post Avatar

Opublikowane 15.07.2018 22:23 przez

redakcja

Robert Lewandowski w ostatnich dniach zwierzył się Playboyowi, że na boisku przeszkadza mu nawet jeden źle ułożony włos, takim jest właśnie perfekcjonistą. Oczywiście rozumiem, że to część reklamowego dealu i tak dalej, nawet nie jestem skory do przesadnego wyśmiewania tej wypowiedzi, ale dość niespodziewanie na finiszu mundialu włosy stały się istotnie tematem do poważnych analiz. 

Raymond Domenech, były selekcjoner Francji, powiedział bowiem kiedyś o Paulu Pogbie, że nigdy nie będzie prawdziwym liderem na boisku, a wie to dlatego, że żaden z prawdziwych boiskowych liderów nigdy nie nosił takich idiotycznych fryzur, jak stary Paul Pogba.

Na rosyjskim mundialu, pośród błyskawic Lewandowskiego, makaronu Neymara i brody Leo Messiego, nowy Paul Pogba, zresztą razem z resztą kolegów z reprezentacji Francji, wyglądał bardziej jak pracownik banku niż raper. Wymyślne fryzury, z których słynęli i Griezmann, i Pogba, na czas mistrzostw zamieniły skromniutkie i grzeczne uczesania, bardziej w stylu N’Golo Kante, urodzonego pracusia, który prawdopodobnie w wolnych chwilach myje kolegom samochody.

Oczywiście jeszcze mnie nie pogrzało i nie zamierzam udowadniać, że Polska na tym mundialu przegrała podczas wizyt u fryzjera, natomiast jeden ze złotych medali wręczanych dziś francuskiej ekipie powędruje od razu do stylisty tej drużyny, który na mistrzostwa doradził im klasyczne krótkie ścięcie. Los jednak chciał, że właśnie w tych włosach można się dopatrzyć tego, co było największym sukcesem drużyny Didiera Deschampsa. Banda gości przyzwyczajonych do grania po swojemu, została bardzo konsekwentnie, niemal brutalnie zmuszona do podporządkowania się drużynie. Grupa, która mogłaby bez trudu podmienić wykonawców na Hip-Hop Kempie, tym razem została fizycznie sprowadzona do roli wojskowych rekrutów, równiutko wystrzyżonych, a następnie nauczonych równego kroku defiladowego.

Armia to zresztą wyjątkowo odpowiednie słowo na zespół Deschampsa. Nawet w starciu z Chorwatami było to wyśmienicie widać, frustrowałem się, jak każdy sympatyk Vatreni, ale trudno nie było przez zaciśnięte zęby nie syczeć słów podziwu dla pomocy i obrony Francuzów. Byli dokładnie jak żołnierze na wojskowej paradzie – dwa kroki w lewo, dwa kroki w prawo, sprint do przodu, sprint do tyłu, w prawo zwrot, w lewo zwrot. Imponująca synchronizacja, zgranie, karność. O ile część zawodników nadawała się do takiej gry wyśmienicie – wśród nich Blaise Matuidi czy N’Golo Kante, o tyle Paul Pogba to wyzwanie wagi ciężkiej.

Tymczasem on niemal cały turniej grał tak jak dzisiaj. Błyskawiczna i nieoczywista decyzja, ale jeszcze lepsze jej wykonanie – dalekie podanie na dobieg do Kyliana Mbappe. Chwilę później sprint za młodym kumplem, by dogonić go przed polem karnym, gdy piłka była już u Griezmanna. Pierwszy strzał wprawdzie zablokowany, ale poprawka już idealna. Może nieco za blisko Subasicia, ale ważne, że weszło. Trzeci gol, który dobił Chorwatów, chwilę później ci żywiołowi i nieustępliwi goście w biało-czerwonej szachownicy przeprowadzili bodaj najgorszy atak pozycyjny turnieju, gdy po kolei bezradnie rozkładali ręce aż trzej zawodnicy. To Pogba zażegnał ich nadzieję na zwycięstwo, to akcja rozpoczęta i zakończona przez piłkarza Manchesteru United przekreśliła wszelkie szanse na doprowadzenie do dogrywki.

Ale to było tak naprawdę ukoronowanie tego turnieju, w którym Pogba nie celował w zagrywki rodem z konsoli, w wymyślne cieszynki, ekstrawaganckie zagrania, bezczelne próby dryblingów czy podań. Zamiast kilku pojedynczych błysków – do czego nas przyzwyczaił – mieliśmy nieprzerwaną, ciągłą solidność.

Oczywiście, nie tego normalny kibic oczekuje w futbolu, o wiele bardziej widowiskowi byli choćby Hazard czy Modrić, może i drugi szereg, Coutinho albo nawet – ha – Inui z Japonii, dopóki grał w turnieju. Jednak tym większe słowa podziwu dla Deschampsa i całej drużyny Les Bleus. Przecież to nie było wcale rozwiązanie oczywiste. Gdy w przodzie masz tyle piłkarskiej jakości, że w domu zostają Lacazette, Benzema, Martial czy Coman – naturalna wydaje się odważna gra do przodu, bezustanny atak, maglowanie obrony przeciwnika, dręczenie jej i strzałami z dystansu Pogby, i dynamiką Griezmanna, i skrzydłami, po których hasają Dembele i Mbappe, wreszcie rosłym Giroudem. Tu aż chciało się krzyczeć w rytm Marsylianki – marsz, marsz, marsz, do boju, marsz!

Wydawało się zaś, że Deschamps ciągle im krzyczał – synku, spokojnie, nie kop pana, bo się spocisz. Na ławkach przesiadywali goście, którzy w wielu innych drużynach robiliby za gwiazdy, a Francja na luzaku spacerowała sobie po kolejnych rywalach. Gdy walczyli z Australią w taki sposób, że naprawdę przestawałem wierzyć w ich trzy punkty w tamtym meczu, napisałem na Twitterze, że jedenastka nieobecnych chyba nie zagrałaby gorzej. Byliby w niej Payet, Rabiot, Kurzawa, Digne, wspomniana wcześniej czwórka i Australia nadal nie miałaby większych szans. Ale potem okazało się, że w tym jest metoda. Że ten obrzydliwy mecz z Danią, absolutnie niezjadliwy, zniechęcający do oglądania futbolu, to po prostu kolejny szczebelek na drabince. Nie rozckliwiasz się nad nim, nie modlisz, nie świętujesz hucznie, jeśli uda ci się na niego wejść. Po prostu, kroczek, kroczek, kroczek. Aż na sam szczyt.

Z Chorwacją po 45 minutach stwierdziłem – albo wygra futbol, albo Francja, nie ma innej drogi. Francuzi oddali jeden strzał, z karnego, a zdobyli dwie bramki, zresztą obie w co najmniej kontrowersyjnych okolicznościach. Po przerwie jednak wystarczyły dwa przyspieszenia, kilka akcji w mocniejszym tempie i nawet ci dzielni Chorwaci zaczęli się gubić. Główną rolę odegrał tu Pogba, spinając turniej klamrą. Zaczęło się przecież od Australii – to on dał tam prostopadłą piłkę, po której Australijczycy musieli faulować we własnej szesnastce, a potem on zrobił całą robotę przy zwycięskim trafieniu.

Ten mundial zapamiętam przede wszystkim jako wielką przygodę Chorwatów, tak jak z 1998 roku pamiętam w pierwszej kolejności Sukera przygryzającego brązowy medal, a nie jedenastkę Francuzów. Pewnie na dźwięk „mundial 2018” pamięć będzie mi jeszcze podsuwała te niesamowite dryblingi Hazarda czy wąs Stanisława Czerczesowa. Ale jeśli będę miał wspomnieć, co zostało mi w głowie z drużyny, która wygrała cały turniej, odpowiem: to, co na ich głowach.

Już jeden z moich ulubionych raperów przekonywał: fryzura na rekruta, dresy Lacoste. Jak Griezmann, jak Kante.

Jak Pogba.

JO

Fot. FotoPyK

Wielkie dzięki za te cztery tygodnie, wszystkie poprzednie odcinki mundialowego bloga możecie znaleźć tutaj. Bardzo zaskoczył mnie ich pozytywny odbiór – totalnie nie byłem na to przygotowany. Szacuneczek i do środy.

Opublikowane 15.07.2018 22:23 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

No to jeszcze raz. „Defensywna” Francja w rundzie pucharowej wbiła rywalom 11 goli
Urugwaj z Belgią nawet nie pierdnęły, Chorwaci wbili po wolnym oraz babolu Hugo
Tak naprawdę jedyne bramki na Mundialu z gry to stracili z Argentyną, gol Di Marii i w końcówce Aguerro
Też zauważyłem odmianę na głowie Antosia i Pogbusia, niby takie nic, no bo co kogo obchodzi ich styl czy wygląd ale pokazuje na czym były skoncentrowane ich umysły przez ostatni miesiąc
Ludzie się zachwycają duetem stoperów(i słusznie) a ja przypominam, że do Rosji powołania nie otrzymali Lenglet i Laporte. Już samo znalezienie się w kadrze Trójkolorowych to wyróżnienie, nie wystarczy tylko wymiatać w swoim klubie, musisz jeszcze pasować do koncepcji DeDe

Olala
Olala

Dało się przeczytać, i tutaj i po całości.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Ale jednak moglibyście wyśmiać tą wypowiedź Lewego że nie może dobrze grać jak mu odstaje choćby jeden włos, bo to tak idiotyczne że szkoda gadać.
Po przeczytaniu pierwszych słów tego wywiadu myślałem że Lewy mówi to z ironią w kierunku hejterów, ale nie, on na serio nie może się skupić na dobrej grze gdy ma źle ułożoną fryzurę.
Ciągle jeszcze trwały mistrzostwa z których wypierdoliliśmy w iście żenującym stylu a ten wyskakuje z takim wywiadem, nie wiem co gorsze: palec w dupie czy to?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
LordInfamous

Podobno cała akcja z podbiegnięciem do Ann po wpierdolu od Senegalu była ustawiona przez kontrakt reklamowy z firmą szamponową, są nawet zdjęcia Borka z mamą Klary na stadionie oraz twitty Hajty w związku z tą akcją
Chyba nawet jest to sponsor jednego z programów na jutubie, który prowadzi Borek bo była ich reklama przed wejsciem i nawet sam Mateusz hehe żartem wspomniał do Hajty „zdrowa skóra, modna fryzura he he”

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Dobry art. Modric też nie potrzebuje fryzurek i tatuaży, żeby być gigantem futbolu. To wszystko są ozdobniki dla gawiedzi. A na końcu liczy się tylko futbol.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

danek.michalowski@gmail.com

Dla Ciebie szacunek. Fajnie się to czytało. Pozdrówka i idź dalej tą drogę!

maniuuu
maniuuu

grizman ten zjebany fryc co mial to zmienil juz dawno a nie na turniej

Kanapowy Janusz
Kanapowy Janusz

Coś w tym jest. Dlatego najlepszymi graczami z Polski na tych mistrzostwach był Pazdan i Kurzawa.

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

JO? Pozytywne zaskoczenie. Chyba za wczesnie postawilem na kims krzyzyk. Chyba, ze ktos z redakcji wisial Ci przysluge…

Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020