post Avatar

Opublikowane 17.07.2018 14:53 przez

Michał Kołkowski

Dariusz Dźwigała stoi przed pasjonującym, ale trudnym wyzywaniem – musi wejść w buty Jerzego Brzęczka i kontynuować dobrą passę Wisły Płock, to raz. Dwa – przejąć zespół, w którym gra jego syn. Nowy szkoleniowiec „Nafciarzy” jest jednak pewny siebie, czego dał wyraz w rozmowie z Wojtkiem Pielą i Sebastianem Wachem na antenie WeszłoFM. – Teraz czeka mnie cotygodniowy stres, ale jest to wkalkulowane w życie trenera. Jestem pewien swojej wiedzy i umiejętności – spuentował Dźwigała ten naprawdę interesujący wywiad.

Czym pan ujął działaczy z Płocka?

Kiedy trener Brzęczek był już po rozmowach w Polskim Związku Piłki Nożnej, dostałem telefon z Płocka. Dzień przed oficjalnym ogłoszeniem nominacji Jurka. Nie wierzyłem w tę ofertę, aż poprosiłem dyrektora sportowego, Łukasza Masłowskiego żeby powtórzył tę propozycję. Dla mnie to był lekki szok, choć nie ukrywam, że bardzo przyjemne uczucie.

Trudno było rozstać się z młodzieżówką?

Trudna decyzja, bo jestem człowiekiem, który bardzo się przywiązuje do swojego miejsca pracy. W związku czułem się dobrze, świetnie mi się pracowało z młodzieżą, widziałem u nich postępy. Przede wszystkim musiałem porozmawiać z Piotrem Burlikowskim, poinformować go o wszystkim. On wolałby, żebym jednak został, moja praca odpowiadała działaczom PZPN-u. Nie ukrywam, że to była dla mnie ciężka decyzja i nieprzespane noce. Ostatecznie postanowiłem przyjąć ofertę z Płocka, bo to też oznacza dla mnie rozwój sportowy. Nigdy nie byłem samodzielnym trenerem na poziomie ekstraklasy. Moja decyzja była spowodowana też tym, że obejmuję bardzo dobry zespół, w którym grają zawodnicy odpowiadający mojej wizji futbolu.

Można powiedzieć, że nastąpiła wymiana na linii PZPN – Wisła Płock.

Chciałbym też za pośrednictwem waszej stacji podziękować wszystkim byłym współpracownikom ze związku, ale też działaczom Wisły, że mi zaufali. Myślę, że miała na to wpływ moja wizja zespołu. Według mojej oceny, mam bardzo zbliżone myślenie o piłce do nowego selekcjonera reprezentacji.

Na pewno przyda się też pańskie piłkarskie doświadczenie, zebrane na boiskach ekstraklasy.

Zdecydowanie. Gdziekolwiek pracowałem, nie miałem żadnych problemów z komunikacją i mówią to też z pozycji trenera. Czuję szatnię od środka i wiem, czego zawodnicy ode mnie oczekują. Wiem jak to było, kiedy miałem trenera, który na mnie nie stawiał. I wiem też, jak grałem dla trenera „tatusia”. Jak rosłem pod wodzą tego drugiego. Rozumiem te zależności, czuję piłkarzy. Wiem, że Jurek wysoko zawiesił mi poprzeczkę, ale ten zespół piątego miejsca nie zdobył przez przypadek, jest tutaj dużo potencjału.

Kiedy miał pan tak zwanego trenera „tatusia”, to rósł pan w górę jako zawodnik. Tymczasem w Płocku będzie pan dosłownie tatą jednego ze swoich piłkarzy.

Adam był załamany, kiedy się dowiedział, że odchodzi trener Brzęczek. Za jego kadencji wywalczył sobie pozycję w zespole, grał we wszystkich meczach rundy rewanżowej. Był w szoku. O mojej nominacji dowiedział się dopiero z oficjalnego komunikatu, bo ja mu o wcześniejszych rozmowach nic nie mówiłem. Zapytałem o jego przemyślenia. Niestety – nasze środowisko takie jest, że ludzie będą szukali podtekstów. Ja się też syna nie wyprę. To dobry piłkarz. Jednak moim synem będzie w domu, a na treningu jednym z zawodników. Powiedziałem mu to. Prosił mnie tylko o jedno: „tato, nie zmieniaj mi pozycji!”.

Trener Brzęczek wreszcie znalazł dla Adama właściwe miejsce na boisku.

