Kilka surowych weryfikacji. Noty za Włochy

redakcja

Autor:redakcja

02 czerwca 2019, 20:42 • 4 min czytania

Reklama
Kilka surowych weryfikacji. Noty za Włochy

Na tym mundialu reprezentacja U-20 przeciwko poważnemu rywalowi najlepiej wypadła dziś z Włochami, ale to nadal nie znaczy, że całościowo zagrała dobrze. Wielu zawodników zostało bardzo boleśnie zweryfikowanych, za to pozytywnych zaskoczeń mieliśmy mało. Noty tradycyjnie w skali 1-10, wyjściowa 5. 

Reklama

Radosław Majecki (5) – Sprowadzony do parteru przy rzucie karnym, ale nie dał się potem zaskoczyć Pinamontiemu po fatalnym błędzie Puchacza. Oprócz tego w zasadzie nie został zmuszony do wysiłku. Na minus wprowadzanie piłki do gry, pozostawiało wiele do życzenia.

Serafin Szota (4) – Powstało sporo zamieszania po jego wrzutce w 15. minucie, lecz ogólnie miał problemy z grą do przodu. Było w nim sporo nerwowości i niedokładności. W defensywie poprawny.

Sebastian Walukiewicz (5) – Niezbyt dobrze wszedł w mecz, dwa razy stracił piłkę przy jej wyprowadzeniu, w drugim przypadku ratował się faulem na połowie boiska. Ogólnie jak na siebie długo zawodził w tym elemencie, dopiero przez ostatnie pół godziny był Walukiewiczem, którego znamy. W samej obronie robił swoje, choć na pewno będzie pamiętał, jak został wkręcony przy kontrze Włochów z końcówki pierwszej połowy.

Jan Sobociński (5) – Kolejny raz podczas tego turnieju irytował niedokładnością, niechlujnością i brakiem rozsądku w rozgrywaniu. Za często zespół traci piłkę lub ma kłopoty po takich próbach Sobocińskiego. Musi nad tym popracować, bo w poważniejszym graniu będzie ciągłym „zapalnikiem”. Na plus bardzo ważny wygrany pojedynek z 79. minuty i ogólnie dobra postawa obronna w drugiej połowie.

Reklama

Adrian Stanilewicz (2) – Wyróżniał się tylko tym, że podnosił ręce przed dośrodkowaniami ze stałych fragmentów gry, z których nic nie wynikało. Niepewny w tyłach, miał dużo strat i kiksów. Bezużyteczny z przodu, bo jeden mało groźny celny strzał to zdecydowanie za mało. Nie zrobił sobie dobrej reklamy.

Jakub Bednarczyk (3) – Walczył, nie uciekał od gry, ale jakości w jego poczynaniach mieliśmy mniej więcej tyle co słońca w kopalni. Jedyny ewidentnie lepszy moment to dobre podanie w pole karne do Zylli zaraz po zmianie stron.

Tomasz Makowski (2) – Duże rozczarowanie. Od zawodnika, który gra już regularnie w Ekstraklasie należy wymagać znacznie więcej. Zresztą, nawet gdyby skala wymagań wobec niego była dziś minimalna, ocena i tak byłaby niska. Makowski nie wyrabiał ani w tyłach, ani z przodu. Nerwowy, niedokładny, za wolno myślący. Miałby udział przy golu, gdyby Zylla wykorzystał świetną sytuację, ale jego zasługi byłyby symboliczne, bo zagrywał w innym kierunku i decydował rykoszet od przeciwnika. Po zejściu Makowskiego biało-czerwoni zaczęli być znacznie groźniejsi. Może głównie chodziło o zmęczenie Włochów, a może nie…

Bartosz Slisz (4) – Bardziej pożyteczny niż Makowski. Lepiej czytał grę i potrafił zachować więcej spokoju z piłką przy nodze. Swoje podstawowe atuty potwierdził, brakowało czegoś więcej.

Reklama

Marcel Zylla (3) – Jak dla nas mundial U-20 zweryfikował go mocno negatywnie. Po tym turnieju można sądzić, że jeśli pójdzie do Legii, to kiedyś prędzej odejdzie z niej do I ligi niż na Zachód. Niecelnie strzelił z linii pola karnego w 9. minucie i zmarnował naszą najlepszą sytuację z początku drugiej połowy. Nie popisał się żadnym kreatywniejszym zagraniem, jego pozostałe strzały przeważnie blokowano. Marcel, nie musisz się już zastanawiać nad wyborem reprezentacji. Na Niemcy jesteś bez szans, a kolejne powołania z Polski też nie są oczywiste.

Michał Skóraś (6) – Przed przerwą raczej dostosował się do reszty. Wyszedł mu jeden drybling, raz głupio stracił i tyle. W drugiej odsłonie był naszym najlepszym zawodnikiem. Dwa razy po jego strzałach sprzed pola karnego Alessandro Plizzari znajdował się w poważnych opałach, a warto zaznaczyć, że Skóraś pozycje sam sobie wypracowywał. Zrobił też coś dziś dla naszych kadrowiczów niemalże nieosiągalnego. W 88. minucie bardzo dobrze dośrodkował, ale Benedyczak niecelnie uderzał głową.

Dominik Steczyk (2) – Nie zaczął jeszcze tak źle. To po jego ładnym zgraniu Zylla doszedł do pierwszej dobrej sytuacji. Na początku Steczyk potrafił powalczyć z włoskimi obrońcami i utrzymać się przy piłce. Posypał się zupełnie, gdy piłka trafiła go w rękę i goście dostali rzut karny. Nie mamy pełnego przekonania, że ta jedenastka w ogóle się należała, ale trudno, stało się. Napastnik rezerw Norymbergi od tej pory już tylko irytował, był bezużyteczny, a ukoronował to nieczystym strzałem z doliczonego czasu, kiedy znalazł się w niezłej sytuacji.

David Kopacz (4) – Potrafił zrobić coś kreatywnego, a to już dużo. Na przykład w 70. minucie ładnie uwolnił się spod opieki obrońców. Później rzecz jasna musiał zrobić coś nie tak (w tym wypadku źle dośrodkował), ale trochę ożywienia do gry wprowadził.

Reklama

Tymoteusz Puchacz (bez oceny) – Katastrofalnie wycofał piłkę zaraz po wejściu i stworzył wymarzoną okazję Pinamontiemu. Ten nie skorzystał z prezentu.

Adrian Benedyczak (bez oceny) – Nie zrobił należytego użytku z udanej wrzutki Skórasia.

Fot. Michał Chwieduk/400mm.pl

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama