post Avatar

Opublikowane 29.01.2020 17:05 przez

Sebastian Warzecha

Przed turniejem sprawa była prosta: Rafa Nadal miał spotkać się w finale z Novakiem Djokoviciem i spróbować tam ograć Serba w rewanżu za ubiegłoroczny pogrom. Już ćwierćfinał zweryfikował jednak te plany. Dominic Thiem stwierdził w nim, że dość ma dominacji Wielkiej Trójki i pora na to, by w finale zagrał choć jeden nowy zawodnik. Więc Rafę ograł. To, oczywiście, był najważniejszy mecz dzisiejszego dnia w Australii. Choć nas interesowało jeszcze inne spotkanie – Łukasz Kubot i Iga Świątek grali w ćwierćfinale turnieju mikstowego. Niestety, podzielili los Nadala.

Iga i Łukasz zresztą długo czekali na swój mecz. Rozpoczęli go już po północy australijskiego czasu. A wszystko przez to, że Nadal z Thiemem postanowili rozegrać naprawdę znakomite, ale i długie spotkanie. Choć i tak nie rywalizowali na pełnym dystansie – skończyło się na czterech setach. Gdyby Rafa doprowadził do piątej partii, to Świątek i Kubot prawdopodobnie musieliby wypić całe zapasy kawy, żeby w ogóle doczekać swojego spotkania. Inna sprawa, że czekając, mogli oglądać mecz Hiszpana z Austriakiem. A ten też działał pobudzająco.

Bo obaj tenisiści od samego początku narzucili sobie naprawdę świetne tempo i nawzajem bombardowali się znakomitymi zagraniami. Wyglądało to momentami tak, jakby chcieli sprawdzić, który pierwszy się ugnie, któremu pierwszemu zadrży ręka albo wręcz pęknie struna w rakiecie. Bo siła kolejnych uderzeń wcale nie malała, wręcz przeciwnie. A że rozgrywali długie wymiany, bo obaj taki styl gry lubią i im odpowiada, to podziwiamy, że te cztery sety wytrzymali w naprawdę znakomitym stylu. Sami mielibyśmy dość po jednej partii. Wielu innych tenisistów pewnie padłoby po dwóch.

Swoją drogą dawno nie widzieliśmy Rafy Nadala, który tak rzadko korzystałby z zaoferowanych mu szans. W pierwszym secie miał nawet piłkę setową przy prowadzeniu 5:3. Nie wykorzystał jej, przewagę stracił i przegrał w tie-breaku. W drugim było niemal identycznie – zabrakło jedynie setbola, ale przełamanie na korzyść Rafy było. Tyle tylko, że Thiem znów odrobił. Austriak kompletnie nic nie robił sobie z tego, kto stoi po drugiej stronie. I znów wygrał w tie-breaku. A u Nadala narastała frustracja. Kilkukrotnie w ciągu tego meczu zdołał się nawet pokłócić się z główną arbiter. Biorąc pod uwagę wynik – chyba mu to nie pomogło.

Krótki zwrot akcji nastąpił w trzecim secie, gdy Dominic pokazał, że jednak jest człowiekiem. Tempo meczu wyraźnie odbiło na nim wówczas ślad. Zaczął grać słabiej, wyrzucał piłki, a z Rafą to rzecz nie do wybaczenia. Hiszpan w takich sytuacjach jest bezwzględny jak mafia. Jeśli tylko popełnisz błąd – już nie żyjesz w tej konkretnej wymianie, całym gemie, secie, a czasem nawet meczu. Thiem jednak zdołał się pozbierać po przegranej partii. I w czwartym secie po raz pierwszy to on zyskał przewagę przełamania. Trzymał ją długo – aż do momentu, gdy… serwował na mecz. Wtedy zadrżała mu ręka, a Rafa przełamał. Po chwili obaj grali kolejnego tie-breaka.

