2 tygodnie dyskwalifikacji za obraźliwe snapy. I bardzo dobrze!

redakcja

Autor:redakcja

12 października 2019, 17:58 • 3 min czytania

Reklama
2 tygodnie dyskwalifikacji za obraźliwe snapy. I bardzo dobrze!

Widzieliśmy już w piłce wiele zawieszeń. Te klasyczne – za brutalne faule czy ataki na sędziego. Te pozasportowe, gdy piłkarzowi odbijała palma i pokazywał środkowe palce kibicom czy wręcz szedł na widzów z pięściami. Ale Harvey Elliott, młody piłkarz Liverpoolu, choć kariery jeszcze nawet na dobre nie zaczął, to już wpisał się do historii futbolu. Angielska federacja właśnie ukarała go zawieszeniem i grzywną za szydzenie z Harry’ego Kane’a.

Reklama

Nie kojarzycie w ogóle chłopaczka? W sumie nie dziwimy się. 16-latek w tym sezonie zadebiutował w pierwszej drużynie Liverpoolu w rozgrywkach Carabao Cup. Mówi się, że ma talent, wszak jeszcze w barwach Fulham został najmłodszym debiutantem w historii Premier League. Niemniej póki co w mediach zaistniał głównie tym, że przydzbanił na Snapchacie. I to przydzbanił tak, że pod lupę wzięła go angielska federacja.

O co chodzi? O internetowe popisy nastolatka w trakcie meczu Ligi Mistrzów między Liverpoolem a Tottenhamem. Harvey bawił się doskonale, ale euforia po zwycięstwie odcięła mu niektóre styki w mózgu. Na Snapchata (starszym czytelnikom tłumaczymy – to taki Instagram, tylko bardziej tymczasowy, na którym dodaje się filmiki z filtrem psa) wrzucił filmik, na którym parodiuje Harry’ego Kane’a. Snajper Tottenhamu nie słynie z erudycji, do prezencji Gary’ego Lineakera mu daleko, raczej nie wygrywał szkolnych konkursów recytatorskich. Kibice rywali Spurs często drwią ze sposobu, w jakim Kane się wypowiada. Ale Elliottowi nie wypada.

Charakterystyczna intonacja wskazywała jasno – Elliott robi sobie szyderkę z Kane’a. I być może przeszłoby mu to płazem, gdyby nie podpis na snapie – „fucking mong”. Pierwszego słowa tłumaczyć nie musimy, a o co chodzi z tym „mongiem”? W Polsce dzieciaki też czasami sobie cisną od „mongołów” – i właściwie chodzi tu o to samo. W Anglii „mongiem” wulgarnie nazywa się osoby upośledzone, z zespołem Downa czy po prostu opóźnione w rozwoju.

Reklama

Filmik ze Snapchata zniknął po 24 godzinach, ale ktoś życzliwy Elliottowi zapisał go i puścił dalej w internet. Wideo zaczęło żyć własnym życiem, aż dotarło do władz FA. Te ostatnio lubują się w rozgrzebywaniu takich tematów – ostatnio angielska federacja wzięła pod lupę Bernardo Silvę za domniemany rasizm, którego Portugalczyk miał dopuścić się wobec kolegi z zespołu, Benjamina Mendy’ego. Ukaranie Eliotta zajęło Anglikom trochę czasu, ale werdykt wreszcie zapadł. Zawodnik Liverpoolu musi zapłacić 350 funtów kary, jest wykluczony z rozgrywek na następne dwa tygodnie, a ponadto musi udać się na specjalny kurs edukacyjny. Jako uzasadnienie wyroku FA podaje obraźliwy język wykorzystany przeciwko Kane’owi oraz naśmiewanie się z osób niepełnosprawnych.

Bardzo przepraszam osoby, które obraziłem tym nagraniem. Film powstał podczas spotkania ze znajomymi i nie kierowałem swoich słów bezpośrednio do kogokolwiek. Wiem, że moje zachowanie nie miał sensu i było niedojrzałe. Chcę jedynie podkreślić, że ten film nie ujawnia tego, jakim człowiekiem jestem na co dzień i jak mnie wychowano – mówi sam piłkarz.

Cóż, my też byliśmy młodzi i też robiliśmy różne durne rzeczy, więc potrafimy to zrozumieć. Natomiast w pełni rozumiemy to, że FA musiało go ukarać. Już nie chodzi o sam atak na Kane’a – on pewnie ma to głęboko w dupie. Chodzi raczej o język nienawiści i parodiowanie osób niepełnosprawnych. W erze, gdzie co rusz w futbolu organizuje się akcje wsparcia dla ludzi z problemami zdrowotnymi, naprawdę trzeba się postarać, by nie nabrać pewnej ogłady i szacunku do ludzi pokrzywdzonych przez los.

Dwutygodniowe zawieszenia czy 350 funtów kary Elliotta nie zrujnuje. Dużo ciekawiej wyglądałoby za to spotkanie z chorymi i mamy nadzieję, że to właśnie taka atrakcja kryje się pod pojęciem „specjalny kurs edukacyjny”.

Reklama

Fot.Newspix

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Kibic Schalke wróci do domu? Wymarzony transfer na ostatniej prostej

Kacper Korpak
1
Kibic Schalke wróci do domu? Wymarzony transfer na ostatniej prostej

Weszło

Reklama