post Avatar

Opublikowane 05.02.2020 08:42 przez

redakcja

Haaland – dobry transfer, Borussia zarobi na nim kilkadziesiąt milionów euro. Cafu? Świetnie sprzedany, wydawało się, że więcej się za niego wyciągnąć już nie da. Kto droższy, Bednarek czy Majecki? Kto dzierży ten tytuł klubu, który sprzedał swojego zawodnika za najwyższą cenę? Lech Poznań czy Legia Warszawa? Pismaki warszawskie, koloryzują na korzyść Legii! O nie, nie, to Poznań nie może zaakceptować prymatu stolicy!

Nigdy nie lubiłem okna transferowego, być może dlatego, że mój klub raczej sprzedawał niż kupował. Lato kojarzyło mi się z totalną rewolucją, gdy pół składu wyjeżdżało, a ich miejsca zajmowali najwytrwalsi uczestnicy testów, ewentualnie zbliżający się do emerytury weterani po kontuzjach. Zima była jeszcze gorsza, bo zazwyczaj transferowy szum był zagłuszany przez dyskusje na temat spłacania długów z lat ubiegłych. Generalnie nieliczne momenty radości z moim klubem to czas sezonu, gdy zdarzało się nam wygrywać mecze, robić awanse, udanie bronić się przed spadkiem. Przerwy między rozgrywkami zawsze były mniejszym lub większym ciężarem.

Dlatego też nigdy nie grzały mnie plotki transferowe – i tak zazwyczaj te najfajniej brzmiące transfery się wysypywały. Nie grzały mnie podpisy – zazwyczaj nawet te najlepiej wyglądające życiorysy na murawie nie dawały dużo więcej, niż lokalni juniorzy. Zazwyczaj wzruszałem ramionami – ten przychodzi, tamten odchodzi, bywa. Ceny już w ogóle dla mnie nie istniały – piłkarze, którzy opuszczali Łódź, zazwyczaj rozwiązywali kontrakt zrzekając się zaległości. Piłkarze, którzy do nas trafiali, najczęściej nie mieli pracodawcy.

Sąsiad, a Ramirez to odejdzie?
– No odejdzie – odpowiadam ze łzami w oczach.
– Ale za więcej niż pięćset?
– Raczej więcej, co to ma za znaczenie?

Już wcześniej zauważałem, że coś dziwnego się dzieje z nami, z kibicami piłkarskimi. Coraz częściej większe emocje wzbudzały kwoty na rynku transferowym, które czasami stawały się tematem wielogodzinnych dyskusji w mediach społecznościowych, niż same mecze. Przez jakiś czas tłumaczyłem sobie, że kibice Lecha Poznań w ten sposób rekompensują sobie niepowodzenia piłkarskie – zobaczcie, to nasi wychowankowie są sprzedawani za grube miliony, to nasi ludzie, tutaj właśnie u nas wychowani, teraz robią kariery w najmocniejszych ligach. Ale ten odpływ kibiców futbolowych w stronę kibiców księgowych jest znacznie szerszy. Widziałem zupełnie serio wpis jednego z fanów z Wielkopolski, który dziwił się, dlaczego jeden z rozpoznawalnych fanów Legii nie cieszy się z transferu Radosława Majeckiego. „Biją rekord, a on nawet słowem nie pochwali”.

Kurczę, daleko zabrnęliśmy, naprawdę! Wczoraj artykuł w Przeglądzie Sportowym o królach okienka transferowego – prowadzi Legia. Legia dobrze sprzedała Majeckiego, Legia drogo oddała Cafu, Legia wynegocjowała świetną stawkę za Jarosława Niezgodę. My naprawdę zaczęliśmy autentycznie cieszyć się z ligowych osłabień. Rozumiem jeszcze, jak legioniści po cichu świętowali, gdy Dinamo Zagrzeb zabierało do siebie Sandro Kulenovicia – można było to traktować jako wzmocnienie oraz zrobienie miejsca dla Niezgody chociażby. Ale dzisiaj? Nie rozumiem kompletnie, czemu kibice Jagiellonii Białystok mieliby się cieszyć ze sprzedaży Patryka Klimali, czemu legioniści mieliby świętować, że ich klub zarobił potężne miliony, skoro na razie to nie przełożyło się w żadnym stopniu na wzmocnienia.

