post
Avatar

Opublikowane 04.07.2019 11:17 przez

Norbert Skorzewski

Mateusz Wawryka spędził w Okocimskim Brzesko prawie całe życie. Gdy klub upadł, przez kilka dni nie mógł spać. Płakał, wstydził się wychodzić z domu, a po spadku z pierwszej ligi nie rozumiał, dlaczego to on musi się tłumaczyć przed kibicami, a nie zawodnicy, którzy przyszli na pół roku, zgarnęli dobre pieniądze i jak gdyby nigdy nic wrócili do siebie.

Jak współpracowało się z Krzysztofem Przytułą, który podczas meczów Okocimskiego komentował spotkania w studiu Canal+? Dlaczego zawodnicy nie cieszyli się z historycznego utrzymania? Jak się gra bez regularnych wypłat? Zapraszamy na wywiad z zawodnikiem, który kilka tygodni temu zakończył karierę, a wcześniej w barwach jednego klubu występował w pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej lidze.

*

Ochłonął pan po rozstaniu z Okocimskim?

Nie. Jeszcze nie. Przede wszystkim nie spodziewałem się takiego zakończenia – sportowego i kibicowskiego. Z jednej strony zrobiliśmy fajny wynik, z drugiej – zostałem pożegnany bardzo, bardzo godnie. Wzruszyłem się. Wiesz, całe życie spędziłem w Okocimskim, a później zobaczyłem dzieci biegające po boisku z moim nazwiskiem na koszulce, usłyszałem doping kibiców… Piękna sprawa, naprawdę.

W pomeczowej rozmowie poleciało kilka łez.

Trudno było cokolwiek powiedzieć, decydowały emocje. Pełna autentyczność. Nawet nie pamiętam, co nagadałem. Wiem tyle, że znajomi chwalili moją postawę, ale zdecydowałem, by do tego nie wracać. Nie oglądałem wspomnianego nagrania.

Jak trudna była decyzja o zawieszeniu butów na kołku?

Bardzo trudna. Mam dopiero 32 lata, piłkarze – nieważne, czy na poziomie zawodowym, czy stricte amatorskim – bardzo rzadko kończą tak szybko. Ale jeżeli nie masz zdrowia, to nie grasz nawet tutaj. Ja zdrowia nie mam, cztery czy pięć lat temu dowiedziałem się, że mam poważniejszy problem z biodrem. Ratowałem się zastrzykami, różnymi lekami, ale niestety – ból powracał. Pewnie poradziłbym sobie w czwartej lidze, pomęczył się z rok-dwa, ale jaki to ma sens? Istniało ryzyko, że po każdym meczu przez dwa dni będę musiał dochodzić do siebie. Bezsens. Tym bardziej, że nie jestem już zawodowym piłkarzem. Priorytetem stała się praca, dlaczego uznałem, że czas powiedzieć stop.

Skąd wzięły się pana problemy z biodrem?

Miałem różnych trenerów. I bardzo dobrych, i – niestety – trochę gorszych. Z perspektywy czasu widzę, że treningi nie były indywidualizowane i dopasowywane do możliwości poszczególnych zawodników. Skoro jeden facet był w stanie podnieść sto pięćdziesiąt kilo, to nie znaczy, że pozostali również. A jednak tak było, tego wymagali niektórzy szkoleniowcy. Byłem młody, więc robiłem to, co musiałem. Nadwyrężałem biodro i mam tego efekty. Cierpię za swoją ambicję i chęć pokazania się przed trenerami, dorównania silniejszym. Lekarz powiedział wprost, że powinienem się wybrać na operację, ale staram się ją odwlekać, bo skomplikowałaby mi sytuację z pracą.

#POWIATBET STWORZYLIŚMY WSPÓLNIE Z ETOTO, BUKMACHEREM, KTÓRY MA SZEROKĄ OFERTĘ ZAKŁADÓW NA TĘ KLASĘ ROZGRYWEK

Ile znaczy dla pana Okocimski?

