post Avatar

Opublikowane 01.06.2019 15:04 przez

redakcja

Jodłowiec wykopywany do rezerw obu łódzkich klubów. Jodłowiec toczący heroiczne czwartoligowe boje z LKS-em Gomunice, Ekologiem Wojsławice i Omegą Kleszczów. Jodłowiec na zesłaniu w Głownie, gdzie tworzył linię defensywną… z dwoma innymi późniejszymi kadrowiczami. Jodłowiec z zerowym zaufaniem Stefana Majewskiego.

Szlak kariery Tomasza Jodłowca wiódł przez Łódź, gdzie mało nie została pogrzebana.

***

2004 rok, SMS Łódź to czołowy dostarczyciel talentów w Polsce, taką ma markę, takie ma wyniki. SMS Bielsko-Biała to – przynajmniej pod względem renomy – trzy półki niżej, dlatego nastoletni Jodła wyrusza na podbój Miasta Włókniarzy.

Mirosław Dawidowski: – Trafił do nas do szkoły, treningi łączył z liceum. Uczył się nieźle, choć na pewno nie miał samych piątek – to nie był jakiś prymus, ale zdawał do kolejnych klas bez problemu. Nie było z nim żadnych kłopotów wychowawczych, kompletnie. To był chłopak… wzór za dużo powiedziane, ale na pewno można go wskazywać, że człowiek taki, na którym można było polegać.

Grał w zespole, który występował w lidze wojewódzkiej juniorów. Wyróżniał się dużymi parametrami fizycznymi, solidnością i motoryką. Ale to nie był taki zawodnik, że siadam na meczu SMS-u i mówię: aha, tego biorę, bo on się wyróżnia. Nie, był jednym z wielu. Na kadrę z SMS-u jeździli inni, z jego rocznika bodajże czterech.

Jodłowiec nigdy nie zagrał w żadnej z młodzieżówek. Anglicy powiedzieliby: „late bloomer”. To trochę casus Roberta Lewandowskiego, który zauważony przez juniorskich selekcjonerów został dopiero wtedy, gdy pokazał się w seniorskiej piłce.

Niemniej Jodła w sezonie 04/05 dostaje swoją wielką szansę: angaż w Widzewie Łódź. RTS akurat w totalnej rozsypce. Z zespołu, który jeszcze kilka lat temu potrafił nastraszyć Borussię Dortmund, nie zostało zupełnie nic. Tonący w długach klub rok wcześniej spadł z Ekstraklasy. Rywale nie omieszkali im zaintonować „Co ja widzę, co ja widzę, widzę Widzew w II lidze„. Ówczesnemu Widzewowi, kojarzonemu po dziś dzień z zaciągiem Brazylijczyków wątpliwej jakości, gola strzelił wówczas nawet Artur Boruc.

Wokół zadłużonego po uszy klubu kręci się nawet Mirosław Stasiak, gotowy wejść ze swoimi pieniędzmi z Piłsudskiego i – zapewne – kupić sobie pozycję dżokera wchodzącego na ostatnie minuty. Sytuacja finansowa była dramatyczna, tak o niej opowiadał Tomasz Łapiński:

Tam zraziłem się bardzo do pracy trenerskiej. Klub funkcjonował bez grosza. Grajek przyjeżdżał co parę tygodni z walizką pieniędzy, a pod gabinetem ustawiała się kolejka, od sprzątaczek po piłkarzy. On stawał i się zaczynało: ty masz tyle, a tobie nie dam nic. A ty, durniu, to przyjdź później. „Dureń” było określeniem żartobliwym, pieszczotliwym, ale ja się czułem zażenowany sytuacją. Kolejka jak po jałmużnę. Połowie nic nie płacił, innym rzucał ochłapy. Ludzie pracowali przy klubie non stop, a nie mieli ani wynagrodzenia, ani szacunku. Straszne. Potem przychodził na trening, zmieniał plan treningowy, zarządzał gierkę, przebierał się i wchodził do gry. Dramat. Ale z drugiej strony był jedynym, który dostarczał do klubu jakiekolwiek pieniądze. Babrać się jednak w czymś takim? Wolałem powiedzieć dziękuję bardzo.