Wrócę do tego Ramireza. Można na jego transfer patrzeć z dwóch perspektyw.

Pierwsza, niech będzie, że przyziemna, która powinna cechować działaczy klubów oraz przede wszystkim ludzi odpowiadających za finanse. Transfer należy ocenić jako niezły – piłkarz z pewnością jest sprzedany powyżej jego ceny rynkowej, bo to przecież 28-letni Hiszpan, który w całej karierze zagrał jedną udaną rundę w najwyższej lidze. ŁKS sprzedaje za taką kwotę pierwszego zawodnika od wielu lat, w dodatku praktycznie zabezpieczając klubowy budżet na ewentualny spadek. Ponad 500 tysięcy euro, a jeśli Lech będzie sobie nieźle radził na boiskach, nawet jeszcze więcej niż ta kwota, powinno wystarczyć, by wraz z wpływami sponsorskimi i oszczędnościami z Ekstraklasy złożyć logiczny I-ligowy budżet. Klub zresztą z miejsca znalazł następcę, Antonio Domingueza, zapewne sporo tańszego. Sportowo dużo gorzej nie będzie (bo być nie może), a finansowo wychodzi naprawdę przyzwoicie.

I okej, ja to wszystko rozumiem, zwłaszcza, że blokowanie Daniego mogłoby sprawić, że wiosną byłby na boisku zdecydowanie smutniejszy niż jesienią. Nie zarzucam mu tu żadnych szantaży wobec klubu, to naprawdę świetny gość, zresztą tak jak i jego menedżer, ale sam nie wiem, jak bym pracował, gdyby przeszła mi koło nosa tak ogromna podwyżka. Zdaję sobie sprawę, że ŁKS postąpił po prostu rozsądnie.

Ale tu jest właśnie druga perspektywa, kibicowska. To nas przecież odróżnia od działaczy, że możemy mieć w nosie roczne bilanse. Dla mnie nie odchodzi 28-letni Hiszpan z jedną udaną rundą w Ekstraklasie, ale człowiek, który był jednym z najlepszych piłkarzy, jakich miałem przyjemność oglądać na żywo przy al. Unii 2. Odchodzi jeden z symboli tego ostatniego kroku do odrodzenia, czyli awansu do Ekstraklasy. Odchodzi gość, który w każdym meczu dostarczał nam czary i magię – czasem w postaci podań, dryblingów czy strzałów, czasem pojedynczych sztuczek, które na polskich boiskach oglądamy przecież tak bardzo, bardzo rzadko. Latami byłem ostatni do gloryfikowania piłkarzy, zbyt często dostawałem nauczki od tych, za których dałbym sobie uciąć rękę. Ale gdy Dani wykonywał kolejną ruletę, sam pierwszy krzyczałem: ooo, Dani Ramirez.

Co mnie interesuje, za ile on zostaje sprzedany? Mnie się zabiera idola, mózg drużyny, odbiera się czar. Jako kibic – kibic piłkarski, który czuje radość, gdy piłkarze dobrze grają – jestem załamany.

U siebie – czyli człowieka zawodowo zmuszonego do wyciszania raz na jakiś czas emocji – jeszcze zrozumiałbym to przeliczanie. Ba, gdyby prezes Tomasz Salski zapytał mnie czy dobrze zrobił, pewnie musiałbym przyznać: tak, to dobra decyzja. Mądra, odpowiedzialna, rozważna, zresztą jak prawie każda u tego człowieka. Ale kurczę, u zwykłych kibiców? Nie chodzi tu tylko o ŁKS, chodzi o Portowców zadowolonych ze sprzedaży Buksy, o lechitów ukontentowanych, że udało się cokolwiek zarobić na Jevticiu, o legionistach, cieszących się, że już za pół roku ich wychowanek powędruje do AS Monaco.

Chciałbym wierzyć, że to wszystko wynika z wysokiej świadomości mechanizmów rządzących piłkarskim środowiskiem. Ktoś powie – tyle lat apelowałeś o cierpliwość dla władz klubu, tyle lat apelowałeś o wyrozumiałość, a teraz ci nie pasuje, że kibice cieszą się z transferów wychodzących? No tak, bo przecież widzę co się dzieje wokół mnie. Widzę, że to nie chodzi tylko o troskę o swój klub. Haaland jest traktowany nie jako człowiek, który może dać Borussii tytuły, ale facet, na którym dortmundczycy grubo zarobią. Przy kupnie Olmo przez RB Lipsk czytałem więcej o tym, jak RB Lipsk staje się finansową konkurencją dla największych klubów, niż o tym, że to jeden z najbardziej ekscytujących zawodników z tego rocznika w Europie. Ja oglądałem z rozrzewnieniem jego zagrania z młodzieżowego Euro, a potem zderzałem się z komentarzami: tanio, drogo, w sam raz, z potencjałem na zysk.

Boję się, że my, tu w Polsce, już po prostu wiemy, że na murawie nic dobrego nas nie czeka. Że idole pobędą w Ekstraklasie maksymalnie rok, po którym zgłoszą się bogatsi z MLS, z Rosji, z Włoch. Dlatego szukamy jakichś zastępczych tematów, które mogłyby choć w części ucieszyć. „O, drogo sprzedany, najdrożej w historii klubu, ekstra”. Zupełnie zapominając, że to kolejny ciężarek doczepiony do łajby z napisem „Ekstraklasa”. Jeden po drugim, coraz szybciej i mocniej, dociążamy tę łajbę. Zamiast płakać, że drenaż talentów trwa, dopominamy się, by dziennikarze wreszcie rozsądzili, czy droższy Majecki, czy jednak Bednarek. Przenosimy to nawet na zagraniczne kluby, oceniając bardziej ekonomiczną zręczność Borussii niż fakt, że to wzmocnienie być może na walkę o Bundesligę w przyszłym sezonie.

Pamiętam, że część moich znajomych się ucieszyła, gdy usłyszeli, że Jana Sobocińskiego oglądają skauci Sampdorii Genua. Ja się zasmuciłem, bo to znaczy, że zawiną nam go szybciej, niż się spodziewamy, jeśli nie z tak mocnego klubu, to słabszego, ale równie bogatego. Janek przedłużył kontrakt, niektórzy skwitowali – dobrze, będzie można latem więcej zarobić. Kurczę, a może by tak został do końca tego kontraktu, a potem podpisał następny?

Już przestaliśmy nawet marzyć, my, kibice. A jak już my, kibice, nie marzymy, to jest naprawdę źle.

Zostaje nam ekscytacja i licytacja. Patrzcie, naszego to wzięli do MLS. Ha, a naszego do Serie A. A my wygraliśmy to okienko, bo sprzedaliśmy za 16 milionów euro. Zauważyłem nawet delikatne poszturchiwanie fanów Cracovii. A wy, biedaki? Kogo sprzedaliście w tym okienku, co? Żadnych ofert z MLS?

Nie mam nic przeciwko lidze księgowych w klubach – przydałoby się, by kluby wreszcie kontraktowały zawodników, których pensje nie przekraczają ich możliwości finansowych. Ale liga księgowych na trybunach zaczyna być nie do zniesienia.

Opublikowane 05.02.2020 08:42 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
15.01.2021

To był nokaut. Lazio zmiażdżyło Romę w derbach Wiecznego Miasta

Roma do dzisiejszych derbów Rzymu przystępowała z trzeciego, a Lazio z ósmego miejsca w lidze. Na boisku kompletnie nie było tego jednak widać. Biancocelesti zmiażdżyli lokalnych rywali w starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Podopieczni Simone Inzaghiego koniec końców zatriumfowali 3:0 i jest to rezultat dość dobrze oddający różnicę klas, jaka dzieliła obie ekipy. Dwa […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021