post Avatar

Opublikowane 15.07.2018 21:29 przez

redakcja

Może ma sześć, a może osiem lat. Niewykluczone, że po raz pierwszy znalazł się za granicą na meczu piłkarskim. Nazywa się Jean, Pierre, Didier albo tak, jak się teraz nazywa dzieciaki we Francji. Z jego twarzy można wyczytać, że to najpiękniejszy dzień życia. Jego najważniejsze chwile spędza siedząc na ramionach swojego ojca. Ten także jest wniebowzięty. Zarazić syna pasją do tego stopnia, że zawstydza nią nawet jego samego – jest to tak zwany wynik ponad stan.

Młody chłopak ma na głowie perukę, a w ręku wielki, kartonowy puchar świata. Większy niż on sam. Z tłumu kilkuset rozśpiewanych Francuzów wyróżnia się najbardziej – w końcu dzięki „przedłużeniu” w postaci własnego ojca jest najwyższy. Kilkuminutowa pętla pieśni „Allez les Bleus” właśnie dobiega końca. Rodzi się potrzeba, by ktoś zarzucił nową przyśpiewkę.

Gdy zabiera się za to nasz sześcioletni Pierre bądź Didier, wygląda to co najmniej karkołomnie. Kilkuset fanów w trójkolorowych strojach podłapuje jednak to, co proponuje cieniutkim głosikiem mały chłopaczek. Przez najbliższe kilka minut staje się on zapiewajłą i czuje się w tej roli jak ryba w wodzie. Potrafi uciszyć tłum, potrafi podjudzić, kiedy trzeba, zna przyśpiewki. Ma wyraźny posłuch.

Dla mnie – postronnego widza – to jeden z najbardziej uroczych obrazków, jakie widziałem na tych mistrzostwach. Dla Francuzów dopiero początek fantastycznych chwil, jakie ich czekają.

DSC02866 DSC02860

***

Ktoś powiedział kiedyś, że finały są nudne. Ów człowiek był bardzo zagubiony.

Temu finałowi bardzo daleko było od słowa „nudny”, nawet jeśli jego zwycięzcę przez większość spotkania można było opisywać słowem „bleeeeeee” (z francuskiego – les Blues). Gdyby płacono za odgadnięcie scenariusza, jaki obierze początek meczu, wielu ludzi świętowałoby właśnie zdobycie fortuny. Francja zaproponowała Chorwatom identyczną grę, co z Belgią, po której Thibault Courtois grzmiał w mediach o „Francji grającej jak Panama”. Taktyka Adama Nawałki (niski pressing), dyscyplinka, posiadanie piłki na poziomie 35 procent. Wielki potencjał ofensywny? Niby jest na boisku, ale tak naprawdę jeszcze w garażu.

A później otwierająca bramka po stałym fragmencie gry. W identyczny sposób Francuzi napoczynali Urugwaj (strzelcem Varane) oraz Belgię (Umtiti). Dziś – gdy stoperów już zabrakło – w rolę darczyńcy wcielił się Mario Mandżukić. Chorwacja znalazła się wtedy w swoim naturalnym środowisku – jak zwykle przyszło gonić jej wynik i jak zwykle w tej roli się odnalazła (choć do czasu).

Jakby wyglądał ten mecz, gdyby Chorwaci nie mieli w nogach jednego meczu więcej? Można gdybać.

DSC02834 DSC02827

Dziś nie dało się jednak im nie kibicować. Większość postronnych widzów była właśnie za nimi. Leży Francuz? Gwizdy. Chorwacja idzie z akcją? Wrzawa. Jedni śpiewali na trybunach „Croatia”, drudzy „Hrvatska”, trzeci jeszcze inaczej i wychodziła z tego zbitka brzmiąca mniej więcej jak „Choaeaeotia”. Doping postronnych kibiców mających dziś serce w kratkę był tak głośny, że przebijał doping Francuzów. To jeden z nielicznych meczów, w którym Rosjanie nie decydowali się na swoje „Rassija! Rassija!”.

Zastanawiałem się, z czego wynika zajebistość tej drużyny, ale szybko dali mi odpowiedź jej bohaterowie. Pierwsze dziesięć minut gry – Luka Modrić dwukrotnie fauluje pod polem karnym rywala próbując ułańskiego pressingu. Chwilę później na tyłku za Mbappe jedzie Rakitić i odzyskuje piłkę. Gdy futbolówka idzie do bramkarza, który ma w planach poczekanie na napastnika i złapanie jej – któryś z Chorwatów zawsze szybciutko po nią wybiega (i nie, nie truchtem, najlepszym dowodem tych słów zresztą druga bramka). Zajebistość Chorwatów polega moim zdaniem na tym, że jej największe gwiazdy zmieniają się największych boiskowych chamów (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

DSC02871 DSC02829

Francji dopisało szczęście – Mandżukić strzelił sobie sam, w ręce Perisicia jest ich niewielka zasługa – i Francja nie grała tak, że szczęka opadała do podłogi. Jednocześnie to ta sama Francja, która w fazie pucharowej wyrównała strzelecki wynik Niemców sprzed czterech lat (jedenaście trafień), jako jedyny zwycięzca w historii mundiali nie „splamiła się” dogrywką, a w finale stworzyła najlepszy spektakl od 1966 roku. Drużyna wybitnie niejednoznaczna.

Albo po prostu… turniejowa? Francja podczas tych mistrzostw nie szukała fajerwerków, szukała sposobu. Nawet jeśli nie rzucała na szalę całego ognia, była w tym swego rodzaju demonstracja siły. Na zasadzie: mamy najwięcej wojska i moglibyśmy was załatwić w tydzień, ale wolimy uformować szyki, zminimalizować straty i poczekać na przeciwnika. Wygrać mniej efektownie, ale pewniej.

Francja wygrała ten mundial naprawdę pewnie. W fazie grupowej nie wrzuciła nawet trójki, a w fazie pucharowej nie wymknął jej się spod kontroli żaden mecz. Ten dzisiejszy miał potencjał na to, by spod kontroli się wymknąć – naprzeciwko musiałaby stać jednak drużyna, która stanowi mniejsze zagrożenie dla samej siebie.

***

DSC02854 DSC02840

Moskwa ma piętnaście linii metra. Wiele z nich się ze sobą przecina. Oznacza to, że niektóre linie są usytuowane naprawdę głęboko. Droga ruchomymi schodami ze stacji Sportivnaya trwa – na oko – jakieś dwie minuty. To zwykle wtedy odpisuję na zaległe wiadomości albo przeglądam, co nowego w mediach społecznościowych. W skrócie – raczej się nudzę.

Dziś – po ponad miesiącu spędzonym w Rosji – droga schodami po raz pierwszy była ciekawa. Metro zostało opanowane przez Francuzów, którzy w drodze na stadion śpiewali ile sił w płucach, co w dość zamkniętym pomieszczeniu kreującym pogłos dawało niesamowity efekt. O efekt wizualny zadbały powiewające flagi, które po meczu kibice przekazali piłkarzom.

Chorwackich fanów było więcej i oni opanowali raczej centrum. Styl kibicowania mają podobny do naszego – przyśpiewki raczej na podobną nutę, w puencie jednej z popularniejszych znalazło się sformułowanie „ekipa pijana”, co udowadnia fakt, że pomysły na umilenie oczekiwania na mecz mają podobne do nas.

DSC02826 DSC02828

Przebijają nas jednak w kluczowym aspekcie – ich stroje to jeszcze większa januszeria. Najbardziej komiczny element? Czepek z wyciętymi nausznikami, oczywiście w biało-czerwoną kratę. Drugi ciekawy pomysł zastosowania kraty – wymalowanie nią ucha. Kapelusze, korony dla kobiet, krata od stóp do głów – czasami ma to swój urok, czasami pachnie groteską.

Chorwatów należy jednak docenić, bo okazali wzorową mobilizację. Ich czteromilionowa populacja przy 67-milionowej Francji wypada blado – mimo to przybyli do Moskwy w grupie o wiele liczniejszej i o wiele głośniejszej.

***

Ten mundial był tak fajny, że nawet ceremonia zamknięcia nie wyglądała jak największa tandeta, mimo że znalazło się na niej połączenie ludzi z telewizorami na głowach, grającego na bębnie Ronaldinho i „Kalinki”. Całość wyszła dość estetycznie – wrażenie robili zwłaszcza wspomniani ludzie z telewizorami na głowach, którzy byli rozsiani po całym stadionie, ale potrafili parokrotnie ustawić się w idealnym szyku i wyświetlić na wspólnie utworzonym ekranie najlepsze akcje turnieju albo tekst piosenki. Gdyby do finału dostała się Belgia, można byłoby podejrzewać organizatorów o kryptoreklamę (jedna z sieci obiecała klientom zwrot kasy za telewizory, jeśli Belgia strzeli co najmniej 16 goli).

Po raz pierwszy podczas tego mundialu na murawę wbiegli kibice – przebrani byli za komików i wyprowadzeni zostali staropolską metodą „wleczone”. Na tym mundialu było zatem już wszystko, nawet Władymir Putin wręczający Francuzom trofeum, co z jednej strony podkreśliło rangę wydarzenia, z drugiej je wydłużyło, bo dotransportowanie tak ważnej osobistości wymagało dochowania największych środków bezpieczeństwa.

Na tym mundialu brakowało tylko dziada z babą i niedźwiedzia. Ale nie mówiłem tego głośno, bo jeszcze całe trio wpadłoby na murawie i zatańczyło do „Kalinki”, co nie musiałoby się dobrze skończyć.

Tak samo jak dobrze nie zakończył się – z mojej perspektywy, kibicowałem Chorwacji – dzisiejszy finał. Podczas wręczenia trofeum rozpadał się rzęsisty deszcz. Nawet niebo płakało, że Francja, a nie Chorwacja.

3O2JqwX

Opublikowane 15.07.2018 21:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

ha ha
„Francja grała jak Panama”
Panie Kurtuła, Francuzi mieli poza tym rożnym jeszcze z 4 świetne okazje do zdobycia gola a Wy? Nawet nie pierdnęliście, co za typ śmieszny
Allez!!!
A patrząc na potencjał Trójkolorowych to wcale się nie zdziwię jeśli za 4 lata obronią tytuł

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wpolowiepelny
Wpolowiepelny

Multikolorowych.

testkonto
testkonto

Już po pierwszych słowach tytułu wiedziałem, że to Jakub Białek.

irman
irman

Jak wyglądałby mecz gdyby Chorwacja nie zagrała w sumie jednego meczu więcej? Może kurwa tak „wspaniała” i grająca „romantyczny” futbol drużyna, mogłaby ograć w regulaminowym czasie takie potęgi jak Dania i Rosja? To wystarczyłoby żeby mieć podobną ilość minut jak Francuzi. Skoro się jednak przez 80% turnieju grało padlinę (jak na poziom finału mistrzostw) i czołgało przez kolejne fazy turnieju, to sprawiedliwość w końcu musiała przyjść. Zresztą na zmęczonych to mi Chorwaci dzisiaj nie wyglądali.

desjudi
desjudi

Jakub Białek z Moskwy – rewelacyjna, emocjonująca relacja z zaplecza mundialu. ŚWIETNA ROBOTA! To jest coś, co naprawdę odróżnia Weszło. I chyba o to chodzi, c’nie?

Wpolowiepelny
Wpolowiepelny

Podpisuję się pod kolegą. Czytam was prawie od początku istnienia regularnie, a, że nie miałem tyle czasu by w trakcie mundialu przeczytać cały ten wysyp artykułów, który publikowaliście dlatego zawsze zjeżdżałem na dół artykułu i najpierw robiłem selekcje autorów, a tego Pana zawsze miałem pod ‚must-read’. Dobra robota Panie Jakubie! Teraz tylko już niebo limitem!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

Piłkarze chorwaccy zostali pokonali za ich niezwykłą waleczność, ambicję, niezłomność i wspaniałą kondycję. Co nie zmienia faktu, że mam wrażenie, że Francja wygrała cały turniej nawet się nie pocąc, cały czas jadąc na jedynce, nie napotykając godnego siebie przeciwnika, grając wyjątkowo oszczędnie. Tak ja w życiu: romantyzm przegrywa z profesjonalizmem.

repek20
repek20

„jako jedyny zwycięzca w historii mundiali nie „splamiła się” dogrywką,” co to za bzdura….bez sprawdzania z pamięci- niby z kim grała dogrywkę brazylia w 2002 ????

repek20
repek20

mś bez dogrywki: argentyna 86; włochy 82, niemcy 74 itd. ten ktory to napisal nadaje sie do zwolnienia….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

repek20
repek20

jak powyzej kolega napisal….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MariannaZMarymontu
MariannaZMarymontu

Gdy w Waszej n-tej relacji z rzędu czytam o głębokości peronów metra przypomina mi się, że warto jeszcze w tym miejscu wspomnieć, że Paulinho z Brazylii był kiedyś piłkarzem ŁKS!!!!

Poziom w tym roku słabiutki – w 2016 r. z EURO było o niebo lepiej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SzalonyWladek
SzalonyWladek

Gdyby autor miał trochę więcej wiedzy o śwecie, to może by wiedział, że w ten „komiczny czepek z wyciętymi nausznikami” to element wyposażenia zawodnika waterpolo (ciekawe, co to?), w którym Chorwacja jest potęgą.

Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Poręba: „Trener powiedział mi: talentem nie będziesz grał”

Łukasz Poręba to kolejny młody zdolny z akademii Zagłębia Lubin. Debiutował w lidze jako osiemnastolatek, ale młodzieżowiec z rocznika 2000 dopiero w tym sezonie zaczął grać bardzo dużo – środkowy pomocnik w lidze zagrał dwadzieścia sześć razy, z czego blisko połowę meczów od pierwszej minuty. Dlaczego nowe pokolenie polskich piłkarzy nie ma kompleksów wobec rówieśników […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

1997 – ten rocznik to kłopoty

Przed sezonem mieliśmy szereg obaw w związku z nadchodzącym przepisem o młodzieżowcu, ale dziś trzeba stwierdzić, że przyniósł on polskiej piłce wiele dobrego. Gdyby nie przymus, pewnie nie ujrzelibyśmy kilku ciekawych chłopaków, a polskie kluby nie liczyłyby gotówki ze sprzedaży swoich talentów, która nastąpi wkrótce. Jest jednak jeszcze druga strona medalu – dla wielu chłopaków […]
13.07.2020