post Avatar

Opublikowane 01.10.2019 14:51 przez

Michał Kołkowski

Kiedy Lechia Gdańsk w finale Pucharu Polski pokonała Jagiellonię Białystok, zdobywając pierwsze trofeum od 1983 roku, Karol Fila – bohater najnowszego odcinka z serii „Patrzymy w przyszłość” – spotkanie oglądał z perspektywy ławki rezerwowych. Jak przyznaje sam zawodnik, był to dla niego bolesny prztyczek w nos, ale i dodatkowa mobilizacja, by jeszcze mocniej pracować i walczyć o pozycję w wyjściowym składzie biało-zielonych. Efekt? Dzisiaj już trudno sobie wyobrazić podstawowy skład Lechii bez Fili na prawej stronie defensywy. – Jako młody chłopak, nie spodziewałem się, że dojdę do tego punktu, w którym aktualnie jestem. Fajnie, że udało mi się osiągnąć to, o czym marzyłem – mówi młodzieżowy reprezentant Polski.

Dziś Fila jest już pewniakiem w układance Piotra Stokowca, trenera Lechii Gdańsk. Opuścił tylko jeden ligowy mecz w sezonie 2019/20, gdy szkoleniowiec biało-zielonych zrobił sobie przegląd kadr, a podstawowym zawodnikom pozwolił na odpoczynek. Poza tym – dziewięć ligowych spotkań, prawie wszystkie rozegrane od deski do deski. No i do tego dwumecz w Lidze Europy przeciwko duńskiemu Broendby IF. Zakończony ostatecznie porażką Lechii, fakt. Ale w meczu u siebie gdańszczanie porozstawiali faworyzowanych Duńczyków po kątach, zagrali kapitalne zawody, a sam Fila rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz w swojej dotychczasowej karierze. Zdominował prawą stronę boiska, notując mnóstwo efektownych rajdów i puentując udany występ ważną asystą przy trafieniu Patryka Lipskiego. – To najlepsze spotkanie, jakie rozegrałem na tym pięknym stadionie – mówi Karol. – Jest oczywiście duży niedosyt, bo ten pierwszy mecz z Broendby mogliśmy wygrać zdecydowanie wyżej. Wyszliśmy wysoko, byliśmy zdecydowanie lepsi. Żałujemy tego dwumeczu, bo było naprawdę blisko awansu.

Można potraktować tamto domowe spotkanie z Broendby jako swego rodzaju test, egzamin dojrzałości. Fila udowodnił, że jest gotowy od roli podstawowego zawodnika Lechii. Dzisiaj prawa obrona gdańskiego klubu to jego królestwo. Nawet jeżeli w tej czy innej sytuacji zdarzają mu się jeszcze błędy.

– Trener Piotr Stokowiec to wymagający nauczyciel – przyznał Karol. – Nie hamuje się w słowach, ma twardą rękę, czego zresztą sam też kilka razy doświadczyłem. Wyciągam wnioski z takich sytuacji – wiem, że muszę się słuchać trenera, który zawsze chce mi pomóc. A ja staram się wykonywać to, co trener mi przekazuje. Jest kilka takich elementów, nad którymi muszę jeszcze popracować. Wydaje mi się, że jest to gra głową, gra w obronie, taktyka. Muszę wyeliminować te braki, ulepszając jednocześnie to, co już jest dobre. Moim atutem jest technika – w trudnych sytuacjach raczej nie wybijam piłki na oślep, nie tracę głupio piłki.

Na razie Fila nie poraża liczbami – na najwyższym poziomie zdobył jedynie dwa gole. Nie było tych trafień wiele, więc oczywiście piłkarz Lechii oba doskonale pamięta. – Mojego pierwszego gola z Górnikiem świetnie pamiętam, bo były wątpliwości, czy zostanie on przyznany mnie. Ostatecznie Ekstraklasa przypisała mi tę bramkę. Przepiękne uczucie. Kiedy strzeliłem gola z Jagiellonią na naszym stadionie nie wiedziałem, co mam zrobić. Nie ustaliłem sobie żadnej cieszynki, po prostu pobiegłem do kibiców, żeby cieszyć się razem z nimi. Na dodatek gola zdobyłem głową, co uważam za moją słabszą stronę. To pokazuje, że warto na treningu nad tymi słabszymi elementami pracować. Ale na następną okazję mam już cieszynkę przygotowaną!

GDANSK 21.09.2019 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/20 MECZ LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- POLISH TOP LEAGUE FOOTBALL SEASON 2019/20 GAME MATCH LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- NZ karol fila , sylwetka silhouette , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Trzeba oczywiście pamiętać, że 21-latek na prawej stronie defensywy grywa stosunkowo od niedawna. Przez większą część swojej juniorskiej kariery występował w środku pola, niekiedy nawet jako ofensywny pomocnik. Nową rolę boiskową wymyślono dla niego dopiero w drugiej połowie sezonu 2017/18, gdy przebywał na wypożyczeniu w Chojniczance Chojnice. Drużyną dowodził w tamtym czasie Krzysztof Brede, człowiek mocno związany z Lechią. Trener Chojniczanki, który dobrze znał Filę jeszcze z czasów juniorskich, nie potrafił znaleźć dla niego miejsca w środkowej strefie boiska, więc zdefiniował swojego podopiecznego na nowo, wymyślając mu inną pozycję. Uczynił z Karola prawego obrońcę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Młody zawodnik zaczął coraz częściej grać – najpierw w Chojnicach, na poziomie I ligi. A potem już w Lechii, na ekstraklasowych boiskach. – Dla młodego gracza jest bardzo ważne, żeby łapać te minuty. Dzisiaj moja pozycja w klubie jest mocna – mówi zawodnik.

Jedyny problem? Karol musiał sobie znaleźć nowy wzór do naśladowania. Jako kibic Arsenalu przez lata wzorował się na Santim Cazorli. – Cały czas mu kibicuję. Potwora kontuzja wyeliminowała go z gry na dwa lata, ale wrócił, a ostatnio strzelił nawet piękną bramkę przeciwko Barcelonie. Jest malutkim zawodnikiem, ale daje sobie na boisku radę w niemożliwy sposób. Nieziemska technika. Sposób prawych obrońców wzoruję się aktualnie na grze Trenta Alexandra-Arnolda z Liverpoolu. Wiekowo – ten sam rocznik jak ja, ale ma wielkie doświadczenie na poziomie europejskim. Nigdy się na boisku nie boi, ma zaufanie do swoich umiejętności. Staram się brać z niego przykład.

Skąd się wzięło to dobre przygotowanie techniczne, o którym wspominał Karol? Rąbka tajemnicy uchyla tata, Janusz Fila. To on odpowiada za to, że syn złapał futbolowego bakcyla. – Tak naprawdę piłkarska przygoda Karola zaczęła się w 2007 roku, w klubie LKS Żuławy – opowiada pan Janusz. – Tam grał do 2012 roku, a potem na halowym turnieju wypatrzyła go Lechia Gdańsk. Trzy lata występował w juniorach i podpisał profesjonalny kontrakt. Chłopak był jeszcze wtedy niepełnoletni, więc to my musieliśmy jechać do Gdańska i podpisać umowę. Wtedy poleciał na swój pierwszy obóz z seniorami Lechii, do Turcji. Jeszcze z trenerem Piotrem Nowakiem. Wielkie przeżycie. Duża szansa dla Karola, żeby przygotowywać się z tymi wszystkimi doświadczonymi zawodnikami, którzy go bardzo miło przyjęli w zespole.

– Karol się tak naprawdę dowiedział o tym obozie w ostatniej chwili – dodaje Barbara Fila, mama. – To było dla nas wszystkich zaskoczenie.

GDANSK 25.07.2019 PILKA NOZNA LIGA EUROPY 2 RUNDA ELIMINACJI PIERWSZY MECZ LECHIA GDANSK - BROENDBY IF --- FOOTBALL SEASON 2019/20 UEFA EUROPA LEAGUE SECOND QUALIFYING ROUND 1ST LEG --- NZ karol fila , slawomir peszko , zlatan alomerovic , radosc celebration , podziekowanie thanks , kulisy behind the scene , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Zanim jednak Karol mógł choćby pomarzyć o treningach z pierwszym zespołem biało-zielonych, swój talent rozwijał w ogrodzie za domem. – Każdego dnia ćwiczyliśmy po dwie godziny. Codziennie, dodatkowo względem zajęć w klubie. Nie było znaczenia, który to dzień tygodnia. Uderzanie lewą, prawą nogą. Karol dlatego dzisiaj jest obunożny, bo ja go tego uczyłem. Godziny treningu. On od dziecka chciał zostać zawodowym piłkarzem. U nas w domu są zresztą piłkarskie tradycje, choć może nie na jakimś wysokim poziomie. Ja też zacząłem grać w piłkę w wieku sześciu lat, dla LKS-u Żuławy. Nie miałem niestety wtedy warunków, żeby wyjechać do Gdańska i rozwijać karierę. Przyjeżdżali trenerzy, chcieli mnie wziąć do Gdańska, ale musiałem zostać. Pracować, pomagać rodzicom. Potem pojawił się nasz starszy syn, Piotrek. Super zawodnik. On też trenował w Lechii, w swoim roczniku był zawsze jednym z najlepszych zawodników. No i teraz jest Karol. On to wszystko po nas przejął.

Choć Karol mieszka już w gdańskim Brzeźnie, często odwiedza rodziców w Nowym Dworze Gdański. Państwo Fila, jak sami przyznają, tworzą rodzinę „w stylu włoskim”. Wspólne spotkania, kolacje, biesiady to może nie jest codzienność, ale zdarzają się bardzo często. – U nas wszyscy mogą na siebie liczyć – mówi pani Barbara. – Myślę, że dla Karola jesteśmy oparciem. On może do nas w każdej chwili zadzwonić, podobnie jak do swojego starszego brata.

Jeżeli chodzi o pewność siebie, tej Fila nabrał przede wszystkim po występie na młodzieżowych mistrzostwach Europy we Włoszech. Jesienią 2018 roku młody zawodnik Lechii stawiał sobie na cel przykucie uwagi selekcjonera Czesława Michniewicza. Kiedy udało mu się wskoczyć do pierwszego składu młodzieżówki, zagrać na wielkim turnieju przeciwko Belgom, Włochom czy Hiszpanom, to coś się w nim mentalnie odblokowało. – Mam bardzo dobre wspomnienia z tego turnieju. Nabrałem mnóstwo pewności dzięki występowi na takiej imprezie. Po niektórych zawodnikach – takich jak Chiesa czy Lukebakio – naprawdę było widać, że świetnie potrafią grać w piłkę. Ale wydaje mi się, że do innych piłkarzy spokojnie można już nas porównywać. Dzisiaj nawet rodzina mi mówi, że zmieniłem się po tych mistrzostwach. Widać to po moich ligowych występach. Dobrze mi się gra, moja pozycja w klubie jest mocniejsza. Wychodzę na trening wiedząc, że jest duża szansa na grę w kolejnym meczu.

Oczywiście powołania od Michniewicza wciąż trafiają do Fili, ale jego ambicje dzisiaj sięgają już wyżej. – Teraz moim celem jest występ w kadrze seniorskiej. Ciężko mi powiedzieć, czy jestem już teraz na to gotowy. To oczywiście ocenia trener Brzęczek. Wydaje mi się, że jestem gotowy.

GDANSK 21.09.2019 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/20 MECZ LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- POLISH TOP LEAGUE FOOTBALL SEASON 2019/20 GAME MATCH LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- NZ szatnia locker room , koszulka tshirt , my tworzymy historie napis word inscription , karol fila , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Oczywiście młodzieżowe Euro zakończyło się sromotną klęską w starciu z Hiszpanią, ale Fila nie jest typem zawodnika, który rozpamiętuje niepowodzenia. Koncentruje się na kolejnych celach. – Myślę, że jestem już dzisiaj graczem silnym psychicznie. Wiem, jakie to ważne, żeby za mocno nie przejmować się nieprzychylnymi opiniami czy komentarzami. Raczej to po mnie spływa – mówi Karol, a potwierdza to jego dziewczyna, Weronika Rycharska. – Po porażkach widzę po nim wkurzenie i smutek, ale tak naprawdę to ja się bardziej tym przejmuję. Wiem, że on sobie z tymi porażkami świetnie radzi, tak naprawdę ja nie muszę mu już nic więcej mówić.

Tych nieprzychylnych komentarzy pod adresem Fili nie ma zresztą zbyt wiele. W Lechii Gdańsk w ostatnich latach różnie było z szansami dla wychowanków – wielu zawodników opuszczało klub z poczuciem rozgoryczenia, nie otrzymawszy szansy na pokazanie się w pierwszym zespole. Dlatego dzisiaj kibice z nadmorskiego miasta z entuzjazmem podchodzą do takich chłopaków jak Fila. Jednocześnie utalentowanych i „swoich”.

– Jestem wychowankiem Lechii i wydaje mi się, że kibice mnie lubią. Za to jestem im bardzo wdzięczny – gra się przecież właśnie dla kibiców, chce się dawać im jak najwięcej pięknych emocji – mówi zawodnik. – Oczywiście gra się również po to, żeby zaistnieć w Europie. Jeśli będzie jakaś dobra oferta, to wspólnie z managerem podejmiemy decyzję. Nie ukrywam, że staram się dążyć do tego zagranicznego transferu. Moim największym marzeniem jest zagranie w Anglii, to moim zdaniem świetna liga, najlepsza. Tempo gry jest tam niesamowite. Podoba mi się też to, że oni nie mają w ogóle przerwy. Cały czas myślisz o piłce, na każdym meczu jest komplet widzów. Każdy może wygrać z każdym. To jest piękne w tej lidze. Ale nie ustalam sobie żadnych terminów, nie będę szukał transferu za wszelką cenę. Na razie moje miejsce jest w Gdańsku. Chcę zdobyć z tym klubem mistrzostwo Polski i mieć na krajowym podwórku wszystko, co jest do wygrania.

PRZYGOTOWALI: MICHAŁ KOŁKOWSKI (TEKST), ADAM ZOSZAK (WIDEO)

fot. 400mm.pl

Opublikowane 01.10.2019 14:51 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest pięć porażek z rzędu. Pogoń na przełamanie?

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Bartosz Białek, czyli napastnik wielowymiarowy

Sześć goli, dwie asysty, dwa kluczowe podania w jedenastu meczach. Nie mówimy o napastniku sprowadzonym za pół bańki euro, któremu trzeba co miesiąc przelewać 30 tysięcy w europejskiej walucie. Mówimy o 18-letnim absolwencie akademii. Bartosz Białek przywitał się z ligą takimi liczbami, że aż skłonił nas do refleksji. Po pierwsze – z czego to wynika, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Marek Jóźwiak: „Czasem mam ochotę wywalić gościa w powietrze”

Z Markiem Jóźwiakiem, dyrektorem sportowym Wisły Płock, rozmawiamy o dwóch tygodniach na OIOM-ie, gdzie pierwszy raz zobaczył śmierć. O Robercie Lewandowskim w czasach Legii Warszawa. Występach w LZS-ie Siemiątkowo, boiskowej rywalizacji PGR-ów i nostalgii do niższych lig. Pięciu tonach mocznika, które wylano na boisko Legii przed meczem z Panathinaikosem, a od czego wyzdychały wszystkie szczury […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Warta wykorzysta potknięcie Stali? Obstaw 1. ligę w Totolotku!

Warta Poznań staje przed wielką szansą. Jeśli Poznaniacy wygrają dziś z Olimpią Grudziądz, ich przewaga nad trzecią w tabeli Stalą Mielec wzrośnie do czterech punktów. Natomiast grudziądzanie chcieliby skorzystać z okazji na przeskoczenie Miedzi Legnica i ponowne zawitanie w czołowej szóstce. Obydwie drużyny miały już przetarcie w boju, które lepiej wspominają gospodarze. Kto będzie lepszym […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Powiedz Mario Götze, co poszło źle? Złoty chłopiec opuszcza Dortmund

25 maja 2013 roku Bayern Monachium w finale Ligi Mistrzów pokonał 2:1 Borussię Dortmund, dodając tym samym dość przykrą puentę do bardzo pięknej opowieści, jaką w latach 2010 – 2013 napisali podopieczni Juergena Kloppa. Zarówno na krajowym, jak i europejskim podwórku. Charyzmatyczny szkoleniowiec BVB pozostał wprawdzie na Signal Iduna Park jeszcze przez dwa sezony, pierwszy […]
06.06.2020