I tu przyznamy się od razu: nie pamiętamy meczu, w którym Nadal przegrałby aż trzy tie-breaki. Tym bardziej w sytuacji, gdy w trzecim z nich obronił dwie piłki meczowe. Przy drugiej pokazał zresztą, że nerwy ma ze stali – sam wywołał aut i zweryfikował go systemem challenge. Piłka faktycznie wyleciała poza kort, fani Hiszpana mocno odetchnęli. Tyle tylko, że ostatecznie nic to nie dało – chwilę później to Dominic Thiem cieszył się z wygranej i awansu do półfinału. W nim zagra z Alexandrem Zverevem, dla którego to pierwszy raz w tej fazie turnieju. Niemca motywuje złożona obietnica – powiedział, że jeśli wygra turniej, to całą nagrodę przeznaczy na walkę ze skutkami pożarów w Australii. Na razie będzie musiał przejść przeszkodę w postaci Thiema. Kto wygra? Nie wiemy. Jedno jest pewne – na pewno w finale zobaczymy jednego zawodnika z Wielkiej Trójki (Federer lub Djoković) i jednego z pokolenia Next Gen. A to już sprawia, że cały mecz zapowiada się ekscytująco.

Wiemy też, że w finale, ale miksta, nie zobaczymy, niestety polskiej pary. Łukasz Kubot i Iga Świątek dziś grali co prawda o awans do półfinału, ale naprawdę wierzyliśmy nawet w ich końcowy sukces. Zwłaszcza po pierwszym secie, w którym oboje grali świetnie. Zresztą tak naprawdę bardzo dobrze prezentowali się aż do tie-breaka w drugiej partii. Iga potrzebowała chwili na wkręcenie się w mecz, ale potem ani trochę nie odstawała od Łukasza, który jest przecież jednym z najlepszych deblistów na świecie. A to daje nam spore nadzieje na opcjonalny medal na igrzyskach w wykonaniu tej dwójki. Muszą jednak wykorzystywać swoje szanse.

Dziś udało się to tylko w pierwszej partii. W drugiej świetnie rozpoczęli tie-breaka, ale potem serią przegranych punktów – łącznie z łatwo wyrzuconym forehandem Kubota w ostatnim punkcie – zawalili sprawę. Mogli ją naprawić jeszcze w super tie-breaku, ale tam wszystko już kompletnie się posypało. U Igi wyszedł brak doświadczenia, wyrzucała proste piłki. Łukasz nie był w stanie pomóc, sam spuścił z tonu, do tego nie serwował najlepiej. I nadzieje na wielki występ prysły, choć, biorąc pod uwagę, że to wszystko w ramach przygotowań do igrzysk, to i tak było dobrze. Gdy Polacy smutni opuszczali kort, z wygranej swoich rodaków cieszyli się Australijczycy. No, przynajmniej ci, którzy dotrwali do drugiej w nocy, bo o takiej porze kończył się tam ten mecz.

Świątek i Kubot byli ostatnimi reprezentantami Polski w seniorskim turnieju. Jeśli jednak chcielibyście przeżyć jeszcze trochę polskich emocji to tej nocy o półfinał turnieju dziewcząt zagra Weronika Baszak (drugi mecz w kolejności na korcie numer 5), a do finału singla będzie próbować się dostać polsko-łotewska para Mikołaj Lorens/Karlis Ozolins (czwarty mecz na tym samym korcie). Kto wie, może za pięć lat będziecie mogli chwalić się wśród znajomych, że widzieliście ich zanim wszyscy ekscytowali się ich występami?

Dominic Thiem 7:6 (7:3), 7:6 (7:4), 4:6, 7:6 (8:6) Rafael Nadal 

Iga Świątek/Łukasz Kubot 6:3, 6:7 (4:7), 3:10 John-Patrick Smith/Astra Sharma

Fot. Newspix

Opublikowane 29.01.2020 17:05 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.12.2020

Dynamo nie poddało się bez walki, ale i tak przyjęło trójkę od Juventusu

W grupie G najważniejsze rozstrzygnięcia oczywiście znamy nie od dziś – FC Barcelona i Juventus FC zagrają w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a Dynamo Kijów powalczy z Ferencvarosem o miękkie lądowanie w Lidze Europy. Bez sensacji. Dzisiaj piłkarze „Starej Damy” pokonali Ukraińców 3:0, więc z pozoru również i rezultat tego meczu wskazuje, iż faworyt zwyczajnie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Chcieliście zostawić Freda, teraz Fred zostawił was

Wiedzieli o tym komentatorzy. Wiedzieli telewidzowie. Obstawiamy, że wiedzieli o tym wszyscy rezerwowi na ławce Manchesteru United. Cały świat piłki nożnej po 45 minutach w wykonaniu Freda był pewny – skoro sędzia oszczędził go po sytuacji, w której było o włos od czerwonej kartki, to w drugiej połowie każdy jego błąd może być śmiertelny. Wydawało […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020