post Avatar

Opublikowane 19.01.2020 20:29 przez

redakcja

Legia Warszawa remisuje z Dynamem Kijów. Nie psim swędem, nie po obronie Częstochowy, a po intensywnym, a co najważniejsze – wyrównanym meczu. Co więcej, tak do 30. minuty to właśnie Legia wyglądała jak ekipa, która przyjechała na boisko kompleksu Cornelia jak po swoje. Później legioniści złapali lekką zadyszkę, w drugiej połowie na boisku wystąpił w obu zespołach drugi garnitur, więc siłą rzeczy powinniśmy mówić o de facto dwóch różnych spotkaniach.

Ale co najważniejsze – oba skończyły się remisem, choć to w pierwszej połowie padły dwie bramki. Pierwszą zdobył Antolić po podaniu Luquinhasa, przygotowującego się do wiosennej roli playmakera – po transferze Niezgody wydaje się, że już na stałe Brazylijczyk przyspawa się do pozycji numer dziesięć. Aleksandar Vuković znalazł także miejsce dla Gwilii – nie posłuchał jednak rad początkującego gamera Wojciecha Kowalczyka stawiającego Gruzina na skrzydle, wybrał pozycję w głębi pola – ósemkę. I Martins, i Cafu pojawili się na placu gry dopiero w drugiej połowie.

Gdyby Antolić zamienił się ze swoim brazylijskim kolegą umiejętnością szybkiego prowadzenia piłki, miałby na koncie dwa trafienia. Dostał idealną piłkę, ale gdy tylko ruszył na bramkę, widać było, że – użyjmy delikatnego słownictwa – to nie za szybkość został sprowadzony do Legii. Dwa razy wyhamował tempo akcji, a chwilę po tym fakcie widzieliśmy, jak cała Legia redukuje z wysokiego biegu. W efekcie Dynamo pod koniec połowy trafiło do siatki. I właśnie o to pretensje po meczu miał Aleksandar Vuković. – Pozwoliliśmy sobie na kontratak z rodzaju takich, na jakie nie chcemy sobie pozwalać prowadząc 1:0 i mając koniec pierwszej połowy, a w zasadzie koniec meczu, bo grupa grająca pierwszą połowę za chwilę kończyła mecz. Tym bardziej warto myśleć o koncentracji, by nie pozwolić sobie na kontratak, który zabiera ci zwycięstwo – mówił po spotkaniu. Może to koncentracja, a może zwyczajne zmęczenie, bo legioniści już wcześniej mówili o ciężkich nogach, a jeszcze kilka godzin przed meczem odbyli regularną jednostkę treningową.

Wszystko wzięło się od dynamicznego rajdu Michała Karbownika – zdecydowanie jednego z najlepszych na placu – zakończonego pod polem karnym Dynama stratą. Jasne, otworzyła się lewa strona i właśnie nią zaatakował ukraiński zespół, ale gdzie była asekuracja? Wpadka przy bramce raczej nie osłabi mocnej pozycji piłkarza w Legii. Zwłaszcza, że Vuković jasno deklarował po meczu, że na lewej obronie ma tylko dwóch piłkarzy – Karbownika i Rochę. Cholewiak rozpatrywany jest głównie jako skrzydłowy i tak też dziś zagrał (poza jedną dobrą sytuacją, w której trafił w bramkarza, był raczej niewidoczny). – Nie biorę pod uwagę testowania Karbownika na środku pomocy. Grał tam całe życie, więc gdy przyjdzie okazja, by tam wystąpić, będzie potrzebował tygodnia – dodaje Vuković. Nie jest to zdecydowanie miód na uszy oglądającego mecz Mariusza Piekarskiego, agenta Karbownika, który – co nie jest żadną tajemnicą – zdecydowanie wolałby, by młodzieżowiec Legii grał na swojej nominalnej pozycji. „Piekario” dopinał dziś w Belek transfer Jacka Góralskiego do Kajratu. Na Karbownika przyjdzie jeszcze czas – choć podczas meczu skauci m. in. Hajduka Split dyskutowali o tym, za ile młody piłkarz zostanie sprzedany. I twierdzili – a znają się na rzeczy – że pęknie granica dziesięciu milionów euro.

