post Avatar

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Jeszcze w piątek Jacek Góralski grał w ligowym meczu ligi bułgarskiej, w którym Łudogorec pokonał Czerno More Warna 4:1 i wywalczył mistrzostwo Bułgarii. Kilkadziesiąt godzin później reprezentant Polski nie świętował jednak w Razgradzie, a w Bydgoszczy na ulicy Sielskiej, gdzie Zawisza Bydgoszcz wywalczył trzeci awans z rzędu. W następnym sezonie bydgoszczanie zagrają w IV lidze na obiekcie, na którym obecnie jest rozgrywany mundial U-20. 

Nowa historia Zawiszy Bydgoszcz rozpoczęła się trzy lata temu, gdy klub rozpadł się w drobny mak.

W pewnym momencie nie mieliśmy nic, a problemy pojawiały się nawet w B Klasie. Pewnie nie zrozumie tego nikt, kto nie znalazł się w naszej sytuacji, ale chciałbym powiedzieć, że ostatnie trzy lata są dla nas dużym sukcesem. Teraz paradoksalnie powinno być już łatwiej, ponieważ nauczyliśmy się wielu rzeczy od strony organizacyjnej. Cieszy też na pewno fakt, że Zawisza nie stracił kibiców, gdy klub praktycznie zniknął z piłkarskiej mapy Polski. Wspólnie łatwiej pokonywać przeszkody – powiedział nam prezes klubu, Krzysztof Bess.

Przeszkód na swojej drodze odradzający się Zawisza w ostatnim czasie miało sporo. Bez wątpienia największą z nich był konflikt z Cywilno-Wojskowym Związkiem Sportowym, który zarządza obiektami sportowymi w Bydgoszczy. Tym samym piłkarze ze Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza nie mogli trenować w największym mieście województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Dziwi mnie, że taki klub jak Zawisza musiał rozgrywać mecze w Potulicach – mówił przed rokiem wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, Jacek Góralski. Taka sytuacja trwała dwa lata, bo w sierpniu 2018 roku CWZS i SP Zawisza osiągnęły porozumienie. Potrzeba było do tego dwóch spotkań, na których mediatorem był prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Eugeniusz Nowak.

 Podaliśmy sobie ręce i odcięliśmy grubą kreską, to co było wcześniej. Sprawy, które toczą się przed instytucjami państwowymi są niezależne od nas. Chodzi o wprowadzenie normalności, bo w pewnym momencie był konflikt. Powinniśmy wspólnie działać nad odbudową bydgoskiej piłki. Mamy zaplecze, którym zarządza CWZS, dlatego musimy wykorzystać nasze atuty. Oczywiście jest jeszcze kilka spraw, które trzeba sprecyzować i uzgodnić, ale wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Uważam, że obecnie rozmawia się dobrze, a najważniejszą kwestią jest to, by były efekty z naszej współpracy… Chciałbym również podziękować Eugeniuszowi Nowakowi, który wcielił się w rolę mediatora na obu spotkaniach z CWZS – powiedział nam prezes SP Zawisza, Krzysztof Bess.

besss

Krzysztof Bess – Prezes SP Zawisza 

Krzysztof Bess jest kibicem Zawiszy od dziecka. Podchodzi z Bydgoszczy, ale nigdy nie zagrał w swoim ukochanym klubie. Jak sam mówi, Bóg nie obdarzył go talentem do gry w piłkę, ale dał mu inne umiejętności. Jedną z nich jest zarządzanie, co wykorzystuje od 28 lat w prowadzeniu firmy „Bespol”, która zajmuje się handlem tworzywami sztucznymi. W Stowarzyszeniu Piłkarskim Zawisza jest od dziewięciu lat, a od trzech lat zajmuje stanowisko prezesa.

Trzy awanse z rzędu były celem, który ustaliśmy z zarządem na początku naszej drogi. Ten rok nawet nas zaskoczył, gdyż awansowaliśmy kilka kolejek przed zakończeniem sezonu. Przede wszystkim jest to projekt na odbudowę Zawiszy, bo wiadomo w jakim byliśmy miejscu trzy lata temu. Chcemy dobrze zarządzać, dobierać zawodników i wygrywać. Zależy nam na tym, by budować wszystko w sposób transparentny, uczciwy i zgodny z tradycjami klubowymi. Jeśli w całym środowisku będzie zgoda, klub będzie silny – powiedział Bess o planie odbudowy Zawiszy.

