post Avatar

Opublikowane 14.10.2019 11:59 przez

redakcja

Arkadiusz Milik zdobył kluczową w kontekście awansu na Euro 2020 bramkę – w tym wszyscy się zgadzamy. Ale jeśli wejść w temat głębiej, można zacząć się sprzeczać. Istotniejsze było wczorajsze mierzone uderzenie, które ostatecznie przesądziło o naszym zwycięstwie nad Macedonią Północną, czy jednak… strzał z rzutu karnego w meczu z Portugalią, jeszcze w Lidze Narodów?

Dlaczego tak nagle cofamy się do tamtego remisu 1:1, który nie dawał nam utrzymania w Dywizji A? To był moment, gdy wydawało się, że na pewno wypadniemy z pierwszego koszyka, co zresztą dziwić nie mogło – obecność w tak ścisłej czołówce drużyn kontynentu to poważna nowość dla Polski, przyzwyczajonej do telepania się w rankingach na o wiele niższych pozycjach.

Niektórzy przedstawiali mecz z Portugalią jako starcie bez stawki, niektórzy nawet porównywali ten remis do meczu z Japonią, gdy również zamiast odważniej ruszyć po drugą bramkę, graliśmy w dość spokojnym tempie. My jednak łagodziliśmy nastroje i przypominaliśmy: panowie, tu gra toczy się o naprawdę duże korzyści.

Jak duże? Sprawdzaliśmy to jeszcze przed spotkaniem z Portugalczykami.

Gdybyśmy przegrali 0:1, na co się zapowiadało, najsilniejszym rywalem w naszej grupie byłby ktoś z zestawu:

Szwajcaria, Portugalia, Anglia, Holandia, Belgia, Francja, Hiszpania, Włochy, Chorwacja

Koszyk drugi?

Niemcy, Islandia, Bośnia i Hercegowina, Ukraina, Dania, Szwecja, Rosja, Austria, Walia, Czechy

Dysproporcję widać na pierwszy rzut oka, a przecież nie oszukujmy się – kluczem do zwycięstwa w tych eliminacjach było ugranie 4 punktów w meczach z Austrią. Nie jest jakąś totalną abstrakcją podmiana Austriaków na przykład na Francuzów. Wyobrażacie sobie drużynę Jerzego Brzęczka, która wyszarpuje 4 punkty Pogbie i Mbappe? My też nie.

A przecież bez tych punktów, Polska zostaje wiceliderem w grupie – wiceliderem, który ma na sumieniu porażkę ze Słowenią, a w perspektywie ciężki mecz w Izraelu. Zamiast lampki szampana, byłoby obgryzanie paznokci i zastanawianie się, czy w razie czego piłkarze uniosą presję w barażach – bo nawet z trzeciego miejsca prawdopodobnie mielibyśmy scieżkę awaryjną.

Mieliśmy ogromnego farta, ale jak to ze szczęściem w piłce bywa: trzeba na nie mocno zapracować. By móc trafić na Austrię z drugiego koszyka, trzeba się najpierw znaleźć w pierwszym, a potem jeszcze miejsce utrzymać. Dlatego tak wyjątkowego wymiaru nabiera tamten remis z Portugalczykami, ale… wyjątkowego wymiaru nabiera też każde zwycięstwo reprezentacji Adama Nawałki. Kadra – szczególnie dziś, po tak szybki przyklepaniu awansu na Euro 2020 – jest pod tym względem gigantycznym wyrzutem sumienia dla piłki klubowej.

Rankingu nie buduje się tylko zrywami jak 2:0 z Niemcami. Nie buduje się go remisami z Realem czy twardą walką z Broendby. Buduje się go regularnym, konsekwentnym i bezlitosnym oklepywaniem rywali pokroju Łotwy czy Macedonii Północnej. Jeśli reprezentacja jest silna rankingami, to właśnie dzięki nieomylności w takich spotkaniach. Jak bardzo to jest ważne, pokazują choćby Niemcy, którzy zlecieli do drugiego koszyka i o Euro musieli rywalizować z Holendrami. Niby powtarza się to co sezon, szczególnie w przypadku rozgrywek ligowych – mistrzostwa nie zdobywa się zwycięstwem nad wiceliderem, ale oklepaniem całej dolnej połowy tabeli. W pucharach to jeszcze bardziej namacalne, przecież mamy wciąż świeży przykład Dundalk.

Ta kadra zrobiła dokładnie to, co swego czasu Legia – zbudowała sobie taką pozycję, że o najważniejszą imprezę walczyła z Macedonią Północną i Austrią, a nie – na przykład – z Hiszpanią. Warszawski klub zamiast walczyć z silnymi rywalami z mocnych lig, zbudował sobie ranking, który pozwolił na wylosowanie Dundalk.

Zupełnie nie wiadomo czemu – w polskim środowisku piłkarskim o takich rzeczach się zapomina. Piłkarze gremialnie zapowiadają, że chcieliby wylosować najsilniejszego rywala, bo wtedy będzie przygoda. Tymczasem dobre losowanie to pewnie z 30% sukcesu, a znacznie ułatwia je wysoki ranking. Wolimy butnie zapowiadać: „jesteśmy w stanie nawiązać rywalizację z każdym!”, zamiast jak pokorna kadra po prostu ciułać sobie punkty na tych wszystkich potęgach z 5. i 6. koszyka.

Za to duży szacunek dla reprezentacji. Pozytywizm, praca u podstaw, zamiast romantycznych zrywów. Przydałoby się podobnie działać w całej polskiej piłce.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 14.10.2019 11:59 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS OD 12 LIVE! Kowal, Roki, Białek, Paczul zapraszają!

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020