BELEK 19.01.2020 MECZ TOWARZYSKI: LEGIA WARSZAWA - DYNAMO KIJOW 1:1 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: LEGIA WARSAW - DYNAMO KYIV 1:1 GRZEGORZ SZAMOTULSKI MARIUSZ PIEKARSKI CZESLAW MICHNIEWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

BELEK 19.01.2020 MECZ TOWARZYSKI: LEGIA WARSZAWA - DYNAMO KIJOW 1:1 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: LEGIA WARSAW - DYNAMO KYIV 1:1 SEBASTIAN SZYMANSKI DARIUSZ MIODUSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Na trybunach można było spotkać wiele postaci polskiej piłki – Czesława Michniewicza, Sebastiana Szymańskiego, wysłanników Zagłębia czy Cracovii. – Pewnie kilku młodych zawodników zanotowało, że trener Michniewicz jest na trybunach. I raczej nie zabrało im to motywacji – puszcza oko Vuković. – Ale nie jest ważne to, kto nas obserwuje – ucina temat sugerując, że priorytetem Legii jest po prostu przygotowanie się do ligi.

Tomasz Kędziora rozegrał solidny mecz – ani niczego nie zawalił, ani nie dał się zapamiętać z czegoś ekstra. Legię uratowała w drugiej połowie jeszcze poprzeczka, ale i Dynamo skorzystało na niezdecydowaniu Kostorza, który w końcówce zmarnował dwie dogodne okazje. Koniec końców sparing lidera Ekstraklasy należy ocenić bardzo pozytywnie. Jasne, to tylko mecz towarzyski, ale cholera – mówimy o Dynamie, które przed sezonem 18/19 wydało prawie 24 miliony euro. O Dynamie, które wyciągnęło z Lecha dwóch obrońców za łącznie 4 miliony euro. O Dynamie, które jest stałym bywalcem europejskich pucharów. Mimo wszystko ma to swoją wymowę.

Sparing rozegrał dziś w Belek także ŁKS, który podejmował Astrę Giurgiu. Jak wypadł? Całkiem pozytywnie, choć wynik (0:2) może na to nie wskazywać. Opisalibyśmy to spotkanie jako typowy mecz ŁKS-u – wysoka kultura gry, budowanie akcji od tyłu, unikanie prostych rozwiązań jak długie podania czy wrzutki na pałę. Ale i głupie błędy, jak przy pierwszej bramce, gdy ełkaesiacy otworzyli na lewej stronie cały korytarz i zostali zaskoczeni jednym, 50-metrowym podaniem. Choć mimo wszystko cieszy, że ŁKS dalej zamierza pielęgnować swój styl. Zbyt wiele jest w tej lidze nijakich drużyn, by czepiać się tych, którzy chcą grać z pomysłem.

Legia Warszawa – Dynamo Kijów 1:1
13’ Antolić, 45’ Citaiszwili

Majecki (46. Cierzniak) – Vesović (46. Stolarski), Lewczuk (46. Remy), Wieteska (46. Jędrzejczyk), Karbownik (46. Rocha) – Antolić (46. Martins), Gwilia (46. Cafu) – Rosołek (46. Pyrdoł, 79. Cielemęcki) – Luquinhas (46. Praszelik), Novikovas (46. Cholewiak)

ŁKS – Astra Giurgiu 0:2
12’ Alibec, 67’ Stahl

Budzyński (46. Malarz) – Grzesik (30. Bogusz), Garcia (46. Rozwandowicz), Dąbrowski (46. Sobociński), Vidmajer (60. Grzesik) – Pirulo (46. Wolski), Srnić (46. Sajdak), Guima (46. Piątek), Wróbel (46. Trąbka), Ratajczyk (46. Ramirez) – Corral (46. Sekulski)

BELEK 19.01.2020 MECZ TOWARZYSKI: LEGIA WARSZAWA - DYNAMO KIJOW 1:1 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: LEGIA WARSAW - DYNAMO KYIV 1:1 MATEUSZ CHOLEWIAK IBRAHIM KARGBO JR. FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

50434636_563702910768699_109275259479261184_n

Fot. FotoPyK

Opublikowane 19.01.2020 20:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020