post Avatar

Opublikowane 01.10.2019 14:51 przez

Michał Kołkowski

Kiedy Lechia Gdańsk w finale Pucharu Polski pokonała Jagiellonię Białystok, zdobywając pierwsze trofeum od 1983 roku, Karol Fila – bohater najnowszego odcinka z serii „Patrzymy w przyszłość” – spotkanie oglądał z perspektywy ławki rezerwowych. Jak przyznaje sam zawodnik, był to dla niego bolesny prztyczek w nos, ale i dodatkowa mobilizacja, by jeszcze mocniej pracować i walczyć o pozycję w wyjściowym składzie biało-zielonych. Efekt? Dzisiaj już trudno sobie wyobrazić podstawowy skład Lechii bez Fili na prawej stronie defensywy. – Jako młody chłopak, nie spodziewałem się, że dojdę do tego punktu, w którym aktualnie jestem. Fajnie, że udało mi się osiągnąć to, o czym marzyłem – mówi młodzieżowy reprezentant Polski.

Dziś Fila jest już pewniakiem w układance Piotra Stokowca, trenera Lechii Gdańsk. Opuścił tylko jeden ligowy mecz w sezonie 2019/20, gdy szkoleniowiec biało-zielonych zrobił sobie przegląd kadr, a podstawowym zawodnikom pozwolił na odpoczynek. Poza tym – dziewięć ligowych spotkań, prawie wszystkie rozegrane od deski do deski. No i do tego dwumecz w Lidze Europy przeciwko duńskiemu Broendby IF. Zakończony ostatecznie porażką Lechii, fakt. Ale w meczu u siebie gdańszczanie porozstawiali faworyzowanych Duńczyków po kątach, zagrali kapitalne zawody, a sam Fila rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz w swojej dotychczasowej karierze. Zdominował prawą stronę boiska, notując mnóstwo efektownych rajdów i puentując udany występ ważną asystą przy trafieniu Patryka Lipskiego. – To najlepsze spotkanie, jakie rozegrałem na tym pięknym stadionie – mówi Karol. – Jest oczywiście duży niedosyt, bo ten pierwszy mecz z Broendby mogliśmy wygrać zdecydowanie wyżej. Wyszliśmy wysoko, byliśmy zdecydowanie lepsi. Żałujemy tego dwumeczu, bo było naprawdę blisko awansu.

Można potraktować tamto domowe spotkanie z Broendby jako swego rodzaju test, egzamin dojrzałości. Fila udowodnił, że jest gotowy od roli podstawowego zawodnika Lechii. Dzisiaj prawa obrona gdańskiego klubu to jego królestwo. Nawet jeżeli w tej czy innej sytuacji zdarzają mu się jeszcze błędy.

– Trener Piotr Stokowiec to wymagający nauczyciel – przyznał Karol. – Nie hamuje się w słowach, ma twardą rękę, czego zresztą sam też kilka razy doświadczyłem. Wyciągam wnioski z takich sytuacji – wiem, że muszę się słuchać trenera, który zawsze chce mi pomóc. A ja staram się wykonywać to, co trener mi przekazuje. Jest kilka takich elementów, nad którymi muszę jeszcze popracować. Wydaje mi się, że jest to gra głową, gra w obronie, taktyka. Muszę wyeliminować te braki, ulepszając jednocześnie to, co już jest dobre. Moim atutem jest technika – w trudnych sytuacjach raczej nie wybijam piłki na oślep, nie tracę głupio piłki.

Na razie Fila nie poraża liczbami – na najwyższym poziomie zdobył jedynie dwa gole. Nie było tych trafień wiele, więc oczywiście piłkarz Lechii oba doskonale pamięta. – Mojego pierwszego gola z Górnikiem świetnie pamiętam, bo były wątpliwości, czy zostanie on przyznany mnie. Ostatecznie Ekstraklasa przypisała mi tę bramkę. Przepiękne uczucie. Kiedy strzeliłem gola z Jagiellonią na naszym stadionie nie wiedziałem, co mam zrobić. Nie ustaliłem sobie żadnej cieszynki, po prostu pobiegłem do kibiców, żeby cieszyć się razem z nimi. Na dodatek gola zdobyłem głową, co uważam za moją słabszą stronę. To pokazuje, że warto na treningu nad tymi słabszymi elementami pracować. Ale na następną okazję mam już cieszynkę przygotowaną!

GDANSK 21.09.2019 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/20 MECZ LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- POLISH TOP LEAGUE FOOTBALL SEASON 2019/20 GAME MATCH LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- NZ karol fila , sylwetka silhouette , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Trzeba oczywiście pamiętać, że 21-latek na prawej stronie defensywy grywa stosunkowo od niedawna. Przez większą część swojej juniorskiej kariery występował w środku pola, niekiedy nawet jako ofensywny pomocnik. Nową rolę boiskową wymyślono dla niego dopiero w drugiej połowie sezonu 2017/18, gdy przebywał na wypożyczeniu w Chojniczance Chojnice. Drużyną dowodził w tamtym czasie Krzysztof Brede, człowiek mocno związany z Lechią. Trener Chojniczanki, który dobrze znał Filę jeszcze z czasów juniorskich, nie potrafił znaleźć dla niego miejsca w środkowej strefie boiska, więc zdefiniował swojego podopiecznego na nowo, wymyślając mu inną pozycję. Uczynił z Karola prawego obrońcę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Młody zawodnik zaczął coraz częściej grać – najpierw w Chojnicach, na poziomie I ligi. A potem już w Lechii, na ekstraklasowych boiskach. – Dla młodego gracza jest bardzo ważne, żeby łapać te minuty. Dzisiaj moja pozycja w klubie jest mocna – mówi zawodnik.

Jedyny problem? Karol musiał sobie znaleźć nowy wzór do naśladowania. Jako kibic Arsenalu przez lata wzorował się na Santim Cazorli. – Cały czas mu kibicuję. Potwora kontuzja wyeliminowała go z gry na dwa lata, ale wrócił, a ostatnio strzelił nawet piękną bramkę przeciwko Barcelonie. Jest malutkim zawodnikiem, ale daje sobie na boisku radę w niemożliwy sposób. Nieziemska technika. Sposób prawych obrońców wzoruję się aktualnie na grze Trenta Alexandra-Arnolda z Liverpoolu. Wiekowo – ten sam rocznik jak ja, ale ma wielkie doświadczenie na poziomie europejskim. Nigdy się na boisku nie boi, ma zaufanie do swoich umiejętności. Staram się brać z niego przykład.

Skąd się wzięło to dobre przygotowanie techniczne, o którym wspominał Karol? Rąbka tajemnicy uchyla tata, Janusz Fila. To on odpowiada za to, że syn złapał futbolowego bakcyla. – Tak naprawdę piłkarska przygoda Karola zaczęła się w 2007 roku, w klubie LKS Żuławy – opowiada pan Janusz. – Tam grał do 2012 roku, a potem na halowym turnieju wypatrzyła go Lechia Gdańsk. Trzy lata występował w juniorach i podpisał profesjonalny kontrakt. Chłopak był jeszcze wtedy niepełnoletni, więc to my musieliśmy jechać do Gdańska i podpisać umowę. Wtedy poleciał na swój pierwszy obóz z seniorami Lechii, do Turcji. Jeszcze z trenerem Piotrem Nowakiem. Wielkie przeżycie. Duża szansa dla Karola, żeby przygotowywać się z tymi wszystkimi doświadczonymi zawodnikami, którzy go bardzo miło przyjęli w zespole.

– Karol się tak naprawdę dowiedział o tym obozie w ostatniej chwili – dodaje Barbara Fila, mama. – To było dla nas wszystkich zaskoczenie.

GDANSK 25.07.2019 PILKA NOZNA LIGA EUROPY 2 RUNDA ELIMINACJI PIERWSZY MECZ LECHIA GDANSK - BROENDBY IF --- FOOTBALL SEASON 2019/20 UEFA EUROPA LEAGUE SECOND QUALIFYING ROUND 1ST LEG --- NZ karol fila , slawomir peszko , zlatan alomerovic , radosc celebration , podziekowanie thanks , kulisy behind the scene , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Zanim jednak Karol mógł choćby pomarzyć o treningach z pierwszym zespołem biało-zielonych, swój talent rozwijał w ogrodzie za domem. – Każdego dnia ćwiczyliśmy po dwie godziny. Codziennie, dodatkowo względem zajęć w klubie. Nie było znaczenia, który to dzień tygodnia. Uderzanie lewą, prawą nogą. Karol dlatego dzisiaj jest obunożny, bo ja go tego uczyłem. Godziny treningu. On od dziecka chciał zostać zawodowym piłkarzem. U nas w domu są zresztą piłkarskie tradycje, choć może nie na jakimś wysokim poziomie. Ja też zacząłem grać w piłkę w wieku sześciu lat, dla LKS-u Żuławy. Nie miałem niestety wtedy warunków, żeby wyjechać do Gdańska i rozwijać karierę. Przyjeżdżali trenerzy, chcieli mnie wziąć do Gdańska, ale musiałem zostać. Pracować, pomagać rodzicom. Potem pojawił się nasz starszy syn, Piotrek. Super zawodnik. On też trenował w Lechii, w swoim roczniku był zawsze jednym z najlepszych zawodników. No i teraz jest Karol. On to wszystko po nas przejął.

Choć Karol mieszka już w gdańskim Brzeźnie, często odwiedza rodziców w Nowym Dworze Gdański. Państwo Fila, jak sami przyznają, tworzą rodzinę „w stylu włoskim”. Wspólne spotkania, kolacje, biesiady to może nie jest codzienność, ale zdarzają się bardzo często. – U nas wszyscy mogą na siebie liczyć – mówi pani Barbara. – Myślę, że dla Karola jesteśmy oparciem. On może do nas w każdej chwili zadzwonić, podobnie jak do swojego starszego brata.

Jeżeli chodzi o pewność siebie, tej Fila nabrał przede wszystkim po występie na młodzieżowych mistrzostwach Europy we Włoszech. Jesienią 2018 roku młody zawodnik Lechii stawiał sobie na cel przykucie uwagi selekcjonera Czesława Michniewicza. Kiedy udało mu się wskoczyć do pierwszego składu młodzieżówki, zagrać na wielkim turnieju przeciwko Belgom, Włochom czy Hiszpanom, to coś się w nim mentalnie odblokowało. – Mam bardzo dobre wspomnienia z tego turnieju. Nabrałem mnóstwo pewności dzięki występowi na takiej imprezie. Po niektórych zawodnikach – takich jak Chiesa czy Lukebakio – naprawdę było widać, że świetnie potrafią grać w piłkę. Ale wydaje mi się, że do innych piłkarzy spokojnie można już nas porównywać. Dzisiaj nawet rodzina mi mówi, że zmieniłem się po tych mistrzostwach. Widać to po moich ligowych występach. Dobrze mi się gra, moja pozycja w klubie jest mocniejsza. Wychodzę na trening wiedząc, że jest duża szansa na grę w kolejnym meczu.

Oczywiście powołania od Michniewicza wciąż trafiają do Fili, ale jego ambicje dzisiaj sięgają już wyżej. – Teraz moim celem jest występ w kadrze seniorskiej. Ciężko mi powiedzieć, czy jestem już teraz na to gotowy. To oczywiście ocenia trener Brzęczek. Wydaje mi się, że jestem gotowy.

GDANSK 21.09.2019 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/20 MECZ LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- POLISH TOP LEAGUE FOOTBALL SEASON 2019/20 GAME MATCH LECHIA GDANSK - KORONA KIELCE --- NZ szatnia locker room , koszulka tshirt , my tworzymy historie napis word inscription , karol fila , FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl

Oczywiście młodzieżowe Euro zakończyło się sromotną klęską w starciu z Hiszpanią, ale Fila nie jest typem zawodnika, który rozpamiętuje niepowodzenia. Koncentruje się na kolejnych celach. – Myślę, że jestem już dzisiaj graczem silnym psychicznie. Wiem, jakie to ważne, żeby za mocno nie przejmować się nieprzychylnymi opiniami czy komentarzami. Raczej to po mnie spływa – mówi Karol, a potwierdza to jego dziewczyna, Weronika Rycharska. – Po porażkach widzę po nim wkurzenie i smutek, ale tak naprawdę to ja się bardziej tym przejmuję. Wiem, że on sobie z tymi porażkami świetnie radzi, tak naprawdę ja nie muszę mu już nic więcej mówić.

Tych nieprzychylnych komentarzy pod adresem Fili nie ma zresztą zbyt wiele. W Lechii Gdańsk w ostatnich latach różnie było z szansami dla wychowanków – wielu zawodników opuszczało klub z poczuciem rozgoryczenia, nie otrzymawszy szansy na pokazanie się w pierwszym zespole. Dlatego dzisiaj kibice z nadmorskiego miasta z entuzjazmem podchodzą do takich chłopaków jak Fila. Jednocześnie utalentowanych i „swoich”.

– Jestem wychowankiem Lechii i wydaje mi się, że kibice mnie lubią. Za to jestem im bardzo wdzięczny – gra się przecież właśnie dla kibiców, chce się dawać im jak najwięcej pięknych emocji – mówi zawodnik. – Oczywiście gra się również po to, żeby zaistnieć w Europie. Jeśli będzie jakaś dobra oferta, to wspólnie z managerem podejmiemy decyzję. Nie ukrywam, że staram się dążyć do tego zagranicznego transferu. Moim największym marzeniem jest zagranie w Anglii, to moim zdaniem świetna liga, najlepsza. Tempo gry jest tam niesamowite. Podoba mi się też to, że oni nie mają w ogóle przerwy. Cały czas myślisz o piłce, na każdym meczu jest komplet widzów. Każdy może wygrać z każdym. To jest piękne w tej lidze. Ale nie ustalam sobie żadnych terminów, nie będę szukał transferu za wszelką cenę. Na razie moje miejsce jest w Gdańsku. Chcę zdobyć z tym klubem mistrzostwo Polski i mieć na krajowym podwórku wszystko, co jest do wygrania.

PRZYGOTOWALI: MICHAŁ KOŁKOWSKI (TEKST), ADAM ZOSZAK (WIDEO)

fot. 400mm.pl

Opublikowane 01.10.2019 14:51 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
18.01.2021

Barcelono, gratulujemy! Zmarnowałaś szansę na jedyne trofeum w tym sezonie

Barcelona nie jawiła się dzisiaj jako zdecydowany faworyt, a Athletic zawsze sprawia wrażenie ekipy, która tanio swojej skóry nie sprzeda. Nie dopuszczaliśmy jednak myśli, a jeśli już, to nieśmiało, że Ronald Koeman i spółka wypuszczą z rąk szansę na jedyne trofeum w tym sezonie. No i stało się. Barca zawiodła na całej linii, nie pokazała […]
18.01.2021
Włochy
17.01.2021

Conte zabrał Pirlo do szkoły. Inter pożarł Juventus

Starcia Interu z Juventusem ze względu na klasę obu ekip i mnogość historycznych podtekstów zawsze zapowiadają się nad wyraz ciekawie. Dzisiaj było podobnie. Spodziewaliśmy się spektakularnego widowiska. No i właściwie trzeba przyznać, że otrzymaliśmy naprawdę dobre spotkanie. Problem polega wyłącznie na tym, że był to mecz toczony do jednej bramki. Juve nie miało bowiem żadnych […]
17.01.2021
Weszło FM
17.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Magazyn Lig Egzotycznych, „Football Bloody Hell” i „To My Scyzory”

Poniedziałek na Weszło FM zaczniemy od „Dwójki bez sternika”, w której porozmawiamy o Superpucharze Hiszpanii, meczu Polaków na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej oraz skokach narciarskich! A co jeszcze przygotowaliśmy? Szczegóły poniżej: 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Kamil Gapiński i Paweł Paczul. Ten duet zapewni dawkę pozytywnej energii, dużo anegdot i dobrej […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Bitwa o Anglię? Chyba bitwa o to, kto nie zaśnie

