post Avatar

Opublikowane 28.08.2019 09:13 przez

redakcja

Mam wrażenie, że o trójkącie Sandro Kulenović – Aleksandar Vuković – Carlitos napisał już każdy, kto w Polsce posiada klawiaturę, a że i ja klawiaturę posiadam, trzeba nadrobić zaległości. Telenowela, która ciągnie się przez cztery rundy europejskich pucharów oraz mecze ligowe pomiędzy nimi, zbliża się pewnie do końca, tak jak i do końca zmierza okienko transferowe, podczas którego Lopez może jeszcze wyfrunąć ku lepszej przyszłości. Czy telenowela czegoś nas nauczyła? Cóż, powinna.

Przede wszystkim: to jak wiadro zimnej wody na głowy wszystkich, którzy sądzą, że na futbolu zjedli zęby i są w stanie po pierwszych trzech ruchach i wypowiedziach odczytać intencje dowolnego trenera czy zawodnika. Otóż nie, sytuacja wokół obsady pozycji napastnika w Legii Warszawa jest jak jedna wielka przypominajka: koledzy, nie wiecie nic. Niby banał i truizm powtarzany przez każdego doświadczonego piłkarza, trenera, a nawet dziennikarza, ale jednak, warto to przypominać, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy wnioski na temat stosunków panujących w drużynie wysnuwa się na podstawie kont, które poszczególni piłkarze obserwują w portalach społecznościowych.

Jasne, w branży pracuje wielu wspaniałych „insajderów”, którzy wiedzą wszystko o szatni dowolnego klubu. Wiedzą, co drugi trener szepnął fizjoterapeucie i w jakich butach chodzi kierownik, ale czy to wystarcza, gdy rozmawiamy o tak złożonym problemie, jak ten z napadem Legii?

Obstaw mecz Legii w ETOTO.

Zrzut ekranu 2019-08-28 o 09.06.29

Przecież tutaj teorii było przynajmniej kilkanaście, a każda brzmiała dość prawdopodobnie, zważywszy na historię tego konkretnego trenera, tych konkretnych napastników i tego konkretnego klubu. Od razu uprzedzam – nie mam zamiaru tutaj włazić na ambonę i rozstrzygać, kto ma rację i czyja wersja była prawdziwa, zwłaszcza, że nie widziałem choćby jednego treningu Legii w tym sezonie. Ale czy naprawdę bylibyśmy zdziwieni, gdyby:

Legia promowała słabszego, ale młodszego napastnika, ze względu na potencjalne korzyści finansowe?

No nie, nie bylibyśmy zdziwieni, bo to przecież nie jest żadna wiedza tajemna, ani tym bardziej ruch, który stanowiłby w Polsce nowość. Szeroko o takiej zagrywce rozpisywano się, gdy Marcin Robak musiał dzielić czas na murawie z Dawidem Kownackim, a przecież i Sebastian Szymański czy Radosław Majecki zdecydowanie skorzystali na galopujących cenach młodych piłkarzy. Kulenović, wokół którego kręcili się w tym okienku Anglicy z bardzo grubymi portfelami, zapewne byłby jeszcze cenniejszy, gdyby dorzucił parę trafień na europejskich boiskach.

Carlitos stroił fochy?

Południowy temperament a przy tym historia transferu do Legii Warszawa z Wisły Kraków. W sumie tyle wystarczy, by stwierdzić, że teoria o rzekomej niesubordynacji Hiszpana może zawierać w sobie nieco więcej niż ziarnko prawdy. Czy pewny siebie, wiecznie wyluzowany i grający nieco w poprzek wizji trenera napastnik mógłby pokusić się o jakiś komentarz w stronę młodego szkoleniowca? Mógłby, zdecydowanie.

Vuković naprawdę cenił pracowitość Kulenovicia?

Są przecież tacy trenerzy, prawda? Czterech obrońców, pięciu pomocników, z czego trzech to tak naprawdę kolejni obrońcy. A na szpicy on. Defensywny napastnik, pierwsza linia obrony, najbardziej wysunięty stoper. Biorąc pod uwagę dość lekkie podejście Carlitosa na przykład do kwestii odpowiedzialności za piłkę (prościej: straty wynikające z nieudanych, zbyt odważnych dryblingów), może faktycznie Vuković uważa Chorwata za bardziej przydatnego do jego filozofii gry? Legia nie gra może szczególnie pięknie, nie strzela tysięcy goli, ale jej defensywna gra i przede wszystkim czysty licznik w pucharach musza robić wrażenie. Wcześniej mogliśmy narzekać, że przeciwnicy to cyrkowcy i listonosze, ale sztycha na Legii nie zrobiło nawet Glasgow Rangers, które przecież rundę wcześniej rozstrzelało Duńczyków. Może więc ten trochę antyfutbolowy styl Vuko potrzebuje trochę antyfutbolowego napastnika i właśnie dlatego z przodu biega Sandro a nie Carlos?

A przecież tu można dopisywać dalej, były przebąkiwania o potrzebie wypracowania pokory u Carlitosa, były jakieś plotki sugerujące, że Legia chce go wypchnąć, bo wierzy w fortunę od Arabów, część osób twierdziła, że Kulenović na treningach jest tylko odrobinę gorszy od Davora Sukera, inna część, że to Carlitos wszystkim działa na nerwy.

W idealnym świecie każdy człowiek wypowiadający się na temat tej sytuacji osobiście wysłuchałby szczerej spowiedzi Vukovicia, Carlitosa oraz wszystkich osób, które mogą w Legii mieć choćby minimalny wpływ na skład. Niestety, z tego co wiem w szczere spowiedzi nie bawi się żaden z zainteresowanych, a nawet jeśli – przecież może się okazać, że również ich perspektywa jest niepełna. Jesteśmy więc skazani na strzępki informacji, łączenie drobnych sygnałów i domysłów, zgadywanki oraz typowania. A za pięć lat może ukazać się biografia któregoś z bohaterów tej telenoweli, która wywróci nasz pogląd na sytuację.

Obstaw awans Legii w ETOTO!

Zrzut ekranu 2019-08-28 o 09.05.56

Przypomnijmy: mowa o obsadzie JEDNEJ pozycji w JEDNYM klubie. Mamy tu ze dwadzieścia różnych teorii, scenariuszy i wytłumaczeń, z których żadnego nie jesteśmy pewni.

Tu chciałem przejść do szerszego, choć niezbyt wesołego wniosku. Skoro mamy problem z odgadnięciem faktycznych motywów i szeroko rozumianego tła działań Vukovicia/Carlitosa, to jak możemy oceniać na przykład wyniki notowane przez Legię? Może wizjonerskie odsunięcie od składu Carlitosa poskutkowało skonsolidowaniem grupy i świetną grą z Rangersami? A może wręcz przeciwnie, zbzikowany trener uwziął się na swoją największą gwiazdę, z którą rozniósłby Szkotów 4:0?

Zgadywanki. Jedne oparte na doświadczeniu, na zebranych informacjach i podsłuchanych rozmowach, inne wyłącznie na rzucie monetą, ale nadal: zostają nam tylko zgadywanki. Co gorsza – to nie jest tak, że Legia jest jakimś wyjątkowo tajemniczym i szczelnym klubem. Wręcz przeciwnie, im dłużej mam okazję obserwować życie szatni i klubu, nawet i naszego malutkiego KTS-u Weszło, tym bardziej widzę, jak wiele rzeczy dzieje się za zamkniętymi drzwiami, za które przejść może ledwie kilka osób. Ile konfliktów bulgocze gdzieś pod dywanami, ile strun jest napiętych do granic wytrzymałości i tylko czeka, by strzelić w najmniej odpowiednim momencie. Ile różnych przyczyn, absolutnie nie do odczytania przez osobę spoza drużyny, może mieć słabszy występ pomocnika, gorszy dzień bramkarza, niespodziewana absencja rozgrywającego.

Nie wiem jak u innych, ale u mnie telenowela z warszawskim atakiem sprawiła, że jeszcze częściej zamiast wykrzykników będę korzystał ze znaków zapytania.

Opublikowane 28.08.2019 09:13 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Niemcy
30.09.2020

Nie taki ten Bayern straszny, choć dalej zwycięski. Lewy z kolejnym trofeum

To jest piłkarski rok Bayernu. Nie można z tym polemizować. Bawarczycy wygrywają na wszystkich frontach. Superpuchar Niemiec to ich kolejny wygrany puchar w 2020 roku. Hansi Flick zdobywa z Bayernem trofeum średnio co osiem spotkań. Gość do tej pory przegrał trzy mecze w roli pierwszego trenera Die Roten, a wygrał pięć trofeów. Robi wrażenie. Czy […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

ŁKS nie bierze jeńców. Siedem meczów, siedem zwycięstw w sezonie

ŁKS ma dziwne hobby w tym sezonie: wygrywanie meczów. Bywa, że mają kłopoty, bywa, że coś zawalają, bywa, że przegrywają, że mają przestoje. Ale koniec końców na razie wygrali wszystko, co tylko przyszło im grać. Dzisiaj łodzianie wybrali się do Bełchatowa, zapakowali GKS-owi trzy bramki i w obliczu remisu Górnika Łęczna w Głogowie, są już […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Miedź w końcu wzięła rewanż na Radomiaku

Lipiec 2020. Miedź przyjeżdża do Radomia na mecz ligowy – 0:3 w ryj. Znów lipiec, ale już inne spotkanie, barażowe – 1:3 w ryj. Miesiąc później, tym razem w nowym sezonie, „Miedzianka” ponownie zawitała do Radomia, lecz na Puchar Polski. Efekt? 0:4 w ryj. Czarną passę udało się zakończyć dopiero teraz, w czwartej konfrontacji. Teoretycznie […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Edward Durda w Dwójce bez sternika. Przedstawiamy ramówkę Weszło FM na czwartek

W czwartek na antenie Weszło FM wprowadzi was duet Maja Strzelczyk & Michał Łopaciński. W trwającej  od 7 do 10 „Dwójce bez sternika” odwiedzi ich znany i lubiany Edward Durda, z którym porozmawiają m.in. o sukcesie Janka Błachowicza. Ale też jak znamy naszego gościa, nie zdziwimy się jeśli przy okazji zahaczy o wyścigi hartów, ulubione […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Korona bzyczała, Bruk-Bet dzielił ją gazetą. Łatwa wygrana ekipy Lewandowskiego

Nieciecza – choć kiedyś właściciele klubu potrafili się oburzyć na utratę miejsca na podium za Michniewicza – dłuższy czas już czeka na powrót do Ekstraklasy. Różni trenerzy próbowali przywrócić elitę: przez chwilę doświadczony Zieliński, potem specjaliści od awansów Kaczmarek i Mandrysz, ale nie szło. Zimą lejce przejął Lewandowski i choć przegrał baraże, to pracuje dalej […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Samuraj z kawą ze Starbucksa i trzema szamponami, czyli czasy Morioki w Śląsku

Cesarskie przywitanie we Wrocławiu. Gasnący samochód wymieniony na automat. Problemy z minusowymi temperaturami i zachwyt nad złotą polską jesienią. Kawa ze Starbucksa i nieintegrowanie się z kolegami z zespołu. Ani słowa po polsku i po angielsku. Trzy szampony do włosów. Przedwcześnie zakończy spływ kajakowy. Rozmowy z Rumakiem, ciężkie treningi u Urbana. Przebłyski i rozczarowania. Status […]
30.09.2020
Blogi i felietony
30.09.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Są piłkarze i trenerzy, którzy traktują klub jak miejsce pracy. Są też tacy, którzy natychmiast zaczynają się identyfikować z lokalną społecznością, niemalże tatuując sobie klubowy herb na ramieniu. Istnieją tacy, którzy po jednej rundzie w Wiśle Kraków już nigdy nie spojrzą na ofertę z Cracovii, są też tacy, którzy wręcz kolekcjonują w życiorysie derbowych rywali. […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Bartosz Śpiączka: redemption. Od trzech spadków do objawienia I ligi

Bartosz Śpiączka. Kojarzycie? Tak, to ten gość, który swego czasu został bohaterem jednego z najgorszych transferów w historii Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Po spadku z Ekstraklasy był jednym z najlepiej opłacanych zawodników nie tyle „Słoników”, co chyba nawet w historii rozgrywek I ligi. Zakończyło się to jedną bramką i transferem do GKS-u Katowice, a w konsekwencji […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Tomasz Kędziora. Miał być na wylocie z Dynama, jest w Lidze Mistrzów

Pół roku temu miał być na wylocie z Dynama Kijów, a samo Dynamo wpadło w lekki dołek, z którego wygrzebać miała je rewolucja. Dziś Tomasz Kędziora jako podstawowy zawodnik swojego zespołu wita się z Ligą Mistrzów, ukraińska ekipa wraca do niej po czterech latach nieobecności – w ostatniej rundzie eliminacji ogoliła Gent kolejno 2:1 i […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Węgrzy w Lidze Mistrzów, startując zza naszych pleców. Jak do tego doszło?

Jak na dziś wygląda stan węgierskiej piłki? Moglibyście się zdziwić. Węgrzy do europejskich pucharów startowali z 33. pozycji w rankingu UEFA. To znaczy, że my śmialiśmy się, że sąsiadujemy z Liechtensteinem, natomiast oni oglądali jego plecy. Ale wkrótce to my będziemy dreptać za Węgrami, próbując dotrzymać im kroku. Bo oni właśnie zaczynają trzeci rok z […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Zasłużenie, proszę pana, zasłużenie. Petrasek w reprezentacji Czech

Mamy wrażenie, że ostatnio trwa coś w stylu miesięcy miodowych Rakowa i bardzo fajnie, częstochowianie zasłużyli na to od A do Z. Są w czubie tabeli, grają ciekawą i poukładaną piłkę, porobili naprawdę porządne transfery, zaskoczyli interesującą akcją rekrutacyjną. A dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Tomas Petrasek dostał powołanie do reprezentacji Czech. Jak na tak paskudny […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

ŁKS taki dobry czy liga taka słaba?

Łódzki Klub Sportowy mniej więcej rok temu zastanawiał się, jakim cudem można przegrać osiem spotkań z rzędu, gdy początek przygody z Ekstraklasą był tak przyjemny. Łodzianie pokazali się z niezłej strony w trzech meczach, resztę ligi spędzili spoglądając, na ile punktów odjechała już przedostatnia z ekip. Dziś? Dziś ŁKS wygrał pięć pierwszych starć na poziomie […]
30.09.2020
Weszło Extra
30.09.2020

Bach, bach, Karabach. Siedmiominutowa weryfikacja polskiego futbolu

W czwartek Legia Warszawa zmierzy się z Karabachem Agdam w ramach czwartej rundy eliminacji do Ligi Europy. Dziś nikt o zdrowych zmysłach oczywiście nie zlekceważy mistrzów Azerbejdżanu. Przeciwnie – znajdzie się wielu, którzy upatrują w nich faworytów konfrontacji z „Wojskowymi”. Karabach regularnie występuje w fazie grupowej LE, ma za sobą również epizod w Champions League. […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

PRASA. Lech i Legia walczą o dużą kasę

W środowej prasie m.in. temat pieniędzy dla Lecha i Legii, rozmowa z Jakubem Rzeźniczakiem o Karabachu, kryzysy w Piaście i Podbeskidziu i Włodzimierz Lubański opowiadający o Charleroi.  PRZEGLĄD SPORTOWY Polskie kluby za awans do Ligi Europy dostaną 25–45 milionów złotych. A potem mogą zarobić jeszcze więcej. Za sam awans UEFA zapłaci 2,92 miliona euro. Do […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

„Nie może się powtórzyć, że Korona kończy rok ze stratami i zastanawiamy się, czy będzie dalej istnieć”

Wczoraj odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Korony Kielce. Kibice liczyli na to, że dokona się zapowiadane od długich tygodni przejęcie klubu przez miasto. Nic z tych rzeczy, Korona jest nadal w rękach Hundsdörferów, zarząd pozostał w niezmienionym składzie na kolejną kadencję (Zając wciąż prezesem…), a jedyną zmianą jest powołanie do Rady Nadzorczej klubu cieszącego się […]
30.09.2020
Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020