post
Jan Mazurek

Opublikowane 31.10.2019 16:19 przez

Jan Mazurek

Choć Gerald Asamoah jest legendą Schalke, to jego historia nie kwalifikuje się do kategorii hagiografii. Nigdy nie był wielkim piłkarzem. Nigdy nie osiągnął wielkich sukcesów. Nigdy nie interesowały się nim największe klubu Europy. Ma na koncie swoje grzechy i swoje małostkowości. Niepotrzebnie wdawał się w niektóre kłótnie i prowokacje, do niezrozumiałego wręcz szaleństwa nienawidził wszystkiego, co związane z Borussią Dortmund, ale przy tym przełamywał bariery. Był tak naprawdę pierwszym czarnoskórym piłkarzem zaakceptowanym przez niemiecką scenę piłkarską. A każda barwa, którą dodawał lidze, to tylko jego jeden wielki atut. 

***

To zdarzyło się w czasach, kiedy Ghana nie była wolna od żadnej z chorób afrykańskich systemów politycznych. Skorumpowany i autorytarny rząd nie był w stanie zapewnić obywatelom nawet namiastki dobrobytu. Wszystkie pieniądze obracały się w zamkniętym kole wzajemnej adoracji, które tworzyli rządzący, dbający, by im samym nic w tym biednym kraju nie brakowało. Na ulicach dominowały bieda i nieświadomość, bo prężnie działała medialna machina propagandy. Wielu dziennikarzy połasiło się na komfortowe życie w zamian za porzucenie prawdy. Przestali myśleć krytycznie. Wyłączyli umysły. Zaprzedali swoją duszę.

Takiego stanu rzeczy nie akceptował William Asamoah. Nie podobał mu się ten kraj. Patrzył na ulicę i widział brutalną rzeczywistość. Ulicznych kupców, od których nikt nic nie kupował, bo zwyczajnie nie miał za co. Obciążone setką obowiązków domowych kobiety, które oprócz zapewnienia opieki gromadce swoich dzieci, musiały codziennie kombinować, w jaki sposób je wykarmić, choć nie dysponowały praktycznie żadną żywnością. Zapracowanych mężczyzn, którzy pracowali w pocie czoła przez wiele godzin, by potem większość swoich zbiorów oddawać państwu.

To nie był system godny cywilizowanego świata.

William był dziennikarzem. I nie trzeba zamykać tego słowa w cudzysłów. Nie poszedł na układ z władzą. Krytykował, punktował, pokazywał inną perspektywę, więc musiał ponieść tego cenę. Nie był w stanie utrzymać swojej rodziny z pisania, pojawiły się pierwsze represje, pierwsze groźby, więc podjął decyzję o emigracji. Za cel obrał Europę i popularne wówczas wśród podobnych jemu Niemcy. Osiedlił się, znalazł pracę i po dwóch latach sprowadził swoją żonę. Jego dzieci zostały w Ghanie z babcią.

– Byliśmy szczęśliwi, gdy w ogóle mieliśmy jedzenie. Nie mieliśmy za wielu możliwości. Babcia się nami opiekowała, dawała nam miłość i ciepło, ale nie było mowy o żadnych luksusach. Cały wolny czas spędzaliśmy na grze w piłkę na twardym boisku, na którym leżały odłamki szkieł. Wbijało się to nam wszystkim w nogi, udawaliśmy, że nie czujemy bólu, po czym wracaliśmy do domów i głośno płakaliśmy, bo rany się rozszerzały, paskudziły i brudziły. Bolało upiornie, ale następnego dnia każdy z nas wracał i grał – opowiadał o swoim dzieciństwie Gerald Asamoah.

Z rodzicami nie miał praktycznie żadnego kontaktu. W jego wiosce znajdował się tylko jeden telefon. W centrum, od którego mieszkał dobre kilka kilometrów. Matka przyjeżdżała raz na kwartał i dzwoniła raz w miesiąc na kilka minut, ale nigdy nie miała nic ważnego do powiedzenia. Za mało czasu. Ojciec przyjechał raz w ciągu dziesięciu lat samotnego życia swoich pociech. Gerald poprosił go tylko o jedną rzecz. Chciał mieć profesjonalne buty piłkarskie.

– Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Były takie piękne jak z bajki. Przy ojcu bardzo się z nich cieszyłem, ale kiedy pojechał, uświadomiłem sobie, że tylko ja mam takie. Żaden z moich znajomych z boiska nie znał takich klimatów. Wszyscy grali boso. Nie chciałem być inny. I wcale pewnie by mi nie zazdrościli. Po prostu głupio czułbym się, mając coś lepszego od nich. W konsekwencji oddałem te buty starszemu koledze, który grał w lokalnym klubie piłkarskim – przyznawał sam zainteresowany.

O Niemczech wiedział wówczas raptem tyle, że jego rodzice mieszkali po zachodniej stronie tego kraju na drugim krańcu świata. Matka pewnego razu przywiozła mu katalog Otto, który zawierał w sobie zdjęcia niemieckich modelek i modeli, ubranych w modne wówczas stroje. Gerald oglądał więc uśmiechnięte blondynki i blondynów, którzy w tak przystępny, jak płaski sposób prezentowali tamtejszy świat. Lepszy.

Dzięki temu miał swoje marzycielskie wyobrażenie na temat tego kraju. Myślał sobie, że jego rodzice żyją w raju, gdzie wszystkie ubrania i jedzenie jest za darmo, a po ulicach chodzą sami uśmiechnięci i wypoczęci ludzie. Niemcy stały się w jego oczach idyllą. Doszło nawet do tego, że nigdy nie pytał o nie swoją matkę, kiedy ta przyjeżdżał go odwiedzić. Nie chciał, żeby choć w minimalnym stopniu zepsuła mu obraz tego państwa. Sam też nigdy nie marzył, że tam pojedzie. To był kraj z katalogu Otto. Taki, który można tylko obejrzeć, westchnąć i zachwycić się nim na kilku minut przed snem.

Tym większe było jego szczęście, kiedy otrzymał bilet do raju z datą 10 listopada 1990 roku.

***

Gerald, tu jest bardzo zimno, weź ze sobą kurtkę – mówiła mu przez telefon mama.

Nie słuchał. Był zbyt podekscytowany. Pożegnał już wszystkich kolegów i nie trzymało go już tutaj absolutnie nic. Pierwszy raz leciał samolotem. Zaraz miał zobaczyć zupełnie coś innego. I już nie było tak, że zaraz zaśnie i wszystko zapomni. Dlatego skafander włożył do walizki. Poleciał w samej koszulce.

We Frankfurcie Geralda i jego rodzeństwo odebrał ojciec. Oschle. Nie miał z nimi o czym rozmawiać. Miał swoje problemy. Po prostu chciał jak najszybciej zawieźć ich do Hannoveru, gdzie mieszkał. Nawet nie zauważył, że jego syn na zimny jesienny wiatr wychodzi w t-shircie. Zresztą, kto by na to patrzył. To były Niemcy. To było spełnienie marzeń. Chłopca uprzytomniła dopiero matka, która w domu zrobiła mu porządną burę. Ale to matka. Ona zawsze przejmować się będzie niezałożonym szalikiem.

GERALD ASAMOAH LEGIA - SCHALKE 2:3 WARSZAWA, 29/10/2002 ZERO DWA PILKA NOZNA FOT. PAWEL HOFFMAN --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

***

– Wkroczyłem w nowe życie i nie mogłem się przestawić. Mieszkałem z ludźmi, których praktycznie nie znałem. Poznałem swojego brata, który urodził się w Niemczech i nie znał języka Twi, którym mówiliśmy, więc mogliśmy porozumiewać się tylko gestami. Otwierałem lodówkę i cały czas coś w niej było. Mogłem wziąć sobie ser, jogurt, mleko. I to było piękne, ale z drugiej stronie czułem się obco. Na ulicy ludzie coś do mnie mówili, a ja nic nie rozumiałem. Od razu patrzyli więc na mnie z pewnym dystansem, bo nie dość, że byłem czarny, to jeszcze nie stąd. Przytłaczało mnie to – wspomina Asamoah.

I nic nie było za darmo, więc nie mógł mieć wszystkiego tego, o czym sobie marzył. W szkole radził sobie dobrze. Poznał w niej Fabiana Ernsta, który potem był jego wieloletnim boiskowym kompanem. On go akceptował. Siedział z nim w ławce, wprowadzał go, nie patrzył na niego krzywo. Był dobry. Ale świat nie składa się z samych dobrych ludzi. Gerald pierwszy raz w życiu się bał, bo zrozumiał, że jest sam. Szybko poznał, ile w cywilizowanym świecie znaczy słowo „Murzyn”. Niektórzy jego koledzy potrafili wypowiedzieć je w taki sposób, że przenikało go to do szpiku gości. Brakowało mu babci, przy której czuł się bezpieczny.

Rodzice nie dawali mu żadnego oparcia. Ciągle pracowali i nie chciał robić im problemów. Wraz z rodzeństwem sprzątał dom, gotował, organizował, żeby zdjąć z nich trochę ciężar utrzymywania całego ich niemieckiego świata w ryzach. Ordnung muss sein. Porządek musi być. W tym wszystkim, czegoś mu jednak brakowało.

Pewnego dnia więc Ernest zabrał go ze sobą na boisko. Bramki zrobili z kurtek. Tym razem Gerald miał również swoją, więc było o to łatwiej. I to było to. Właśnie piłki potrzebował, żeby poczuć się sobą.

***

I tak jak jego młodzieńcze życie nie miało żadnego związku z przeciętnością, tak jego kariera piłkarska też nie mogła zamykać się w normach. Decydował już o tym sam kolor skóry. Wcześniej czarnoskórzy piłkarze w Bundeslidze spotykali się z pewnym ostracyzmem. Nie byli mile widziani. On chciał przełamać tą barierę i wiedział, że jest w stanie to zrobić, ale zanim to się w ogóle stało, mógł na dobre pożegnać się z życiem.

Był listopad 1998 roku. Po mniej więcej ośmiu latach od swojego przyjazdu do Niemiec, on już zapowiadał się na dobrej klasy piłkarza. Grał wówczas w Hannoverze 96 na poziomie 2. Bundesligi. Biegał, biegał, biegał, aż nagle upadł na murawę. Nikt nie wiedział, co się dzieje. Stracił przytomność i oddech na kilka chwil. Natychmiastowa interwencja. Nosze. Karetka. Szpital. Uratowano go, ale lekarze nie byli optymistycznie nastawieni dla jego przyszłej kariery. Diagnoza była prosta: problemy z sercem. I to poważne.

Nie poddał się.

– Wiedziałem, że kiedy każdy kolejny raz wychodzę na boisko, gram w nierówną grę ze swoim życiem. Wiedziałem, że wystarczy jeden moment, jedna chwila i mnie nie ma, ale zaciskałem zęby i grałem – wspominał Asamoah.

Problemy z sercem będzie miał do końca kariery, ale przeżyje, a po wszystkim założy fundację i zacznie pomagać ludziom z podobnymi dysfunkcjami.

Wtedy jednak myślał jeszcze głównie o piłce.

Nigdy nie był szczególnie bramkostrzelny, choć w niemieckiej trzeciej lidze potrafił strzelić dziewiętnaście goli, ale miał szereg innych atutów. Trudno było odebrać mu piłkę, nieźle dryblował, był piekielnie szybki i silny. Robił wiatr, który zdmuchiwał wszystkich rywali na swojej drodze. Nieprzypadkowo trafił do Schalke, które w tamtym okresie rosło w siłę, kompletowało bardzo utalentowanych i silnych psychicznie zawodników, którzy mieli przynosić klubowi wymierne sukcesy.

Asamoah pasował do całej koncepcji. I tak zaczął budować się jego pomnik.

***

W Gelsenkirchen znalazł swoje miejsce na ziemi. W jakiś niezrozumiały sposób poczuł, że to tutaj ma największą szansę, żeby na dobre być sobą.

– Chciałem zrobić wszystko, żeby kibice Schalke zrozumieli, jak poważnie traktuję klub, który dał mi szansę debiutu w 1. Bundeslidze. Szybko wywalczyłem sobie miejsce w pierwszym składzie, ale to mi nie wystarczyło. Chciałem chłonąć ten klub na każdy sposób. Dowiedziałem się wszystkiego o lokalnych tradycjach, zwyczajach, legendach, mitach. Wiele razy obszedłem cały stadion, poznałem mnóstwo kibiców, nauczyłem się przyśpiewek – wymieniał po latach Asamoah.

Miłość do niebiesko-białych barw stała się dla niego absolutnie obsesyjna. To nie była nawet pasja. Piłkę przestał traktować jak zawód czy przyjemność. Zrozumiał, że największy szacunek zaskarbi sobie, kiedy zmodyfikuje swoje DNA na lokalny wzór. W pierwszym swoim sezonie w trzydziestu trzech meczach strzelił cztery gole. Statystyka nie wypadająca szczególnie imponująco, ale nie o to w tym wszystkim chodziło. Bronił, asystował, walczył i nienawidził Borussii Dortmund. Naprawdę nienawidził, a to połowa sukcesu, żeby zostać ulubieńcem trybun Schalke.

Zawsze, kiedy dochodziło do Revierderby, można było spodziewać się, że zrobi coś szalonego, żeby podgrzać atmosferę. Stroił groźne miny, popychał defensorów Borussii, nakręcał kolegów, głośno przeklinał, biegał do sędziego przy każdym nieporozumieniu, bramki swoich kolegów zawsze celebrował pod trybuną kibiców BVB, wcześniej przebiegając obok wszystkich zawodników przeciwnej drużyny i nie znosił żadnej szarzyzny. Jeśli któryś kolega z jego drużyny nie podchodził do tego meczu, jakby chodziło o sprawę honoru, mógł spodziewać się, że Asamoah postawi go do pionu.

Football: Germany, 1. Bundesliga , Gerald Asamoah (FC Schalke 04) and Ibrahim Tanko (Borussia Dortmund) SESJA ARCHIWUM ZDJECIA ARCHIWALNE 2000 FOT.PIXATHLON/NEWSPIX.PL POLAND ONLY!!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Wiadomo jednak, że samym charakterem szacunku się nie zdobywa. On swoją pozycję w świecie niemieckiej piłki wyrobił sobie sezonem 2000/2001, będąc członkiem drużyny, którą pokochał cały kraj.

***

Schalke rozgrywało wspaniały sezon. Wygrało DFB-Pokal i miało olbrzymią szansę, żeby zostać też po raz pierwszy w swojej historii mistrzem Niemiec, choć klasycznie faworyzowany był Bayern. Zespół z Gelsenkirchen grał naprawdę dobrą piłkę i trudno się temu dziwić, bo skompletował skład z Reckiem w bramce, Hajto i Wałdochem w obronie, Nemecem, Bohmem i Mullerem w pomocy, Asamohem, Sandem i Mpenzą w ataku. A wszystko to w całość ułożył Huub Stevens.

Do tego dwukrotnie pokonali Bayern i po wiosennym meczu  wydawało się, że już nic nie zatrzyma ich na drodze do mistrzostwa. Stało się jednak zupełnie inaczej. Schalke powinęła się noga i na kolejkę przed końcem rozgrywek, to gigant z Bawarii znów znalazł się na czele tabeli.

– Wszyscy uważaliśmy wtedy, że to jeszcze nie straconego. Mieliśmy korzystniejszy bilans bramkowy, więc pozostało nam pokonać beznadziejny wówczas Unterhaching i liczyć na porażkę Bayernu z HSV – wspominał Asamoah.

Oba spotkania rozpoczęły się o tej samej godzinie. Klasycznej w Niemczech – 15:30. Wszyscy spodziewali się łatwej przeprawy. Przecież rywalom już na niczym nie zależy. Po dwudziestu pięciu minutach gry na stadionie w Gelsenkirchen zapadła jednak grobowa cisza. Nikt się nie uśmiechał. Niespodziewanie było 0:2.

N/Z.: GERALD ASAMOAH, TOMASZ WALDOCH (SCHALKE) FC SCHALKE 04 - BAYER 04 LEVERKUSEN FINAL - PUCHAR NIEMIEC PILKA NOZNA BERLIN, 11/05/2002 FOT.: PRZEGLAD SPORTOWY/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

– Cały czas dochodziły nas informacje o wyniku Schalke, piłkarze też źle podeszli do spotkania i za bardzo skupiali się na tamtym meczu niż swoim. Kiedy dowiedzieliśmy się, że tam jest 0:2, nasza gra całkowicie siadła. Przypominaliśmy muchy w smole – opowiadał Uli Hoeness.

A do przerwy było już 2:2 po golach Asamoha i van Kerckhovena. W drugiej połowie Unterhaching znów wyszedł na prowadzenia, ale na krótko, bo Schalke ostatecznie przyspieszyło, uniknęło sensacji i wygrało 5:3. Teraz to oni nasłuchiwali na wieści z Hamburga.

Czekali na cud i nagle…

W 90. minucie Oliver Khan skapitulował po strzale Sergeja Barbareza. Przerażenie i popłoch ogarnęły ławkę rezerwowych Bayernu i kibice monachijczyków, a świętowanie rozpoczynało się w Gelsenkirchen. Taki wynik dawał Schalke tytuł.

Oddajmy głos bohaterom.

Uli Hoeness: – Myślałem, że to absolutny koniec. 

Andreas Muller: – Byłem kurewsko podniecony. Byłem skłonny pojechać do Hamburga z miejsca i stawiać tam drinki wszystkim chętnym w lokalnych barach.

Ebbe Sand: – Przez cztery bardzo długie minuty byliśmy mistrzami Niemiec. To był orgazm.

Gerald Asamoah: – Tylko Bóg wiedział, co się może wydarzyć.

Legenda Schalke, Klaus Fischer stwierdził nawet, że poczuł w tym wszystkim modlitwę Jana Pawła II, który był honorowym członkiem klubu, ale nie tak prędko.

Podopieczni Ottmara Hitzfelda nie zamierzali się poddawać. Ruszyli. Stracona bramka ich obudziła. Nie mogli w ten sposób przegrać mistrzostwa. Zostaliby frajerami. Na dosłownie kilka sekund przed zakończeniem spotkania otrzymali od losu dar – rzut wolny pośredni z bliskiej odległości od bramki HSV. Do piłki podszedł Stefan Effenberg, spojrzał głęboko rywalom w oczy, ale nie mógł strzelać. Tylko dotknął futbolówki, ta potoczyła się do Patrika Anderssona, a ten potężnym uderzeniem umieścił ją w siatce. Mistrzostwo. Radość. Szaleństwo. I smutek w Gelsenkirchen.

Asamoah płakał na boisku.

– Futbol jest niesprawiedliwy. Od dziś nie wierzę w Boga – stwierdził dyrektor sportowy klubu z zachodu Niemiec, Rudi Assauer.

Asamoah płakał też w szatni, a wraz z nim płakało całe miasto. Nigdy potem jego Schalke nie nawiązało już do tych sukcesów.

***

To był moment, kiedy wszyscy w Niemczech zaczęli traktować go bardzo poważnie. Był wyróżniającym się zawodnikiem ofensywnym ligi i Rudi Voller powołał go do reprezentacji Niemiec.

– Nigdy nie chciałem grać dla Ghany, choć proponowano mi to mnóstwo razy. Nie czułem się związany z tym krajem w kwestii piłkarskiej. Jako piłkarza ukształtowały mnie Niemcy – tłumaczył swoją decyzję.

W swoim debiucie zdobył bramkę w wygranym meczu ze Słowacją 2:0. Wielu nie podobało się to, że kolorowy, naturalizowany zawodnik gra w niemieckich barwach, ale nikt nie chciał go krytykować, bo zagrał naprawdę dobrze.

– W jakiś sposób to jest kraj tchórzy. Łatwo jest udawać małpę na trybunach, gdy jesteś w tłumie i wszyscy robią to samo. Gdyby jednak ktoś miał podejść do mnie samemu i zrobić to samo, to absolutnie by się nie odważył, bo wyglądałby śmiesznie. To żałosne jak bardzo rasizm jest zjawiskiem społecznym związanym z reakcjami tłumu – opowiadał Asamoah, który przez całą swoją karierę spotykał się z nienawiścią rasową.

Na boisko nieraz rzucano w jego stronę banany, imitowano zwierzęce odgłosy, a o zwykłych rasistowskich odzywkach nawet nie wypada wspominać, bo były ich setki tysięcy. On to wszystko znosił z godnością. Roman Weindenfeller za obraźliwe komentarze w jego stronę natury rasowej dostał nawet dziesięć tysięcy euro kary, ale też w jego przypadku sytuacja była trochę inna, bo jego rywal absolutnie nigdy nie pozostawał mu dłużny.

Tylko dlatego, ponieważ tamten grał dla Borussii Dortmund. Z samego tego faktu Asamoah musiał go nienawidzić. I tu pojawia się rysa na jego wizerunku. Pewnym paradoksem jest nienawidzić kogoś za inny kolor barw klubowych, kiedy samemu jest się szykanowanym za kolor skóry. To za błahe i za plemienne, żeby skreślać kogoś, bo jest inny niż ty sam.

Popularny Asa w reprezentacji Niemiec nigdy nie zrobił wielkiej furory, rozegrał w niej ponad czterdzieści spotkań, w których zdobył sześć goli, założył na szyję srebrny medal za mistrzostwa świata 2002 i brązowy za mistrzostwa świata 2006, ale sam po latach przyznawał, że nie o to w tym wszystkim chodziło. Dla niego najważniejsze było przełamanie bariery rasowej.

Tae Young Kim of South Korea and Gerald Asamoah of Germany during the World Cup semi final match between Germany and South Korea on 25th June 2002 at Seoul World Cup Stadium, Seoul, South Korea ( Photo by Olivier Prevosto / Onze / Icon Sport ) FIFA MISTRZOSTWA SWIATA W PILCE NOZNEJ MUNDIAL KOREA JAPONIA 2002 PILKA NOZNA NIEMCY vs KOREA POLUDNIOWA FOT. ICON SPORT/NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

***

W Schalke grał dwukrotnie. Pierwszy raz od 1999 roku do 2010 i drugi raz w sezonie 2013/14, żeby pożegnać się z ukochanym klubem. Na jego pożegnanie przyszło sześćdziesiąt tysięcy osób. Przyjechały wszystkie największe gwiazdy, z którymi kiedykolwiek przyszło mu zagrać.

– Odczuwałem olbrzymią satysfakcję. Czułem się szanowany i szczęśliwy – mówił.

W czasie swojej gry w Gelsenkirchen tylko trzykrotnie potrafił przekroczyć barierę pięciu bramek w sezonie Bundesligi. Miewał swoje problemy. Był nieregularny, miał nadwagę, wyglądał ociężale, nie zawsze dawał z siebie tyle, ile mógłby w swojej najlepszej formie, ale kibice wszystko mu wybaczali. Absolutnie wszystko. Dlatego, że identyfikował się z klubem.

POLAND ONLY !!! 01.05.2010 GELSENKIRCHEN NIEMCY LIGA NIEMIECKA SEZON 2009/2010 PILKA NOZNA 1.Bundesliga: saison 2009/2010 FC Schalke 04 - Werder Brema 0:2 Gerald Asamoah nach Spielschluss mit seinem Sohn Jaden Wiz Humor FOT. FIRO SPORTPHOTO/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

Każda jego bramka, każda jego asysta, każde jego poświęcenie doceniane było dwukrotnie. Ludzie pokochali go bezinteresownie.

***

Po zawieszeniu butów na kołku założył w Niemczech organizację walczącą z rasizmem i ksenofobią. Otrzymał za to nawet nagrodę FIFA Fair Play.

– Niemcy się zmieniły. Moje dzieci poszły do szkoły i opowiedziały mi pewną piękną historię. Pewien niemiecki chłopiec, który zobaczył nową czarnoskórą osobę w swojej klasie, wrócił do domu i poprosił mamę, żeby następnego dnia spakowała mu do szkoły dodatkowe jedzenie i oddała kilka nowych kupionych dla niego ubrań, żeby móc podzielić się nimi z jego nowym kolegą z klasy. Myślał, że jest uchodźcą, który potrzebuje pomocy. Jego matka pogłaskała go po głowie, uśmiechnęła się i powiedziała: „Nie martw się, to jest akurat synek pana Asamoah i nie potrzebuje takiej pomocy”. To było urocze – roztkliwiał się legendarny piłkarz Schalke, który aktualnie pełni tam rolę kierownika drugiego zespołu.

A poza tym jest szczęśliwy.

05.05.2019, Veltins Arena, Gelsenkirchen, GER, 1. FBL, Schalke 04 vs FC Augsburg, 32. Runde, im Bild Gerald Asamoah (FC Schalke 04) gestikuliert // during the German Bundesliga 32th round match between Schalke 04 and FC Augsburg at the Veltins Arena in Gelsenkirchen, Germany on 2019/05/05. EXPA Pictures © 2019, PhotoCredit: EXPA/ Eibner-Pressefoto/ Tom Weller *****ATTENTION - OUT of GER***** FOT. EXPA / NEWSPIX.PL AUSTRIA, Italy, Spain, Slovenia, Serbia, Croatia, Germany, UK, USA and Sweden OUT! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

***

– W życiu doświadczyłem bardzo wiele i spełniłem wszystkie swoje marzenia. Czasami ktoś mnie pyta, czy nie czuję się rozczarowany tym, że tylko przez cztery minuty byłem mistrzem Niemiec. Tylko się śmieję. Chłopak, który wychowywał się w takich warunkach, jak ja, może być nawet mistrzem Niemiec sto dwadzieścia razy, ale najszczęśliwszym człowiekiem świata będzie, kiedy inni będą się do niego uśmiechać – szczerze uśmiecha się Gerald Asamoah.

Nic dodać, nic ująć.

JAN MAZUREK

Źródła cytatów: 11Freunde, Kicker, Bild

Fot. Newspix

Jan Mazurek

Jeśli dożyje stu jeden lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Lubi rozmawiać z ludźmi i zadawać pytania. Jego ulubioną formą dziennikarską jest wywiad. Głównie polska piłka, ale niech ręka pańska chroni go od ograniczenia się w czymkolwiek.

Opublikowane 31.10.2019 16:19 przez

Jan Mazurek

Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

LIVE: Paździerz w hicie

Dzisiaj wiadomo – na tapet ładujemy głównie Lecha z Legią, ale i wcześniej nasza ukochana liga potrafi coś przygotować. Konkretnie starcie Zagłębia z Podbeskidziem. Miedziowi w trzech ostatnich meczach dostali w czapkę, Górale mogą przeskoczyć Cracovię. Liczymy, że będzie się działo. Fot.FotoPyK
11.04.2021
Weszło
09.04.2021

Czy Lille stać na mistrzostwo Francji?

Historia ostatniej dekady Lille obrazuje, jak obfite w szaleństwa i zmienności potrafią być futbolowe opowieści. 2011. Lille po pięćdziesięciu siedmiu latach posuchy sięga po mistrzostwo Francji. 2018. Lille kończy sezon z punktem przewagi nad strefą spadkową. 2020. Trwa pandemia. Kluby Ligue 1 walczą o pieniądze z praw telewizyjnych. W grudniu poważny kryzys finansowy i widmo bankructwa doprowadzają do […]
09.04.2021
Weszło
08.04.2021

Kopciuszki czy giganci? Kto znajdzie się bliżej finału Ligi Europy w Gdańsku?

Coraz bliżej do 26 maja, więc i coraz bliżej do finału Ligi Europy w Gdańsku. Właściwie to walka o drugie najbardziej prestiżowe europejskie trofeum wchodzi na etap, na którym poważnie można myśleć o bukowaniu sobie biletów na piłkarską wycieczkę do Polski. Komu dane będzie zbliżyć się do finału? Rozczarowującemu Arsenalowi czy rewelacyjnej Slavii? Wielkiemu Dusanowi […]
08.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło
05.04.2021

Zagłębie? Dziadostwo. I brawo dla Lechii

4:2, 3:0, 0:2, 0:4, 1:3. Popatrzcie uważnie na te wyniki. Dajmy na to, że w ostatnich kolejkach osiągał je nieokreślony zespół X z Ekstraklasy. Mamy dla was prostą zagadkę. Jaki może być to klub? Coś nam się wydaje, że nie zastanawialiście się nad odpowiedzią dłużej niż trwa mrugnięcie oka. Tak, tak, to oczywiście Zagłębie Lubin. […]
05.04.2021
Anglia
04.04.2021

Czerwone Diabły upiekły Mewy. Moder przyzwoity na Old Trafford

Trwała pierwsza połowa. Brighton prowadziło na Old Trafford. Leandro Trossard urwał się Fredowi w środku pola i już chciał napędzać kolejną dynamiczną akcję popularnych Mew, ale Brazylijczyk w porę złapał go za szyję i sędzia odgwizdał faul. Po całej szamotaninie w komicznie sposób postawił się kołnierzyk na koszulce Trossarda. Wyglądało to chałowo, więc Belg, groźnie […]
04.04.2021
Weszło
04.04.2021

Są tylko dobrzy i źli trenerzy. Narodowość nie ma znaczenia

Czy jego reprezentację Polski stać na rywalizację z silniejszymi od siebie? Jaka jest optymalna pozycja dla Michała Karbownika? Dlaczego kadra powinna być elastyczna taktycznie? Czy podpowiedział Paulo Sousie powołanie Kacpra Kozłowskiego i Sebastiana Kowalczyka? Jakie wrażenie zrobił na nim Portugalczyk i czy polscy trenerzy powinni mieć kompleksy wobec zagranicznych szkoleniowców? Dlaczego kluczowym elementem przy wybieraniu […]
04.04.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Tymoteusz Puchacz potwierdził transfer do Unionu Berlin

Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk z meczyki.pl poinformował, że zawodnik Lecha Poznań po sezonie odejdzie do berlińskiego klubu. Natomiast sam piłkarz w pomeczowym programie „Liga Plus Extra” potwierdził te doniesienia. Ponadto odniósł się też do niektórych decyzji jego byłego szkoleniowca, Dariusza Żurawia. Dziennikarz portalu meczyki.pl wskazał, że Union już zimą był zdecydowany na sprowadzenie gracza […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Manchester United wykorzystał wpadkę The Citizens

Po niespodziewanej porażce Manchesteru City z Leeds podopieczni Ole Gunara Solskjaera stanęli przed szansą zmniejszenia straty do rywala zza miedzy. Natomiast nie czekało ich dziś łatwe zadanie –  wyjazdowym przeciwnikiem był Tottenham Hotspur. Choć do przerwy przegrywali 0:1, to ostatecznie w drugiej odsłonie wrzucili wyższy bieg, podkręcili tempo i pokonali 3:1 londyńczyków. Do trafienia z […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kamil Wilczek strzelił dwie bramki w derbach Kopenhagi [WIDEO]

Kamil Wilczek przez długi czas nie mógł się przełamać, ale gdy w końcu pokonał golkipera rywali, to rozkręcił się na dobre. Tydzień temu po ponad pięciu miesiącach wreszcie zanotował trafienie, a dziś dorzucił kolejne dwa skalpy do swojej pokaźnej kolekcji bramek w lidze duńskiej. Mało brakowało, a Polak zaliczyłby hat-tricka, jednak w doliczonym czasie nie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Czerwona kartka Sebastiana Szymańskiego

W 56. minucie spotkania pomiędzy Dynamem Moskwa a Urałem Jaketynburg Sebastian Szymański musiał opuścić boisko z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek. Jego zespół ostatecznie zremisował u siebie 2:2. Było to „polskie” spotkanie w rosyjskiej Priemjer-Lig. W ekipie gości cały mecz zagrał Rafał Augustyniak. Z kolei drugi z naszych reprezentantów osłabił swoją ekipę – najpierw w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Bramka Karola Świderskiego [WIDEO]

PAOK Saloniki w spotkaniu 29. kolejki greckiej Super League zremisował na wyjeździe 1:1 z Asteras Tripolis. Na listę strzelców wpisał się polski napastnik, dla którego było jedenaste ligowe trafienie w tym sezonie. Karol Świderski otworzył wynik meczu w 56. minucie. Bardzo dobrze przyjął piłkę w polu karnym i błyskawicznie sieknął nie do obrony. Jednak jego […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Schalke wygrywa po błędzie Rafała Gikiewicza

Na boiskach Bundesligi doszło dziś do niesłychanych wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że Schalke Gelsenkirchen odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Kolejnym niecodziennym widokiem była fatalna interwencja polskiego golkipera Rafała Gikiewicza, który w ostatnich miesiącach zbiera znakomite recenzje za swoje występy w bramce Augsburga. Ekipa z Gelsenkirchen w tym sezonie to istna wieża Babel. Jej spadek na […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Skandal na Zanzibarze. Piłkarz został trafiony kamieniem

Żelisław Żyżyński, były komentator Canal +, na początku roku rozpoczął przygodę życia – wyjechał pracować na Zanzibarze. W nowym miejscu zamieszkania zajumuje się zarządzaniem lokalnego zespołu piłkarskiego – Pili Pili Dulla Boys. Piękne widoki, świetna pogoda, rajskie życie? W dużej mierze tak. Jednak zdarzają się też mniej przyjemne sytuacje. Otóż kibice drużyny przeciwnej zachowywali się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Napoli wygrywa z Sampdorią. Zieliński z asystą [WIDEO]

W „polskim” meczu Serie A lepszy okazał się zespół Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik wydatnie przyczynił do zdobycia trzech punktów przez Napoli – zaliczył asystę przy trafieniu Fabiana Ruiza. Neapolitańczycy byli dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Gdyby wykorzystali połowę dogodnych szans, to spotkanie zakończyłoby się pogromem ekipy Bartosza Bereszyńskiego. Piotr Zieliński zaliczył tym samym siódmą asystę w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Doradca Haalanda żąda dla niego miliona funtów tygodniowo

Wobec bardzo prawdopodobnego braku awansu do Ligi Mistrzów, wszystko wskazuje na to, że Erling Haaland po sezonie opuści Borussię Dortmund. Już od dłuższego czasu mówi się o poważnym zainteresowaniu ze strony czołowych europejskich klubów. Angielski „Miror” ujawnił, że jego doradca, Mino Raiola, postawił potencjalnym nabywcom warunek: pensja piłkarza ma wynosić milion funtów tygodniowo.   Ostatnimi czasy […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Radosław Sobolewski już jutro zostanie zwolniony?

Radosław Sobolewski kilka dni temu poinformował, że wraz z końcem sezonu opuści Wisłę Płock. Jednak okazuje się, że jego rozstanie z Nafciarzami może nastąpić szybciej. Według informacji Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego władze płockiego klubu mają jutro podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Ponoć już trwają intensywne poszukiwania jego zastępcy. Wisła Płock znajduje się ostatnio […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kobylański błysnął w drugiej Bundeslidze

Przypomniał nam o swoim istnieniu Martin Kobylański i zrobił to w sposób dość spektakularny. Polak był bohaterem Eintrachtu Brunszwik w meczu z VfL Osnabrück.  Drużyna Kobylańskiego sprawiła rywalom srogie lanie, strzelając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Syn byłego reprezentanta naszego kraju był autorem dwóch z tych goli. W pierwszej połowie dołożył też asystę przy trafieniu, […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Szalony mecz w II lidze. Rezerwy Śląska znów zwycięskie

Nieźle na poziomie II ligi poczynają sobie rezerwy Śląska Wrocław. Podczas gdy druga drużyna Lecha Poznań ma tyle samo punktów, co będący strefie spadkowej Hutnik Kraków, zaplecze wrocławskiej ekipy zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dziś o sile Śląska II przekonała się Bytovia Bytów.  Prowadzenie Śląskowi dał w 15. minucie Przemysław Bargiel. Wynik z rzutu karnego […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Walukiewicz znów nie podniósł się z ławki

Sebastian Walukiewicz był jednym większych nieobecnych marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Paulo Sousa pominął piłkarza, na którego wcześniej postawił Jerzy Brzęczek, w związku z tym zawodnik Cagliari grał tylko w młodzieżówce. Niestety sytuacja klubowa Polaka cały czas się nie poprawia.  20-latek siedzi na ławce rezerwowych. Dziś Leonardo Semplici nie znalazł dla niego miejsca w składzie na […]
11.04.2021