Supersnajper Wilczek na aucie, czyli niespotykany dobrobyt w ofensywie

redakcja

Autor:redakcja

04 października 2018, 15:36 • 1 min czytania

Reklama
Supersnajper Wilczek na aucie, czyli niespotykany dobrobyt w ofensywie

Kamil Wilczek strzelił w tym roku kalendarzowym już trzydzieści bramek. Strzelał dla Broendby w meczach z cieniasami, strzelał w meczach najważniejszych. Strzela generalnie cały czas, nie zacina się ani na chwilę. 

Były takie czasy w reprezentacji Polski, gdy na mocy tych liczb byłby faworytem do koszulki z nr 9 biało-czerwonych. W tych czasach mamy jednak taki dobrobyt w ofensywie, że nikogo nie dziwi Wilczka brak.

Imponująco wygląda szczególnie bilans Wilczka, gdy przychodziło do grania o najważniejsze cele. Oto jak strzelał w grupie mistrzowskiej Superligaen:

Screen Shot 10-04-18 at 03.06 PM

Reklama

Źródło: Transfermarkt

Tutaj półfinał z Midtjylland. Dwa gole.

Finał z Silkeborgiem? Znowu dwa gole.

Reklama

Forma, którą otworzył tegoroczny sezon. Gol za golem. Oczywiście jest liderem strzelców przed Dame N’Doye i Viktorem Fischerem.

Screen Shot 10-04-18 at 03.09 PM

Źródło: Transfermarkt

Reklama

Mało? A proszę bardzo, puchary. Broendby w play-off o Ligę Europy przegrało z Genk aż 4:9, ale nikt do Wilczka pretensji mieć nie może. Sam strzelił dwie, przy jeszcze jednej asystował.

Pamiętacie, gdy na ataku grał Żurawski, przyjeżdżający na kadrę z Larissy, gdzie nie strzelał wcale zbyt często? Albo gdy atak otwierał Niedzielan z Nijmegen, gdzie przecież ostatecznie też nie wyszło? Kamil Wilczek wtedy stanowiłby mocniejszą kandydaturę. Ale teraz?

Lewandowski, Piątek, Milik są nie do ruszenia. Wilczek nie ma szans nawet na bycie numerem 3.

Reklama

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

La Liga

Gwiazdy Realu wracają do zdrowia. Kadra na rewanż z City

Braian Wilma
0
Gwiazdy Realu wracają do zdrowia. Kadra na rewanż z City

Weszło