post Avatar

Opublikowane 30.10.2019 23:08 przez

redakcja

Kosmiczny Mecz na sterydach. Show, jakiego nie wymyśliliby najpotężniejsi ludzie stojący za fenomenem wrestlingu. Starcie, jakiego nie powstydziliby się najlepsi scenarzyści kina akcji, a raczej z dumą wstawialiby je w punkcie kulminacyjnym swojego opus magnum. Nie-wia-ry-go-dne, że EFL Cup, złośliwie nazywany Pucharem Myszki Miki, dostarczył nam dziś takie starcie. Wysadził nas z butów, gdy absolutnie byśmy się tego nie spodziewali.

Naprawdę współczujemy wszystkim tym, co zdecydowali się na Chelsea – Manchester United. Przerzucając kanał z Liverpool – Arsenal na starcie na Stamford Bridge miało się wrażenie, że ogląda się tira wyprzedzającego innego tira na dwupasmowej. Takiej napierdzielanki cios za cios jak dzisiejszego wieczora w Liverpoolu nie widzieliśmy dwóch ziomków pierwszy raz grało w Tekkena.

Naprawdę, brak nam słów. Tak, Liverpool i Arsenal zebrane na jednym boisku to gwarancja goli i bardzo wysokiego poziomu spotkania. 3:3, 3:4, 3:1, 4:0, 3:3, 1:1, 5:1, 3:1 – to nie dzisiejsze wyniki fińskiej ligi hokeja, tylko wszystkie starcia tych zespołów od ostatniego 0:0. Stanowiącego wyjątek od reguły, jedynego bezbramkowego remisu tych ekip w XXI wieku.

Ale ten mecz to było jakieś kompletne kuriozum, pokaz przepięknych strzałów z dystansu. W ataku – polotu i finezji, z jakich byłby dumny nawet Bolec z „Chłopaki nie płaczą”. Ale i gry obronnej, która jutro, na chłodno, Unaia Emery’ego i Juergena Kloppa przyprawi o ostrą migrenę. Liverpool pięć goli u siebie stracił dopiero po raz drugi w ciągu ostatnich 66 lat. Pierwszy – w styczniu 2007, gdy… Arsenal wygrał z The Reds w Pucharze Ligi 6:3.

Dziś oprócz dziewięciu goli były też emocje do końca. Wtedy Arsenal miał 4:1 do przerwy i 5:1 po godzinie gry. Tutaj żaden zespół nie odskoczył na więcej niż dwa gole. A i dwubramkowe prowadzenie Arsenal osiągnął dwa razy i błyskawicznie je tracił. Najpierw cieszył się nim siedem minut w pierwszej połowie, potem cztery w drugiej.

Dla każdego coś dobrego, każdy mógł w tym meczu odnaleźć to, co najbardziej rajcuje go w piłce. Zagrania-perełki? Przekładka Divocka Origiego przy bramce na 4:4 – przepiękna. Asysta Mesuta Oezila do Maitlanda-Nilesa, gdy piłka uciekała do linii końcowej? Jak z FIFA Street. Bomby z dystansu – i Willock, i Oxlade-Chamberlain odpalili takie rakiety ziemia-powietrze, że o mamo. Karykaturalne błędy obrony? Tragicznie pomylił się (cóż za zaskoczenie!) Shkodran Mustafi, strzelając na 1:0 dla Liverpoolu, odpowiedział przy golu na 4:2 dla Arsenalu James Milner podając za krótko do Caoimhina Kellehera i dając to podanie przejąć Maitlandowi-Nilesowi.

No i wreszcie – dramatyczne wyrównania w ostatniej minucie? I to się wydarzyło! Divock Origi, ten który dał Liverpoolowi finał Ligi Mistrzów, który w tym finale zapakował gola na 2:0, doprowadził strzałem wolejem z półobrotu (!) do serii jedenastek.

Serii jedenastek, która oczywiście w tak dramatycznym starciu nie mogła być strzelana nigdzie indziej, niż tylko pod The Kop. By było jeszcze głośniej, jeszcze goręcej, jeszcze dramatyczniej, jeszcze bardziej symbolicznie.

Bellerin – pewnie.

Milner – bardzo pewnie, podobnie jak w meczu.

Guendouzi – blisko słupka, wyczuty przez Kellehera, ale zbyt precyzyjny, by dać szansę Irlandczykowi.

Lallana – tam, gdzie Bellerin, równie spokojnie.

Martinelli – w boczną siatkę, jak stary wyjadacz.

Brewster – płasko, prosto do celu.

Dopiero w czwartej serii nastąpiła pierwsza pomyłka. Krytyczna, jedyna w całej serii jedenastek. W myśli Daniego Ceballosa wdarł się Caoimhin Kelleher, sprowokował go do strzału dokładnie tam, gdzie później oczekiwał na piłkę. Decydujący cios, po pewnych strzałach Origiego i Maitlanda-Nilesa zadał ten, który dziś w Liverpoolu debiutował, dał znakomitą zmianę – 18-letni Curtis Jones.

Szaleństwo, jakiego nikt pewnie idąc na mecz Carabao Cup się nie spodziewał. Bo to było starcie, w którym emocje wzbijały się na poziomy, wydawałoby się, nieosiągalne.

Liverpool – Arsenal 5:5 (2:3), 5:4 po rzutach karnych
Mustafi 6’ (sam.), Milner 43’ (k.), Oxlade-Chamberlain 58’, Origi 62’, 90’+4’ – Torreira 19’, Martinelli 26’, 36’, Maitland-Niles 54’ Willock 70’

***

Jak wspomnieliśmy – starcie Chelsea z United w zestawieniu z wydarzeniami z Anfield to było długimi momentami jak porównanie przyspieszenia Fiata 126P z Lamborghini Aventador. Pierwsza połowa? Kompletnie niestrawna, z jednym celnym uderzeniem z gry, z jednym, jedynym smaczkiem – wykorzystanym karnym United, co w ostatnim meczu ligowym z Norwich nie udało się aż dwukrotnie. No ale jak ktoś dał się pierwszą częścią gry zachęcić do oglądania drugiej i zniechęcić do przerzucenia na Liverpool – Arsenal patrząc na to, co dzieje się dwa kanały dalej… no nie wyobrażamy sobie, co teraz czuje.

To znaczy – druga część meczu była dużo bardziej okej. Podziało się trochę, bo najpierw Chelsea wyrównała, później wypuściła prowadzenie po golu Rashforda mogącym nawet mienić się trafieniem dnia – i to mimo że pamiętamy o ślicznych strzałach Willocka czy Oxlade’a-Chamberlaina. Wolnego z około 25 metrów angielski napastnik zapakował Caballero pod ladę tak, że nie było czego zbierać. A i Batshuayi kończący indywidualną akcję szczurem przy słupku to obrazek, który przyjemnie się zapętla na skrótach.

Trudno jednak podniecać się jakoś szczególnie meczem z 4 celnymi uderzeniami, gdy w zasięgu kliknięcia pilotem miało się takie delicje. Brawo dla United, bo wygrywanie wyjazdów w tym roku szło im opornie nawet wtedy, gdy naprzeciw stawało beznadziejne Huddersfield czy słabiutkie Southampton zlane ostatnio na St. Mary’s 9:0. A teraz – prosimy bardzo, trzecia wyjazdowa wiktoria z rzędu.

Chelsea – Manchester United 1:2 (0:1)
Batshuayi 61’ – Rashford 25’ (k.), 73’

***

Pozostałe wyniki Carabao Cup z wczoraj i dziś:

Aston Villa – Wolves 2:1 (1:0)
El-Ghazi 28’, Elmohamady 57’ – Cutrone 54’

Burton – Leicester 1:3 (0:2)
Boyce 52’ – Iheanacho 7’, Tielemans 20’, Maddison 89’

Crawley – Colchester 1:3 (1:1)
Bulman 20’ – Norris 22’, Luyambula 53’ (sam.), Gambin 80’

Everton – Watford 2:0 (0:0)
Holgate 72’, Richarlison 90’+3’

Manchester City – Southampton 3:1 (2:0)
Otamendi 20’, Aguero 38’, Aguero 56’ – Stephens 75’

Oxford Utd – Sunderland 1:1 (1:0), 4:2 w rzutach karnych
Hall 25’ – McNulty 78’

Opublikowane 30.10.2019 23:08 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020
Bukmacherka
28.05.2020

Mecz na szczycie 2. Bundesligi. Czy Kamiński powstrzyma HSV?

Na zapleczu niemieckiej Bundesligi zasady są proste. Dwa zespoły mogą awansować poziom wyżej, kolejny musi już powalczyć o to w barażach. Wyczerpujący finisz sezonu raczej odbiera ochotę na to, by rozgrywać kolejne mecze. Dlatego też VfB Stuttgart oraz Hamburger SV chcieliby załatwić temat od razu. Pomóc w tym może wygrana z bezpośrednim rywalem, a tak […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Ekstraklasa po pandemii: „Będziemy jak Nowy Jork, zasada zero tolerancji”

To dzięki nim kibice w Polsce tydzień w tydzień mogą oglądać mecze swoich ulubionych zespołów. Tak będzie również teraz, zwłaszcza że większość fanów ze stadionów przeniesie się przed telewizory. Z Marcinem Serafinem, dyrektorem operacyjnym Ekstraklasa Live Park, rozmawiamy o tym, jak wyglądała będzie realizacja spotkań po pandemii. Czy widzowie odczują i zobaczą jakiekolwiek zmiany? W […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

„Będziemy ścigać się z Legią”

Czwartkowa prasa nas nie rozpieszcza, trudno znaleźć coś ciekawego. Waldemar Fornalik nie rezygnuje z walki o mistrzostwo, Maciej Murawski obawia się o grę podczas upałów, są teksty wspominające tragedię na Heysel i przerwanie ligi przed mundialem w 1974 roku. I w zasadzie tyle.  PRZEGLĄD SPORTOWY Maciej Murawski uważa, że pogoda nie będzie teraz sprzyjała dobrej […]
28.05.2020
Weszło
27.05.2020

Proszę państwa, wysoki sądzie – to jest profesor-drybler Kamil Jóźwiak

Może i nie oglądaliśmy meczów przez ponad dwa miesiące, natomiast pewne rzeczy pozostały niezmienne. Na Lecha w ofensywie aż przyjemnie popatrzeć, Karlo Muhar nadal wygląda, jakby wygrał miejsce w składzie Kolejorza w festynowej loterii, a Kamil Jóźwiak przerasta już ligowy futbol. Nie zmienia się też to, że jeśli Lech w tym sezonie jedzie na Podkarpacie, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Apel do Lecha i całej Ekstraklasy: więcej Jóźwiaków, mniej Muharów

Polskie szkolenie w ostatnich kilku (kilkunastu?) latach nie rozpieszczało nas w kwestii skrzydłowych, bo raczej skupiano się na promowaniu szybkich graczy, potem tych z najlepszą wydolnością, a o graniu w piłkę zapominano. Byle dobiec do linii końcowej i wrzucić, a że 95 na 100 dośrodkowań kończy się na pierwszym obrońcy? Oj tam, oj tam, przecież […]
27.05.2020
Niemcy
27.05.2020

Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym […]
27.05.2020
Inne sporty
27.05.2020

Bjoergen znów pobiegnie – śladami Kowalczyk

Jeśli chodzi o sporty zimowe, jest jedną z największych postaci w historii. Na podium olimpijskim stała 15 razy. Ośmiokrotnie jako mistrzyni. Medali z mistrzostw świata ma za to 26. Do tego cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w Pucharze Świata. Nic dziwnego, że wiadomość o powrocie Marit Bjoergen do sportu zelektryzowała świat biegów. Norweżka nie wróci […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – live od 22:00 – Probierz i Stanowski

Odliczanie do startu PKO Bank Polski Ekstraklasy z Hejt Parkami trwa! Dziś w Kanale Sportowym i Weszło FM gościmy Michała Probierza, trenera i wiceprezesa Cracovii. Zasady są takie same jak zawsze – dzwońcie, piszcie, pytajcie i… hejtujcie! Numer telefonu do studia: (22) 219 50 31. Zaczynamy o godz. 22!
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020