Ja go, kiedy był dzieckiem, kreowałem na ofensywnego piłkarza. Wiem, że ma dużo takich inklinacji, jest kreatywny. Ale w ekstraklasie zaistniał jako środkowy obrońca, na tej pozycji sobie wywalczył miejsce, więc trudno teraz, żebym na siłę zmieniał jego psychikę. Niech się doskonali jako stoper. Jeżeli będzie grał na tym poziomie, co do tej pory, to będzie miał szanse na pierwszy skład. Wiem, że to jest olbrzymi potencjał piłkarski. Szkoda, że w ostatnich latach tak mało grał, był rzucany po różnych pozycjach, brakowało mu stabilizacji. A to jest też taka osobowość, co chyba odziedziczył po mnie, że potrzebuje właśnie trenera „tatusia”. Ja go znam od dziecka, wiem jak jego potencjał wydobyć.

Wspominał pan o swojej wizji, którą przedstawiał działaczom z Płocka. Jaka to jest wizja i jakie są możliwości, żeby ją realizować we współpracy choćby z dyrektorem Masłowskim?

Na pewno nie będę robił rewolucji. Moje spojrzenie na piłkę jest bardzo podobne do spojrzenia Jurka. Sam nie ukrywam, że w pewnym momencie miałem dosyć pracy w klubach. Gdzie nie poszedłem, to po trzech, czterech miesiącach zostawałem zwolniony. To mnie zraziło, a praca z dziećmi sprawiała ogromną satysfakcję. Ale dyrektor i prezes Wisły są cierpliwymi ludźmi. Czułem w rozmowie z nimi, że moja praca będzie długofalowa.

To chyba idealne warunki dla trenera.

Tak powinien funkcjonować każdy klub. Mieć dyrektora sportowego, który odpowiada za wizję. Nie wyjdzie z Dźwigałą? Szukamy kogoś innego, ale o podobnym profilu. A nie tak, że przychodzi jeden trener, który chce grać ofensywnie. Nie ma wyniku? Przychodzi kolejny, z całkiem innym pomysłem na drużynę, co prowadzi do wymiany piłkarzy. Nie ma powtarzalności.

Pana drużyny zawsze chciały, jak to się mówi, „grać w piłkę”. Do rozpoczęcia sezonu zostało bardzo mało czasu. Na czym się pan teraz będzie skupiał? Przygotowaniu mentalnym?

Dokładnie tak. Będę rozmawiać z piłkarzami, żeby zamknęli rozdział trenera Brzęczka, z którym osiągnęli naprawdę dobry wynik. Powtórzę – nie będę tu za wiele zmieniał. Moim zadaniem jest teraz to, żeby jak najszybciej dotrzeć do zawodników, przekonać ich do wzajemnych relacji. To, że piłkarze Wisły potrafią grać w piłkę – jestem przekonany. Na pewno będziemy cały czas zwracali uwagę na grę defensywną. To jest klucz do dobrych wyników, co pokazały choćby mistrzostwa świata. Każdy zawodnik będzie musiał sobie wkładać w głowę, żeby świetnie się organizować także po stracie piłki.

Jak to teraz wygląda – już pan się spotkał z drużyną? Jest pan na bieżąco z sytuacją w klubie, czy trzeba było nadrabiać zaległości?

Zawodnicy po ciężkim okresie przygotowawczym mieli grę kontrolną ze Stomilem, teraz dostali dwa dni wolnego. Dzisiaj mamy pierwszy trening o siedemnastej, wcześnie jeszcze spotkam się z kibicami i sztabem. Odprawa jest przewidziana na godzinę szesnastą i wtedy będzie mój pierwszy kontakt z samymi zawodnikami. Z racji tego, że gra tam mój syn, to śledziłem wszystko na bieżąco. Byłem na wielu meczach, znam ten zespół od środka. Dużo rozmawiałem z Adamem o tym, jak on się czuje od strony fizycznej czy psychicznej. To mi na pewno ułatwi wejście do szatni, mam sporą wiedzę o zawodnikach. Widziałem się też z Jurkiem, dał mi sporo wskazówek.

Kilku zawodników do Płocka już przyszło, ale czy ma pan też jakieś swoje pomysły na kolejne wzmocnienia?

Kadra w tej chwili jest naprawdę wyrównana. Na każdej pozycji będę miał do dyspozycji dwóch równorzędnych zawodników. Z pewnością trudno będzie zastąpić takiego zawodnika, jakim był Jose Kante. Z kim nie rozmawiałem, to zawsze mówiłem, że to jeden z najlepszych zawodników ekstraklasy. Lubię takich piłkarzy – brał na siebie ciężar gry, dużo dawał Wiśle Płock. Klub stracił też dwóch szybkościowców, Recę i Michalaka. Wiemy przecież, jak ważna jest szybkość w dzisiejszej piłce. Ale przyszło kilku ciekawych zawodników w zastępstwie. Między innymi Carlitos.

Niestety – nie „ten” Carlitos.

Nasz Carlitos też ma olbrzymi potencjał, zwłaszcza w grze jeden na jednego. Niewiele jest tego typu indywidualności.

Celem zespołu na pewno jest jednak awans do górnej ósemki.

Nie chcę nakładać ciśnienia ani na siebie, ani tym bardziej na zawodników. Choć wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Naszym celem jest grać ofensywnie, żeby ściągnąć kibiców na stadion. Jednak przede wszystkim – grać skutecznie. Bo co z tego, że zagramy ładnie, jeżeli nie będziemy zdobywać punktów? Do tego będzie nam potrzeba poprawiona reakcja po stracie piłki. Mundial pokazał, że zespoły, które starały się długo utrzymywać przy piłce, ale miały problemy z organizacją, traciły mnóstwo bramek po kontratakach i stałych fragmentach gry.

Mówiliśmy o pana piłkarskiej karierze. Doświadczenie ogromne, ale trenersko dopiero pan zaczyna. Co pan odpowie kibicom rozczarowanym, że trafia do Płocka szkoleniowiec, który dopiero będzie się uczył fachu?

Kibice nie mają się czego obawiać. Znam się na piłce, znam się na piłkarzach. Ktoś może mi zarzucić, że tu odszedłem po trzech miesiącach, tam po czterech. Ale w klubach, w których do tej pory pracowałem, miałem bardzo mało czasu, a do wymiany był praktycznie cały zespół. Myślę, że żaden trener na świecie przez cztery miesiące nie zmieni filozofii drużyny. Taki jestem – chcę ładnego grania w piłkę. Samym przeszkadzaniem przeciwnikowi nie zbliżymy się do poziomu Europy. Jeżeli będziemy patrzeć tylko i wyłącznie przez pryzmat wyniku, żaden polski zespół nie zrobi kroku do przodu. Mogę podać przykład trenera Mamrota, którego doskonale znam z I ligi. Wiem, jak jego zespoły grają. Okazało się, że grając ładnie w piłkę można zdobyć wicemistrzostwo Polski i to w pierwszym sezonie pracy w klubie.

Czy ma pan taką pewność po rozmowach z dyrektorem Masłowskim, że zaufanie do pana wizji utrzyma się, jeżeli początek pracy będzie bez zadowalających wyników?

Jestem przekonany, że Wisła potrafi wytrzymać trudne momenty. Kiedy mnie zwalniano z Podbeskidzia, trener Brosz i jego Górnik Zabrze byli w tabeli I ligi niżej ode mnie. Potem złapali serię i zdołali awansować do ekstraklasy. Dzisiaj są w europejskich pucharach. Tam presję wytrzymano. Oczywiście nie mam do nikogo z Arki czy Podbeskidzia pretensji. Wynikowo mi tam nie wyszło, ale dostaję sygnały, że zostawiłem tam dobre wrażenie. W każdym klubie potrafiłem wyciągnąć anonimowych zawodników z rezerw i drużyn juniorskich. Dzisiaj mam z tego satysfakcję. Choćby przykład Igora Sapały. Nie łapał się w IV lidze, ale ja go znałem od dziecka, bo występował z moim synem w Polonii Warszawa. Od razu wziąłem go do Ząbek, co zaawansowało transferem do ekstraklasy.

To już historia. Teraz chcę potwierdzić swoją wartość w Wiśle. Tutaj zespół jest już gotowy. Kiedy z Dolcanem Ząbki mieliśmy szansę powalczyć o awans, była podobna sytuacja – również tylko drobne retusze, zamiast rewolucji kadrowej. Tam udowodniłem, że jednak nie jestem słabym trenerem. Ale nie chcę się przechwalać. Mam zamiar przemówić wynikami na boisku.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 17.07.2018 14:53 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 29
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

Dariusz Dźwigała, 268 spotkań w ekstraklasie, piękna kariera, reprezentant takich zespołów jak Pogoń Szczecin, Star Otwock czy Hetman Zamość. Zapisał się nawet na piłkarskich kartach za granicą grając u naszych serdecznych żydowskich przyjaciół z Hapoelu

Kristof.
Kristof.

Niestety Panie trenerze,ale warsztat to ma Pan slaby.Nie liczac warsztatu samochodowego ktory jest o wiele bardziej funkcjonalny od Pana umiejetnosci.Dla Pana max to 2 liga na Grenlandii lub Antarktydzie.Jedynie co fajne to miasto Plock.Bedzie Pan mogl odwiedzic restauracje o nazwie Akapit gdzie serwuja niesamowite drinki.Jedzenie tam niestety taki sobie.A wiadomo,jak sie wypije to trzeba by cos wpierdolic na ruszto.Z tym tez nie bedzie problemu w Plocku bowiem jest tam bardzo przytulna knajpka o nazwie Karczma na Grodzkiej.Jest tam tam ogromny wybor dan i zeby przegladnac cale menu to niewystarczylo by nam czasu i wyszlibysmy glodni.

LordInfamous
LordInfamous

W sumie to co robić w 120 tysięcznym miescie? Chyba tylko jeść i pić

LOBO
LOBO

Kurwa, ale ty jestes kaleki umyslowo.

m_ds1973
m_ds1973

Ładnie zjebem umysłowym trzeba być, aby hejtować ten ruch. Macie kurwa gościa, który wie o co cho w zawodzie, z dośw. piłkarskim, a ten będzie pierdolił kocopoły, bo mu się chuj wie co nie podoba w nowym trenerze. Ogarnij się Wiesławie i nie popełniaj dalej tych błędów młodości.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Morda i nos takie niewyjściowa, polacka i chłopska, że można od razu stwierdzić, że gość do inteligentnych nie zależy.

LordInfamous
LordInfamous

To nie konkurs piękności tylko piłka nożna
Chociaż to fakt, jest brzydki

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Tu nie tyle chodzi o poziom urody, bo to akurat skutek uboczny, ale w tej mordzie od razu widzę takie chłopskie, trochę ukraińskie pochodzenie. Czyli intelektualne zero. Jak ta liga ma się rozwijać, jak trenerami zostają tumany?

LordInfamous
LordInfamous

„trochę ukraińskie pochodzenie.”

Bardzo poważne oskarżenie pod adresem pana Darka, masz na to jakieś dowody?

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Każdy Ukrainiec ma wielkie czoło, że Jumbo Jety mogłyby na nim lądować, szeroki nos oraz wygląda jakby był wiecznie wkurwiony lub zjarany.

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

I znów zebrało się dwóch ksenofobów-imbecyli, którzy jęczą o Ukraińcach.

LordInfamous
LordInfamous

O, a ten znowu swoje. Nawet słowem o nich nie wspomniałem, chyba masz już jakieś przewidzenia od tej nienawiści

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Skoro twierdzisz, że bycie Ukraińcem to „bardzo poważne oskarżenie” to masz coś z głową.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

@PuszkinZjeb
Śmieciu, jestem z pochodzenia w 1/8 Ukrem. Mimo, to nie mam kija w dupie i uważam, że jest to jeden z najbardziej kurewskich narodów na świecie, przepełniony nienawiścią i zakompleksieniem. Podobnie do Polaków!

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Podsumowując: jesteś debilem.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Raczej twój stary, głupi podlacki śmieciu!

DrMabuse
DrMabuse

A co masz, że aż tak na mózg wpływa?

Spektakularny
Spektakularny

Haha

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Chcę od tyłu, niski pressing.
Ok – odpowiedział Dario.

Skandaloza
Skandaloza

ciekawe kiedy trenerem zostanie Kaziu Węgrzyn, bo to mniej więcej taki sam poziom 🙂

Spektakularny
Spektakularny

Wskoczyl i zaraz wyskoczy z trenerskiej karuzeli. Można gadac o wizji i zaufaniu, a i tak wszystko zawsze kończy sie tak samo

egzekutor_77
egzekutor_77

Ale Adasia w sumie trochę szkoda – powinien szybko z Płocka spierdalać.. w szatni ma na start przejebane.. nikt nie uwierzy, że nie będzie tacie z ucha strzelał… cokolwiek z szatni wyjdzie – będzie od razu na niego..

Takata
Takata

Bardzo dobry trener. Do jego plusów na pewno można zaliczyć:
– Przeniliwy, wręcz świdrujący wzrok. Żaden piłkarz nie będzie w stanie go zrobić w bambuko
– Umiarkowanie w słowach i gestach. Nie robi ani nie mówi nic bez powodu.
– Sztywny kręgosłup.
– Umiejętność słuchania bez przysłowiowego wpier…lania się
– Mruga rzadziej niż przeciętna osoba. Dzięki temu widzi więcej i nie ryzykuje tego, że przegapi jakąs istotną boiskową sytuację.
Na co załączam dowód.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kondredd
Kondredd

Dokładnie, 3 punkty z Legią na Łazienkowskiej zimą też pewnie były w ramach braterskiej współpracy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

NflFan
NflFan

No to młody dzwigała ma przejebane. Z szatnią już sztamy nie będzie, bo nikt przy nim nie powie przecież że trener hujowy.

Weszło
29.11.2020

Tyson kontra Jones: definitywnego rozstrzygnięcia nie było

Mike Tyson (50-6, 44 KO) i Roy Jones junior (66-9, 47 KO) dopięli swego. Wbrew wszelkiej sportowej logice w Los Angeles wyszli do ringu i stoczyli pojedynek, do którego nigdy nie doszło gdy byli zawodowcami. Walka długimi fragmentami była festiwalem klinczy, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Po ośmiu rundach ogłoszono remis, ale […]
29.11.2020
Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020