fajne zestawienie, więc postanowiliśmy podpromować dobrą robotę – ktoś zadał sobie dużo trudu i policzył minuty wszystkich reprezentantów Polski z XXI wieku. Co ważne – uzbierane TYLKO W MECZACH O PUNKTY, więc odpadają wszyscy kadrowicze wyprodukowani przez niepoważne […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Nikt nie chce być tym prezesem, który gasi w klubie światło

Nie mamy wątpliwości, że żaden klub na całym świecie nie może powiedzieć, iż nie straci na kryzysie gospodarczym związanym z wybuchem epidemii koronawirusa. Inna sprawa, że organizacje można podzielić na te lepiej i na te gorzej przygotowane na czas wielkiego kryzysu. GKS Bełchatów stanowczo zalicza się do tej drugiej grupy. I bez pandemii znajdował się […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Arka na skraju bankructwa

— Nastawiam się na najgorsze. Kilka dni przed wstrzymaniem rozgrywek ekstraklasy mieliśmy spotkanie z prezesem i dyrektorami. Prezes powiedział otwarcie, że jeśli nie znajdzie się nowy właściciel, grozi nam bankructwo. Dodał, że prowadzone są rozmowy z kandydatem, ale ostatecznie tamten inwestor zrezygnował — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Michał Nalepa, pomocnik i jeden z […]
01.04.2020
Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020
Hiszpania
31.03.2020

W Barcelonie kryzys podczas kryzysu. O co chodziło?

W Barcelonie wiosny bywają gorące. Pogoda to jedno, piłka to drugie. Nie dość, że śródziemnomorski klimat sprzyja przyjemnej aurze, to jeszcze na wiosnę piłkarze Dumy Katalonii rok w rok, od wielu lat, rozgrywają najważniejsze mecze i zdobywają najważniejsze trofea. Jakoś w tym marcowym okresie zazwyczaj to wszystko się rozpoczyna. Tym razem też jest gorąco, ale […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

QUIZ. Kto zasiedział się w Ekstraklasie?

Kilka dni temu spodobał wam się quiz, w którym musieliście wymienić obcokrajowców z największą liczbą goli w Ekstraklasie, więc dziś postanowiliśmy pójść krok dalej. Tym razem waszym zadaniem jest wymienienie zagranicznych graczy, którzy w naszej lidze zagrali przynajmniej 100 razy. Jasne, zazwyczaj było tak, że jeśli ktoś był dobry, to szybko stąd czmychał, ale trochę […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„W Siedlcach mówiono, że jest dziwny. A on po prostu więcej trenował”

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Kondycja zamknięta w areszcie domowym

Wracamy do gry! Liga startuje! Otwórzmy stadiony, wypełnijmy trybuny i zacznijmy igrzyska. Ale zaraz. Możemy? Tak bez przygotowania? Nawet nie z marszu, a prosto z kanapy? Słyszymy coraz to nowsze terminy powrotu do gry w piłkę i choć wiemy, że ci, którzy podają daty w promieniu najbliższych kilku tygodni mocno fantazjują, to zadajemy jedno pytanie. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„Odpowiadam na wszystkie kłamstwa”, czyli Kaszowski odpowiada na list Kałuży

Dzieje się w Gliwicach. Ustalmy chronologię.  26 marca, czwartek – dostajemy informację, że Piast zwalnia część pracowników działu administracyjnego, a w tym nazywanego legendą klubu Jarosława Kaszowskiego.  28 marca, sobota – publikujemy wywiad z Jarosławem Kaszowskim, w którym przedstawia szczegóły zwolnienia z Piasta i ostro krytykuje władze klubu – „Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Ekstraklasa apeluje do PZPN: pozwólcie obciąć pensje

„Ekstraklasa S.A. w imieniu 16 klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do PZPN o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników” – czytamy na stronie ekstraklasa.org. Co to oznacza? Cóż, wygląda na to, że – w najwyższym skrócie – rozpoczyna się kolejna odsłona wojenki między klubami i związkiem. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Niemcy wychodzą przed szereg: Bundesliga chce wystartować od maja

Większość światowych lig powoli godzi się z tym, że prawdopodobnie nie uda się dokończyć rozgrywek do 30 czerwca. Bardziej niż o planach ewentualnego powrotu myśli się o tym, jak sprawiedliwie rozstrzygnąć przerwany sezon. Z tego schematu wyłamują się Niemcy. Dziś odbyła się konferencja prasowa z Christianem Seifertem, prezesem DFL, niemieckiej federacji, na której ogłoszono istotne […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Sytuacja nie jest łatwa dla kogokolwiek. Jeśli dalej tak będzie, liczba firm, które padną porazi skalą, jakiej za naszego życia nie zaznaliśmy. Pospinanie budżetu – na każdym poziomie: domu, zakładu pracy, całego państwa – stanie się niezwykle trudne i chyba wszyscy musimy pogodzić się z myślą, że coś się na pewien czas skończyło. Potem oczywiście […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak obniżać pensje? Zagłębie Sosnowiec przykładem dla innych klubów

Powiększa się grono pierwszoligowców, którzy zdecydowali się na obniżki wynagrodzeń. Do Miedzi Legnica i Warty Poznań dołączyło dziś Zagłębie Sosnowiec. Dlaczego wyróżniamy akurat ten klub? Bo przedstawił on najbardziej rozsądny i sprawiedliwy sposób na cięcia, jaki widzieliśmy. Pensje obniżono proporcjonalnie do ich wysokości, a w przypadku najmłodszych oraz pracowników administracji, cięć nie będzie wcale. Marcin […]
31.03.2020