post Avatar

Opublikowane 19.10.2018 12:11 przez

Bartosz Burzyński

Czy był zaskoczony dymisją Dariusza Dudka? Czy żona zadecydowała za Tomasza Kaczmarka? Dlaczego zdecydował się na Valdasa Ivanauskasa? Jakie atuty posiada litewski szkoleniowiec? Którzy z piłkarzy jego zdaniem nie potrafią wykrzesać maksimum? Dlaczego Mello nie dostał jeszcze prawdziwej szansy? Czy w Gdańsku piłkarze zabalowali, a trener szarpał się z dyrektorem sportowym? Kto próbował im zaszkodzić w zakontraktowaniu nowego trenera? Czy ewentualny spadek będzie dla Zagłębie Sosnowiec dramatem? O tym wszystkim w szczerej rozmowie z Marcinem Jaroszewskim, prezesem Zagłębia Sosnowiec.

Był pan zaskoczony dymisją Dariusza Dudka?

Może nie do końca. Natomiast wszystko rozegrało się dość szybko, bo w niedzielę rano (07.10.2018 – przyp.red.) normalnie rozmawialiśmy. Później widzieliśmy się jeszcze wieczorem w klubie i umówiliśmy się na poniedziałek rano. Faktycznie do tej rozmowy doszło, ale została ona przerwana, ponieważ trener powiedział, że musi zrobić trening. Wrócił do mnie po około 40 minutach i powiedział, że to już nie ma sensu i chce rozwiązać kontrakt. Stwierdziliśmy obaj, żeby dać sobie jeszcze chwilę czasu na rozmowy, ale na koniec dnia decyzja była taka, że trener odchodzi. Nie namawialiśmy już później Dariusza, by został w klubie. W naszej sytuacji potrzeba mocnej wiary i siły do pracy. Takiego błysku i ognia, żeby zarazić chłopaków pozytywną energią. Myślę, że w nas wszystkich tego już nie było.

Dlaczego Tomasz Kaczmarek nie jest trenerem Zagłębia Sosnowiec?

Wydaje mi się, że Tomasz Kaczmarek po wizycie u nas i rozmowie ze mną doszedł do wniosku, że nie podoła zadaniu. Co prawda od jego menadżera mieliśmy informację, że wyraził zgodę, ale pozostała jeszcze kwestia rozmowy z żoną. Trener zadzwonił do mnie popołudniu, że był bliski podpisania kontraktu, ale jednak się nie zdecydował. Twierdził, że na decyzję nie miała wpływu żona. Później już nie dociekałem jaki jest powód, bo nie wypadało mi naciskać.

Dlaczego postawiliście na Valdasa Ivanauskasa?

Cały czas mieliśmy kontakt z trenerem. A dlaczego postawiliśmy na niego? Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że do pewnego momentu promowaliśmy początkujących szkoleniowców i młodych zawodników. Natomiast realia ekstraklasy okazały się dla nas jednak bardzo surowe. Awans sprawił nam wiele radości, ale też trochę nas uśpił, jeśli chodzi o przygotowanie mentalne. I nie myślę tylko o piłkarzach, ale także o sztabie i generalnie całym klubie.

xxxxxxx

Zderzenie z ekstraklasą pokazało nam, że już nie ma miejsca na błędy, promocję zawodników, czy czekanie na punkty. Wszystko dzieje się tu i teraz, a na dodatek nikt nie ma nad nami litości. Chodzi mi o przeciwników, otoczenie i media, które krytycznie, ale również realnie podchodziły do sprawy. Piłkarze wszędzie słyszeli, że nie dają rady, dlatego to pękło. Właśnie z tego powodu był nam potrzebny ktoś, kto miał bogatą karierę piłkarską w Europie. Jeśli Valdas długo był podstawowym zawodnikiem u Felixa Magatha, oznacza to, że musiał mieć charakter jako zawodnik.

Może być tak, że ten charakter jednak zaszkodzi. Trener ma opinię ekscentryka.

Przede wszystkim wiemy, jak trener pracuje od strony merytorycznej i piłkarskiej. Mamy w drużynie wielu obcokrajowców, a co za tym idzie różne charaktery, dlatego sztuką jest stworzyć zespół. My nadal uważamy, że pojedynczo nasi piłkarze dają radę, ale nie potrafią stworzyć dobrej drużyny. Nasz nowy trener pracował w różnych miejscach na świecie i radził sobie z wieloma problemami, dlatego wierzymy, że jest w stanie poradzić sobie z naszą wieżą Babel. Tym bardziej że włada wieloma językami, dzięki którym będzie mógł bezpośrednio porozumieć się z piłkarzami. Natomiast po polsku wszystko rozumie, a jak się skupi potrafi również coś powiedzieć… Poza tym Robertas Poskus (asystent trenera – przy.red.) dobrze mówi w naszym ojczystym języku.

Na konferencji prasowej trener powiedział, że do końca roku będzie mówił w naszym języku.

Dokładnie. Rozumie wszystko po polsku, a jeśli się skoncentruje, potrafi powiedzieć kilka zdań. Powiedział na konferencji również, że problemem nie tylko jest mentalność, ale na razie nie chce o tym mówić. Dodał jednak, że widzi w tej drużynie potencjał, żeby się utrzymać.

Bez transferów o utrzymanie może być trudno. Będziecie aktywni zimą na rynku?

Wszystko będzie zależało od decyzji trenera i pionu sportowego. Podejrzewam jednak, że bez wzmocnień na trzech albo czterech pozycjach raczej się nie obejdzie. Choć trener może mieć inne zdanie w tym temacie. Pamiętajmy również, że do przerwy zimowej pozostało wiele spotkań do rozegrania. W I lidze na pięć albo sześć kolejek przed końcem nie przypuszczaliśmy, że awansujemy. Wydawało się, że niektórzy chłopcy są już straceni, a tutaj nagle potrafili stworzyć świetny kolektyw i przebojem weszliśmy do ekstraklasy.

Przydaliby się wam nowi obrońcy.

Myślę, że problem nie leży tylko w kwestii obrońców. Nasi defensorzy w innych drużynach dobrze bronili. Moim zdaniem problemem jest ustawienie i gra w defensywie całego zespołu. Sami się zastanawiamy dlaczego nie rozwijają się Milewski, Rzonca… Czemu wielu zawodników nie jest w stanie pokazać pełni możliwości. Nie twierdzimy, że wina jest tylko po ich stronie, ale mowa o zawodowcach, więc jeśli czegoś im brakuje, to sami powinni mieć tego świadomość.

A nie mają?

Od pewnego momentu piłkarze nie robią postępów, dlatego głęboko sięgnęliśmy do swojego sumienia. To dotyczy również Patryka Mularczyka, który poszedł do Bełchatowa na wypożyczenie i strzela tam bramki. Jasne, mowa tylko o II lidze, ale trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że proces promocji rozwoju sportowego jest w tym momencie u nas zatrzymany. To nie świadczy jednak o tym, że nie wyciągamy wniosków i nie dostrzegamy błędów. Oczywiście wina jest po naszej stronie, dlatego na dzisiaj podjęliśmy takie decyzje.

Słyszał pan wypowiedź Tomasza Nowaka po meczu z Lechią Gdańsk?

Nie.

Cytuję Tomasza Nowaka (KLIK)

Oczywiście podpisuje się pod słowami Tomka. Nie możemy zrzucać winy na to, że nie mamy szczęścia. Tak naprawdę wszystkie bramki z VAR-u były słuszne. Ten system jest sprawiedliwy do bólu. Może jedyny raz, gdy VAR nas pokarał, to chyba było w Zabrzu, gdy był karny na Sanogo. Wówczas mogliśmy zamknąć wynik. Innym razem VAR nam oddał bramkę na Arce. Jasne, w Gdyni twierdzili, że niesłusznie… Jeżeli jednak będziemy koncertować się na takich rzeczach, zabrniemy w ślepy zaułek. Naprawdę nie robimy sobie żadnych wymówek.

Wierzy pan nadal w tych chłopaków?

Na prawej obronie mamy faceta, który rozegrał 50 spotkań na poziomie I oraz II Bundesligi. Gdyby zagrał raz albo dwa, moglibyśmy mówić o przypadku. W środku mamy zawodników z przeszłością w reprezentacji Polski i to nie są piłkarze, którzy mają 35 albo 37 lat. Jak ma się dziś w sporcie 31 albo 32 lata, to można jeszcze pograć dwa-trzy lata na solidnym poziomie. Rzecz jasna, jeśli odpowiednio się człowiek prowadzi i trenuje.

Mamy również Milewskiego, który był kapitanem w reprezentacji młodzieżowej. Jest Szymek Pawłowski, Tomek Nowak, Żarko Udovicić, Vamara Sanogo czy Konrad Wrzesiński, który jest pożądany przez niektóre kluby ekstraklasy. W młodzieżówce wszystkie mecze w Słowenii gra Dejan Vokić, który nie dostał jeszcze szansy. Tak naprawdę szansy nie dostał również Mello, który jest zawodnikiem środka pola, a próbowany był na lewej stronie. Taka roszada miała się nijak do tego, jak on potrafi grać na swojej nominalnej pozycji. Na miłość boską, to nie są ludzie, którzy są do spadku.

Wydaje się, że Vokić teraz może wskoczyć za Nowaka do składu.

Mam swoje zdanie na ten temat, ale nie chcę się wypowiadać, bo później będzie, że trener sugerował się moją opinią. Zdecyduje szkoleniowiec, który się tym zajmuje. Moim zadaniem jest zdobywanie pieniędzy i dbanie o porządek organizacyjny.

W ostatnim czasie nie mieliście najlepszej passy także poza boiskiem.

Jak jest źle, tworzy się rada puchaczy wokół klubu. Zaczyna się gra różnych wpływów i interesów. Przecież nie jest tajemnicą, że zamieszanie z trenerami wywołane było przez – moim zdaniem – część środowisk związanych z agencjami menadżerskimi. One nawet w naszym imieniu – o czym dowiedzieliśmy już później – oferowały pracę trenerom. Albo twierdziły, że potrafią zablokować danemu szkoleniowcowi pracę w naszym klubie. Dla mnie takie sytuacje są absurdalne, bo wiadomo, że później w interesie takich osób jest to, by „ich trener” wprowadzał zawodników z ich stajni. Włączone są w to również media, na które się wpływa. Przykładowo pan promuje daną osobę, a w zamian dostaje informacje od menadżera.

Następnie zaczyna się dziwna gra, bo w Internecie była nagonka na niektóre osoby z klubu, które blokują pewne rzeczy, żeby nie monopolizować rynku. My nie chcemy sytuacji, w której jeden menadżer będzie w stanie rozwalić nam drużynę. Dywersyfikujemy informacje, żeby nie było tego zbyt dużo. Mam jednak czasami wrażenie, że ktoś specjalnie daje przecieki, by wywołać chaos. Ludzie mniej świadomi podchwytują to i rośnie fala hejtu. Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że działa się na tak brutalnych i bezwzględnych zasadach. Myślę jednak, że jesteśmy w stanie od wewnątrz obronić się przed tym. Sam nie mam z tym problemu, bo posiadam grubą skórę, ale są osoby w klubie, czyli młodzi piłkarze i niektórzy kibice, którzy zadają sobie pytanie: „Czy jest sens?”. Po prostu nie rozumieją tego mechanizmu.

Mówi pan o konkretnych przykładach?

Wypuszczanych jest kilka fałszywych informacji i wtedy ten hejt zaczyna żyć własnym życiem. Dobrym przykładem są „nowiny”, w których podawano, że doszło do rękoczynów między trenerem a dyrektorem sportowym w Gdańsku. Albo że drużyna piła w Gdańsku. Byłem na miejscu i na miłość boską takie rzeczy się nie działy. Jak byliśmy w Głogowie i takie sytuacje faktycznie miały miejsce, powiedzieliśmy o tym. Dochodzimy do jakiegoś absurdu… Nawet ciężko się do tego odnieść, bo to nie ma sensu. Gdybyśmy mieli zatrzymywać się przy każdym kundlu, który szczeka, to byśmy nigdzie nie doszli.

Zweryfikujmy więc kwestię trenerów. Był temat Grzegorza Nicińskiego i Marka Zuba?

Z Grzegorzem Nicińskim był głębszy rekonesans i to jest prawda. Trener był jednak lojalny wobec pracodawcy i temat się urwał. Nie było natomiast tematu trenerów Marka Zuba, Roberta Podolińskiego, Dariusza Wdowczyka, Leszka Ojrzyńskiego i Macieja Bartoszka. Nikt z klubu nie dzwonił do nich w sprawie pracy. Jeśli jednak dostali taki telefon, to ktoś kłamał, że jest od nas.

Ewentualny spadek będzie dla was dramatem?

Zagłębie Sosnowiec jest klubem, który ma 110 lat. Różnie historycy do tego podchodzą, ale tradycje piłki nożnej w Sosnowcu trwają grubo ponad sto lat. Wydawało się, że na początku lat 90. nasz klub zniknie z piłkarskiej mapy Polski. Nawet ktoś ogłosił likwidację Zagłębia, ale siłą woli wspaniałych kibiców – którzy liczbą kilku tysięcy jeździli na rozgrywki V albo IV ligi – udowodniliśmy, że ten klub jest nieśmiertelny.

Wiele klubów mogłoby nie przeżyć spadku do niższej ligi. My jednak jesteśmy po takich doświadczeniach, że znamy swoją siłę. Czy to w ekstraklasie, czy I lidzie, a nawet – odpukać – w niższej lidze, Zagłębie będzie istniało zawsze. Ten klub poradzi sobie w każdej sytuacji, bo kocha go wiele osób. Nie mówmy jednak o tym, bo rzeczywistość jest taka, że w ostatnich pięciu latach mocno się rozwinęliśmy. Zrobiliśmy dwa awanse i półfinał Pucharu Polski. Dokonaliśmy dwóch największych transferów, jeśli chodzi o kwoty, w historii klubu. Nie robiliśmy tego po to, by się teraz poddawać. Także bądźcie o nas spokojni.

Rozmawiał: Bartosz Burzyński 

Fot. NewsPix

Opublikowane 19.10.2018 12:11 przez

Bartosz Burzyński

Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
UBecja_Forever
UBecja_Forever (@ubecja_forever)
2 lat temu

Rozsądnie mówi, ale jak patrzę na zdjęcie prezesa klubu piłkarskiego w gabinecie, w krótkich spodenkach i rękawku(do tego jesienią), to ciężko mi zachować powagę. Do tego ten fragment o nowym trenerze, że jak się skoncentruje to kilka zdań po polsku powie. Czyli co, milknie na 2 minuty, medytuje, wytęża umysł i wyrzuca z siebie ‚Dzień dobry, jestem Valdas’? 🙂

Olaf
Olaf (@olaf)
2 lat temu

Fajny artykuł. A że zdjęcie prezesa w spodenkach to tłumaczę:
1. Jakby ktoś czytał regularnie artykuły na Weszło to zauważy że jest to zdjęcie z jednego z letnich artykułów o Zagłębiu.
2. Nic komu do tego jak się prezes ubiera. Richard Bronson,tak ten z Virgin, ma właśnie takie podejście do dress code w pracy,czyli swobodnie bez napinki na garniaki.

Amaretka
Amaretka (@amaretka)
2 lat temu
Reply to  Olaf

Jak Jobs a nikt mu nie podskoczył.Nie przychodzi na konferencje w ortalionie ani krótkich spodenkach.Pracuje jak mu wygodnie.To był całkiem niezły dziennikarz i chyba wie jakie są zasady dress code.Kiedy , gdzie i jak sie ubrać.

Urkides
Urkides (@urkides)
2 lat temu

” bo wiadomo, że później w interesie takich osób (menadżerów) jest to, by „ich trener” wprowadzał zawodników z ich stajni. Włączone są w to również media, na które się wpływa. Przykładowo pan promuje daną osobę, a w zamian dostaje informacje od menadżera.”
Dlatego w klubach powinna byc mocna pozycja dyrektorów sportowych, którzy określają i wdrażają strategię rozwoju sportowego zespołu a nawet klubu a nie tylko załatwiają transfery.
Jeśli taka funkcja bedzie powszechna w polskich klubach (wzorem Niemiec) to powstanie rynek pracy i wielu będzie chciało budować swoje CV a więc rzetelnie wykonywać swoje obowiazki, czyli nie wchodzić w złodziejskie układziki. Oczywiście tam gdzie jest pokusa są i grzechy i nie wszyscy będa uczciwi i rzetelni, ale środowisko nauczy się odróżniać cwaniaczków od specjalistów i bez łapania na gorącym uczynku przyklei odpowiednie etykietki zamykające drogę do awansu albo pracy w klubach w ogóle.
Dlatego uważam również że lepiej jest zatrudnić trenera na dorobku, bo on walczy o swoją przyszłość w zawodzie i mniej ważne sa dla niego jakieś „boki” i kombinacje i dlatego będzie podejmował obiektywne decyzje. Jego brak doświadczenia spowoduje mniejsze szkody niż możliwe kombinowanie starych cwaniaków trenerskich.

Lukasz8181
Lukasz8181 (@lukasz8181)
2 lat temu

„Na prawej obronie mamy faceta, który rozegrał 50 spotkań na poziomie I oraz II Bundesligi. Gdyby zagrał raz albo dwa, moglibyśmy mówić o przypadku. W środku mamy zawodników z przeszłością w reprezentacji Polski i to nie są piłkarze, którzy mają 35 albo 37 lat. Jak ma się dziś w sporcie 31 albo 32 lata, to można jeszcze pograć dwa-trzy lata na solidnym poziomie.”

Pan prezes chyba nie rozumie, że w piłce nożnej liczy się tylko to jaki poziom piłkarski i formę, zaangażowanie oraz stan zdrowia prezentuje aktualnie dany piłkarz, a nie to co prezentował sobą przed wieloma laty bo to wszystko bardzo szybko u piłkarzy się zmienia. Przecież wystarczy po drodze jakaś poważna kontuzja względnie przewlekły uraz/y i zawodnik już przeważnie nie prezentuje ani swej najlepszej ani dobrej dyspozycji sportowej.

Mike_ZS
Mike_ZS (@mike_zs)
2 lat temu

Zapytaliśmy Prezesa i już gdańska sprawa wyjaśniona. Trochę płytkie to śledztwo, jeśli ograniczone do kliku pytań do jednej osoby.

Weszło
24.02.2021

Paradoks Barcelony. Wygrała 3:0, a i tak trudno ją chwalić

Mamy dopiero końcówkę lutego, a już powoli można się zastanawiać, czy Barcelona jest na finiszu sezonu. W Lidze Mistrzów wiadomo – pewny wylot z rozgrywek, nic dwa razy się nie zdarza, a już na pewno nie z taką grą. Puchar Króla? Mniejsze, ale też ciężary, skoro ekipa Koemana wyłapała 0:2 od Sevilli w pierwszym meczu. […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Oklaski dla sędziów – przerost formy na treścią czy dobry krok?

Kiedy słyszymy o akcjach typu tęczowe opaski kapitańskie, gest klękania na rzecz walki z rasizmem czy inne tego typu rzeczy, myślimy „oho, w Buckingham Palace zrobili kolejną burzę mózgów”. Jako ojcowie futbolu Anglicy nie dość, że słyną z wprowadzania różnych zmian, to jeszcze w ostatnich latach przyzwyczaili nas, że reagują na wydarzenia przeszyte rasizmem czy […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Problemy z inauguracją wiosny w 1. lidze. Resovia nie zagra w Niepołomicach

Zaległe mecze pierwszej ligi za nami, start rundy wiosennej za pasem a grać nadal nie ma gdzie. Słyszymy, że piątkowy mecz Puszczy Niepołomice z Resovią Rzeszów nie odbędzie się tam, gdzie pierwotnie miał się odbyć. Resovia z uwagi na problemy z własnym stadionem przełożyła mecz do Niepołomic, jednak nadal pełniła rolę gospodarza. Tyle że w […]
24.02.2021
Blogi i felietony
24.02.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Chińczycy inwestują w Slavię Praga, odpowiedzialny za bezprecedensowy deal jest ponoć sam prezydent Milos Zeman, którego otwarta polityka zwabiła kapitał z Azji. Hiszpańsko-chińskie konsorcjum rzuca Ligue 1 wędkę, dzięki której liga francuska może nawiązać walkę z La Liga oraz Premier League – to rekordowa sprzedaż praw telewizyjnych. Chiny prowadzą stadionową ekspansję w Afryce, budując obiekty […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Zagłębie Lubin wymienia napastników z Radomiakiem

Ach, deadline day, święto transferów. Wszyscy czekamy na hity, więc nasi ligowcy nam je dostarczają. Zagłębie Lubin zimą miało dwa problemy: a) znaleźć napastnika, b) opędzlować komuś Roka Sirka. I na Dolnym Śląsku pewnie sami są zaskoczeni, że udało się dokonać tych rzeczy za jednym zamachem. Jak? Wystarczyło przedzwonić do Radomia i załatwić wymianę napastników. […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Czy Lewandowski strzeli 100 goli w Lidze Mistrzów?

Mocny Bayer Leverkusen kontra Real Madryt. 2004 rok, świeże wspomnienia po finale Ligi Mistrzów sprzed dwóch lat. „Królewscy” naszpikowani gwiazdami, w składzie niemieckiej ekipy Polak, Jacek Krzynówek, wówczas symbol piłkarza, któremu udaje się na zachodzie. 39. minuta, bomba z dystansu, słupek, plecy Casillasa, gol. Lider naszej reprezentacji otwiera wynik, Bayer przewozi Real trójką, a my, […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Quiz piłkarski. Zwycięzcy finałów Ligi Mistrzów

Zapraszamy na nasz kolejny quiz piłkarski. Kategoria? Liga Mistrzów. A konkretniej jej finały. Czy potraficie wymienić przedstawicieli wszystkich krajów, którzy zagrali w zwycięskim meczu o triumf w Champions League (czyli od edycji 92/93)? Wzięliśmy pod uwagę zarówno tych, którzy wychodzili w podstawowym składzie, jak i piłkarzy, którzy pojawiali się na boisku w trakcie spotkania. Wyszło […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Środa z Ligą Mistrzów: fajerwerki we Włoszech, ciężary Realu i przekleństwo Manchesteru City

Czy można złapać wytchnienie i odpuścić sobie dzisiejsze mecze Ligi Mistrzów? Jasne, że można, ale nie warto. Już wczoraj było całkiem nieźle – starcie Atletico Madryt z Chelsea było co prawda średnio emocjonujące, ale strzelaninę Lazio z Bayernem oglądało się przednio. A wiecie co? Dzisiaj będzie jeszcze lepiej. Wszystkie grające dzisiaj drużyny mają coś do […]
24.02.2021
Kanał Sportowy
24.02.2021

Dziennikarskie Zero #14 – artyści chcą mnie okraść!


24.02.2021
Weszło
24.02.2021

37 lat i topowe liczby w lidze. Łukasz Trałka wycina wszystkim Niezły Numer

Łukasz Trałka – amazing skills & goals – 2020/2021 Danza Kuduro. Nie jesteśmy pewni, czy za parę lat gdzieś w odmętach internetu nie trafimy na taki filmik. I wspomnimy sobie, jak 37-letni Trałka niespodziewanie reanimował swoją karierę w Warcie. Reanimował do tego stopnia, że dziś poznaniacy są o cztery „oczka” od czwartej pozycji w tabeli. […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

Lewandowski czy Raul, Kroos czy Xavi? Najlepsza jedenastka w historii Ligi Mistrzów

Kto odegrał większą rolę w triumfach Realu Madryt w Lidze Mistrzów – Luka Modrić czy Toni Kroos? Kogo należy docenić mocniej za sukcesy Barcelony – Xaviego czy Andresa Iniestę? Kto zapracował na status najlepszego napastnika w dziejach Champions League – Raul Gonzalez, Robert Lewandowski, a może Thierry Henry lub Andrij Szewczenko? Carlo Ancelotti, Pep Guardiola, […]
24.02.2021
Weszło
24.02.2021

PRASA. Hyballa: Jesteśmy w dobrej relacji z Kubą, ale to ja jestem bossem w drużynie

W środowej prasie m.in. rozmowy z Peterem Hyballą, Andrzejem Niewulisem i prezesem Górnika Zabrze. Jest też tekst o kryzysie Zagłębia Lubin, cytaty z Richmonda Bokaye i felieton o pasywności kandydatów na prezesa PZPN. PRZEGLĄD SPORTOWY Ilkay Gündogan w tym sezonie popisuje się fantastyczną skutecznością. W takiej formie może nawet zostać najlepszym graczem Premier League. – […]
24.02.2021
Włochy
24.02.2021

Antonio Percassi, czyli odwaga pójścia pod prąd

– Nasze ostatnie dokonania są stratosferyczne – stwierdził Antonio Percassi, prezydent Atalanty, gdy drużyna po raz drugi z rzędu uplasowała się na trzecim miejscu w Serie A, wypracowując sobie tym samym następną okazję do pokazania się w Lidze Mistrzów. Z jednej strony 68-letni Włoch chciał w ten sposób podkreślić, jak niesamowite są rezultaty jego klubu […]
24.02.2021
Weszło
23.02.2021

Zdobądź bramkę, zabij mecz i wyjedź z tego miasta. Chelsea wygrywa z Atletico Madryt

Gdybyśmy byli naprawdę upierdliwi, moglibyśmy śmiało pominąć pierwsze 65 minut spotkania. Akcji było jak na lekarstwo, jedynym co trzymało nas przed zaśnięciem, były spięcia między zawodnikami. A to Rudiger złapał się za chabety z Luisem Suarezem, a to ktoś wywalił Wernera, zanim ten zdążył się rozpędzić. A jednak ktoś zdołał w tym meczu wygrać. Lewandowski […]
23.02.2021
Weszło
23.02.2021

Strzelanina w Rzymie. Lazio wyłożyło się przed Bayernem

Pójście na wymianę ciosów z Bayernem Monachium to rzecz z jednej strony godna pochwały, z drugiej jednak – rzecz naiwna. Lazio Rzym chciało dzisiaj pokazać, że potęga rywala jest do ujarzmienia, a na rozszalałego lwa najlepiej samemu rzucić się z pazurami. Okazało się jednak, że o ile piłkarze ofensywni ciężar gatunkowy spotkania jakoś uciągnęli, o […]
23.02.2021
Anglia
23.02.2021

Nie możesz zdobyć punktów, jeśli twoją bronią są crossy od Jana Bednarka…

Przedziwnie się ten mecz oglądało z polskiej perspektywy. Dla nas nierozerwalność Jana Bednarka i pozycji stopera jest dość oczywista, a jeśli już widzimy go bliżej flanki, to jako prawego stopera w bloku z trzech defensorów. Tymczasem dzisiaj Bednarek nie tylko został ustawiony jako prawy obrońca, ale jeszcze dorzucono mu całkiem sporo zadań ofensywnych. I tak […]
23.02.2021
Weszło FM
23.02.2021

Środa z Weszło FM: Liga Mistrzów i audycje ligowe

Kolejny dzień sportowych zmagań ma swoje odzwierciedlenie na antenie radia Weszło FM. Nie zabraknie relacji z meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów czy audycji o klubach Ekstraklasy. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – „Dwójka bez sternika” – Kamil Gapiński i Jakub Białek w porannym paśmie omówią wtorkowe i środowe mecze Ligi Mistrzów, ale również przeczytają […]
23.02.2021
Weszło
23.02.2021

Sędziowie w dobrej formie – znów obyło się bez znaczących błędów

Początek 2021 roku w debacie sędziowskiej został zdominowany przez błędy sędziów w meczu Wisły Kraków z Piastem Gliwice. Natomiast trzeba obiektywnie przyznać, że arbitrzy na początku tej rundy są – tak generalnie, całościowo – w niezłej formie. Znów bowiem nie musimy korygować żadnej istotnej decyzji arbitrów, nic nie zmieniamy w „Niewydrukowanej tabeli”. Niemniej kilka sytuacji […]
23.02.2021