post Avatar

Opublikowane 15.06.2019 10:42 przez

red6

Już jutro startują młodzieżowe mistrzostwa Europy we Włoszech, na których kadra Czesława Michniewicza spróbuje pokazać się z trochę lepszej strony niż reprezentacja Jacka Magiery na niedawnym mundialu. Albo inaczej: spróbuje sprawić niespodziankę, bo jak twierdzi nasz rozmówca – właśnie na to ją stać. Zapraszamy na wywiad z Kamilem Jóźwiakiem – nie tylko o turnieju, bo w karierze klubowej skrzydłowego Lecha Poznań też wydarzyło się już sporo. 

Jesteś zadowolony po ostatnim sezonie? 

To zależy. Ogólnie na pewno jest to sezon nieudany, bo mówimy o Lechu Poznań, który zajął ósme miejsce, a nie przypominam sobie, kiedy po raz ostatni byliśmy tak nisko. Pamiętam siódme miejsce za kadencji Jana Urbana w sezonie po mistrzostwie Polski, ale wtedy bardzo słabo wystartowaliśmy. To nie przystoi takiemu klubowi, dlatego w Kolejorzu dochodzi właśnie do wielu zmian i kolejny sezon po prostu musi być lepszy. 

A jeśli chodzi o ciebie? 

Tak jak było wiele zawirowań w klubie, tak było też trochę wokół mnie. Na pewno nie pomagały nam te częste zmiany trenerów. Jesienią przyzwoity miałem tylko początek, potem nie byłem zadowolony z tego, co prezentowałem. Za to wiosna w moim wykonaniu była dobra. Po odejściu trenera Nawałki nasza sytuacja się trochę ustabilizowała. Nie mówię, że jego zwolnienie było powodem, ale osiągnąłem wtedy dobrą formę. Choć gdy trener jeszcze z nami pracował, też miałem niezłe mecze, więc mogę powiedzieć, że ogólnie nie było ze mną najgorzej. 

Ale przyznaj – gdy usłyszałeś, że Adam Nawałka został zwolniony, uśmiech na twarzy się pojawił. 

Nie, to nie tak. Po tej sytuacji, w której dostałem szybką zmianę w pierwszej połowie, normalnie z trenerem rozmawiałem. Nie było żadnej ulgi. Uważam, że Adam Nawałka to dobry trener i nie wiem, dlaczego to się tak potoczyło. Czasami jest tak, że szkoleniowcy nie pasują do danego miejsca, coś nie gra, i najwidoczniej filozofia pracy trenera Nawałki po prostu nie pasowała do Lecha. 

I nie zabolała cię ani trochę ta sytuacja z meczu z Miedzią? Zostałeś wskazany palcem jako najsłabszy piłkarz, choć w mojej ocenie byłeś bardziej kozłem ofiarnym. 

Wiadomo, że to zabolało. Nie będę ściemniał, że było inaczej, ale tak jak powiedziałem – rozmawiałem później z trenerem i wyjaśniał mi, dlaczego tak postąpił.

Zgadzałeś się z tym, co mówił? 

Miałem inne spojrzenie na ten temat i też je przedstawiłem. Przede wszystkim uważałem, że dałem tej drużynie dużo w poprzednich meczach – czy to z Legią, gdy wywalczyłem karnego, czy potem z Arką, gdy dałem asystę. Spotkanie z Miedzią było bezpośrednio po tych starciach, więc było mi przykro, gdy tak szybko zostałem ściągnięty z boiska. Ale cóż, to trener podejmuje decyzje. Przy czym ja też nie mogę powiedzieć, że w Legnicy grałem dobrze. Cała drużyna wyglądała słabo, ale wiem, że w takich sytuacjach muszę patrzeć przede wszystkim na siebie. 

Ale nie dość, że dostałeś tę zmianę, to jeszcze trafiłeś do zamrażarki. 

Tak, zamiast zagrać z Górnikiem Zabrze, zaliczyłem występ w rezerwach z Mieszkiem Gniezno. Na pewno nie jest to miły moment, gdy na co dzień grasz w Ekstraklasie, ale nie miałem wtedy nawet 21 lat, więc zejście niżej na mecz nie jest dla mnie żadną wielką ujmą. Ot, kolejna przygoda – tak to traktuję. Co prawda czasami z takich sytuacji wynikają kontuzje, bo drużyny przeciwne z niższych lig trochę się wtedy napinają i nie ukrywam, że też zostałem pokopany, ale wróciłem w jednym kawałku. Mimo młodego wieku generalnie przeżyłem już trochę zawirowań, ale myślę, że to wszystko mnie tylko wzmocni. 

No właśnie. W końcu zaczęliśmy mówić o Kamilu Jóźwiaku jako o piłkarzu, obiecującym skrzydłowym, bo wcześniej największy szum wokół ciebie zrobił się wtedy, gdy powstało zamieszaniem z twoim kontraktem. Boisko i to, co na nim zdążyłeś pokazać, było na dalszym planie. 

Tak, choć myślę, że już w poprzednim sezonie za trenera Bjelicy pokazywałem, że mam duży wpływ na drużynę. Liczę jednak, że to dopiero początek i z coraz większą regularnością będę udowadniał, że Lech może na mnie liczyć. Nie jestem w Poznaniu pierwszy rok, więc mam świadomość, że trzeba ode mnie wymagać. 

POZNAN 24.04.2019 MECZ 32. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: LECH POZNAN - LEGIA WARSZAWA 1:0 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: LECH POZNAN - LEGIA WARSAW 1:0 KAMIL JOZWIAK SEBASTIAN SZYMANSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Czujesz, że w tym nowym, przebudowanym Lechu będziesz jedną z twarzy drużyny? 

Na pewno. Jeśli jestem zawodnikiem podstawowej jedenastki, zawsze muszę być wiodącą postacią, bo wiem, że w takim klubie jak Lech są na moje miejsce inni. Na każdym kroku trzeba udowadniać, że jestem lepszy. W tej rundzie kilka razy udało się pomóc Lechowi w zwycięstwach, ale chcę, żeby dochodziło do tego częściej. Jeśli będę dobrze grał, przyjdą też liczby, co pokazała wiosna. 

Władze Lecha powierzyły funkcję budowania nowej drużyny Dariuszowi Żurawiowi, argumentując to między innymi tym, że w końcówce sezonu coś pozytywnego działo się z teoretycznie rozbitą drużyną. Będąc w środku, widziałeś to podobnie? 

Moja współpraca z trenerem Żurawiem układała się bardzo dobrze, bo czułem zaufanie z jego strony. Jako drużyna wyglądaliśmy lepiej niż wcześniej, jeśli chodzi o samą grę w piłkę. Na pewno jeszcze wiele brakowało nam do tego Lecha, którego wszyscy chcielibyśmy oglądać, ale okoliczności też nie były łatwe. W zasadzie połowa drużyny wiedziała, że jest skreślona i odchodzi, a trener i tak potrafił wyzwolić w nich tę ambicję, by do końca walczyli, również dla samych siebie. Myślę, że sezon skończyliśmy z twarzą. 

Czego nauczyła cię ta chryja z niedoszłym wyjazdem do zagranicznego klubu? 

Tego, żeby słuchać przede wszystkim siebie, a nie wszystkich dookoła. Gdy jest taka sytuacja, każdy chce ci coś podpowiedzieć, wiele osób po prostu z czystej troski, ale najważniejsze jest, żeby samemu coś czuć. Jeśli pojawiają się różne naciski, czasami o to trudno. Gdy już pojawiła się informacja, że odchodzę z Lecha, te głosy trochę ucichły, więc miałem czas, żeby to przemyśleć i uznałem, że jeszcze nie jestem gotowy. Skoro nie byłem podstawowym zawodnikiem Lecha, trudno byłoby mi podbijać Anglię. 

Ale mówiłeś, że Leeds ma na ciebie konkretny pomysł. Najpierw chcieli cię gdzieś wypożyczyć. 

Tak mówił mi dyrektor sportowy klubu, który przyleciał do Polski. Wtedy poznałem ich wizję i zobaczyłem, jak dokładnie mnie prześwietlili. Nie tylko w kilku meczach, ale w całym sezonie. I patrzyli nie tylko na cechy piłkarskie, ale też mój charakter – reakcje na boisku, wpisy w mediach społecznościowych, wszystko! Nie ukrywam, że to bardzo mi się podobało, bo widać było, że nie chcą jakiegoś skrzydłowego, tylko chcą konkretnie Kamila Jóźwiaka, jednak przeważyło to, iż nie byłem gotowy. Poza tym, Lech Poznań dał mi dużo i nie chciałem odchodzić w atmosferze jakiegoś skandalu. Chciałbym się odwdzięczyć klubowi i odejść jak kilku innych wychowanków za dobre pieniądze, by wszyscy byli zadowoleni. 

Z jakimi ambicjami przyjechałeś na to Euro? Nie da się ukryć, że nie byłeś podstawowym piłkarzem waszej kadry, ale w kilku meczach potrafiłeś dać jej sporo po wejściu z ławki. 

Zdarzało się, że wychodziłem w pierwszym składzie, ale przeważnie, tak jak mówisz, zaczynałem na ławce. Cóż, mam za sobą niezłą rundę, więc chciałbym wskoczyć do podstawowej jedenastki. Wiadomo, że nie będzie łatwo, bo chłopaki zrobili wiele dla tej reprezentacji i uszanuję każdą decyzję trenera, ale mam swoje ambicje. Wierzę, że pomogę drużynie nawet wtedy, gdy nie będę pierwszym wyborem, choć gra od początku to mój cel i wiem, że mnie na to stać. 

Waszą siłą chyba generalnie jest kolektyw i to, jaką grupę tworzycie. Widać to nawet po powołaniach, bo dostali je też piłkarze, którzy wiosną grali mało, ale wcześniej pomogli w eliminacjach. 

Tak, jesteśmy bardzo zgraną, zżytą grupą. Atmosferę mamy świetną i to również dzięki niej, gdy już praktycznie nikt w nas nie wierzył, potrafiliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ten sukces nas jeszcze dodatkowo zbudował, bo wcześniej poznaliśmy też smak porażki. Okej, w grupie eliminacyjnej nie przegraliśmy żadnego meczu, ale te remisy z Wyspami Owczymi były dla nas jak tragedia, a mimo wszystko potrafiliśmy się podnieść. Wierzę w siłę tego zespołu. Nie da się ukryć, że inne zespoły będą miały większą, ale możemy sprawić niespodziankę. 

POZNAN 11.05.2018 AKADEMIA KLASY EKSTRA LECH POZNAN --- LECH POZNAN EXTRA CLASS ACADEMY KAMIL JOZWIAK DZIECI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Ja ta tragedia wyglądała od środka? 

Brałem udział tylko w drugim akcie, bo w trakcie pierwszej miałem te zawirowania z kontraktem, więc po rozmowie z trenerem uznaliśmy, że lepiej będzie, jak pojadę na kadrę do lat 20, żeby sobie spokojnie pograć. W tym drugim meczu łatwo nie było. Graliśmy u siebie, a szybko straciliśmy bramkę i musieliśmy gonić. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, a poza golem na 1-1 nic nie chciało wpadać. 

Pomimo tego, że ich golkiper wyglądał tak, jakby na bramce – w myśl starej zasady – wylądował tylko dlatego, że jest gruby. 

Ale nie ma co się śmiać, bo wybronił wiele piłek. Na szczęście się podnieśliśmy, bo gdybyśmy nie awansowali przez te straty punktów z Wyspami Owczymi, na pewno byłoby nam to wypominane, że przegraliśmy taki wyjazd jak frajerzy. 

Za to Portugalia w rewanżu podobno trochę was zlekceważyła. 

Nie wiem, ale było u nich widać rozluźnienie. Wygrali pierwszy mecz u nas, więc chcieli po prostu przypieczętować awans. Może to wynika z ich kultury, ale już przed pierwszym gwizdkiem pojawiły się u nich elementy zabawy. Na nas podziałało to bardzo motywująco i powiedzieliśmy sobie, że musimy na nich bardzo mocno ruszyć, bo może uda się skorzystać i strzelić bramkę. Udało się trzy i później było im ciężko cokolwiek zrobić. Trochę zabawne jest też to, że nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, iż gdyby strzelili jeszcze jedną bramkę, to… byłyby rzuty karne. Na szczęście nie mieliśmy tego zmartwienia. 

Z mocnymi rywalami generalnie czujecie się chyba trochę lepiej. 

Tak to wygląda. Na pewno musimy wtedy przyjąć inny styl. Jako zespół dobrze czujemy się w grze z kontry – gdy możemy bronić trochę głębiej i wyprowadzać szybkie ataki. Tak to wyglądało z Danią oraz z Portugalią i się udało, a gdy graliśmy w ataku pozycyjnym z tymi Wyspami Owczymi, przydarzyły się wpadki. Nie do końca wiem, z czego to wynika, ale tak jest. I dlatego mocne drużyny muszą się nas bać, bo potrafimy sprawić niespodziankę. 

Przyjrzałeś się już dokładnie grupowym rywalom? 

Trener cały czas podsyłał nam różne filmiki, analiza na pewno była i jest naszą mocną stroną. 

Kto robi na tobie największe wrażenie? 

Na razie skupiamy się na Belgach. Na pewno różnicę potrafi zrobić grający na skrzydle Lukebakio z Fortuny Dusseldorf, tak jak koledzy Kuby Piotrowskiego z Genku, szczególnie Heynen w środku pola. Tu już nie będzie przypadkowych zawodników. W kadrze Włoch niżej zeszli nawet zawodnicy, którzy grają już w pierwszej reprezentacji, podobnie u Hiszpanów. Nazwiska mają, ale w Portugalii też je mieli, a na mistrzostwach jesteśmy my. 

Śledziłeś mecze kadry do lat 20 na mundialu? 

Byłem w Łodzi na dwóch. W drużynie grał mój przyjaciel Tymek Puchacz, a także Miłosz Mleczko z Lecha, więc starałem się wspierać chłopaków. Szkoda, że im nie wyszło. Najlepiej zagrali z Włochami i niewiele brakło. 

Nie boisz się, że na waszych mistrzostwach dojdzie po powtórki z wątpliwej rozrywki? 

Wydaje mi się, że oni byli w trochę trudniejszej sytuacji z takiego psychologicznego punktu widzenia. Oni nie wywalczyli awansu na te mistrzostwa, tylko znaleźli się na nich dlatego, że byliśmy organizatorem. Nie mieli okazji ani zremisować z Wyspami Owczymi, ani wygrać z Portugalią. My mieliśmy i wyszliśmy z tego zwycięsko, więc na mistrzostwa jedziemy bez presji, bo nie dostaliśmy tego za darmo. To dla nas nagroda. Grupę mamy ciężką, ale wierzymy w siebie. 

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

Fot. newspix.pl/FotoPyK

Opublikowane 15.06.2019 10:42 przez

red6

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020