W tym sezonie Zawisza w lidze okręgowej miał budżet, który przekroczył pół miliona złotych. Dla prowadzenia grup młodzieżowych (200 członków) zatrudnił 19 trenerów. Jak mówi prezes większość pieniędzy podchodziła od kibiców i rodziców, którzy płacili składki członkowskie za treningi swoich dzieci: – Od początku istnienia klubu największym sponsorem są kibice, którzy przez różnego typu akcje i cegiełki zasilają klubową kasę o bardzo duże kwoty. Wspólnie z Marcinem Pazderskim z AM Logistic, który jest głównym sponsorem, opracowaliśmy model biznesowy, który polega na społecznym zarządzaniu klubem przy wsparciu kibiców. Jednocześnie włączamy w to lokalnych przedsiębiorców, którzy coraz częściej nas wspierają i identyfikują się z Zawiszą. Nie chcemy kolejnych fuzji, przejęć, układów, bo to nigdy tutaj nie funkcjonowało. Myślę, że model powiązania partnerskiego kibiców, biznesu i społeczności bydgoskiej spowoduje, że ludzie zaczną się identyfikować z klubem. Pamiętajmy również o tym, że Zawisza nadal jest magnesem, który przyciąga sponsorów. Myślę, że nadal jesteśmy jedną z największych marek w regionie, a nawet w Polsce, jeśli chodzi o sport.

_MG_3956

_MG_3766

_MG_3832

 Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby pojawił się duży inwestor, ale mamy pewną filozofię na prowadzenie klubu, z której nie zrezygnujemy. Jeśli więc inwestor zgodzi się z naszym planem, to jak najbardziej może z nami współpracować. Oczywiście duży sponsor może więcej, ale nie chciałbym również zapominać o tych mniejszych, którzy zbudowali fundamenty klubu – dodał prezes na temat wejścia do klubu ewentualnego inwestora.

Zawisza pokonał wczoraj na „własnym obiekcie” (prezes Bess uważa, że dom klubu jest na stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka) Cyklon Kończewice (2:1), co dało awans na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu. Cel w IV lidze będzie ten sam, co od trzech lat – szybki awans. Jak mówi prezes klubu wiąże się to z podniesieniem budżetu i transferami: – Myślę, że w piłce pod względem finansowym i organizacyjnym przeskok jest w każdej lidze, czy to będzie B Klasa, liga okręgowa, czy IV liga. Musimy również pamiętać, że pracujemy społecznie. Skupiamy się przede wszystkim na płynności finansowej, co jak na razie nam wychodzi, ponieważ klub nie ma żadnych zobowiązań ani długów. Chłopcy mają swoje umowy i wszystko regulowane jest na bieżąco.

Każdy rok wymaga podniesienia budżetu o połowę, jeśli jest awans. W tym sezonie wynosił ponad pół miliona złotych. W IV lidze na pewno będzie dużo wyższy. Budżet rośnie szybko, ponieważ musimy pamiętać, że mieliśmy wyrwę w funkcjonowaniu, co teraz staramy się nadrobić. Wynajmowaliśmy obiekty, musieliśmy odbudować szkolenie i struktury. Jeśli natomiast chodzi o transfery, to wydaje mi się, że będą potrzebne, ponieważ zagramy na wyższym poziomie. Nowych zawodników będzie pozyskiwał Marcin Łukaszewski, który jest byłym kapitanem Zawiszy, a obecnie piastuje funkcję dyrektora sportowego. Oczywiście drugą osobą, która to koordynuje i spina jest trener Jacek Łukomski. Moja rola polega na załatwianiu pieniędzy, a chłopaków na budowaniu zespołu od strony sportowej.

marcin łukaszewski

Marcin Łukaszewski – Dyrektor Sportowy SP Zawisza

Przed spotkaniem o awans porozmawialiśmy z Marcin Łukaszewskim o polityce transferowej klubu i nie tylko.