To mój klub, wyjątkowe miejsce. Może nie osiągnąłem nie wiadomo jak wiele, ale gdyby nie Okocimski, nie byłbym takim człowiekiem, jakim jestem. Poznałem tutaj wielu świetnych ludzi, przeżyłem sporo fantastycznych chwil. I najważniejsze – zapisałem się w historii klubu jako wieloletni zawodnik, kapitan. Może nie podbiłem ani Ekstraklasy, ani pierwszej ligi, ale swój czas miałem. Żona musiała się przyzwyczaić, że ma męża piłkarza, który rzadko bywał w domu i przegapiał uroczystości rodzinne. Dziś ten czas staram się nadrabiać, wtedy miałem szczęścia, że posiadam wyrozumiałą małżonkę, bo były różne sytuacje. Najlepszy kumpel miał wesele, a na drugi dzień jechaliśmy do Bełchatowa. O 21 żona musiała zostać sama, nie było innego wyjścia.

Czego pan w karierze żałuje najbardziej?

Że nie spróbowałem gdzieś wyżej.

Były oferty?

Jeździłem na testy, zapraszały mnie różne kluby – Wisła Płock, Górnik Łęczna, Motor Lublin – ale zawsze czegoś brakowało. Najbliżej byłem Kmity Zabierzów, wówczas pierwszoligowej. Pojawiłem się na rozmowach z prezesem, ale – z tego, co wiem – nasz zarząd chciał za dużo pieniędzy, sprawa ucichła i nie spróbowałem. Nie miałem jak. To mnie trochę boli, może kariera potoczyłaby się inaczej, ale nie ma co gdybać.

Trudno było później znaleźć motywację, gdy dowiadywał się pan, że klub – było czy nie było – rzucał panu kłody pod nogi?

Bardziej się mobilizowałem, nie traciłem motywacji. Zachowywałem pokorę, a nuż urodzi się coś jeszcze. Przecież jadąc na testy, pokazywałem się. Nie byłem anonimowy. W jakimś sensie żyłem marzeniami i może tak się tylko łudziłem, bo koniec końców do większych konkretów nigdy nie doszło.

Bolączką – nie tylko moją, mówimy o przypadłości wielu chłopaków z małych miast – był fakt, że nie miałem menedżera. A jak nie masz menedżera i na dodatek jesteś bardziej rzemieślnikiem niż wirtuozem, to masz trudno. Nadrabiałem ambicją, liczyłem, że ciężka praca przyniesie efekty, ale nie przyniosła.

Tym samym zostałem w Okocimskim – włodarze w klubie otwarcie przyznawali, że mogę wrócić, kiedy tylko zechcę – i spędziłem tutaj prawie całe życie. Obecnie zajmuję się trenowaniem młodzieży, więc w Brzesku byłem, jestem i będę. Sentyment pozostał. Chciałbym, żeby większość chłopaków stąd miała szansę spróbować tego, co ja. Przeżyć podobną przygodę. Ale to trudna sprawa. Pamiętam dawne czasy i widzę, że przez klub przewinęło się zbyt wielu zawodników, którzy później zginęli momentalnie. A spokojnie poradziliby sobie w pierwszej lidze, może nawet w ekstraklasie. Wracam do tego, bo mi ich szkoda.

Dlaczego zginęli?

Prezesi powtarzali, że chcą stawiać na wychowanków, ale zlali ich, a oni się zniechęcili. W pewnym momencie pojawiło się wielu zawodników z zewnątrz, a nasi musieli szukać nowych klubów. Niektórych pokonały kontuzje, inne wyjechali do pracy za granicę, a śmiem twierdzić, że daliby sobie radę w Okocimskim.

Syndrom klubu, który pnie się w górę. Teraz nawet w czwartej lidze, na piątym poziomie rozgrywkowym, trudno znaleźć drużyny złożone w większości z zawodników z miasta czy gminy.

W większości klubów jest tak, że nie patrzy się, by dołożyć wychowankowi kilka stów w ramach mobilizacji i docenienia. Przychodzi ktoś z zewnątrz i z miejsca dostaje dwa razy więcej, a tym musisz siedzieć cicho, bo jesteś wychowankiem. „Młody, masz parę stówek, będziesz zadowolony” – mówili, a później okazywało się, że przychodził ktoś z innego klubu – nie mówię o wszystkich, ale niektórzy trafiali do nas i nie potrafili kopnąć piłki! – i na start dostawał taką gażę, że można było się złapać za głowę. Wychowanków doceniało się wtedy, kiedy byli poza klubem. To najbardziej bolało, zniechęcało.

Miał pan momenty zwątpienia?

Mnie trzymało przy Okocimskim zwykłe przywiązanie. Pamiętam swoje początki, wspominam je z łezką w oku. Do klubu poszedłem z kuzynem, który – jako trampkarz młodszy – zabrał mnie na trening. Grałem z chłopakami o trzy-cztery lata starszymi. Dzieciaków było mnóstwo, z trzydziestu na treningu. Potem robiło się selekcję, kto zostanie, a kto nie. Zostałem. Chodziłem na treningi przez całe miasto, bo miałem kawał drogi na stadion. I tak zostało. Można powiedzieć, że do dziś, albo przynajmniej do niedawna.

Ale odpowiadając na pytanie – tak, pojawiły się momenty zwątpienia.

Piłka była dla mnie najważniejsza, to ona mnie interesowała. Książki odkładałem na bok, zamiast tego chodziłem na treningi. Jednak problem stanowił tata. Był budowlańcem, wychodził z założenia, że tylko poprzez pracę fizyczną mogę zarobić pieniądze i osiągnąć cokolwiek. Według mnie na pracę fizyczną zawsze jest czas, a karierę ma się tylko jedną. Ale powtarzał, że piłka mi chleba nie da. Chciałem coś udowodnić i sobie, i jemu, bo nierzadko sprowadzał mnie na ziemię. Koniec końców udowodniłem, ale wcześniej trenerzy musieli dużo ze mną rozmawiać i przekonywać, żebym nie rezygnował. Nie miałem wsparcia, mama była raczej z boku. Ani nie przeszkadzała, ani specjalnie nie motywowała, jednak chciała, żebym robił to, co lubię. Chociaż tyle.

Najtrudniej było wtedy, gdy kończyłem wiek juniora. Nie wiedziałem, co robić! To była trzecia czy czwarta liga, więc niczego nie mogłem być pewny, a trochę ludzi z zewnątrz już było w seniorach naściąganych. Zastanawiałem się czy kończyć, czy – mówiąc brzydko – iść grać gdzieś na wioskę i wziąć się za pracę. Tyle dobrego, że mieliśmy świetnego kierownika, który wspomniał trenerowi pierwszej drużyny, że w klubie jest kilku ciekawych, wyróżniających się chłopaków. Sprawdziłem się na treningach i jakoś poszło. Miałem szczęście, że trafiłem na szkoleniowca, który wyznawał prostą zasadę – liczy się bieganie, ciężka harówka. Czyli nadawałem się! Pokazałem zimą, że jestem coś wart, choć jak przychodziłem do domu, to na trzecie piętro wchodziłem na czworaka. Ale liczyło się to, że przetrwałem. Byłem w kadrze, zacząłem grać w pierwszej drużynie.

5

Trafił pan do pierwszej drużyny w momencie, gdy zaczęły się regularne awanse. Do drugiej ligi, potem do pierwszej.

Nikt w nas nie wierzył, byliśmy w cieniu większych zespołów, mieliśmy jeden z najniższych budżetów w drugiej lidze. Dostawaliśmy naprawdę małe wynagrodzenia. Wszyscy się znali, wiedzieliśmy o wysokości pensji i premii pozostałych drużyn. Kolosalna różnica, ale chcieliśmy udowodnić, że najważniejsze jest to, co na boisku. Że pieniądze nie grają. Dwa razy byliśmy blisko, ale głupio traciliśmy punkty w końcówce rozgrywek. Prowadzisz całą ligę, a potem psujesz wszystko w ciągu dwóch-trzech meczów. Bolało. Ale gdy już wywalczyliśmy awans, to zdaliśmy sobie sprawę, że osiągnęliśmy coś wielkiego, historycznego. Pierwsza liga, zaplecze ekstraklasy. Duża piłka.

Szkoda, że po tygodniu osoby, które wywalczyły awans zostały pożegnane. Nie wszystkie, ale większość. Wtedy zaczęły się problemy. Powinniśmy dać szansę tym, którzy osiągnęli historyczny sukces. Mogliśmy nawet spaść, ale przynajmniej z podniesionym czołem. Mieliśmy ciekawą ekipę, mnóstwo młodych, ambitnych chłopaków, którzy zostali pożegnani bez żalu. Potem zamiast rozwijać infrastrukturę – a nie byliśmy przygotowani organizacyjnie na awans, bo nie mieliśmy stadionu – kupowaliśmy nowych. Broń Boże nie chcę narzekać, bo gdybyśmy nie awansowali, to nie zagrałbym w pierwszej lidze, ale nie ma co ukrywać – nie wszystko wyglądało tak, jak powinno.

DARMOWY ZAKŁAD 20 ZŁOTYCH BEZ DEPOZYTU – ETOTO SPECJALNIE DLA CZYTELNIKÓW WESZŁO

W pierwszy sezonie utrzymaliście się bardzo szczęśliwie. Wycofał się ŁKS Łódź, do ligi nie przystąpiła Polonia Warszawa.

Czułem się, jakbyśmy spadli. Nie cieszyłem się z tego utrzymania, bo uważałem, że nie zasłużyliśmy na nie. Nie wspominam tego zbyt przyjemnie.

W pierwszej lidze zbyt wielu punktów nie zdobywaliśmy. I w debiutanckim, i w następnym sezonie. Bywały ciekawe, emocjonujące mecze, gdzie walczyliśmy jak równy z równym z zespołami z wyższej półki i tyle z lepszych wspomnień. Poza tym pamiętam przede wszystkim kontuzję – mecz z Termaliką, poważniejszy uraz kolana – i rzecz jasna spadek. Z hukiem. W sposób taki, że pozostało się złapać za głowę i płakać. Wstyd było wychodzić na miasto, ja nie wychodziłem przez kilka dni. Generalnie na ostatnią rundę przyszło kilku ciekawych zawodników, którzy myśleli, że pociągną ten wózek. Jak na nasze warunki dostali niesamowite pieniądze, ale widać było po niektórych, że przyszli wyłącznie na pół roku, a Okocimski nie był ich klubem. Szkoda, że po wszystkim to ja musiałem się tłumaczyć, a nie goście, którzy odcięli kupony i wrócili do siebie.

Jak pan wspomina współpracę z Krzysztofem Przytułą?

Treningi i podejście do nich – top. Kończyłeś zajęcia i czułeś, że były poprowadzone bardzo dobrze.

Ale wie pan, do czego zmierzam.

Oczywiście. Nie wiem, jak można być trenerem, a podczas meczów siedzieć w studiu telewizyjnym i komentować jakieś spotkania. Dla mnie to było po prostu bez sensu. Ale może w ten sposób był dogadany z prezesami? Nie chcę o tym mówić, doceniam przede wszystkim to, co robił, gdy akurat był w klubie.

Jak piłkarze odbierali jego zachowanie? Walczyliście o utrzymanie, a jego nie było.

Raczej z tego żartowaliśmy. Śmialiśmy się, bo co tu zrobić? Ale wiadomo – śmiejesz się, śmiejesz, ale masz w głowie, że trener powinien być z tobą, a woli być gdzie indziej. Rozgrywaliśmy ważne mecze, kluczowe w walce o utrzymanie, a tutaj taka sytuacja.

W międzyczasie, w pierwszej lidze, zaczęły się problemy finansowe.

Po awansie odeszło dwunastu zawodników, trzeba było ściągnąć i przerejestrować następnych piłkarzy, pozostałym zapłacić za rozwiązanie kontraktów. Kolosalne pieniądze, a koszty rosły. Zarządzający klubem chcieli za wszelką cenę utrzymać pierwszą ligę, ale nie zrobili tego z głową. W grudniu i styczniu nie dostawaliśmy pieniędzy. Prezesi może i stawali na głowie, żebyśmy mieli jak najlepiej, ale czasy były trudne.

Pojawiły się niejasności ze strony klubu, tak słyszałem. Sponsor zażyczył sobie, by pewne długi zostały spłacone, a nie było tego, co koniec końców spowodowało, że skończyło się finansowanie. Z jednej strony rozumiem sponsora, z drugiej – tam nie działały osoby, które żyły klubem. Dla nich to była po prostu zwykła decyzja. Ot, codzienność. Dla mnie – wielki ból, brutalne wybudzenie się z pięknego snu. Tym bardziej, że żyłem tym klubem. Nie dopuszczałem do siebie myśli, że może się stać coś złego.

Gdy wycofaliśmy się z drugiej ligi, poczułem, że skończył się pewien etap. Że już nie ma tego, co kiedyś. Wielu fajnych meczów, zwycięstw z rozpoznawalnymi markami. Jak wyszedłem po burzliwych obradach zarządu, to coś we mnie pękło. Nie mogłem spać przez kilka dni. Płakałem. Tak naprawdę nie wiedziałem, co dalej. Co ze sobą zrobić. Założyłem rodzinę, więc musiałem myśleć o jej utrzymaniu.

4

Wybrał pan pracę i grę w czwartej lidze, w Sokole Borzęcin Górny.

Chciałem zostać w Okocimskim, a i miałem ciekawą propozycję z wówczas trzecioligowego ŁKS-u Łódź, także z Pelikana Łowicz, ale – niestety – zdecydowały sprawy rodzinne i finansowe. Miałem małego syna, nie chciałem żyć na walizkach. Postawiłem na stabilizację życiową. W Borzęcinie byłem zadowolony – nie dostawałem kolosalnych pieniędzy, ale wiedziałem, że je przynajmniej dostanę. Okocimski startował w okręgówce. Chodziłem na mecze, ale w odbudowującym się klubie nie dostałbym żadnego stypendium. Chłopaki grali za darmo.

Po roku doszliśmy do porozumienia. Zostałem trenerem młodzieży i wróciłem do gry w Brzesku. Tutaj jest mój dom, nie wyobrażam sobie mieszkać dłużej w innym miejscu. Odbudowujemy się, krok po kroku idziemy do przodu. Może to i dobrze, że zrezygnowaliśmy, gdy zaczęły się piętrzyć długi? Co z tego, że ktoś obieca ci jakieś pieniądze, jak ich nie zobaczysz? A tak dostaliśmy szansę, by zbudować coś od nowa. Na zdrowych zasadach i trwałych fundamentach. Ciąży na nas infrastruktura, nie mamy stadionu, który byłby naszą wizytówką, ale może kiedyś się to zmieni. Klub ma ciekawą historię i zasłużył, by dostać mały, kameralny obiekt.

Jakie są cele dzisiejszego Okocimskiego?

Rozmawiam z ludźmi z klubu – z prezesami, z zawodnikami – i fakty są takie, że praktycznie nikt nie dostaje żadnych pieniędzy. No, może nie licząc premii i zwrotów za dojazdy. Celem jest ogrywanie młodych chłopaków, dzieci z akademii. Takie jest główne założenie naszego klubu. Teraz – beze mnie i Daniela Polichta, który również odszedł – skład będzie znacznie młodszy. Gramy w czwartej lidze, a co dalej? Na razie trzecia byłaby zbyt dużym przeskokiem finansowym. To raz, a dwa – nie mamy stadionu, który spełniałby wymogi. Murawa jest rewelacyjna, ale poza tym potrzeba sporych pieniędzy na inwestycje. Jeżeli poprawimy infrastrukturę, to trzecią ligę powinniśmy zrobić.

Rozmawiał Norbert Skórzewski

Fot. Newspix.pl

*

#PowiatBet to nasz cykl tekstów, w których prezentujemy realia klubów z czwartej ligi. Szykujcie się na dużo atrakcyjnych materiałów, bo przecież właśnie na tym szczeblu występują m.in. zespoły z Bytomia, Odra Wodzisław Śląski, drużyna Ślusarskiego, Telichowskiego i Zakrzewskiego, a nawet żywa legenda lat dziewięćdziesiątych, RKS Radomsko. Partnerem cyklu są nasi kumple z Etoto, którzy czwartą ligę pokochali na tyle mocno, że regularnie przyjmują zakłady na spotkania na tym szczeblu rozgrywkowym. 

Norbert Skorzewski

Opublikowane 04.07.2019 11:17 przez

Norbert Skorzewski

Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
#WeszłoFuksem
13.05.2021

Krecz Hurkacza fuksem Gracza! Kolejne trafione kupony w Fuksiarz.pl

Najlepsze momenty spędzone na stronie bukmachera? Bez wątpienia każdy z was wskaże te, podczas których kolor statusu rozliczenia waszego kuponu zmienia się na zielony. Czasem to efekt umiejętności, czasem umiejętności z domieszką fuksa, a czasem… tylko fuksa. Chyba nic nie cieszy bardziej niż postawienie taśmy za dwa złote, która okazuje się zwycięska. I takie kupony […]
13.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021
Bundesliga
15.05.2021

Lewy wyrównał rekord, a mógł go nawet przebić!

ZROBIŁ TO. ROBERT LEWANDOWSKI WYRÓWNAŁ REKORD GUERDA MUELLERA. Ale tak po prawdzie – czy ktokolwiek na tym etapie sądził, że będzie inaczej? Robert to maszyna, Robert to zwycięzca, więc po prostu trudno było sobie wyobrazić, że z takiej szansy zrezygnuje. No i oczywiście nie zrezygnował. Strzelił te czterdziestą bramkę i napisalibyśmy, że wkroczył do historii […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Meczycho w Legnicy z kibicami na trybunach. GKS Tychy nadal drugi

W sobotę czeka nas jeszcze wiele spotkań, ale niewykluczone, że bardziej emocjonującego starcia niż to Miedzi Legnica z GKS-em Tychy już nie zobaczymy. To było prawdziwe meczycho, do tego już z kibicami na trybunach. Idealny przepis na przyjemne spędzenie sobotniego popołudnia.  Miedź Legnica – GKS Tychy: dreszczowiec na otwarcie dnia Tyszanie odnieśli czwarte z rzędu […]
15.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło
07.01.2020

Czy piłkarski Kołobrzeg to dziki kraj?

Wyobraź sobie trzecioligowy klub, który: – Zapewnia zawodnikom nawet pięciocyfrowe sumy w kontraktach, ale opóźnienia potrafią sięgnąć pół roku. – Przed ważnym meczem reguluje płatności jedynie tym graczom, którzy wychodzą w pierwszym składzie. – W momencie sporych poślizgów w wypłatach chce zmotywować pieniędzmi ligowego rywala tak, by ten spiął się przed meczem z drużyną walczącą […]
07.01.2020
Weszło Extra
24.07.2019

Sektor gości czy pułapka? Na stadionach istnieją escape roomy

Po tragedii w jednym z koszalińskich escape roomów całą Polską zatrzęsła fala kontroli. Politycy prześcigali się w pomysłach dotyczących specjalnych ustaw, mających na celu uniknięcie podobnych zdarzeń w przyszłości, głos zabierali dziennikarze, eksperci, publicyści i pracownicy wszystkich służb. Jak zwykle w takich sytuacjach okazało się, że zawiniły nie przepisy czy brak stosownych regulaminów, ale ich […]
24.07.2019
Weszło Extra
19.07.2019

“Chcę zrobić ze Stomilu sportowe serce Olsztyna”

– Nie jest tak, że z miejsca rozwiązaliśmy wszystkie problemy. Zrobimy wszystko, żeby stabilizacja nie była usypiająca. To wyzwanie, ale i wielka nadzieja. Gdy rozmawiałem z Grzegorzem Lechem, to powiedział mi, że podoba mu się, iż widzi wokół siebie ludzi – zarówno tych, którzy byli od dawna w klubie, jak i nowe jednostki – którzy […]
19.07.2019
Weszło
04.07.2019

Co z tego, że ktoś obieca ci pieniądze, jak ich nie dostaniesz?

Mateusz Wawryka spędził w Okocimskim Brzesko prawie całe życie. Gdy klub upadł, przez kilka dni nie mógł spać. Płakał, wstydził się wychodzić z domu, a po spadku z pierwszej ligi nie rozumiał, dlaczego to on musi się tłumaczyć przed kibicami, a nie zawodnicy, którzy przyszli na pół roku, zgarnęli dobre pieniądze i jak gdyby nigdy […]
04.07.2019
Weszło
01.07.2019

Jak się poddasz, jesteś stracony. Ja się nie poddałem

Miał wpaść do Polski na chwilę, a został obcokrajowcem z największą liczbą występów w historii Ruchu Chorzów. Mamia Dżikia trafił do naszego kraju w 1997 roku i – z wyjątkiem kilkuletniej przerywy na powrót do Gruzji – został w Chorzowie do dziś. Tu ma rodzinę, tu posiada – jak mówi – nawet więcej znajomych niż […]
01.07.2019
Weszło
20.06.2019

Worek pieniędzy czy przemyślana odbudowa? Skąd wziął się dublet Chemika Police

Czwarta liga, w której – mimo, że byli beniaminkiem – nie mieli sobie równych. Regionalny Puchar Polski, który – mimo, że mieli na drodze trzech trzecioligowców, w tym jednego krezusa finansowego tamtych rozgrywek – wzięli z marszu, siłą rozpędu, rozbijając rywali w mak. W ciągu całego sezonu nie pozostawili przeciwnikom złudzeń, grając całkiem efektowną, opierającą się na […]
20.06.2019
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Inne sporty
16.05.2021

Nowa era kategorii lekkiej – Charles Oliveira doczekał się pasa UFC

Było pewne, że Bruce Buffer po walce wieczoru krzyknie dziś “and new…”. Pytanie było tylko takie – nowym mistrzem wagi lekkiej UFC zostanie Charles Oliveira czy Michael Chandler? Ostatecznie pas znalazł się na biodrach Brazylijczyka. “Do Bronx” wyszedł z dużych tarapatów w pierwszej rundzie i przez techniczny nokaut pokonał byłego mistrza Bellatora. Ależ to jest […]
16.05.2021
Suche Info
15.05.2021

West Ham powoli żegna się z marzeniami, cały mecz Modera

West Ham zremisował z Brighton 1:1 i powoli musi żegnać się z marzeniami o awansie do Ligi Mistrzów.  Całe spotkanie zagrał Jakub Moder. Jak mu poszło? Przeciętnie. Liczby? 42 kontakty z piłką 82% celność podań jeden wygrany pojedynek na cztery zero wygranych pojedynków na cztery jedenaście strat Jak wygląda tabela po tym meczu? Brighton 1:1 […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Derby Rzymu dla Romy

Faworytem było Lazio, ale wygrała Roma.  Roma i Lazio nie zaliczają najlepszego sezonu, ale Derby della Capitale zawsze mają swój prestiż. Więcej ugrać mogło Lazio, które dalej może dogonić Napoli. Tylko że, niespodziewanie, Lazio skapitulowało. Najpierw Dżeko dośrodkował spod linii końcowej na piąty metr i Mkhitaryan pewnym uderzeniem z powietrza pokonał Reinę, a potem Pedro przedarł […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Media: Po sezonie Zidane odejdzie z Realu

Zinedine Zidane ma odejść z Realu Madryt po sezonie. Najpierw tę informację podał Fernando Burgos z radia Onda Cero, następnie Mario Cortegana z portalu Goal.com, potem potwierdzali to kolejni hiszpańscy dziennikarze, ale jeszcze nic pewnego. Hiszpańskie media poinformowały, że Zidane swoją decyzję miał przekazać piłkarzom przed meczem z Sevillą. Część piłkarzy już zaprzeczyła, ale temat faktycznie […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Epicka walka o mistrzostwo Turcji

Absolutna epicka była ostatnia kolejka w tureckiej Super Lidze. Do samego końca wszystko mogło się zmienić, a mistrzostwo Turcji zdobyć mogły trzy potęgi – Besiktas, Galatasaray i Fenerbahce.  Przed ostatnią kolejką Besiktas i Galatasaray zgromadziły po 81 punktów. Przy założeniu, że oba kluby wygrałyby swój mecz, o losach mistrzostwa miała decydować różnica bramek. Tu Besiktas […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Głupie żarty między Mbappe i Neymarem

Humor szatni jest, nazwijmy to, specyficzny. Niektóre żarty i kawały są śmieszne, inne absurdalne, jeszcze inne kompletnie niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz. Ale generalnie ma to swój klimat. Neymar i Kylian Mbappe, gwiazdy PSG, na przykład postanowili przekomarzać się psikusami z wodą w roli głównej.  Kawał Neymara. Level: podstawówka 1-3. Neymar 💦 Mbappe pic.twitter.com/Kxq2oRIncU — […]
15.05.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Choudhury i Fofana solidaryzują się z Palestyną

Leicester pokonało 1:0 Chelsea w finale FA Cup po pięknym golu Youriego Tielemansa i Lisy mogły zacząć świętować wielki sukces. Bardzo ciekawy i symboliczny sposób celebracji obrała dwójka piłkarzy zwycięzcy FA Cup – Hamza Choudhury i Wesley Fofana. Piłkarze świętowali z flagą Palestyny.  Tu Anglik i Francuz razem. Hamza Choudhury and Wesley Fofana with the […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz odpowiada na absurdalny komentarz. „Rozpęd weź”

Augsburg z Rafałem Gikiewiczem w składzie pokonał Werder Brema i zapewnił sobie utrzymanie w Bundeslidze, a równocześnie Robert Lewandowski strzelił gola Freiburgowi i wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera. Obie historie łączą się zaś za tydzień, kiedy w ostatniej kolejce Bundesligi, Augsburg podejmie Bayern. Z tej okazji Dariusz Kukawski, internauta z Twittera, zaproponował absurdalne rozwiązanie, na […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Cavani uderza w VAR i ideę Superligi

Edinson Cavani, gwiazdor Manchesteru United, w rozmowie z Dos De Punta mocno uderzył w ideę Superligi i w sens istnienia weryfikacji VAR.  Na pierwszy front idzie Superliga, która tym wydaniu i w tej wersji upadła tak szybko i zaskakująco, jak powstała. – Kiedy pojawiał się Superliga, pomyślałem, że to coś niemożliwego, nierealnego. Jeśli zrobili to, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Dwie bramki Artura Sobiecha

Po cichu, właściwie niepostrzeżenie, Artur Sobiech zalicza bardzo przyzwoity sezon w tureckiej Super Lidze. Właśnie strzelił dwie bramki w wygranym 5:1 przez jego Fatih Karagumruk meczu z Denizlisporem i w tej kampanii ma już dziewięć bramek.  Fatih Karagumruk awansował do Super Ligi w poprzednim roku. Wtedy Sobiech przyczynił się do tego sześcioma golami na zapleczu […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz i Gumny z utrzymaniem w Bundeslidze

Rafał Gikiewicz i Robert Gumny zapewnili sobie utrzymanie w Bundeslidze.  Augsburg pokonał Werder Brema 2:0 i przed ostatnią kolejką niemieckiej ekstraklasy jest już pewny utrzymania w elicie. Rafał Gikiewicz i Robert Gumny rozegrali po dziewięćdziesiąt minut. Rzut okiem w statystyki jednego i drugiego. Rafał Gikiewicz: cztery interwencje, jedno odbicie piłki, trzy obrony strzałów z pola […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Najważniejsze osoby w Bayernie o wyczynie Lewego

Oficjalna strona Bayernu Monachium zebrała wypowiedzi najważniejszych osób w klubie na temat Roberta Lewandowskiego, który właśnie wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972 roku. Oto ich najbardziej treściwe fragmenty.  Herbert Hainer: Robert Lewandowski zasługuje na to, żeby pisać wielką historię, tak jak kiedyś zrobił to  Zasługuje na to, by pisać historię, tak jak kiedyś zrobił […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Pawłowski odchodzi z Widzewa „z winy klubu”

Wojciech Pawłowski rozwiązał kontrakt z Widzewem Łódź, o czym poinformował w enigmatycznym wpisie na Twitterze. Drodzy. Nie jestem juz zawodnikiem Widzewa. Formalnie rozwiązałem kontrakt z winy klubu. Obecnie szukam dla siebie nowego miejsca do życia, a za Widzew ściskam kciuki w walce o awans! Póki piłka w grze, jest szansa… Dzięki za wszystko! Wy, kibice, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Thomas Mueller: – Lewy, nie zatrzymuj się!

Przy ilu golach Roberta Lewdowskiego asystował Thomas Mueller? Przy naprawdę, ale to naprawdę wielu, trudno to zliczyć, teraz to też właściwie drugorzędne. Robert Lewandowski wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972, a jego kompan z ataku Bayernu w ładnych słowach postanowił mu pogratulować.  Filmiki z gratulacjami zebrała oficjalna strona Bayernu. Zaczyna się właśnie od Thomasa […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021