post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 02.04.2019 11:49 przez

Krzysztof Stanowski

Skąd aktualnie polskie kluby biorą trenerów? Z widowni.

Wyobraźcie sobie, że idziecie do teatru. Dobre miejsca, pierwszy rząd. Ale nagle się okazuje, że aktor grający główną rolę nie radzi sobie zbyt dobrze.

Zapraszamy pana na scenę.
– Mnie?
– Tak, pana.

Rozglądacie się wokół.

Śmiało, śmiało. Zna pan chyba postać Romeo, prawda?
– Yyyyyy.
– Na pewno pan zna. Zapraszamy.

Dariusz Żuraw i Aleksandar Vuković mają poprowadzić dwa największe polskie kluby w ostatnich dziesięciu kolejkach ekstraklasy. Wzięto ich właśnie z widowni. Mieli dobre miejsca, blisko boiska. Wywołano ich, aby przejęli główne role w tych spektaklach. W Lechu Poznań wywoływano już tylu ludzi, że w klubowych korytarzach coraz trudniej spotkać kogoś, kto ani przez moment nie był trenerem „Kolejorza”.

Zarówno Żuraw jak i Vuković mogą być świetnymi ludźmi (o tym drugim mogę to powiedzieć na pewno), ale obaj zostają obarczeni odpowiedzialnością zupełnie przez przypadek. Żaden z nich nie miałby najmniejszych szans poprowadzić takiego klubu, gdyby nie fakt, że akurat trzeba dać tę fuchę komukolwiek, kto ma dres, buty i umie włączać stoper.

W Legii sytuacja jest w ogóle kuriozalna, z uwagi na kuriozalnego prezesa Dariusza Mioduskiego i jego kuriozalne wypowiedzi w programie „Sekcja Piłkarska” emitowanego na stronie sport.pl. Jeszcze w poprzednim tygodniu Mioduski mówił, że „wszyscy kochamy Sa Pinto” i zapewniał o wsparciu, potem był mecz z Wisłą, którego – zdaniem Mioduskiego właśnie – Legia nie musiała przegrać, a wynik jest dość mylący. A jednak kochany Sa Pinto został zwolniony po tym nie najgorszym meczu, którego wynik jest mylący i teraz okazuje się, że klub nie tylko nie ma upatrzonego następcy, ale nawet nie wie, kto poprowadzi we wtorek trening, bo akurat Vuković wyjechał z Warszawy na egzamin. Zresztą Vuković jeszcze rok temu w identycznym momencie zdaniem Dariusza Mioduskiego nie nadawał się do tej roli. Wtedy prezes twierdził: – Vuković jest częścią Legii, jej sercem. Ale ja potrzebuję głowy.

Teraz z kolei mówi: – Vuković to naturalny kandydat do poprowadzenia Legii do końca sezonu.

A więc albo u „Vuko” – zdaniem prezesa oczywiście, bo nie moim – wykształciła się w końcu głowa, albo Legia zamierza finiszować bez głowy.

Mioduski ma jednak to do siebie, że z wielkim przekonaniem, a nawet z wielkim nabożeństwem potrafi wygadywać rzeczy, które się wzajemnie wykluczają lub które w ogóle nie mają najmniejszego sensu. Opowiada, że średni czas pracy trenera w Europie to 11 miesięcy, ale zapomina dodać, z czego te wyliczenia wynikają. A wynikają z tego, że źle zarządzane kluby biorą trenerów na moment, a dobrze – na dłużej. I Legia jest wśród tych najgorzej zarządzanych, skoro to drugi sezon z rzędu, w którym zespół poprowadzi minimum trzech trenerów. Zresztą, skoro Mioduski sugeruje się tymi 11 miesiącami, to po co daje trenerowi, który jest typowym spadochroniarzem, kontrakt na 36 miesięcy?

To w ogóle ciekawe, jak bardzo Mioduski jest uzależniony od przekonywania wszystkich wokół, że ma jakąś strategię w tym swoim pierdolniku.

Nasze cele i strategia pozostają niezmienne – co się zmienia to środki, jakimi je osiągamy – powiedział wczoraj.

I dodał: – Apetyt rośnie wśród kibiców, ale i wewnątrz klubu. Wtedy zaczęliśmy dostrzegać, że jesteśmy klubem, który ma zdobywać trofea. To jest strategia. Ktoś się czasem śmieje, ludzie mówią, że skoro zmiana trenera, to nie ma strategii. Jest: zdobywać trofea co sezon. Poza tym cel, który ja wprowadziłem, to stawiać na wychowanków i młodych Polaków.

„Zdobywać trofea co sezon” to nie jest strategia, tylko cel. Chyba że Dariusz Mioduski uważa, że strategicznym posunięciem jest coroczne zwalnianie kiepskiego trenera w kwietniu i powierzanie drużyny przypadkowej osobie. A już te gadki o wychowankach i młodych Polakach… No po prostu mnie od nich mdli. Kontenery kiepskich cudzoziemców w każdym oknie. Przyjeżdża Agra, wyjeżdża Eduardo. Przyjeżdża Rocha, wyjeżdża Hildeberto. Nieprzerwane pasmo idiotycznych zaciągów, jacyś Mauricio czy inne Antolicie, ruchy bez ładu i składu, a Mioduski o wychowankach. Najgorsze, że on sam sobie wierzy.

Cała ta pańska „strategia” sprowadza się do tego, że dzisiaj może pan naprawdę porządnie zarobić jedynie na zawodnikach, których pan odziedziczył po rządach poprzednika, Bogusława Leśnodorskiego: na Majeckim, Szymańskim, Wietesce, Nagym, Kulenoviciu, Niezgodzie oraz – dzięki opcjom – Dudzie, Prijoviciowi i Bereszyńskiemu. Pan powinien poprzednikowi raz w tygodniu kwiaty wysyłać.

*

Wczoraj byłem gościem w „Magazynie Ekstraklasa”. Prowadzący, Tomek Włodarczyk, zapytał, jak to jest możliwe, że tak zorganizowany klub jak Legia przegrywa z tak zorganizowanym klubem jak Wisła. Odpowiedziałem, że to bardzo logiczne, że lepiej zorganizowany klub wygrywa z gorzej zorganizowanym. Oczywiście pamiętam, że w Krakowie dopiero co robiono zrzutkę na kosiarkę, a w tym czasie trener Legii urządzał apartament przy Złotej 44.

Ale jak dzisiaj chcemy zestawić organizację obu tych klubów?

Który z tych klubów dobrał właściwą osobę na stanowisko trenera? Wisła.
W którym z tych klubów trener ma komfort zatrudnienia? W Wiśle.
Który z tych klubów ma dyrektora sportowego, który nie musi wyciągać wizytówki na powitanie? Wisła.
Który z tych klubów ma prezesa, który cokolwiek wie o piłce nożnej? Wisła.
Który z tych klubów dokonuje lepszych transferów? Wisła.
W którym z tych klubów pierwsza drużyna ma lepsze warunki do treningów? W Wiśle.

Aż możemy dojść do pytania najbardziej brutalnego. Który z tych klubów ma mniejsze zadłużenie? Halo, który, panie Darku?

*

Te wypowiedzi Mioduskiego z wczoraj… Ręce opadają.

Nigdy nie ma optymalnego momentu na zmianę trenera. Może po sezonie, ale w środku sezonu zawsze jest trudniej, nigdy nie podejmuję się wtedy… Inaczej: próbuje się wtedy podejmować optymalne decyzje, ale nie zawsze są najlepsze.

Właśnie dlatego zwolnił pan do tej pory Magierę, Jozaka, Klafuricia oraz Pinto? Każdego z nich w środku sezonu, natomiast nigdy nie zdarzyło się panu zmienić trenera po sezonie?

Po przerwie zimowej wyglądaliśmy dobrze. Byłem na obozach, widziałem jak ciężko trenowaliśmy. Mocno zasuwali, byli zadowoleni, nie było kontuzji mimo dużych obciążeń. Od tej strony nie można się do drużyny i dzisiaj przyczepić. Gdzieś coś nie zafunkcjonowało od takiej po prostu strony gry w piłkę.

No to naprawdę super, do niczego nie można się było przyczepić, poza grą w piłkę. Gratuluję. Ale wie pan, że to klub piłkarski?

Nie przesadzajmy z tą taktyką. Ja wiem, że ustawienie z tyłu, przyznaję, to rzecz bardzo ważna. Tu odgrywa dużą rolę. Ale z przodu najważniejsze jest niekonwencjonalne zagranie, dobrze podać, strzelić, przedryblować. To zrobi różnicę, nie taktyka.

Podobno po tym wyznaniu mają zostać odwołane wszystkie kursy trenerskie w Europie, a Pep Guardiola zaprzestaje kariery trenerskiej. Okazało się, że cała jego ciężka praca nad taktyką w ofensywie nie ma najmniejszego sensu. Po prostu trzeba dobrze podać i strzelić.

Wczoraj rozmawiałem z dobrym trenerem, czyli kimś, kogo Dariusz Mioduski jeszcze nie miał okazji zatrudnić. Zwrócił uwagę na to, że Legia fatalnie broni jako drużyna i fatalnie jako drużyna atakuje. Każdy zespół traci gole, ale w dobrze funkcjonującym zespole do straty gola musi przyczynić się błąd indywidualny. Legia traci gole nie po błędach jednostek, tylko Legia nie funkcjonuje w defensywie jako zespół. Nie ma też żadnego planu na ofensywę, wszystko jest właśnie takie, jak mówi prezes – ktoś ma strzelić, ktoś podać, ktoś przedryblować. To nie zadziała przeciwko mocnym przeciwnikom.

Szatnia Legii nie jest podzielona, żeby była jasność.

A to super, że już mamy jasność.

Dyrektor sportowy w Legii jest bardzo mocny, pracujemy razem codziennie, ma pełne wsparcie.

O człowieku – tu zwracam się do owego dyrektora. Idź zdać kluczyki do służbowego auta, bo chyba jesteś na wylocie. Panie Mioduski, pan naprawdę nie zauważył, że słowa „pełne wsparcie” z pana ust zaczęły brzmieć groteskowo? Że pan nie ma jakiejkolwiek wiarygodności? Że taśmowo zwalnia pan ludzi, którym deklaruje pełne wsparcie?

Jeżeli będzie ktoś, kto zrobi tą robotę lepiej niż ja, to nie będę miał dwóch momentów zawahania. Na razie nie było takiego, na razie jestem zdania, że tylko połączenie w Legii funkcji właściciela i prezesa jest jedyną drogą, żeby osiągnąć te rzeczy, które chcę osiągnąć dzisiaj w klubie.

Dochodzimy do zaskakującego wniosku: Dariuszowi Mioduskiemu wydaje się, że robi dobrą robotę. Mało tego – nikt nie byłby w stanie zrobić lepszej.

Czy Heuser doradza? Tak, to strategiczne doradztwo. Jeżeli mamy procesy strategiczne, to rozmawiamy, jego zdanie mocno się liczy, ale w większości bardzo mocno się zgadzamy, rzadko jest tak, że myślimy zupełnie inaczej.

Strategicznie panowie się ze sobą zgadzają, dlatego jego zdanie mocno się liczy. A czy czasem nie został zawołany po to, by dać twarz do fotki, dzięki czemu Dariusz Mioduski zaprezentował się jako światowiec?

Mam alergie na to kitowanie. Wolałem Józefa Wojciechowskiego, który w podobnym tempie zmieniał trenerów, ale przynajmniej walił prosto z mostu: ten okazał się durniem, tamten mnie zawiódł, ten to leń, po tamtym spodziewałem się więcej. Żadnych słodkich słówek o długofalowej koncepcji, tylko czyste emocje. Zero PR-u, zwykła gadka. Nazywanie rzeczy po imieniu, zamiast ciągłego udawania. Wojciechowski kiedy zmieniał trenera, nie mówił, że to element strategii, tylko mówił, że miał faceta po dziurki w nosie. Był naturalny. Mioduski nawija makaron na uszy, ale przeoczył moment, w którym jego słowa ludzie przestali brać poważnie.

*

Dla Legii i Lecha jedna ważna lekcja: różne umiejętności musi posiadać dzisiaj trener piłkarski, ale kluczową jest budowanie relacji. Wystarczy nawet rozejrzeć się po Europie – Guardiola, Klopp, Zidane, Solskjaer… Szkoleniowiec nie powinien być kolegą dla piłkarzy, ale też nie powinien być toksycznym typem, na którego piłkarze nie mogą patrzeć. Budowanie pozytywnego środowiska pracy – tak to chyba określa się w innych branżach. Dopiero za odpowiednimi relacjami interpersonalnymi muszą iść kolejne elementy trenerskiego fachu.

Mówiąc krótko – trener powinien być normalny.

Czas zbzikowanych, nabzdyczonych albo po prostu skrajnie nieprzyjemnych szkoleniowców minął. Trzeba poszukać taty, na co dzień pełnego zrozumienia, ale też takiego, który – wbrew dzisiejszym trendom wychowawczym – gdzieś w szafie ma zawieszony pasek, niekoniecznie potrzebny mu do spodni.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 02.04.2019 11:49 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020