post Avatar

Opublikowane 16.08.2019 16:54 przez

redakcja

IV liga, grupa warmińsko-mazurska, starcie Mazura Ełk z MKS-em Korsze. Druga połowa. Na boisku dzieje się fajna historia – 15-letni Szymon Dębek debiutuje w barwach drużyny z Ełku i już po niespełna trzydziestu sekundach od wejścia na boisko z ławki trafia do siatki rywala, strzelając swojego pierwszego gola w seniorskiej karierze. Gospodarze wychodzą zatem na prowadzenie i rozpoczynają świętowanie. Cieszy się Szymon, uśmiecha się jego dziesięciu kolegów z pola, bramkę celebruje też golkiper. I naprawdę chcielibyśmy, żeby był to tekst poświęcony kapitalnemu występowi super-utalentowanego piętnastolatka. Ale nam, prawdopodobnie tak samo jak wam po obejrzeniu zdjęcia, też coś się nie zgadza w liczbie rozradowanych zawodników Mazura.

Poniżej zdjęcie, które tłumaczy wiele. Mazur (czerwone koszulki) inicjuje właśnie na własnej połowie dynamiczny atak, który zaskoczy defensywę MKS-u (jasne koszulki). Akcja środkiem, zgranie do prawej strony, gdzie jak spod ziemi pojawi się Dębek i ni to strzałem, ni to wstrzeleniem piłki w pole bramkowe pokona nieskutecznie interweniującego bramkarza.

Na boisku – widać to jak byk – znajduje się w tamtym momencie jedenastu zawodników z pola i na dokładkę bramkarz gospodarzy.

mazur 12

fot. Mazur Ełk (Facebook)

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że dwunastym zawodnikiem są nazywani żywiołowo dopingujący kibice. Ale żeby dosłownie grać w dwunastu? To pewna nowość. MKS Korsze odrobił niedługo potem straty i spotkanie zakończyło się remisem 1:1, lecz gościom trudno mimo wszystko przejść do porządku dziennego z tym, co się wydarzyło w Ełku.

Z czego wzięło się całe zamieszanie? Sytuację opisuje Krzysztof Piwiszkis, piłkarz MKS-u Korsze. – Myśmy tego nie wychwycili w trakcie meczu. Zauważyliśmy to dopiero wtedy, kiedy rywale zaczęli się szczycić na Facebooku tym, że ich piętnastoletni zawodnik po 28 sekundach od wejścia na boisko zdobył bramkę. Wtedy jeden z naszych kolegów zauważył, że na boisku jest jedenastu zawodników z pola. Powiem szczerze – zadzwoniłem nawet do trenera Mazura Ełk, którego dość dobrze znam. On w końcu mi mówi: „Krzysiek, co ci będę ściemniał. Po meczu wiedziałem, że taka sytuacja miała miejsce”. Oni się połapali. A gdyby nie wrzucili nagrania tej bramki na media społecznościowe, to wszyscy by o tym zapomnieli i po kilku miesiącach się z tego incydentu najwyżej śmiali.

– Sytuacja zaczęła się od podwójnej zmiany w drużynie z Ełku – mówi Piwiszkis. – W 55. minucie trener gospodarzy zdjął z boiska jednocześnie dwóch zawodników.

Rzeczywiście – według relacji meczowej, boisko w 55. minucie opuścić mieli: Prusinowski (numer 21) i Cichy (numer 23). W ich miejsce posłani zostali do boju Gosiewski i Dębek. – Jeden z zawodników zszedł z placu gry przy jednej linii, przy ławkach rezerwowych i sędziach, a drugi – zgodnie z nowymi przepisami – miał opuścić boisko z drugiej strony, tam gdzie miał najbliżej – mówi Piwiszkis. – Nie zrobił tego. Ja działałem w tym temacie swoimi kanałami – dowiedziałem się, że sędziowie stwierdzili, że on najpierw zszedł z boiska, a potem na nie powrócił. To trwało zbyt krótko, żeby zdążył to zrobić. Po prostu złamał przepisy. Sędziowie przypilnowali jednej zmiany, a drugiej nie. Zastanawiam się, co ten chłopak by zrobił, gdyby bramka nie padła. Wtedy chyba wszyscy by wychwycili, że z murawy schodzi dodatkowy zawodnik. Ale padł gol, a on wykorzystał ten moment zamieszania, żeby zejść.

