Jeszcze w piątek Jacek Góralski grał w ligowym meczu ligi bułgarskiej, w którym Łudogorec pokonał Czerno More Warna 4:1 i wywalczył mistrzostwo Bułgarii. Kilkadziesiąt godzin później reprezentant Polski nie świętował jednak w Razgradzie, a w Bydgoszczy na ulicy Sielskiej, gdzie Zawisza Bydgoszcz wywalczył trzeci awans z rzędu. W następnym sezonie bydgoszczanie zagrają w IV lidze na obiekcie, na którym obecnie jest rozgrywany mundial U-20. 

Zawisza w IV lidze. Cel? Ekstraklasa do 2024 roku

Nowa historia Zawiszy Bydgoszcz rozpoczęła się trzy lata temu, gdy klub rozpadł się w drobny mak.

W pewnym momencie nie mieliśmy nic, a problemy pojawiały się nawet w B Klasie. Pewnie nie zrozumie tego nikt, kto nie znalazł się w naszej sytuacji, ale chciałbym powiedzieć, że ostatnie trzy lata są dla nas dużym sukcesem. Teraz paradoksalnie powinno być już łatwiej, ponieważ nauczyliśmy się wielu rzeczy od strony organizacyjnej. Cieszy też na pewno fakt, że Zawisza nie stracił kibiców, gdy klub praktycznie zniknął z piłkarskiej mapy Polski. Wspólnie łatwiej pokonywać przeszkody – powiedział nam prezes klubu, Krzysztof Bess.

Przeszkód na swojej drodze odradzający się Zawisza w ostatnim czasie miało sporo. Bez wątpienia największą z nich był konflikt z Cywilno-Wojskowym Związkiem Sportowym, który zarządza obiektami sportowymi w Bydgoszczy. Tym samym piłkarze ze Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza nie mogli trenować w największym mieście województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Dziwi mnie, że taki klub jak Zawisza musiał rozgrywać mecze w Potulicach – mówił przed rokiem wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, Jacek Góralski. Taka sytuacja trwała dwa lata, bo w sierpniu 2018 roku CWZS i SP Zawisza osiągnęły porozumienie. Potrzeba było do tego dwóch spotkań, na których mediatorem był prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Eugeniusz Nowak.

 Podaliśmy sobie ręce i odcięliśmy grubą kreską, to co było wcześniej. Sprawy, które toczą się przed instytucjami państwowymi są niezależne od nas. Chodzi o wprowadzenie normalności, bo w pewnym momencie był konflikt. Powinniśmy wspólnie działać nad odbudową bydgoskiej piłki. Mamy zaplecze, którym zarządza CWZS, dlatego musimy wykorzystać nasze atuty. Oczywiście jest jeszcze kilka spraw, które trzeba sprecyzować i uzgodnić, ale wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Uważam, że obecnie rozmawia się dobrze, a najważniejszą kwestią jest to, by były efekty z naszej współpracy… Chciałbym również podziękować Eugeniuszowi Nowakowi, który wcielił się w rolę mediatora na obu spotkaniach z CWZS – powiedział nam prezes SP Zawisza, Krzysztof Bess.

besss

Krzysztof Bess – Prezes SP Zawisza 

Krzysztof Bess jest kibicem Zawiszy od dziecka. Podchodzi z Bydgoszczy, ale nigdy nie zagrał w swoim ukochanym klubie. Jak sam mówi, Bóg nie obdarzył go talentem do gry w piłkę, ale dał mu inne umiejętności. Jedną z nich jest zarządzanie, co wykorzystuje od 28 lat w prowadzeniu firmy „Bespol”, która zajmuje się handlem tworzywami sztucznymi. W Stowarzyszeniu Piłkarskim Zawisza jest od dziewięciu lat, a od trzech lat zajmuje stanowisko prezesa.

Trzy awanse z rzędu były celem, który ustaliśmy z zarządem na początku naszej drogi. Ten rok nawet nas zaskoczył, gdyż awansowaliśmy kilka kolejek przed zakończeniem sezonu. Przede wszystkim jest to projekt na odbudowę Zawiszy, bo wiadomo w jakim byliśmy miejscu trzy lata temu. Chcemy dobrze zarządzać, dobierać zawodników i wygrywać. Zależy nam na tym, by budować wszystko w sposób transparentny, uczciwy i zgodny z tradycjami klubowymi. Jeśli w całym środowisku będzie zgoda, klub będzie silny – powiedział Bess o planie odbudowy Zawiszy.

W tym sezonie Zawisza w lidze okręgowej miał budżet, który przekroczył pół miliona złotych. Dla prowadzenia grup młodzieżowych (200 członków) zatrudnił 19 trenerów. Jak mówi prezes większość pieniędzy podchodziła od kibiców i rodziców, którzy płacili składki członkowskie za treningi swoich dzieci: – Od początku istnienia klubu największym sponsorem są kibice, którzy przez różnego typu akcje i cegiełki zasilają klubową kasę o bardzo duże kwoty. Wspólnie z Marcinem Pazderskim z AM Logistic, który jest głównym sponsorem, opracowaliśmy model biznesowy, który polega na społecznym zarządzaniu klubem przy wsparciu kibiców. Jednocześnie włączamy w to lokalnych przedsiębiorców, którzy coraz częściej nas wspierają i identyfikują się z Zawiszą. Nie chcemy kolejnych fuzji, przejęć, układów, bo to nigdy tutaj nie funkcjonowało. Myślę, że model powiązania partnerskiego kibiców, biznesu i społeczności bydgoskiej spowoduje, że ludzie zaczną się identyfikować z klubem. Pamiętajmy również o tym, że Zawisza nadal jest magnesem, który przyciąga sponsorów. Myślę, że nadal jesteśmy jedną z największych marek w regionie, a nawet w Polsce, jeśli chodzi o sport.

_MG_3956

_MG_3766

_MG_3832

 Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby pojawił się duży inwestor, ale mamy pewną filozofię na prowadzenie klubu, z której nie zrezygnujemy. Jeśli więc inwestor zgodzi się z naszym planem, to jak najbardziej może z nami współpracować. Oczywiście duży sponsor może więcej, ale nie chciałbym również zapominać o tych mniejszych, którzy zbudowali fundamenty klubu – dodał prezes na temat wejścia do klubu ewentualnego inwestora.

Zawisza pokonał wczoraj na „własnym obiekcie” (prezes Bess uważa, że dom klubu jest na stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka) Cyklon Kończewice (2:1), co dało awans na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu. Cel w IV lidze będzie ten sam, co od trzech lat – szybki awans. Jak mówi prezes klubu wiąże się to z podniesieniem budżetu i transferami: – Myślę, że w piłce pod względem finansowym i organizacyjnym przeskok jest w każdej lidze, czy to będzie B Klasa, liga okręgowa, czy IV liga. Musimy również pamiętać, że pracujemy społecznie. Skupiamy się przede wszystkim na płynności finansowej, co jak na razie nam wychodzi, ponieważ klub nie ma żadnych zobowiązań ani długów. Chłopcy mają swoje umowy i wszystko regulowane jest na bieżąco.

Każdy rok wymaga podniesienia budżetu o połowę, jeśli jest awans. W tym sezonie wynosił ponad pół miliona złotych. W IV lidze na pewno będzie dużo wyższy. Budżet rośnie szybko, ponieważ musimy pamiętać, że mieliśmy wyrwę w funkcjonowaniu, co teraz staramy się nadrobić. Wynajmowaliśmy obiekty, musieliśmy odbudować szkolenie i struktury. Jeśli natomiast chodzi o transfery, to wydaje mi się, że będą potrzebne, ponieważ zagramy na wyższym poziomie. Nowych zawodników będzie pozyskiwał Marcin Łukaszewski, który jest byłym kapitanem Zawiszy, a obecnie piastuje funkcję dyrektora sportowego. Oczywiście drugą osobą, która to koordynuje i spina jest trener Jacek Łukomski. Moja rola polega na załatwianiu pieniędzy, a chłopaków na budowaniu zespołu od strony sportowej.

marcin łukaszewski

Marcin Łukaszewski – Dyrektor Sportowy SP Zawisza

Przed spotkaniem o awans porozmawialiśmy z Marcin Łukaszewskim o polityce transferowej klubu i nie tylko.

Po zakończeniu przygody piłkarskiej w 2011 roku, gdy awansowaliśmy do I ligi, nowy właściciel nie chciał korzystać z moich usług. Zawiesiłem wtedy buty na kołku i trenowałem grupy młodzieżowe w Stowarzyszeniu. Przez chwilę byłem w Artego Bydgoszczy w koszykówce kobiet, gdzie zajmowałem się marketingiem. Następnie pracowałem jako przedstawiciel handlowy, a także wyjechałem na pewien czas do Anglii. Gdy wróciłem, Zawisza już praktycznie nie istniał, bo wiadomo kto go zniszczył. Widziałem wówczas, że zebrała się grupa fajnych ludzi i fanatyków, których znałem wcześniej. Klub dla nich zawsze był najważniejszy, dlatego chciałem dołączyć do tego projektu. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, a teraz jesteśmy już w IV lidze. 

Jesteś dyrektorem sportowym?

Tak mówią w klubie. Na początku było trudno, ale szybko odnalazłem się na tym stanowisku. Miałem kontakt z chłopakami, z którymi grałem w II lidze. Potrzebowaliśmy ludzi z charakterem, którzy poświęcą się i pomogą Zawiszy od B Klasy. Udało się zrealizować cel, bo jesteśmy już w IV lidze. 

Zajmujesz się tylko pracą w klubie?

Pracuję do 15:00 w firmie, a po pracy i w weekendy pomagam Zawiszy.

Będą potrzebne kolejne wzmocnienia, czy poradzicie sobie z obecnym składem w IV lidze?

Zarząd klubu postawił już cel na kolejny sezon – awans. Wzmocnienia są więc potrzebne, ale już praktycznie jesteśmy dogadani z chłopakami, których chcemy mieć u siebie. Muszą to być piłkarze, którzy poradzą sobie także w III lidze. Będziemy więc podpisywać dłuższe kontrakty na minimum dwa lata.

