No wreszcie! Lewandowski w jedenastce roku UEFA

Michał Kołkowski

15 stycznia 2020, 18:12 • 2 min czytania

No wreszcie! Lewandowski w jedenastce roku UEFA

Czy Robert Lewandowski zasłużył na tytuł najlepszego piłkarza świata w 2019 roku? Nie, to byłaby przesada, choć jesienią był taki okres, gdy gwiazda polskiego napastnika błyszczała zdecydowanie najjaśniej. Ale wiadomo, jak to jest – na indywidualne wyróżnienia pracuje się przede wszystkim wiosną. Niemniej, kapitanowi reprezentacji Polski miejsce w jedenastce roku należało się naszym zdaniem jak psu buda. Dlatego z satysfakcją informujemy, że „Lewy” po raz pierwszy w swojej karierze znalazł się w najlepszej drużynie roku UEFA.

Reklama

Wyboru jedenastki dokonało przeszło dwa miliony głosujących kibiców, którzy komponowali skład z pięćdziesięciu dostępnych kandydatów.

Oto ich werdykt:

Reklama

EOU2kXTWoAAWAYy

Właściwie trudno się tutaj do czegokolwiek przyczepić. My wybierając jedenastkę roku niżej oceniliśmy tylko dwóch eks-zawodników Ajaksu Amsterdam. U nas partnerem Virgila van Dijka w defensywie był bowiem Aymeric Laporte z Manchesteru City, a miejsce w środku pola u boku Kevina De Bruyne przypadło Fabinho z Liverpoolu. Ale ani de Ligt, ani de Jong w powyższym zestawieniu przecież nie rażą. Obaj dali swoją grą sporo argumentów, żeby umieścić ich w najlepszej drużynie 2019 roku, nie ma o co rozdzierać szat. U nas Holendrzy znaleźli się – jeśli można to tak ująć – na ławce rezerwowych.

Reszta składu? To właściwie sami pewniacy.

Jednym z nich był bez dwóch zdań Robert Lewandowski. Najlepsza dziewiątka poprzedniego roku. I tyle.

Screenshot_2020-01-15 UEFA com fans' Team of the Year 2019 revealed

Aż dziw bierze, że Polak dopiero teraz debiutuje w uefowskiej jedenastce roku, choć od tak wielu lat utrzymuje się na topie, prawda?

Ale trzeba zaznaczyć, że nie on jeden miał w ostatnich latach kłopoty z wkręceniem się do tak elitarnego składu. Ani jednej nominacji nie dostali jak dotąd choćby Luis Suarez czy Sergio Aguero. Tylko pojedynczym wyróżnieniem mogą się pochwalić Antoine Griezmann, Neymar i Kylian Mbappe. Powód jest prosty – Cristiano Ronaldo i Lionel Messi do tego stopnia rozgościli się w jedenastce, że dla pozostałych ofensywnych gwiazdorów po prostu brakuje miejsca. Portugalczyk załapał się do zestawienia po raz czternasty (to absolutny rekord), Argentyńczyk jedenasty.

Kosmitów Robert już nie doścignie. Thierry Henry i jego pięć nominacji też raczej poza zasięgiem. Jeżeli chodzi o klasyczne dziewiątki, najlepszym wynikiem w organizowanym od 2001 roku plebiscycie może się natomiast pochwalić Zlatan Ibrahimović, który w jedenastce roku UEFA znalazł się czterokrotnie. Dogonienie Szweda również nie będzie łatwe, cholera jasna, ale z drugiej strony… „Lewy” już wielokrotnie udowadniał, że dla niego sky is the limit.

fot. FotoPyk

Najnowsze

La Liga

Trener Realu twierdzi, że nie jest… Gandalfem. Szkoda, bo by się przydał

Wojciech Górski
0
Trener Realu twierdzi, że nie jest… Gandalfem. Szkoda, bo by się przydał
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama