Russia Today: Dlaczego Lewandowski grał tak słabo? Bo jest zbyt przypakowany

Damian Smyk

Autor:Damian Smyk

07 lipca 2018, 14:48 • 3 min czytania

Reklama
Russia Today: Dlaczego Lewandowski grał tak słabo? Bo jest zbyt przypakowany

Trudno nam polemizować z facetem, który zna się na rzeczy i który teoretycznie ma pojęcie na temat fizjologii w sporcie. Ale równie trudno kupić nam gadkę Ryszarda Szulca, że Robert Lewandowski zawiódł na mundialu, bo… jest zbyt przypakowany.

Reklama

Teraz Robert Lewandowski bardzo się rozbudował, wygląda jak kulturysta, ciężarowiec, jest bardzo mocny, zwiększył muskulaturę, ale stracił przy tym koordynację. Przesadził z przygotowaniem siłowym, to zaburzyło jego koordynację, to zaburzyło jego czucie piłki. To też jeden z powodów, dla których tak wypadł kapitan i cały zespół na mundialu – mówi na łamach polsatsport.pl Ryszard Szulc, fizjolog i były współpracownik Adama Nawałki.

Niby gość jest wykształcony w kierunku fizjologii, nie pracował byle gdzie i ma pewną renomę, ale nie możemy oprzeć się wrażeniu, że po prostu opowiada bzdury.

Po pierwsze – ciężarowcy wyglądają zdecydowanie inaczej niż Robert Lewandowski. To niby pierdoła, ale jednak ukazuje, że Szulc nieco płynie w swoich porównaniach.

Po drugie – jakoś nie chce nam się wierzyć, że Lewy w ciągu dwóch tygodni przygotowań na mundial dowalił kilka kilogramów mięśni i nagle stał się pokraką. Bo przecież w Bayernie grał ten sam Lewandowski, z tą samą mięśniową zbroją, z takim samym czuciem piłki. I tam muskulatura mu nie przeszkadzała, a w Rosji nagle zaczęła. No, nie trzyma się to kupy.

Reklama

Po trzecie – przecież nawet na tym turnieju oglądamy zawodników cięższych i silniejszych od Lewandowskiego, którzy doskonale radzą sobie z piłką przy nodze. Ot, chociażby Romelu Lukaku. 191 centymetrów wzrostu, 94 kilogramy wagi. I biega, drybluje, strzela. Cristiano Ronaldo też jest obudowany potężnymi mięśniami z każdej strony, a mimo to daje radę.

Fachowcami nie jesteśmy, ale coś nam się zdaje, że po prostu ktoś chciał być tutaj kontrowersyjny na siłę…

***

Jakie było wasze najdroższe piwo w życiu? Pewnie to, za które musieliście zapłacić mandat, bo piliście je w parku czy innym miejscu publicznym. W podobnej sytuacji znalazł się Dejan Lovren, który w przerwie meczu z Danią wypił na boisku Red Bulla. A że austriacki koncern nie sponsoruje mundial i – co więcej – jest konkurencją dla firm, które wspierają kasą mistrzostwa, to FIFA wymierzyła Chorwatowi karę. Za kilka łyków cukru z kofeiną będzie musiał zabulić 70 tysięcy franków szwajcarskich.

Reklama

***


***

Reklama

Piękna okładka”De Standaard” po wczorajszym ćwierćfinale Belgii z Brazylią…

… i równie kapitalna okładka „Timesa” przed starciem Anglii ze Szwecją.

Reklama

***

I na koniec bodaj najciekawsza statystyka całego mundialu. Fajnie, że Hazard zaliczył mnóstwo dryblingów. Interesujące jest to, że Lukaku wygrał trylion pojedynków i zjadł krowę z kopytami. Że Zieliński miał pół celnego podania w pole karne. Ale nas najbardziej nurtowało pytanie – ile czasu Neymar przeleżał na boisku. No i wyszedł niecały kwadransik leżakowania. Czy się stoi, czy się leży…

14

Reklama

fot. FotoPyk

Damian Smyk

Pochodzi z Poznania, choć nie z samego. Prowadzący audycję "Stacja Poznań". Lubujący się w tekstach analitycznych, problemowych. Sercem najbliżej mu rodzimej Ekstraklasie. Dwupunktowiec.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama