post Avatar

Opublikowane 30.03.2019 07:26 przez

redakcja

– Nie podoba mi się, jak Sa Pinto rzuca się na trenera rywali albo nie podaje mu ręki. Tak jak podejście do mediów. Można być zdecydowanym, ale nie wolno przekraczać granicy szacunku do innego człowieka. Mogę powiedzieć, że na pewno bym go nie zatrudnił. Był jednym z kandydatów do objęcia Legii po Besniku Hasim. Po konsultacji jednogłośnie uznaliśmy, że nie jest to dobry kandydat – mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bogusław Leśnodorski, były prezes warszawskiej Legii.

SUPER EXPRESS

Lukas Podolski próbuje sił w sumo. Ale w rozmowie z „SE” zdradza też, kiedy mogą się go spodziewać w Zabrzu kibice Górnika. To znaczy… nie do końca zdradza, bardziej odwleka.

– Kontrakt w Japonii masz do grudnia. Wiadomo już co dalej?
– Nie wiadomo. Nie mam ciśnienia, nie muszę przyszłości rozstrzygnąć już teraz. Zobaczymy co życie przyniesie, z którego miasta, klubu zadzwoni telefon. Wtedy się zastanowię.

– Wiadomo, że chętnie zadzwoniliby z Zabrza…
– Wiadomo, że Górnik jest w moich planach, ale nie mogę powiedzieć, że na przykład zagram tam już za rok. Może za dwa, trzy? Fizycznie dobrze się czuję. Jeśli kontuzje nie przeszkodzą, to trochę jeszcze pogram. A co do Górnika, to staram się rozwijać moją współpracę z klubową akademią. Staramy się coś robić, choć wiadomo, że w Anglii czy w Niemczech takie projekty idą łatwiej. Mam jednak nadzieję, że zrobimy w Zabrzu coś fajnego.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.20.26

Adam Frączczak może wrócić do pokonywania rywali na boisku, gdy pokonał tego w samym sobie – guza przysadki mózgowej.

– Jak z uderzeniami piłki głową?
– Przez pierwsze dwa, trzy miesiące po operacji miałem zakaz główkowania. Później uderzałem piłkę lekko, pod kontrolą, żeby zobaczyć, jak głowa na to reaguje. Teraz w trakcie treningów po dośrodkowaniach kolegów staram się uderzać piłkę z normalną siłą. Jest mała blokada podczas główkowania, ale z każdym treningiem jest lepiej. Nie ma wymagania, żebym używał jakiegoś specjalnego kasku.

– Zagrasz w lidze jeszcze w tym sezonie?
– To pytanie do trenerów. Czuję się coraz lepiej i chciałbym jak najszybciej wyjść na boisko. Zakładam, że niedługo będę mógł zgrać w meczach rezerw, bo nie sądzę, żebym od razu był w kadrze pierwszego zespołu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.20.41

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.29.52

Bogusław Leśnodorski rozmawia z „PS” przed meczem Wisły z Legią. Jednemu klubowi pomagał, drugiego był prezesem. Wypowiada się między innymi o Sa Pinto – nieszczególnie pochlebnie. Leśnodorski zdradza też, że jednogłośnie odrzucono kandydaturę Sa Pinto, gdy jeszcze był w Legii.

– Jak pan ocenia Ricardo Sa Pinto?
– Nie znam gościa, ale chyba nie spotkałem nikogo, kto dobrze o nim mówi. Od strony sportowej dopóki ma wyniki, jest dobry, a czas na ocenę przyjdzie po końcu sezonu lub, jeśli dotrwa na stanowisku, po eliminacjach europejskich pucharów. To weryfikacja trenera od strony sportowej. Ale jeśli zdobędzie tytuł, wywalczy awans do Ligi Mistrzów, zostanie zapamiętany na lata. Nie fair oceniać go wcześniej. Na razie Legia niestety odpadła z Pucharu Polski. Byłem załamany po tym meczu. Nie wiem, czy oddaliśmy strzał, przecież nawet Kuchy zdobył bramkę po podaniu rywala, za to mieliśmy 163 straty. Natomiast nie podoba mi się, jak Sa Pinto rzuca się na trenera rywali albo nie podaje mu ręki. Tak jak podejście do mediów. Można być zdecydowanym, ale nie wolno przekraczać granicy szacunku do innego człowieka. Mogę powiedzieć, że na pewno bym go nie zatrudnił.

– Czy to prawda, że Sa Pinto był jednym z kandydatów do objęcia Legii po Besniku Hasim, ale go nie wybraliście?
– Po konsultacji jednogłośnie uznaliśmy, że nie jest to dobry kandydat.

– Czy Dariusz Mioduski brał wtedy udział w tych konsultacjach?
– Chyba nie. Na 99 procent z nim tego nie konsultowaliśmy. Darek nie był zaangażowany w bieżące funkcjonowanie klubu, choć nie wykluczam, że coś wiedział o tej sprawie.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.08

Przed Śląskiem arcyważny okres – do końca sezonu będzie grać już tylko z zespołami z dolnej połówki tabeli, w większości z rywalami do pozostania w lidze.

14., 13., 15., 12. – to nie liczby wytypowane przez piłkarzy z Oporowskiej do kuponu totolotka, tylko aktualne miejsca w tabeli kolejnych rywali, z którymi wrocławianie zmierzą się do końca sezonu zasadniczego. Widać jak na dłoni – dopóki nie będzie matematycznie zagwarantowanego utrzymania, dla Śląska nie będzie już spotkań ważnych. Będą tylko i wyłącznie superważne. Na pocieszenie dla wrocławskich fanów – liderzy zespołu, w tym Pich, w takim graniu mają doświadczenie jak mało kto. Zespół z Oporowskiej wystąpi w grupie spadkowej czwarty raz z rzędu. Nigdy nie miał wielkich problemów z zapewnieniem sobie w niej ligowego bytu.

Bartosz Bosacki nie wierzy w rewolucję na wielką skalę w Lechu Poznań.

– Przy Bułgarskiej trwa gorący okres. Latem Lech ma przejść kadrową rewolucję i z drużyną może pożegnać się nawet kilkunastu zawodników. Jak pan podchodzi do tego tematu i doniesień o wielkim wietrzeniu szatni Kolejorza?
– Na razie pojawiło się to w mediach, klub jeszcze żadnych oficjalnych komunikatów w tej sprawie nie wydał i jakoś nie chce mi się wierzyć, że taka rewolucja, na tak dużą skalę, rzeczywiście się w Lechu wydarzy. W Poznaniu już mają pewne doświadczenia w tym temacie i wiedzą, że jeśli w jednym oknie transferowym wymieni się kilku piłkarzy, potem nie da się wszystkiego poukładać na nowo w dwa czy trzy tygodnie. A teraz podobno do wymienienia miałoby być aż kilkunastu piłkarzy. Być może to było przygotowywane już od jakiegoś czasu, bo przecież zimą klub nie wykonywał wielkich ruchów na rynku transferowym, ale trzeba też mierzyć siły na zamiary. Znalezienie w tym momencie dziesięciu piłkarzy, którzy nie będą uzupełnieniem składu, ale realnym wzmocnieniem, to nie jest łatwa sprawa. Zwłaszcza jeżeli mielibyśmy mówić o zawodnikach wolnych, pozostających bez kontraktów. Bo jeśli klub chciałby nowych piłkarzy kupować, musi znaleźć na to finanse. Pytanie, czy w tej chwili stać go na takie wydatki? Nie wiem, jak wygląda ta cała sytuacja z perspektywy księgowego klubu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.14

Do głównego wydania dziś dodatkiem „Magazyn Lig Zagranicznych”.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.31

Kuba Radomski z „PS” porozmawiał z Alessandro Nestą, między innymi o Krzysztofie Piątku.

– Zdziwiło pana, że Krzysztof Piątek, który przed tym sezonem trafił z polskiej ligi do Genoi, tak szybko stał się największym idolem kibiców Milanu?
– W dzisiejszych czasach to jest łatwiejsze. Z prostej przyczyny – w tej chwili nie widzę w lidze włoskiej zbyt wielu świetnych piłkarzy. W przeszłości, gdy grałem w Milanie, żeby tam trafić, trzeba było należeć do najlepszych zawodników świata, a liga stała na bardzo wysokim poziomie. Teraz jest z nią gorzej. Piątek w barwach Genoi w cztery miesiące zdobył 13 bramek w Serie A, co oczywiście jest sporym wyczynem. Dziś to wystarcza do tego, by od razu trafić do klubu walczącego o awans do Ligi Mistrzów. Kiedy patrzę na skład Milanu, widzę w nim trzech, czterech, maksymalnie pięciu wyróżniających się graczy i oczywiście Piątek jest jednym z nich. Reszta to zawodnicy prezentujący normalny ligowy poziom.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.38

Mo Salah od siedmiu meczów nie strzelił gola dla Liverpoolu. Jest najlepszym strzelcem drużyny w lidze, drugim najlepszym asystentem, ale to nie to, do czego przyzwyczaili się fani. 

– Jak strzelasz tyle goli w jednym sezonie, myślisz, że za rok to powtórzysz. Ale często zapominasz, że rywale są już lepiej przygotowani na pojedynki z tobą – twierdzi Rush. Walijczyk wie, co mówi. On w sezonie 1983/84 zdobył dla Liverpoolu aż 47 bramek, ale w następnym już tylko 26. Z Salahem jest podobnie. Statystyki pokazują, że jest częściej faulowany niż w ubiegłych rozgrywkach. Rywale uważniej go pilnują, zostawiają mniej miejsca. – Ostatnio pilnuje go na boisku nawet dwóch piłkarzy. Korzysta na tym Mane – analizuje legenda klubu.

Na Anfield liczą, że od tej ko- lejki narzekań na skuteczność Salaha już nie będzie. Selekcjoner Egiptu Javier Aguirre postanowił dać mu odpocząć i nie powołał na ostatnie mecze reprezentacji Faraonów. Piłkarz dostał zatem wolne w klubie i poleciał odpocząć do Meksyku. Tam miał zresetować głowę i wrócić z naładowanymi bateriami, by w ostatnich siedmiu kolejkach ligowych pomóc drużynie sięgnąć po mistrzostwo Anglii. To ma być nowy, zrewitalizowany Salah.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.48

Adam Johnson chciałby wrócić do grania po odbyciu wyroku za „całowanie, dotykanie i uwodzenie 15-latki”.

Dziennikarze „Daily Mail” kilka dni temu obdzwonili kluby League One i League Two, poszukując prezesa, który dałby piłkarzowi szansę. Nie znaleźli. Johnson zdawał sobie jednak sprawę, że tak będzie. W więzieniu został potajemnie nagrany, jak mówi kolegom, że w Anglii nikt nie dostaje drugiej szansy, bo „wyjdą różni porządnisie i powiedzą: On nie może grać w piłkę”. Zresztą Johnson nie poprawił swoich notowań w oczach opinii publicznych, mówiąc na tym samym nagraniu, że żałuje, iż nie zgwałcił 15-latki, bo wtedy przynajmniej wiedziałby, dlaczego otrzymał tak wysoki wyrok. Myślał o wyjeździe do ligi chińskiej, ale z taką kartoteką miałby problemy z otrzymaniem wizy. Nie widział też rodziny przez trzy lata i wolałby uniknąć kolejnej rozłąki.

Ale nadziei przez ten czas nie stracił. Codziennie był widywany w siłowni oraz na więziennym boisku. Skompletował nawet drużynę złożoną z innych przestępców seksualnych. Nazwał ją „Johnson’s Superstars” i mianował siebie kapitanem. Niewykluczone, że pomarańczowa koszulka tego zespołu to ostatnia, jaką założył w życiu.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.30.55

W felietonie „Joga Bonito” Tomek Ćwiąkała pisze o łudzącej roli statystyk w dzisiejszej piłce.

Zlatan Ibrahimović powiedział kiedyś mądre słowa: „Futbolu nie zaplanujesz. Futbol po prostu się dzieje”. Piłka nie jest policzalna. Gdyby trenerzy posiłkowali się jedynie statystykami, wielu zawodników żyłoby w strachu przed ryzykiem i grałoby na alibi. Gdyby wszystko można było przeliczyć, każdy klub czerpałby z Moneyball, funkcjonowałby jak FC Midtjylland i – cytując Gerarda Pique – nikt nie sięgnąłby po Andresa Iniestę. Absurd stuprocentowego opierania się na liczbach pięknie oddał znany portugalski trener Carlos Carvalhal: „Gdybyśmy poszli na piknik, kupilibyśmy kurczaka i ja bym zjadł całego, a potem spojrzelibyśmy w statystyki, wyszłoby, że zjadłeś połowę”. Nie bądźmy niewolnikami matematyki. W przypadku Grosickiego nie celujemy w regularność. Jego zwyczajnie na to nie stać. Ale dopóki na palcach jednej ręki można policzyć reprezentantów Polski, którzy – wybaczcie tę kalkę z angielskiego – potrafią zrobić różnicę w kluczowym momencie, kosztem spartolenia dziesięciu akcji, to nie mamy prawa z nich zrezygnować. Nawet jeśli algorytmy mówią co innego.

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.31.07

SPORT

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.27.51

Trzy wideoweryfikacje, trzy na korzyść Cracovii. Zdaniem „Sportu” Górnik Zabrze przegrał w piątek z VAR-em.

W 54 min w starciu w polu karnym upadli Sekulić i Gol. Sędzia od razu wskazał na 11 metr. Sytuacja była kontrowersyjna. Po otrzymaniu sygnału od sędziów VAR pobiegł przeanalizować to zdarzenie na ekranie. Analizował długo, po czym odwołał swoją decyzję i anulował pokazaną wcześniej kartkę kapitanowi „Pasów”. – Złodzieje! Złodzieje! – skandowało kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach (…).

W 71 min kolejne starcie w polu karnym. Żurkowski przewraca się w starciu z Siplakiem. Wydawało się, że o przewinieniu nie może być mowy. Katastrofalnie prowadzący mecz Myć wskazuje jednak na karnego. Potem, po obejrzeniu wszystkiego na monitorze, ponownie odwołuje swoją decyzję. Taki arbiter, nie powinien prowadzić meczów w ekstraklasie…

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.27.57

„Sport” przypomina niektóre klasyki Wisła – Legia.

Spotkania z Legią zawsze wywoływały emocje, nawet wtedy, gdy grano tylko o honor. W sezonie 2007/08 obie drużyny mierzyły się już pod koniec sezonu, gdy Wisła była pewna tytułu mistrzowskiego, ale miała na koncie niezwykłą serię 28 spotkań bez porażki. Trener Maciej Skorża nie chciał jej przerywać, więc gdy do przerwy jego drużyna przegrywała w Warszawie 0:1, z trudem trzymał nerwy na wodzy.

Dodatkowo wkurzył go Dariusz Dudka, który jeszcze przed przerwą złapał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. – A idź już do tego Blackburn! – krzyczał do niego, bo wówczas najbardziej prawdopodobne było, że Dudka trafi do Anglii. Zamachnął się nawet butelką w jego kierunku, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i rzucił nią w innym kierunku. Zespołu nie pobudził. Zaraz po przerwie wiślacy stracili drugiego gola, a potem stać ich było tylko na kontaktowe trafienie autorstwa Pawła Brożka.

Zagłebie Sosnowiec nie wygrało w ekstraklasie na wyjeździe od… 11 lat!

Ostatni jak na razie triumf poza Sosnowcem datuje się na 2 maja 2008 roku. Udało się wówczas zwyciężyć na obiekcie Widzewa Łódź 1:0 po golu Adriana Marka. Rozgrywki zespół zakończył na ostatnim miejscu w tabeli – tuż za widzewiakami – i zleciał z hukiem z ekstraklasy. Od razu o dwa szczeble niżej, ze względu na przewiny korupcyjne.

Była to wówczas jedyna wyjazdowa wygrana Zagłębia w tamtym sezonie. Z kolei łodzianie jako jedyni punktowali tylko u siebie. To nie wróży sosnowiczanom dobrze na najbliższe miesiące. Chyba że już dziś otworzą zupełnie inną serię – taką, która pozwoli im sukcesywnie zbliżać się do lokaty gwarantującej uniknięcie degradacji…

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.28.06

Jeszcze dłużej na wygraną z GKS-em Katowice czeka Odra Opole. Już ponad 4200 dni.

To było dawno, bo 22 września 2007 roku. Opola- nie, dowodzeni przez Witolda Mroziewskiego i w obecności czterech tysięcy kibiców, pokonali katowiczan 3:1. Gole strzelali Łukasz Ganowicz, Tomasz Feliksiak i Tomasz Copik. Goście – będący wówczas beniaminkiem zaplecza ekstraklasy – odpowiedzieli jedynie bramką Piotra Polczaka. Relację z tego meczu pisał do „Sportu” Marcin Sabat, dzisiejszy prezes… szczypiornistów Gwardii Opole. Piłkarzem meczu wybrano Copika, mimo że zmarnował tamtego dnia rzut karny.

Ruch Chorzów zamiast do I, zmierza w kierunku III ligi.

Kolejny mecz bez zwycięstwa, kolejne wyjazdowe zero, kolejny występ nacechowany bezradnością i jeszcze jeden krok ku strefie spadkowej. Bezbarwni „Niebiescy” zasłużenie przegrali na Mazowszu.

Aż 57% osób biorących udział w zorganizowanej przez niżej podpisanego ankiecie na Twitterze nie wierzyło, że Ruch będzie w stanie zdobyć wczoraj pierwszą wyjazdową bramkę od momentu powrotu na Cichą trenera Marka Wleciałowskiego. Z czterech wcześniejszych meczów w roli gości pod wodzą tego szkoleniowca, chorzowianie przegrali trzy, a jedyny punkt wywalczyli w Elblągu. 

Zrzut ekranu 2019-03-30 o 06.28.22

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.03.2019 07:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020