21

„21” ulatnia się z boiska, koledzy celebrują gola. fot. Mazur Ełk (Facebook)

– W takiej sytuacji oczekujemy walkowera – twierdzi twardo zawodnik MKS-u. – Wysłaliśmy już pisma. Przepisy zostały ewidentnie złamane, zawodnik świadomie został dłużej na boisku. Gdyby to była nieświadoma pomyłka, to od razu po golu by nie uciekł. Moim zdaniem nie ma wokół niego nikogo, kto by do niego krzyczał: „Zejdź z boiska!”. On jest świadomy, że złamał przepisy. Zrobił to z pełną premedytacją, zdecydowanie. Chyba tego wszystkiego nie przemyślał. Dla mnie to jest podobna sytuacja jak z przepisem o młodzieżowcu. Jeżeli za młodzieżowca wejdzie senior i po minucie trener się zreflektuje, że w jedenastce nie ma wystarczającej liczby młodzieżowców, no to jest walkower i tyle. Tutaj to samo. Na boisku było dwunastu zawodników. Błąd popełnili sędziowie i rywale. Oczekujemy walkowera.

– Walkower to jest w takich sytuacjach zawsze ostateczność – zauważa Łukasz Wachowski, wiceprzewodniczący Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN. – Na razie sprawa trafiła na Wydział Gier w warmińsko-mazurskim ZPN.

Co oczywiste – spojrzenie obozu Mazura Ełk jest nieco inne.

Trener gospodarzy środowego meczu, Przemysław Kołłątaj, nie potrafi wyjaśnić, jak mogło dojść do tak niecodziennej sytuacji. – Z mojego punktu widzenia, było tak: przygotowaliśmy dwie osoby do zmiany, na boisku pojawiło się dwóch zawodników, a zszedł tylko jeden. Dlaczego z drugiej strony boiska chłopak nie zszedł? Nie mam pojęcia. Rozmawiałem z tym zawodnikiem. On nie dostał od sędziego żadnego komunikatu, że musi zejść. Nie wiem, czy nie miał świadomości, że jest zmieniany? Kierownik zgłosił dwie zmiany. Tymczasem ten zawodnik – Damian Prusinowski, bo o nim jest mowa – tłumaczy się jeszcze, że spiker wyczytał tylko jedną zmianę. Gosiewski za Cichego. Kiedy padła bramka, Damian znajdował się na jedenastym metrze. Ktoś mu wówczas krzyknął, że musi zejść z boiska. Tak to wyglądało, o ile wiem.

– Moim zdaniem sędzia powinien zainterweniować od razu. Zabrakło komunikacji z piłkarzem schodzącym. Tak mi mówił sam zawodnik – dodaje trener Mazura. – Jestem po prostu zaskoczony, że coś takiego miało miejsce. Ale Damian Prusinowski nie uczestniczył w akcji bramkowej. Pobiegł tylko pod bramkę przeciwnika. Rozumiem żal i pretensje przeciwników, bo sam nie wiem, co bym mówił w podobnej sytuacji. Ale wynik z boiska jest w mojej ocenie sprawiedliwy. Błąd popełnił sędzia główny, a przede wszystkim sędziowie liniowi, którzy nie dopatrzyli tej zmiany. Jeżeli spotkanie zostanie rozstrzygnięte jako walkower, będziemy się czuli pokrzywdzeni. Po pierwsze – wynik z boiska był sprawiedliwy. Po drugie – Damian nie miał wpływu na akcję. Po trzecie – to wszystko potrwało kilkanaście sekund. Gdybym ja to od razu zauważył, to sam z duchem fair play zgłosiłbym, że bramka została nieprawidłowo zdobyta.

Sędzia główny spotkania Mazura z MKS-em Korsze, Krystian Chudzik, jest kompletnie innego zdania. Jego zdaniem zawodnik gospodarzy „zrobił sędziów w balona”.

– Daliśmy się nabrać i tyle – mówi arbiter. – Jak to wyglądało z naszej perspektywy? Została przeprowadzona podwójna zmiana. Według nowych przepisów zawodnik opuszczał boisko bliżej linii bocznej, przy której się znajdował. Jeden stał bliżej ławek rezerwowych, drugi trybun. Obaj zeszli, z tym że po dwóch różnych stronach boiska. Po upewnieniu się, że zmiana została prawidłowo przeprowadzona, wznowiłem grę. My mówiliśmy, krzyczeliśmy, że numer 21 schodzi. W trakcie meczu nie odnotowaliśmy jednak, że piłkarz pozostał na boisku. Akcja trwała, zakończyła się bramką. Ja pobiegłem za akcją bramkową, nie zdając sobie sprawy, że na murawie znajduje się zawodnik nieuprawniony.

Co zwraca uwagę – na stronie Łączy nas Piłka podwójna zmiana została zaksięgowana dwie minuty przed golem, a nie kilkadziesiąt sekund, jak podaje oficjalny profil Mazura. O kilkudziesięciu sekundach mówią też przecież przedstawiciele klub z Korsz.

Screenshot_2019-08-16 MKS Mazur Ełk-MKS Korsze - Łączy nas piłka
fot. Łączy nas piłka
Screenshot_2019-08-16 MKS Mazur Ełk - Strona główna
„15-letni Szymon zalicza debiut i po 28 sekundach na boisku zdobywa swojego pierwszego gola w barwach Mazura!„. fot. Mazur Ełk (Facebook)

Sprawę nieszczęsnej zmiany skomentował również sam zawodnik, czyli 18-letni Damian Prusinowski. Podtrzymuje on, że nie został o zmianie poinformowany przez sędziów. – Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że jest przeprowadzona jedna zmiana. Ani arbiter główny, ani arbiter boczny nie przekazał mi, że chodzi również o mnie. Po prostu tego nie wiedziałem.

Co Damian na to, że sędziowie twierdzą, iż „zrobił ich w balona” schodząc, a potem wracając na pole gry? – Nic takiego nie miało miejsca. Była przerwa w grze, za linią leżała butelka z wodą. Postanowiłem się napić, bo przecież kiedy jest przerwa, picie jest dozwolone. Nie dostałem w tym czasie żadnej informacji, że to jest moja zmiana. Tuż po bramce dostałem natomiast informację z boiska, że to była moja zmiana i od razu opuściłem boisko. W moim zachowaniu nie było żadnej premedytacji! Takiej głupoty bym przecież celowo nigdy w życiu nie zrobił.

– Nam chodzi oczywiście o to, żeby otrzymać punkty, dlatego sprawę nagłaśniamy – przyznaje natomiast Krzysztof Piwiszkis. – Ale chcemy też zasygnalizować, że te nowe przepisy dotyczące zmian są nie do końca jasne i sprecyzowane.

Opublikowane 16.08.2019 16:54 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.07.2020

Do MMA wystawiłbym siebie. Petrasek? Pokonałbym go!

W naszej ankiecie „Weszło z butami” tym razem możecie poznać najlepszego w lidze zawodnika MMA z tych, którzy trafiliby do Gryffindoru. Maciej Żurawski z Pogoni Szczecin to syn karateki, który pięć i pół roku trenował skoki na trampolinie, wychował się na kibicowskim osiedlu, a który wśród najważniejszych Polaków w historii znalazłby miejsce dla Rafała Murawskiego. […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Zagłębie Lubin przed sporym liftingiem. Co zostanie z tej drużyny?

Zagłębie Lubin miewało w tym sezonie okresy gry spektakularnej. Nie boimy się tego słowa, były chwile, gdy podopieczni Martina Seveli robili prawdziwe show – głównie za sprawą szalenie mocnej ofensywny z Boharem, Żivcem czy Białkiem na czele. Cele sportowe, zwłaszcza w relacji do poniesionych wydatków, nie zostały jednak zrealizowane. Gra w dolnej połowie tabeli to […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Sycylijska niespodzianka. Filip Piszczek odpalił w Serie B i pomaga utrzymać Trapani

– Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020