Nie będziemy się oszukiwać – starcia między Manchesterem United a Liverpoolem od dawna nie były emocjonujące. Ostatnim razem, gdy w ich meczu padły przynajmniej trzy bramki, nikt z nas nie słyszał o koronawirusie, a na szczycie list przebojów Billboard widniała Camila Cabello z „Havaną” i Drake z „God’s Plan”. Dość dawno. Czy to jednak powinno […]
17.01.2021
WeszłoTV
17.01.2021

QUIZ OD 20:00: WYGRAJ KALENDARZ Z KOWALEM I UDZIAŁ W QUIZIE!

No siema! Dzisiaj gramy super składem: Kowal (!!!), Roki, Paczul, Białek i Mazurek. Będzie fajnie, będzie wesoło. Przypominamy o donejtach, można wygrać super kalendarz kowalowy, ale nie tylko, bo na przykład udział w quizie. Link już odpalony: http://paymedia.pl/ligaminus​, więc jak ktoś ma ochotę to śmiało. 
17.01.2021
Inne sporty
17.01.2021

Skoki na polskiej ziemi, ale bez Polaka na podium

Miało być tak: Kamil Stoch wygrywa po raz 40. w karierze konkurs Pucharu Świata, wyprzedzając w tej klasyfikacji Adama Małysza. Albo tak: Andrzej Stękała staje na podium zawodów tej rangi po raz pierwszy w życiu. Albo jeszcze inaczej – byle z Polakiem na pudle. Nie wyszło. W dzisiejszym konkursie indywidualnym w Zakopanem nasi reprezentanci nieco […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Czy Timo Werner podzieli los Fernando Torresa?

Ludzie od zarania dziejów próbują na wszelkie możliwe sposoby poznać przyszłość. Były również takie przypadki, że kibice poprzez telewizyjne programy wróżbiarskie mieli zamiar dowiedzieć się, czy dany zawodnik wreszcie zacznie prezentować dobrą formę. Pamiętamy wszyscy doskonale historię, kiedy to zdenerwowany widz, zadzwonił do Wróżbity Macieja i pragnął zasięgnąć wiedzy dotyczącej kilku najbliższych miesięcy w wykonaniu […]
17.01.2021
Niemcy
17.01.2021

Lewandowski strzela, Bayern wygrywa, ale forma wciąż daleka od ideału

Gdyby ten mecz rozegrano pół roku temu, Bayern zapewne wygrałby co najmniej 5:0, a Robert Lewandowski zapisałby na swoim koncie hat-tricka. Ale obecnie Bawarczycy dalecy są od swojej topowej dyspozycji i nawet w takich spotkaniach jak to dzisiejsze z Freiburgiem mają straszliwe problemy z przekuwaniem ewidentnej przewagi na gole. Ostatecznie mistrzom Niemiec udało się zatriumfować […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Gikiewicz narzeka na kolegów. Przesadza czy ma rację?

– Przegrywamy ważny mecz, a niektórzy schodzą z uśmiechem na ustach z boiska. Nie potrafię tego zaakceptować – powiedział Rafał Gikiewicz w telewizji Sky po przegranym przez Augsburg meczu z Werderem. Polak oddał więc publicznie strzał do kolegów, we własną szatnię, nie gdzieś, w polskim wywiadzie, który pewnie nigdy by do Niemiec nie dotarł, tylko […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Bartek, kiedy wrócisz? Przed siódmą!

Gdyby piłkarze Napoli stwierdzili dziś, że chcą ogolić się pomidorem, to by się nim ogolili. A gdyby uznali, że chcą wejść na K2 bez „dopingu tlenowego”, pewnie też by im się udało. Polizanie własnych łokci? Bez problemu. Wyjście na domówkę z zamiarem wypicia tylko jednego piwka i wyjście z niej wypiwszy tylko jedno piwko? I to […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Niebezpieczna prędkość. Achraf Hakimi, struś pędziwiatr z Interu

L’amore di Conte. Tak “La Gazzetta dello Sport” nazwała Achrafa Hakimiego, gdy Interowi udało się dopiąć jego transfer latem 2020 roku. Włoski szkoleniowiec zakochał się w wahadłowym Borussii po tym, jak Marokańczyk niemiłosiernie pokarał Nerazzurrich w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Inter jednak miał go na celowniku już wcześniej. Dlatego ich ścieżki w końcu musiały się […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Symbol ligowego kolorytu, a potem marazmu. XI dekady Śląska Wrocław

Na początku tej dekady Śląsk Wrocław był klubem, który wywoływał największe emocje. Także ze względu na wynik sportowy – mistrzostwo Polski w sezonie 11/12 było dużym wydarzeniem, a przecież „Wojskowi” zajmowali także na początku tego dziesięciolecia drugie i trzecie miejsce w lidze. A do tego mieli bardzo kolorową szatnię, z którą nie dało się nudzić. […]
17.01.2021
Włochy
17.01.2021

Genialny Seedorf, bezlitosny Del Piero, kluczowy Higuain. Wspominamy derby d’Italia

Starcia Interu Mediolan z Juventusem od wielu dekad rozgrzewają nie tylko kibiców rodem z Turynu i Mediolanu, ale i pozostałych części Włoch, a nawet z całej Europy. Nie bez kozery mówi się o tym starciu: derby d’Italia. W ramach rozgrzewki przed dzisiejszym szlagierem Serie A urządziliśmy zatem przegląd najciekawszych ligowych starć Interu Mediolan z Juventusem, […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Lukaku kontra Ronaldo, Klopp kontra Solskjaer. Niedziela pełna hitów!

Dzieje się w Anglii, dzieje się we Włoszech, dzieje się właściwie wszędzie. Czekają nas hitowe spotkania, w tym przede wszystkim starcia na szczycie Serie A i Premier League. Nie można również zapominać o finale Superpucharu Hiszpanii czy meczach Polaków: Glik kontra Reca, Zieliński kontra Drągowski. Sami przyznacie, że niedziela jest niezwykle okazała. My postanowiliśmy skupić się […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

„David May to supergwiazda! Ma więcej medali niż Shearer!”

26 października 2016 roku, derbowe starcie Manchesteru United z Manchesterem City w ramach 4. rundy Pucharu Ligi Angielskiej. Na trybunach prawie komplet. Grubo ponad 70 tysięcy kibiców przybyło, by na żywo obejrzeć kolejną konfrontację Jose Mourinho z Pepem Guardiolą. Stewardzi odpowiadający za porządek na widowni musieli zatem stale mieć się na baczności. Nigdy przecież nie […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

I wtedy wchodzi Sivasspor, cały na biało

Trochę śniegu popadało w krajach, w których zwykle śnieg nie pada, i warunki szybko oddzielają chłopców od mężczyzn. Zwykłe drużyny od tych, które potrafią się adaptować do nowych warunkach. Jak w modelowym podręczniku coachingowym: problemy widzą jako szansę na to, by coś ugrać. Przykładem Sivasspor, który w śniegu zagrał cały na biało, stając się dzięki […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Dźwignięci z dna. Southampton jest gotowe, by walczyć o swoje

W miniony wieczór Southampton przegrało z Leicester City 0:2. Była to porażka zasłużona, wszak to Lisy przedstawiły więcej argumentów, łącznie ze strzałami z ostrego kąta, które lądowały pod poprzeczką bramki rywala. Mimo tego nie można powiedzieć, że Święci zagrali zły mecz. Wręcz przeciwnie, starali się objąć prowadzenie, a później odrobić straty, ale tego dnia zbyt […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Co za otwarcie roku w UFC. Max Holloway w spektakularnej formie

Warto było czekać na powrót UFC. Na otwarcie 2021 roku dostaliśmy trzy mocne nokauty, pasjonujące starcie weteranów i Maxa Hollowaya, który brutalnie rozbił Calvina Kattara. Były mistrz zdominował rywala kompletnie – trafił niemal 300 ciosów, bawił się z publiką, w trakcie walki rozmawiał z komentatorami. Gala UFC on ABC 1 miała też dodatkowy smaczek – […]
17.01.2021