Screen Shot 06-01-19 at 10.33 AM

Upadający klub w II lidze pomaga ratować Zbigniew Boniek, który ściągnął do klubu Wojciecha Szymańskiego, wcześniej dobrodzieja Świtu. Trenerem zespołu został Stefan Majewski. Kadra latem była klejona na kolanie. Roszady będą tak wielkie, że barwy Widzewa w tym sezonie będzie reprezentować blisko czterdziestu zawodników. W kadrze Widzewa ostatni raz znajdzie się Tomasz Łapiński. Tu ostatnie polskie tango zaliczy Radosław Michalski, tu buty na kołku zawiesi Michał Probierz. Ale obok nich będą tacy piłkarze jak Pascal Ekwueme, Artur Lemanowicz, Tomasz Kościukiewicz, Michał Lewandowski, Frank Eghevareba, Nowozelandczyk Nathan Caldwell.

Widzew w pierwszych kolejkach zbiera baty. Tylko w tych kolejkach na boisku pojawi się Jodła, sprowadzony latem w ramach szeroko zakrojonych posiłków z SMS-u. Obok niego ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego do RTS-u trafił Daniel Fabich, który pięknie zadebiutował.

Screen Shot 06-01-19 at 10.40 AMŹródło: 90minut.pl

Screen Shot 06-01-19 at 10.41 AMŹródło: 90minut.pl

Rafał Pawlak, nestor tamtej kadry Widzewa: – Na pewno rzucała się u niego taka twardość w grze, ale zarazem był postrzegany jako bardzo spokojny, wręcz cichy, wycofany. Wyciągnąć od niego jakiekolwiek słowo – niemożliwe. Po cichutku swoje robił, młody był, musiał budować swoją pozycję. Cechy charakterologiczne miał takie, że raczej wolał przemawiać na boisku niż w szatni. Na boisku nie kalkulował, zostawiał całe serce. Nie był zawodnikiem brylującym, ale dawał z siebie dwieście procent zaangażowania.

Piotr Kuklis, kolega po juniorze, wówczas powoli dobijający się do pierwszego zespołu: – Nie zapowiadał się na takiego zawodnika, jakim został. Na pewno był jednak tytanem pracy. To każdy potwierdzi. Jodłowiec to jeden z najlepszych dowodów na to, że pracą i jeszcze raz pracą można daleko zajść. Jako człowiek był skoncentrowany na tym, żeby coś osiągnąć. Trenował więcej niż inni, zostawał po zajęciach, pracował nad tym, czego mu brakowało, chodził na siłownię, choć już wtedy fizycznie był mocny. Wiem, bo niejednokrotnie zostawaliśmy po zajęciach razem, choć pracowaliśmy nad innymi kwestiami. Prywatnie sympatyczny chłopak, bardzo spokojny. Na pewno nie chodziliśmy razem regularnie na obiady, ale miało się uczycie, że jakby trzeba było, to na pewno by pomógł w potrzebie.  

Stefan Majewski jednak zupełnie nie wierzy w Jodłowca. Młody ląduje na ławie. Pewnego razu na mecz do Łodzi przyjeżdża spod Żywca cała rodzina młodzieżowca. Wszyscy namawiali Majewskiego, by dał Jodle chociaż minutę. Stefan się nie zgodził. Potem wyrzucił Jodłowca do czwartoligowych rezerw. Późniejszy ćwierćfinalista Euro grał z Gomunicami, przegrywał z Wojsławicami, pomagał uratować remis z Omegą Kleszczów.

Screen Shot 05-30-19 at 02.50 PM 001

Źródło: Widzewiak.plScreen Shot 05-30-19 at 02.54 PM

Źródło: Widzewiak.pl Screen Shot 05-30-19 at 02.51 PM

Źródło: Widzewiak.pl

Rafał Pawlak: – Z perspektywy pomyłka trenera. Nie dostrzegł tego potencjału w Tomku. Wiadomo jednak, że dziś mówimy o ukształtowanym piłkarzu, a Tomek później poszedł bardzo do przodu w wielu aspektach.

Zimą Majewski rezygnuje z Jodłowca. Ten może wrócić do SMS-u. Załatwiają mu wypożyczenie do Gosso Stali Głowno, trzecioligowca – zawsze to poziom wyżej niż rezerwy Widzewa.

