post Avatar

Opublikowane 11.09.2019 17:53 przez

Michał Kołkowski

Dwa razy czwarte miejsce w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii, powrót do Champions League, całkiem efektowny styl gry – Valencia CF w ostatnich kilkunastu miesiącach naprawdę mogła się z wielu względów podobać, nawet gdy wyniki poszczególnych spotkań były rozczarowujące. Klub nie jest oczywiście tak potężny jak na początku XXI wieku, ale od jakiegoś czasu wiele wskazywało na to, że Los Ches pomalutku zaczynają przypominać sobie o latach świetności i lada dzień mogą na poważnie zagrozić trójcy Barcelona – Real – Atletico. Wszystko to za sprawą kapitalnej roboty, jaką na Estadio Mestalla odwalał Marcelino García Toral, szkoleniowiec klubu. Który został dziś… zwolniony. Tuż po przerwie na mecze reprezentacji.

Gdzie tu logika, sens, rozum i godność człowieka? Ani widu, ani słychu.

Marcelino prowadził Valencię od 2017 roku. Przejął klub pogrążony w zamęcie – wszyscy pewnie jeszcze pamiętają zdumiewające eksperymenty trenerskie na Mestalla i kolejnych managerów, którzy tracili tam robotę po paru miesiącach, czy nawet tygodniach pracy. Gary Neville, Pako Ayestaran, Cesare Prandelli – niewypał za niewypałem. Wreszcie, na starcie sezonu 2017/18, za drużynę zabrał się Marcelino. Przejął klub, który wcześniej dwa razy z rzędu zakończył sezon na beznadziejnej, dwunastej pozycji w lidze. I natychmiast przywrócił Valencię na należne jej miejsce w czołówce. Dwukrotnie zajął z klubem czwartą lokatę. Mało tego – w poprzednim sezonie „Nietoperze” wygrały też Puchar Króla. Pierwsze trofeum od 2008 roku, gdy czarno-biały strój Valencii zakładali jeszcze David Villa, David Silva, Juan Mata, Ruben Baraja, Carlos Marchena, Fernando Morientes, Ever Banega czy Raul Albiol. To była naprawdę konkretna paka. Dziś Valencia też ma ciekawy skład, ale chyba nie aż tak mocny. Tym bardziej mógł cieszyć majowy triumf nad Barceloną. W lidze bywało ostatnio różnie, ale puchar to puchar. Co raz do gabloty trafi, już z niej nie zniknie.

No dobra, mamy zatem szkoleniowca, który robi dwa awanse do Ligi Mistrzów, osiąga sukces w krajowym pucharze i zaczyna dokazywać również na europejskiej arenie. O co chodzi, dlaczego trener notujący świetne wyniki zostaje wywalony na zbitą twarz w takim momencie sezonu? Już za trzy dni Valencia w ramach rozgrywek La Liga mierzy się na Camp Nou z Barceloną, za sześć dnia gra w LM z Chelsea. Co za szatański pomysł, żeby rozbijać zespół w takiej chwili?

Cóż – jest tajemnicą poliszynela, że Marcelino z pewnych względów nie był nigdy pupilkiem właściciela klubu, singapurskiego miliardera Petera Lima. Już przed startem bieżącego sezonu hiszpańskie media informowały o tym, że Lim jest niezadowolony z kierunku, jaki obrała Valencia. Wewnątrz zespołu wytworzyły się wręcz dwa obozy, które nie potrafiły wypracować kompromisowych rozwiązań w wielu spornych sytuacjach. Z jednej strony trener i dyrektor sportowy klubu, Mateu Alemany (też ma polecieć ze stołka). Ze swoimi koncepcjami, pomysłami, planami na cały zespół i rozwój konkretnych zawodników. I wyraźnym sprzeciwem wobec tego, by „góra” wtykała w te koncepcje nos. Po drugiej stronie barykady właściciel, który – nawet przebywając w Singapurze – chętnie swój nos w kompetencje trenera i dyrektora wtykał.

Lim wykłada na Valencię forsę, więc nietrudno się dziwić, że ostatecznie to jego racja musiała wylądować na wierzchu.

– Właściciel poczuł się zdradzony przez trenera i dyrektora sportowego – tłumaczy Dominik Piechota, dziennikarz Przeglądu Sportowego, specjalizujący się w zagadnieniach związanych z hiszpańskim futbolem. – Osoby bezpośrednio odpowiedzialne za ten projekt sportowy miały po prostu inne pomysły na zespół. Proponowali konkretnych piłkarzy, lecz Peter Lim nie zgadzał się na ich zatrudnienie. Do drużyny nie trafili na przykład Rafinha, czy Denis Suarez. A sam Lim chciał z kolei ściągnąć takich graczy jak Nicolas Otamendi czy Radamel Falcao, ale na to nie zgadzał się dyrektor Alemany. Wiedział, że to piłkarze ze stajni Jorge’a Mendesa i właśnie podszepty portugalskiego agenta miały skłaniać właściciela do takich planów transferowych. Inny był też pomysł Marcelino na wprowadzanie młodych zawodników. On chciał wypożyczać takich chłopaków jak Kang-in Lee czy Ferran Torres, żeby zagwarantować im regularne występy. Lim sądził, że talent tych zawodników jest na tyle duży, żeby już teraz wystawiać ich w pierwszym składzie Valencii.

– Wiele było takich spornych kwestii, gdzie te wizje trenera i właściciela się rozjeżdżały. Zresztą, po Marcelino było widać na konferencjach prasowych zdenerwowanie, rozczarowanie, irytację. Ale na każdym kroku powtarzał, że trzeba uszanować decyzje właściciela. Sumując to wszystko – decyzja o zmianie trenera tak bardzo dziwić nie może, ale moment wybrano na to po prostu absurdalny. Dlatego wszyscy są tym zszokowani, włącznie z kibicami Valencii, którzy mocno trenera wspierali – dodaje Piechota.

Jest to zaskakujące tym bardziej, że kilka miesięcy temu była szansa, by Marcelino poleciał ze stołka z uwagi – po prostu i zwyczajnie – na kryzys typowo sportowy. Valencia od początku zeszłego sezonu aż do końca lutego praktycznie nie wygrywała meczów. Zanotowała w tamtym okresie sześć ligowych zwycięstw, cztery porażki i… piętnaście remisów. Wtedy też plotkowało się o tym, że lada dzień na Mestalla pojawi się nowy szkoleniowiec, ale ostatecznie zadecydowano, że Marcelino powinien dostać kolejną szansę. Również dlatego, że trener miał naprawdę mocną pozycję w szatni, no i styl gry był znacznie lepszy od osiąganych rezultatów.

– Były gorsze momenty – przyznaje dziennikarz Przeglądu. – Marcelino rzeczywiście mógł wylecieć z pracy w styczniu tego roku. Miał długą serię remisów, prawie pobił rekord ligi hiszpańskiej. Brakowało wtedy jednak przede wszystkim szczęścia. Valencia grała dobrze, atakowała, obijała słupki i poprzeczki. Nie miała farta. Zauważyli to szefowie, dlatego nie koniec końców wycofali się z ultimatum, jakie postawiono przed szkoleniowcem. Marcelino miał zdobyć określoną liczbę punktów w przeciągu paru kolejek, nie wykonał tego zadania, ale styl gry zespołu był na tyle rokujący, że trener został na stanowisku. Potem sezon całkowicie się odwrócił i został zakończony zwycięstwem w Pucharze Króla. Dlatego, gdyby kadencję Marcelino podsumować, to on wypełnił właściwie wszystkie stojące przed nim cele. Dwa razy zajął czwarte miejsce w lidze, Valencia zawędrowała nawet do półfinału Ligi Europy. Kibice „Nietoperzy” tęsknili za skuteczną grą na wielu frontach. Marcelino był mało elastyczny taktycznie, trzymał się ulubionych nazwisk. Ale jakie to ma znaczenie, skoro stawiane przed nim cele realizował, a na koniec sezonu z postawy i wyników Valencii wszyscy byli dumni?

Valence head coach Marcelino Garcia Toral during the UEFA Champions League match between Young Boys Berne and Valence CF on October 23, 2018 in Bern, Switzerland. (Photo by Sebastien Bozon/Icon Sport) FOT. ICON SPORT / NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Co ciekawe – dla hiszpańskiego szkoleniowca to nie pierwszy taki przypadek, gdy traci on pracę w kontrowersyjnych okolicznościach, choć wykręcał z zespołem świetne wyniki. Wcześniej Marcelino zasłynął przecież jako szkoleniowiec Villarrealu, z którego w pewnym momencie uczynił czwartą siłę ligi hiszpańskiej i poważnego kandydata do triumfu w Lidze Europy 2015/16. Pracę stracił – a jakże! – po konflikcie z zarządem.

Nie jest to zatem zapewne człowiek najłatwiejszy w codziennej współpracy, ale z drugiej strony – bronią go wyniki. Jeżeli sięgnąć pamięcią jeszcze głębiej, można przypomnieć sobie bardzo ciekawy epizod Hiszpana z Racingiem Santander – szóste miejsce w La Liga w sezonie 2007/2008. To po prostu świetny fachowiec, sprawdzony w wielu klubach i na różnych frontach. Ze swoimi wadami, ale gwarantujący określone sukcesy. Zastąpić ma go natomiast Albert Celades, były piłkarz między innymi Barcelony, Realu Madryt i Celty Vigo. Bez żadnego doświadczenia w samodzielnej pracy z klubem. Jakimkolwiek, nie tylko na poziomie hiszpańskiej ekstraklasy. – Celades zupełnie nie był szykowany na to stanowisko, mówimy o kandydaturze zupełnie z zaskoczenia – tłumaczy Piechota. – To kolejny człowiek podpowiedziany Limowi przez Jorge’a Mendesa. Sam Celades nie jest akurat klientem Portugalczyka, ale reprezentuje go biznesowy partner i przyjaciel Mendesa. To jest ruch gdzieś tam przez Mendesa sterowany. Wybór jest z tego względu uzasadniony, że Celades ma spore doświadczenie w prowadzeniu hiszpańskich młodzieżówek. Zdobył między innymi srebrno na mistrzostwach w Polsce przed dwoma laty, kiedy tak błyszczał Dani Ceballos. To jest taki szkoleniowiec, który będzie chętnie stawiał na najbardziej utalentowanych młodzieżowców z Valencii. A między innymi po to dokonano podmianki na stanowisku trenera.

– Celades nigdy samodzielnie klubu nie prowadził, ale to jest człowiek, który był w wielkich szatniach – dodaje dziennikarz. – Był asystentem Julena Lopeteguiego, kiedy ten prowadził Realu Madryt. Pomagał też Fernando Hierro prowadzić reprezentację Hiszpanii podczas mundialu w Rosji.  On z dużymi nazwiskami powinien obchodzić się umiejętnie, to go nie zaskoczy. Solidny, rzetelny, młody fachowiec, na pewno merytorycznie przygotowany do samodzielnej pracy. Jednak z drugiej strony, może się to okazać bez większego znaczenia.

Dlaczego? Cóż – szatnia Valencii na pewno, najdelikatniej rzecz ujmując, bez entuzjazmu przyjęła sposób, w jaki pożegnano Marcelino. Który o decyzjach podjętych w Singapurze dowiedział się ponoć najpierw od dziennikarzy, a dopiero potem dostał oficjalną wiadomość o rozstaniu. Można się z każdym trenerem rozstać, nawet z takim, który osiąga sukcesy. Ale okoliczności zwolnienia hiszpańskiego szkoleniowca „Nietoperzy” budzą naprawdę spory niesmak. – Decyzja Lima, żeby zwolnić Marcelino odbyła się po zakończeniu okna transferowego – zauważa Piechota. – Lim dobrze wie, że gdyby zdecydował się na ten krok wcześniej, wielu piłkarzy przyszłoby do niego z prośbą o zgodę na transfer do innego klubu. Celades będzie miał kłopoty, żeby przekonać do siebie szatnię, która na pewno jest oburzona sposobem rozstania z poprzednim szkoleniowcem. Podejrzewam, że zimą szykuje się na Mestalla wielki exodus.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 11.09.2019 17:53 przez

Michał Kołkowski

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Realowi Madryt potrzeba było stu okazji, Real Sociedad wykorzystał pół

Mógł Real Madryt spokojnie wygrać to spotkanie i przed derbami Madrytu zbliżyć się do Atletico na wyciągnięcie ręki. Królewscy postanowili jednak na własne życzenie skomplikować sobie życie w starciu z Realem Sociedad. Zanim bowiem nadeszły właściwe derby, podopieczni Zidane’a stracili punkty w realowym starciu.  Nie ulega wątpliwości, że byli dzisiaj drużyną lepszą. Stworzyli sobie więcej […]
01.03.2021
Weszło FM
01.03.2021

Wtorek w Weszło FM: Grzegorz Lato wspomni Kazimierza Górskiego, dużo magazynów i PP

Wtorek w radiu Weszło FM jak zawsze zapowiada się niezwykle ciekawie, a przede wszystkim różnorodnie. Najwięcej będzie o futbolu, ale nie tylko. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – Dwójka bez sternika – Wojciech Piela i Adam Kotleszka wprowadzą Was w dobry nastrój od samego rana. Gośćmi będą Grzegorz Lato z okazji 100. rocznicy urodzin […]
01.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021