Po zakończeniu przygody piłkarskiej w 2011 roku, gdy awansowaliśmy do I ligi, nowy właściciel nie chciał korzystać z moich usług. Zawiesiłem wtedy buty na kołku i trenowałem grupy młodzieżowe w Stowarzyszeniu. Przez chwilę byłem w Artego Bydgoszczy w koszykówce kobiet, gdzie zajmowałem się marketingiem. Następnie pracowałem jako przedstawiciel handlowy, a także wyjechałem na pewien czas do Anglii. Gdy wróciłem, Zawisza już praktycznie nie istniał, bo wiadomo kto go zniszczył. Widziałem wówczas, że zebrała się grupa fajnych ludzi i fanatyków, których znałem wcześniej. Klub dla nich zawsze był najważniejszy, dlatego chciałem dołączyć do tego projektu. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, a teraz jesteśmy już w IV lidze. 

Jesteś dyrektorem sportowym?

Tak mówią w klubie. Na początku było trudno, ale szybko odnalazłem się na tym stanowisku. Miałem kontakt z chłopakami, z którymi grałem w II lidze. Potrzebowaliśmy ludzi z charakterem, którzy poświęcą się i pomogą Zawiszy od B Klasy. Udało się zrealizować cel, bo jesteśmy już w IV lidze. 

Zajmujesz się tylko pracą w klubie?

Pracuję do 15:00 w firmie, a po pracy i w weekendy pomagam Zawiszy.

Będą potrzebne kolejne wzmocnienia, czy poradzicie sobie z obecnym składem w IV lidze?

Zarząd klubu postawił już cel na kolejny sezon – awans. Wzmocnienia są więc potrzebne, ale już praktycznie jesteśmy dogadani z chłopakami, których chcemy mieć u siebie. Muszą to być piłkarze, którzy poradzą sobie także w III lidze. Będziemy więc podpisywać dłuższe kontrakty na minimum dwa lata.

Budujecie drużynę w oparciu o piłkarzy z województwa Kujawsko-Pomorskiego?

Dokładnie. Naprawdę mamy tutaj wielu utalentowanych zawodników, którzy bez problemu poradzą sobie na tym poziomie.

Nie macie dużej konkurencji.

Co prawda są Elana, Olimpia Grudziądz i Chemik jest trochę wyżej od nas, ale w Bydgoszczy jest tylko jeden klub, który może zrobić dużą piłkę.

Tym razem udało się wam awansować bardzo łatwo, czego nie można powiedzieć o poprzednich sezonach. Macie obecnie aż tak silną drużynę?

Praktycznie co pół roku dokonywaliśmy wzmocnień w ostatnich trzech latach. Teraz się wszystko zazębiło i faktycznie mamy mocną ekipę, z której wielu chłopaków poradzi sobie na wyższym poziomie. Poza tym mamy również świetnego trenera, który podchodzi do wszystkiego bardzo profesjonalnie.

Kto jest wiodącą postacią w szatni?

Paweł Kanik, z którym zrobiłem awans do I ligi. Najlepszym strzelcem jest Patryk Staszewski, który ma przeszłość trzecioligową. Poza  tym jest wielu młodych i utalentowanych chłopaków. 

W akademii trenuje już 200 chłopaków.

Na początku nasze dzieci nie mogły trenować w Bydgoszczy, ale dzięki zarządowi i wytrwałości rodziców przetrwaliśmy ten najtrudniejszy moment. Oczywiście wielkie podziękowania należą się również kibicom, którzy organizowali różne akcje „cegiełka”. Bez tego na pewno byśmy nie dali rady od strony finansowej.

mlodzi

Wydaje mi się, że w tym momencie, jeśli chodzi o najmłodsze roczniki, mamy jedne z najlepszych drużyn w regionie. Elana prawie awansowała do I ligi, a my ich bijemy. Nie mamy jeszcze juniora, ale startujemy w tym roku. Najstarsze roczniki będą walczyć o CLJ, czyli 2004 rocznik.

Gdzie trenujecie?

Na Gdańskiej na Zawiszy. Wcześniej nie mogliśmy trenować nawet w żadnej szkole w Bydgoszczy, ponieważ mieliśmy zakaz. Na szczęście teraz wszystko już wróciło do normalności.

Juniorzy będą debiutować w pierwszej drużynie?

Dziś miał debiutować 15-latek, ale trener pierwszej drużyny chciał podziękować chłopakom, którzy wywalczyli awans. Oczywiście niebawem ten chłopak i tak zagra. Poza tym trzech juniorów (15 lat) raz w tygodniu trenuje z pierwszą drużyną.

Latem jedziecie na obóz?

Tak naprawdę mamy trzy tygodnie na przygotowanie, więc nie będzie czasu na obóz. Latem będą więc dwa treningi dziennie przez jakiś okres i sparingi. Teraz trenowaliśmy trzy albo cztery razy w tygodniu. W IV lidze na pewno będzie więcej zajęć, ponieważ trener jest bardzo profesjonalny. W wyższych ligach nie miałem takich analiz taktycznych, jakie przeprowadza Jacek Łukomski. 

Brzmi profesjonalnie, jak na ten poziom rozgrywkowy.

Tak właśnie działamy, ponieważ bardzo dużo pieniędzy wydajemy również na opiekę medyczną dla zawodników. Klub płaci za każdą wizytę u lekarza, obiady przed spotkaniami, śniadania w klubie, czy specjalne posiłki przygotowane przez dietetyków. Prawdopodobnie w kolejnym sezonie będziemy już grali na stadionie przy ulicy Gdańskiej, a to także zwiększy prestiż. 

***

Istnieje ogromna szansa  na powrót Zawiszy Bydgoszcz – sprawa właściwie jest już przyklepana – na obiekt przy ulicy Gdańskiej. Bez wątpienia byłoby wówczas łatwiej o nowych sponsorów i inwestorów, co może się okazać kluczowe w realizacji planów, które są bardzo ambitne, o czym powiedział nam Krzysztof Bess: – Zaczynaliśmy od zera przy pomocy przyjaciół z Potulic i Nakła. Dziś jesteśmy w IV lidze i myślę, że będziemy piąć się dalej w górę. Dajemy sobie pięć lat, żeby wrócić do Ekstraklasy. Owszem, nie będzie to łatwe zadanie, ale myślę, że przy odpowiednim zarządzaniu i szczęściu uda nam wrócić do piłkarskiej elity w Polsce. Wszystko jest możliwe, spójrzmy choćby na naszych przyjaciół z ŁKS-u, którzy bardzo szybko wrócili tam, gdzie jest ich miejsce.

Bartosz Burzyński

Fot. Własne i oznaczone – Kasia Pijarowska, która prowadzi fanpage „Futbol z jajnikami”.

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020
Weszło Extra
28.09.2020

Jak szybko skończyć z graniem i nie żałować? „Zarabiam więcej niż jako piłkarz”

Większość zawodników kończy kariery w sposób mniej więcej kontrolowany. Grają do określonego momentu i wreszcie mówią „dość”, bo już brakuje sił, odzywają się stare kontuzje, zwyczajnie zaczyna im brakować motywacji albo zapalili się do czegoś nowego. Czasami są pechowcy, którzy schodzą z boiska przedwcześnie ze względu na poważne problemy zdrowotne. Wtedy więcej od nich do […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Kwiatkowski: „Brzęczek nie ma już gorączki. Nie ma żadnego zagrożenia dla meczów kadry”

– Jerzy Brzęczek przejdzie trzy kolejne testy. Jeśli wynik dalej będzie pozytywny, to też nic złego się nie stanie. To, że trener nie może usiąść na ławce trenerskiej, to nic specjalnego, nic wielkiego, nic zaskakującego, bo są różne sytuacje losowe, które mogą uniemożliwić selekcjonerowi poprowadzenie swojej drużyny z linii. Może być na przykład ukarany czerwoną […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Ufland: „Kwarantanna? Na dziś uśrednionym terminem granicznym jest 5 października”

– W tym momencie wszyscy pozostają w izolacji. Również ci, u których stwierdzono wynik negatywny. Zamykamy na cały tydzień budynek administracyjny klubu i stadionowy sklep. Pracownicy przechodzą w tryb pracy zdalnej. Wszystko po to, by mieć pewność, że to ognisko, które się u nas pojawiło będziemy wygaszać – mówił Krzysztof Ufland, rzecznik prasowy Pogoni Szczecin, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Gdzie jedzie sędzia po meczu B klasy w Sosnowcu? Na izbę przyjęć…

Wiadomo, że B klasa to nie są Himalaje futbolu, nawet nie kopiec kreta, czasem trzy podania z pierwszej piłki mogą się przytrafić, jeśli podsumujemy cały sezon. Natomiast to wciąż są duże emocje. Futbol tworzy je wszędzie – niezależnie od poziomu i stawki. Jednak zawsze dobrze, gdy te emocje przekuwają się na coś pozytywnego, a tego […]
28.09.2020
Bukmacherka
28.09.2020

Zakład bez ryzyka. Co to jest i gdzie można z niego skorzystać?

Zakład bez ryzyka jest jednym z bonusów przyznawanych na start przez firmy bukmacherskie. W nagrodę za rejestrację użytkownicy otrzymują możliwość zakładu bez ryzyka, czyli nawet jeśli ich pierwszy kupon będzie przegrany, bukmacher zwróci im jego stawkę. Z kolei w przypadku trafionego typu, otrzymujemy pełną wygraną. Jest to jedna z ulubionych ofert graczy, gdyż mają możliwość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Animucki: „Lech i Legia walczą dla całej ligi. Tak budujemy wizerunek Ekstraklasy”

– Walczymy o ranking dla wszystkich klubów Ekstraklasy. Nie tylko dla Legii czy Lecha, bo wskakując na 28. miejsce w rankingu UEFA nie będziemy zaczynać od pierwszej rundy, tylko od drugiej rundy. Wszystkie nasze cztery drużyny. To dwa tygodnie więcej czasu na przygotowanie. Tak się buduje wizerunek ligi, tak się buduje wartość sportową ligi. Dla […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Hiszpan w Polsce: inwestycja długoterminowa

ŁKS Łódź w I lidze zaczął sezon od pięciu zwycięstw. 3 gole i 3 asysty uzbierał Jose Antonio Ruiz Lopez, znany również jako Pirulo, 2 gole i asystę ma również Samuel Corral. Ten duet na finiszu Ekstraklasy też potrafił błysnąć. Pierwszy z nich bardzo długo był jednym z niewielu tak często grających ofensywnych pomocników bez […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pytanie dnia: czy Piast strzeli wreszcie gola w lidze?

Piast Gliwice całkiem przyzwoicie zaprezentował się w europejskich pucharach, odpadając dopiero w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Po starciu z FC Kopenhagą, która – nie oszukujmy się – dla takiego klubu jak Piast była rywalem niemalże zaporowym. Awans byłby sensacją. Jednak łączenie występów pucharowych i ligowych jak dotąd wychodziło gliwiczanom gorzej niż marnie. Dość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Liga pragmatyków? Aż 47% bramek pada po stałych fragmentach

Raków Częstochowa wszedł do ligi z osławionymi 140 wariantami rozegrania rzutów rożnych. Wisła Płock w zeszłym sezonie pokazała, że posiadanie gościa potrafiącego świetnie zagrać ze stojącej piłki to już połowa sukcesu w walce o utrzymanie. Nasza liga kocha wrzutkę z rogu na stoperka, wolny z czterdziestego metra, po którym trzy czwarte drużyny wchodzi w pole […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Piast się przełamie i wygra do zera?

Po niedzieli bez Ekstraklasy poniedziałek z nią smakuje jeszcze lepiej. Nawet jeśli na boisku zobaczymy Piasta Gliwice, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze bramki. W meczu ze Stalą Mielec w barwach drużyny ze Śląska zabraknie dwóch czołowych napastników – Piotra Parzyszka oraz Jakuba Świerczoka. Czy Piast zdoła się w końcu przełamać? Typujemy to spotkanie […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pora sprawdzić się w dorosłym graniu. Marcin Bułka przejdzie do FC Cartagena

Marcin Bułka w wieku dwudziestu lat już ma piękne CV jeśli chodzi o kluby, Chelsea i PSG to nazwy robiące wrażenie. Na dobrą sprawę jednak ciągle mowa o bramkarzu, o którym trudno powiedzieć, co on tak właściwie potrafi i jaki ma styl gry. Z prostego powodu: w piłce seniorskiej wciąż dopiero raczkuje. Teraz jednak ma […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

„W szatni żarty idą ciężkie. Ale te żarty pomagają w złapaniu dystansu”

Marcin Stefanik do szesnastego roku życia miał piętnaście operacji. Wizyty w szpitalu stanowiły rutynę. Wszystko przez to, że urodził z wadą kończyn górnych. Nie przeszkadza mu to dziś jednak w żaden sposób, a ciekawe, że duże znaczenie miała w tym piłka nożna, w szczególności klimat szatni. Byłemu juniorowi Arki Gdynia nieodzowna tam szyderka i żarty […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020