Jacek Perzyński, autor książki „Smolar. Piłkarz z charakterem”, ekspert od historii łódzkiej piłki: – Ówczesny sponsor, pan Daniel Goszczyński, był właścicielem firmy Gosso, produkującej napoje wyskokowe. Nawet dodano przez to człon „Gosso” do nazwy, choć zawsze to była Stal. Klub miał spore ambicje, przewinęło się w tamtych latach przez jego barwy wielu ciekawych piłkarzy, by wymienić Andrzeja Michalczuka, Zbigniewa Wyciszkiewicza, a przede wszystkim Mirosława Myślińskiego. Miał pieniądze, mógł wejść wyżej, ale wtedy pan Goszczyński został wciągnięty do sponsorowania ŁKS-u. Stal funkcjonowała trochę jak klub filialny. Kto się wyróżniał w Stali, szedł do Łodzi, kto z ŁKS-iaków po kontuzji potrzebował dojść do formy, schodził do Głowna. 

Tuż po awansie do III ligi Głowno skończyło na piątym miejscu, z minimalnymi różnicami punktowymi do zespołów awansujących. Ten awans mógł być. Później trochę się to pokomplikowało, koncepcje były różne. Najpierw zaplecze ŁKS-u, później, gdy się z ŁKS-em zaczęły psuć relacje, ktoś doradził, żeby sprowadzić z Afryki w ciemno grupę dwudziestu piłkarzy, bo na pewno znajdzie się wśród nich ktoś, kto zrekompensuje koszt sprowadzenia reszty. Wyróżniali się głównie kolorem skóry i niczym innym. Skoszarowani w jednym wynajętym domu, dowożono im jedzenie, pieniędzy nie dostawali…. ciężko było. Natomiast warto podkreślić, że zawsze w Głownie była liczna frekwencja, czasem nawet ponad tysiąc widzów. Mecze obstawiała policja, także konna… na pewno piłkarze tacy jak Jodłowiec to pamiętają. Nawet na wyjazdach zawsze była silna grupa, na niejednym stadionie, gdzie zwykle był wstęp za darmo, na mecze z Głownem pojawiały się bilety płatne, by trochę dorobić.

Dziś Stal Głowno występuje w okręgówce. Dla kibiców tamten sezon to jeden z najlepszych w historii klubu, bo dopiero z perspektywy widać jak mocny skład zebrał się w tej małej – piętnaście tysięcy mieszkańców – miejscowości.

Zespół Stali w pewnym momencie tamtego sezonu prowadził Mirosław Dawidowski. Wspomina, że paczkę miał niekiepską: – Miałem defensywę złożoną z trzech przyszłych reprezentantów Polski: Tomasz Jodłowiec, Marcin Kowalczyk i Marcin Komorowski!

Jacek Perzyński: – To był sezon, kiedy w Głownie pojawiło się sporo zawodników z papierami. Poza trójką przyszłych kadrowiczów jeszcze choćby Mariusz Zasada. Trudno mi powiedzieć jednak, by Jodłowiec z tego towarzystwa szczególnie się wyróżniał. Nie zapisał się wyjątkowymi meczami, zagraniami, bramkami. Może ciut lepszy technicznie, może przygotowanie motoryczne, ale tak to jest w niższych ligach: ciężko jest od razu powiedzieć, że ktoś to jest super piłkarz, z predyspozycjami na duże granie. Tego nie było tak widać. Może miał lepszy przerzut, takie długie podanie, to pamiętam.

Jodła zarabia, rzecz jasna, grosze. Nie jest jasne gdzie mieszka: według jednych wersji idąc do Widzewa wyprowadził się z internatu SMS-u, według innych, gdy przeszedł do Stali, musiał znowu wrócić do bursy. Tak czy siak dla Stali strzela jednego gola w rundzie wiosennej. Klub zajmuje miejsce w środku tabeli.

Screen Shot 06-01-19 at 11.29 AM

Źródło: 90minut.plScreen Shot 06-01-19 at 11.28 AM

Źródło: 90minut.pl

Jodłowiec latem błąkał się po województwie łódzkim. Najpierw pojechał na testy do GKS-u Bełchatów, wówczas beniaminka Ekstraklasy. Trener „Brunatnych”, Mariusz Kuras, spławił jednak Jodłę. Ten, jako zdolniacha z Głowna, poszedł więc na próbę do jedynki ŁKS. Do dziś można znaleźć komentarz na 90minut:

„Za czasów gry w Widzewie Jodłowiec to było jedno drewno, może się rozwinął, ale wątpliwe…”.

Tam jednak nie zyskał praktycznie żadnego uznania. Zaliczył jeden dwudziestominutowy epizod w pierwszej lidze. Wiesław Wojno odesłał go do rezerw, gdzie strzelił bramkę choćby WOY-owi Opoczno. Znowu czwarta liga, znowu zjazd, znowu totalne peryferia.

Screen Shot 06-01-19 at 11.51 AM

Źródło: 90minut.pl

Screen Shot 05-30-19 at 02.57 PM

Źródło: 90minut.pl

Screen Shot 06-01-19 at 11.51 AM

Źródło: 90minut.pl

Marek Chojnacki: – Mieliśmy dobre kontakty z prezesem SMS-u, Januszem Matusiakiem. Podesłał nam kilku chłopaków. Tomek był świetny, bardzo dobre warunki fizyczne, dobry materiał na stopera i defensywnego obrońcę. Niesłychanie pracowity. Pokazał się wcześniej w Głownie, z którym mieliśmy dobrą współpracę. Było coś w tym chłopaku, także piłkarsko, ale to jeszcze może nie był ten czas, żeby grać wyżej. Myśmy zaciekle walczyli o awans do Ekstraklasy, to nie był dobry moment na ogrywanie młodzieżowców. Może nie pomogło też to, że był trochę zamknięty w sobie. Jeśli dobrze pamiętam, chcieliśmy go dalej u siebie, ale rzecz rozbiła się o pieniądze, ŁKS wtedy nie przeprowadzał transferów gotówkowych. Doskonale zapamiętałem go z wiosennej rundy, kiedy przegraliśmy ważny mecz na Podbeskidziu, a on miał udział przy bramce, zgrał głową w ofensywie i poszła akcja na gola.

Poszedł do Podbeskidzia, w praktyce wracając na stare śmieci. Łódzki epizod okazał się fiaskiem, a nie bramą do wielkiej piłki. Po powrocie do „Górali” też wcale nie miał za dobrego wejścia, Trener Włodzimierz Małowiejski mu nie ufał. 25 kwietnia zespół objął jednak Krzysztof Tochel i nie bał się postawić na młodego piłkarza, choć stawka była ogromna: Podbeskidzie walczyło o ligowy byt.

Przed Tochelem Jodła zagrał dziesięć minut, u Tochela prawie wszystko. Od świetnego meczu z ŁKS jego pozycja stała się na tyle mocna, że zawsze wychodził w pierwszym składzie. Podbeskidzie uratowało byt po barażach z Pelikanem. Jakże wymowne – Jodła jeszcze jesienią rywalizował w jednej lidze z rezerwami Pelikana.

Po sezonie Tochel rozpaczał, że nie udało się zatrzymać Jodły w drużynie.

Screen Shot 06-01-19 at 11.57 AM

źródło: 90minut.pl

Screen Shot 06-01-19 at 11.57 AM 001Źródło: 90minut.pl

Screen Shot 05-30-19 at 02.42 PM

Od tamtej pory Jodłowiec dzięki własnej pracy i właściwym decyzjom wkroczył autostradę do dużego grania. Poszedł do Dyskobolii, gdzie zdobył Puchar Polski i nabrał ligowej ogłady. Z czasem stał się pewniakiem, a już w 2008 pojawił się debiut w kadrze, a także mniej lub bardziej rzekoma oferta z Napoli, z której nie skorzystał.

Mirosław Dawidowski: – To, co zrobił Tomek, to więcej niż rekord świata czy medal mistrzostw olimpijskich. Nigdy nie spodziewałem się, że Tomek będzie takiego formatu zawodnikiem. Z naszych różnych zawodników wielu ma ciekawe kariery, wielu weszło na dobry poziom, ale nikt nie zagrał tylu meczów w reprezentacji narodowej. Wtedy, kilkanaście lat temu, nie postawiłby na to nikt.

Leszek Milewski

Opublikowane 01.06.2019 15:04 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
21.01.2021

Jak kończyli poprzednicy Brzęczka w XXI wieku?

Czy Jerzy Brzęczek zapisze się w naszych wspomnieniach jako nieudacznik? Nie, aż tak raczej nie. Nie zmienia to jednak faktu, że przez ponad dwa lata mieliśmy do czynienia z selekcjonerem, który słusznie zapracował na szereg batów ze strony opinii publicznej. W jakimś stopniu to wina Zbigniewa Bońka, który swojemu podwładnemu zapakował do rąk  buty o […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Papszun: Kadra? Jeszcze nie teraz

W czwartkowej prasie Marek Papszun komentuje swoją obecność w szerokim gronie kandydatów na nowego selekcjonera, Mariusz Piekarski mówi o Michale Karbowniku w Brighton, a Piotr Czachowski ocenia Marco Giampaolo. Mamy też teksty o stworzeniu jednej Odry Wodzisław i przejściu Mateusza Zachary do ligi bośniackiej.  PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Mariuszem Piekarskim o transferze Michała Karbownika do […]
21.01.2021
Anglia
21.01.2021

Znowu to zrobili! Manchester United uciekł spod topora siódmy raz w sezonie!

Dzisiejszego wieczoru los pchnął nas w taki układ gwiazd, że o fotel lidera walczyły dwie ekipy z Manchesteru. Emocjom daleko było do korespondencyjnego starcia, które decydowało o mistrzostwie Premier League w 2012 roku, ale i tak nie mogliśmy narzekać. Manchester United tylko sobie znanym sposobem najpierw odrobił starty z Fulham, a później obronił prowadzenie i […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Niech pan zapyta Łunina, niech pan zapyta Diaza… Real odpada z trzecioligowcem!

Vincente Parras, trener Alcoyano, co prawda mówił, że marzy o magicznej pucharowej przygodzie. Ale wtedy jeszcze zdawało się, że chodzi mu o jakiś inny puchar. Albo raczej o Puchar Quidditcha. Bo marzenia marzeniami, ale jednak po drugiej stronie Real Madryt. Może słaby Real, może w mocno eksperymentalnym składzie, ale jednak Real Madryt w zderzeniu z […]
21.01.2021
Weszło
20.01.2021

Juventus z Superpucharem, Szczęsny w głównej i pozytywnej roli

Wiadomo, że Superpuchar – właściwie każdy – to nie jest najcenniejsze trofeum w futbolu. Fajnie, jak jest w gablocie, ale żeby się o niego zabijać? Raczej nie. Tyle że dla i Napoli, i dla Juventusu, to mogła być dość istotna szansa na wygranie czegokolwiek w tym sezonie, bo forma obu zespołów nie wskazuje specjalnie na […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Fortuna Bayernu kołem się toczy

W tym sezonie Bayern wszedł w dziwaczny taniec z losem. Żaden to wyćwiczony foxtrot, żaden walc wiedeński, żadne pasodoble. To zwykłe igranie z losem. Bo tak jak podopieczni Hansiego Flicka mieli szczęście remisując z Lipskiem, tak jak sprzyjała im fortuna, kiedy Robert Lewandowski w ostatniej sekundzie meczu odwracał historię spotkania z Bayerem Leverkusen, tak wszystko […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zieliński z superpucharem, United obronią fotel lidera?

Ligi Mistrzów nie ma, ale też jest… fajnie. Parafrazując słynny cytat. W środę kibice będą zadowoleni, bo czekają nas hitowe spotkania we Włoszech i w Anglii. Na południu Europy o Superpuchar Włoch powalczą Juventus oraz Napoli. Natomiast na drugim końcu Starego Kontynentu Manchester United spróbuje utrzymać się na szczycie Premier League. Na jakie typy warto […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Polak bramkarzem wszech czasów szwedzkiego klubu. Szacuneczek

Polacy doceniani za granicą? Coraz częściej spotykany przypadek. Ale ilu z nich zapisało się na kartach danego klubu do tego stopnia, by trafić do jedenastki wszech czasów? No właśnie, to już trudniejsza sprawa. Ale tak wyróżniony został Ryszard Jankowski, były bramkarz Lecha Poznań, który spędził pół dekady lat dziewięćdziesiątych w Trelleborgu, a gdzie pomógł zezłomować […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zagraniczny inwestor w Radomiaku? Trwają rozmowy

W najbliższym czasie może dojść do niespodziewanej współpracy na zapleczu Ekstraklasy. Z naszych ustaleń wynika, że Radomiak Radom prowadzi rozmowy z zagranicznym inwestorem. Dzięki temu wsparciu klub chciałby odważniej włączyć się w walkę o awans z pierwszej ligi. Na czym ta współpraca miałaby polegać? Tu robi się ciekawie, bo niekoniecznie chodzi o przejęcie części akcji […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zmierzch ery Juventusu? Pirlo przytłoczony problemami

– Lata lecą. Staramy się, jak możemy, ale podtrzymanie naszej passy i zdobycie 10. mistrzostwa z rzędu byłoby czymś nieprawdopodobnym. Nie jest łatwo, dajemy z siebie wszystko, ale mamy za sobą dwa ‚black-outy’, za które zapłaciliśmy bolesnymi porażkami z Fiorentiną i Interem – te słowa Giorgio Chielliniego, jednego z symboli Juventusu, wstrząsnęły włoskimi mediami. Dlaczego? Bo dopatrzono […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Jon Flanagan jednak nie dla Jagiellonii. I całe szczęście

Od kilku dni media belgijskie oraz polskie grzały temat transferu Jona Flanagana do Jagiellonii. Angielski lewy obrońca miał trafić do Białegostoku po kompletnie nieudanej przygodzie w Charleroi. Ostatecznie jednak nie wyszło, 28-latek nie przeszedł testów medycznych i z transakcji nici. Wbrew obiecującym początkom kariery tego piłkarza, możemy śmiało powiedzieć: całe szczęście.  W 2014 roku był […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Klauzula „anty-Włochy” wstrzymuje Milika

Arkadiusz Milik wciąż czeka na finalizację przejścia do Olympique Marsylia. Z klubem już się porozumiał, ale cały transfer wstrzymuje oczywiście Napoli. Kwota transferu nie jest problemem, więc co nim jest? Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony z Napoli do Olympique na pół roku z przymusowym wykupem przez francuski klub […]
20.01.2021
Blogi i felietony
20.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wszystko było już zaplanowane, w maju Aleksander Łukaszenko uświetnia swoją obecnością imprezę otwarcia, potem lansuje się wśród błysków fleszy aż do finałowego meczu. Zapalony fan hokeja, który nawet w szczycie pandemii chętnie udzielał wywiadów prosto z lodowiska, tegoroczne Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie będzie musiał jednak obejrzeć w telewizji. Białoruś, a konkretnie Mińsk, a jeszcze […]
20.01.2021
Francja
20.01.2021

Powrót na tron w najmniej spodziewanym momencie, czyli ostatni tytuł Marsylii

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Marsylia była jedną z największych piłkarskich potęg Starego Kontynentu. Na Stade Velodrome wręcz roiło się od czołowych postaci światowego futbolu, takich jak choćby Jean-Pierre Papin, Abedi Pele, Rudi Voeller czy Chris Waddle. Zespół regularnie sięgał po mistrzowskie tytuły we Francji, dokładając też do tego znaczące sukcesy na kontynentalnej arenie. […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Problemy w klubie Polaków. Derby nie płaci, a szejk czeka na zielone światło

Derby od miesiąca nie płaci swoim piłkarzom pensji. Nad klubem wisi wizja bankructwa, a w tle trwają przeciągające się rozmowy z szejkiem, który ma przejąć klub. Kibiców próbuje uspokajać Wayne Rooney, który ma być gwarantem lepszej przyszłości Derby. Tymczasem ligowe władze sprawdzają, czy Derby trafi we właściwie ręce.  Widać było po graczach Derby dużą ulgę […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

GKS Bełchatów wybrał nowego prezesa

Pierwszoligowy GKS Bełchatów niedawno ogłosił konkurs na stanowisko nowego prezesa klubu. Nowy sternik przejmie stanowisko po Wiktorze Rydzu, który zrezygnował w grudniu ubiegłego roku. Jak udało nam się ustalić, zostanie nim Wojciech Zając, w przeszłości związany m.in. z Resovią Rzeszów. Zając to osoba, która jest współtwórcą sukcesu rzeszowian. To on był prezesem klubu kiedy Resovia […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Dali kilka powodów, by walnąć whisky. XI dekady Jagiellonii

Dwa srebrne medale. Jeden brązowy. Finał Pucharu Polski. Kilka grubych transferów. I miano ligowej czołówki przez kilka lat. Bez dwóch zdań to najlepsza dekada w historii Jagiellonii Białystok, która w 2020 roku obchodziła stulecie swojego istnienia. Wybraliśmy najlepszą XI minionego dziesięciolecia. Z góry uprzedzamy – może pojawić się element kontrowersji. Na kilku pozycjach mieliśmy sporą […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Niezły Numer – Jak Brzęczek marnował najlepszego napastnika świata?

W zasadzie mamy pewne wątpliwości, czy aby na pewno liczba bramek Roberta Lewandowskiego za kadencji Jerzego Brzęczka to „Niezły Numer”. Bo przecież mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie. Drugim najlepszym strzelcu w pięciu topowych ligach w Europie. Pięciokrotnym królu strzelców Bundesligi. Gościu, który coraz bardziej zagraża rekordowi Gerda Müllera. I ten oto gość przez dwa […]
20.01.2021