post Avatar

Opublikowane 06.03.2019 19:26 przez

redakcja

Komisja Ligi od lat robi wszystko, by stać się najmniej lubianym organem piłkarskim w Polsce. Najpierw promowała grę boiskowych bandytów obierając postawę Pawła Janasa „my się nie wpierdalamy”, ewentualnie – w przypadku mrożących krew w żyłach przewinień – modyfikowała ją do „my się wpierdalamy, ale tylko trochę”. Wiele środowisk protestowało i teraz Komisja Ligi zmieniła taktykę o 180 stopni – zaczyna urządzać pokazówki.

Choć, oddajmy uczciwie, po drodze zdarzały się bardzo rozsądne kary jak na przykład 10 meczów zawieszenia dla Christovao za zdeptanie Walukiewicza. Kara ośmiu miesięcy dla Sito Riery była bardzo mocna, ale zrozumiała – mowa była o recydywiście, gościu, któremu regularnie odcinało prąd i który był już przez Komisję Ligi karany w przeszłości. Kara trzech miesięcy dla Peszki była doskonała – wszak chodziło o zawodnika, któremu bandyckie zachowania zdarzały się regularnie i który tylko w rozgrywkach Ekstraklasy obejrzał łącznie 58 kartek (w tym siedem czerwonych). Recydywista do kwadratu.

Ale kara sześciu miesięcy dyskwalifikacji dla Cezarego Stefańczyka…

SZEŚCIU MIESIĘCY…

No to jest, cholera jasna, grube przegięcie.

Oczywiście, jesteśmy ostatnimi, którzy pochwaliliby Stefańczyka za to, co zrobił. Trzeba powiedzieć jasno – przegiął i to grubo. I trzeba się zgodzić z tym, że łamanie nietykalności cielesnej arbitra musi być karane, nawet surowo. Jeśli taka sytuacja byłaby raz odpuszczona, zaraz pojawiliby się kolejni piłkarze, którzy w swoich protestach posuwają się o kilka granic za daleko. Suwerenność arbitra musi być święta – nikt nie zamierza z tym dyskutować.

Ale jednocześnie jesteśmy pierwszymi, którzy apelują o zdrowy rozsądek i stosowanie wobec wszystkich jednakowych standardów. A coś nam się zdaje, że Stefańczyk został potraktowany niewspółmiernie do jakiegokolwiek innego ukaranego wcześniej piłkarza.

Sprawa najważniejsza – widzimy dla Cezarego Stefańczyka bardzo dużą okoliczność łagodzącą. To, tak po prostu, bardzo potulny ligowiec. Dość powiedzieć, że dopiero w minionej kolejce dostał swoją pierwszą bezpośrednią czerwoną kartkę w karierze (w wieku 35 lat!). Wcześniej nie stwarzał żadnych problemów dyscyplinarnych, nie kojarzymy go z rzeźnicką grą, za którą trzeba byłoby go utemperować.

Po prostu raz oszalał, dał się ponieść emocjom, odwaliło mu. Raz.

Po drugie – w bliźniaczo podobnej sytuacji przed Komisją Ligi stanął w 2017 roku Jakub Szmatuła. Bliźniaczo podobnej, bo analogie można dostrzec w każdym aspekcie. To też piłkarz o nienagannej opinii, który nie sprawiał w przeszłości żadnych problemów. Przewinienie było identyczne – protesty, które zaszły o wiele za daleko, aż do złamania nietykalności arbitra. Bramkarz Piasta złapał sędziego za ramiona i kilka razy nim potrząsnął. Skandaliczne zachowanie, które musiało zostać ukarane.

I było. Kara – cztery mecze zawieszenia (czyli jeden miesiąc). To o pięć miesięcy mniej, niż dostał Stefańczyk. Przy karze, jaką otrzymał zawodnik Wisły, to dyskwalifikacja wręcz symboliczna.

Ale czy obie sytuacje różnią się aż tak?

Bo naszym zdaniem w ogóle.

Jednocześnie widzimy dużą różnicę pomiędzy sytuacją Stefańczyka i Sito Riery. Choć zachowania były podobne (Sito Riera również naruszył nietykalność cielesną arbitra, za co dostał osiem miesięcy kary), Hiszpan miał na swoim koncie już inne, bardzo poważne przewinienie, gdy pod koniec sezonu 16/17 z premedytacją kopnął Adama Buksę. Warto wspomnieć, ze dopuścił się ataku na arbitra tuż po tym, jak sam wszedł sankami w piłkarza Sandecji, za co sędzia słusznie zesłał go do bazy. W minutę zasłużył tak naprawdę na dwie czerwone kartki.

Stefańczyk jest rozgoryczony – sześć miesięcy pauzy może oznaczać dla niego koniec kariery.

– Jestem w ciężkim szoku, że dostałem taką karę. Nie spodziewałem się. Pojechałem tam z przekonaniem, że kara może być wysoka, ale aż tak? Za pierwszą moją bezpośrednią czerwoną kartkę w życiu? Przy 410 meczach w Ekstraklasie, pierwszej i drugiej lidze? Na pewno się odwołam. Sześć miesięcy kary to dla mnie koniec przygody z piłką. Cztery a sześć miesięcy robi różnicę. Przy czterech miesiącach nie gram w 13 meczach, ale w kolejnym sezonie mogę grać. A tak dopiero mógłbym zacząć we wrześniu. To byłby dla mnie koniec. Jestem załamany na tę chwilę. Mówiłem o sytuacji Szmatuły, ale Komisja Ligi stwierdziła, że to inny przypadek. Argumentowałem, że tam też doszło do naruszenia nietykalności sędziego, więc dlaczego jest taka dysproporcja w karach? Nie chcieli tego za bardzo słuchać. Stwierdzili, że mam to napisać i się odwołać. Ja jestem zdrowy, w dobrej kondycji fizycznej, chciałem pograć jeszcze dwa-trzy lata. Jeśli jednak kara zostanie utrzymana, żaden poważny klub mnie nie weźmie. Musiałbym szukać innego zajęcia – mówi nam na gorąco zdesperowany Stefańczyk.

Nie widzimy innej opcji jak pozytywne rozpatrzenie odwołania i załagodzenie tej kary. Cztery miesiące to i tak bardzo długi wyrok (cztery razy dłuższy niż ten, który za identyczne przewinienie odcierpieć musiał Szmatuła). Kara mocna – przy tej, którą otrzymał recydywista Peszko, pewnie i tak zbyt mocna – ale zgadzamy się z argumentem, że dla przykładu można ją wlepić.

Byleby to była kara, a nie łamanie kariery piłkarza za pierwszy wybryk, którego się dopuścił.

Liczymy jednocześnie, że cała sprawa będzie mieć pozytywny efekt. Mamy nadzieję, że Komisja Ligi utrzyma teraz standardy i z równie dużą odwagą będzie karać boiskowych bandytów. Zamach na kolano przeciwnika wyprostowaną nogą – dziewięć miesięcy kary. Okropny faul z recydywą – rok zawieszenia.

Bo chyba na tym poziomie trzeba teraz ustalić kary, żeby było sprawiedliwie?

Fot. FotoPyK

Opublikowane 06.03.2019 19:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
15.08.2020

Satka zastąpił Gytkjaera, kompromitacja Wisły w Ostrowcu Świętokrzyskim

Pytaliśmy przed meczem – czy Poznań zapłacze za Christianem Gytkjaerem? Czekaliśmy na debiut Mikaela Ishaka w oficjalnym starciu Lecha. I choć Szwed w Opolu nie błysnął, to tak po prawdzie nie musiał – zawodników ofensywnych Kolejorza wyręczył stoper Lubomir Satka. Kolejorz gra dalej – czego nie można powiedzieć o Wiśle Kraków. „Biała Gwiazda” odpadła po […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

To już oficjalnie: po sezonie 20/21 Piszczek odchodzi z Borussii Dortmund

Cholera, jak ten czas zapieprza. Jeszcze niedawno czytaliśmy w 99% artykułach dotyczących Borussii Dortmund słynne zdanie „warto przypomnieć, że w BVB gra trzech Polaków”. Wydawałoby się to być prawie, że wczoraj, gdy na plecach trójki z Dortmundu chcieliśmy podbijać Euro 2012. Cieszyliśmy się, bo w końcu mieliśmy znaczących graczy z pola w Europie. Cóż, nadal […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Wisła Płock. Klub, który się nie rozwija

Wisła Płock może się cieszyć, że w przyszłym sezonie zdegradowana zostanie tylko jedna drużyna. Jeśli ktoś ma stanąć do walki o spadek z beniaminkami, „Nafciarze” są najoczywistszym z kandydatów. Ale to nie znaczy, że to się stanie. Raczej nastawiamy się na spokojne utrzymanie, pewnie już kilka kolejek przed końcem. Ale nie dlatego, że Wisła nas […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Pierwsze sensacje za nami, Zagłębie Sosnowiec i Korona Kielce odpadają z Pucharu Polski!

Przeczuwaliśmy, że jakieś niespodzianki w Pucharze Polski się przytrafią – za nami dość szalone półrocze, podczas którego w niektórych klubach doszło do trzęsienia ziemi. Ale że jednocześnie odpadną dwa kluby całkiem niedawno występujące w Ekstraklasie, w dodatku gubiąc się na dość niskich płotkach? Unia Janikowo niemiłosiernie męczyła się w rundzie wstępnej z IV-ligowym Zawiszą Bydgoszcz, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Jak bardzo rozjechały się drogi Walukiewicza i Sobocińskiego?

6 września 2019 roku. Jan Sobociński i Sebastian Walukiewicz tworzą parę stoperów reprezentacji Polski U21 na mecz eliminacyjny z Łotwą. Z obozu młodzieżówki dochodzą głosy, że jeśli ktoś z tego duetu usiądzie na ławce w kadrze, to prędzej Walukiewicz i za niego wskoczy Wiśniewski. 14 sierpnia 2020 roku. Sebastian Walukiewicz po bardzo udanym sezonie w […]
15.08.2020
Niemcy
15.08.2020

Czapki z głów, panie Flick!

Dużo po wczorajszej kompromitacji Barcelony mówi się o potrzebie rewolucji w Dumie Katalonii, o Robercie Lewandowskim, który gra być może sezon życia, o ciekawym przypadku Coutinho i tak dalej. Tematów jest mnóstwo, a gdzieś w tle, na drugim planie, jawi się postać Hansiego Flicka, szkoleniowca Bawarczyków. I chyba niesłusznie tak mało się o nim wspomina, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Legia znakomita na papierze. Optymizm przed meczami w Europie wskazany!

Rok w piłce? Wieczność. 12 miesięcy temu Legia miała za sobą stracony sezon, wymagała poważnych zmian i zmierzała w niezbyt dobrym kierunku. Teraz zmiażdżyła ligowych rywali, ale co ważniejsze – zaliczyła rewelacyjne okno transferowe. Już dawno nie mieliśmy tak silnego wrażenia, że nasz reprezentant może coś ugrać w Europie. Wiadomo – ciężko przechodzą takie słowa przez klawiaturę, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Poznań zapłacze za Gytkjaerem? Czy Ishak lepiej wpasuje się do ofensywnego Lecha?

Christian Gytkjaer strzelił dla Lecha 65 goli w 119 meczach. Został najlepszym strzelcem wśród obcokrajowców grających w Kolejorzu. – I gdy strzelał, to było bardzo dobrze. Problem w tym, że gdy jednak nie trafiał, to Lech jakby grał w dziesięciu. Wydaje mi się, że Kolejorz potrzebuje dziś napastnika bardziej pasującego do obecnego stylu gry – […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Nieustanny pech. Niemieckie media podają, że Kownacki ma koronawirusa

Wielu mieliśmy pechowych polskich piłkarzy. Wydawało się, że pół życia spędzali na przechodzeniu pod drabinami, śledzeniu czarnych kotów czy biciu kolejnych lusterek. Pech ich nie opuszczał, był najlepszym przyjacielem, takim, którego się zabiera na ryby i zwierza z sercowych rozterek. No można sobie wyobrazić lepszego kompana i pewnie kolegę chciałby zmienić Dawid Kownacki, którego zły […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Widzew zaczyna sezon. Czy w końcu zadowoli swoich kibiców?

Pięć lat zajęło Widzewowi dotarcie na zaplecze Ekstraklasy. Były nieplanowane przystanki w trzeciej i drugiej lidze. Był awans, który spowodował zamieszki na stadionie. Było różnie – raz lepiej, raz gorzej – kibice Widzewa chyba zgodzą się, że raczej gorzej, bo jak na klub z takim potencjałem i budżetem, nie wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Dziewięć lat bez sukcesu. Jak Guardiola przegrywał w Lidze Mistrzów

W sezonie, w którym Guardiola wygrał ostatni raz Ligę Mistrzów, dla reprezentacji Polski zagrali Hubert Wołąkiewicz i Roger Guerreiro. Wisła Kraków była mistrzem Polski, Widzew uplasował się w środku ligowej stawki, Łukasz Teodorczyk sięgał po króla strzelców Młodej Ekstraklasy, a Jerzy Dudek bronił w Realu Madryt. Tak. Ładnych kilka lat minęło. Prawie dziesięć. Guardiola od […]
15.08.2020

Stan Futbolu po klęsce Barcelony!

Krzysztof Stanowski i Wojciech Kowalczyk, dwóch wielkich fanów Barcelony, spotka się dzisiaj w naszym studiu, by omówić wczorajszą klęskę. Towarzyszyć będą im Marcin Borzęcki, Adam Kotleszka i Szymon Borczuch. Możemy się spodziewać, że Quique Setien zostanie rozjechany walcem, ale to na pewno nie będzie jedyna z dzisiejszych atrakcji. Zapraszamy!
15.08.2020
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020