Budujecie drużynę w oparciu o piłkarzy z województwa Kujawsko-Pomorskiego?

Dokładnie. Naprawdę mamy tutaj wielu utalentowanych zawodników, którzy bez problemu poradzą sobie na tym poziomie.

Nie macie dużej konkurencji.

Co prawda są Elana, Olimpia Grudziądz i Chemik jest trochę wyżej od nas, ale w Bydgoszczy jest tylko jeden klub, który może zrobić dużą piłkę.

Tym razem udało się wam awansować bardzo łatwo, czego nie można powiedzieć o poprzednich sezonach. Macie obecnie aż tak silną drużynę?

Praktycznie co pół roku dokonywaliśmy wzmocnień w ostatnich trzech latach. Teraz się wszystko zazębiło i faktycznie mamy mocną ekipę, z której wielu chłopaków poradzi sobie na wyższym poziomie. Poza tym mamy również świetnego trenera, który podchodzi do wszystkiego bardzo profesjonalnie.

Kto jest wiodącą postacią w szatni?

Paweł Kanik, z którym zrobiłem awans do I ligi. Najlepszym strzelcem jest Patryk Staszewski, który ma przeszłość trzecioligową. Poza  tym jest wielu młodych i utalentowanych chłopaków. 

W akademii trenuje już 200 chłopaków.

Na początku nasze dzieci nie mogły trenować w Bydgoszczy, ale dzięki zarządowi i wytrwałości rodziców przetrwaliśmy ten najtrudniejszy moment. Oczywiście wielkie podziękowania należą się również kibicom, którzy organizowali różne akcje „cegiełka”. Bez tego na pewno byśmy nie dali rady od strony finansowej.

mlodzi

Wydaje mi się, że w tym momencie, jeśli chodzi o najmłodsze roczniki, mamy jedne z najlepszych drużyn w regionie. Elana prawie awansowała do I ligi, a my ich bijemy. Nie mamy jeszcze juniora, ale startujemy w tym roku. Najstarsze roczniki będą walczyć o CLJ, czyli 2004 rocznik.

Gdzie trenujecie?

Na Gdańskiej na Zawiszy. Wcześniej nie mogliśmy trenować nawet w żadnej szkole w Bydgoszczy, ponieważ mieliśmy zakaz. Na szczęście teraz wszystko już wróciło do normalności.

Juniorzy będą debiutować w pierwszej drużynie?

Dziś miał debiutować 15-latek, ale trener pierwszej drużyny chciał podziękować chłopakom, którzy wywalczyli awans. Oczywiście niebawem ten chłopak i tak zagra. Poza tym trzech juniorów (15 lat) raz w tygodniu trenuje z pierwszą drużyną.

Latem jedziecie na obóz?

Tak naprawdę mamy trzy tygodnie na przygotowanie, więc nie będzie czasu na obóz. Latem będą więc dwa treningi dziennie przez jakiś okres i sparingi. Teraz trenowaliśmy trzy albo cztery razy w tygodniu. W IV lidze na pewno będzie więcej zajęć, ponieważ trener jest bardzo profesjonalny. W wyższych ligach nie miałem takich analiz taktycznych, jakie przeprowadza Jacek Łukomski. 

Brzmi profesjonalnie, jak na ten poziom rozgrywkowy.

Tak właśnie działamy, ponieważ bardzo dużo pieniędzy wydajemy również na opiekę medyczną dla zawodników. Klub płaci za każdą wizytę u lekarza, obiady przed spotkaniami, śniadania w klubie, czy specjalne posiłki przygotowane przez dietetyków. Prawdopodobnie w kolejnym sezonie będziemy już grali na stadionie przy ulicy Gdańskiej, a to także zwiększy prestiż. 

***

Istnieje ogromna szansa  na powrót Zawiszy Bydgoszcz – sprawa właściwie jest już przyklepana – na obiekt przy ulicy Gdańskiej. Bez wątpienia byłoby wówczas łatwiej o nowych sponsorów i inwestorów, co może się okazać kluczowe w realizacji planów, które są bardzo ambitne, o czym powiedział nam Krzysztof Bess: – Zaczynaliśmy od zera przy pomocy przyjaciół z Potulic i Nakła. Dziś jesteśmy w IV lidze i myślę, że będziemy piąć się dalej w górę. Dajemy sobie pięć lat, żeby wrócić do Ekstraklasy. Owszem, nie będzie to łatwe zadanie, ale myślę, że przy odpowiednim zarządzaniu i szczęściu uda nam wrócić do piłkarskiej elity w Polsce. Wszystko jest możliwe, spójrzmy choćby na naszych przyjaciół z ŁKS-u, którzy bardzo szybko wrócili tam, gdzie jest ich miejsce.

Bartosz Burzyński

Fot. Własne i oznaczone – Kasia Pijarowska, która prowadzi fanpage „Futbol z jajnikami”.

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments