post Avatar

Opublikowane 27.06.2018 22:43 przez

Mariusz Bielski

Nie wiem jak wy – my spodziewaliśmy się nieco większych fajerwerków po Brazylii na tym mundialu. Może nie całych salw ogni bengalskich, lecz na pewno czegoś bardziej efektownego niż zimne ognie. No ale dobrze, mistrzostwa świata to nie koncert życzeń. Dla Canarinhos najważniejsze są wyniki i jeśli dzięki taka gra zaprowadzi ich aż do finału, nikt nie będzie miał prawa narzekać.

Bardziej niż efektowność, pragmatyzm wydaje się być slowem-kluczem do zrozumienia tej ekipy. Tite zawsze dbał o odpowiednią hierarchię względem stylu oraz rezultatów, gdzie ten pierwszy ma przychodzić dopiero na bazie skuteczności. A na nią akurat dzisiaj Selecao nie mogła narzekać. Być może to jest po prostu tak, że ta ekipa będzie rozkręcała się z meczu na mecz? Dziś też dopiero po czasie zawodnicy Titego złapali typowy dla siebie luz, próbując w drugiej połowie zagrań piętą w polu karnym rywala oraz sprytnych przerzutów piłki nad głowami kryjących ich obrońców.

Nawet Neymar wydawał się być lepszy na tyle Serbów niż podczas poprzednich meczów. Ale znów – nie jakoś wybitnie widowiskowy, tylko użyteczny dla drużyny. 9/14 wygranych dryblingów, aż 119 kontaktów z piłką, 4 kluczowe podania oraz asysta. Nawet jeśli gola nie strzelił, nie ma się nad nim co znęcać, wymagane minimum wykonał. 8 strat? Chyba można uznać je za wkalkulowane ryzyko względem jego stylu gry. Ciekawe natomiast, czy w najbliższej przyszłości frustracja nie narośnie w nim na tyle, by eksplodował? Zwłaszcza, że przegrał dwa pojedynki ze Stojkoviciem. Nie były to „setki”, lecz na tyle klarowne sytuacje, iż na pewno czuje niedosyt.

Wychowanek Santosu ma jednak ogromne szczęście, że nie gra już w drużynie z Jo, Evertona Ribeiro czy innych Tardellich, a na przykład z Coutinho. Naprawdę nie rozumiemy krytyki, jaką wystosował wobec niego chociażby Zico – że niby Phil znika na długie okresy. To paradoks, bo akurat on wydaje się być tym, który ciągnie zespół. Dzisiaj również był kluczowy, ponieważ po Neyu stanowił największe zagrożenie dla defensywy rywala. Nie sieknął co prawda typowego dla siebie rogalika, choć za ciasteczko posłane do Paulinho w 36. minucie mógłby otrzymać jakąś cukierniczą nagrodę. A jako że w tym samym czasie zaspał Kostić, były pomocnik ŁKS-u zawodnik Barcelony wpadł w pole karne i z łatwością pokonał Stojkovicia.

Serbowie nieco poważniej postawili się Canarinhos dopiero w drugiej połowie, co mimo wszystko nieco nas zdziwiło. Jasne, w porównaniu indywidualnym nie mają podjazdu do Brazylijczyków, aczkolwiek kwartet Tadić, Milinković-Savić, Ljajić oraz Kostić zdaje się mieć nieco większy potencjał, niż wskazywałyby na to statystyki. Łącznie uzbierali aż 135 minut bez celnego strzału na bramkę rywala – kryminał. I dzisiaj także wszystko było fajnie w ich wykonaniu praktycznie do momentu, w którym trzeba było komuś wystawić piłkę na strzał, lub właśnie samemu pokusić się o uderzenie.

Próba Mitrovicia z 60. minut najlepiej oddaje impotencję podopiecznych Mladen Krstajicia w tym spotkaniu. Alisson zrobił mu prezent źle obliczając trajektorię płaskiego dośrodkowania z prawej strony, wybił piłkę wprost na nogi napastnika, a ten, mając przed sobą leżącego golkipera, załadował prosto we wracającego Mirandę. Jeśli taka akcja jest praktycznie najgroźniejszą dla danej drużyny, no to wybaczcie panowie Serbowie – z czym do ludzi?

Mniej więcej 8 minut później Selecao postawiła stempel jakości, przypieczętowując tym samym swoją wygraną. Władcą przestworzy okazał się Thiago Silva, który – co jest wręcz nieco idiotyczne – znalazł się w doskonałej pozycji do strzału przy krótkim słupku, choć w pobliżu znajdowało się aż pięciu przeciwników. Okej, jeden co prawda wylądował na glebie, lecz i tak wykiwanie pozostałych należy pochwalić. Tym bardziej, że za moment Stojković musiał wyjąć piłkę z siatki, jednak on w tej sytuacji nie miał zbyt wiele do powiedzenia.

Nie był to zatem jakiś wybitny mecz, chociaż nudnym też byśmy go nie nazwali. Ot, taki do odhaczenia w gazetce do wpisywania wyników, który będzie można zapamiętać głównie dzięki podaniu Coutinho i nic więcej. Naprawdę poważne granie i schody – a raczej szczeble drabinki – zaczną się dopiero od 1/8, gdzie los skojarzył Canarinhos z Meksykanami. Ale to już historia na inną opowieść.

Brazylia 2:0 Serbia
Paulinho 36′
Thiago Silva 68′

Fot. NewsPix.pl

Opublikowane 27.06.2018 22:43 przez

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Brazylijczycy i Serbowie grali to co Engel nauczył Kałużnego jakieś 17 lat temu.

Marcin Sz
Marcin Sz

Tak Gol Paulinho to wypisz wymaluj taktyka polskiej reprezentacji z 2002

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Szkoda, że zespół który chciał grać w piłkę (Serbia) odpadł a Szwajcaria gra dalej, przepchnięta przez dwa błędy sędziów (pchnięcie Mirandy przy golu i zapasy w meczu z Serbią). Nie ma drużyny tak bardzo korzystającej na błędach sędziowskich jak Szwajcaria.

Kcramsib
Kcramsib

Portugalia?

LordInfamous
LordInfamous

Zbieranina gwiazdeczek, zero drużyny, gdyby Serbia była skuteczniejsza to mogła bez problemu wygrać, Meksyk ich rozpierdoli

Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS OD 12 LIVE! Kowal, Roki, Białek, Paczul zapraszają!

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020